pannamaga
04.04.05, 09:15
Witajcie,
W Krakowie od wczoraj czas zaczal plynac wolniej, zycie toczy sie wolniej,
spokojniej, w zadumie, ale nie smutku. Dziwne, jak latwo mozna przyswoic
mysle, ze codzienna gonitwa jest czyms normalnym i nie zauwazac, ze cisza
jest piekna.
Balam sie troche rozpoczac dzisiejszy watek.
Coz mam to juz za soba.
przerwa.
musze sie pochwalic, nie moglam sie przeciez doczekac - spodnie, w ktorych
nie zapinalam sie do tej pory (zostawal trojkacik na dlugosb ok 5 cm) - w
pasie i w udach sa luzne!