seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 06.06.05, 22:52 Ale mi się porobiło, za szybko chciałam ten wątek założyć chyba i pusty poleciał,sorki! Witaj podróżniczko droga! Dobrze że już jesteś bo ja też już Cię wyglądałam niecierpliwie! Nie czytałaś pewnie wątku menu a ja tam obiecałam Ci ( i sobie) w czwartkowy wieczór poprawę i wiesz... do dziś wytrzymałam! Naprawdę.. byłam bardzo grzeczna! Dzisiaj trochę poszalałam ale mam nadzieję że to chwilowa wpadka i jutro znów będę grzeczniutka jak aniołek. Dyskretnie podejrzałam dzisiaj wagę i .. ładnie mi się odwdzięcza ta ten post dziś było 61.8 (a przecież dopiero co skoczyło mi na 63). Dzisiaj był wogóle dzien do kitu, cały prawie dzień zmarnowałam w biurze ubezpieczeniowym. Walka była nie zła (poszło o moją skleroze -nie dotrzymałam terminu oc) ale koniec końców udało się i nie musiałam dodatkowo bulić.. uufff. Widzicie więc moje drogie że obżarstwo (a raczej łakomstwo) w tej sytuacji jest chociaż ciut ciut usprawiedliwione! Dobra dobra nie szukam już żadnych wymówek i biorę się za siebie! Nie będzie mną jakieś tam łakomstwo rządzić! Sikra! Co z tymi zdjęciami? Tak na nie czekam! Poślij cosik! Pozdrawim i całuję Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 08:14 Witaj kochana, wysłalam jedną fotke ale na ten drugi adres, własciwie nie wiem czemu, tak mi był pod ręką. Dzieki za nowy watek. Odgrażałam sie, że zaloże i figa. Wieczorem była goraca atmosfera i własciwie ambicja matczyna nie pozwoliła mi dojść do kompa bo jeszcze dziecko zarzuciło by mi, że odciągam je od nauki. Cierpiałam, no ale cóż. Seurasaari gratulacje, jedziesz w dół i lada chwila mnie przegonisz. Co prawda myslałam, że powrót do I fazy nic nie da ale sie chyba pomyliłam. Normuje sie wszystko ale jestem przed trudnymi dniami i ciagle chodzę i ruszam buzią. Wiesz co wypróbowałam wczoraj przepis, który nawinął mi sie na jakimś portalu kuchennym. Jeśli lubisz selery to moge sie podzielic. Mnie bardzo smakowało. Owszem przeglądam nasze menu i miałam sie juz przyczepić ale daruje Ci. Walka z urzedami może byc wyczerpująca. Ja natomiast mam zaległości ale obiecuje je dzisiaj wieczorem nadrobić, bo jeszcze jeden dzionek i pamięć mnie zawiedzie. Musze sie przyznać, że wczoraj sie skusiłam na trzy czeresnie. Dostałam od koleżanki no i samo tak jakoś wyszło)))) Poza tym jest dobrze, narazie sie trzymam i za Ciebie kciuki też)) Buziaczki! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 10:30 czesc dziewuszki ja tez juz zaczelam pisac w watku nasze menu looknijcie jak mozecie, znowu sie kiepsko czuje, spodnie znowu mnie zaczynaja upijac... ach kiedy te efekty w koncu beda... Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 11:10 Cześć Soniu)) looknełam - a gdzie mięsko? Wiesz ja też nie jadam codziennie, ale jesli nie na obiad to chociaz na sniadanko mam plaster albo dwa wędliny drobiowej albo chudej szyneczki. Jesli chodzi o warzywka to tez lubię paprykę, ale może zmniejsz jej ilość i wtedy zobaczysz czy nie bedziesz sie lepiej czuła? A może w połączeniu z nabiałem tak na Ciebie działa. Musiszpoeksperymentować. Ale coś mi sie widzi, że to ta papryczka.Zamień na coś lżejszego albo chociaż na żółtą. Z własnego doświadczenia wiem, że taka najbardzij mi odpowiada. Buziaki!!! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 11:38 czesc skirus myslisz ze to papryka - wczoraj zjadlam 1,5 zielonej i 1 zolta bo myslalam ze te maja nizsze ig od czerwonej... dlaczego myslisz ze ta papryka ma taki ujemny skutek? moze gdzies czegos nie doczytalam. A co do mieska to wczoraj poprostu nie mialam czasu i tylko mi sie udalo tego kabanoska wczoraj zjesc, ale dzis wzielam sobie na przkaske 3 plasterki szynki z indyka i tez kawalek kabanosa - to na 2 przekaske w ciagu dnia. Dziewczyny pomozcie bo ja juz nie wiem co zle robie... sikrus a tak szczerze nie wydaje ci ze ja moze poprostu za duzo jem ??? jeszcze raz dzieki Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 11:40 oj nie wlasnie zerknelam ze bylo 1,5 zielonej papryki i 2 zolte... hm moze rzeczywiscie za duzo? Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 12:09 Nie absolutnie nie za duzo jedzonka)) tylko paprykę, wiem po sobie dłużej czuje, czasem ze śniadania az do samego wieczora, więc sobie myslę, że Twój żołądeczek nie daje rady i brzuszek sie wypina, zrób sobie przerwe jeden, dwa dni i zobaczysz. Jeśli nic to nie da to wyeliminuj na jeden dzień troche serków? Musisz próbować, każda z nas reaguje inaczej, ale na paprykę to ja własnie tak. Zobaczysz, może pomoże? Trzymam kciuki! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 08.06.05, 22:24 Soniu! Gdzie się podziewasz? Nie zajrzałaś do nas dzisiaj wcale!? Przeglądałam Twoje wpisy w wątku menu i wydaje mi się że wszystko z tym Twoim jedzonkiem w porządku. Sikra pewnie ma rację z tą papryką bo na mnie też ona tak działa. Pewnie pomogły by jakieś ćwiczonka .... wiem wiem mnie też by pomogły ale jakoś się za nie nie mogę zabrać! Pozdrawiam bardzo plażowo!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 22:07 Hej kobietki) Coś milczycie, albo może ja za wcześnie. Tak dzisiaj wypadło. Seurasaari pewnie padłaś wykończona po wycieczkach w urzedach. Mam nadzieje, że nie poddałaś sie kolejnym drażom he he. Żartowałam. Myślę, że po prostu sa takie chwile i już. Ja dzisiaj też tak miałam i gdyby nie brakgotówki żywej pewnie poszłabym do sklepiku wpracy i kupiła jakieś landryny, oczywiście z cukrem bo tam innych nie ma. No ale z powodu powyższego landryny pozostały w marzeniach. I przeszło. Co prawda jak wróciłam do domu i ponieważ natychmiast znowu wychodziłam za przykładem córki złapałam żelkę jakąś taką zieloną i niestety pożarłam. Gdy po raz drugi już wracałam do domu tak mi chodziło po głowie; możemały lodzik?. Ale Opatrzność czuwała i lodziarnia była zamknięta. Ufff. Ale w domciu po poprawnym obiadku i po powaznej garści orzeszków zmiotłam kilka czeresni - no bo jeżeli już ich nie będzie jak dotre do II fazy i co pozostanie wspomnienie? A niech tam tekilka małych kuleczek, i wcale nie były takie słodkie. Mam nadzieje, że dostanę rozgrzeszenie))) A jak Wam minął dzionek kochane kobietki? Seuraasari widziałaś fotkę? Buziaki gorące i do jutra))) Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 07.06.05, 22:41 Jestem, jestem nie padłam jeszcze! Cholery można dostać (chociaż podobno w naszym klimacie nie występuje) z tym moim komputerem. Przeglądałam forum i widziałam że właśnie pojawił się post od Ciebie i chciałam krzyczeć za Tobą a mój komputerk co na to HOOps i wyłączył się! Jak kiedyś strace cierpliwość to nie wiem co się z nim stanie!! To streszczam się zanim powtórzy swój ulubiony numer. Zdjęcie oczywiście widziałam! Sikra!! No no no teraz to nie jesteś niezła babka tylko niezła laska! Fiu fiu!! Dzisiaj byłam trochę grzeczniejsza niż wczoraj, no cóż staram się żeby bury nie dostać od Ciebie! Ale przyznam się bez bicia 2 sztuki (słownie dwie) draży mlecznych były. Znalazłam je w kieszeni po wczorajszej wyżerce i ... nie mogłam się powstrzymać! Słaby charakter nie ma co! Ale poza tym nie było tak żle. to tyle na dziś pozdrawiam gorąco i do jutra!! Ps. Te czerśnie to oczywiście rozgrzeszam... jakie mam inne wyjście! (he he) Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 08.06.05, 08:02 Co tam te dwie draże, tez bym je zjadła)) Dzięki za komplememnciki, od razu urosłam. Czekam na zdjecia z ostatniej komunii, gdzie wystapiłam w kiecce i sama jestem ciekawa jak to wyszło.Przeciez od ładnych trzech lat ich nie nosiłam. Ale film nie skończony i jak znam mojego małzonka może to potrwac do Bożego Narodzenia. Mam nadzieje do tego czasu nie utyć , aby zdjecia nie były tylko wspomnieniem. Sama widzisz jak te kpmputery potrafia byc złosliwe, mo narazie nie pogryziony i grzecznie sie sprawuje, tak, że dzisiaj to juz będe czekac na Ciebie) Buziaki!!! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 08.06.05, 22:16 Witam! Dzisiaj ja popełniam falstart! Ale chyba przez tę pogodę już prawie zasypiam! Ostatnio tak się spieszę z pisaniem tych postów że zawsze o czyms zapomnę. Wczoraj zapomniałam poprosić Cię o ten przepis na pora zapiekanego o ile dobrze pamiętam. powoli kończą mi się pomysły na pyszne obiadki więc przydało by się coś nowego. Moje ukochane kalafiory już mi się chyba przejadły. Dzisiaj tak się zastanawiałam o czym to ja będę marzyć jak już spełni się moje marzenie o 5 (he he) mam nadzieję że już niedługo będę miała ten problem. Moje następne wielkie marzenie to zwiedzić Londyn w czasie kiedy moje dzieciaczki będą się obozować! Ale niestey to marzenie jest znacznie mniej realne niż ta 5. A raczej jest całkiem bez szans! Może za rok się spełni a narazie niech dojrzewa! No to się rozmarzyłam hihi chyba przez tę senność! Wiesz Sikra! Ta Twoja pierwsza faza jakoś i na mnie dobrze wpływa, tak na odległość. Jak myślę o tym że Ty tak pościsz to i mnie jest łatwiej wziąść się w garść. Hm.. dobry pomysł miałaś z tą I fazą.!! Kolorowych snów!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 08.06.05, 23:45 Cześć Serdeńko. Ja dopiero teraz. Madzia moja gadała z kolegą, który wyjechał do Irlandii, więc czekałam cierpliwie akiedyprzelogowałam sie na siebie serwerek padł i dopiero po +- 10 minutkach mogłam zobaczyć\, że Cie już nie ma. Trudno. Ajuż mi przemknęło przez myśl, żeby zadzwonić ale po 23? Intuicja mi chyba podpowiedziała, ze może śpisz. A tak wogóle sobie wyobraziłam jak ktoś inny odbiera i co, kogo mam poprosić ))) Seurasaari hi hi, imienia nie potwierdziłaś na gg a adres na poczcie jest na inne imię, więc nie wiem i chyba zaczełabym się jąkać. A gdyby odebrał Twój małżonek to by sie jeszcze wkurzył. Dzwoni po nocy jakaś baba i wymyśla jakieś nicki. Tak więc zaniechałam. W końcu do diabła sie tam spotkamy w którys wieczór znowu. Tak mówisz, że dobrze mi z ta I fazą. Kurde tak do końca nie jestem przekonana)W pracy dopada mnie około 12 kryzys i myślę o landrynkach. Nie zaopatrzyłam sie w żadne lizaki ani cukiereczki bez cukru, ale po mniej wiecej 15 minutach mi przechodzi. W domu natomiast wieczorkiem mam takie napady: jakiś jogurcik z dżemikiem, a od wczoraj myśle o serkach danone, które stoją w lodówce, dzisiaj już myśli były bardziej sprecyzowane: aco by się stało jakbym tak zjadła jeden? Ale szkoda mi. Jeszcze tylko 5 dni. Muszę wytrzymać. A we wtorek zaraz zrobię sobie mus truskawkowy i zjem go z dużym jogurtem na obiad....a potem zrobię sernik na zimno też z truskawkami. Cały czas myślę jakby tu zrobić konfiturke bez cukru na zimę. A gdyby takużyć fruktozy do niej. Co myślisz na ten temat? Kupiłam ją jak poprzednio zaczęłam II fazę ale później przeczytałam o niej, że bardziej się odkłada w komórkach tłuszczowych niż cukier i już sama nie wiem co o niej myślec. Atak wogóle to dostaliśmy własnie od wuja-pszczelarza słój świeżusiego latosiego miodu. Wiesz jakie męki przechodzę? Kiedyś to byłaby natychmiast bułeczka z serkiem i z miodem. Wczotraj szykowałam na sniadanie córci coś takiego no i oczywiście przed umyciem łyżeczki musiałam polizać (szkoda miodu). Matko, nigdy nie myślałam, że jest on taki słodki, tak bardzo słodki. Trudno popełnie ten grzech i w przyszłym tygodniu zamiast słodzika albo fruktozy dodam do deseru dwie krople miodu. Myślę, że od razu 2 kg mi nie przybędzie)) Wracając do Twoich marzeń, super. Ja narazie, conajmniej na jakieś trzy latka moge zapomnieć o zagranicznych wojażach. Małzonek jak sie do czegoś przypnie to po trupach, więc dopiero jak skończy dom (najpierw musi zacząć he he) to mam obiecaną Hiszpanię. Byliśmy już tam dwukrotnie ale moim marzeniem jest Gibraltar i mam nadzieję, że choć tam dotrę. KOchana Seurasaari, marzenia się spełniają, Nasze upragnione 5 jest już blisko. Twój Londyn właściwie też i myślę, że reszta też jest w zasięgu. Na pewno) Wracam do rzeczywistości. Przepisik: 1 seler - obrac i pokroić w krązki grubości ok 1-1,5 cm W ok 1 litrze wody rozpuścić kostę rosołową o dowolnym smaku ( ja dałam bulion grzybowy). Pokrojony seler wrzucić na wrzątek i gotować ok 10 minut. Wyjąć. Na patelni rozgrzać oliwe lub olej, krążki moczyć w roztrzepanym jaju i smażyć. Zrobiłam do tego sos,gęsty z jogurtu bez cukru, dymki, ogórka, koperku i czosnku. Bardzo mi smakowało. Można też na wierzch pollożyć ser żółty i zapiec, Też pycha.Myślę, że można też zrobić wariację z pieczarkami, pewnie też dobre. Dzisiajznalazłam przepis na zupkę z cukinii z pieczarkami. Zrobie jutro i zdam realacje czy zjadliwa. Zrobilo sie późno i zaczynam nie trafiać w literki. Dobranocki więc, zajrze jeszcze do naszego menu popatrzeć jak sie sprawowałaś. Ktoś musi czuwać ))) Buźka! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 09:43 czesc dziewuszki nie zajrzalam wczoraj do was bo znowu sie nie najlepiej czulam, sprobowalam z ta papryka ale to chyba nie to waga nadal uparcie stoi i po prostu czuje sie jakby napuchnieta, co jak sie domyslacie nie wplywa na najlepsze samopoczucie. Dzis wyjezdzam do polski na weekend (tak bardzo schudnac do tego dnia ale niestety nie udalo sie), - w sobote czeka mnie weselicho wiec na pewno znowu sie jakies grzeszki napatocza... no coz moze do sierpnia mi sie uda schudnac - to moja kolejna wizyta planowana w naszym pieknym kraju. Tak wiec nie bedzie mnie tutaj az do poniedzialu ale na pewno zdam wam relacje buziaki Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 10:33 Ach to już teraz ten bal. Wierz mi miałam w miedzyczasie kilka podobnych imprez i w tym jedno wesele i tak naprawde to na tym weselu było najwiecej jedzonaka plażowego.Pozwoliłam sobie nawet na kawałek torta weselnego i nic sie nie stało. Nie bedzie źle, zobaczysz. No tak jesli to nie papryka to juz nie wiem, a moze za krótka ta przerwa w jej niejedzeniu? Super zabawy i najpiekniejszego pobytu z Rodzinką. Czekamy na realacje. Buźka! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 11:43 wielkie dzieki na pewno dam rade mimo tego weselicha. zdam relacje w poniedzialek a wam zycze milego plazowania Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 11:51 Witaj Soniu! Zdziwiłam się bardzo czytając Twój post bo wynika z niego że klikasz do nas gdzieś z daleka! Nie wiedziałam o tym! Zechcesz zdradzić nam tajemnicę gdzie mieszkasz!? Co do rezultatów to Sikra (jak zwykle) ma rację poczekaj troszkę to dopiero 3 dni! Napewno będzie lepiej i w sierpniu przyjedziesz lżejsza! he he Zyczę wspaniałego pobytu i szampańskiej zabawy!! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 12:38 wiem ze macie racje ... nie w jeden dzien Rzym zbudowano bede cierpliwa a mieszkam w Londynie poki co ale napewno wroce kiedys w nasze rodzinne strony buzka Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 23:41 Soniu! Zastrzeliłaś mnie tym Londynem! Ale Ci zazdroszczę! Nie masz nawet pojęcia! Jak kiedyś moje marzenie się spełni i się tam znajdę to poproszę Cię na przewodnika chyba! he he! pozdrawiam! Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 09:51 Witajcie! Po tych wczorajszych żalach nad sobą wzięłam się w garść i dziś miałam tylko 1 czarną bułkę na śniadanie i śledzie. Jeszcze przede mną niedziela (ciężko będzie, bo zawsze przygotowuję coś pysznego) ale myślę, że od poniedziałku to już na dobre zacznę i już nie pozwolę się kusić tak jak to było do tej pory. Dziękuję za wsparcie i życzliwe słowo od Was. Jesteście kochane. Pozdrawiam Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 11:40 Rzeczywiście byłoby bardzo śmiesznie (wyobrażam sobie miny domownikow) gdybyś poprosiła do telefonu Seurasaari! he he he zdziwko jak nie wiem co! A z adresem na poczcie to i ja się zdziwiłam? Na jakie inne imię jest? Nie wiem nawet! Pamiętasz jak nie tak dawno ja marzyłam o dżemiku do jogurtu.. i co mi na to powiedziałaś .. już przypominam :proszę dżemik schować głęboko do szafki i zapomnieć o nim. Nie martw się już niedługo dżemiki i musy truskawkowe staną otworem dla Ciebie jeszcze 5 dni czy.. 4 nawet - dasz radę! Tylko bez przesady proszę z tymi planami kulinarnymi! Dla mnie też wieczory nadal są najtrudniejsze! Też zawsze sobie tyle naplanuję jedzonka na następny dzień że ho ho. Ale rano (tak do południa) to wogóle nie mogę jeść, najwyżej zjadłabym coś słodkiego, więc tych wieczornych planów nie chce mi się realizować (może to i dobrze). O przetworach na zimę też myślałam, muszę wypróbować przetwór z fruktozą, przetwór ze słodzikiem i sam przetwór! Już za chwileczkę zaczną dojrzewać truskawki w moim ogródku to z nich poeksperymentuje. Dzięki za przepis - jutro z niego skorzystam! To do wieczora! pozdro KASIA Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 13:27 To całe szczęscie, że nie dzwoniłam, a na gazetowym adresie dostawałam od Ciebie zdjęcia i wstawiał sie nadawca "elkat@" i tak dalej", wiec niewiele myśląc rozczytalam , że to jest jakas Ela i zwatpiłam. ale teraz juz wiem)))) Fakt, pamiętam te dżemiki. Wytrzymam, dobrze, że mi przypomniałaś jak sie mądrowałam. A co do tych przetworów to dla siebie zrobie z fruktozą. Choc do końca nie jestem przekonana. Ale chyba nie ma wyjścia. To narazie pa! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 09.06.05, 23:30 Późno dzisiaj ale za to przypomniałam sobie geografie świata. Odpytywałam moje dziecko. Też to kiedys lubiłam. Kolejny zimny dzień, a ja dzisiaj ugotowałam zupkę z cukinii z pieczarkami na obiadek. Niezła.Cukinię kroi się w kostkę, podsmaża z cebulką na oliwie i troche dusi. Potem miksuje w innym garnuszku. Dodaje bulionu i doprawia do smaku. Pieczarki również smażone na łyżce oliwy i gdy się porządnie zrumienią dodaje do zupy. Mojej córci też bardzo smakowała.Ona jadła ją z bułeczką a ja bez)) W drugiej fazie myślę, że można byłoby dodać jakieś grzanki z ciemnego pieczywka albo razowy makaron. Jest bardzo sycąca. Polecam. Seurasaari nie było Cie dzisiaj wieczorkiem. Mam nadzieję, że wszystko OK? Całusy) Do jutra. Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 10:37 Melduję się żebyś nie myślała że zginęłam bez wieści. Proszę o usprawiedliwienie wczorajszej nieobecności bo miałam gościa wieczorem i .. jakoś tak długo się zeszło no i... winka trochę było. A teraz pędze przeglądnąć sklepy z ciuchami bo 18 VI idę na wesele więc dobrze by było coś fajnego wyszukać. Obiecuję ralację wieczorem! Calusek!! Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 12:31 Ja tak siedzę przed tym komputerem i czytam te wasze posty z zazdrością. Bo wiecie, ja odchudzałam się ostatnio w kwietniu przez 3tyg. Pięknie schudłam- myślę , że ok. 5 kg napewno, ale później zaniechałam diety, bo miałam wyjazd do Rzymu. I jadłam wszystko. Po powrocie już coraz bardziej dopadało mnie obżarstwo i teraz nie mogę sobie z nim poradzić. Dziś siędząc przed kompem i czytając jak pięknie się odchudzacie zajadałam ciasto z masą i truskawkami. Było tego ok.5 porcji. Codziennie sobie obiecuję, że od tego dnia zacznę dietę, ale nic mi z tego nie wychodzi, bo jak wracam do domu z pracy to sama nie wiem co mam najpierw zjeść, taka jestem głodna. Pomóżcie, może są jakieś środki w aptece, dzięki którym odejdzie mi apetyt. A dieta jest wspaniała i jak tylko wytrzymam 1 dzień to juz reszta łatwo poleci. I widzicie ja to wszystko wiem, na pamięć znam wszystkie dozwolone produkty, a jednak tak mi ciężko. A wczoraj to nawet zjadłam 2 talerze zupy grochowej o godz. 22.30. Ja tylko myslę o jedzeniu. Co zrobić? Dziewczynki bardzo Was proszę o pomoc Pozdrowienia Dominika Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 23:13 Co Ty nie ma czego zazdroscić, jesli czytasz to wiesz jakie mamy słabości.Kochana to nie obżarstwo to normalka czasem, tylko tak sie wydaje, Ja bardzo późno chodze spać i jesli mi głód dokucza to po prostu sie nie bronię i cos pochrupię. Nie szukaj środków w aptece, to świństwo, przekonałam sie na własnej skórze i wiecej tego niez zrobie tym bardziej za własne pieniązki. Ta własnie dietka spowodowała, że schudłam 10 kg i jesli czasem tęsknię do chlebka to po prostu zjadam kromkę i już. Potem jestem na diecie i koniec. szukam tylko pomysłów i przepisów i jest dobrze. A tak nawiasem ta zupka grochowa to Twoje dzieło? Jesli tak to nie masz czego żałować. Była na pewno pyszna))) O własnie dawno nie gotowałam dzieki za pomysł. Hej, trzymaj sie, buźka!!!! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 23:29 Witam! Czekałam na Ciebie! Ja znow sę dzisiaj gościłam! Ale skromniej niż wczoraJ! jeśli jesteś jeszcze to zadzwoń do mnie ! Pozdro!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 12:05 Sorki, musiałam sie wyłączyć przed tym postem i nie wiedziałam, że chcesz abym zadzwoniła. Poszłam spać bo chciałam przespać godziny oczekiwania na Magde, która poszła na 18-kę i miała wrócić poźno. Nikogo nie było, gg tez miałas wyłączone, więc sobie poszłam. Dzisiaj jade do lasu na imieniny i nie wiem o której wróce ale jutro jestem cały dzionek już w domciu to może wieczorkiem? Wiesz kto sie odezwał do mnie na gg DOBE!!! dzisiaj weszłam zobaczyć czy byłaś tutaj wczoraj i taka niespodzianka. Fajnie mieć takie plażowe koleżanki. Czytałaś jej pościka, ładnie, jest pierwsz, która osiągneła 5 na początku. Szkoda tylko, że doszły do tego zmartwienia. Gościsz sie i gościsz skromniej to jak? he he Lece już bo Krzyś czeka i jak to mówi klepiesz i klepies w klawiature już od godziny. Buziaki duże, do jutra!!! Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 12:09 Kochana Sikra małe sprostowanie ) jasne że osiągnełam tę upragnioną 5 ale już jej nie mam!! :<< dla mnie stres to chyba najlepsza dieta choć bardzo niezdrowa buuziaki Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 12:11 To tylko wrażenie ))))Tak Ci sie wydaje, że utyłaś, wcale nie prawda zleci nawet nie wiesz kiedy!!! No już uciekam bo w końcu dostane ochrzan. Tak trudno mi sie zWami rozstać))) Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 12.06.05, 18:02 Wpadam dziś na chwileczkę i o takiej nietypowej porze ale wieczorkiem będę niestety odcięta od świata! Moj komp jedzie dzisiaj na przegląd generalny (mam nadzieję że nie potrwa on długo). Bardzo się cieszę że wreszcie robi się u nas coraz gwarniej! Witam gorąco nowe (a właściwie już nie nowe) plażowiczki. Zyczę wytwałości i 3mam kciuki za Was wszystkie! Dobe! Nawet nie wiesz jak się cieszę że się odezwałaś! Podpisuję się pod słowami Sikry: Jesteśmy z Tobą nawet jeśli tego nie chcesz! Bardzo Ci współczuję problemów rodzinnych.. bardzo, może można Ci jakoś pomóc? Jeśli tak to wal śmiało może przydamy się nie tylko do odchudzania! ja dziś znów griluję i imprezuję a skromniej (he he) miało znaczyć że już się tak nie objadam i nie opijam! Fajnie wyszło nie ma co! Zobaczymy jak będzie dzisiaj! Mam nadzieję że to chwilowe odcięcie od Was nie spowoduje kryzysu! Będę się trzymać jakoś, obiecuję! Pozdrawiam gorąco i do .. przeczytania i napisania!! Buziaki! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 10.06.05, 23:50 Moja droga! Już się zdekonspirowałaś i .. nie masz wyjścia!! Nie będziesz nam się tu objadać podczas gdy my dietujemy! Zupka grochowa i owszem ale nie o 21.30 i tylko zgodna z zasadami DSB! Inne pyszności też wyszukane na naszym forum! Przecież już to wszystko doskonale znasz!! Więc do dzieła, nie odkładaj decyzji!! Zacznij już dziś! Pozdrawiam i trzymam kciuki!! Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 09:52 Witajcie! Po tych wczorajszych żalach nad sobą wzięłam się w garść i dziś miałam tylko 1 czarną bułkę na śniadanie i śledzie. Jeszcze przede mną niedziela (ciężko będzie, bo zawsze przygotowuję coś pysznego) ale myślę, że od poniedziałku to już na dobre zacznę i już nie pozwolę się kusić tak jak to było do tej pory. Dziękuję za wsparcie i życzliwe słowo od Was. Jesteście kochane. Pozdrawiam Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 11:06 Moje Kochane Plażowiczki! Ze sto lat mnie tu nie było, tzn. byłam, czytałam, ale nie pisałam bo nie miałam co.... Za dużo zwaliło się problemów na moja głowę i nie radziłam sobie :<<< bardzo ciężko było tzn. nadal jest ale zaczynam jakoś zbierać się do kupy, problemy związkowe potem doszły rodzinne i żeby było mało to kolejne rodzinne....i tak się ciągnie i gmatwa i zastanawiam się co jeszcze mnie „dopadnie” Słuchajcie był nawet taki moment, że początkiem minionego tygodnia miałam 58 kg bo nie byłam w stanie nic jeść, żołądek na supeł i nie spałam po nocach, teraz za to dla odmiany jem jak opętana i już mam znowu 60,5kg ( !!!! Zasady DSB gdzieś legły w gruzach, zgubiły się po drodze w tej burzy problemów..,niestety. A tu weselisko mam za pasem już za tydzień, chciałam sobie jutro zrobić dzień głodówki, tak na samej wodzie żeby choć trochę się oczyścić i może zniknie to wydęte brzuszysko ((, które wystaje mi od jedzenia pieczywa!!!!!(o zgrozo) ale boje się, że znowu mi się nie uda, więc proszę trzymajcie za mnie kciuki Tak jak pisała 12051976rok ja mam teraz to samo, codziennie obiecuję sobie już od dziś zacznę i nie udaje mi się, cały dzień potrafię nie jeść bo nie mogę nic przełknąć a potem wpadam do domu i jem co mam pod ręką i idę spać z taaaaakim ogromniastym poczuciem winy, że znowu nawaliłam i od jutra zacznę i …..kolejny dzień mam to samo- powtórka z rozrywki, ech nie mam siły już do siebie, wszystko na marne!!! Kochane na[piszcie tez coś do mnie pouczającego, mądrego, żeby się w garść wzięła, bo wiem że jak nie będę mieć siły to nie dam tez wsparcia moim bliskim, którego teraz tak potrzebują, a i nie pokładam w swoim sypiącym się związku niczego((( Ściskam Was mocno i dziękuję, że jesteście Dorota Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 11:40 Słuchaj to może razem zaczniemy od poniedziałku I fazę? Co Ty na to? Bo wsród moich znajomych nie znajdę sojuszniczki. Kiedy zaczynam mówić o tej diecie, to widzę tylko drwiące uśmieszki. One samą mają wielkie pupy i sterczące brzuchy, ale "one liczą kalorie" i są coraz grubsze. A jak jest u Ciebie Dobe1? Ty masz znajomych z którymi mogłabyś się odchudzać? Ja jeszcze dziś zjadłam czarną bułkę, ale od poniedziałku to już zaczynam ostro. Zabiorę ze sobą do pracy tyle jedzenia, że kiedy wrócę do domu to napewno nie będę głodna. Aha, dzięki za poradnik. Ty jako jedyna przesłałaś mi go. Ogromne dzięki. Ja jestem codziennie(oprócz niedzieli) na forum, bo tylko w pracy korzystam z komputera, więc jeżeli chcesz to zaczniemy obie od poniedziałku. Tylko daj znac. Pozdrowienia Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 11:58 Wiesz to jest tak ze ja wsparcie to miałam tylko w dziewczynach tutaj i tak chyba juz ze 4 miesiace minely i 7 kg mnie ale jeszcze brakuje z 5 do idealu Mozemy zaczac razem,tylko ja wyjezdzam w poniedzialek wieczorem i nie wiem jak bedzie z dostepem do kompa, ale zacznijmy!!!!bede kombinowac! co do poradnika to wiesz ja bym najchetniej wszystkim potrzebujacym wyslala,ale nie moge bo zabronila tego bardzo kategorycznie gosipet a to jej dzielo, wiec mimo wszystko wiem ze nie powinnam. Wlasnie otworzylam swoja skrzynke gazetowa z ktorej wcale nie korzystam a tam 10 maili z prosbami o poradnik i to maila jeszcze z kwietnia, ale niestety nie moge odpisac( W TYM MIEJSCU PRZEPROSZE WSZYSTKIE KOBIETKI!!!) TAK WIEC JESTESMY UMOWIONE? choc ja wiem ze za tydzien w sobote odpuszcze I faze bo mam weselisko i to nie byle jakie bo jestem swiadkowa mojej najkochanszje przyjaciolki takiej jeszcze od podstawowki, wiec nie zrobie jej tego, zeby siedziec obok niej i wydlubywac niedozwolone produkty z talerza chybab bym stracila przyjaciolke ale wiesz ..sama wiem po sobie ze jak sie juz zacznie to leci!!!zaczniemy razem to łatwiej Ci pozniej pojdzie,a ja po powrocie z imprezy dolacze znowu ) tak wiec do poniedzialku!!! buuuziak dorota Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 13.06.05, 08:12 Dobe1 to ja będę się po malutku odchudzać i czekać na Ciebie. A Ty niczego sobie nie żałuj na tym weselu, bo one często się już nie zdarzają. No i to tylko 1 dzień. Jak będziesz mogła to się jeszcze odezwij Udanej imprezy i pa Odpowiedz Link
maghda81 Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 12:51 Czesc 12051976! Wczoraj zaczelam 2.tydzien 1.fazy, juz kiedys plazowalam wiec mozna powiedziec, ze jestem weteranka. Bedzie mi milo wspierac sie nawzajem Jagbys chciala to zaprazam do czytania mojego watku-"Dzienniczek Magdy", gdzie zapisuje co jem, pomaga mi to, bo jak wieczorem zapisze co zjadlam, juz nie ma szans zebym rzucila sie jeszcze na jakies jedzonko Pozdrawiam i zycze optymistycznego poniedzialku ze SB Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 11.06.05, 12:10 Dobe jesteśmy z Tobą, nawet jakbyś nie chciała) Lece już teraz, za mało czasu, żeby napisać tutaj coś mądrego. Postaram sie jutro. Wracaj szybko, mam nadzieję, że zmniejszym bagażem problemów. Trzymam kciuki i baw sie dobrze. Buziaki!!! Odpowiedz Link
wersia Przyjmiecie nowicjuszkę do swojego grona? 12.06.05, 17:55 Drogie plażowiczki, bardzo się cieszę,że znalazłam to forum – potrzebuję wsparcia w odchudzaniu. Mam 10kg do zrzucenia,te okropne kilogramy przyplątały się do mnie w ciągu ostatnich 2 lat (nawał nauki na studiach,zajadanie stresu słodyczami,brak czasu na ćwiczenia). Przeczytałam już książkę dr Agatstona i większość wypowiedzi na forum,także ogólne pojęcie o diecie mam i jutro – 13.06. – zaczynam plażowanie. 12051976rok,zaczynasz też od jutra? Nie mam nikogo,z kim mogłabym porozmawiać na temat diety,a razem zawsze raźniej Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
seurasaari Re: Przyjmiecie nowicjuszkę do swojego grona? 12.06.05, 18:07 Witam wśród plażowiczek!! Cieszę sie że podjęłaś słuszną decyzję. Bądż z nami a napewno się uda! Mogę Cię zapewnić że nie zabraknie tu wsparcia i rady! Trzymam kciuki i nie mam wątpliwości napewno będziesz lżejsza! Pozdrawiam Odpowiedz Link
12051976rok Re: Przyjmiecie nowicjuszkę do swojego grona? 13.06.05, 08:10 Witajcie kochane Plażowinki. Wersia, ja też mam do zrzucenia 10kg, więc zrzućmy je razem. Może jak będziemy liczyć wspólnie te nasze utracane kilogramy to nam będzie łatwiej uciekać od pokus. I wiesz,że ja też się spasłam słodyczami, dlatego od dziś koniec. Nie dajmy się więcej! teraz jest lato, a tu wstyd się ubrać w coś lżejszego, czy bardziej kusego. Ja mam 174cm wzrostu i ważę ok. 75kg(chociaż moja domowa waga oszukuje ok.5kg i ważę na niej ok.70kg) Dziś mam 2 śledzie i sok pomidorowy i produkty na sałatkę jak będziesz chciała to dam Ci przepis na nią. Teraz muszę wyjść na chwilę, bo ja jestem w pracy i tylko tu mogę pisać do Ciebie.(od 7.00-15.00) Odezwij się Pozdrowienia,Dominika Odpowiedz Link
wersia Re: Przyjmiecie nowicjuszkę do swojego grona? 13.06.05, 09:30 Dzień dobry plażowiczki, Seurasaari,dziękuję za miłe powitanie 12051976rok,z przyjemnością zgubię razem z Tobą te okropne kilogramy Czytałam wczoraj wątek „Rezultaty” i wierzę,że jest to możliwe We wrześniu mam urodziny i marzę,żeby tego dnia założyć sukienkę sprzed 2 lat… Miłego dnia! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 13.06.05, 09:59 czesc dziewczynki no to jestem z powrotem po moich weselnych wojazach. Nie bede was oszukiwac ze bylam grzeczna i rzeczywiscie sobie pofolgowalam przez ten dosc dlugi weekend ale dzis weszlam na wage i o dziwo jest 1/2 kg mniej... a mowie wam plazowo nie bylo wcale. No coz ciesze sie niezmiernie ze nie zostalam ukarana dodatowymi kilogrami za to moje weekendowe obazarstowo a od dzis sie znowu melduje grzecznie na plazy. buziaki i pozdrowiania Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 14.06.05, 23:25 Witam po krótkiej przerwie!! Sikro Kochana gdzie Ty mi się zapodziałaś??!! Nie masz pojęcia jak mibrakowało Ciebie i tego forum, kolejny raz potwierdziło się moje przypuszczenie że bez Was żadne odchudzanie by mi się nie udało!! Byłam przekonana że jak wejdę tu po dwu dniowej przerwie to wiadomości od Ciebie mnie poprostu zasypią ... a tu cisza .. inne media też milczą .. co się dzieje?????? Dzisiejszego menu chyba nie będę wpisywać bo nie było najlepiej i trochę mi głupio. Powiem tylko tyle że było sporo pieczywka .. w sobotę imprezka i chyba mój brzuch będzie tam pierwszy! Od kilku ładnych już dni trapi mnie dołek psychiczny, na szczeście nie związany z dietą ale też dokuczliwy! .... rodzinne nieporozumienia! denerwuję się bardzo .. ale mam nadzieję że da się i ten problem jakoś rozwiązać!! Pozdrawiam Wszystkie plażowiczki gorąco!! Sikra odezwij się proszę!!!!!!!!! Chyba nie zapomniałaś o mnie! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 08:41 Witam wszystkie plażowe kobietki po małej przerwie) Kochana Seurasaari NIGDY W ŻYCIU!!!!!! Nie zapomniałam o Tobie. Odpusciłam sobie pisanie przez ostatnie dwa dni. Troche czasu brakło, Magda siedziała przy komputerze, ostatnie dni zaliczeń, więc wiesz nie chciałam jej blokować kompa, a ona tak jak ja lubi zaczynać prace po 22.A poza tym wiedziałam, że nie jesteś"dostepna". Wiem, są telefony jeszcze. Przepraszam, że Cie zawiodłam. Obiecuje poprawę))) No a teraz spowiedź. Okrutna. Wiesz kiedy wróciłam do domu? W niedzielę wieczorem. Fajny wypad co, zwłaszcza, że bez przygotowania, bez piżamki, bez szczoteczek do zębów i wogóle. Troche sie męczyłam, ale sąsiedzi zadbali i pomogli czym tylko sie dało. Resztę zrekompensował las i czyste powietrze. Co do diety to sie trzymałam w sobote do końca, pomijajac drinki. Trudno wina tam nie było. Były szaszłyczki. Mięsko chude i warzywka, kurczaczek z grila i kiełbaski( przyznaje bez bicia zjadłam jedną). Niestety w niedziele zaczeło się. Zrobiłam coś nieprawdopodobnego. Posłodziłam herbate!!!!! Nie pamietam już kiedy taką piłam, chyba ze trzy lata temu. Potem sięgnęłam po chlebek. A jakże, usprawiedliwieniem dla mnie może tylko byc to, że był to prawdziwy wiejski chleb żytni. Ale cukier zrobił swoje i juz przez całą niedzielę byłam potwornie głodna. Kurde, nie jestem twardzielką widzisz. Jestem zła na siebie. Po tych weekendach przez trzy dni reguluje swój organizm i dochodzę do przyzwoitej wagi. 61 kg i nie chce być mniej. Nic dziwnego jak prawie co tydzień słabnie moja silna wola. W poniedziałek wyjeżdżam na d morze, tylko na cztery dni.Mamy zamiar codziennie wędrować przynajmniej po 10,15 km dziennie. Mam nadzieję, że po tym wypadzie troche waga poleci. Tylko co w plecak zabierać jak nie kanapki? Jakoś nie mogę sie pozbierac z tym wszystkim. Widzisz więc, że nie tylko Ty sobie małą dyspensę dałaś. Nie przejmuj sie, wszystko dojdzie do normy. Zmartwiłaś mnie tym dołkiem. Moge jakos pomóc? Nie denerwuj sie, wiem, że takie sprawy bywają niezwykle dokuczliwe, zwłaszcza jesli chodzi o bliskich ale zobaczysz wszystko sie poukłada))Bardzo Ci tego życzę. A teraz moge być troche nieskromna? mam jednak nadzieję, że mi towybaczysz jak przeczytasz co postanowiłam)) Dzisiaj są moje imieniny i wiesz co bedę robić? Zadnych przyjęć, niedozwolonego jedzenia i drinków. Ide z mężem na siłownie he he. Taki sobie własnie zrobie imieninowy wieczór. Jak Ci sie podoba? A, zapomniałabym, na gazetowym kilka kolejnych fotek. Całusy ogromne)) Wszystkim życze pogody ducha, nawet wtedy gdy sie cos nie udaje. Trzymam za wszystkie kciuki!!! Odpowiedz Link
wersia Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 09:32 Najserdeczniejsze życzenia z okazji imienin! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 09:55 Dzieki bardzo bardzo))) Fajnie, że jestes z nami!Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Buziak)) Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 09:36 Witajcie drogie plażowiczki wracam z podkulonym ogonem Jakos tak sie zlozylo, ze spadlo na mnie tak wiele osobistych przezyc i problemow, ze nawet nie mialam glowy, by tu zagladac. I teraz, kiedy powoli wszystko wraca do normy nawet sie nie obejrzalam, ze moje obwody znow sie powiekszyly. Problemy - nie ukrywam - zajadalam slodyczami i ciastami... Od dwoch dni zaczelam walke ze soba, by znow rozpoczac plazowanie, ale co chwile cos stawalo na przszkodzie - ciasteczko w pracy, cholerne podjadanie byle czego. Dzis rano wstalam i podjelam decyzje, ze brak mi Was i wracam na plaze. Bo bez niej nie mam sily, brakuje wsparcia i uwag weteranek. Wiec... Witam Was kochane ponownie i nie powiem... jestem pod wrazeniem Waszej wytrwalości Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 09:58 Nie chce mi sie szukać ale naprawde Cie bardzo dawno nie było.Wrrrr. Całe szczeście, że sie odnalazłaś. Bardzo lubiłam czytac Twoje menu, zwłaszcza sałatek. Teraz brakowało mi pomysłów)) Ciesze sie, że jestes i trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 10:20 Sikra, wielkie dzieki za pamiec. Wwroce rowniez do watku Nasze menu, gdyz pojawily sie wysmienite nowe salatki w Chimerze (szparagi, gotowane warzywka) Dziewczynki, a pamietacie ten zimowy czas, kiedy nie moglysmy sie doczekac nowalijek i swiezych warzyw. Wtedy jadlysmy glownie salate pekinska i mrozonki Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 22:15 Witaj Pannamaga! Cieszę się że do nas wróciłaś, jak widzisz mnie się tak bardzo spodobała plaża że nie schodzę z niej ani na chwilę. Współczuję bardzo tych poza plażowych problemów sama wiem dobrze jak to potafi dokuczyć (chyba wszystkie to wiemy). No to co.... plażujemy dalej! Tylko się nam nie zawieruszaj już ok? (he he) Pozdrawiam Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 11:39 STO LAT STO LAT NIECH ZYJE ZYJE NAM!!!!!!! I w czasie tych stu lat niech Ci się spełnią wszystkie marzenia!!! i wszystkie dni niech będą słoneczne i bardzo szczęśliwe! Ucieszyłam się bardzo że się odnalazłaś bo już miałam zaczynać się martwić o Ciebie! Pomysły jak zawsze masz świetne - imieniny w siłowni- zdrowo i plażowo!! Ja też od dłuższego już czasu próbuję sobie przemówić do rozsądku i zacząć ćwiczyć ale jakoś jeszcze bez rezultatu. Dzięki wielkie za fotki jak zwykle są super! Ale dziecko Ci się zmienia! nie do poznania! Fajne z Was dziewczynki!! Czy te 61 kg oznacza że ostatnia I faza nie przyniosła rezultatu? Bo już się chyba pogubiłam. u mnie też cięzko to jakoś idzie ale zauważyłam że kurczę się toszkę pomimo że waga stoi w miejscu! (2 cm w pasie po ostatnim tygodniu) więc może jednak coś się dzieje w tym organiżmie! Może spróbuj i Ty z pomiarami! Całusek! i do wieczora! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 14:08 Dziękuje Ci bardzo za życzonka. Co myslałaś, że zginęłam w lesie he he. Jakby było jakieś połączenie z netem, to nie chciałoby mi się wracać do miasta. Co do wagi to własnie tak wygląda, jakby to nic nie dało, były duże wahania, bo to były odwiedziny u koleżanki, a to znowu te imieniny w lesie. Waga nie wróciła do tych 60 kg. No cóż, brak silnej woli i jakoś tak w wolne dni nie jestem zdyscyplinowana. Zdecydowanie, w tygodniu dużo lepiej mi idzie. Ale......co do wymiarów to masz rację. Gatki lecą mi coraz bardziej i nawet dzisiaj włożone po praniu są paskudne w noszeniu. Muszę sie bardzo starać aby nie zleciały. Traf chciał, że miałam sporo spraw powiedzmy w terenie i tu mnie spotkała niespodzianka. Dwie panie, z którymi widuję sie na codzień dzisiaj zrobiły okragłe oczy i padło pytanie: czy Jolusia to czasem nie schudła? Efekt jest taki, że jutro muszę im pozyczyć ksiązkę i dać pierwsze wskazówki. Co prawda mają co zrzucać po 10 kg najmniej. Co mi szkodzi niech sie cieszą tak jak MY co nie. Z ćwiczeniami mam nadzieje bedzie mi łatwiej bo małzonek wreszcie uległ i postanowił pozbyć sie swoich nie powiem oponek a opon. Myślę, że teraz to już będzie z górki. Wszystkie imprezy sie pokończyły, wiec pokus będzie mniej. Zapomniałam jeszcze do czegoś sie przyznać. W tym lesie to jeszcze wypiłam piwo. No to teraz możesz nawrzeszczec na mnie. Tymczasem buziaczki))) Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 23:44 No to jeszcze parę słowek na spokojnie (bo na tym gg to coś mi idzie jak po gródzie piszę czytam i się gubię jednocześnie!!)(coś Ci tam jeszcze dopisałam.. kurczę i boję się trochę jaka będzie reakcja drrr) Z tym szukaniem Cię to chyba bym musiała się zgłosić do "Ktokolwiek widział...." he he A z tymi oponam u małżonka to ciekawa historia bo na zdjęciu albo ich jeszcze nie miał albo gdzieś schował bo taki się smuklutki prezentował? Wiesz mój małżonek już dawno wziął się za ćwiczenie ale na mnie to jakoś wpływu wielkiego nie miało, niestety! Od września mam zamiar chodzić na juitsu (mam nadzieję!) to trochę się poruszam. Dobra to kończę Ty jutro propaguj naszą kochaną dietę .. niech się i inne kobitki pomęczą a co? Pozdrowienia i buziak!! ps kurcze ale mnie zaskoczyłaś.... już w piątek! suuuper!! trzeba będzie jeszcze pogadać (wiesz adresy itp) Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 09:01 Masz na mysli to "goraco a nie ozięble" czy ten sen o serze? nic wiecej nie było. A może ja nieumyslnie cos palnełam? Masz prawo byc zaskoczona, jakas baba Ci sie wprasza. Jedziemy w okolice Międzyzdrojów i wracamy albo w piatek albo w sobote. Dosyc długa trasa i nie jestem pewna czy faktycznie zboczymy na Warszawe. Dlatego mówiłam, że jeszcze zadzwonie. Jesli wypaliłoby to, to i tak na krótko bo do domu daleko. Mała kawa i już. Myslę jednak, że prędzej bedzie to mozliwe jak będziemy w Kołbieli, czyli lipiec albo sierpien. Jesli chodzi o te oponki, to mój mąż to spryciaż i dobrze je ukrywa. Musi zrzucić, może nie tyle co ja ale tak ze 4 kg by sie przydało. Ciezko mu sie zebrac bo czas pracy ciagle sie wydłuża, teraz nawet bedzie to i w sobotę i niedzielę wrrrr. Trzeba przeżyć. Wczoraj były jeszcze dwa plastry sera i jeden wedliny. Tak sobie myslę, że może za małe obiadki. Jade ostatnio, już chyba od piatku na kalafiorach. Tak mi smakują, że nie moge nic innego wymyśleć dla siebie. Robie tylko wariacje: zapiekane albo nie i zmieniam przyprawy.Potem tylko orzeszki i jesli siedze do późna to są takie efekty jak wczoraj. A rano było mi nie dobrze. W nocy gorąco wstałam, aby sie napić wody i zamiast niej była szklaneczka wody cytrynowej.Do tej pory ja czuję. Przed wyjazdem do pracy zaserwowałam sobie herbatke zieloną ale nic nie pomogło. Męczy mnie dalej. Tylko teraz to juz nie wiem , czy mi niedobrze czy jestem znowu głodna. Seurasaari kochana, jesli Cie czymś wczoraj uraziłam to przepraszam, ale tak pod koniec wydawało mi sie, że jestes albo smutna albo nie chce Ci sie już gadac ze mną . Dlatego były te pytania. Może za bardzo sie wciskam? Czasem jak później czytam co wczesniej napisałam to sie za głowe łapię. Trudno, myślę, że mi wybaczysz. Na poprawienie nastroju wyslę Ci jeszcze jedno zdjecie. Rok temu dokładnie 19 czerwca, z wesela. Wtedy jeszcze wszystko jadłam. Co prada najpierw z okolicy znikały wszystkie ryby, ale miesko i inne rzeczy też)))Wazyłam wtedy tak ok 68 -69 kg.Obok mnie jak zwykle Magdalena. Buziaki!!! nie wiem czy bede miała odwage dzisiaj wejś na gg.(( Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 10:50 Sikra!!! Co Ty wymyślasz jakie uraziłam, jakie niechce ci się gadać, że co niby palnęłaś?! Ja się tak cieszę z tych pogawędek i z tych planów na przyszły tydzień że pojęcia nawet nie masz! I jeszcze raz podkreślam że to może przez to medium niedopasowane do moich umiejętności dlatego wolałabym pogadać! Może z czasem dojdę do wprawy w obsłudze gg! Będę się starać! A dopisałam Ci coś jak już pomknęłaś do lodówki więc dzisiaj zajrzyj jeszcze. Chociaż może głupoty wypisuję! Ale trudno już poszło! Buziaki!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 11:36 O matko to mi ulżyło. Lubisz mnie troche co)))) Ciekawe co tam napisałaś hmmmm. A na drugi raz to krzycz, żebym sie nie wygłupiała i zadzwoniła, tylko, że wczoraj po prostu do głowy mi nie przyszło, a i Madzia spała pod bokiem (hi hi to ona wczoraj sie nie dopchała do komputera, dziecko czekało i usneło. Wiesz, poprostu wiem, że czasem za duzo gadam albo nawet gadam bezmyślnie. Zobacz jaka samokrytyka!!! Teraz siedze i popijam zimny sok pomidorowy i w zanadrzu mam sałatkę z kalafiora, papryki, pomidora i ciutki majonezu. Na obiad kalafior. Musze sie najeśc na całą zime, bo mrozony mi nie smakuje. To na razie **** Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 22:30 No nareszcie rozsądnie "godacie" koleżanko. Pewnie że Cię lubię i to bardzo! Dobrze że to moje głupie pisanie gdzieś zniknęło w sieci bo nie wiem po co wogóle to nasmarowałam ale nie było to nic waznego, naprawdę - dyrdymały takie! Dzisiaj się streszczam bo znowu burza nadciąga i jak się rozkręci to trzeba będzie "elektrykę" odłaczyć. Znów męczy mnie łakomstwo, dzisiaj o godzinie 12tej to już byłam po obiedzie! Ale pamiętam że miesiąc temu było dokładnie tak samo - najpierw nerwy o byle co a póżniej łakomstwo, więc to chyba hormony za to odpowiadają i trzeba jakoś nauczyć się z tym żyć. Hm.. no i z czasem człowiek rozgryzie może ten swój oporny na chudnięcie organizm! Dzięki za fotkę jest naprawdę suuuper - świetna fryzurka no i wynika z niej że jak jadłaś to tez byłaś extra babka. Cytrusowa dama! Fajne! Domyślam się że dzisiaj za karę nie będziesz dopuszczona do kompa więc do jutra. Buziak duuży! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 08:35 Tak łatwo to mi sie nie wykręcisz)))Kiedys i tak wyciagne z Ciebie co to było. Dyrdymały mogą miec wielkie znaczenie. Poczekam)) Miałaś rację, nie miałam dostępu do komputera a nawet do pokoju. Były tam trzy panienki i przerabiały jakies różne wielomiany i tym podobne do 22:30. Potem jak weszłam już to sie okazało, że brak neta i nawet nie mogłam zobaczyć co skrobnęłaś. Powiedz mi czy rozumiesz cos z tego, tym bardziej, że chyba dręczy nas to samo. Rano normalnie jadłam śniadanie o 9 lub 9:30. Dzisiaj np już od 7:30 ssie mnie "mały głód". A pan doktor przewidywał zanik takich sensacji. To co niedojadam czy co? Nie rozumiem. Nie chce głodować ale sie troche boję, że jak popuszczę to przyniesie to skutki uboczne w postaci dodatkowych kilogramów. Szaleństwa w weekend majowy do tej pory nie mi spedzaja sen z oczu wrrrr. Dzieki, cytrusowa dama bardzo mi sie spodobała))) Buziaki!!!! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 23:26 Twoja niespodzianka dzisiejsza poprawiła mi humor na dzień cały! Dzięki!! Wiesz chyba dzisiaj trochę się pochwaliłam tym że z łakomstwem już nie tak żle bo reszta dnia nie była już taka wzorowa. Jakaś taka ciężka jestem że aż pobiegłam przymierzać kieckę, tę na jutro, czy aby nie zrobiła się za ciasna. Na szczęście nie ufff! Ale coraz częściej zastanawiam się jak to będzie z tą naszą dietą bo przecież ja i w II fazie potrafię przytyć! Np. ostatni tydzień kiedy to poluzowałam troszeczkę (naprawdę troszeczkę) i pojadłam trochę pieczywa przyniósł mi w prezencie dodatkowy kilogram. Narazie walcze dalej ale co będzie póżniej czy to już zawsze trzeba będzie tak się ostro sprężać? Pamiętam że od początku diety zdarzały mi się grzechy ale wtedy mimo ich popełniania chudłam a teraz .... to już nie ma tak dobrze! Co o tym myślisz?? Ja chyba powoli tracę nadzieję na tę 5, żeby tylko nie wróciło do mnie to co już sobie poszło! To też byłby sukces! A coż to się dzisiaj stało że nie zajrzałaś? Znowu technika zawiodła? Mam nadzieję ze nie! No to do jutra Damo z cytrusami!! Dobranoc! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 19.06.05, 21:20 Tak sie ciesze, że mogłam poprawić Ci humorek)))Obiecuję częsciej. Nie zajrzałam tutaj już wieczorem, bo nie miałam siły. Tak mnie potwornie głowa bolała ( a nieczęsto mnie cokolwiek boli), że przeleniuchowałam całe popołudnie i wieczorem byłam zdolna tylko sie umyć i dowlec do łóżka. Rano w sobotę nie było lepiej ale zmusiłam sie do spełnienia obowiązków domowych i późnym wieczorem pojechaliśmy jeszcze na zakupy. Potem jak zaczeliśmy gaworzyć z mężem to skończyliśmy ok 1 w nocy. Dlatego również wczoraj tu nie zaglądałam. Jesli chodzi o nasze plażowanie to te dwa dni były własciwie ok. Oczywiście skubnęłam pare truskawek i zjadłam jedno avokado z tuńczykiem. Myślę, że nie były to wielkie przestepstawa co? Masz racje Seuraasari, nie wiem na czym to polega, ale w drugiej fazie trzeba bardziej uważać niż w I. Takie są moje obserwacje. Czasem pojem sobie róznych rzeczy, niby dozwolonych w II fazie i skutkuje to skokiem wagi. Co prawda nie używam cukru , mąki, nie jem w dalszym ciągu makaronów, ryzu, ziemniaków ale była owszem jakaś kromka chleba przy grilu, miesko rózne, ale chude i mimo wszystko takie szaleństwa kończyły sie dodatkowym kilogramem. Dobrze pamietam, w I fazie tak jak mówisz zdarzały sie wyskoki ale waga spadała. Może psychika też ma cos tutaj do powiedzenia?. Zupełnie nie wiem jak sobie poradzę na tym krótkim co prawda ale urlopie. Nie bedzie czasu na gotowanie. Mam nadzieje zjeść duzo ryb, ale sama pewnie wqiesz jak one sa przyrządzane w tych wszystkich smażalniach. Jedyna nadzieja w codziennym marszu. Ciekawe z jakim skutkiem wróce. Proszę Cię nie odpuszczaj, napewno uda nam sie uzyskać te 5 z przodu, choćby tylko miało być 59 to będe bardzo szczęsliwa. Jestem ciekawa jak udała Ci się impreza i jak sobie radziłaś z jedzonkiem.Orkiestra dobrze grała? Mam nadzieje na reważ zdjeciowy he he. Może jakieś cytrusiki)))) Ciekawe jak nasz Dobe sie bawiła. Powinna lada chwila sie odezwać. Może jutro zda relację?Musze wysłać jej jakąś fotkę bo tydzień temu obiecałam jak rozmawiałysmy. Pochwaliłam sie, że my to własciwie już jakby sie widziałysmy. To do jutra. Buziaki!!! Całuje mocno, jutro zadzwonie wieczorkiem,albo pogadamy na gg. Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 20.06.05, 00:15 Witaj! No i mam kolejną niespodziankę! Byłam pewna że to kłopoty techniczne znów Cię trzymają zdala ode mnie ! I właściwie nie spodziewałam się że znajdę ten post od Ciebie! A tu proszę !! A ten ból głowy - oj współczuję bardzo= czy to aby nie zbyt ścisła dieta go spowodowała? W truskawkach i avokado (tym bardziej w tuńczyku!) żadnej przesady nie widzę! Wszystko przecież jak najbardziej dozwolone! U mnie natomiast było duuuużo przesady! No wiesz torcik weselny ale i kawałek ciasta miodowego mi się przytrafił no i takie różne inne grzechy jak to na imprezie! Oprócz tego obżarstwa to imprezka była bardzo udana i trchę teo jedzonka udało się chyba wytańczyć! Dzisiaj też kontynuowałam ten urlop dietowy zjadłam miseczkę rosołu z najnormalniejszym makaronem (niewiadomo po co?) Należy i się więc niezły opiernicz! Zasłużyłam na niego jak niewiem co!! Ale od jutra z tym koniec! Masz rację nie wolno odpuszczać bo psychika też ma duże znaczenie - 5 z przodu musi być! Tobie też życzę wytrałości na wyjeżdzie bo z doświadczenia wiem że z tym bywa cięzko podczas takich wypadów. Ale myślę że rybka ze smażalni podczas takiego dłuuuugiego spaceru ulotni się nie pozostawiając śladu po sobie! Ja tu cały czas zresztą będę trzymała za Ciebie kciuki! Więc nawet jak nagrzeszysz to nic Ci od tego nieprzybędzie! Mały urlop każdemu się należy! Nawet od SB! Poprostu baw się dobrze!! Wiesz ! Ja miałam taki pomysł! Dobe ma tak blisko do mnie z Warszawy że i ona mogłaby do nas dołączyć w ten piątek lub w sobotę co Ty na to? Może zapytaj ją jeśli się do Ciebie odezwie? Do jutra! Dobranoc! i Duuuży buziak! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 21.06.05, 00:40 No to ciesze sie bardzo, że impreza sie udała, Słuchaj nie przejmuj się tymi grzeszkami ai opierniczać nie będę za ten rosołek. Chyba sam organizm sie o niego upomniał, aby zregenerowac siły. Inaczej napewno byś odmówiła he he. Dzisiaj pewnie wypoczywasz, bo chyba nie zaglądałaś albo to wesele to ma być przez tydzień?)). Ja dzisiaj od 8 rano w galopie i dopiero teraz miałam czas żeby usiąść na chwilę. Małzonek mój niedawno boo 22:30 wrócił z Turowa, troche sie zdrzemnął ale pewnie tak jak ja nie mógł sie doczekać i już wstał. Zaraz wyjeżdżamy. Masz rację chyba odetchnę od dietki przez ten tydzień, oczywiscie w granicach rozsądku. Przyrzekam być grzeczna, oczywiście też w granicach rozsadku ))) Wstyd mi ale nawet nie zdązyłam wysłać dla Dobe tych zdjęć. Nie rozmawiałyśmy, bo cały dzień nawet nie spojrzałam na komputer. Kurde jestem na siebie zła. Ale nic to poprawie sie po powrocie. Mam nadzieję, że mi daruje. Co do piątku to zadzwonie Ci dobrze?. Bo tak naprawde to nie wiem kiedy będziemy wracać. Zbieram się już i całuje mocno. Mam nadzieję nie wraócić z dodakowym balastem, chyba,że będzie to morski piasek w uszach)) Buźka!!! do usłyszenia! Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 12:33 Sikra wysłałam Ci dwa zdjęcia na gazetowy. Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 12:22 Moje Kochane! jestem ale na momenci, poniewaz zrobilam sobie maly urlop od pracy i od Warszawy!! odpoczywam,koncze prace i kpie szczesciem tak mi tu w domciu dobrze! Serducho mi bije mocniej i caly czas mam usmiech na pyszczku, ufff tu jest moje miejsce juz wiem! I pochwalic sie musze!dzis waga wskazala 58.5 malo nie osaalalam ze szczescia! zakladam ze moze troszke oszukuje, ale w kazdym badz razie utrzymuje sie to moje 59!i wiem ze chce jeszcze! Sikra kochana wlasnie ja chce zdjatka!ja tez ci moge podeslac jedno z weseliska (bo poki co tylko jedno mi przyslali) Sciskam Was mooocno i zabieram sie za czytanie spooorych zaleglosci! ze slonecznym i plazowym usmiecham caluje wszytkie dziewczynki z naszego watku! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 14:49 Witaj Dobe!! Jak miło czytać taki radosny post!!! Cieszę się razem z Tobą że wszystkie smutki już minęły!! Gratuluję ogromnie takiego wyniku wagowego!!!! Brawo !!!!!!! jestem z Ciebie naprawdę dumna!! Zyczę miłego wypoczynku w tym cudownym górskim klimacie!! Pozdrawiam! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 10:15 Matko kochana jak ja Ci zadroszcze. Oczywiscie jeszcze bardziej to sie ciesze, że udało Ci się. A nie mówiłam, to było tylko chwilowe wahanie wagi.A pamietasz jak to było? Waga stała w miejscu a Ty sie martwiłaś. I co, teraz chyba ja zaczne narzekać. Dzieki za zdjecia. Są cudne. Przyrzekam dzisiaj podesłac swoje. A tak wogóle moje słonka plażowe to sie steskniłam za Wami. Krótki ten urlop był ale intensywny. Relacja wieczorkiem. Nadmienie tylko, że diety nie było. Co prawda nie przejadalismy się, głównie kanapki i to tylko dwie na cały dzień. Dopiero kolacja o 21 i tez bez trzymania diety. Kilogramów mi nie przybyło i z tego głównie sie ciesze. Co prawda robiliśmy srednio 20km dziennie plażą, więc nie było kiedy przytyć)) Do wieczorka Kochane moje!!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 12:15 Małe pytanko: nie stałaś dzisiaj na przystanku na Kruczej o 11:00? )) Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:14 Sikra a to bylo pytanie do mnie czy do Seurasaari ? )) bo sie zgubilam ja niestety nie stalam, od 7 rano gnije w pracy( Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:16 a wogole to mialam od dzis zaczac grzecznie I faze,ale cos rano mialam straszne rewolucje zoladkowe i nie udalo mi sie. ale od jutra jajo na sniadanie i potem serek itd. Waga troszke po weekendzie mi podskoczyla,ale mam nadzieje ze szybko z nia wygram i znowu zbije do 59 a potem chcialabym miec 55 bo tak chyba trzeba do mojego wzrostu 165cm? w kazdym razie MELDUJE sie na plazy obok was!! caluje! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:33 Do Ciebie Dobe kochana było pytanko. Mój małżonek dzisiaj jest w Warszawie. Co prawda krótko widział zdjecie Twoje, ale z wielkim przekonaniem zadzwonił zaraz i powiedział, że widział moja koleżankę. Szkoda, że to nie Ty(( Miałby radochę. No własnie ja też powinnam zbic wage do 54 ale cosik mi nie wychodzi, nawet tyle, żeby było 59. Prosze mi tu natychmiast podac tę receptę. Pannamaga tez super wynik , a ja tkwie przy 61 albo 62. Już moja cierpliwość sie kończy. Dobe, przesłałam jedno zdjęcie na gazetowy a reszte na ten drugi wieczorem bo go nie pamietam ok? Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:40 ) no to faktycznie szkoda ze to nie ja bylam na Kruczej bede grzecznie czekac na pozostale zdjecia, a to z gazetowego juz sobie zaraz ogladne bo jeszcze tam nic nie ma hmmm no a to moje 59 to chyba tak przedwczesnie sie pochwalilam i teraz juz jest +1 no ale i tak jak pomysle ile bylo 4 miesiace temu i sie to jako tako trzyma mimo ze dosc czesto zasady plazowania omijam duzym lukiem tak wiec.....Sikra damy rade!bedziemy miec to swoja idealna wage i nie ma co na gwalt tego osiagac bo bedzie efekt jojo, wszystko spokojnie i powolutku,a cel osiagniemy Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:53 juz widziałam ślnicznotkę i odpisałam hihi fajnie Cię zobaczyc! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 15:06 Witajjj Sikra! Jesteś nareszcie! Cieszę się bardzo! Bo pusto było bez Ciebie ze... szkoda gadać! Mam nadzieję że wieczorem opowiesz jak tam wywczas się udał. Gratuuuulacje ogromne Dobe i Pannamaga że udało wam się takie piękne wyniki uzyskać. Podziwaiam Was bardzo i... (nie będę ukrywać) bardzo zazdroszczę. Ja nadal siedzę z 6 z przodu i nie zanosi się żeby miało być inaczej. Od piątku miałam być w pierwszej fazie ale jakoś mi nie wyszło i dziś stwierdziłam że przekładam ten ambitny plan na troszkę póżniej przynajmniej az nie skończą się truskawki w moim ogródku (już niestety niedługo). Mój organizm chyba domaga się witaminek bo dzisiaj nie miałam siły zwalczyć pokusy wypicia soku pomarańczowego (2 szklaneczki!) pierwszy raz od początku plażowania pozwoliłam sobie na taki luksus no i były oczywiście truskawki pyszne jak nie wiem co!! Byłoby chyba bez sensu łykać witaminy w pastylkach kiedy tyle naturalnych wokół i pysznych w dodatku! Co o tym myślicie? Pozdrawiam! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 20:18 Buźka Seurasaari) Oj udało sie udało. Było cieplutko. nawet bardzo cieplutko. Mimo już przeżytych doświdczeń, oczywiście znów dorwałam sie do słoneczka i w efekcie skóra z nosa już mi zeszła wczoraj a dzisiaj zaczeła z ramion. Ale to wszystko ze szczęścia. tak jak zaplanowałam, chodzilismy duuuuuuuuuuużo. Średnio 20 km dziennie. Wtedy co pisałam Ci sms-a z Wisełki dopierop w powrotnej drodze zobaczyliśmy,na drewnianej tabliczce, ze to nie jest jak myślałam 6 km tylko9,5 a do centrum trzeba było dojść lasem jeszcze conajmniej dwa. Po powrocie do domu małżonek mój w pierszych słowach do naszego dziecka powiedział" wiecej z mamą na urlop nie jadę". Opalił sie na czerwonego apacza, jak przysrtało na kogoś kto latami nie wystawia sie do słoneczka. Kilometry dały mu popalić ( nie wziełam pod uwage, że on tak własciwie tylko jeździ i te "spacery" przyprawią go o dretwość kończyn. Skończyło sie na rozbitym jego czole. Przepraszam musze kończyć na tym, mam gości. Reszta później Całuski!!! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 28.06.05, 00:14 Witaj Sira! Cieszę się że wyjazd się udał, pogodę to rzeczywiście mieliście chyba zamówioną specjalnie! Kondycja fizyczna napewno bardzo poprawiona! Dobrze że nie zamęczyłaś małżonka na śmierć - biedak pewnie schudł (he he). Może podrzucisz jakieś fotki z opalonymi pyszczkami! U mnie narazie wakacje cały czas w fazie planów, które zmieniają sie dosłownie z minuty na minutę. Zobaczymy co z tych planów wyjdzie. Chciałabym gdzieś wyruszyć po 6 lipca ale jeszcze nie wiem w którym kierunku. Miałam nadzieję że uda mi się jeszcze troche kg zrzucić ale ... cały czas słabo jakoś mi to wychodzi! Zresztą czasu już mało! Pozdrawienia i całuski!!! Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 28.06.05, 08:59 Moje drogie! jak obiecałam od dziś się melduję i zaczynam.... choć dziś zjem troszkę truskawek...bo narobiłam wczoraj koktalju z kefirkiem 0% i nie mam sumienia go wylać, więc troszkę dziś wypiję ale śniadanko było "grzeczne" i według zasad! wszytsko opiszę w wątku nasze menu jutro rano tak więc wracam na plażę! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 28.06.05, 11:32 Ładne rzeczy Dobe, to jeśli nie byłaś "na plaży" to tym bardziej mów mi tu zaraz jak to zrobiłaś, że schudłaś do tej diabelnej 5 hmmmmmmm? Wiecie co, az podskoczyłam jak zobaczyłam, że wspólnie rzuciłysmy sie na ratunek w wątku RATUNKU. He he jak trzej muszkieterowie)))) Seurasaari, czy Ty tez do pierwszej fazy? A ja nie wiem co mam robić? Nie mogę sie za bardzo rozpisywać teraz, ale dzisiaj wieczorem dopiszę cdn mojej podróży i mi poradzicie co? Tylko bedę znowu wczesniej bo oni dzisiaj pewnie znowu przyjdaOstatnio miewam potworne bóle głowy. Może to ten mętlik z węglowodanami, których troche pojadłam. Juz nie wiem.Wczoraj też, ci goscie to sasiadka z meżem, którzy na stałe mieszkaja na Wegrzech. Przywieźli mi swojskie winko i "palinkę"Po tym wszystkim byłam taka głodna, że wrąbałam bułkę z masłem i wedliną. Niby nic ale kurcze smakowało mi. Zdjecia będą z nad morza, sama jestem ciekawa jak wyglądam w kostiumie ( dla wtajemniczonych od razu mówię, że ciągle noszę dwuczęsciowy he he)) Dobe a ten wypadek to własnie na motorku był. Ale moz e będziemy miały okazję jeszcze o tym pogadac. Do wieczorka buziaczki Wam!!! Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 28.06.05, 11:39 hmmm wlasnie sie tego obawialam ze na motorku nie chce wpasc w jakies leki przed szybka jazda, ale czasami mnie dopada, jak ostatnio kiedy mielismy 180 na godzine to troszke lapal mnie strasz a ja chyba generalnie mam cos nie tak w glowie,nie jak baba,bo i samochodem jezdze stanowczo za szybko i podobno jak facet. a no widzisz z tym plazowaniem nieplazowaniem to jest tak ze jak sie biore za pilnowanie zasad to zaczynam myslec tylko o jedzeniu i popadam w obsesje a jak o tym nie mysle, skubne czesto cos niedozwolonego, ale jem malo bo nie mysle o tym, nie pamietam o posilkach i jem tylko wtedy jak czuje glod.i wtedy chudne! a to moje 59 juz zrobilo sie po powrocie 60!bo wlasnie to jest efekt przygotowywania sie do diety!cholera!myslac o tym ze od jutra mam zaczac sie pilnowac to przez weekedn wrzucalam w siebie wszystko....tak na zapas ( tak wiec walke znowu zaczynam z 6 z przodu! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 30.06.05, 10:03 Halo halo!!! Co się stało z Wami wszystkimi czyżby zapał tak szybko minął?? Mam nadzieję że nie i że zaraz się odezwiecie! Sikra!! A co u Ciebie? Bóle głowy minęły? Jeśli nie to myślę że nie wolno tego bagatelizować!! Mnie wczoraj też się ten ból przypałętał ale to po raz pierwszy na plaży i chyba to pogoda była temu winna! Czekam na wieści od Was i pozdrawiam plażowo!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 30.06.05, 11:27 Witaj koleżaneczko))) Wpadłam na chwilke, bo jest koniec miesiaca i mam taki nawał robótki, że hej. Bóle minęły na szczęscie i jak na razie jest ok. Gorzej z trzymaniem diety, bo albo u mnie są goscie, albo to ja jestem w gosciach. W miedzyczasie szukamy taniego lotu dla mojej Magdy i już mam dość. Ja chce nad morzeeeeeeee!!!! Nawet dni mi sie pomyliły, bo rano byłam przekonana, że jest piątek i juz nic nie zdążę załatwić.Mam nadzieje po niedzieli jak już Magda sobie poleci w świat, że będę maiała tyle czasu, że jeszcze Wam sie znudzę he he. Jak narazie tak do wieczora udaje mi sie byc z dieta za pan brat, ale potem jest nie wesoło. Bo to albo bułeczka, albo cukiereczek, albo winko. Grzeszki, grzechy itd.Końca nie widać. Ale tak naprawde martwi mnie tylko jedno: mój brak apetytu na owoce. Przecież to chyba źle. To narazie tyle. Pewnie wieczorem znów nie uda mi sie tu zajrzeć, ale bedę sie starała. A tak wogóle to Ciebie Seurasaari też długo nie było!!!! Urlop już zaplanowany? Dobe nie czytaj tylko sie odezwij he he)))) Buziaczki!!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 01.07.05, 23:18 Nie wiem co o tym myśleć? Coś sie stało? Może odpadam. Kurde jak tak dalej bedzie to z diety też. Sorki, nie rozumiem Waszego milczenia albo jestem p[rzewrażliwiona. I tak źle i tak też. (((( Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 02.07.05, 17:19 Witaj Sikra! Ja jestem na posterunku i czekam aż będziesz miała trochę luzu! Jak tam Magda już w podróży? Nie odzywałam się ostatnio bo ... nie chciało mi się samej do siebie gadać! Mam nadzieję ze to forum jeszcze ożyje bo cięzko mi się plażuje bez tych codziennych spowiedzi i... pogaduszek!! Ale o odpadaniu nie ma mowy no co Ty Skra!! trzymamy się !!! (jakoś) Pozdrawia zawsze na posterunku KR Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 02.07.05, 17:39 Siemanko jeszcze raz!! Dopiero teraz znalazłam wiadomości od Ciebie na gg!! Wysłałam szybciutko odpowiedż ale na wszelki wypadek gdyby znów zginęła gdzieś w sieci jak ta poprzednia jeszcze tu potwierdzam!! Kurcze, szkoda że tak wyszło, byłam przekonana że się goscisz!! Dzisiaj zostałyśmy z Magdą same na gospodarstwie to będziemy na zmanę "czatować" w sieci i może uda nam się tu "spotkać" Narazie pa pa Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 07:32 Przepraszam, że zwątpiłam. Jest mi głupio. Ale z tego co piszesz wnioskuję, że sobie czymś zaszkodziłaś? Ja sobie też. Nie martw się. Chodzę taka nerwowa, że burza to w moim domu wisi od kilku dni i ciągle grożą błyskawice. Będzie chyba tak do jutra. Rano odwozimy Madzie do Krakowa, o 12 wylatuje. Do tego momentu chyba sie wypalę. Przez to wszystko z dietą jest różnie a chwilami b.źle. Ale co rano wchodzę na wagę i na razie nic sie nie dzieje złego. Mam nadzieję, że tak zostanie. A jak MAdzi już nie będzie, to zamierzam, wprowadzic rygor i odchudzić także męża. Seurasaari co jest nie tak, że nie chcesz ze soba nawet gadać. Mogę pomóc? Chyba zadzwonie! O to jest pomysł))) Buziaczki więć, jak tylko zakończę w pracy wszystko to sie zamelduję)) Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 10:10 Jesteś nareszcie Sikra!! Wczorajsze gg doszło? Bo jakoś nie mam do niego zaufania! Z tym gadaniem do siebie to całkiem nie tak miało być. Chodziło mi o to że tu na forum jest tak pusto że pogadać można tylko samej do siebie a tego przecież nie muszę robić przez forum. Nic naszczęście złego się nie dzieje a nerwy te comiesięczne dopiero przedemną. Ale to nie znaczy że nie możesz zadzwonić! Będę się barrrdzo cieszyć! No to czekam!! Narazie! Pa ap!! Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 11:55 to i ja sie zamelduje! i przeprosze za cisze, ale mam tyle pracy od tygodnia ze nie wiem w co rece wlozyc nawet wczoraj musialam przyjsc do pracy!w niedziele! Sikra, bo jakos nie w temacie jestem, gdzie Twoja Madzia jedzie?tak na wakacje czy do pracy? bo chyba ten wyjazd bardzo Cie stresuje? jak widze to wszystkie jestemy na bakier z dieta? nooo u mnie tez nienajlepiej i waga wskoczyla 1kg w gore! ale damy rade, jestesmy dzielne!! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 13:49 No bo już sie martwiłam,co tak milczysz. E tam jeden kilogram to tylko pyk i po nim.U Ciebie to niedługo))Najwazniejsze, że jesteś)) Bardzo sie stresuje tym wyjazdem Magdy. Dokładnie ląduje w Manchesterze. I do pracy i troche kursu jezyka. Mam nadzieje, że choc to młódka to wykorzysta szansę. Ja takiej nie miałam, choc znając siebie to napewno znalazłabym powód albo osobe, dla której, czy którego zrezygnowałabym. Tyle szans przez tę wadę charakteru przepusciłam, że aż wstyd. Ale trudno. Mam nadzieje, to znaczy snuję plany, aby zająć się czymś i nie myśleć ciągle jak tam moje dziecko sobie radzi, wrócic do diety, poprawnie ją przeprowadzić i dodać do tego ćwiczonka, rower, piesze wędrówki z psem i zjechać z wagą na 58 kg. Oby sie udało. Jutro będę w Krakowie. Szkoda, że małzonek mój nie będzie miał czasu, bo musi wrócić do pracy, bo odszukałabymte sławna CHIMERĘ, gdzie Pannamaga jada te świetne sałatki. No cóż innym razem. Tymczasem buziaki duże)) Pewnie, że damy radę. Całusy!!! Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 15:07 Sikro droga, Na Chimerze jeszcze przyjdzie czas. Restauracja znajduje sie naul. św Anny 12 (przecznica z Rynku), po drugiej stronie Galerii Centrum. Ja na razie musze odpuscic Chimere, bo troszke mnie przycisnelo finansowo i dzien przemierzam na serkach i warzywach, by w domu zjesc gotowany obiad. Pozdrawiam Serdecznie Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 16:59 Dzięki, teraz to już napewno trafiłabym, Byłam kiedyś( dawno bo dawno ale byłam) trzy tygodnie w Krakowie na obozie sportowym, a co tam pochwalę sie - międzynarodowym, tak, że Rynek i okoliczne ulice mam opanowane. Oczywiscie wszystkich nazw nie pamiętam ale dziękuje za wskazówki))) No tak, sezon można samemu poszaleć z sałatkami warzywnymi. Zimą się będziemy martwić prawda? Pozdrowionka)) Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 05.07.05, 00:48 Dzisiaj próbowałam policzyć ile kalorii wrzuciłam w siebie przez cały dzień i wyszło mi że tak ok 1200. Rzecz się odbywała tak gdzieś koło 18tej a póżniej jeszcze był grzech czyli lody. Nie wiem ile mogła mieć kalorii taka niewielka porcja, próbowałam sprawdzać na opakowaniu ale oczywiście nie umieścili informacji, żeby nie zniechęcać ludzi- chyba!? Czyli wszystkiego razem było gdzieś tak z 1400 kcal!!! To chyba stanowczo za duuuużo! Spróbuję tak przez kilka dni pobawić się z tym liczeniem (postaram się nie przekroczyć 1200 kcal) i zobaczymy! Może coś się wreszcie ruszy??? Pozdrowionka!! Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 05.07.05, 22:32 No i gdzie się podziewacie koleżanko Sikro? Miałaś się naprzykrzać po wyjeżdzie dziecka a tu nie ma Cię choćby nawet na lekarstwo! Mam nadzieję że pożegnanie przebiegło nieżle! No jeśli o 15 30 napisałaś że się trzymasz to znaczy byłaś bardzo dzielna! Brawo koleżanko!! Dziś się chyba na Ciebie nie doczekam bo mam w perspektywie pobudkę o 4 rano! brrr więc rozsądek każe mi iść do łożeczka! Chociaż i tak nie wiem czy mi się uda zasnąć! To do jutra w takim razie! Jutro będziemy się żegnać he he! znowu! Dobranoc! Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 06.07.05, 22:50 Przepraszam, przepraszam, przepraszam. POległam wczoraj totalnie.Tak o 15:30 jeszcze sie trzymałam ale po 10 minutach jak Magda zadzwoniła rozmiękłam i to był koniec. Wierz mi nie nadawałam sie do gadania.Szczególy pomine. ale Magda była bardzo wystraszona. Lot sie opóźnił o pół godziny z nieznanych nam przyczyn.Długo coś badali i poprawiali przy przednich kołach samolotu, Już mnie nerwy brały. Kiedy zadzwoniła to powiedziała tylko przez łzy, że start to były najokropniejsze chwile w jej życiu.Nie wiem co sie wydarzyło w samolocie i z jakiego powodu tak sie czuła. Musze poczekać do soboty, jestesmy umówione na rozmowę. Boję się, że po takich perypetiach nie wsiądzie do samolotu i nie wróci. Kiepski mam nastrój i wziełam dzisiaj urlop żeby ludzi nie straszyć. Jedyny plus to to, że jak weszłam dzisiaj na wagę to było o 1 kg mniej. Więcej takich stresów i po tygodniu szczapa ze mnie. A tak naprawdę to przede mną dwa miesiace czegoś takiego i niewiem czy sie rozpoznam w lustrze jak tak dalej będzie he he. Nie wiem czy się dzisiaj pojawisz tu albo na gg, bo pezecież przą wielka podróż, więc tak na wszelki wypadek, gdybysmy sie nie "spotkały" życzę Ci, Wam wielkich wrażeń i wspaniałej zabawy. Będę czekać na Ciebie. ( kurcze to ostanie jest chyba moim nałogiem, wiecznie nakogoś czekam)))))Nie żebym sie czepiała ale to chyba przeznaczenie. Buźka wielka! Pa. Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 06.07.05, 22:59 Witaj Sikra!! Uffff! Jak dobrze że się odezwałaś! Już miałam sesemesować do Ciebie z zapytaniem co się dzieje???? Nie mogłabym podróżować w takiej niewiedzy! Tak właśnie przeczuwałam że się niestety rozkleiłyście koleżanko! No cóż my matki niestety musimy brać pod uwagę to ze nasze pisklaki prędzej czy póżniej wyfruwają nam z gniazdek a my .... siwiejemy z troski o nie.... nie ma na to rady! Współczuję Ci bardzo tych trosk ale i mnie one nie ominą w przyszłości napewno! Trzymaj się i bądż dzielna! Napewno wszystko dobrze się ułoży! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 10:51 czesc dziewuszki na wstepie wszystkiego naj dla ciebie sikra z okazji imienin A teraz musze sie wam troszke pozalic. Wiecie jak bylam w Polsce niczego sobie nie zalowlam - byly slodycze ( w niemalych ilosciiach), miesko, winko, ciasta, 1/2 buleczki z ziarnem i itd i jak wrocilam do londka to w poniedzialek az sie balam stanac na wadze, a tu prosze mila niespodzianka - 1/2 kg w dol. A teraz przez ostatnie 2 dni trzymam sie SDB i z porotem 1/2 kg w gore!!! nic nie rozumiem z tego, please pomozcie Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 15.06.05, 23:30 Soniu kochana! Co by Ci tu napisać na temat tego 1/2 kg!? Myślę (!) że nie jest to jeszcze powód do larum, oczywiście jeżeli byłaby cały czas tendencja zwyżkowa to trzebaby się zastanowić co jest nie tak, ale wydaje mi się, po zapoznaniu się z Twoim menu że absolutnie Ci to nie grozi!! Będzie dobrze zobaczysz! Głowa do góry! Pozdrawiam!! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 09:42 dzieki serussari za slowa pocieszenia ale naprawde jestem skolowana, wczoraj naprawde bylam b. grzeczma i te 1/2 kg nadal tkwi na wadze ... hm dziwne bardzo, moze moj organizm mi mowi zebym jednak juz zaprzestala tego plazowania.. sama nie wiem bo teraz to ja juz czuje ze jest to porpstu czesc mojego zycia i nawet sie nie czuje jak na diecie, oj mowie wam juz nic nie rozumiem Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 16.06.05, 22:41 Witaj Soniu! Wiesz wydaję mi się że każdy organizm ma jkąś swoją ulubioną wagę i jak ją osiągnie to mówi wtedy O nie nie już więcej nie oddam za żadne skarby! I chyba właśnie w takim momencie znajdują się teraz nasze organizmy ale my nie możemy się poddać! Musimy być wytrwałe i walczyć a mam nadzieję że uda się go pokonać! Ja nie mam zamiaru się poddawać przecież dieta DSB to zdrowe odżywianie się, nie jest męcząca więc napewno nie zaszkodzi! Wiem że Tobie może być trudniej niż mnie bo ja cieszę się tym co do tej pory już osiągnęłam ale już od 5 tygodni nic w dół. Trzymajmy się! Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 08:14 Witajcie! Dzis ja sie pochwalę jaka byłam wczoraj mądra. Miałam takiego doła potwornego, że zjadłam paczkę M&M. orzechów w czekoladzie, truskawki z bitą śmietaną(bez cukru). loda waniliowego, a na to polałam jeszcze sos truskawkowy. Super co? Popisałam się! Jak myślicie ciągnąc dietę dalej, czy dać sobie spokój? Czy już może mnie tutaj nie chcecie? Dziś w sumie nie mam nic ciedozwolonego do jedzenia, w pracy, ale nie wiem co popołudniu Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 09:29 Witaj, No to troszke nagrzeszylas, coo. Ale nic sie nie mart, ja tez wczoraj mialam chwile slabosci i zjadlam bulke Mysle, ze kazdej z nas przytrafiaja sie takie wpadki, wiec glowa do gory. nie wiem, w ktoorej jestes fazie, ale jezeli to II, to moze wrocisz na tydzien do I? Mnie upaly tak oslabiaja (choc uwielbiam cieplo), ze w ogole nie chce mi sie jesc w ciagu dnia. ale za to, kiedy przychodzi wieczorny chlod i odprezenie, to nie ukrywam, ze musze mocno ze soba walczyc. Ostatnio zajadam sie pomidoraami i serem bialym, bo bardzo mnie syca. glowa go gory Odpowiedz Link
maghda81 Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 10:06 Czesc 12051976! Nic sie nie martw, ja tez mialam kilka grzeszkow a wiec przedluzam sobie 1.faze o troche(za kare).A Ty plazuj dalej, jagby sie nic nie stalo. Ale sprobuj juz w taki sposob nie grzeszyc, ja wiem, ze to czasami bardzo trudne (znam siebie), ale raczej zjedz cos dozwolonego niz te nieszczesne cukry, ktore humorek poprawiaja niestety tylko na chwile a potem te przeklete wyrzuty sumienia!!! Pozdrawiam i zycze wytrwalosci)) Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 10:12 Chcecie, chcecie)) Dietka owszem dalej musi być. Takie wpadki bywają niestety. Ale wierz mi nic takiego groxnego. Wracasz na "chwile" do I fazy, tak jak Pannamaga mówi i jest ok. Jesli to I faza kontynuuj i też bedzie dobrze, oczywiscie wystrzegając sie podobnych grzeszków. Trzymam kciuki!!! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 10:18 czesc dziewuszki ja tez sie na razie nie poddaje. Waga mowi nie i stoi w miejscu, brzuch mam wypukly (mimo ze to nie ta pora miesiaca) i ogolenie nie jestem pewna co sie ze mna dzieje ale co tam zaparlam sie i nie poddam sie. Moze sie w koncu ruszy. Wieczorami pozwalam sobie na odorbine wegli na wypadek gdzyby to mojemu organizmowi o to chodzilo (np 1/2 jablka albo grefruit)... podrawiam was Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 14:53 Sonia, a ty pijesz sok pomidorowy? Spróbuj jeszcze tak, wg mnie to on porządnie oczyszcza organizm,hi,hi. Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 23:02 No wiesz 12051976 też wymyśliłaś!? Zeby tak od razu rezygnowć!? A co Ty myślisz że my to nie miałyśmy żadnych wpadek! Były, były i mniejsze i takie całkiem spore i co? Przecież plażujemy dalej w sumie z niezłym skutkiem! Ale wiem że sytuacja już opanowana więc to chyba tak na przyszłość - nie rezygnuj tak szybko! Pozdrawiam plażowo!! Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 14:55 Dziekuję kochane dziewczynki za wsparcie. Ale muszę się pochwalić, że dziś w pracy wcale nie chce mi się jeść. Zjadłam trochę orzeszków arach. i wypiłam buteleczkę soku pomidorowego. Och jak się cieszę, że głód i łakomstwo minęło.Tylko na jak długo Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 17.06.05, 15:06 sok pomidorowy mowisz? nie nie probowalam jeszcze. Ale w jaki sposob on oczyszcza - masz na mysli przemiane materii? chyba sprpbuje bo juz mnie powoli desperacja zaczyna ogarniac dzieki Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 18.06.05, 07:32 Soniu, spróbuj pić ten sok. Ja nigdy nie miałam problemów z przemianą materii, a teraz jak zaczęłam go pić, to widzę jeszcze większe zmiany na lepsze. Tak więc myślę, że u ciebie też może zda egzamin. Pozdrowionka Odpowiedz Link
12051976rok Re: Hej plażowiczki 7 18.06.05, 08:08 Witajcie dziewczynki! Wczoraj przez cały dzień pprawie nic nie zjadłam w pracy, a dopiero w domu 2 gołąbki i odrobinkę rybki. I byłoby wszystko super, gdyby nie to, że wypiłam piwo jabłkowe. Wiem, wiem, że to jest zakazane, ale ja wybierałam się na koncert Budki Suflera. I tak razem z koleżanką wypiłyśmy po jednym babskim piwku, dla rozluźnienia. Ale już po koncercie nic nie jadłam, to może nie będzie tak źle. P.S. Ale był super koncert, a On jaki ma głos, aż ziemia dudniała. Mówię wam, byłam na różnych koncertach, ale ten był wyjątkowy. Prawdziwa gwiazda z tego Cugowskiego Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 20.06.05, 09:48 czesc dziwuszki moj weekend troszke zaobfitowal w grzeszki i bardziej przypominal 2 faze niz 1 (jakies jablko, grafruit i suszone owocki sie przytrafily po drodze) ale chyba mi to nie zaszkodzilo za bardzo bo dzis mialam na wadze 1kg mniej wiec mam nadzije ze cos sie rusyzlo i teraz jakos pojdzie. A poza tym w sobote zapislaam sie w koncu do klubu fitness i dzielnie wyciskalam 7 poty w sobote i w niedziele i naprawde duzo lepije sie czuje. buziaki pozdrawiam Odpowiedz Link
seurasaari Re: Hej plażowiczki 7 22.06.05, 23:10 Cześć plażowiczki! Cisza taka nastała w naszym wątku! Cóż to się z Wami dziej!? No dobra .. ja też się trochę zaniedbałam. Ale już do Was wracam! Bo ciężko mi samej zmagać się z łakomstwem itp. Nie mogę za nic zmobilizować się do ściślejszj diety żeby wreszcie waga przestała się wygłupiać z tym wahadłem - 62 - 61- chyba już z 5 tygodni nic tylko to wahadło! Powoli tracę już nadzieję że jeszcze coś spadnie! Ale na szczęście jest to forum które dodaje nadziei! Właśnie przeczytałam post od plażowiczki której udało się pozbyć 27 kg więc może ... i ja jeszcze coś dam radę zrzucić! Nie będę już biadolić tylko dalej do roboty! Mam nadzieję że się odezwiecie i będzie nam rażniej w grupie !! Pozdrawiam gorąco!! Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 09:50 czesc seurassari mnie tez juz ogarniaja chwile zwatpienia, bo naprawde staram sie nie grzeszyc , zapislam sie na areobik i basen (4-5 razy w tygdoniau) i nic a nawet czasem strzalka w gore idzie, nic tylko rece zalamac!!! hmmm nie wiem czy cos mi pomoze jeszcze ... Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 13:08 Dziewczynki, co to za smuteczki! Glowy do gory i do roboty Ja tez ciagle walcze ze soba, co chwile pojawiaja sie wpadki i kraze miedzy I a II faza, od czasu do czasu lapiac za cos slodkiego. Ja chcialabym jeszcze zrzucic jakies dwa kg i je utrzymac. To moj cel do ktorego daze. I mysle, ze moja motywacja oslabla, poniewaz udalo mi sie juz zrzucic te najbardziej wystajace kilogramy, poczulam sie lepiej i pewniej i poluzowalam sibie. Ale coz: przede mna perspektywa dwoch tygodni na plazy wraz z siostra meza i jej rodzinka. Wszystko fajnie - ale z niej taaaaka laseczka.... No wiec.. oglaszam ponowna mobilizacje pod haslem: kostium kapielowy Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 13:15 Soniu, Te skoki wagi sa spowodowane prawdopodobnie tym, ze duzo cwiczysz i masa mesni sie powieksz. Pamietaj, ze przy odchudzaniu lepszy jest dlugotrwaly teraning przy stalym tetnie (np umierkowane plywanie) niz trening silowy, ktory zwieksza mase miesniowa (a co za tym idzie i wage). Pare lat temu, na studiach prowadzilam zajecia z aerobiku i pracowalam jako instruktorka na silowni. Wowczas tak rozbudowalam miesnie, ze do tej pory musze uwazac, zeby sie nie przeforsowac nic sie nie martw i pamietaj, ze najlepsze przy odchudzaniu jest basen 3 razy w tygodniu, umiarkowane tempo Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 13:31 A teraz prosze o pomoc w kwestii wieczornych napadow glodu: poranek jeszczez jestem w stanie przetrwac (w pracy rano wypijam kawe , jem serek), ok 12-13 jem sałatki i koszmar glodowy zaczyna sie kiedy wracam do domu. Przekraczajac prog mieszkania, kiedy nie ma jeszcze meza i synka, juz mysle, co by tu zjesc. nie moge nad tym zapanowac. Wczesniej na poczatku diety bardziej nad tym panowalam - teraz znow mam ten problem. I w efekcie klade sie do lozka ciezka i zla, ze znow minal kolejny dzien, a ja uleglam swojej slabosci. Co robic, dziewczynki? Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 13:35 Ale jestem madra, co. Wszystkim daje rady, a sama mam problem, z ktorym nie moge sobie dac rady... Odpowiedz Link
sonia25 Re: Hej plażowiczki 7 23.06.05, 14:54 dzieki pannamaga za te slowa pocieszenia ale ja nie sadze ze to od przyrostu miesni te moje skoki wagi - bo moj areobik jest bardziej nastawiony na Cardio i spalanie kalorii a tak w zasadzie jest to cycling czyli b. intensywna jazda na rowerze przez 45 minut a potem jakies 20 minut spokojnego plywania na basenia tak wiec jak widzisz nie szarzuje za bardzo. W dzien pije B. duzo wody (minium 2-3 litry wody) a potwm wieczorem brzuch mam jak balon - moze to do tego ale przeciez ponoc woda jest ok!!! metlik w glowie co do twouch slabosci (wieczorny zarloczek) to ja mam to samo i dlatego sie zapislam do tego fitness klubu zeby nie miec czasu, ale tez sobie staram przygotowac duze ilosci ale dobrego i niskokalorycznego jedzonka na wieczor - np. wczoraj 2 miski zypki z serka topinoego z pieczarkami a jak mnie na cos slodkiego chwyta to sacze cole light ale i tez sie czasem zdarza ze nic nie pomaga na zarloka i wtedy skubne czekoladke albo cos w ty rodzaju tak wiec widzisz zenie jestes osamotniona ... buziaki i trzymam kciuki za dalsza plaze Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 11:17 Witajcie dziewczynki, No to chyba przyszedl moment, aby w koncu sie pochwalic (co juz uczynilam na watku - nasze menu) Zaczynalam plaze z waga 63-64 kg. Wiem - nie jest to 70, ale baardzo przeszkadzalo Ostatnio zaniedbalam wazenie, jadlam zdecydowanie mniej (do czego przyczynila sie takze aura letnia), czeeesto grzeszylam i wczoraj waga pokazala 56,5 kg!! Dla mnie to ogromny sukces, bo cale zycie marzylam, by przy moim wzroscie wazyc 55 kg i jestem juz tak blisko! Mam nadzieje, ze kilogramy nie wroca, poniewaz chudlam bardzo powoli (ok 1-2 kg na miesiac) pozdrawiam Was cieplutko Odpowiedz Link
dobe1 Re: Hej plażowiczki 7 27.06.05, 14:18 Pannamaga!!jestes niesamowita!jak ty to zrobilas? ale ile masz wzrostu? jestem pelna podziwu i dumna i zmotywowana do dalszej walki Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 28.06.05, 09:10 DObe, powiem Ci, ze w pwenym momencie przestalam kontrolowac wage. Ostatni raz wazylam sie ponad miesiac temu i wtedy bylo 59. Mysle, ze w pewnym momencie organizm sam przestawil sie na spalanie. Dodam tylko, ze na diecie z przerwami i grzechami (czasem naprawde duzumi) jestem od marca (?) tak wiec zajelo mi to troche czasu. Nadal jednak jestem z Wami, bo mysle, ze ten kontakt to wiecej niz polowa mojego sukcesu. Trzymam kciuki Mam 166 cm wzrostu. Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 04.07.05, 11:54 Dziewczynki, Czuje sie cudownie. Chyba po raz pierwszy tak dobrze od marca! Weszlam w spodnice, ktora spisalam na straty, w weekend bylam 2 razy na basenie - cialko w koncu wraca do swojej gestosci (to znaczy zauwazylam, ze jak chudlam zostawaly wiszace faldki - jak po porodzie, na ktore mogl pomoc chyba tylko ruch. te wypady na basen w koncu zmobilizowaly mnie do tego, by znow wprowadzic na nowo sport w swoje zycie) Za kolejny wielki sukces uwazam fakt, ze udalo mi sie namowic mojego brata i zone na stosowanie dity! Nawet w prezencie kupilam im ksiazke!! A dodatkowo zmobilizowal ich fakt,ze zauwazyli moja utrate wagi!!! Bylam dumna jak paw, jak mawia moj synek. Milego dnia, kochane Lato w pełni Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 06.07.05, 22:59 Gratulacje, wielki sukces!!!Ciesze sie bardzo, nie ma to jak ciuszek, który można znów założyć. Ja mam zamiar uruchomić rower i troche pobiegać. Mimo wszystko jednak zauważam jeszcze nadmiar tkanki tłuszczowej, który zniszczy właśnie tylko ruch. Ja byłam również zaskoczona kiedy dzisiaj wciagnęłam na siebie córki jeansy, Nie mogłam uwierzyć. Chudzielec z niej nie jest to znaczy mam na myśli " nie wszędzie" ale ja uważam, że jest szczupła: 172cm i 52kg. Więc jak te spodnie sie na mnie zapieły chciało mi się krzyczeć z radości. Byle tak dalej Pannamaga. Trzymam kciuki))) Odpowiedz Link
pannamaga Re: Hej plażowiczki 7 07.07.05, 11:08 Sikro kochana, no to mysle, ze to wielki przelom, skoro zaczynasz grzebac w szafie swojej corki!!! 52 kg - przeciez ona jest chuda!!! A skoro Ty chodzisz w jej spodnaiach, to jaka jestes (nawet, gdy nie maz tych 172 cm?) - oto zagadka na dzisiaj jeszce raz gratuluje!!!! Ja dzis w ramach wsparcia dla bratowej i brata wkraczam na tydzien lub 2 w I faze. Oni dzisiaj wlasnie postanowili rozpoczac swoja wielka przygode z SB. I nadmienie, ze solidnie sie do tego przygotowywali przez ostatnie dni (ksiazka, artykult etc) pozdrawiam cieplo wszystkich Odpowiedz Link
sikra Re: Hej plażowiczki 7 07.07.05, 23:17 przyznam sie nie pierwszy raz tam grzebałam, ale kurcze był brak dostepu)) A tym razem sie udało! Ale tylko jedna para, no wiesz z domieszką jak to mówi Kleczkowska lycry he he. Ale zawsze. Owszem, uważam ,że moja Magda jest chuda ale ona jest odmiennego zdania. Przestałam oponować bo to syzyfowa robota. Widzisz kochaniutka chyba w tej lycrze tkwi zagadka chociaż w dawnych czasach (zanim przytyłam) chodziłysmy w jednycvh sztruksach. Mamy podobną budowę choć różnica w cm jest sporabo ja mam 164 cm, niestety, jeśli chodzi o porównania. Pannamaga bardzo Wam kibicuję i zyczę wytrwani. Myślę, że jak spostrzegą pierwsze reakcje organizmu to napewno Ci podziękują. Sukcesów Wam wszystkim))) Odpowiedz Link