Deprim

07.09.10, 12:51
DZiewczyny, czy któraś z was brała lub bierze Deprim? Pola ma 24 miesiące, ja potrzebuję już czegos innego niż porady w moim stanie. Do psychologa wybiorę się, ale po obronie magisterki.
    • abcde-25 Re: Deprim 07.09.10, 15:14
      Moja mała ma 27 mies. i też bym coś pobrała, załamuje się już sad W arch. są różne opinie na ten temat, także poczekamy, może Fizulka coś skrobnie mądrego... Pozdrawiam i zyczę obrony na 5!
      • asjula1 Re: Deprim 07.09.10, 15:53
        Jezeli podejrzewacie u siebie depresje, to proponuje ominiecie psychologa (no, chyba, ze jakiegos dobrego i wyspecjalizowanego w depresjach znacie, ja moge tylko napisac, ze 99% moich doswiadczen z psychologami w czasie depresji poporodowej bylo bezsensowna strata nerwow/pieniedzy/czasu) i udanie do psychiatry - tez ukierunkowanego na depresje poporodowe, bo ten bedzie wiedzial co zapisac karmiacej mamie.
        Deprim jest bardzo slabiuchny IMO.
        • edie70 Re: Deprim 07.09.10, 17:22
          niestety mnie lekarz kategorycznie zabronił brania jakichkolwiek leków w trakcie karmienia ,uważa ,że nigdy do końca nie wiadomo jakie skutki uboczne będą dla dziecka .sertralina nie leczy przecież wszystkich rodzajów depresji .receptę wykupiłam i walczę ostatkiem sił z choróbskiem ,aby pokarmić jeszcze z 2 m-ce ,aż Mała skończy 2 latka.
          • koire-moress Re: Deprim 08.09.10, 11:48
            Czy depresja poporodowa może ujawniać się falami? Od stanów normalności do stanu nagłego wyczerpania, chorób dodatkowych i ataków agresji…?
            Ja wypieram myśl o tym stanie, ale po raz kolejny przeżywam katusze, mam takie myśli, że sama się boję…jestem bardzo agresywna (nawet wobec dziecka…wink
            • molly_bloom Re: Deprim 09.09.10, 14:08
              z tego co wiem, to może się ujawniać falami i akurat np agresja może być jednym z jej objawów ( a nie tylko obniżony nastrój, jak myślą niektórzy)
              jeśli podejrzewasz, że to ma podłoże hormonalne, albo ogólnie "biochemiczne" (tzn taka depresja niby bez konkretnego powodu), to radziłabym psychiatrę
              a jeśli masz jakąś ciężką sytuację życiową, to chyba też z psychologiem warto to przepracować

              "pocieszę" Cię, że ja dla odmiany mam zaburzenia nerwicowe, też nie jest wesoło, ale u mnie to akurat wiąże się z dosyć trudną sytuacją w domu (mieszkaliśmy do niedawna z babcią męża, która ma zaburzenia osobowości spowodowane Alzheimerem i jako, że i tak byłam w domu z Młodym, to spędzałam z nią całe dnie) mi najbardziej pomogła rozmowa moich emocjach z innymi ludźmi o podobnych doświadczeniach
    • terrais Re: Deprim 08.09.10, 18:06
      Ja mialam nawrot depresji jeszcze w ciazy i lekarz odradzil mi stanowczo jakiekolwiek leki, nawet glupi kalms. Myslalm ze nie bede jakos dlugo karmic i postanowilam przeczekac. Jak sie jednak okazalo karmie nadal i konca nie widac. Fajnie ze dziec korzysta z cyca poki moze smile ale ja juz jestem na wyczerpaniu. Dopadaja mnie, tak jak i Ciebie, mysli warte krat. Poziom agresji u mnie jak nigdy, byle g*wno jest mnie w stanie wyprowadzic z rownowagi.
      Lekarz zakecil odstaiwnie i przejscie na antydepresanty. Ale ja jakos nie widze tego odstawienia sad Maly by chyba oszalal - cyc dla niego to lek na cale zlo, a ja przez ponad pol dnia pracuje (a to jest zlo dla niego najgorsze) i brak cyca oznaczaloby brakl snu przez 3/4 nocy.
      To co teraz biore to relamax. Troche pomaga. Nie ma tam przeciwwskazan dla kobiet karmiacych bo to polaczenie Mg i melisy. Mozesz chyba sprobowac. Czymam kciuki za Twoje i swoje newry smile
      • terrais Re: Deprim 08.09.10, 18:08
        Trzymam oczywiscie! Deprecha mi juz dziury w ciapce mozgowej robi big_grin
        • koire-moress Re: Deprim 09.09.10, 09:40
          "Mysli warte krat"... to jest to...to jest dokladnie to co mnie opisuje uncertain
    • fizula Re: Deprim 09.09.10, 10:04
      Nie jest to obojętny lek. Ale można spróbować karmiąc piersią obserwując własne dziecko, zwłaszcza że masz już nie tak małe.
      Niektóre mamy karmiące piersią biorą ten lek.
      Jeśli potrzebujesz leczenia, można z niego skorzystać, ale wizyty u specjalisty (czy psychologa czy psychiatry) też nie zaniedbuj, bo depresja to zbyt poważna choroba. Własne problemy i trudności prędzej przepracujesz z psychologiem niż z psychiatrą, ale skuteczne leki łatwiej uzyskasz od psychiatry.
      • asjula1 Re: Deprim 09.09.10, 16:33
        Ja mam jak najgorsze zdanie o psychologach, ktorzy mieli ze mna do czynienia w trakcie depresji poporodowej.
        Rozmowy z nimi byly niepotrzxebnym szarpaniem nerwow i wyrzucaniem w bloto pieniedzy. Ergo - jezeli masz marny nastroj, klopoty zyciowe do rozwiazania i dobrego psychologa - prosze bardzo, ale ciezka depersja, ktora dalece wykracza poza popularny obrazek smetnej mamy i jest bardzo powazna, wieloobjawowa choroba - zapomniej o psychologach i do dobrego klinicysty psychiatry proponuje. Z polecenia najlepiej.
        • asjula1 Re: Deprim 09.09.10, 16:41
          Zeby nie byc goloslowna.
          Przyklad rozmowy z psychologiem - super podobno przychodnia, o skomplikowanej nazwiewink, Warszawa. do ktorej trafilam w totalnej rozpaczy, jako ktorejs z kolei. Pani jakas taka troche niezadowolona, znudzona, troszke jakby sie spieszaca - godzina szarpania nerwow przy probie opisania, co mi jest, na co pani - "No coz, ja nie widze mozliwosci pomocy pani przy takich objawach,, to by trwalo wiele miesiecy i w ogole nie sadze, ze by mialo sens". Ale kwitek na 150, czy iles do kasy, owszem, udalo sie pani wystawic.
          Druga pani, inna poradnia - wystresowana trzydziestolatka, sluchjala mnie bez slowa godzine, poo czym tekst - "Ale wlasciwie czego ode mnie by pani oczekiwala?" No kurka, zeby mi pan i jakos pomogla. Czy istnieje jakas terapia, cokolwiek? "No, trudna sprawa, chyba przekieruje pania do kolezanki" I 120 zl, w kasie
        • terrais Re: Deprim 09.09.10, 16:42
          A jeszcze lepiej do psychoterapeuty z psychiatrycznym backgroundem, ze tak to ujme.
          Fakt - znalezc dobrego terapeute, kt zna sie na leczeniu depresji i sie nie poobijac psychicznie to wielkie szczescie. Ja proboje kogos znalezc w Krk ale jak na razie - dno i 3 m mulu. Poza tym aby brac sie za terapie trzeba byc juz troche podleczonym za pomoca lekow, bo w stanie glebokiej depresji terapia moze doprowadzic do pogorszenia (chic wydaje sie to niemozliwe) - wiem to z doswiadczenia.
          • edie70 Re: Deprim 09.09.10, 19:25
            jak wroce z urlopu podrzuce namiary(adres mam w pracy) na psychologa w Krakowie
            • koire-moress Re: Deprim 10.09.10, 13:03
              A ja jeszcze raz:

              Czy depresja poporodowa może ujawniać się falami? Od stanów normalności do stanu nagłego wyczerpania, chorób dodatkowych i ataków agresji…?
              Ja wypieram myśl o tym stanie, ale po raz kolejny przeżywam katusze, mam takie myśli, że sama się boję…jestem bardzo agresywna (nawet wobec dziecka… )
              • abcde-25 Re: Deprim 10.09.10, 13:45
                To raczej nie depresja moim zdaniem. Może masz jak ja- strzela Cię już kij od siedzenia w domu od ponad 2 lat w domu? Wpadam w furię, potem popłaczę, a czasami wiązkę poślę... Bez sensu. A jak pójdę za rok do pracy będę tęskniła za siedzeniemw domu...
                • koire-moress Re: Deprim 10.09.10, 13:53
                  Ja pracuje odkąd córka miała 5 miesięcy i to nieskończone. Pracuję na cały etat od początku mojego powrotu.
                • koire-moress Re: Deprim 10.09.10, 14:00
                  Wróciłam do pracy jak córka miała nieskonczone 5 miesięcy. Pracuję na cały etat. Od początku powrotu. Chetnie bym za to posiaedziala choć 7 dni w domku smile

                  • terrais Re: Deprim 10.09.10, 15:09
                    Wydaje mi sie ze depresja poporodowa mija dosc szybko (relatywnie). Moze sie myle. Wydaje mi sie, ze w naszych przypadkach to nie jest kwestia poporodowych fluktuacji nastroju tylko czegos powazniejszego.
                    W moim przypadku, jak juz pisalam, jest to nawrot depresji + 100 innych czynnikow pogaraszajacych psychiczne funkcjonowanie, takiach jak: totalne zmeczenie (nieprzespane noce, stres w pracy, BRAK JAKIEJKOLWIEK odskoczni - moje zycie to praca-dom-praca-dom-praca-dom... ), problemy rodzinne, zle relacje z malzonkiem etc etc. Stad agresja, zakazane mysli, rozdraznienie. Najgorsze jest w tym to, ze nie ma szans na poprawe-nie wioem kiedy dziec zacznie spac w nocy, kiedy tatus wreszcie sie zajmie dzieckiem zebym mogla wyjsc choc na chwile, o pracy nie napisze, bo owszem - moge sie zwolnic, ale wtedy pojdziemy pod most.
                    Dla mnie jedynym ratunkiem jest leczenie sie, ale.. dopiero gdy maly sie odstawi, czyli za jakies 1.5 roku. Oby udalo mi sie wytrwac..
              • asjula1 Re: Deprim 10.09.10, 14:39
                Tak mi powiedziala jedna z psycholozek (jedyna, ktora moge polecic, bo miala doswiadczenie) - ze depresja ma taki przebieg. Bywaja okresy , ze czujesz sie zupelnie nomalnie i takie, ze potwornie. Z czasem tych pierwszych jest coraz wiecej i zaczynaja dominowac (tzn. jezeli mowimy o depresji poporodowej). To, ze trwa ona do roku, to nieprawda - czasem to sie ciagnie znacznie dluzej. U mmnie 2,9 od porodu i nie moge powiedziec, zeby wszystko juz bylo OK, ale ja mam specyficzna sytuacje, bo nie zdecydowalam sie na leki i mam wyjatkowo nierozumiejace oitoczenie, delikatnie rzecz ujmujac.
                • terrais Re: Deprim 10.09.10, 15:51
                  Zle sie wyrazilam co do poporodowej depresji. Nie uwazam jej bynajmniej za blahostke. Tylko w moim przypadku to jak sie czulam po porodzie, a to jak funkcjonuje teraz, to tak jakby porownac pieszczote do tortury smile Tzn ze tortura jest to co teraz przezywam. Wtedy przynajmniej plakalam raz na jakis czas i pomagalo, teraz nawet do tego nie jestem zdolna. Owszem, jest mi smutno, czasem az cos mnie wew rozdziera, ale..
                  Wiem, ze depresja poporodowa moze sie czasem zmienic w "normalna" depresje, zwlaszcza ze zycie matek nie jest uslane rozami. NIe wspomne juz o tym, ze czesto znikad pomocy i zrozumienia (np. dla mojego sznownego m, depresja to martwienie sie wyimaginowanymi problemami - coz tu wiecej napisac).
                  U mnie okresow wzlotu coraz mniej, zaczynaja przewazac przygnebienie i wszechogarniajace zmeczenie zyciem.
                  • asjula1 Re: Deprim 10.09.10, 20:39
                    Wszystko mozna przechodzic lagodnie, albo ciezko. Ja przechodzilam ultraciezko, mialam totalna awarie mozgu, stan pomiedzy rozpacza-zalamaniem a czyms w rodzaju zatrucia. Koszmar. A Tobie radze nie czekac, tylko zasuwac do lekarza. Faceci sa jacys tacy niedorobieni na ogol, co zrobiszwink Albo olewaj, albo zostaw w diably.
                    • abcde-25 Re: Deprim 10.09.10, 20:58
                      Myślałam, że siedzisz jak ja w domu od porodu i masz stan jak ja. A może w 2-gą stronę - niedobrze już od pracy? Może to zwykłe znużenie, zmęczenie i dostajesz szału? Ja się wpieniam non stop, nic mnie nie cieszy, a najgorsze, że mała wyczuwa to i chyba pobiorę ten relamax, popiję melisy, bo już kasy też trochę w psychologa władowałam, a efektu zero i odradzam, oni mają chyba wiedzę książkową i czekają aby zainkasować 120zł i "następny pacjent proszę"..
                      • abcde-25 do terrais 11.09.10, 09:01
                        Ja mam pyt. odnośnie Relamax. Jaką dawkę brałaś - wg swego uznania czy lekarza? Tam jest na opak., że przed snem 1-2 tabletki lub 3xdziennie po 1 tabl.

                        Ja mam głównie problemy z zasypianiem i jakąś ogólną nerwicę, że mam dość wszystkiego. Zwierzenia jak na kozetce, ale chyba sporo mam taki problem ma sad
                        • gonia_29 tarczyca 17.09.10, 01:02
                          a spr sobie gruntownie tarczycę!? Chora może dawać takie objawy a nawet powodować depresję. TSH, ft4, usg -warto spr. Normy dla TSH są zawyżane!Warto to spr. Najlepsze niskie i dobre ft4.
            • edie70 Kraków 20.09.10, 16:53
              mam namiary na dobrego ale psychiatrę w Krakowie tongue_outl.Serkowskiego 10 dr Katarzyna Adamska tel do rejestracji 12-6563081.Ona współpracuje-poleca bd
              terapeutkę
    • binama Re: Deprim 20.09.10, 22:17
      To nie jest istotne czy to co się dzieje nazwiemy poporodowe czy nie. Rozumiem, że chodzi o to czy ma to związek z hormonami. Z tego co wiem, to organizm dość szybko wraca do hormonalnej normy, czego dowodem jest powórt miesiączki. Ale na pewno warto sprawę konsultować z rozsądnym lekarzem pierwszego kontaktu, ginekologiem, endokrynologiem, czy psychiatrą. Jak zawsze i wszędzie to są tylko ludzie i bywają gburowaci, miewają zły dzień, albo poprostu nie iskrzy na lini i brak jest zrozumienia (czasem pomimo dobrych chęci - wiem z doświadczenia). Jeśli chodzi o psychoterpię warto przed rozpoczęciem poszukiwań zapoznać się z różnymi metodami i zastanowić się albo poradzić kogoś jaka byłaby najlepsza do danego problemu i dla danej osoby. Potem szukać terapeuty, można też próbować ośrodki z nfz (w Krakowie Poradnia leczenia nerwic na Lenartowicza; w Warszawie Centrum Psychoterapii, na Dolnej) Ale tam w ofercie jest terapia grupowa, czasem zresztą bardzo skuteczna. Terapia trwa i na to trzeba się nastawić, czasem udaje się zrozumieć o co chodzi szybko, czasem to trwa, a czasem pod tym co na wierzchu pokazuje się coś jeszcze. Generalnie dobrze dobraną terapię bardzo polecam.

      Jeszcze o lekach: leki radzą sobie z obajwami, a nie z powodami złego samopoczucia. Czasem trzeba najpierw je wziąć, żeby spadło napięcie i koncentracja na obajwach (niektórzy tak mają, że objawy dominują cały ich świat, co zresztą jest okropnym doświadczeniem, leki łagodzą objawy i łatwiej wtedy zobaczyć powody swoich trudności, bo uzysuje się dystans). Niestety często bez rozwiązania przyczyny po odstawieniu leków objawy wracają.
      Jeszcze jedna sprawa; urodzenie dziecka i opieka nad nim w pierszych latach bardzo działa na psychikę ponieważ po pierwsze zazwyczaj identyfikujemy sie z dzieckiem, a ono bywa targane różnymi przezyciami, po drugie uaktywniają się różne nasze wspomnienia z dzieciństwa (możemy zdawać sobie z tego sprawę na przykład wspominając i korzystając z tego jak nami opiekowała się mama, albo dzieje się to nieświadomie i wtedy czasem daje znać pod postacią objawów). Te wspomnienia to na przykład pewne różnice między tym co my dostaliśmy w dzieciństwie, a tym co dostaje nasze dziecko (na przykład, my byliśmy karmieni piersią na godziny a nasze dziecko ma nieograniczony dostęp) - to może wzbudzać różne uczucia.
      Trochę długi post mi wyszedl, ale może dla kogoś będzie to przydatne.
      Proszę pytać jeśli macie jakieś pytania spróbuje pomóc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja