Dodaj do ulubionych

wymuszona przerwa

18.02.08, 09:58
Witam!

Ja tez od tygodnia jestem na diecie SB, choc tak wlasciwie to juz nie
jestem... stad wlasnie moj problem i watpliwosci, ktore - mam nadzieje -
pomozecie mi rozwiac. Ale od poczatku: zaczelam diete dokladnie tydzien temu,
szlo mi jak po masle, po 5 dniach mialam 2,5 kg na minusie (do zrzucenia mam
ok. 20), no i w sobote diete szlag trafil, bo sie pochorowalam (sniadanie:
jajecznica na zielonej cebulce + kawa bezkofeinowa z odtłuszczonym mlekiem
sojowym - jakies 2 godz. po tym sniadaniu pojawil sie ostry bol zoladka i inne
atrakcje w stylu grypy zoladkowej). Caly dzien spedzilam na wodzie mineralnej,
ale pod wieczor wciaz jeszcze kiepsko sie czulam i odpuscilam z dieta
(zaczelam pic gorzka mocna herbate i zagryzlam kilkoma kromkami macy razowej)-
pomoglo. Wczoraj rano czulam sie jak nowo narodzona, wiec wrocilam do
jadlospisu dietowego, ale po obiedzie znowu moj zoladek zwariowal (zjadlam
piers z kuraka w warzywach - taka potrawka, troche smazona i troche duszona).
No wiec wieczorem znow maca i gorzka herbata. A dzis rano, ze strachu, zeby
sobie zoladka juz calkiem nie rozstroic, zjadlam troche muesli na sucho -
czyli dieta poszla w odstawke.

No i teraz niebardzo wiem co dalej - na diecie SB pieknie schudlam bez
najmniejszych problemow zdrowotnych 3 lata temu, po 1. ciazy. Teraz tez 1.
tydzien byl super, no i nagle taka awariauncertain Mysle, ze moze strułam sie
jakjkiem z jajecznicy, a wczoraj na wciaz podrazniony zoladek wrzucilam
niepotrzebniej ten ciezkawy obiad (w potrawce byla m.in. cebula). Moze kilka
dni potrzymam diete niełaczenia,a potem wroce do SB. Tyslko czy mozna tak
bezkarnie ekperymentowac z wykluczaniem calkowicie weglowodanow? Czy lepiej
odczekac troche dluzej do nastepnego podejscia do SB.

Bede wdzieczna za jakies podpowiedzi.

Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich dietujacych!
Obserwuj wątek
    • justynagar Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 11:08
      Witaj

      Jak zaczelam czytac Twojego posta to od razu mi sie przypomnialy
      moje poczatki kilka lat temu...kiedy z braku cukru trzesly mi sie
      rece jak narkomanowi, a po 4 dni wymiotowalam sokiem pomidorowym. No
      ale Ty juz masz doswiadzczenia z SDB...nie wiem co poradzic...ale
      przeciez mozesz kombinowac...stosuj sobie II faze...potem kilka dni
      pierwszej...przestaw troszke zalodek, przyzwyczaj...no chyba ze to
      rzeczywiscie spowodowane jakims innym zatruciem, ktore nie ma
      podloza w dietce.

      Powodzonka
    • tata.zbiggy Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 11:56
      o ile to nie jest jakiś rota wirus, mogą to być objawy "grypy"
      okresu przejściowego, czyli "detox" od węglowodanów i kofeiny.

      w punkcie 4 poniższego jest parę sugestii jak można to spróbować
      złagodzić
      www.atkinsdietbulletinboard.com/forums/showthread.php?t=14541
      • mighty_wu Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 12:03
        Dzieki za odzewsmile i za cennego linka - usmiechnelam sie czytajac koncowke tego
        pkt. 4 : "finding a buddy or a mentor to whom you can vent and who will
        encourage you to keep going" - to juz zrobilam intuicyjnie odnajdujac to forumsmile

        tata.zbiggy, myslisz, ze taki "detox" mogl mnie dopasc dopiero w 6. dniu diety?

        • tata.zbiggy Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 12:12
          > tata.zbiggy, myslisz, ze taki "detox" mogl mnie dopasc dopiero w
          > 6. dniu diety?

          O ile wiem, najpierw trzeba spalić glikogen z mięśni i wątroby a ile
          to potrwa to zależy od ilości dostarczanych węgli (i białka, bo z
          nadmiaru protein też będzie się tworzyć glukoza). Chyba więc zależy
          jak bardzo przycięłaś węgle, ale teoretycznie chyba nie jest
          wykluczone że dopiero po 6 dniach Cię to dopadło.
          Ale ja nie przeżywałem tego doświadczenia więc tylko znam to z
          lektury.
          • mighty_wu Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 12:39
            Hmmm rozumiem. No to jeszcze jedno mnie zastanawia - czy to mozliwe, ze 3 lata
            temu diete przeszlam bez najmniejszych problemow, no i dopiero teraz, przy 2.
            podejsciu mam przyjemnosc poznac na wlasnej skorze uroki tej "grypy"?

            Co do weegli, to wyeliminowalam je zupelnie jak zaczelam diete w ubiegly
            poniedzialek, jadlam glownie warzywa, troche nabialu light, minimalne ilosci
            miesa i troszke orzechow, a do picia woda min. i czerwona oraz zielona herba.
            • tata.zbiggy Re: wymuszona przerwa 18.02.08, 13:55
              > Hmmm rozumiem. No to jeszcze jedno mnie zastanawia - czy to
              mozliwe, ze 3 lata
              > temu diete przeszlam bez najmniejszych problemow, no i dopiero
              teraz, przy 2.
              > podejsciu mam przyjemnosc poznac na wlasnej skorze uroki
              tej "grypy"?

              niestety możliwe, bo z wiekiem parametry się pogarszają, ja też 5
              lat temu miałem o wiele lepsze rezultaty

              > Co do weegli, to wyeliminowalam je zupelnie jak zaczelam diete w
              ubiegly
              > poniedzialek, jadlam glownie warzywa, troche nabialu light,
              minimalne ilosci
              > miesa i troszke orzechow, a do picia woda min. i czerwona oraz
              zielona herba.

              warzywa mają węglowodany (np. cebula ma 7g/100g, czerwona papryka
              prawie tyle samo etc.), nabiał light oznacza zmniejszoną ilość
              tłuszczu, kosztem najczęściej zwiększonej ilości węgli, mięso nie ma
              wcale węgli, orzechy mają i to sporo.
              Atkins zaleca w ciągu pierwszych 2 tygodni zejść poniżej 20g węgli
              dziennie, co oznacza np. jedna cebula, nieduża papryka, jakiś
              kalafior i już mamy 20g! Orzechy na tym etapie są verboten!

              sprawdź to i policz pochłaniane węgle
              www.zdrowe-diety.pl/porady_dietetyczne/tabela_kaloryczna/
              Agatson z SBD ma inne podejście od Atkinsa i - moim zdaniem
              niepotrzebnie - boi się tłuszczu, mięsa a lansuje jakieś
              odtłuszczone nabiały w których pewnie węgle aż kipią.
              • mighty_wu Re: wymuszona przerwa 19.02.08, 11:21
                Ach ja naiwna - mialam oczywiscie na mysli eliminacje produktow z tzw. grupy
                weglowodanowej (pieczywo, ryz, kasze, owoce i niektore warzywa). Cala reszta,
                choc jak widze niezwykle istotna, z braku czasu sobie glowy nie zaprzatalam.
                Odchudzanie z glowa to jednak dosc skomplikowana sprawasmile

                Dzieki raz jeszcze za cennego linka!

                Lece teraz kilka dni na II fazie, potem sprobuje wrocic do pierwszej.

                Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka