Jestem "na plaży" 5 dzień, wracam do tej diety po roku i wiem jak ona
wygląda, ale teraz mam problem.Zrobiłam sie strasznym łakomczuchem na
slodycze ,moja waga zmusila mnie do przejscia na diete (75 kg przy 179 cm) i
owszem jakos sobie daje rade ,nie brakuje mi chleba,owoców czy ziemniaków,
problemem jest dla mnie to ze nie moge zjeść czekolady czy lodów...Swoją
słabość w diecie przeżuciłam na orzeczy i wiem że jem ich zdecydowanie za dużo
( nawet kilka rodzaji na raz)sama sie oszukuje bo wiliczam sobie 15 po czym
wracam i biore cale opakowanie.Bakalie rekompensuja mi brak cukru

niestety
bo waga raczej stoji w miejscu...mam prośbe o rade,czym zastąpic orzechy
(jaki inny mniej szkodliwy przysmak) i tracic kg normalnie zgodnie z dieta???