czesc. czytam to forum juz dlugo i postanowilam zaczac. a co tam! raz sie zyje! duzo do zrzucenia nie mam jakies moze piec kilo. nie spieszy mi sie specjalnie, ale fajnie byloby w miare szybko chociaz te trzy zrzucic. jestem zmotywowana silnie, ale obawiam sie ze rezultaty nie beda zachwycajace, bo juz dosc dlugo "cyrkuje z jedzeniem". niby unikam wegli ale ostatnio slodycze mi zasmakowaly

no i wiecie - wakacje, lato, owoce, lody - mieszanka wybuchowa. no nie wiem, zobaczymy. to jak? ktos sie dolaczy? zapraszam! ja dzis mam pierwszy dzien.