Dodaj do ulubionych

pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i owocami

16.04.10, 12:14
moj syn (prawie rok ) od kilku tyg odmawia jedzenia obiadów,
najpierw odmowił dań z kawałeczkami a potem nawet papek (ma tylko 2
zęby) teraz je tylko pierś i owoce, ewentualnie kaszki, nie
pomaga "przetrzymanie", zaciska buzie, płacze, odpycha łyżkę. jestem
załamana. Nie wygląda żle, ale z wagą powoli leci sad poradźcie co
robić, bo mam już mega doła... czy to jest taki okres, czy coś jest
nie tak, czym ja mam go karmić i jak bo już chyba wszystkiego
probowałam łącznie z BLW sad prosze o pomoc i radę, miałyście tak?
Obserwuj wątek
    • asjula1 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 16.04.10, 12:17
      Dzieci mają czasem takei "fazy"- może zęby, może jakaś infekcja. Ja bym
      poczekała na spokojnie, pierś je - z głodu nie umrzesmile
      Mój czasem tygodniami nie jadł wiele poza piersią - skubał tylko jakies okruszki.
    • gryzun Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 16.04.10, 12:33
      Na spokojnie. Mój syn miał takie fazy (trwające po 2 tygodnie) do około 18
      miesięcy. Ja bardzo bałam się anemii i z związku z tym gotowałam mięso i
      podawałam mu (zmielone) z jabłuszkiem ze słoiczka. Teraz (2 lata) nadal je
      marnie, ale z dnia na dzień coraz więcej i coraz lepiej. Zaczyna powoli
      próbować nowych rzeczy. Myślę, że duży wpływ ma na to fakt, że ja wyluzowałam.
      Pozdrawiam i życzę apetytu.
    • globus.histericus Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 16.04.10, 14:00
      No właśnie ja mam ten sam problem i dziecko w podobnym wieku, więc to
      chyba taki okres. Mam tylko wątpliwości jak postępować, żeby nie
      wychować sobie niejadka i nie zaszkodzić dziecku. Czy dawać tylko te
      produkty, które jakoś je, czyli w naszym przypadku banany, chrupki
      chleb, trochę mięsa, i odpuścić z warzywami, na których mi
      najbardziej zależy. Spróbować dopiero za jakiś czas. Czy podawać to
      co zwykle, a jak ląduje na podłodze nie dawać nic i czekać, aż
      naprawdę zgłodnieje. Czy może podawać to co zwykle, a potem mleko,
      żeby nie była głodna. Jak myślicie?
      • juga08 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 16.04.10, 18:44
        Dawać te produkty które dziecko je, po co podawać te których nie je. Na wszystko przyjdzie czas. Dzieci roczne zwykle nie lubią warzyw więc po co się przy tym upierać. Wiem że bardzo trudno pogodzić się z tym, że nie mamy prawa kontrolować odżywiania drugiego człowieka. Wyobraźcie sobie jak by ktoś cały czas stał nad waszym talerzem i ciągle był nie zadowolony waszego sposobu odżywiania. Czy naprawdę nie obrzydził by wam jedzenia w ogóle. Z dziećmi jest troszkę inaczej bo są od nas zależne i to my podajemy im posiłki ale warto podawać im takie jedzenie do jakiego ich organizm dojrzał i zaufać dziecko że ono wie co robi. Jak nie je to ma jakiś powód (może ząbki, może choroba) a jak nie je określonych produktów to może jest na nie uczulone lub organizm jeszcze nie trawi tych produktów.
        Ja niestety dojrzałam do tego dopiero jak moje dziecko miało 2 lata, bo tak to ciągle byłam niezadowolona z jej sposobu jedzenia a raczej nie jedzenia i zamartwiałam się nie potrzebnie. Takie małe dziecko ma prawo być całymi dniami na piersi z podskubywaniem czegoś od czasu do czasu. Wyrośnie z tego na pewno, zapewniam was ale tak bliżej 18-24 miesiące.
        • asjula1 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 16.04.10, 19:25
          > Dawać te produkty które dziecko je, po co podawać te których nie je. Na wszystk
          > o przyjdzie czas. Dzieci roczne zwykle nie lubią warzyw więc po co się przy tym
          > upiera

          Albo wkrecac warzywa do tego, co lubi.
          ja np. scieram marchewkę do pizy i wkrecam gotowaną do kotletów mielonychwink
          Marchewkową pulpę mozna dac do kisielu, zupy, soku itd
    • fizula Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 08:58
      Koniecznie przeczytaj wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,21000,95740548,0,Karmienie_piersia_a_inne_jedzenie_niejadki_.html?s=0
      Najważniejsza jest Twoja świadomość: Twoje dziecko je normalnie dla tego wieku.
      Bo jedzenie dużej ilości mleka i uchylanie się od innych jedzonek w różnych
      sytuacjach jest normą dla tego wieku. Normą, która oznacza, że:
      -dziecko przechodzi bezobjawowo jakieś choróbstwo;
      -ciężko ząbkuje;
      -jakieś trudności z trawieniem przeżywa (a ono ma prawo mieć tu trudności, bo
      się tego dopiero uczy
      )
      Trzymaj się, kochana, spróbuj zaufać swojemu dziecku, nie ograniczając mu
      ssania, bo tego potrzebuje.
    • nurfe Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 10:23
      Kiedy Gabrysia miala rok to u nas slowo "obiad" nie istnialo wink
      Ciamkala sobie chrupki czy bule i wszystko zaprawiala mlekiem. Teraz ma 21
      miesiecy i wcina jak chlop malorolny wink od surowej cebuli i kiszonych ogórków
      zaczynajac, przez kasze, kluchy, placki, owoce, warzywa, na wszelkiego rodzaju
      nabiale kończąc wink
      Bardzo lubi jesc.
      Nigdy jej nie zmuszalam i nie mialam parcia - chce to je.
      Tez nigdy nie przejmowalam sie jej anemia. Ma od chyba 11 m-ca, taka uroda, mimo
      to trzyma sie swietnie. Okresowo popija sobie pokrzywe i w nosie mamy anemie.
      Zreszta Twoje mleko jest zródłem najłatwiej przyswajalnego żelaza, nic innego
      tego nie zastapi smile

      U nas nigdy nie bylo przymusu jedzenia, nie chce, nie je, chce dokładke -
      dostaje. A teraz sama czesto mowi na co ma ochote (staly zestaw sniadaniowy
      "Mamusiu buła, ogóga (ogórka) i sejek" wink
      Czasami jak odmawia sprobowania czegoś tam to zachecam i często okazuje sie, ze
      jej podeszło. A jak nie to nie - sama zjadam wink
      No i Gabrysia np. nie lubi za bardzo zup. I tez to szanuje.
      Chociaz zdarzaja sie dni, ze wola "ooobiad! zupa!" big_grin To jest swieto normalnie wink
      W ogóle to luz luz luz.
      Jakby mnie ktos zmuszał do jedzenia to by dostał w ucho wink
      Wiec i ja nie zmuszam smile
      • asjula1 Dajecie frytki?? 17.04.10, 11:54
        No ja sie wlasnie zastanawiam, na ile awersja mojego dziecka do jedzenia stalych
        pokarmow bierze sie z mojej awersji do gotowania, a na ile moja awersja do
        gotowania bierze sie z jego niecheci do jedzeniawink
        No bo, nie ukrywam, nie bawie sie w jakies frymusne potrawy, skoro nawet tych
        zwyklych, typu ugotowane brokul, fasolka, kasza, kalafior, marchewka, groszek,
        kukurydza, pomidor, ogorek itd dziecko do ust nie bierze.

        Ale jest swiatelko w tunelu - czasem mu sie zdarza wrabac talerz zupy, a
        przedwczoraj zjadl DWA koltlety mielone na razsmile

        Przy okazji - dajecie dzieciom frytki? Maly uwielbia. Normalnie uwazalabym je za
        dosc ciezkostrawne i niezdrowe jedzenie, ale teraz sie moda na postrzeganie
        tluszczow zmienia - moze OK fryty juz sa??smile
        • verenne Re: Dajecie frytki?? 17.04.10, 12:49
          Jeśli chodzi o frytki, to jadamy je rzadko i tylko takie domowe z
          ziemniaków prawdziwych wink Młoda dostaje, ale zwykle kończy się to na 2-
          3 frytkach, myślę, że taka ilość nie zaszkodzi od czasu do czasu.
      • jacaroline24 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 21:27
        Dziewczyny, dziekuje, tego mi było trzeba. u nas troche lepiej,
        dzis zjadł indyka z dynia, sliwki, rano kaszke. niestety tylko
        papki, chyba czas bym znów wprowadziła kawałki. Niestety na razie
        mamy tylko 2 dolne jedynki...
    • mama_kaspra Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 12:24
      Wiele lat temu zrobiono badania, na ktore teraz nikt by nie dal pozwolenia:
      malenkim dzieciom w domu dziecka pozwalano jesc tylko to, na co mialy ochote -
      proponujac oczywiscie pelna game zdrowych produktow. Dzieci wybieraly same,
      pracownicy notowali co - i ile- dzieci jedza - po paru latach stwierdzono, ze
      wszystkie sa zdrowe i dobrze odzywione. Chociaz niektore jadly niemal same owoce
      czy warzywa, inne bardzo miesnie itp. Nie pamietam czyje to badania, ale moge
      sprobowac znalezc zrodlo jesli trzeba.
      Wniosek jest wazny - jesli dziecko ma DOSTEP do produktow zawierajacych
      wszystkie niezbedne elementy - to juz sam jego organizm zadba o to, zeby wybrac
      to, co jest potrzebne. Moze tez unikac produktow, na ktore ma alergie lub nie
      jest w stanie ich jeszcze/chwilowo trawic. (To bylby powod, zeby jednak nie
      "ukrywac" nielubianych produktow maskujac smak lubianymi).
      Ale to moje zdanie - a ja staram sie wykorzystac "naturalne instynkty" jak
      najbardziej, po cos nam te smaki/chetki/awersje wyewoluowaly. Ze zdumieniem
      obserwowalam na przyklad jak zmienialy sie moje potrzeby zywieniowe w ciazy -
      nagla awersja do alkoholu przez dwa pierwsze trymestry, chec jedzenia tylko
      zieleniny na poczatku ciazy (witaminy?) a potem gwaltowna milosc do czerwonego
      miesa od polowy ciazy (zelazo? bialko?), po drodze mnostwo kefiru (wapn?
      bialko?) itp. Nasze ciala na ogol wiedza, co robia.
      A jak dziecko pije mleko i je owoce, i ma dostep do miesa na wypadek brakow
      zelaza, to czego mu jeszcze trzeba?
      No i tak sobie mysle - co niby maja warzywa, czego nie maja owoce?
      • asjula1 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 15:47
        Tja.... ja otatnie kilka miesięcy ciąży obsesyjnie miałam ochotę na... piaseksmile
        Taki miałki najlepiej, jak w obrazkach, ktore sie przesypujawink)
        Jeździłam do lasu po piasek, piekłam w piekarniku i próbowałam gryźć nawet w
        odruchu rozpaczy, ale w ustach był fuj.

        No i co - pewnie mi czegos brakowało - krzemu, nie wiem.
        Jak można było zaspokoić tę potrzebę, też nie wiemwink
        Lekarz się śmiał ze mnie, a ja próbowałam jakieś minerały w aptece kupować. Mały
        się urodził i przeszło od razusmile
        • mrs.t Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 17.04.10, 21:41
          mozesz tez probowac pozwalac mu jesc samodzielnie
          wiecej o tym jak - tu
          forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html
          • jacaroline24 + odruch wymiotny :( help 27.04.10, 09:38
            hej... u nas niestety niewiele sie zmieniło, mały nadal je tylko
            owoce, kaszki, cyca a reszty odmawia - dodatkowo ma odruch wymiotny
            i dławi się przy jakichkolwiek malutkich kawałeczkach, nie uważam,
            żebym coś zle robiła, od 6 mca- wprowadzam mu konsekwentnie nowe
            posiłki a od 7 miesiąca, malutkie kawałeczki i wyobraźcie sobie że
            od tamtej pory tak się męczymy! nie wiem co robic z tymi
            kawałeczkami, mieszałam je zaczynając od łyżeczki z kawałeczkami
            dochodząc do 3 magicznych łyżeczek na cały posiłek, reszta papka i
            mały się dusi- + odruch wymiotny... to chyba nie jest normalne..
            • dziwobaba Re: + odruch wymiotny :( help 27.04.10, 10:42
              Jak czytam ile Twój mały je, to jestem pełna podziwu. Kiedy moja
              córeczka miała rok, mogłam tylko pomarzyć o owocach i kaszkach.
              Byłam przeszczęśliwa, jak przez cały dzień zjadła kawałek jabłuszka,
              ziemniaka albo bułeczki. Jeszcze do niedawna bywały dni, że jechała
              wyłącznie na cycku. Teraz ma 19 miesięcy i sama pcha się do stołu,
              żeby elegancko samodzielnie wachlować łyżeczką i widelcem. Chociaż
              oczywiście wciąż nie wszystko jej smakuje.
              Aha, moja wcina jedzenie w kawałkach od dawna (nas właśnie BLW
              uratowałowink), a jej koleżanka rówieśnica wciąż żywi się tylko i
              wyłącznie drobno zmielonymi papkami, to chyba kwestia
              przyzwyczajenia.
              Ja bym spróbowała jeszcze raz dać mu szansę na BLW.
            • basiak36 Re: + odruch wymiotny :( help 27.04.10, 19:05
              kawałeczkami, mieszałam je zaczynając od łyżeczki z kawałeczkami
              > dochodząc do 3 magicznych łyżeczek na cały posiłek, reszta papka i
              > mały się dusi- + odruch wymiotny... to chyba nie jest normalne..

              Sam sie karmi lyzeczka i ma przy tym odruch wymiotny? Czy Ty go karmisz? jesli
              tak, to nie karmilabym tylko dala dziecku mozliwosc decydowania ile czego je..
              dla mojej corki karmienie lyzeczka (pare razy tesciowa probowala) rownalo sie
              zlosc i odruch wlasnie taki. Od poczatku jadla sama. A ja nie zwracalam uwagi na
              to ile.
            • basiak36 BLW 27.04.10, 19:07
              Pisalas ze 'probowalas BLW'. Nie da sie 'probowac'. Albo sie pozwala dziecku
              decydowac i sie nie wtracamy, albo ingerujemy z lyzeczka i wtedy bywa roznie.
              Nie mozna raz pozwalac, a za chwile juz niesmile
              • jacaroline24 Re: BLW 28.04.10, 15:28
                no hej, kilka razy gotowałam jarzynki, porozkładałam na stole, mały
                ma możliwość sam jedzenia łyżeczką kaszki lub papek lub paluszkami
                ale wygląda to tak:

                - kaszki + owoce umie jesc łyżeczką (czy to czasem nie kwestia tego
                ze są to raczej słodkie rzeczy, jak moje mleczko?)

                - jarzynki zawsze bierze do rączki miętosi, gniecie, nigdy mu nie
                przyszło do głowy by włożył to do buzi! nigdy, tak jak z chrupkami
                kukurydzianymi!

                Dziewczyny jak WY WPROWADZAŁYŚCIE BLW? ILE RAZY NIE WYSZŁO? CZY
                JESLI DZIECKO NIE ZJE TO POTEM DAWAŁYSCIE DOPIERO NASTEPNY POSIŁEK W
                TEN SAM SPOSÓB CZY DOKRAMIAŁYSCIE ŁYŻECZKĄ? PO JAKIM CZASIE? SAMA
                NIE WIEM CO ZROBIC JUZ...
                • basiak36 Re: BLW 28.04.10, 15:56
                  jacaroline24 napisała:

                  > Dziewczyny jak WY WPROWADZAŁYŚCIE BLW? ILE RAZY NIE WYSZŁO? CZY
                  > JESLI DZIECKO NIE ZJE TO POTEM DAWAŁYSCIE DOPIERO NASTEPNY POSIŁEK W
                  > TEN SAM SPOSÓB CZY DOKRAMIAŁYSCIE ŁYŻECZKĄ? PO JAKIM CZASIE? SAMA
                  > NIE WIEM CO ZROBIC JUZ...

                  Nie da sie patrzec na to 'ile razy', albo zeby 'nie wyszlosmile) Z BLW sie nie
                  rezygnuje, bo nie mozna nagle dziecku nie pozwalac, a raz pozwalac zeby jadlo
                  ile chcesmile To po prostu naturalne przekazanie kontroli nad tym co je, dziecku.
                  Bo kontrolowanie przez nas niczemu nie sluzy.
                  Ja po prostu kladlam jedznenie na stole i nie interesowalo mnie ile mala je. Jak
                  nie zjadla, podgrzewalam na pozniejsmile) Nie dokarmialam lyzeczka, sama jadla
                  lyzeczka jak chcialasmile
                • manialub Re: BLW 06.05.10, 20:08
                  My w 7mym miesiącu zaczęliśmy go sadzać przy stole razem z nami i dostawał na
                  stoliczek swój to co miałam dla niego np. kawałek jabłuszka, ugotowaną
                  marchewkę, ziemniaka z obiadu, kawałek mięsa, chlebek, to co my jedliśmy młody
                  dostawał na stoliczek tylko bez soli i tak robimy do dzisiaj, zjada tyle ile ma
                  ochoty, uwielbia jajecznicę, najczęściej zjada całą porcję którą dostanie, ale
                  są dni że praktycznie nic nie zje, jakoś mnie to nie zniechęca, wtedy zbieram
                  jedzonko, wyrzucam i kolejne dostaje wtedy kiedy my znowu jemy posiłek, między
                  czasie dostaje cycusia, synek skończy rok w sobotę. Aha, nie karmimy go łyżeczką
                  ani niczym innym, je sam tyle ile chce.
    • asikzaw80 Re: pomocy, ROCZNIAK nie je nic poza piersią i ow 03.05.10, 21:20
      Moja mała też mało co je, od początku rozszerzanie diety szło opornie, kaszek w
      ogóle nie chce,owoce czaaaasem, regularnie je tylko obiadki, najbardziej lubi
      brokuły, słoiczki z grudkami jada dopiero od jakiś 3tygodni, wcześniej miała
      silny odruch wymiotny i w ogóle potem odmawiała jedzenia, ale wafelki ryżowe ją
      "przełamały" brała gryzła wymiotowała a po chwili ją kusiło znowyu próbiowała i
      tak po 3dniach intensywnego "treningu" udało się i je grudkibig_grin
      Ja sobie tłumaczę, że jej niejedzenie może być związane ze skazą białkową, bo
      kiedyś gdzieś wyczytałam, że alergiczne dzieci są ostrożniejsze w rozszerzaniu
      diety. Na początku bardzo się denerwowałam ale jakoś przywykłam już do
      wyrzucania jedzenia i chyba od kiedy mniej się stresuje ona lepiej jebig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka