05.11.08, 13:19
już pierwszy raz z SB za mną, było cuudnie 6 kg w 3 tygodnie beż
specjalnego katowania ( i nie startowałam z dużej nadwagi, 60kg przy
163)
i gdzieś się pogubiałmsmile lato, owoce, wieczorne włóczęgi po
knajpach, makarony wszelkiej maści... i czas wrocić do Wassmile
czekam na kompanasmile fajnie będzie zacząć z kimś;
proponuję START 12 LISTOPADA, ktoś ze mną???

10-11 zastosuję kurację zupą z porówsmile i ruszamsmile
ZAPRASZAM będzie nam raźniej, poza tym przepisy wsparcie itpsmile
Obserwuj wątek
    • moniak7 Re: zaczynam 05.11.08, 15:20
      Ja tez musze zaczac ponownie. Mam twoj wzrost ale wiecej kilo , bo
      66. Za pierwszym razem schudlam z 72 (po ciazy) do 64. Ale moim
      marzeniem jest 58, bo wtedy czulam sie lekko izdrowo. Pozdrawiam
      monika
      • prom_do_szwecji Re: zaczynam 05.11.08, 22:56
        ja zaczynam od jutra. Po raz drugi. Pierwszy raz bylo latem, ale przerwałam, bo
        mi było szkoda świeżych malin itp. teraz nie ma już takich pokus, to wracam na
        stare tory. Dodatkowo chodzę 2-3 razy w tygodniu na siłownie. Mam nadzieje, że
        tym razem będą lepsze efekty
        • mysiam Re: zaczynam 08.11.08, 15:24
          no to ja tez dołączam
          oj zapuściłam się konkretniewink
          tylko piszcie prosze co jadacie-ja jestem taka noga w kuchni ,ze
          chyba na moją inwencję twórczą cięzko mi bedzie liczyc wink)
          • prom_do_szwecji Re: zaczynam 08.11.08, 19:09
            ja też totalna noga - u mnie w domu to facet rodzinie jeść daje wink
            a teraz sama pichcę i nadal zyje smile
            dziś zjadłam:
            śniadanie: jajecznica z dwóch jaj z pieczarką, kawałkiem papryki i pomidora, do
            tego kawa z mlekiem
            Obiad: wołowina gotowana z pieczarkami i papryką plus sałata lodowa z
            podmidorkiem i oliwa
            przekąska: jogurt z olejkiem waniliowym i słodzikiem
            kolacja: jeszcze nie jadłam, ale pewnie będzie to kalafior. Tylko strasznie nie
            chce mi sie gotowac
          • the-only.agata Re: zaczynam 12.11.08, 16:22
            JESTEM JESTEMsmile
            pierwszy dzień prawie za mnąsmile
            ja jadam w pracy głównie więc na wirtuozerię nie ma szanssmile
            - śniadanie; jajko
            - przekąska, ziaren słonecznika ciut ( dopytywałam się MOŻNAsmile
            - obiad ; kurzy grillowany cycek, pół ogórka i pomidor
            - desersmile trochę sera goudy, znalazłam taki co ma ZERO, serio ZERO
            węglowodoanówsmile

            nooo, to do zobaczenia
            teraz lecę na siłownię, dopóki mi sie chce
            mój CEL 52kgsmile
            jeżeli się uda to sobie zrobię zdjęcie, bo tyle to już o hoo hooo
            nie ważylamsmile
    • martuska_27 Re: zaczynam 12.11.08, 20:48
      Jestem z wami dziewczyny ja zaczęłam wczoraj i startuje z wagą 69 sad no ale wracając do rzeczy mam nadzieję że nie jem za dużo dzisiaj mój dzień wyglądał tak:

      śniadanie: kawa ze słodzikiem i mlekiem odtłuszczonym, serek wiejski light

      lunch: jajecznica ( taka mała miseczka) i cztery różyczki kalafiorka

      obiad: sałatka z tuńczyka ( tuńczyk w sosie własnym, dwa jajka, fasola czerwona konserwowa, ogórek kiszony, łyżeczka majonezu takiego zwykłego bo nie miałam light sad, przyprawy)

      kolacja tzn. deser albo przekąska: jogurt light ze słodzikiem i łyżeczką kakao

      co o tym myślicie? Nie za dużo ????????:0000
        • prom_do_szwecji Re: zaczynam 12.11.08, 21:06
          ja mam podobne wymiary - tyle, że jestem 5 cm niższa i dwa kilo cięższa. Plażuje
          już 7 dzień, schudłam dwa kilogramy. I miało być tak pięknie, niby sie ciesze,
          ale nastrój mam dziś paskudny sad
          wygłodniała w pracy wróciłam przed chwilą do domu, najpierw zjadłam całe 100 g
          prażonych orzeszków, potem rybe, kalafiora i pomidory. Obrzydliwe wszystko
          wyszło. Źle mi
          • the-only.agata Re: zaczynam 13.11.08, 13:05
            no proszę cięsmile
            nic źle nie wyszło.. poza tym OBJADŁAŚ się tym co mozna ( na
            orzeszki przymykamy okosmile w końcu kilka mozna a jak te kilka było
            cięęęęężkich i wyszło 100gsmile nic się nie martwsmile

            ja drugi dzień
            jem cały czaswink, ale postanowiłam walczyć i ciągnę jak trzeba BEZ
            KAWY, mleka jogurtów.. ehhhhh
            • prom_do_szwecji Re: zaczynam 13.11.08, 13:13
              na dobranoc dołożyłam sobie jeszcze wino wytrawne. A dziś na wadze o kilogram
              więcej sad
              mam tylko nadzieje, ze to dlatego, że przed okresem
              ale dziś od rana już poprawnie - mozzarelka z pomidorem. Rybka na obiad sie
              rozmraża, torba na siłownię spakowana. Biore się w garść

              też próbowałam bez mleka i jogurtów, ale nie wychodzi. Za to kawa przestała mi
              smakować smile
      • the-only.agata Re: zaczynam 13.11.08, 13:10
        jak dla mnie to małowink
        ja tym razem chcę BEZ KAWY ( bo bezkofeinowa z mlekiem 0% to jakiś
        DRAMAT i oszustwo i BLEEEEEEsmile smile i mi ciężko jak mi tak pod nosem
        noszą kawę za kawąsmile

        ja wczoraj się ratowałam sałatką z tuńczyka ( chociaż średnio
        lubie..), dodałam trochę tartego sera i oliwki i zamiast majonezu
        trochę mascarpone ( ale chyba lepiej majonezsmile smak lepszysmile), coś
        mało warzyw u mnie u Ciebie też widzę średnio..smile smile
        MUSIMY TO ZMIENIĆsmile

        PS, ja tym razem chcę spróbować I fazę bez jogurtów i mleka nawet
        odtluszczonego, według pierwotnej wersji i ksiązki tak właśnie jest..
        ale szczerze wątpięsmile

    • martuska_27 Re: zaczynam 14.11.08, 00:44
      hejka dziewczęta

      No widzę że dobrze wam idzie smile Ja trzymam się dzielnie. Dzisiaj byłam cały dzień poza domem więc nie bardzo miałam możliwość ugotowania czegokolwiek więc moje posiłki wyglądały nie za ciekawie

      śniadanie: kawa bezkofeinowa oczywiście z mleczkiem odtłuszczonym i słodzikiem ( Aga powiem Ci szczerze że mnie smakuje ), jajko, dwa plasterki szynki
      drugie śniadanko a właściwie obiadek: serek biały chudy
      obiado-kolacja: pomidorek, kilka plasterków ogórka, dwa plasterki szynki i plasterek serka żółtego ( tylko takiego zwykłego sad)
      i ostatni posiłek: kabanos, plasterek szynki, jajko, papryczki kawałek.
      Pije dość dużo herbaty zielonej i czerwonej na przemian.
      Dziewczyny jak myślicie czy jeśli zdarza mi sie wypić dwie kawy z mlekiem odtłuszczonym, zjeść w między czasie serek wiejski i jeszcze powiedzmy później trochę twarożku chudego to nie za dużo nabiału ? the-only.agata wcześniej coś wspomniałaś że co za dużo to niezdrowo wink
      pozdrawiam i jestem z wami
      • the-only.agata Re: zaczynam 14.11.08, 09:11
        witamsmile
        no to mamy kolejny dzień,
        dzielna jestem na maksa z tą kawą ( muszę to sobie powtarzaćsmile), z
        wczoraj na dzisiaj spałam w hotelu i wiadomo jak to jest ze
        śniadaniamismile nie dość że stoły sie uginają to jeszcze WSZYSCY PIJĄ
        KAWĘ ( zaczynam mieć obsesjęsmile smile??) a ja zuch zieloną herbatę.

        Matuska ja tam nie wiem jak to jest z tym nabiałem, mnie przekonało
        to co jest napisane w książce że w pierwszej fazie
        mało "odmlecznych" pokarmów, bo tam jest dużo cukru i węglowodanów,
        dlatego jakoś łatwiej mi przełknać tłustą goudę ( 0% węgli ) niż
        jogurt...
        ale to w głowie siedzi, myślę że przy takiej znikomej ilości
        jedzenia jakie Ty zjadaszsmile smile ( serio podziwiamsmile smile) to się nic
        nie staniesmile

        no to co? trzymamy sie dalej nie?
        jak tam PROM? dzielna jesteś, odpuściły wyrzuty sumienia??smile

        • prom_do_szwecji Re: zaczynam 14.11.08, 10:47
          dzielna, dzielna. Chociaż z grzeszkami alkoholowymi. Wczoraj niespodziewanie
          przyjechali do nas goście znad morza i jakieś dwa kieliszki wina wypiłam z nimi.
          Ale wytrawne smile co śmieszne - dla mnie już za slodkie
          Dziś firmowa impreza - znów trzeba bedzie się migać przed piciem i pewnie na
          jakimś winku się znów skończy sad
          Nie wiem jak to jest, ale kiedy tylko zaczne się odchudzac, natychmiast dzwonia
          wszyscy znajomi i chcą się spotykać. A jak sie objadam jak prosie z nudów, to
          pies z kulawą nogą się nie odezwie
      • the-only.agata jeszcze o nabiale 14.11.08, 09:15
        a jak byś chciała dokładne "tłumaczenie" jak to działa, to chyba w
        wątku ricotta, jest o tym mowasmile
        a do tego dobrze to tłumaczy taki częsty bywalec tego forum tata
        zigbby czy jakoś taksmile
    • martuska_27 Re: zaczynam 14.11.08, 21:56
      cześć dziewczyny smile

      ja cały czas na fali smile a właśnie dzisiaj zjadłam tak obfitą kolację że szok
      chyba trochę przesadziłam tyle na raz ale od południa nie udało mi się nic zjeść
      no i stało sie wink
      W każdym razie między innymi zjadłam cztery plasterki bakłażana polane
      tzatzikami ( jogurt naturalny, ogórek zielony, czosnek, pieprz i sól) Poza tym
      pomidorka, jajko, twarożku trochę i plasterek szynki i pojadłam jak nigdy wink
      Nigdy wcześniej nie jadłam bakłażana i muszę przyznać że mi bardzo smakował.
      Jutro idę się zważyć chociaż boję się troszkę smile ale co ma być to będzie wink
      Dziewczyny możecie się też pochwalić swoimi rezultatami? Czy spada wam waga i
      ile kg. w jakim czasie ? Fajnie wiedzieć jak wam się udaje zrzucać zbędny
      tłuszczyk. Buziaki
    • pala.b Re: zaczynam 15.11.08, 11:29
      A ja mam pytanie. Czy za przekąski mogę stosować maślankę 0%?? bo ja na
      wykłądach nie mogę za bardzo sięgać po pomidorki i takie różne rzeczy... w ogóle
      maślanka jako przekąska daje dobre efekty bo nie jest się głodnym... Dobrze robię?
      • martuska_27 Re: zaczynam 15.11.08, 14:06
        pala.b napisała:

        > A ja mam pytanie. Czy za przekąski mogę stosować maślankę 0%?? bo ja na
        > wykłądach nie mogę za bardzo sięgać po pomidorki i takie różne rzeczy... w ogól
        > e
        > maślanka jako przekąska daje dobre efekty bo nie jest się głodnym... Dobrze rob
        > ię?


        cytuję mamahuhu

        "CO MOŻNA JEŚĆ:
        Wołowina:
        Chude części takie jak górna część udźca, polędwica także mielona
        Drób (bez skóry):
        Bekon z indyka (2 plastry dziennie), kura kornwalijska, piers kurczaka i indyka
        Owoce morza:
        Wszystkie rodzaje ryb i skorupiaków
        Wieprzowina:
        Chudy bekon, szynka gotowana, polędwica
        Cielęcina:
        Górka, górna cześć udźca, kotlet z udźca
        Mielonka śniadaniowa:
        Tylko beztłuszczowa lub niskotłuszczowa
        Sery (beztłuszczowe lub niskotłuszczowe:
        Amerykański, Cheddar, feta light, mozzarella Ligot (Santa Lucia), parmezan,
        provolone, risotta, serek wiejski chudy, string, chudy twaróg,
        Nabiał:
        Mleko 0%, jogurty naturalne chude bez cukru (jogo vita), MAŚLANKA 0%
        Orzechy:
        Masło orzechowe 1 łyżeczka, połówki orzechów pecan 15szt, orzechy arachidowe
        20 małych, orzeszki pistacjowe 30szt
        Jajka:
        Spożycie całych jaj nie jest ograniczone, chyba że twój lekarz zaleci inaczej.
        W razie potrzeby stosuj białka lub substytuty jaj
        Tofu:
        Odmiany miękkie, niskotłuszczowe lub lite
        Warzywa i rośliny strączkowe:
        Bakłażany, brokuły, cukinia, fasola (czarna, Jaś, ciecierzyca, szparagowa,
        strączkowa, czerwona kidney, soczewica, Limańska, bób, soja, groch łuskany),
        groszek bezłykowy, grzyby (wszystkie odmiany), jarmuż, kalafior, kapusta,
        karczochy, kiełki lucerny, ogórki, rukiew wodna, rzepa, sałata (wszystkie
        odmiany), seler, szparagi, szpinak
        Soki warzywne:
        Sok pomidorowy bez cukru, soki wielowarzywne jeśli nie zawierają zabronionych
        warzyw (marchwi, ziemniaka, buraka)
        Tłuszcze:
        Olej z rzepaku typu Canova, oliwa z oliwek
        Przyprawy i dodatki:
        Bulion, smażyk Knorr’a, olejki zapachowe (migdałowy itp.), pieprz, sos
        chrzanowy, wszystkie przyprawy bez dodatku cukru
        Słodkie przekąski (ogranicz do 75kcal dziennie):
        Gorzkie kakao, galaretka bez cukru, guma do żucia bez cukru, lody na patyku
        beztłuszczowe, substytut cukru, twarde cukierki bez cukru, czekolada w proszku
        bez cukru"

        no więc wygląda na to że maślankę O% można. Chociaż są podzielone zdania.Ja
        myślę że spokojnie jedną maślankę dziennie możesz wypić smile smacznego
    • martuska_27 Re: zaczynam 16.11.08, 21:13
      cześć wszystkim smile

      A co tu taka cisza ? Ja dziewczyny trzymam się dzielnie. Wczoraj mieliśmy gości
      i zrobiłam dwie sałatki mniami mnóstwo ciesteczek, wafelków i słodkości eh
      szkoda gadać. A najgorsze że znajomi przynieśli tiramisu no myślałam że padnę
      mój ulubiony deser sad no ale pomyślałam sobie że jeśli zjem to następnego dnia
      będę wściekła na siebie wiec nie zjadłam smile)) no ale wracając do dietki wink
      zrobiłam wczoraj przepyszną zupkę ala cygańską ( smażone kawałki kurczaczka
      posypane gyrosem, duszona cebulka i papryka, keczup bez cukru, papryka ostra,
      pieprz i vegeta, wszytko wrzucamy do rosołku z kostki rosołowej) no więc cały
      czas na fali to mój 6 dzień. Ale ten czas leci. Wczoraj się ważyłam 67,7 kg.
      Spadło 1.5 kg w cztery dni więc myślę że to całkiem nieźle. Postanowiłam ze
      jutro kupię wagę i będę się ważyć na jednej i tej samej smile Dziewczyny ciuszki
      już ze mnie lecą big_grin naprawdę czuję już po ubraniach że centymetrów ubyło smile
      odzywajcie się potrzebuje wsparcia wink
      • the-only.agata Re: zaczynam 17.11.08, 14:37
        JEEESTEMsmile
        no ja niestety efektów BRAK
        i weekend dziwny bo niby z niedozwolonych zjadłam kawałek wątróbki..
        ale jakoś czuję że coś źle robię
        nie mam na razie myśli co by to pierdyknąć w kąt ale coś mi tym
        razem nie idzie
        co prawda ważę 58,2kgsmile ( ważę się zawsze tak samo ubrana na
        siłownismile) a niby zaczynalam od 60 ( ale to chyba przed okresem więc
        nie ma się z czego jeszcze cieszyćsmile

        no i kawę piję...
        w poniedziałki wstaję o 4 i jeżdżę to Olsztyna na jeden dzień i się
        nie da bez kawysad

        ja jestem z tła jakby co
        ja dzisiaj
        - dwa jajka z przyprawami
        - 15 migdałow
        - puszkę tuńczyka ( bleeeesad())) ale w robocie tu w Olsztynie nie
        mam jak jeść
        - potem 3 godziny w samochodzie będzie do warszawy, może nie pożrę
        czegoś na stacji
        - na kolację wreszcie planuję zjeść trochę warzywsmile

        ja dalej bezmaslankowo kefirowo i jogurtowosmile
        trochę twarożku jem bo opcja jaja na sniadanie codziennie średniasmile
        • martuska_27 Re: zaczynam 17.11.08, 20:39
          the-only.agata ja myślę że Twoja waga wolno spada ponieważ jest w normie. Jeśli
          możesz napisz jeszcze ile masz wzrostu ? Ja bym bardzo chciała ważyć 58 kilo smile
          i dam radę wierzę w siebie smile
          Ja dzisiaj znowu poszłam się ważyć i jestem bardzo happy smile)) 66,4 kg. SPADA !!! smile
          Zaszalałam dzisiaj i pojechałam sobie kupić wagę no i na niej już ważę 65.8 kg
          kurcze no pół kilo różnicy no ale to się wytnie smile teraz będę ważyć się na
          własnej więc tym się sugeruję. Najlepsze jest to że ona też mierzy poziom
          tłuszczu i wody w organizmie. Mówię wam jak fajnie smile
          A ja dzisiaj spożyłam :
          Ś: jajecznica na dwóch plasterkach szynki, kawa bezkofeinowa+mleko 0,5+słodzik
          P: twarożek chudy
          O: zupka cygańska i dwa plasterki szynki
          K: pomidorki z jogurtem

          no więc myślę że idzie mi nie najgorzej. Trzy kilo w tydzień czasu ? Jak
          myślicie ?> Pozdrowiam
          • prom_do_szwecji Re: zaczynam 17.11.08, 20:51
            szczęściary. U mnie waga od kilku dni ani drgnie. Z dwóch powodów. Po pierwsze
            zeszły tydzień zakończylam mega- huczna imprezą, po której zbierałam się aż do
            dziś. Po drugie jestem tuż przed okresem.
            Mam nadzieje, że od jutra wszystko się zmieni na lepsze, bo dziś już
            grzeczniejsza byłam.
            Zjadłam:
            śniadanie: 2 serki topione light i pół papryki, kawa z mlekiem
            obiad: sałata lodowa z kurczakiem, pomidorami i ogórkiem
            podwieczorek: kefir
            kolacja: jajecznica i pomidor z jogurtem, kawa z mlekiem
            dodatkowo zgrzeszylam kostką czekolady gorzkiej bez cukru i odrobiną prażonej na
            oliwie kukurydzy. Własnie uświadomiłam sobie, że kukurydzy nie wolno sad

            • prom_do_szwecji Re: zaczynam 17.11.08, 20:55
              i w ramach usprawiedliwienia dodam, że dzis godzinka na siłowni. mało, bo zwykle
              wytrzymuje 1,5-2 godz, ale dziś słaba jakaś bylam. Nie wiem, czy to z powodu
              diety, czy dlatego ze miałam dwa tygodnie przerwy, bo chorowałam
          • the-only.agata Re: zaczynam 18.11.08, 09:40
            smile wzrostu mam 163cm ale mam chude kościcrying zatem cała waga idzie w
            tłuszcz niestety..
            ostatnio mi Pani zmierzyła poziom tłuszczu i mi wyszło 27 ( czegoś
            tam ) i się okazało że w moim wieku 31 i wzroście i wadze to SPORO
            za dużocrying
            ja mam dość duży biust ( kolejne moje ulubione forum lobby
            biuściatych) no ale to mnie nie usprawiedliwia,
            tyje głównie w okolicach brzucha, więc dramat, cyc brzuch i do tego
            chude ręce dwie szczapy i w miarę chude nogismile

            aaa no i na imię mam AGATAsmile
            Matruska to pewnie Marta, a jak ma na imię prom?smile

            Odkryłam fajny serek a la ricotta, 5% tłuszczu,
            zatem dzisiaj początek dnia dobry.. tylko niestety ja KAWA już się
            poddałam,
            my mamy w biurze taki super ekstra expres i cały czas syczy mieli i
            PAAACHNIE tak że nie daję radysmile
            a nie będę sypać bezkofeinowej w ziarnach smile ( chociaż wiem że
            jestsmile)
            zamówiłam ostatnio bezkofeinową w coffe heaven i nawet nie pachniala
            kawąsad

            Marta - jaką Ty bezkofeinową pijesz? JACOBS nigh and day? czy coś
            innego co ma smak kawy?smile

            Obie Was podziwiam za ilość ktorą jecie ja jem ze 2 razy więcej,
            ale grzeczniesmile
            wczoraj sobie zapiekłam w warstwach kalafiora, cukinię z cebulką i
            brokuły z serem żółtym i odrobiną maskarpone co by związałowink
            tylko że jadłam to o21, bo zanim weszłam zrobiłam, usiadłam to tak
            się zrobiłosmile

            aa Marta i jeszcze jedno, co to za waga cud i gdzie ją można nabyćsmile

            • prom_do_szwecji Re: zaczynam 18.11.08, 18:44
              ja też się zastanawiam jak dziewczyny potrafią się najeśc kilkoma plasterkami
              szynki i sałata.
              Ja właśnie wróciłam z pracy tak głodna, że zjem konia z kopytami za chwile
              (można konia w I fazie wink
              na razie jem odgrzaną w piekarniku makrelkę i mi się kalafior gotuje.
    • martuska_27 Re: zaczynam 18.11.08, 18:59
      hej dziewczyny
      Zgadza się Marta z tej strony smile miło mi z wami dzielić swój los wink
      Agata jak na moje oko to Fat Index czyli poziom tłuszczu 27% przy Twoim wzroście nie jest aż taki mega wysoki. Fakt że powinien się mieścić w przedziale 17%-24% ale przecież już niedługo się go pozbędziesz. Ja to wiem smile I nie przejmuj się że zjadasz trochę więcej niż ja. Musimy pamiętać że mamy się najadać i tylko dozwolonymi produktami. Ja nigdy dużo nie jadłam a i tak tyłam, oczywiście spożywając niedozwolone produkty wink taki mój urok. Więc po prostu to co jem to nie dlatego, że się głodzę ale mi wystarcza.
      Ja znowu mam problem ze zrzuceniem z ud i tyłka. Z brzuszkiem nigdy nie miałam problemu tzn ze zrzuceniem tłuszczyku i jest szczupły. Gorzej z tłustymi rączami, udkami i tyłeczkiem no i pucką na twarzy smile
      Jeśli chodzi o kawkę to piję Douwe Egberts bezkofeinową. Nie wiem niestety czy jest dostępna w Polsce bo ja aktualnie mieszkam w Irlandii i tutaj ją kupiłam. Podobnie z wagą, ale przypuszczam że spokojnie można dostać takie wagi u nas w kraju. Oczywiście waży mój ciężar, a poza tym mierzy poziom tłuszczu i wody w organizmie. Trzeba stanąć na wadze wilgotnymi stopami( przechodzę przez tkankę mięśniową delikatne prądy które jakoś tam to mierzą smile nie wiem czy do końca w to wierzyć no ale mierzy smile
      Ja dzisiaj zaczynęłam drugi tydzień dietki i czuję się bardzo dobrze. Zaczęłam z wagą 69 kg ( a podejrzewam że i tak była wyższa bo kila dni wcześniej przed rozpoczęciem SB już starałam się maksymalnie ograniczyć spożycie pokarmów smile) Dziś rano ważyłam 64.8 kg smile i efekty naprawdę są widocznesmile Powiem wam że nie bardzo wierzyłam że tak szybko uda mi się tyle zrzucić i lepiej wyglądać ale jestem pod wrażeniem. Wiedziałam że dam radę schudnąć ale że tak szybko będzie waga lecieć wow smile ale już nie piszę nic więcej żeby nie zapeszać bo jeszcze przede mną połowa drogi do pełni szczęścia. Dziewczyny będzie dobrze zobaczycie smile Jestem z wami. Pozdrawiam i Aga nie poddawaj się trzymam kciuki smile
      • prom_do_szwecji Re: zaczynam 18.11.08, 19:17
        zazdroszcze ci, że tak szybko chudniesz. Ja w sumie 11 dzień i tylko 2,2 kg
        mniej. Moze dlatego, że w zeszłym tygodniu miałam trzy imprezy pod rząd i bez
        piwka sie nie obyło sad
        w tym tygodniu powinno być lepiej

        A przy okazji: nie mogę się przestać zachwycać podgrzaną w piekarniku wedzoną
        makrelą. O niebo pyszniejsza niż taka na zimno. Zwlaszcza z chrzanem
      • the-only.agata Re: zaczynam 19.11.08, 10:12
        hejsmile
        cały czas nie wiemy jak prom ma na imięwink halo halowink
        skoro zostałyśmy trzysmile
        ja właśnie miałam pisać, że ruszyłosmile wczoraj JUŻsmile 57,3..

        z tym mierzeniem tłuszczu to własnie chyba tak jest z tym impulsem..

        mi oczywiście poleciała buziawink i wylazły zmarszczki ale to nic nic
        teraz brzuch..

        myślę że jak w warszawie poszperam to znajdę tę kawęwink jak mówisz że
        dobra, bo ta jacobsa to dramat jeden..
        to się trzymaj tam na obczyźnie.. z tego co wiem to tam woda tuczysmile
        żartuję oczywiście ale miałam kilka przygód zagramanicznych na
        studiach i serio czegokolweik bym nie jadła to tyłamsmile
        Nawet teraz jak jeżdżę w delegacje i mimo tego że się staram
        pilnować to z kg dwa przywożęsmile


        za pomysł z podgrzewaniem makreli - dzięki, ja czasmi nad morzem
        jadłam na ciepło takie prosto z wędzarni a przecież mozna samemu
        podgrzać.

        ja dzisiaj na razie;
        - zielona herbata ( z prażonym ryżem - odjazdwink
        - w robocie śniadanie, mozarella z pomidorem trochę oliwy z orzechów
        i balsamico,
        - kawa ( kofeina i 2% mleko spienionesad()

        na obiad mam moją zapiekankę warzywnąsmile

        do usłyszenia

        • prom_do_szwecji Re: zaczynam 19.11.08, 12:07
          ja na śniadanie miałam mozzarelke z pomidorami.
          teraz głoduje, bo nie miałam czasu na zrobienie sałatki do pracy.
          Kręcą się tu różni z sałatkami, ale nie było żadnych zgodnych z
          dietą sad
          mam nadzieje, ze ktoś sie jeszcze pojawi albo pojde na jakiś obiad,
          chociaż wolałabym nie jeśc na mieście
          spać mi sie chce okropnie. Ide chyba na drugą już dziś kawe. Inaczej
          nie dam rady sad
          pozdrawiam
          Joanna
          • the-only.agata Re: zaczynam 19.11.08, 14:48
            cześć Asiasmileno to śniadanie miałyśmy podobne,smile
            ja już też druga kawasad niestety ja nie daję rady... bez a dzisiaj
            jakiś koszmar pogodowy do tego

            przed chwilą wstawiłam posta o serze kozim, ciekawe czy mozna, bo
            nigdzie nie jest napisane że nie a ja bardzo lubię
    • martuska_27 Re: zaczynam 19.11.08, 23:36
      hej dziewczyny

      Widzę że dobrze wam idzie smile
      Przede mną ciężkie dni ( jak co miesiąc) bo mam podły nastój i w ogóle jakoś
      tak nijak się czuję. Dzisiaj rano weszłam na wagę i ważyłam więcej niż wczoraj
      sad eh nie poprawiło mi to nastroju ale może faktycznie podczas tych dni jest się
      cięższym smile
      Dzisiaj było całkiem poprawnie. W ciągu dnia udało mi sie tylko dwa razy
      przekąsić parę plasterków pomidorka, ogórka i 4 plasterki szynki. Ale za to
      wieczorem nadrobiłam uncertain serkiem wiejskim, sałatką z 2 jajek, papryczki i szynki
      i doprawiłam małym jogurtem z łyżyczką kakao i słodzikiem.
      Dziewczyny nie wiem co mam począć smile pojutrze mój kochany ma urodziny i chciałam
      mu zrobić imprezkę niespodziankę smile ale to oczywiście wiąże się z przygotowaniem
      pyszności, zaopatrzeniem w tort i alkohol. Co ja mam biedna kobieta zrobić ? sad
      ratujcie smile
      • the-only.agata urodziny:( 20.11.08, 11:23
        ojjjjjj, współczuję, szczególnie jak lubisz gotować.. ja też się w
        weekend będę widzieć z ukochanym ( bo ja mam takie życie w rozkroku,
        warszawa - bydgoszcz) i albo gotujemy albo chodzimy do restauracjismile

        z tym urodzinami to chyba najważniejsze żebyś zrobiła kilka dań,
        które ty możesz jeść
        tak naprawdę nikt nie zauważy, bo fajna sałata grecka albo cezar,
        wszyscy lubią Ty możesz, Nicejska;0
        i już
        no a tort- ZAMOW TAKI ZA JAKIM NIE PRZEPADASZsmile wiem że to świństwo
        ale zadziałasmile

        pyszne przepis na kurczaka który u mnie na imprezach robi furorę (
        zmodyfikowana nigellasmile)
        - piersi kurczaka kroimy w kawałki paski, nie za małe
        - moczymy w jogurcie/maślance ( może być noc - ale koleżanka po pół
        godzinie moczenia też robiła0
        - w miseczce przygotowujemy ( JA) mieszankę pestek dyni i
        słonecznika, płatki migdałów ( NIGELLA rozgniecione krakersy) (moja
        koleżanka to co ja + płatki owsiane)
        - wyjmujemy po kawałku, strząsamy nadmiar jogurtu, otaczamy w
        mieszance i na papier na blachę,
        - piekarnik 200 stopni
        - 10 MINUT READYsmile) smile)
        - można wstawiać partiami podczas imprezysmile BBBBOOOOOSKII , do ręki
        bez zadęciasmile

        JA DZISIAJ;
        - twarożek + ogórki małosolne dwa + pomidorki małe
        - KAWA kofeina ale mleko dzisiaj już 0,05%smile

        dawaj znaki marta jakby co pomogę z menusmile
        • martuska_27 Re: urodziny:( 20.11.08, 11:55
          Dzięki Aga że we mnie wierzysz smile to mi daje siłę smile ja też wierzę że dam radę
          przecież nie jestem taka słaba. ( mam nadzieję )
          Dzisiaj już się lepiej czuję bo na wadze 64,1 kg smile)) Jejku jak ja bym chciała
          ważyć 60 kg a już szczytem moich marzeń jest 58 kg chociaż już takie starzejące
          się babeczki jak my Aga wink (prawie trzydziecha na karku) to za dużo chyba
          wymagam smile no nic zaczynamy kolejny dzień. Mój to już dziesiąty. Ale ten czas
          leci. Jeszcze kolejne dziesięć i będę wyglądać jak patyk hi hi hi. No i
          oczywiście moje koleżanki z forum również smile buziaki dziewczyny i miłego dnia
          • the-only.agata Re: urodziny:( 20.11.08, 13:58
            moja droga ja to mam 30 i jeden na karku z zaraz 30 i dwasmile
            ja dzień 7, powoli widzę po rzeczach że ubywasmile
            w następną środę miną dwa tyg pierwszej fazy ale ja chcę pociągnąć
            jeszcze tydzień, z ewentualnym JABLKIEM od czasu do czasu..

            Ja nie jem przekąsek bo nie mam pomysłu...sad bo 15 migdałów to bym
            musiała sobie w domu odliczyć bo jak przyniosę paczkę to całą zjemsmile

            a miałaś to, że w 7 dniu chyba tak się ma pić strasznie chcieć??
            bo mi się dzisiaj chce ale to raczej na mróz i tę paskudną pogodę co
            tu jest..

            no i kaaaawy cały czas mi sie chcewink
            muszę się wreszcie wybrać po bezkofeinowąsmile

            dzisiaj sie zważę na siłowni zobaczę czy cały czas leciwink
            • prom_do_szwecji Re: urodziny:( 20.11.08, 20:03
              o, to jesteśmy w tym samym wieku. Ja też za chwile 30 i dwa smile
              dziś 14 dzien diety. na wadze 3 kg mniej. Byłoby moze lepiej, gdyby
              nie wypadły mi trzy dni na impreze i gdyby nie okres.
      • martuska_27 Re: zaczynam 20.11.08, 22:28
        Ech dziewczyny mówię wam jaki dzisiaj miałam potworny dzień. Dobrze że się
        zbliża ku końcowi. Miałam taką nerwówkę że aż poryczałam się ze złości smile a
        raczej mi się to nie zdarza. Z tego wszystkiego zjadłam tylko koło 11 jajecznicę
        z dwoma plasterkami szynki i cały dzień nic. Dopiero o 8 wieczorem talerz
        fasolki po bretońsku ( fasola biała konserwowa, chuda szynka pokrojona w
        kosteczkę, koncentrat pomidorowy bez cukru i przyprawy pieprz, sól, papryka
        ostra mniami). A tak apropo's mam nadzieję że można fasolkę smile
        Udało mi się Aga zamówić tort ale jednak wybrałam czekoladowy przepyszny bo to
        ulubiony mojego Mężczyzny. No trudno muszę to jakoś przeżyć. Poza tym pomyślałam
        że zrobię sałatkę gyros ( Pierś pokrojoną w kostkę usmażyć na oleju z jedną
        przyprawą gyros. Usmażoną
        pierś przełożyć do naczynia i kolejno układając warstwami: ogórek konserwowy
        pokrojony w kostkę, cebulę, ketchup, kukurydzę, majonez i posiekaną drobno
        kapustę pekińską.) Mówię wam przepyszna. Tylko ja dam ketchup bez cukru i
        majonez light i będę wybierać kukurydzę wink Kurczaczki nie wiem czy będę jutro
        robić ale dzięki za przepis na pewno kiedyś wykorzystam. Zakupy już porobione
        baloniki czapeczki i trąbki kupione smile no i oczywiście czipasiki, ciasteczka,
        krakersy i inne obrzydlistwa wink No i oczywiście szampan, piwka i winka się
        chłodzą. Przede mną wielka próba smile trzymajcie za mnie kciuki. smile
        ps. Asia najważniejsze że się nie poddajesz. Jesteśmy z Tobą smile
        • the-only.agata Re: zaczynam 21.11.08, 11:08
          sałatka GYROS brzmi pyszniesmile
          wczoraj byłam na siłowni 57, czyli powoli leeeciwink

          dzisiaj zaczęłam od pomidorów z mozarelląsmile mniam...
          martwi mnie tylko podróz samochodem która przede mną jakieś 4
          godzinysad bo podobno ma wiać, śniegiem sypać ehhh a stacji mnooogo
          po drodzesmile

          ja od jakiegoś czasu, nawet nie ze względu na dietę nie jadam;
          - katchupu
          - majonezu ( jest jedna sałatka do której daję łyżkęsmile) i czasami do
          pasztetusmile
          - niczego "gotowego" głównie kostek rosołowych, przypraw gotowych,
          bo to niestety kopalnia soli i glutaminianu sodu ( pracuję w
          przemyśle spożywczymwink smile, poza tym jak się taką kostkę wrzuci to
          wszystko smakuje tak samo,
          - nauczyłam się robić szybki "pseudo rosół" i to serio wystarczy i
          smakuję naturalnie, a potem doprawiam wedle upodobania ziołamismile

          Ja wczoraj też miałam nienajlepszy dzień... czasami tak bywa, w
          ogóle ten rok jakiś taki - ciągła walkasmile

          A Aśka to już koniec pierwszej fazy? przedłużasz czy zaczynasz drugą?
          miłego dnia i wytrwałości
          MARTA udanej imprezy, daj znak jak wytrzymałaś.. ten tort
          czekoladowywink

          mniaaam
          • prom_do_szwecji Re: zaczynam 21.11.08, 17:32
            ja sobie zaplanowałam I faze do 11 grudnia. Mam do zrzucenia jeszcze
            6 kg, żeby się skonczyło straszne słowo na N sad
            nie wiem jak to bedzie, bo się marnie czuje. Ale myślę, ze
            samopoczucie nie ma nic wspólnego z dietą tylko z przepracowaniem.
            ide do domu, zjem cos a potem się powleke na siłownie
        • martuska_27 Re: zaczynam 23.11.08, 19:05
          hej dziewczyny smile
          Trochę ostatnio zaniedbałam nasze forum ale dwa ostatnie dni były dość
          intensywne. Założę się że się domyślacie czy zgrzeszyłam czy nie.
          No więc zgrzeszyłam. Stwierdziłam że mój tłuszczyk nie będzie rządzić moim
          życiem wink Tak, niestety wypiłam nieco napoi alkoholowych oraz podjadłam troszkę
          zakazanych produktów ale za to tortu ani słodkości nie tknęłam. Niespodzianka
          udała się super. Moje Kochanie było takie zszokowane jak wyskoczyliśmy skąd się
          da smile
          Wczoraj niestety też troszkę pogrzeszyłam i mam takie wyrzuty sumienia sad tak
          ładnie mi szło. Jedenaście dni diety i 5 kg mniej a tu proszę sad Dzisiaj już nic
          zakazanego nie zjadłam ale myślę że już tak nie zadziała jak wcześniej. Jak
          myślicie ? smile Boję się wejść na wagę i nie wchodzę. Zła jestem na siebie ale co
          się stało to się nie odstanie. A najgorsze jest to że już mamy zaproszenie na
          andrzejki i nie mogę się wymigać więc ... eh
          No a jak Wy się trzymacie dziewczyny ? Chudniecie ? smile
            • the-only.agata PONIEDZiaŁEK 24.11.08, 10:34
              Witamwink
              ja też zgrzeszyłamsmile zatemsmile witak w klubie.. nie udało mi się
              a) nie zjeść pocornu w kinie w piątek
              b) nie wypić hektolitrów kawy z moim ulubionym mlekiem zagęszczonym
              podjadając śniadanie na kanapie/ oglądając filmy / gadając
              c) nie zjeść czekolady, którą mój ukochany podjadał w wyżej i
              jeszcze innych okolicznościach
              d) nie zjeść kilku innych słodkich rzeczy w tym lodówsmile

              zatem ja po 10 dniach powinnam startować od nowasmile
              dlatego wzorem Asi przedłużam pierwszą fazę do niewiadomo kiedysmile

              Marta super , że niespodzianka się udała, gratuluję silnej woli z
              tortem, ZUCH
              ja dzisiaj od 4 na nogach i jeszcze w domu zjadłam do kawy piernika
              a potem w samochodzie grześki, bo bym tu nie dojechała, marta jeżeli
              jeszcze nie słyszałaś to tu śniegi mrozy i bleeeeee

              jutro się zważę i zobaczę jak tam moje grzechy wpłynęły na wagęsmile

              do usłyszenia
              pa
              • prom_do_szwecji Re: PONIEDZiaŁEK 24.11.08, 16:04
                ja od dwóch dni na zwolnieniu lekarskim bo się nieszczesliwie pochorowałam na
                serducho z przepracowaznia sad
                i od dwóch dni pracuję w domu, bo praca nie chce mi odpuścić.
                Dziś zjadłam niewiele, bo do 14 byłam na badaniach i musialam bez śniadania
                teraz zjadłam pół serka z pleśnią light, pomidora, jajko z majonezem, kawałek
                czekolady a teraz dojadam orzeszkami i pracuję.
                Ale to ostatni raz. Od jutra wyłaczam tel i niech sobie radzą sami. Lekarz mówi,
                że nie wyzdrowieję jak nie odpuszcze
                • the-only.agata Re: PONIEDZiaŁEK 25.11.08, 12:44
                  jeeejku..
                  to gdzie ty pracujesz bidoku...???
                  wiem głupie pytanie ja też czasami aż sie gotuję od srodka, tylko,
                  że ja to jestem taka że jak się gotouje to potem para idzie ze mnie
                  i zmiata tych co na drodzesmile
                  nie zawsze z dobrym skutkiem dla mniesmile ale ci co ze mną pracują to
                  się przyzwyczailismile bo ja generalnie cały czas paplę, a że czasami
                  głośniej i czasami nie jak DAMAwink no cużsmile

                  to się kuruj i dogadzaj sobiesmile - na razie oczywiście dozwolonymi
                  produktamiwink
    • martuska_27 Re: zaczynam 24.11.08, 21:06
      Oj Aga nie ma być z czego dumnym. Tort może nie ale inne pyszności tak. No nic
      trudno więc zaczynamy od początku. Tylko że w niedzielę andrzejki i tak
      nagrzeszę bo imprezujemy smile No ale nic dzisiaj było poprawnie:
      ś: ogórek, 2 plastry szynki. plaster serka, papryczka
      P: sałata, ogórek, pomidor, papryka
      O: jajecznica z pieczarkami, dwa kabanosy
      K: serek wiejski light
      Nadal nie mam odwagi stanąć na wagę smile może jutro się odważę.
      Dobrze że chociaż Ty Asiu się trzymasz smile a że waga spada powoli to się nie
      przejmuj ważne że spada. I przede wszystkim dbaj o siebie i zdrówko bo zdrowie
      to najważniejsze smile więc dużo zdrówka życzę.
      POzdrowionka
      ps. Aga słyszałam że pogoda fuj smile nie dajcie się tej zimie wink
      • prom_do_szwecji Re: zaczynam 25.11.08, 00:08
        oj tak srednio się trzymam. Zeżarlam pół czekolady i prawie całą puszke
        orzeszków ziemnych sad
        chyba powinnam jeść jakoś regularniej, bo ciągle coś podjadam sad
        bo główne posilk to ok. dziś na obiad mialam np. pieczonego łososia i sałatę z
        jogurtem. Najpyszniejszy obiad od poczatku diety
        • nusia0038 Re: zaczynam 25.11.08, 11:56
          HEJ
          ja zaczęłam wczoraj i było strasznie, nie wiedziałam co mam zjeść ,
          nie miałam w domu odpowiednich produktów i czułam się strasznie słaba
          ale dziś jedno kilo mniej
          mam pytanko czytałam o roladkach z indyka i tam była informacja, że
          można indyka zastąpić szynką i nie wiem czy chodzi o szynkę
          gotowaną - wędlinę nie mięso?????? i jeszcze jedno piję rano kawę
          rozpuszczalną i nie wiem czy można???
          jestem tu pierwszy raz i trochę błądzę więc z góry dziekuję za
          odpowidż

          • martuska_27 Re: zaczynam 25.11.08, 12:34
            Witaj nusia0038

            Dobrze trafiłaś smile Jeśli chodzi o szyneczkę to spokojnie wędlinkę możesz wcinać
            np. na śniadanko dwa plasterki. A jeśli chodzi o kawę to w pierwszej fazie jest
            zakazana można bezkofeinową. Nie powinno się pić również czarnej herbaty
            ewentualnie zieloną lub czerwoną. Chociaż z tego co wiem to dziewczyny piją
            normalną czarną lub owocową oraz normalne kawki i też chudną. Pamiętaj że jeśli
            używasz mleka do kawy to najlepiej 0% lub 0,5%. No i oczywiście słodzik nie cukier.
            Nusia napisz z jaką wagą startujesz przy jaki wzroście. Jeśli będziesz miała
            jakieś pytania to wal prosto z mostu smile Pozdrawiam i trzymam kciuki
            • nusia0038 Re: zaczynam 25.11.08, 13:14
              dziękuję dziewczynki za wsparcie cały czas jestem głodna i
              rozdrażniona ,to jedzenie ,które sobie szykuję nie smakuje mi i nie
              chce mi się tego ruszyć ale byłam włśnie na zakupach i postaram się
              zrobić coś lepszego , żeby nie zwariować z głodu....mam 167cm i 68 a
              przedwczoraj nawet 69kg , chciałabym dojść najpierw do 64-65kg a
              potem jak się da to więcej , niby powinnam ważyć 57 ale ja tyle nie
              potrzebuję z wiekiem człowiek jest łagodniejszy dla siebie i myślę
              że 62 to i tak dobra waga nawet te 65 jest ok , póżniej to leci
              biust a kobieta nie może być szkieletem, więc trzymajcie za mnie
              kciuki / a w piątek mam impreze zakrapianą alkoholem ale trudno w
              sobotę wrócę do diety mam nadzieję , że nie zaszkodzi mi aż tak/
              dziękuję jeszcze raz to dla mnie bardzo ważne takie
              wsparcie.....będę jeszcze pytać....
          • the-only.agata Re: zaczynam 25.11.08, 12:49
            hejsmile
            widzę, żę Marta już Cię powitała w naszej grupie wsparciasmile
            jak poczytasz nasz wątek to zobaczysz, że ja niestety KAWA mimo
            zakazów , Marta dzielnie popija bezkofeinowąsmile
            co prawda za radą przerzuciłam się z mojego ULUBIONEGO zagęszczonego
            mleka ( LIGHTsmile smile ) przerzuciłam się na 0,5% ale łatwo nie byłosmile

            wędliny można te chude
            na tej diecie serio się nie głoduje, trzeba tylko nawyki wyrobić i
            jużsmile
            ja dzisiaj się ważęsmile
            trzymajcie za mnie KCIUKI:0
            • nusia0038 Re: zaczynam 25.11.08, 13:19
              dzięki za przywitanie , trzymam kciuki za Ciebie i powiem Ci, że ja
              tez jak zbyt mocno przytyję to nie wchodzę na wagę bo to mnie dołuję
              wolę nie wiedzieć ile mi przybyło ....i dopiero jak wejdę to blady
              strach i chęć poprawy....
    • martuska_27 Re: zaczynam 25.11.08, 21:23
      hej dziewczyny
      I jak tam dzisiaj wam poszło? Ja w miarę ok. Rano zjadłam jajecznicę z cebulką i
      dwa kabanosy. Popołudnie spędziłam w kuchni i robiłam gulasz i tysiące klusek
      śląski wink oczywiście nie dla mnie ale dla mojego Pana wink ( mam nadzieję że nie
      za dużo razy próbowałam czy sosik jest dobry i mięsko miękkie smile bo jeszcze
      wpłynie na moją wagę)
      A ja dla siebie usmażyłam kotleciki rybne ( Filety z dorsza lub mintaja wycisnąć
      z wody i dobrze osuszyć, zmielić razem z uduszoną cebulą, popieprzyć i posolić i
      usmażyć)
      i kotleciki z jajek i kalafiora ( gotujemy kalafior na pół miękko, cztery jajka
      na twadro. Kalafior miażdżymy, jaja ścieramy na tarce. Mieszamy kalafior i jajka
      razem wbijając jedno jajko żeby się wszystko skleiło. Doprawiamy solą i pieprzem
      i smażymy oczywiście na oliwie z oliwek)
      Troszkę za dużo dzisiaj tłuszczyku chyba było więc jutro sobie odpuszczę smażone.
      Aga daj znać jak tam waga smile trzymam cały czas kciuki wink
      • the-only.agata Re: zaczynam 26.11.08, 11:39
        jeeejku jakie pysznoścismile
        tego kalafiora z jajkiem to podpatrzęsmile może rybę też, bo coś po
        mnie chodzi ostatnio... ( bo ja to kurze cycki głównie na SB, bo
        najłatwiejsmile)

        a nie mozna na przykład tego kalafiora zamiast smażyć ułożyć w
        żaroodpornym ( kalafior i to ugotowane) , zalać surowym i zapiec?smile
        masz już tłuszczu mniej ( tłuszcz nie jest niby groźny ale smazone
        tak) i przed podaniem sobie polać oliwą posypać parmezanemwink

        spróbuję tak i dam znaćsmile

        NO JA WCZORAJ WAŻENIEsmile smile I MIMO MOICH GRZESZKÓW WEEKENDOWYCH -
        56,5KG
        CZYLI LECIsmile
        pewnie zleci tak do 54 i STANIE ( już to przerabiałam) ale tym razem
        mam motywację i jak sie pokaże to 54 upragnione to docisnę na siłce
        aerobowe co by wypocićwink ( taki mam plan chitrysmile)

        NIUSIAsmile przecież to co mozna jeść jest pyyszne... albo musisz
        zmienić nastawienie albo podrzuć rzeczy które LUBISZ i które mozna w
        I fazie, to my Ci coś "upichcimy"smile
        najważniejsze żeby smakowało i żeby głodnym nie chodzić, bo to
        pierwszy przyczynek do niekontrolowanego rzutu na lodówkęsad

        a jak tam nasza chora??? lepiej??
        • prom_do_szwecji Re: zaczynam 26.11.08, 12:24
          troszke lepiej, bo juz mnie nie boli. Dlatego też zaczynam sie bardziej na
          diecie pilnować. Od paru dni ciągle snuje się po domu i podżeram a to czekolade,
          a to ser żółty pełnotłusty. dziś koniec. Sprzątam szybko w domu, potem idę do
          koleżanki a na koniec na siłownie. W końcu miałam się odstresować i relaksować smile
          I koniec z podjadaniem!!!
          • the-only.agata Re: zaczynam 26.11.08, 12:56
            smile ZUCHsmile
            ja w tygodniu mieszkam samasmile dlatego z lodówki, szafek ( a potem z
            głowy) wyleciały wszystkie PYSZNE podgryzkismile dlatego mnie nie kusi
            ale przed dietą grzecznie WSZYYYYYSTKO zjadłam, łacznie z lodami z
            zamrażarkismile
            mniaaam

            • prom_do_szwecji Re: zaczynam 26.11.08, 19:24
              ja dziś grzech za grzechem. Po pierwsze do tej pory zjadłam tylko śniadanie i
              ciastko. Nie mogłam się opanować. Trudno. Po drugie nie byłam na siłowni. Ale
              zrobiłam sobie półgodzinny spacer, to może spaliłam to ciacho. Teraz ryba z
              herbata i odrobina camembera. A od jutra znów próbuje się przypilnować.
              Chyba już za długo jestem na tej diecie i mam naprawde dość. Schudłam tylko trzy
              kilo, ale nikt mi nie wierzy, że tylko tyle. Podobno wyglądam jakbym schudła
              bardzo dużo.
              I wszystkie ciuchy mi z tyłka lecą
              • nusia0038 Re: zaczynam 26.11.08, 23:42
                Hej , jestem tu nowa a już zgrzeszyłam , po 2 dniach głodówki
                słaniania się na nogach i bólu głowy właśnie dziś kiedy już lepiej
                się poczułam wciągnęłam torcika z serem zwykłym i tylko dlatego ,że
                mój synek zażyczył sobie jeszcze jednego a jak przyszła co do czego
                to nie no i patrząc na niego szkoda mi było , żeby się zmarnował i
                mało tego tak się tym zdołowałam / że złamałam się przez taką
                głupotę / i wciągnęłam jeszcze białego kiti kata….
                Ale już mi minęły wyrzuty ….jutro lecę dalej ….
                A z tymi kilogramami to znajomi mają rację , te 3 kg to naprawdę
                dużo / jeśli się nie waży 100kg / …..ja tak sobie tłumaczyłam
                wchodząc na wagę że tylko kilogram mi przybył to nie dużo , choć
                czułam po ciuchach i fałdkach i tak uzbierałam 3 a nawet 4 kg
                więcej od wakacji
                I powiem Ci ,że to strasznie dużo zrobiły mi się fałdy i brzuch mi
                się wylał …..a wszyscy moi bliscy już dawno temu nie omieszkali mi
                powiedzieć że coraz bardziej się zaokrąglam…….
                A Ty się nie przejmuj , jutro od nowa dieta…..zimą wszyscy tyją ……a
                ty nie …..stoisz…..a może jutro waga drgnie??? Kto wie….. ja
                chciałabym mieć te Twoje 3 kg …..bądź dla siebie łagodniejsza
                ……..ktoś kiedyś powiedział , że „powinniśmy siebie traktować
                przynajmniej tak jak innych , nie gorzej „ wybaczasz innym
                grzeszki i błędy więc czemu nie sobie , potraktuj siebie jak
                najukochańszą osobę , wtedy jest łatwiej
                Pozdrawiam i trzymam kciuki
                ps a może za wysoką poprzeczkę sobie ustawiłaś???
        • nusia0038 Re: zaczynam 26.11.08, 23:16
          Dzięki Aguś za propozycję jutro wysyłam produkty…..a tak na serio
          myślałam , że to musi być ścisła dieta , jakoś mi trudno
          uwierzyć ,że to może być smaczne, błądzę w tych serkach, wydawało mi
          się ,że tu nie można smażyć i tak ugotowałam brokuły na parze i
          fasolkę i wmuszałam w siebie bo wczoraj i dziś też zaczynała mi
          pękać głowa myślę ,że z głodu….
          Ja fasolkę, brokuły czy kalafior to z masłem i bułką i dużo soli ,
          Jakoś nie mogę zabrać się do pichcenia te nowe przepisy mnie trochę
          przerażają , nie lubię gotować dla siebie….chociaż jak niektóre
          czytam to musi być pyszne….
          A więc piszcie co tam gotujecie to może i ja zacznę
          Dziwią mnie te kabanosy ??? przecież są takie kaloryczne i tłuste
          ale lubię je …..myślałam , że nie wolno
          A majonez ile go można dziennie i co z tym smażeniem……
          Jeśli możesz to odpisz
    • martuska_27 Re: zaczynam 26.11.08, 23:45
      cześć dziewczyny
      Jak wam dzień minął ? Mnie całkiem pozytywnie zwłaszcza że nie miałam czasu jeść
      a już nie mówię o tym żeby pomyśleć o jedzonku. Dzisiaj w zasadzie wczorajsze
      kotleciki, trochę sałaty, sałatka z sałaty, ogórka, pomidora, papryki i cebulki.
      Miałam straszną ochotę na coś słodkiego więc zjadłam deser ( Jogurt odtłuszczony
      + słodzik+ kakao ) i wystarczyło smile
      Asia no i widzisz robimy się laski bo mnie też już ciuszki lecą i muszę skoczyć
      do sklepu jutro i kupić do pracy numer mniejsze spodnie bo aż wstyd wink Cieszę
      się że sie już lepiej czujesz i wracasz dzielnie do nas.
      Ja wolę się jeszcze nie ważyć po ostatnim grzeszeniu smile tym bardziej że jestem w
      trakcie tych ciężkich dni smile Dzisiaj zaszalałam wink i kupiłam sobie herbatkę na
      spalanie tłuszczyku i wiecie co, jest przepyszna smile No ale widzę Aga że Twoja
      waga super cały czas w dół smile pięknie, gratuluje wink
      Ja w taki razie jutro się ważę i daję znać ile smile Pozdrowionka
        • the-only.agata CZWARTEK:) 27.11.08, 11:21
          ALE RUCHsmile
          strasznie się cieszę, że jesteściesmile normalnie co rano nie mogę się
          doczekać żeby zobaczyć co nowegosmile
          - bo ja z tych co to nie mają internetu w domusmile ( decyzja
          świadoma... mimo laptopa służbowegosmile ja siedzę prawie całe dnie
          przed kompem i jakbym miała to w domu to pewnie siedziałabym drugie
          tyle i jeszcze bym targała to ustroistwo codzienniesmile oooo nie!!!!!
          tak mam czas na ksiażkismile

          DOBRA; najpierw GRZECHY, Asia słuchaj Niusi, chyba jesteś dla siebie
          za surowa, poza tym rzeczywiście kryzys może być po tak długim
          czasie.
          Ja wczoraj ZASZALAŁAM: po pierwsze olałam siłownię, podczas ganiania
          z przyjaciółką po mieście zjadłysmy pyszną zupkę, potem lody a potem
          w DOMU .. WYSZPERaŁAM ( myślałam ze już nie mam nic ale jednak moja
          zdradziecka natura zachomikowała) puszkę RAFAELLO.. ( a wcale nie
          lubię za bardzo kiedyś dostałam i stała)... i MUSIAŁAM to był
          zew!!!! chyba z 10 na raz do końca do ostatniego papierka...
          masakra..
          i tu myślę że jak bym nie była na diecie to bym zjadła JEDNO DWA a
          takwink
          no nic towink

          NUISIA, ja mam 163 ( krasnal ogrodowy jestemsmile) zaczynałam 60-61kg,
          we wtorek ważyłam 56,6, dietę zaczęłam 17smile z przerwą na grzeszny
          weekend i wczorajsze wygibasysmile
          co do smażenia.. sama nie wiem, ale ja jak mogę to zapiekam, chociaż
          cebulkę ( UWIELBIaM), którą daję do wszystkiego wlasciwie trochę
          duszę na patelni
          dobra co by ci ułatwić wciąganie fasolki i brokułów;
          - ugotuj je sobie na parze,
          - jak luubisz uduś cebulę z przyprawami ( słodka i ostra papryka,
          trochę kminku i zioło jakieś ; bazylia, oregano, szałwia - tej
          ostatniej niewiele bo intensywma) trochę przecieru pomidorowego jak
          lubisz
          - dołóż te ugotowane warzywa
          - roztrzep dwa jajka
          - zalej, posmaż chwilę aż dół się zetnie ciut i wstaw do piekarinka
          180 stopni( patelnia z odkręcaną odczepianą rączką się kłaniasmile) aż
          jajo podrośnie i się zarumieni, jakieś 5 minutsmile do 10smile
          - w wersji luxsmile ( dla głodomorków nie bogaczywink trochę tartego sera
          albo parmezanu
          - FRITTATA jak znalazłsmile w 15 minut z gotowaniem warzyw
          oczywiście dodać możesz co chceszsmile pomidory paprykę co masz pod
          ręką, użyłam tej twojej fasolki i brokułasmile

          takie eksperymenta to ja od zawsze i pyyycha, bo warzywa gotowane na
          parze rzeczywiście trudno nazwać SUUPEROWYMI

          CHUDNiĘCIE
          - 3 kg widać i to nie jest mało wcale w dół, mi rzeczy też powoli
          się robią luźne ( w sensie bardziej dobre;crying bo ja wracam do moich
          starych rzeczywink
          mnie najbardziej cieszy, że rzeczywiście spada brzuch no i mnie
          cieszą cyckismile że lecą, bo ja mam duże;; UK 28G ( czyli 65G), w
          polsce jeszcze mało jest takich staników dlatego kupuję w kraju
          MARTYsmile

          to miłego dnia
          jeżeli coś jeszcze "upichcić" prosze o produkty

          • prom_do_szwecji Re: CZWARTEK:) 27.11.08, 18:06
            ja mam jeszcze 6 kg nadwagi. Od maja do tej pory (z pewnymi skokami letnimi
            schudłam 6 kg). czyli półmetek. Miło by było, gdybym jakoś ładniej poleciała w
            dół. A tu niestety sad
            Myślę sobie z drugiej strony, że teraz choruje, mało się ruszam, leże w domu, na
            lekach i coś ciągle skubne. W takiej sytuacji to nawet dobrze, że nie tyje
            Jutro ide do salonu piękności na konsultacje i zabiegi odchudzające na ciało.
            Zobaczymy co to da.
            Na szczescie dziś nie zjadłam takich ton. Do tej pory ze cztery plasterki
            szynki, dwa serki topione light, pół papryki i dwa plasterki sera żółtego. Teraz
            gotuje kalafiora, żeby coś zjeść na ciepło
            • martuska_27 Re: CZWARTEK:) 27.11.08, 22:28
              Bry wszystkim smile
              No i Asia zaraziłaś mnie wink czuję się fatalnie gardło mnie tak boli że nie mogę
              mówić. Muszę się nałykać jakiś proszków żeby się nie zaprawić na dobre bo mam w
              planach imprezkę jak wcześniej wspominałam.
              Dzisiaj grzecznie i bez grzeszków. Pilnuje się cały czas chociaż ostatnio waga
              nie leci za szybko w dół. Dzisiaj na wadze równe 63 kg. Po maluśku ale do celu.
              No Aga świetnie Ci idzie niedługo będziesz chuda jak szprycha smile A jeśli chodzi
              o biust to u mnie komleks w drugą stronę eh my kobiety wink
              Nusia ja tak jak wcześniej pisałam na naszym forum ( jak również dzieczyny wink)
              zrzuciłam już wow całe 6 kg a może nawet ciut więcej. Zważyłam się pierwszy raz
              kilka dni po rozpoczęciu diety żeby się nie załamać. Waga początkowa 69 kg
              wzrost 165 cm waga docelowa 60 kg waga wymarzona 58 - 57 kg. Z tego co pamiętam
              to Ty Nusia też z taką startujesz i chcesz zjechać do 62 więc uwierz mi że jest
              to możliwe i to naprawdę w niedługim czasie jak sama widzisz. Moja waga
              teraźniejsza 63 w sumie już nie jest źle ale chciałabym zjechać do 60. Mam
              nadzieję że mi się to uda mimo tego że grzeszna impreza przede mną.
              No nic idę sie kurować i przyjmować leki niestety z dodatkiem cukru ale przecież
              zdrówko najważniejsze smile trzymajcie się dziewczynki i dużo zdrówka życzę
              • the-only.agata PIĄTEK 28.11.08, 11:01
                witamsmile
                cały właśnie myk polega chyba na tym, żeby się nie załamćsmile i jak
                waga stanie to nie odpuszczać...
                ja niestety wczoraj znowu wykonałam lody ( zimno mróz a mi się tak
                chce lodów - ale podobno odchudzająwink może mój organizm mi sam
                podpowiada jak ciała uszczknać, kto wie?smile
                wafelek wyrzuciałam - taka ze mnie hipokrytkasmile

                dzisiaj mozarella z pomidorem
                a na obiad mam to co "upichciałam" dla niusismile - frittatę z
                brokułem.. czeka grzecznie w lodówce do 13smile

                wieczorem spin dwie godziny a potem.... TAAARAAAAsmile SEKS W WIELKIM
                MIEŚCIE przy kolacji i winie ( babski wieczórwink smile - nie będę nikogo
                okłamywać smile będzie się JAAAADŁOOOOOsmile
                myślę że w innej formie ten film nie jest atrakcyjny ale jako
                dodatek do pyysznego jedzeniawink smile
                już się nie mogę doczekaćsmile

                w weekend zamierzam grzecznie udać się na siłownię ze dwa razy i się
                zważyć

                w poniedziałek powiem Wam jak tamsmile

                Wy to laski macie wzrostsmile bo ja to jestem krasnal ogrodowy, niby
                mam 163 ale ja w to nie wierzę, jak mam 160 to jest dobrzesmile
                i chcę ważyć 52smile

                miłego dnia
                i trwajcie dzielniesmile

                a chore niech się kurująsmile
                Aśka, ugotuj sobie jakąś dobrą zupęsmile i wtedy możesz cały dzień
                podjadaćsmile
                mam ekstra pomidorową przećwiczonąsmile
                - dwie piersi ( żeby było mięsko dobre) z kurczaka, ( może być
                więcej)
                - włoszczyzna ( możesz odłożyć marchew)
                - sok pomidorowy ( fortunasmile BEZ CUKRU
                - przecier pomidorowy

                - gotujemy rosół - bez specjalnej tam uwagi na niegowink wszystko do
                gara, pyr pyr ( na wolnym ogniu smile) 40 minut - pieprz, sół, listek i
                ziele
                - wyjmujemy wszystko do wywaru wlewamy sok i przecier ( do
                zagęszczenia)
                - kroimy mięso i warzywa - jak kto lubi i do garnka
                - ja doprawiam jeszcze chili i papryką słodką odrobinę
                MNIAMMM
                możesz jeść całłłły dzień - MISKAMIsmile

                -
                • prom_do_szwecji Re: PIĄTEK 28.11.08, 15:37
                  aja wczoraj machnęłam reką na diete. Postanowiłam, ze do poniedziałku daje sobie
                  luz, a od poniedziałku znów jedynka. Taka solidna, a nie z ciągłym oszukiwaniem
                  na serze, orzechach i czekoladzie.
                  Teraz staram sie, żeby do poniedziałku nie przytyc
                  • the-only.agata Re: PIĄTEK 28.11.08, 16:24
                    łeeeesmile to ja też smile
                    bo i tak dzisiaj w robocie ( w związku z tym , że cały czas mi się
                    lodów chcewink zjadłam DANIO waniliowe i 3 jakieś ciasteczka zdrowe
                    niby z ziarnem
                    a wieczorem "wieczór babski" to dzisiaj luz
                    jutro mam zamiar kupić rybę i coś z niej zrobić na sobotę i
                    niedzielę, co by już w niedzielę po sklepach nie chodzić i nie
                    szukać pretekstu do podjadaniasmile

                    miłego weekendu
                    i do poniedzialku;0
    • martuska_27 Re: zaczynam 28.11.08, 23:45
      No to jak wszystkie to ja też smile ta imprezka cały czas przede mną naprawdę mam
      ochotę napić się lampkę albo dwie czegoś wyskokowego i wyluzować po całym
      tygodniu a w zasadzie tygodniach pracy no i podjeść coś pysznego smile Może jak tak
      wszystkie zgrzeszymy to będziemy mieć mniejsze wyrzuty sumienia wink
      No wiec dziewczyny do poniedziałku i do surowego powrotu na jedynkę smile chociaż
      postaram się tak bardzo nie grzeszyć żeby nie przesadzić. buziaki
      • the-only.agata PONIEDZIAŁEK 01.12.08, 09:25
        i jak tam grzeszny weekend?
        ja się podłamałamsmile chyba się nie da...
        w piątek się oszczędziłam, bo laski zamówiły pizze ( dzięki Bogu
        średnio lubięsmile w sensie jak zamawiam wybieram to jestem cała dzika
        i jak ją zobaczę i powącham a potem pierwszy trójkątsmile i wystarczysmile
        zawsze tak miałam,
        wiec udało mi się bez pizzy, za to wino i lodysmile

        sobota, niedziela TWARDO na siłowni po 3 godziny ostrego zaiwaniania
        i co?????!!!!!!
        57kg

        mam zatem wątpliwości... trzeba się chyba jednak trzymać jak smok,
        bo tak do końca życia będziemy w I faziesmile

        w związku z TYMsmile co wyżej, wczoraj zrobiłam sobie PYYYSZNEGO
        łososia ( od Jamiego Olivierasmile)
        kawałek fileta lekko solimy i owijamy w szynkę parmeńską : ) ( TAK
        WIEM NIE WOLNOsmile smile stąd moje już mniejsze zamiłowanie do tej
        dietysmile), wstawiamy do piekarnika 230 stopni jakieś 10-15 MINUT,
        odjazdsmile
        na talerz trochę roszponki na roszponkę ze dwie łyżki zaziki (
        jogurt naturalny+ ogórek+oliwa+cytryna+ duuużo czosnkusmile) na to
        wszystko ŁOsoŚsmile

        jedyne pocieszające jest to że mój brzuch jakby mniejszy się zrobił
        i już mi nie wisi nad kolanami..smile))

        miłego poniedziałkusmile
        • nusia0038 Re: PONIEDZIAŁEK 01.12.08, 13:22
          CZEŚĆ LASECZKI
          no to macie czym się pochwalić , to są już jakieś osiągnięcia a
          zawsze jest tak, że po jakimś czasie waga staje , żeby potem znowu
          drgnąć.....a może wy chcecie być zgrabniejsze i chudsze od tych
          wszystkich modelek......
          wiecie co ja po ciąży , w pewnym momencie schudłam bardzo już nie
          pamiętam czy do 62 czy może nawet więcej i figurka była fajna prawie
          jak osa ale biust mi tak poleciał, że aż strach i nabawiłam się
          kompleksów na tym punkcie i teraz nie chciałabym aż tak schudnąć i
          moja miarka zależy właśnie od biustu.....chyba, że macie jakiś
          sposób na to....
          a tak na serio to chciałam wam podziękować , zwłaszcza tobie Aguś za
          wsparcie, pomysły i wszystko ....
          nigdy nie pomyślałabym, że dieta może być taka superowa i oczywiście
          smaczna,
          zrobiłam sobie zraziki z kurczaka z fetą ,papryką, cebulką, ogórkiem
          kisz..... naprawdę pycha a potem tak jak mi radziłaś brokuły
          duszone razem z cebulką, papryką, pomidorem, przecierem i ogórkiem
          kisz....też super......a na na dziś pomidorówka, którą poleciłaś
          zdaje się Asi......i mogę to spokojnie dać synusiowi bo smaczne i
          zdrowe....

          ja do tej pory myślałam, że dieta musi być straszna i
          rygorystyczna ...kilka razy w życiu stosowałam kopenhaską z
          powodzeniem / ale to koszmar / po niej rzucałam się na swoje
          smakołyki no ale efekty pozostawały na dłuższy czas...ale ostatnio
          może dlatego, że za dużo tych głodówek albo wiek robi swoje , bo ja
          już wiekowa jestem nie tak jak wy podlotki /mam 38 lat choć czuję na
          karku duużżoo mniej / dopadł mnie efekt jojo i nie to żebym
          specjalnie się obżerał normalnie jedząc po tygodniu czy 2 wróciłam
          do początkowej wagi a nawet jeszcze 1 czy 2 kg więcej i wtedy
          stwierdziłam ,że trzeba jakoś bardziej racjonalnie i zdrowo, tak
          strasznie trudno zmienić stare nawyki żywieniowe a jeszcze trudniej
          po prostu mniej jeść jak mówią te wszystkie chude mądrale........ a
          teraz to chyba spróbuję na dobre zostać już laską z ta dietą chyba
          to jest możliwe........
          i myślę, że nie ma co się załamywać jakimiś grzeszkami od czasu do
          czasu czy gdy waga stanie na jakiś czas .....przecież nie jesteśmy
          cyborgami , też potrzebujemy trochę pogrzeszyć czy się rozerwać, to
          pomaga nabrać siły na dalszą walkę
          weszłam na to forum przez przypadek, bo chciałam znaleźć jakieś
          przepisy, porady i świetnie trafiłam .....taka grupa pomocy i
          wsparcia to fajna sprawa, szkoda , że wcześniej o tym nie
          wiedziałam....
          dlatego dzięki dziewczyny ,że mnie tak przygarnęłyście.......
          a ...jestem po imprezie, to była 40 koleżanki było super, duuużżżo
          procentów i potańcówka w klubie ale beż żarcia więc może to mnie
          uratowało bo jak w niedzielę weszłam na wagę to mimo wszystko 66 i
          jakiś maluteńki haczyk czyli w dół ....za to dziś Aguś tak jak ty
          powrótdo 67 , ale nie ma co się poddawać i marudzić będzie
          lepiej……………….
          ja na razie nie ćwiczę jakoś nie mogę znaleźć na to czasu /to
          oczywiście stara wymówka/ ale w końcu zacznę wtedy będzie się
          działo........
          pozdrawiam was i trzymam kciuki

          i pamiętajcie n i e p o d d a j e m y s i
          ę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          ja jestem starsza i wiem co mówię a wy macie się mnie słuchać i nie
          płakać tylko do przodu
          • nusia0038 Re: PONIEDZIAŁEK 01.12.08, 13:27
            będę z wami do tej niedzieli, bo od poniedziałku idę do szpitała z
            młodym na jakiś tydzień do Bydgoszczy a ja z Torunia i wtedy nie
            wiem co będzie z tą moją dietą ?????????? ale po powrocie wracam
            do was jeśli jeszcze będziecie .........
            • the-only.agata Re: PONIEDZIAŁEK 01.12.08, 15:28
              NIUSIA,
              jesteś boskasmile
              oczywiście będziemy cię słuchać i nie marudzić..
              hmmm, jak Ci to powiedziećsmile ja jestem z BYDGOSZCZYsmile

              co prawda mieszkam w Warszawie, bo tu pracuję, ale.. pracowałam też
              w Toruniusmile - dwa latasmile,
              mam nadzieję, że synek nie jest poważnie chory ( strasznie ciężki
              był ten rok jeżeli chodzi o choroby wkoło ale to na inne forum
              wąteksmile)

              ja nia diecie żadnej nie byłam, dopóki nie wpadło mi kiedyś to south
              beach i uznałam, że tak naprawdę nie ma w tym nic MNIEJ ani WIĘCEJ
              od tego co lubie i jadamsmile
              oczywiscie MINUS POPCORN , którego jestem FANKĄ największą na
              swiecie i BIADA temu kto uważa że większym fanem jestsmile, minus
              słodycze - tu tylko SOWA - niusia wie o co chodzismile najlepsze ciasta
              w Polscesmile, dlatego w Warszawie nie mam specjalnie słodkich pokus,
              trochę może wino, ale to też nie jakieś ilości, bo sama nie pijamsmile
              chleba prawie nie jadałam, bo nie kupuję, bo mnie wkurza ile
              kosztuje i jak szybko się starzeje, dlatego pomyślałam że dla mnie
              jak znalazł
              aaa ja jeszcze makaron wielbie i kukurydzę, ale nauczyłam sie używać
              kalafiora i brokułów zamiast makaronu..

              poza tym jestem fanką KUCHNIA TV i tam robią TAAAAKIE rzeczy, że po
              pierwsze chce się jeśćsmile może to niedietetycznie ale też chce się
              jeść PYYSZNIE i mają dobre triki,

              stąd jak wam pisałam wcześniej nauczyłam sie KUCHNI bez;
              - kostek
              - gotowych przypraw
              - VEGETY
              - półproduktów jakiejkoliwiek maści typu fasolka w sosie
              pomidorowymsmile

              po wyeliminowaniu tego okazało sie że mniej solę - bo to te kostki
              uzależniają od solismile

              ale ja mam jedną słabość - JEM dużo, BARDZO dużo w sensie porcjismile
              mój narzeczony, zdrowe mocne zgrabne 180cm je mniej niż ja sad
              i on JE śniadanie, potem obiad i kolację ( jak jest z mła)
              a ja JEM śniadanie, coś tam i tam coś, OBIAD coś i coś, KOLACJĘ i
              popcornsmile

              stąd moje wieczne 5kg na plussmile
              trochę na moją korzyść działa to , że ja w Wasaw mieszkam sama, więc
              w lodówce mam to o kupie dla siebie ( teraz zielono i serowo i
              rybniesmile i bez żalu chodzę na siłownię, bo i tak nie mam do kogo
              gęby otwierać wieczoramismile, bo moje koleżanki albo leżą plackiem
              albo zajmują sie dziećmismile

              taka dygresja, zauważyłyście jak trudno się teraz umówić, min 2 tyg
              co by terminy zgraćsmile)

              zatem trzymajmy się razem, podrzucajmy przepisy i sukcesami się
              dzielmysmile
              zobaczymy ile razem uda nam się zrzucićsmile

              miłego wieczoru, mnie jeszcze czeka droga do Warszawysmile

              ściskam
              • prom_do_szwecji Re: PONIEDZIAŁEK 01.12.08, 21:20
                ja niestety popłynęłam. O ile piątek był jeszcze w miarę (poza piwem, ale za to
                na siłowni byłam), tak sobota i niedziela to tragedia. Ciasta, piwo, pierogi i
                pizza. Trzy imprezy w dwa dni.
                Rezultat - dziś na wadze 1,2 kg mniej. Mam nadzieje, ze szybko spale.
                Dziś znów przymiarka do SB, ale wzorowo to nie było.
                Rano dwa plasterki pasztetu (mamusia była z wizytą) i 1/3 sera z pleśnią light i
                pół pomidora
                w południe: sałatka grecka
                wieczorem: fasolka w sosie pomidorowym z kawałkami kiełbasy i orzeszki.
                Mam nadzieje, że jutro bedzie lepiej
                • the-only.agata Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 02.12.08, 09:54
                  dziewczyny, dałam CZADU wczoraj..
                  ja w poniedziałki pracuję w Olsztynie.. więc wstaję o 4... robię dwa
                  okrążenia wokół własnej osi pod prysznicem, kawa i w auto....

                  oczywiście łosoś z niedzieli w pudełeczku, sałata, twarożek,
                  pomidory..
                  ale tylko weszłam do biura, to miałam rzut na cukier..
                  zjadłam GRZEŚKI, zanim mi kawa ostygła poleciałam po drugi batonik..

                  potem jeszcze w Olsztynie robiłam zakupy w LIDLU..warzywno - serkowe
                  i tam są takie pyyszne wafelki cieńkie z kremem czekoladowymsad
                  i jeszcze NIE WIEM po co - kupiłam murzynki ( takie oblane
                  czekoladą ), co prawda niby light i bez cukru

                  wsiadłam do AUTA ( 203km do Warszawy) zjadałam chyba z 6 tych
                  murzynków - OKROPNE , jak coś bez cukru może być dobre nie wiemsmile -
                  na stacji gdzie myłam szyby wywaliłam je do koszasmile
                  i CAŁE OPAKOWANIE tych wafli - jakieś 250-300g, uszami mi wychodziły
                  a i tak pożerałam

                  no i na koniec w IKEA o 22 zjadlam lody..sad

                  NIGDY bym nie wykonała tylu słodyczy w jeden dzień, nigdysad ( miałam
                  totalne braki cukru.. i mój narzeczony, który generalnie mnie
                  dopinguje w tej diecie ( bardziej żebym właśnie nie jadła za nas
                  dwoje a potem jęczała że tyjęsmile) powiedział, że on podejrzewał że
                  tak się właśnie skończy, bo się nie da 15 dni BEZ CUKRU żyć ( sam je
                  słodyczy DUŻOsmile), szczególnie jak się wstaje zimą o 4 smile

                  ja uzupełniłam zapas wczoraj, dzisiaj na samą myśl o czymś słodkim
                  mi słaaaabosmile

                  trochę mi wstyd.. gdyby ktoś mnie nagrał w tym aucie jak żarłam
                  najpierw te okropne murzynki a potem te waflesmile albo jak bym
                  widziała kogoś innego jak tak je, to pewnie bym puściła wiecie cosmile

                  nie dajcie się laski takim napadom, lepiej zjeść jak jest pierwszy
                  sygnał ( ja tak miałam w ubiegły weekend... skończyło się na 2
                  kostkach czekolady..), nie ma co doprowadzać się do takiego stanusmile
                  • prom_do_szwecji Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 02.12.08, 20:01
                    Dlatego ja postanowiłam na razie odpuścić sobie dietę. Będę się
                    starała jeść jakoś racjonalnie i nie przesadzać z węglowodanami.
                    tak, zeby zrzucić ten zaległy kilogram co przytyłam przez ostatni
                    weekend sad i utrzymać wagę.
                    W przyszłym tygodniu mam wyjazdowe szkolenie, potem święta. na
                    jedynkę wracam od stycznia - po urodzinach - 6 stycznia

                    dziś na mojej modyfikowanej diecie zjadłam:
                    śniadanie: plasterek pasztetu, pół pomidora, dwa plasterki sera feta
                    lunch: łosoś w sezamie, grillowane warzywa, łyżka penne z suszonymi
                    pomidorami
                    kolacja: sałatka z dwóch pomidorów i połówki fety, kubek owsianki

                    chyba nie tak źle co?
                    • the-only.agata Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 03.12.08, 08:44
                      pewnie, że nieźle,
                      ja wczoraj znowu czekoladki w pracy, czekoladki u koleżanki, jabłko
                      kompot jabłkowy...
                      CUKIER CUKIER CUKIER
                      ja spróbuję jeszcze pociągnać do świąt, ale jak ktoś mnie będzie
                      częstował, albo mi się będzie chciało to trudnosad
                      nie wiem jakie trzeba mieć zaparcie żeby to wytrwaćsmile

                      poza tym znowu kg więcejsad już 58
                      • nusia0038 Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 03.12.08, 09:23
                        Cześć dziewczyny !
                        Ja w sumie przez te dwa dni byłam grzeczna , wczoraj jak weszłam na
                        wagę to znowu 66 ale dziś niestety też 66 ale co tam , jakoś
                        dziwnie / jak nigdy podchodzę do tej diety / bardzo spokojnie i to
                        chyba mniej flustrujące , schudnę ile schudnę , trochę mi żal że nie
                        mogę winogron pomarańczy / jak nigdy bo na ogół nie przepadam za
                        owocami/ a wczoraj wąchałam jabłka jak narkoman
                        W szpitalu się nasycę bo lepiej owoce niż pizze ,postaram się tam
                        utrzymać to co stracę i potem powrotem, potem po świętach pewnie
                        też wrócę bo święta jak to święta
                        Więc Asiu trzymaj się nie przytyj za dużo i to już będzie sukces i w
                        styczniu ruszamy, trzymaj się / ramy i majtek mamy – to powiedzonko
                        dzieci mojej koleżanki/
                        A reszta jak mnie będzie słuchać to „beedzie dobrze”
                        Martuś a ty za bardzo nam się tak nie lecz bo będziesz za
                        zdrowa…….hihi ….. a z tym lekarstwem to ponoć prawda , kiedyś
                        ludzie się tylko tak leczyli , właśnie alkoholem na gorąco i to
                        pomagało / chyba ,że na trzy zdrowaśki do pieca / ……ale to już
                        lepiej tą whisky czy po polsku wódkę…..
                        Aguś patrz jaki zbieg okoliczności , świat jest jednak mały , jak
                        dobrze zrozumiałam to pochodzisz z Bydgoszczy miasta moich wrogów ,
                        a więc chowasz miodownik i nie tylko jest pyszny to żegnaj……..
                        To był żart oczywiście , ja też kiedyś po ciąży nieźle się upasłam
                        na ciastach SOWY…….do dziś są jeszcze niektóre wałki…..
                        W poniedz. jadę do tego waszego Tyfusowa /na Chodkiewicza/ i jak
                        dobrze pójdzie w czw. lub pt.. będę w domu spokojna szczęśliwa…….z
                        synem to niby nic aż tak poważnego, ma mieć zakładany aparat BAHA i
                        będą mu wszczepiać implant / wkręcą mu śrubkę do czaszki/ , to nie
                        jest aż tak groźne ale zawsze jest jakiś strach, ten rok nie był
                        dla mnie najlepszy, Misiek ogłuchł mimo naszej walki z jego uszami
                        od 3 roku życia / 70 % utraty sł . w lewym uchu i można tylko
                        aparat/ ale już się z tym pogodziliśmy , żeby tylko dalej było ok. ,
                        boję się tylko o drugie ucho…….ale co tam martwić się na zapas………
                        trzymajcie kciuki……..
                        A wracając do twojej wczorajszej katastrofy to nieźle się
                        uśmiałam czytając i wyobrażając sobie to wszystko / czasami też mam
                        takie napady obżarstwa przed okresem /
                        a co do tych murzynków czy słyszałaś, żeby coś diet. było smaczne „
                        bez cukru, bez tłuszczu i bez s m a k u” powinni tak pisać…..
                        na zakupach byłam przed Twoimi sugestiami i zamiast serów kupiłam
                        kolejną ozdobę na święta – piękny bordowy talerz , uwielbiam takie
                        rzeczy mam ich pełno ale ciągle coś dokupuje
                        ale sugestie się przydadzą i tak muszę się specjalnie wybrać do
                        LIDLA bo nie po drodze ale w lodówce znalazłam jakąś mozzarellę
                        Presidenta ze śladową ilością węgli. i 20gr % tł.
                        A mam jeszcze jedną dobrą wiadomość mamy nowego plażowicza …
                        wciągnęłam do diety mojego syna 141cm i 30 kg 0 kg do
                        schudnięcia / takiemu to pozazdrościć ale ma to po tacie/…..rąbie
                        zupki i zraziki i nie narzeka tylko trochę więcej grzeszy ….ach te
                        słodycze dla nich to nawet przez dzień potrafi być grzeczny…….
                        To co ja pilnuję mojego miśka ,żeby za dużo słodyczy nie jadł a wy
                        same siebie ….ok?
                        Pozdrawiam i odezwę się niebawem
                        • nusia0038 Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 03.12.08, 09:40
                          AGA
                          nie powinno się ważyć codziennie w czasie diety i to nasz błąd , nie
                          przejmuj się ......staraj się chociaż ograniczać .......pomyśl wtedy
                          o mnie ja potrafię też być groźna .....i mogę dać ci w kość.....
                          czasami trzeba też zrobić sobie przerwę........a poza tym może Ty
                          trochę przesadzasz , kobieta nie może być jak szprycha , masz duże
                          piersi i wagę nie najgorszą jak będziesz w moim wieku to jeszcze
                          będziesz chciała taka być……..
                          ja będąc nastolatką i 20 ciągle płakałam ,że jestem gruba a teraz
                          stwierdzam ,że byłam głupia, mimo mojej obecnej wagi podobam się
                          sobie bardziej niż wtedy i tu chyba jest największy problem………może
                          zrób sobie przerwę małą na słodkie owoce i to cię zaspokoi , lepiej
                          niż czekoladki………
                          pozdrawiam i trzymaj się……..
                        • the-only.agata Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 03.12.08, 16:14
                          ehhh
                          i wystarczy powiedzieć toruniakowi, że się jest z Bydgoszczy, to od
                          razu od tyfusowa nawyzywa od wrogów...
                          coś w tym jest , że Wy macie problem jednaksmile smile

                          ja chyba przerywam na razie też,
                          po pierwsze zaczynam niekontrolowanie jeść słodycze, co śmieszne
                          bywa ale drugi dzień pod rząd już nie jestsmile, bo ja słodycze
                          normalnie to średnio i naprawdę w małych kontrolowalnych dawkach -
                          to znaczy NIGDY nie były moim utrapieniem a teraz zaczynają byćsmile

                          poza tym waga idzie w górę zamiast spadać

                          idą swięta, jutro bedę piec pierniki...
                          chyba na razie passssmile

                          trzymam kciuki za syna i implant, to poważnie brzmi, dzielni
                          jesteście,

                          daj znaki jak poszło

                          dziewczęta, ja się wyautowuję,
                          będę tu zaglądać i może w styczniu jeszcze raz podejdę do zabawysmile
                          • martuska_27 Re: PONIEDZIAŁEK/ koniec wieczoru KATASTROFA 03.12.08, 20:53
                            Dziewczyny nie róbcie mi tego sad jak ja teraz poradzę sobie bez mojej grupy
                            wsparcie crying No ładnie teraz to ja też już straciłam motywacjęwink No nic Nusia
                            zostałyśmy same na polu walki. Ostatnio bardzo nagrzeszyłam więc nie wiem czy
                            teraz moja dietka przyniesie większe rezultaty ale próbuje dalej. Co ma być to
                            będzie wink
                            Dziewczyny dajcie znać czasem co u was smile Nusia pisz jak się trzymasz. Ja
                            również jestem z Tobą i Twoim synkiem smile Pozdrawiam gorąco
            • nusia0038 POTRZEBUJĘ POMOCY 01.12.08, 16:18
              POTRZEBUJĘ POMOCY
              idę na zakupy i chciałabym kupić jakieś żółte sery dozwolone w I i
              jakoś nie modę znaleźć
              jak byście mogły mi powiedzieć jakie wy kupujecie / firma i nazwa /
              to byłoby mi łatwiej białe sery też ja mało jem serów nie bardzo się
              w nich oriętuję
              kupiłam z Piątnicy tw, wiejski 3% light i Presidenta light 12% tł.
              pleśniowy ...............co jeszcze można zwłaszcza do zapiekania
              • the-only.agata Re: POTRZEBUJĘ POMOCY 02.12.08, 09:44
                cześćsmile
                mam nadzieję że nie za póżnosmile
                SERY - smile
                białe twarożki; na light nie patrzę, bo light ma 3% a zwykły 4%
                tłuszczu, więc w ogóle nie ma co sobie głowy zawracaćsmile
                wczoraj jak wracałam z Olsztyna stanęłam w LIDLu ( w Warszawie nie
                mogę znaleźć, a to jest sklep gdzie są NAJLEPSZE i NAJTAŃSZE
                warzywa, SERIO - super sery do tego, EXTRA mrożonki - bo oni mają
                dużo rzeczy robionych cały czas dla NIEMCÓW..)
                i tam odkryłam twarożek firmy linessa i on ma 0,4% tłuszczu..

                SERY ŻÓŁTE, - tu na forum wyczytałam że nie do końca tłuszcz
                awęglowodany są ważne i tak ( rownież w LIDLu) jest GOUDA
                HOLENDERSKA która ma 0% węglowodanówsmilei ona jest w kawałku albo juz
                starta, ją zapiekam
                do tego parmezan też mozna

                MOZARELLA - ja tam jem pełnotłustą.. jeżeli nie zagryzamy tego
                chlebem, nie jemy z majonezem tylko z pomidorem i stanowi ona
                oddzielny posiłek, to nie widzę przeszkód, ale gdzieś tam dziewczyny
                piszą, że jest mozzarella z mniejszą ilością tłuszczu - nie chce mi
                się szukać i płacić więcejsmile

                SER KOZI - ja uwielbiam i twarde i miękkie ( ale nie wszyscy lubią,
                mojej przyjaciółce na przykład odbija się koząsmile potem cały dzieńsmile)
                jest kozia gouda i na przykład takie pleśniowe roladki president -
                tego za dużo nie zjesz, bo jest charakterystyczne ale jako dodatego
                do rucoli i pomidora ( albo suszonego pomidora - pyycha) i jest
                sałatkasmile
                aaa no i pytałam o ten kozi ser tu na forum i możnasmile

                powodzenia
        • martuska_27 Re: PONIEDZIAŁEK 03.12.08, 20:52
          Dziewczyny nie róbcie mi tego sad jak ja teraz poradzę sobie bez mojej grupy
          wsparcie crying No ładnie teraz to ja też już straciłam motywacjęwink No nic Nusia
          zostałyśmy same na polu walki. Ostatnio bardzo nagrzeszyłam więc nie wiem czy
          teraz moja dietka przyniesie większe rezultaty ale próbuje dalej. Co ma być to
          będzie wink
          Dziewczyny dajcie znać czasem co u was smile Nusia pisz jak się trzymasz. Ja
          również jestem z Tobą i Twoim synkiem smile Pozdrawiam gorąco
          • the-only.agata Re: PONIEDZIAŁEK 04.12.08, 15:38
            nieeeesmile
            no ja tu będę zaglądać, bo cały czas będę spoglądać na wagę i
            próbować
            mnie martwi to, że mam taki napad na słodycze..sad poza tym BARDZO
            ciężko mi isę wstaje.. ( nie z osłabieniasmile smile i ze zmęczenia..smile
            tylko tak po prostu, bo ciemno bo buro, bo po prostu mi się nie
            chcesmile
            i po grzecznym śniadaniu, twarożku w robocie łazę i szukam słodyczy..
            dzisiaj poszłam sobie na spacer do sklepu i wróciłam z niedobrymi
            mandarynkami, gruszką równie niedobrą i paczką wafli z Jutrzenki (
            180g, 500kcl 100gsmile) i ZJADŁAM WSZYSTKOsmile na RAZsmile

            to z nudów i szarości.. dlatego ja nie mogę wrócić na dietę, gdzie
            znowu nie będzie słodyvczy, bo na świętas zjem wszystko łącznie z
            blachąsmile

            ale będę dalej pichcić warzywa, ryby, nie będe jeść makaronu,
            zatem czuwać będe, trzymać kciuki i dawać wieści wagowesmile

            a Ty Marta już tam na stałe zupełnie, czy wracasz??smile
            • nusia0038 Re: PONIEDZIAŁEK 05.12.08, 08:27
              Cześć dziewczynki
              Ja wczoraj weszłam na wagę i znowu 66 kg no może nie całe/ oj te
              dziadowskie wagi/ i już chciałam płakać ale jak zaczęłam się
              ubierać a w pokoju mam 2 wielkie lustra zerknęłam na siebie i
              zakochałam się znowu w sobie /brzuszek prawie zniknął , ciul z
              wagą , ubrałam seksowną bieliznę i jeszcze lepiej się poczułam , do
              tego słońce tak pięknie grzało , więc puściłam się w rejs z moją
              małą marudę , która nie lubi zakupów no i kupiłam jeszcze bardziej
              seksowny komplecik / o którym nigdy dotąd się nie odważyłam nawet
              pomyśleć/ z lękiem i po kryjomu przymierzałam go w domu i jeszcze
              bardziej się zachwyciłam sobą / jak tak dalej pójdzie to jeszcze
              zakwitnę taki ze mnie narcyz / , więc nie ma mowy o załamaniu , a
              kupiłam też moją ulubioną białą czekoladę z chrupkami i takie
              orzechowe i truflowe mikołajki i wcale nie dla dzieci tak tylko
              gdybym chciała sobie tam kiedyś zgrzeszyć grzeszyć / jak nie mogę
              jeść to chociaż kupuję
              Ja tak jak Aga nie jestem pies na słodycze ale czasami też grzeszę i
              to mocnoooooo
              Mnie gubią konkrety lubię wszystko co nie zdrowe i tuczące : majonez
              do wszystkiego kluski ziem. makaron, ziemniaki kiełbaski ,
              kabanoski, pierogi, pyzy, pizzę ,no i jak mi coś bardzo smakuję to
              się obżeram dlatego aż boję się świąt ale w dietach zawsze
              potrafiłam trzymać reżim

              A jeszcze jedno wymyśliłam coś fajnego : zostały mi warzywa z tej
              pomidorówki / seler, pietruszka/ posiekałam w kostkę dodałam
              ugotowane jajka , ogórek Kisz. , cebulkę i majonez light
              /malutko 2 łyżeczki/ i wyszła naprawdę pyyyyyszna sałatka
              spróbujcie / te warzywa przesiąknięte mięskiem i rosołkiem dają
              specyficzny smak

              Aga przepraszam , ja kocham Bydgoszcz , i wszystkich tyfusów , to
              najpiękniejsze miasto, serio nawet piękniejsze od Krakowa czy
              Gdańska a co dopiero od Torunia ……………tylko wróć!!!!!!!!!!!!
              A tak na serio to może i dobrze 2 tygodnie to sporo , i pora roku
              też nie sprzyja……..nie zmarnuj tego co zyskałaś to i tak dużo
              ……..dalej ćwicz…….pilnuj się troszeczkę ………i „ beeedzie dobrze”
              Zaglądaj do nas jak najczęściej no i wracaj w styczniu /
              pewnie „nas” trochę przybędzie po świętach/
              Marta damy radę ……jak mnie nie będzie / idziemy już w niedziele ale
              za to pewnie szybciej wrócimy/ to Aga Cię pewnie wesprze bo to fajna
              babka chociaż z Bydgoszczy / a tak na serio to ja naprawdę lubię
              Bydgoszcz chociaż Toruń piękniejszy – zakochałam się kiedyś jako 18-
              19 latka w pewnym studencie z Bydgoszczy Leśnej , był dużo starszy i
              taki…….strasznie mi imponował…..i złamał mi serce……po 2 latach się
              wyleczyłam ale miłość do Bydgoszczy pozostała……..często też
              jeździliśmy do Opery Nowa ze szkoły i to były fajne czasy…………mówię
              teraz jak babcia/ sama się siebie zaczynam bać//

              Więc Marta nie patrz na głupią wagę tylko do przodu………a ty Aga
              właśnie patrz na wagę i jak Cię coś zaniepokoi to nie kombinuj ,że
              sięę popsuła tylko wracaj do nas a my cię przygarniemy „ córko
              marnotrawna”………..zabierzcie mi tą klawiaturę bo nie skończę………

              A jeszcze jedno może sposobem na te napady na słodkie są podawane
              przepisy na serniczek np. z rikoty , jak zdążę przed szpitalem to
              wypróbuję …………a w lodówce mam pełno serów , serków i tak zielono ,że
              aż strach………

              A jeszcze jedno dzięki na wsparcie, troszkę się boję ale wolę o tym
              nie myśleć , postaramy się razem z moim Miśkiem być dzielni , on
              jest dzielny i odporny na ból , ale za to bardzo wrażliwy jak na
              chłopca /chyba za mną / ale damy radę………..i „beeedzie dobrze”
              Ściskam Was i pozdrawiam
            • nusia0038 PIĄTEK 05.12.08, 08:39
              Dziś piątek a ja na wadze znowu 66 kg jak gdyby nigdy nic…..wkurza
              mnie ta waga , chyba ją wyrzucę / zaczęłam się zastanawiać czy ja
              może robię jakiś błąd ,piję dużo czerwonej herbaty ale ona czy za
              dużo serów , a może to smażenie czy w ogóle za dużo jem , nie ćwiczę
              ale to co atak dużo nie wymagam 3 kg w 2 tyg. ???????? chciałam iść
              do szpitala z 65 chociaż………a kij z wagą……..może przymierzę znowu
              jakieś ciuszki i pomoże ?????????
              • martuska_27 Re: PIĄTEK 06.12.08, 19:19
                hej Laseczki smile

                Dopiero dzisiaj mam chwilę żeby się odezwać bo ostatnio latałam za prezentami od
                św. Mikołaja wink No i nakupowałam tyle słodyczy że szok z jakieś dwie reklamówki
                i nie tknęłam niczego sad ja nie wiem skąd ja biorę tą silną wolę smile Do mnie
                niestety mikołaj nie przyszedł sad Mikołaj z którym śpię oczywiście zapomniał i
                nic mi nie przyniósł pomijając to że powiedział iż byłam niegrzeczna smile no i
                masz Ci los
                Nusia jak Cię czytam wink to się tak czasami uśmieję i uśmiecham do monitorka smile
                równa babeczka z Ciebie wink Mnie trochę waga spadła powoli bo powoli ale wczoraj
                wieczorem ważyłam 62 kg. Jestem nawet zadowolona ze zmian objętościowych wink
                dupka jest już przyzwoita smile brzusio w miarę płaski, pucka na buźce prawie
                zniknęła. Także Nusia tak samo jak Ty podziwiam swoje ciało. I nawet poszłam
                dzisiaj na solarium i mam zamiar kilka razy je odwiedzić żeby uatrakcyjnić swój
                wygląd smile
                Aga nie wyobrażam sobie zostać tutaj na zawsze. Jest tutaj naprawdę dobrze pod
                tym względem że stać nas na wszystko, nie mamy problemów typu skąd wziąć na
                mieszkanie, opłaty czy jedzenie. Nie mamy problemu skąd wziąć kaskę na
                zachcianki, ubrania, prezenty, wakacje, czy co tam chcemy. Stać nas na wiele nie
                mówię że na wszystko ale naprawdę na wiele. Oczywiście staramy się również
                odłożyć ale to nam już trudniej wychodzi bo nie odmawiamy sobie niczego a w
                gruncie rzeczy powinniśmy. ( ale jak można odmówić sobie weekend w Paryżu, czy
                kilka dni w Rzymie) Więc sama widzisz że można tu pożyć tyle że coś kosztem
                czegoś. Moja praca nie jest zbyt ambitna i często już wysiadam fizycznie i
                psychicznie. Tęskni się strasznie za rodziną, a zwłaszcza że w tym roku urodził
                mi się siostrzeniec i bratanica i niestety nie mogę patrzeć jak dorastają. I
                ogólnie nie czujesz się jak u siebie chociaż ludzie są przemili i sympatyczni (
                niestety to jest plus bo jak pomyśle o moich rodakach jak my się potrafimi
                zachowywać i jacy jesteśmy zdołowani życiem w naszym przepięknym kraju to aż mi
                się myśleć nie chce) No i oczywiście pogoda robi swoje depresja murowana.
                Planujemy wrócić do kraju za rok na następne święta Bożego Narodzenia. Tyle że
                plany to jedno a życie to drugie ...
                Ale się rozpisałam to Nusia przez Ciebie wink zaraziłaś mnie. No nic wracając do
                tematu ja cały czas staram się zrzucić jeszcze kilosy. Wiem że to takie trochę
                nielogiczne wiedząc że zbliżają się święta i wielkie obżarstwo no ale co zrobić
                smile Nuśka trzymaj się tam w szpitalu i trzymam kciuki żeby wszystko było ok tzn
                na pewno będzie więc jestem z Tobą. Dziewczyny odezwijcie się czasem Asia już
                nic nam nie napiszesz ? Aga jak tam pilnujesz się ? Pozdrawiam gorąco
                • nusia0038 Re: PIĄTEK 16.12.08, 00:22
                  CZEŚĆ DZIEWCZYNY
                  kciuki pomogły ,z młodym jak na razie ok,
                  Aga! jeszcze bardziej polubiłam Bydgoszcz ! a zwłaszcza jej
                  mieszkańców ! dziś krótko bo jutro ja startuję do szpitala, po za
                  tym święta, prezenty itd. ale po świętach odezwijcie się......ja na
                  pewno się odezwę.....
                  Marta teraz ja trzymam kciuki za Ciebie i twoją talię
                  Życzę dużych prezentów i nie dajcie sobie wcisnąć kitów ,że byłyście
                  nie grzeczne……to stara , wyświechtana wymówka…….Marta pogoń tego
                  swojego faceta zanim całkiem Cię zapomni……byłaś grzeczna i nie daj
                  się jak znowu będzie Ci wciskał takie kity …… za kołnierz i do
                  sklepu……
                  a na serio ....wesołych świąt
                    • the-only.agata HALLLO:) 18.12.08, 17:14
                      no jeeestemsmile
                      z przyzwyczajenia weszłam ( myślałam, że swoje tare posty poczytam a
                      Tu proszęsmilesmile

                      u mnie klęska na całej linii//smile
                      byłam w Berlinie dwa ostatnie dni ( taką mam robotęsmile) i w podróży
                      wykonalam kilka pięknych rzeczy typu tort czekoladowy coffe heaven +
                      drożdżówki w Berlinie cuudne słodkie itpsmile

                      ehhh
                      ja też lubię na siebie patrzećsmile teraz jestem daleko od domu i nie
                      patrzą na mnie jeszcze jedne oczysmile w któryh też lubię się
                      przeglądaćsmile
                      może mój M nie jest jakoś specjalnie wylewny ale jak tak czasami
                      spojrzy to wiem, że ładnesmile

                      A Ta DALEJ O TYFUSACH!!!!smile przestań Niusia smile
                      ja poza tym w Warszawie mam mieszkanie, to teraz możecie WSZYSTKIE
                      na Warszawę dać do piecasmile

                      Marta, rozumiem komfort kiedy cię najzyczajniej w życiu stać, i ta
                      kaj ka mówisz nie RITZ i niewiadomo jaki CHANELL ale normalne życiesmile
                      ja w poprzedniej robocie zarabiałam DUŻOsmile i wiem jak to miłosmile

                      teraz gorzej, ale też mnie stać, może na mniejsmile ale jakoś nauczyłam
                      się żyć za mniej i nir tracić za wielesmile
                      Pytałam o to na zawsze, bo ja mieszkałam rok we Francji po studiach
                      na stypendium, czyli już dorosła byłam.. i fajnie było, ale nie
                      miałam problemów zeby wracać do Polski ( TAAA rodacy potrafią zaleźć
                      za skóre) i teraz też nie mam problemów typu TRZEBA BYŁO W TYM
                      PARYŻU zostaćsmile

                      dziewczyny, jedzmy, pijmy bawmy sięsmile no i że jest nas silna trójka
                      to meldujemy się 6 stycznia co??
                      oczywiście wcześniej jak kto ma ochotę ale może od 6 byśmy znowu
                      spróbowałysmile

                      u mnie słodycze - serio nigdy tak nie miałamsmile
                      ja też makarony, gęste zupy itpsmile a po tej diecie NIC z tych rzeczy,
                      makarony mogą sobie wołami być w menu a ja zjem sałatę i mięso
                      ale za to DESERsmile od razu 3smile

                      trzymajcie się i niech gwiazdor się nie migasmile
                      buźka
    • martuska_27 Re: zaczynam 02.12.08, 14:35
      hej kobitki

      już wracam do was smile no i niestety tak się rozłożyłam że przez ostatnie dwa dni
      umierałam sad leki i syropy na zmianę no i oczywiście grzeszyłam ile się dało.
      Ehh nawet nie chce wspominać tego sad
      Imprezka andrzejkowa przepadła bo gorączka i samopoczucie nie pozwoliło mi się
      na nią wybrać. No i leżąc w łóżeczku grzeszyłam wcinając czekoladę chipsy
      ciastka ehh szkoda gadać. No i niestety nie obyło się bez alkoholu wink ale to
      tylko w ramach zdrowotnych smile poważnie. Dziewczyny jeśli kiedyś was weźmie
      porządne przeziębienie to najlepsza wtedy jest hot whisky ( 1/4 irlandzkiej
      whisky, 3/4 gorącej wody, dwie łyżeczki brązowego cukru, plaster cytryny i kilka
      goździków) Nie każdy pewnie lubi whisky ale uwierzcie rozgrzewa i tak wyciąga
      choróbsko jak mało co. Podobno nawet tutaj tak dzieciaki leczą bo bardzo
      skuteczne. No więc ja tak się wyleczyłam smile
      Tak jak wspomniałam grzeszyłam i dzisiaj jak weszłam na wagę to kilogram więcej
      więc Asia doskonale Cię rozumiem co czujesz wink
      No ale dzisiaj już wracam na jedynkę i mam nadzieję że do świąt uda mi się
      zrzucić te nieszczęsne trzy kilo sad tak bardzo chcę zobaczyć tą 60 na wadze. No
      ale tak jak mówiłam wszystkie nagrzeszyłyśmy to mam mniejsze wyrzuty sumienia smile
      Jedynie Nusia się trzyma dzielnie smile super Nuśka jestem z Tobą i oczywiście będę
      posłuszna wink i nie poddam się smile I wszystkie razem damy radę wrócić do naszych
      wymarzonych kształtów i wagi smile Trzymajmy się !!!
    • martuska_27 ZACZYNAMY ??? 09.01.09, 23:39
      Hej Kobitki smile

      Stęskniłam się za Wami smile
      No i co święta święta i po świętach ( i kilka kilogramów więcej smile) Nowy rok
      przed nami więc dziewczynki życzę Wam marzeń o które warto walczyć. Radości,
      którymi warto się dzielić, przyjaciół z którymi warto być i nadziei bez której
      nie da się żyć smile Życzę wam ( i sobie smile) również wymarzonej sylwetki i wagi.
      Czuję potrzebę oczyszczenia organizmu z tłuszczyku smile bo strasznie się czuję.
      Jestem tak przejedzona i od trzech dni jestem na diecie i kompletnie nie chce mi
      się jeść bo mam taki zapas smile
      To jak Aga, Niusia, Asia zaczynamy ? smile

      Pozdrawiam gorąco

      Martuśka
      • prom_do_szwecji Re: ZACZYNAMY ??? 11.01.09, 14:06
        Ja już zaczęłam. Co prawda na razie na pół gwizdka, bo sie mi jakieś
        piwo ostatnio ciągle trafia. Ale jadłam w miarę zgodnie z SB.
        Miałam być od dzis tak na maksa, ale rano wypiłam szklankę soku.
        Obiecuję, od jutra grzeczne dwa tygodnie.
        Na szczęście efekty już sa - w tydzień schudłam trzy kilo
          • prom_do_szwecji Re: ZACZYNAMY ??? 12.01.09, 21:57
            To zaczynamy.
            Ja niestety, wbrew planom właśnie zjadłam o tej porze kolacje. Dopiero weszłam
            do domu, a mało przez cały dzień jadłam
            Dziś zjadłam:
            śniadanie i obiad razem (wstałam koło południa): gotowaną kapustę z grzybami
            (taką jak na wigilię) i trzy kostki czekolady gorzkiej
            w pracy: serek wiejski
            kolacja: cztery plasterki szynki drobiowej, dwa plastry sera capri i ogórek kiszony
            Byłam też na takim zabiegu odchudzajacym pod prądem. To już czwarty z kolei. I
            razem z grzeszną dietą dał mi trzy kilo mniej i o dwa centymetry węższą talię smile
            • nusia0038 Re: ZACZYNAMY ??? 13.01.09, 22:30
              Cześć
              Ja też już tęskniłam , oczywiście przybrałam na wadze i też zacznę
              ale jeszcze nie jutro , mam ciężki dzień ......i mam takiego
              strasznego doła a moja waga jeszcze mnie dobija......nie mogę się
              pozbierać ..... mam ochotę nie płakać ale wyć .....nie będę wam tu
              smęcić ....ale jak się trochę otrząsnę to do was dołączę.....
              trzymam za was kciuki i jestem pełna podziwu dla was a tak
              marudziłyście ,ja to aż boję się wejść na wagę......ciekawe kiedy
              aga dołączy......pozdrawiam was wszystkie
              • prom_do_szwecji Re: ZACZYNAMY ??? 13.01.09, 22:33
                ja tez mam doła. Wczoraj dostało się mojemu chłopu, że przez niego musze się
                odchudzać bo ja to wcale nie chce. I że wywiera presje i w ogóle...taki niedobry
                ten mój przyszłym mąz wink
              • martuska_27 Re: ZACZYNAMY ??? 13.01.09, 23:04
                hej
                Nusia nie martw się wszystko napewnie się ułoży. Pamiętaj że jutro jest nowy
                dzień. Będzie dobrze zobaczysz smile
                Ja nie daję rady. Najgrzeszyłam dzisiaj jak cholera. Coś ostatnio ta moja "silna
                wola" jest taka słaba sad No ale jutro już dam radę ( mam nadzieję) Jutro dam
                znać jak minął dzień. Pozdrawiam
      • the-only.agata Re: ZACZYNAMY ??? 16.03.09, 12:24
        no to jestemsmile
        ale jak widzę Was już nie masmile
        tak ładnie wszystkie pochudłysmile
        wiecie co jest w tej diecie strasznego???? te DWA tygodnie
        a fajbego, ze prawie NIKT nie wytrzymuje i co jakiś czas mozna
        odgrzebać stary wątek i napisać: ZACZYNAMY??smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka