ania838 Poniedziałek 15.10.07, 07:35 Cześć dziewczynki. Melduję się po weekendzie. Żywieniowo nie było najgorzej, ale w sobotę byłam z koleżankami na dyskotece i wypiłam duzzzzzzzzzziiiiooo wódeczki. Wczoraj cały dzień umierałam. Waga wróciła do wagi standardowej, czyli nadal d zrzucenia 2-3 kg. Za tydzień mam wesele i chciałabym żeby spadło jeszcze choć 1 kg. Na szczescie w sukienkę już się mieszcze dzisiejsze menu: 6 - jogurt z krążkiem płatków 10 - jabłko 13 - pomarańcz 16 - 2 kulki mięsa mielonego (gotowane) + 2 kwiatki kalafiora 19 - jabłko Nio to tyle Buziaczki Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Poniedziałek 15.10.07, 09:43 Dzien dobry wszystkim! Ja tez jestem Weekend BEZGRZESZNIE!!! )) Hurra, udalo sie Mam zaciecie, nie ma co Czy ja sie juz chwalilam, ze od poczatku miesiaca nie tknelam alkoholu? hihi I jest mi z tym super fajnie Na imprezach nie ciagnie mnie do slodyczy i chipsow, za to pierwszy raz w zyciu robie za drivera Caly czas boje sie wejsc na wage, poczekam, az spodnie zaczna sie dopinac, moze wtedy sie skusze... Trzymajcie kciuki kochane! Milego tygodnia!!! Odpowiedz Link
gaapa Re: Poniedziałek 15.10.07, 13:21 i znowu poniedzialek...Balbinka dzieki za przepis,dzis robie na obiadek dziewczynki,widze ze nie grzeszycie,no pieknie. Ania,a jaka jest ta Twoja sukienka? Balbinka,jak Ty tak piszesz o tych samkolykach z cynamonem to sie zastanawiam,czemu ja nie robie takich rzeczy?musze to zmienic. A ja chyba troche juz schudlam,w kazdym razie znacznie lepiej sie czujemysle ze duza w tym zasluga lekkiego stresu,ktory towarzyszy mojej naucechyba spalam kalorie na mobilizacje do nauki,bo tak nie chce mi sie ani troche... buziaki! Odpowiedz Link
ania838 Wtorek 16.10.07, 07:48 Dzień dobry. Ja nie wiem skąd u mnie taki optymizm, ale mam ostatno dobry humor - jakas taka radosna chodze . Czyżby to efekt naszej złotej polskiej jesieni? o(",)o Gaapcia - sukienka jest zielona, dopasowana w biuście a potem lekko puszczona , długość do kolan, z tafty. Na szczescie waga pomalutku w dół leci Chyba mi sie żołądek skurczyl bo jesc mi sie nie chce. Wczoraj np przyszłam do domu i zamiast zjesc 2 kulki miesa i 2 kwiatki kalafiora to zjadłam po 1 i myslalam ze pekne . Nie zjadlam tez w pracy pomarancza. I wieczorkiem jescze zjadłam tylko jabluszko. A dzisiaj: 6 - danio z płatkami (moja mamcia pracuje w sklepie i czasem jak sie konczy termin czegos to przynosi mi - dla niej jogurt to jogurt - nie zwraca uwagi na wegle no i ja potem musze to jesc i grzeszyć 7.30 - przyniosłam do pracy ciastka na spotkanie i sobir podjadłam 2 takie malutkie i kilka rodzynek w czekoladzie - cholera juz mnie ciagnie do słodyczy 11 - pomarancz - moze mi sie dzisiaj uda go zjesc, bo juz na wyschnietego wygląda ale w razie czeko mam jeszcze jabłko (nie wiem co mi sie stało ale ostatnio tak mi jabłuszka smakuja ze po 2 na dzien jem ) 16 - kulka miesa mielonego + kwiatek kalafiora (gotowane) 19 - jabłko nio to tyle biere sie za robote Miłego dnia buziaczki Odpowiedz Link
lenka666 Re: Wtorek 16.10.07, 08:46 ale wam zazdroszczę tej mobilizacji... ja się w tym tygodniu całkiem rozpuściłam i nawet nie chce wchodzić na wagę ale czuję że jest niewesoło... właściwie to tylko za pierwszym razem udało mi się bezgrzesznie przetrwać 4 tyg i efekty były, potem próbowałam jeszcze dwa razy z małymi grzechami i już waga niestety tak bardzo nie leciała w dół... kiedyś czytałam tu na forum, że zawsze za 1 razem sb działa najlepiej. potwierdzacie? że kolejny raz stosując tą dietę już się tak nie chudnie? a może to wina tych grzechów? Odpowiedz Link
sihaja82 pytanie pytanie :))) 16.10.07, 12:18 kochane, ktora pisala, ze pracuje w firmie wyrabiajacej tyton? Prosze mi sie tutaj szybciachem zglosic! Ale by byloooo... juz mowie, o co chodzi. od jakiegos czasu szukam pracy i wlasnie mam spotkanie w centrum finansowym w tytoniowym gigancie w Kraku )) Trzymajcie za mnie kciuki!!! Z dieta idzie mi srednio to moze prace dostane Buziaki! Sihaja Odpowiedz Link
nin4 Re: pytanie pytanie :))) 16.10.07, 19:54 no dobra, przyznaje się, to ja dorabiam na fajkach jak napisałaś że szukasz w finansach, to od razu sobie pomyślałam że i tu zawitasz. A na jakie stanowisko aplikujesz? No ciekawe czy byśmy się poznały - w końcu widziałyśmy swoje fotki, ale wiadomo real to real (ech i te realne kiloski...) Bo tak w ogóle to wróciłam do domu i jakos mnie motywacja ogromna nie chwyciła. Jestem raczej na etapie "jem to, na co mam ochote, ale z umiarem". Nic to, czekam, może im bliżej grudnia, tym bardziej ku diecie podążę. Ale Balbinka, mam w domu szpinakożercę i jak mu zacytowałam twój przepis to od razu mu się oczka zaświeciły i po prostu zażądał tego cudu kulinarnego - będę pichcić w weekend i pewnie tez się skuszę, a co tam... Pozdrawiam niedietowo Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: pytanie pytanie :))) 18.10.07, 13:39 Halo halo, gdzie moje dzielne towarzyszki diety? Dwa ostatnie dni lekko wyjęte z życiorysu miałam, dziś powoli zaczynam już wyluzowywać, choć nie tak do końca. Mam chwilę przerwy, przytaszczyłam do domu siaty warzyw i owoców oraz zamrożony szpinak )) a w ogóle to jestem dziś tak zakręcona, że przed chwilą o mało nie wlałam sobie do kawy maślanki zamiast mleka to chyba szok dla organizmu spowodowany zbyt długim spaniem. Położyłam się wczoraj do łóżka tuż po 23 i myślę że ok. północy już spałam. Samoczynnie obudziłam się o 7, ale dziś zaczynam później więc wylegiwałam się do 8 Co do mojej diety: niestety jak mam dużo pracy to średnio to wygląda. Znaczy, nie jem słodyczy i generalnie nie grzeszę ale brakuje mi czegoś sensownego, jakiegoś konkretnego dania, a nie takich tam przegryzek... Ku przestrodze mogę wkleić moje wczorajsze menu. Piętnaście przegryzek a zero czegoś konkretnego: - śniadanie, standard, owsianka, twaróg - jabłko, grucha - jabłko, deserek sojowy - 2 jabłka (rekord pożerania jabłek padł wczoraj) - ogórek, serek wiejski lekki - serek pleśniowy + pomidor I wieczorem białko! Jedyne z czego jestem dumna to trzymanie się zasady nie obżerania się nocą - jak wracam b. późno, tylko białko, ew. jakieś warzywo. Dziś śniadanko królewskie - zmiksowany banan, mango, truskawki, wiśnie + chuda maślanka + 2 łyżki chudego mielonego twarożku. Niebo w gębie! Chyba moje kolejne uzależnienie... - drugie śn: pół kg śliwek - chyba ostatnie w tym roku, chlip... - obiad: rozmrażam właśnie mały pojemniczek mojego dietetycznego bigosu. Ponieważ pojemnik jest maleńki a muszę jeszcze dziś wrócić do pracy więc do tego własnej roboty tzatziki (z kawałka ogórka i chudego homo). - co będzie potem nie wiem, zależy o której wrócę. Dobra czas mi się zabrać za jaką uczciwą robotę, która już cały czas przyzywa. Matko_i_córko, jak mi się nie chce... Odpowiedz Link
ania838 Re: pytanie pytanie :))) 18.10.07, 14:55 Haj jestem i ja Też sobie dietuje i ciut w dół leci. Pojutrze to wesele wiec mam nadzieje ze w sukienke sie zmieszcze. nie mierzyłam od tygodnia a teraz jest w pralni i jak odbiore jutro wieczorem to juz nic nie zdziałam. Jutro czeka mnie ciezka próba jedzeniowa. Mam jutro w pracy, czyli na uczelni inauguracje roku akademickiego a po niej bankiecik....... jeny a takie tam beda pyszności a ja tylko tak odrobinke moge zjesc zeby nie przytyc znów Dzisiaj tez mam taki zalatany dzień. Teraz za 10 minutek koncze prace, po drodze na poczte, o 15.30 paznokcie, 17.30 rowerki. Po rowerkach solarium, potem zakupy, odprowadzic samochód, nio to bedzie 20 Mało ostatnio grzesze jednakże ciastko sie dzisiaj trafiło, zreszta wczoraj też, ale chociaz tyle ze i wczoraj i dzisiaj rowerki, a jutro popołudniu w planach mam jeszcze pilates Menu dzisiejsze: 6 - jogurt 1 % (150 ml) + krążek zbożowy i odrobina musli 10 - serek wiejski 3 % 12 - jabłko (Balbinka ja ostatnio tez codziennie jabłuszka, a wczesniej tyle nie jadłam) 14.45 - jogurt 1% około 19 - pewnie jabłuszko nio i to ciacho w pracy Ej a gdzie sie reszta podziała??? Gaapcia nie ucz sie tyle bo za mądra bedziesz. Buziaczki Odpowiedz Link
gaapa Re: pytanie pytanie :))) 18.10.07, 15:25 hej dziewczynki! u mnie tez calkiem-calkiem,choc mam ten sam problem co Balbinka-tez opieram sie na przekaskach zamiast na konkretnych posilkach.Za to dzis juz zjadlam cos na cieplo,choc tez nie idealne. Co dzien grzesze czekoladkami,glownie w pracy,ale nawet nie mam jakos specjalnie wyrzutow sumienia.Najbardziej ciesze sie,ze nie mam juz takiego apetytu jak na wakacjach,wrecz przeciwnie.Bardzo boleje tylko nad tym,ze nie cwicze... Balbina,jak sie czujesz w marchewkowym kolorze?Ostatnio zrobilam taki ciemny dosc i juz mi sie chce czegos nowego,jak zwykle zreszta... Papa Odpowiedz Link
nin4 Re: pytanie pytanie :))) 20.10.07, 08:02 Hej dziewczynki, jak leci? Zimno, mroźnie i sniegowo u nas się zrobiło, w sumie to powinnam się cieszyc bo w zimie zawsze chudnę, ale jak na razie to nie moge przekroczyc tej magicznej granicy 55 kilosów (w dół of kors) Najgorsze są wieczory, cały dzień w miare udany, a wieczorem zawsze coś skubnę, a to garść orzechów, a to pasek czekolady. Niby tego nie duzo, ale wiadomo ziarnko do ziarnka i zbiera sie kilosek, ech... Ostatnio myślałam żeby zrobić restrykcyjny tydzień i w miarę swobodny weekend, bedę próbowała od poniedziałku bo inaczej marnie to widzę, chlip, chlip... Ide dziś do fryzjera a że zamierzam trochę zrewolucjonizować kolor - trochę więcej brązów - to juz się stresuję jak bedę wyglądać. Ale mam już dość blondów a poza tym chciałabym trochę poważniej wyglądać. Dam znać jaki efekt - mam nadzieję że nie zaleję łzami klawiatury... A tak w ogóle to ostatnio mam cudowny nastrój - depresja letnia chyba minęła i rozkoszuję się mroźną jesienią - uwielbiam jesień, ciepłe swetry i gorącą herbatę w fotelu, ech, aż chce sie żyć Pozdrawiam was kochane cieplutko i wracać mi na forum, ale to już!!! Odpowiedz Link
zielony_motylek Re: pytanie pytanie :))) 20.10.07, 09:26 Cieple swetry!!!! goraca herbata!!! fotel bujany!!! Nin... mam andzieje że w towrzystwie bo jak samemu to juz od czytania mozna dostac depresji:o))))))a gdzie spacery po szeleszczących liściach ...figurki z kasztanów? Ja juz nie moge sie doczekać na snieg i pierwsze salenstwa na nim :o))). Fajnie byłoby mieć pare koleżanek z tego samego miasta ....moznaby cos organizowąc w zimowe wieczory:o))) Odpowiedz Link
gaapa Re: pytanie pytanie :))) 20.10.07, 20:36 hej dziewczynki a ja jakos nie mam checi wylazic z domu,zwlaszcza po zakupy.tak ostatnio sie zastanawiam ze wolalalbym siedziec na glodnego niz isc do sklepu po jedzenie specjalnie. ale oczywiscie jem(maz robi zakupy w weekendy.rozkoszuje sie pysznymi jesiennymi jabluszkami.ale mrozno,tesknie juz za sniegiem i za swietami i sylwestrem askad jestes Motylku? jak tam fryzura Nin? Ania pewnie sie juz bawi na weselu,tej to fajnie piszcie! Odpowiedz Link
zielony_motylek Re: pytanie pytanie :))) 20.10.07, 21:19 Jabluszka.... a ja tu biedna juz nie moge skręca mnie czy siegnąc po pirnika czy nie:o((( a on atu o jabluszkach ;o)))) mieszkam wBydgoszczy!!! ,wiec może sie ktos znajdzie ))) chyba musze sobie zwiazac rece;o))))))))))))))) Odpowiedz Link
ania838 Dzień dobry 23.10.07, 13:25 No nie chyba juz nikt nie pozostał w tym wątku albo nikt nie jest na diecie!!!!!!!!!! Ja po weselu delikatnie w góre, ale bardzo delikatnie i to mnie cieszy. Powoli wracam do porzadnego menu, ale dzisiaj trafiło sie kilka draży i wafelek, taki bez czekolady. a ogólnie to dzisiaj tak: 6- jogurt naturalny bez cukru z płatkami 11.30 - jogurt 1% 13 - jabłko 15.30 - piers z kurczka gotowana + jakies warzywko 19 - jabłko ogólnie nieźle mi idzie tylko te słodycze niepotrzebne O 17.30 ide na rowerki Nio i to tyle u mnie leci dzien za dniem bez wiekszych zmian. Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link
gaapa Re: Dzień dobry 23.10.07, 13:35 hej!jak tam bylo na weselu Aniu?a w ogole spotykasz sie z kims teraz?jak u Ciebie te sprawy? u mnie jakos tam,chyba schudlam juz z gornej czesci ciala i czuje sie lepiej.ale tez co dzien grzesze slodyczami.nawet dzis kupilam taka czekolade nowa alpen gold z okienkiem z orzechami calymi (wiecie jaka?) tylko gorzka.jeszcze jej nie jadlam.ale i tak sie pocieszam ze udalo mi sie odzwyczaic od pieczywa bialego i od drozdzowek,co bylo moja zmora kiedys.teraz odkrylam pyszny chlebek na zakwasie z maki zytniej z roznymi ziarnami. piszcie! Odpowiedz Link
zielony_motylek Re: Dzień dobry 23.10.07, 16:34 Dziewczyny jabłko .płatki... ja sie zabije a ja tu kurczak fasola pomidorki bez skorki a z chlebka jak musisz to polecam orkiszowy i mozesz go upiec sama kupujac mieszanke na allegro pychota :o))))))) mozna tez babeczki orkiszowe upiec rewelka!!!! polecam Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Dzień dobry 23.10.07, 18:09 dziewczynki i ja tez jestem. dietowo na raze okay. juz od paru tygodni nie tknelam nic slodkiego i jestem z siebie dumna. od listopada wracam na silownie i juz sie nie moge doczekac na razie przyzwyczajam sie powoli do zycia w Krakowie. Troche tesknie za rodzina i znajomymi, ale mam nadzieje, ze jak juz pojde do pracy to bedzie lepiej. Chlop mnie strasznie wspiera, wiec nie jest najgorzej. Na obiad golonka tez mnie nie kusi, wiec luz, hihi Ania, moj kolega tez byl na weselu w Kielcach w sobote. Moze sie nieswiadomie mineliscie, hihi. Gaapcia, jak u Ciebie z cwiczeniami? Zabierasz sie za cos od listopada? Ja chce tez sie na salse zapisac, bioderkami troche poruszac Mam ambitny plan zrobic furrore na sylwestra Odpowiedz Link
gaapa Re: Dzień dobry 23.10.07, 18:44 nie,Sihaja,nie zapisuje sie na razie nigdzie,nie mam czasu juz niestety na to ale i tak chudne juz troche,a cwiczyc bede ze tak powiem "okazjonalnie".z plytkami z shape'a.a w weekendy wroce do tradycyjnych spacerow po lesie z psem i mezem mam teraz troche stresow i jakos nawet mi sie nie chce jesc.to mile uczucie-jesc kiedy jest sie glodnym.czemu nie mam tak na wakacjach? Motylku,a co to za cudo te babeczki orkiszowe i chlebek?moze jakis link? Odpowiedz Link
ania838 Re: Dzień dobry 23.10.07, 19:48 Sihaja dopytaj się w jakim lokalu był bo moze rzeczywiscie bylismy na tym samym hihihi ale byłyby jaja ;P. Z drugiej strony było mnóstwo wesel w weekend. Niedawno wróciłam z rowerków i wracając weszłam do sklepu i kupiłam sobie 2 piwka!!!!!!!!!! Cholera siedze tymi wieczorami w domu i mam takie durne pomysły. Jutro ide na fitness w pracy - ciekawe czy mi sie spodoba. a co do chłopaków............ w sumie jakis taki zastuj sie zrobił. Biere sie do roboty bo w swieta kolejne wesele a tego kolege juz raczej nie zabiore. aaaaaaaa na weselu ktos mi w oko wpadl i bedzie tez na nastepnym weselu trzeba cos zrzucic, zrobic sie na bóstwo i go oczarować. Podeśle Wam zaraz zdjecia z Frankfurtu Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Dzień dobry 23.10.07, 20:16 Ania, Ty pijoku! DD Ja od poczatku miesiaca nie tknelam alkoholu, hie hie, ale to tylko teraz, mialam taki ambitny plan. Moj koega byl w klubie Sabat Hehe, ale by bylo gdybyscie sie mineli.. Ja tez chce fotki z Frankfurtu! Gaapcia, zapomnialam, ze Ty przeciez wciaz zakuwasz. Trzymam kciuki za Ciebie!!! No i zazdroszcze chudniecia, u mnie zastoj Odpowiedz Link
ania838 Re: Dzień dobry 23.10.07, 20:30 Sihaja, czekaj Ty jedna jak ja będę miała góre nad Tobą . Byłam w innym lokalu niż Twój kolega . Wysłalam dziewczynkom zdjecia ale gdzieś mi sie zapodział Twój ;/ Podaj mi proszę Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Dzień dobry 23.10.07, 20:40 oj szkoda, ze nie byliscie w tym samym lokalu, to bylby numer! moj mail: sihaja82@gazeta.pl czekam na fotki z niecierpliwoscia Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Dzień dobry 23.10.07, 22:01 Ania, nic do mnie na gazetowa poczte nie doszlo Odpowiedz Link
sihaja82 Re: Dzień dobry 24.10.07, 00:07 Ania, juz mam Super zgrabna i ladna z Ciebie kobietka, jak zawsze Kogo tak obsciskujesz na pierwszej fotce?? )) Odpowiedz Link
zielony_motylek Re: Dzień dobry...rewelacja !!! 23.10.07, 21:58 www.bogutynmlyn.pl/index.php? sess_id=b1932cad92d3c79e65e5af951256c982 ogolenie dziewczyny rewelacja zrobilam super zakupy nawet serwatke za drobne pieniadze i wiele innych ciekawych produktow no i bede pozneij piekla mufinki za cale 4,30 i chlebek orkiszowy cieakwa lektora polecam... Odpowiedz Link
ania838 Środa 24.10.07, 07:41 ale jestem zła na siebie!!!!!!!!!!!!!! Mam dzisiaj lekkiego kacyka a troszke mam do zrobienia. Chłopak na zdjęciu to absolutnie nie mój facet to kolega. Ale ładnie zrobił to zdjęcie. Zreszta wszystkie ze mną tak przerobił . a dzisiaj w planach: 6 - szklanka maslanki z musli 10 - serek wiejski 13 - jabłko 17 - zawijaski z jajka, wedlinki, ogórka kiszonego, pomidorka i majonezu - o tak sobie dzisiaj wymysliłam Wczoraj jak byłam w sklepie wpadł mi w oko bydyń o smaku krówki i kupiłam i zamierzam go zjeść, moze w sobote na deserek. Qrde piwsko złope a budyńku sobie nie zjem. Patrzyłam wcale nie ma tak duzo wegli. A zjem se a co Odpowiedz Link
gaapa Re: Środa 24.10.07, 17:07 e tam,zakuwam...wczoraj bylam na imprezie,wrocilam b pozno i jeszcze dzis mam jakies zebranie,a chyba zaraz zasne... Ania ja tez chce fotki...kurde zazdroszcze Ci,ze masz sie dla kogo starac...wiesz,to jednak mobilizuje!lubie takie szykowanie sie na bostwo u mnie dzis byle jak i w biegu,wiec bylo i pieczywo zwykle i jakis ser ricotta. od jutra bedzie lepiej dzis sie wyspie. Odpowiedz Link
nin4 Re: Środa 24.10.07, 17:16 hej dziewczynki, ale ożywienie na naszym forum!!! Ja natomiast leże w domu kichająca i smarkająca i na razie nie mam apetytu - choć jeden plus przeziębienia. Ogólnie trzymam wagę - raczej tą wyższą (55) niż nizszą, więc w sumie nie mam się czym chwalić. W niedziele byłam na aerobiku, ale w związku z tym że miałam dużo przerwę poszłam na grupę początkującą, więc się nie namachałam - w ogóle nie czułam mięśni, beznadzieja... no i dzisiaj planowałam ale się rozłożyłam na amen... Własnie moja mężczyzna przyniosła mi sernik na ciepło z lodami, musiałam spróbować, no i jak tu diete trzymać, no jak??? Gapcia zazdroszcze chudnięcia bez sportu - to opcja, która mi najbardziej pasuje, bo w przeciwnym wypadku wystarczy ze przestaniesz cwiczyc to od razu leci w góre. POzdrawiam kichająco Odpowiedz Link
balbina_alexandra Re: Środa 28.10.07, 12:28 Dziewczyny, miałam chyba najgorszy tydzień w życiu, ten który upłynął mi pod hasłem "zaoczni". Po prostu nie mam siły na nic, po prostu na nic. Jestem zła i zmęczona, dziś spałam 10 godzin i przez dwie godziny leżałam w łóżku czytając Adriana Mole'a. To moja ulubiona lektura na okres silnego załamania nerwowego - trochę stawia mnie na nogi Mam masę pracy z którą się nie wyrabiam, moje grupy każde z innej parafii, przygotowywanie zajęć mnie wykańcza nerwowo, w domu syf, nie mam czasu gotować ani ćwiczyć. W dodatku odezwał mi się kręgosłup, jak zwykle w najmniej fajnym momencie i jak zwykle diablo silnie. Biednemu to zawsze wiatr w oczy! No dobrze ale od wczorajszego wieczora już się relaksuję muszę odpocząć. Moja dieta ma się marnie, jem orzechy, ricottę, mozarellę i serki plesniowe oraz jabłka i pomodory przez cały dzień. Zapijając pepsi light. Do niczego taka dieta obiecuję poprawę jak uporam się z moimi autorskimi programami nauczania Dobrze że od czwartku wolne całe 4 dni. Dobrze że nie muszę się zaharowywać przez najbliższe trzy i będę mogła się wreszcie wyspać Odpowiedz Link
gaapa Re: Środa 28.10.07, 18:54 hej Balbinka. gdzie jestescie w ogole?wiem,ze moze pora roku nie sprzyja dobremu nastrojowi,w koncu idzie listopad,ale wracajcie do licha ja wczoraj pracowalam caly dzionek i jestem notorycznie zmeczona i najchetniej spalalbym caly czas...z dieta roznie,ostatnie dni byle jak tez z braku czasu. ja na poprawe nastroju czytuje Mikolajka jakos ostatnio czesto bywam po prostu glodna,zapewne dlatego ze jadam kiepsko zbilansowane dania. piszcie!!! tak w ogole to mam straszna chec na jakies zakupy albo zabiegi upiekszajace.. Odpowiedz Link
ania838 jesienny poniedziałek :( 29.10.07, 10:40 Hej dziewczynki. Zaglądam codziennie ale jakoś nie chciało mi sie nic twórczego napisać. Dzisiaj mam chyba apogeum jesiennej chandry, buuuuuuuuuuuuuuuuu Siedze w pracy i nic mi sie nie chce..... Nawet jeszcze palcem nioe ruszyłam. Dietka u mnie kiepsko wygląda, juz kg ostatnio przybyło (choć niebardzo wiem od czego). Na rowerki sobie chodze prawie codziennie. Dzisiaj sobie zjadłam pół czekolady w pracy, a co ale i tak nie pomogło na chandre, kurde nie wiem sama co z soba zrobić. Macie jakiś pomysł?? Odpowiedz Link
ania838 Re: jesienny poniedziałek :( 29.10.07, 13:24 i pochłonęłam jeszcze snickersa - kurde nie wiem co sie ze mną dzisiaj dzieje Od rana zjadłam już: 6- połowa zakwasu (około 160 ml) + musli 7 - połowa czekolady 9.30 - Danio 10 - jabłko 13 - snickers nic dodać nic ująć cholera jasna no napisze wieczorem co jeszcze zjadłam Odpowiedz Link
zielony_motylek Re: jesienny poniedziałek :( 29.10.07, 16:27 Zakochaj sie ;o))))))))))) to bardzo pmaga w dietce a jesli jestes zakochana to idz na wielkie zakupy do marketu chocby nawet poprzymierzac ciuszki )) Odpowiedz Link
ania838 Re: jesienny poniedziałek :( 29.10.07, 17:46 hihihi niezłe rady Wolałabym sie zakochać, ale jakoś cieżko mi to ostatnio przychodzi. Kolega z pracy też mi dzisiaj powiedział "idź sobie coś kupić" on też miał zły humor i stwierdził ze sobie idzie kupić spodnie. Ja nie poszłam na shopping z 2 powodów: 1. Ostatnio mam mnóstwo wydatków a niestety obniżyli mi pensje a ja jak pójde na zakupy to nie patrze ile kosztuje - jak mi sie podoba to kupuje, a potem trzeba karte kredytowa spłacać 2. stwierdziłam, że jakbym dzisiaj przymierzyła jakaś bluzkę czy spodnie to wpadłabym w jeszcze wiekszą depresję z powodu mojej tuszy Toteż po drodze do domu kupiłam sobie shape i poczytałam o dietkach, ćwiczeniach i juz mi troszke lepiej. Zjadłam jeszcze 2 kulki mięsa mielonego z wody z surówką z kiszonej kapusty, wypiłam kawke a teraz sobie zrobiłam herbatkę. Obmyślam własnie plan dziania na najbliższy miesiąc, czyli jaka dietka, jakie treningi i jak nie grzeszyć żeby do diaska wkońcu warzyć te cholerne 48 kg!!!! Idę jeszcze na 20 na rowery to troszke spalę, bo już nie pamietam kiedy sobie tak pofolgowałam: połowa czekoledy + snickers - PORAŻKA!!! Jak sobie tak dzisiaj czytałam to uświadomiłam sobie jak mało piję. Dzisiaj np. o 6 wypiłam kubek kawki z mlekiem, 7.40 (hihihihi taki mamy ostatnio rytułałm z kolegą z pracy, że własnie o tej godzinie pijemy) maleńka filiżanka (taka jak do espresso) kawy z ekspresu. I tyle dziaj piłam az do 17!!!!! Przeginam chyba troszkę. Toteż wypiłam jeszcze kubek kawki a teraz parze zieloną herbatkę i jeszcze jedną herbatkę planuje dzisiaj wypić. Nawet na rowerach jak jestem to podczas godzinnego treningu wypijam zaledwie połowe 0,5 l butelki, czyli około 250 ml!!!! Od jutra akcja picie herbety zielonej. Ja sie tu cholera od jutra za siebie biore!!!! Dzisiejszy dzien odchodzi w niepamiec a od jutra dyscyplina "jedzeniowo-pitno-fitnesowa" Chciałbym tak do świąt w miare trzymac dietę, ale bedzie kilka przeszkód, bo 1 listopada jade do babci a ta jak mi kawałek placka nie wetknie to jest chora ;/, a potem od 13-17 listopada bede w Holandii a tam nie mam zielonego pojecia jakie jest jedzenie. Kojarzą mi sie tylko sery holenderskie . Wiecie jaka tam jest kuchnia?? Nio to se popisałam i jest mi lżej ;P Odpowiedz Link
gaapa Re: jesienny poniedziałek :( 29.10.07, 18:39 hej! Ania,mi tez dzis tak smutno bylo ze ojej..i tez mi slodycze ktore jem od wczoraj nie pomagaja (ale czy czekolada gorzka moze pomoc? podobno tak,ale wole mleczna z orzechami... ja juz tak sie nie martwie czy przytyje,mam apetyt taki sredni,choc w sobote np bylam tak glodna po pracy ze po 21 jadlam..pizze!ale na szczescie kawalek,nie cala... a ostatnio w ogole ani mi sie nie chce wymyslac potraw ani gotowac ani robic zakupow... ale nie tyje juz na szczescie ale tez nie chudne...Ania,ja tak jednak mysle ze ja przy 48 kg bylalbym strasznie glodna chyba ciagle... dzieczyny,powiedzcie mi,jaki9ch kosmetykow uzywacie?pielegnacyjnych znaczy.chce jutro sobie cos kupic (dostalam dzis kase za dyzury tylko juz nie wiem czy cos mi pomoze...odkad odstawilam pigulki anty mam problemy z cera,tzn wiecie,poszerzone pory,przetluszczanie itd...teraz stosuje kremy avene,nawet sa calkiem fajne,delikatne...no i la rocha.ale chyba sobie kupie cos z kwasem,juz dawno nie uzywalam...piszcie! Odpowiedz Link
ceres9 :<< 30.10.07, 12:19 dziewczyny u mnie ogolnie tragediaS dieta na manowcach i efektem jest 3 kg w przod omg:< najchetniej wlazlabym do wyrka i nie pokazywala sie swiatu na oczy:< a jeszcze musze na zajecia dzis biec blee cale zycie klody pod nogi tez mam plan,od jutra aerobik i dieta ale nie wiem czy sil mi starczy od miesiaca tak se mowie od jutra od jutra:X Odpowiedz Link
ania838 Re: :<< 30.10.07, 14:30 Hej dziewczynki. U mnie juz dzisiaj znacznie lepszy nastrój. Poprawiło mi sie już wczoraj po rowerkach. Załapałam jednak mega nieroba i wzięłam sobie jutro wolne ;P czyli do pracy dopiero w nastepny poniedziałek sie wybieram . Dzisiaj oczywiście ide na rowerki a jedzonko prawie dobrze gdyby nie 1 ciastko hit i kilka orzeszków w czekoladzie ;/ a poza tym 6 - połowa zakwasu (160 ml) z musli 11 - jogurt + 3 mandarynki 13 - jabłko 15.30 - warzywa na patelnie 19 - plaster schabu pieczonego Odpowiedz Link
ania838 Święto lenia o(",)o 31.10.07, 10:04 Ja mam dzisiaj święto lenia wzięłam sobie urlop, ubrałam dresy i siedze w domku . Miałam iść do ginekologa, ale stwierdziłam ze wyjde z domu dzisiaj dopiero na rowerki na 20. Wczoraj wieczorem znów miałam depresję, nawet rowerki nie pomogły. Wracając zajrzałam do sklepu, kupiłam sobie sok marchwekowo-selerowy (własnie sobie popijam) i niestety winko ;/ - oczywiscie całe wypiłam i mi sie ssanie właczyło. Zjadłam 2 kromki wasy z serkiem almette i wypiłam zakwas . No nic jak zwykle przegięłam. Zauwazyłam jednak fajną rzecz , po 1 lampce wina zawsze musze odwiedzic wc , tyle ze ja nie umiem na 1 skonczyc a po 2 i 3 mam ssanie, no i wo co ze mnie wyleci szybciutko nadrabiam . No nic nastepnym razem postaram sie skonczyc na 1 lampce. Dzisiaj planuje zrobic sobie taki owocowo-warzywny dzień. Narazie zjadłam 3 mandarynki i wypiłam butelke tego soczku (250 ml, potem moze kalafiorek, jabłuszko, brokułki - jeszcze nie wiem. Aha wczoraj wogóle sie załamałam Pozyczyłam sobie wage elektroniczną i okazało sie ze moja waga około 3 kg zaniża buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu takie mi wyszły pomiary dzisiaj rano: waga - 53,6 tłuszcz - 22,8 (chyba za dużo - jak myslicie?) woda 52 % Nio to narazie tyle Miłego dnia Odpowiedz Link
gaapa Re: Święto lenia o(",)o 31.10.07, 18:38 hej!Ania,a wazylas sie rano czy wieczorem?ale ja tez zauwazylam,ze wagi zwykle moga znizac...jednak elektroniczne sa chyba dokladne,ale najlepiej rano sie wazyc.musze w koncu kupic sobie wage,choc ja i tek zaraz czuje po ciuchach czy przytylam czy nie... ale ostatnie kilka dni byly kiepskie-ogolnie moze nieduzo ale same niedzrowe rzeczy-jakies chipsy,czekolada,wafelki gdzies podjadane w locie...koszmar.dobrze ze mam wolne 2 dni!!!ale potem znow weekend pracy Odpowiedz Link
ania838 Re: Święto lenia o(",)o 31.10.07, 19:16 Gaapcia tragedia polega na tym że wazyłam sie rano buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Dzisiaj było w miare dobrze, na obiad piers z brokulami ale jak wracałam z tata z cmentarza to sobie kupilismy rurki orzechowe całe opakowanie warzyło 400 g i ja mysle ze zjadłam około połowy. Matko mam takie wyrzuty ze szok Tez widze po ubraniach ze przytyłam. Jeszcze jutro moze byc kiepsko,ale od piatku biore sie za siebie bo tez sobie ostatnio folguje. 3 kg musze zrzucic do świat chocby nie wiem co a marzy mi sie 5 kg, czyli te 48. Niestety błednie myslałam ze do 48 brakuje mi tylko 2 kg, bo az 5!!!!!!!!!!!!!!!!!! Zmykam zaraz na rowerki. Zaczynam sie zastanawiac czy nie przejde od piatku na I faze. Gaapcia co o tym myślisz?? Dołączysz się??? We dwie byłoby nam raźniej. Chociaż na tydzień, plisssss Odpowiedz Link
gaapa Re: Święto lenia o(",)o 01.11.07, 09:53 Ania,tez o tym mysle ostatnio.nie bede zapewne rygorystycznie jak kiedys jej przestrzegac (nie mam na to sily),ale moge Ci obiecac ze 1/2 ale tak naprawde,ja juz zaczynam od dzis...i tak juz sporo rzeczy wyeliminowalam ostatnio...no i chce sama wiecej gotowac,ostatnio robilam chili con carne z gotowego miesa mielonego z indyka,co prawda w zepterze,ale tyle tluszczu sie wytopilo,ze juz nigdy chyba nie kupie gotowego miesa mielonego w sklepie...brrr...no i bede jesc wiecej warzyw bo ostatnio jakos tak nienajlepiej wygladam. ciekawa jestem ile waze,mysle ze tak miedzy 51-52,pewnie blizej 52..czyli tez mam troche do zrzucenia,zwlaszca z nog buziole Odpowiedz Link
ania838 Hallo :) jest tu kto??? 06.11.07, 17:59 Dziewczynki wrócie ;'( do tego wątku, jakoś nie mogę sie odnaleźć w tym nowym. Tu Was juz wszystkie znałam a tak tam co rusz to nowa dziewczyna. Nie to żebył była konserwatywna i nie lubiała nowości, ale tu z Wami było mi lepiej ihhihihhihi Ja od niedzieli staram sie być na I ale chyba mi troszke nie wychodzi bo codziennie czymś grzesze ;'(. Dzisiaj np. zjadłam takiego malekiego wafelka 2cmx1cmx1cm. Pewnie wszystkie takie znacie - na wage bez czekolady. Przyszedł jeden kolega z pracy i jak sprobowa to mówił ze takie pyszne ze koniecznie musze spróbować . No i dałam sie namówić. A sama takie pyszne kupiłam na cotygodniowe spotkanie chyba zaczne im jakieś niedobre kupie zeby mnie nie kusili albo eSBeckie smakołyki kaze im jeść Miałam isc dzisiaj na 20 na rowerki ale strasznie mi sie nie chcei stwierdziłam ze sobie dzisiaj odpuszcze bo ide jutro na fitness w pracy i jeszcze na Pilates. We czwartek tez ide i wczoraj byłam takze dzisiaj sobie odpuszczam. a moje menu dzisiaj było takie: 5 - kawałek sera białego, chudego, około 15 dag 10.30 - 1,5 kubka soku pomidorowego 12 - duży (400 ml) jogurt naturalny 16 - sałatka (składniki: kalafior, tuńczyk, papryka, oliwki, pomidor, odrobina majonezu i jogurtu naturalnego 1 %, pieprz cayenne) - dozwolona taka sałatka??? No i kawke z mlekiem sobie piję codziennie bo nie umiem sobie odmówić Nie wiem czy jeszcze coś zjem dzisiaj, ale jak mnie dopadnie mały głód to najwyzej plaster schabu pieczonego Odpowiedz Link
gaapa Re: Hallo :) jest tu kto??? 06.11.07, 18:27 hej!Ania,i Ty naprawde nie jestes glodna?dzieczynki,ja nie wiem co sie ze mna dzieje,ale ja jestem wciaz glodna.co prawda staram sie jesc tylko gdy jestem naprawde glodna i zauwazylam ze chyba jakos tam to dziala bo nie tyje.albo to zwiekszona przemiana materii zwiazana z zimnem... a od jutra mnie nie bedzie az do niedzieli,ale mam nadzieje ze bede miala dostep do sieci to napisze co i jak.ale pocieszam sie,ze nnie jest tak zle,chyba ta przemiana materii jakos tam sie stabilizuje,zaluje tylko ze nie cwicze Odpowiedz Link
ania838 Re: Hallo :) jest tu kto??? 06.11.07, 19:31 Nie Gaapcia nie jestem głodna . Teraz sobie zjadłam plaster takiego chudziutkiego schabu pieczonego, domowej roboty. Ale przyznam szczerze ze mam jakis wzmożony apetyt, tzn. zjadłaby np.pizze, lody albo ciacho. Glodna nie jestem a cos bym zjadła i walcze ze soba ile wlezie ale i tak czasem mi nie wychodzi Odpowiedz Link
ania838 Re: Hallo :) jest tu kto??? 07.11.07, 16:12 Haj o(",)O minęło już połowe dnia to sie pochwale co zjadłam i co nagrzeszyłam ;'( 6 - około 15 dag sera bialego z odrobiną jogurty 1 % 9.30 - serek wiejski (niestety nie light) 13.30 - mozzarella z bazylią (150 g) + pomidor 16.30 - 2 parówki + końcówka wczorajszej sałatki z tuńczykiem (około 3 łyżek - wiem że parowki to nie jest najlepszy wybór, ale te parówki są najlepsze ze wszystkich parówek i bardzo je lubie pewnie około 20-21 zjem jeszcze plasterek wedlinki lub schabu pieczonego, bo na 19 ide na pilates i planuje odrazu zostac na rowerki bo sie dzisiaj nagrzeszyło troszkę ;'(, tzn. filizanka czekolady na gorąco + wafelek taki jak wczoraj. Nie no ja nie wiem czy bedzie taki dzien zabym nie zgrzeszyła. Niby 1 ciacho albo 1 wafelek ale codziennie, tak jakbym pptrzebowała cukru..... I dlatego za kare chce byc dzisiaj 2 godziny na fitnessie tylko nie wiem czy dam rade. A tak swoja drogą to gdzie jest Dyszka, Raszelika, Balbinka, Lenka??? Sihaja, Nin i Ceres sa w innym wątku to sa wytłumaczone ale pozostałe kolezanki to pewnie grzesza na całego hihihihih a my tu Gaapcia tak samiutkie sie meczymy Buziaczki Odpowiedz Link
ceres9 Re: Hallo :) jest tu kto??? 07.11.07, 19:29 etam samiutkie,ja moge byc na 2 watkach;] Odpowiedz Link
gaapa Re: Hallo :) jest tu kto??? 08.11.07, 19:28 hej dziewczynki.nie wiem w ogole kto tu teraz zostal,chyban jestescie na innym watku. ja teraz jestem na wyjezdzie,wcfzoraj mialam okropny dzien,strasznie zmoklam i nabiegalam sie duzo,dzis zreszta tez... z dieta jest byle jak,wczoraj na obiad byl makaron i jest tez czekolada co dzien,no ale trzeba przyznac ze na pewno sporo spalam. dzis sie zwazylam na zwyklej wadze i rano bylo nawet niecale 5o.teraz prawie 51prawde mowiac ta waga na pewno zaniza,musze w koncu kupic elektroniczna.poza tym,ja zawsze twierdze,ze tkanka tluszczowa duzo nie wazya ja wciaz grubiutkie nogi,choc wczoraj kiedy taka bylam mokra i zmeczona i glodna,pomyslalam ze juz nie bede sie przejmowac takimi glupotami jak odchudzanie no ale nie bylalbym soba Odpowiedz Link
nin4 Re: Hallo :) jest tu kto??? 08.11.07, 19:56 E tam na drugi wątek... ja tam tylko rzuciłąm się uspokajać Gapcie A tak naprawde to nie chce zaniżać morali, bo dieta to już u mnie dawno w niepamięć poszła. Na dodatek łykam jakieś świństwa na wywołanie okresu i czuję że tyję Tzn od jakiś dwóch tygodni, mimo że w miarę ok jadłam i niewiele grzeszyłam, waga szła do góry, czułam się jak słonica i wczoraj przeczytałam ulotkę leku, który zażywam i się okazało że powoduje przyrost masy ciała, ech... Aż się boję pomyśleć co będzie jak nie zadziała i dostanę coś mocniejszego - wiadomo hormony tuczą, a ponoć takie dodatkowe kilogramy bardzo trudno zgubić (( Boshe, jak się człowiek dla potomstwa poświęca... A jak u ciebie Gapcia, nadal walczycie? Ciekawe co z Balbiną, pewnie wpadła w wir roboty i nawet nosa nie wyściubia... ...a jaka powieść by się przydała, co? Nio to papa, dobrej nocki kochane! Odpowiedz Link
ania838 Re: Hallo :) jest tu kto??? 08.11.07, 21:09 ;'( ;'( Hej dziewczynki. U mnie dzisiaj porażka na maxa buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu Wczoraj jak wracałam z pilatesu kupiłam sobie winko i wypiłam prawie całe. No tak mnie wczoraj nosiło ze szok. Na szczescie nie właczyło mi sie ssanie i zjadłam tylko plasterek wedlinki. Ale dzisiaj od rana strasznie miałam ochote na słodkie, wogóle non stop byłam głodna. Są 2 wyjścia: kac albo okres (dostane jutro). qrde juz mnie brzuch boli. No dobra nagrzeszyłam to sie pochwale ile dzisiaj zjadłam: 6 - 2 jajka z majonezam 9 - serek wiejski light 12 - jogurt naturalny 1 % 14.30 - około 15 dag białego sera 16.30 - plasterek wedliny 19 - serek wiejski ze szczypiorkiem a oprócz tego: - 2 ciastka Hit - kilka cukierków Alpenlibe (bez cukru) - puszka Pepsi (nie light) - 4 kostki gorzkiej czekolady nieźle nie ;'( Chociaż tyle dobrze ze byłam na rowerkach to troszke zrzuciłam. Jutro koleje pokusy beda bo mam wystep i oficjalny obiad i drineczki pewnie beda, ehhhhhhh życie jest pełne pokus!!! Odpowiedz Link
gaapa Re: Hallo :) jest tu kto??? 09.11.07, 14:49 hej Nin.dobrze ze jestes... a tez sie starassz?czy na razie regulujesz okres?my sie staramy nadal,ale od wakacji bez lekow w tej chwili.na razie chyba odloze intensywne starania (tzn monitorowane) na kilka miesiecy,ze wzgledu na prace... dobrze ze jestescie,mam wrazenie ze jestem calkiem sama w tym swoim odchudzaniu w realnym swiecie.dzis kolezanka mnie strofowala strasznie dlugo,z czego i po co Ty sie odchudzasz?itd...nie moze zrozumiec ze czuje sie za gruba...zreszta nikt nie potrafi tylko wy mam teraz dosc zabiegany i zaplatany tydzien wiec nie ma szans na przytycie I hope... buziaki! Odpowiedz Link
gaapa listopadowo 11.11.07, 11:20 hej dziewczynki!cos Was znowu nie ma ja dzis juz w domku,wreszciewczoraj troche glodowalam,no i jadlam glownie serki wiesniackie z bulkami i czekolade...rewelacja po prostu.od 3 dni nie jadlam zadnego cieplego posilku,ale od dzis sie to zmieni.Bede wiecej gotowac o ile czas pozwoli... Ania,Ty juz wyjechalas do stolicy rozpusty? Odpowiedz Link
nin4 Re: listopadowo 11.11.07, 13:30 Ja też mam ostatnio w pracy urwanie głowy! I rzeczywiście jem chyba troche mniej, tzn normalnie bywam głodna tak jak zwykle ale nie mam czasu na przekąski, ani na myślenie o jedzeniu. Za to w weekendy wszystko leci na łeb, na szyję, bo rodzice podtykają co rusz jakieś pyszności, a to ciasto a to pizze domową i jak tu się odchudzać??? Wiesz, Gapcia, ja to już bym strasznie chciała dzieciaczka, ale dopóki sie nie ureguluje cykl nawet nie próbujemy. Zażywam takie leki, że raczej bałabym się w międzyczasie zajść w ciążę. Z drugiej strony, strasznie się boję, że jak już zapragnęłam zajść w ciążę, to mogę sobie na to długo poczekać, mam tu na myśli miesiące, nie tygodnie Ania, zima idzie i dlatego tak cie do żarełka goni. Organizm potrzebuje energii a jak nic ciepłego nie jesz, to szuka jej gdzie indziej. Ale i tak jesteś moją idolką jeżeli chodzi o sport. Po prostu czoła chyle... Ech, może mnie też tak kiedyś dopadnie. Wiem że musze wpaść w tak zwany ciąg, bo wtedy człowieka aż ciągnie do ruchu i wtedy właśnie trzeba się bardzo pilnować żeby nie przerwać bo taki leń dopada że hej!!! Cały czas zastanawiam się nad I fazą. Tzn na pewno zacznę tylko nie wiem jeszcze kiedy, czy od jutra (w weekend mam imprezkę, więc byłąby przerwa) czy od przyszłego poniedziałku, żeby było już jednym ciągiem. Tak bardzo mi zależy na zgubieniu brzucha... Trzymajcie się, miłej resztki niedzieli Odpowiedz Link
ania838 Re: listopadowo 11.11.07, 14:20 Nin teraz od piatku to jestem takim idolem ze hej cały weekend pijacki ;P . Ale podnoszenie kufla to tez sport, tyle ze ciezarowy hihihihiihiih podnoszenie ciezarów Jutro ide na rowerek i wracam na pozadna droge Odpowiedz Link
ania838 Re: listopadowo 11.11.07, 14:17 hej U mnie nie ma dietki w zasadzie od kilku dni, tzn. jem sobie serki itd, ale dzisiaj zjadłam np. dopiero o 13 pierwszy posiłek, bo sie o tej dopiero obudzila. Wróciłam do domku o 6 rano .od piatku jest dość alkoholowo, w piatek byłam ze znajomymi w knajpie i było duuuuuuuuuuziiiiiooooo wódki a wczoraj umówiłam sie z takim chłopakiem i było duzzzzzzzzzziiiooooooo piwka. Ehhhhh chyba mnie odwyk niebawem czeka Gaapcia lece we wtorek dopiero Odpowiedz Link
gaapa Re: listopadowo 12.11.07, 21:10 prawde mowiac dziewczynki,to nie wiem gdzie sie podziewacie...brakuje mi was! u mnie dzis sennie bardzo,glownie wcinalam jakies kotlety z baru (ale bez niczego,choc to i tak mnie nie usprawiedliwia), serek wenecki light i chlebek fitness...po prostu szkoda gadacale nie mam kiedy gotowac bo nie ma mnie w domumoze jutro sie poprawie,mam chec na zupke kalafiorowa... Odpowiedz Link
ania838 Re: listopadowo 12.11.07, 21:35 Hej Gaapcia ja tez tu zagladam ale nie ma nikogo. Generalnie zapomniałam juz o 1 fazie ale w miare dietowo sie trzymam, np. dzisiaj zjadłam: - 2 serkie wiejskie 3% - 2 kromki ciemnego pieczwa z szynka z indyka i serem zółtym - jabłko - 4 kostki gorzkiej czekolady - 2 piwka Jutro lece do Holandii wiec trzymajcie kciuki zebym nie przytyła Odpowiedz Link
gaapa Re: listopadowo 23.11.07, 10:24 dziewczyny,kiedy wracacie??juz mi was mocno brakuje!ze nie wspomne o Balbinie,Nin i Dyszce...Juz chyba dawno zapomnialyscie o forum... ja ostatnio beznadziejnie,ale zawsze jest czas zeby to zmienic Odpowiedz Link
ania838 Re: listopadowo 23.11.07, 11:37 Hej Gaapcia ;* Ja zagladam codziennie ale nikt nie pisał, a do innego watku jakos nie miałam ochoty sie podłaczyc. U mnie w miare dietowo, od tygodnia zero alkoholu, ale szykuije sie alkoholowy weekend. Po powrocie z Holandii było + 2kg, ale juz wróciłam do mojej wagi 50 kg rano. Ostro chodze na rowerki, pilatesy itd........ Mysle ze trzeba reaktywować watek Pospolite ruszenie Buziaczki Odpowiedz Link
nin4 Re: listopadowo 23.11.07, 21:38 a ja właśnie cukierki wcinam, dodam tylko że jestem po m&m-sach i lodzie waniliowym, żeby zbudować obraz mojej dietki. Do d..y Na dodatek tyje od prochów, które łykam. Więc temat diety tylko mnie irytuje i zniechęca. Wchodzę czasem na forum, ale bardziej z przyzwyczajenie niż poszukiwania motywacji. Czarno widze andzejki... bu... pa Odpowiedz Link