KP a odpornośc

11.11.11, 23:43
Drogie Mamusie. Zastanawiam się jak to jest z tym wpływem kp na odpornośc malucha. Otóż np. moje dziecie kp, dobrze odżywione, hartowane a jednak łapie często infekcje (różnego typu), a dziecko mojej siostry jest pół na pół z mm i kp, przebywa w żłobku a zdrowe jak rydz, nic go nie rusza, nawet gdy moja córcia kaszlnie lub kichnie prosto w twarzsmile nie celowo oczywiściesmile Wiem, każde dziecko inne, no ale...
    • luliluli Re: KP a odpornośc 12.11.11, 08:29
      To trochę tak jak z przybieraniem na wadze - mój syn je jak stary koń, a jest gabarytów małej dziewczynki, synek znajomej jada zwyczajnie, a wygląda na kilkulatkawink
      Wiadomo, że skład mleka matki sprzyja budowaniu odporności, niemniej są tu ważne też inne czynniki - np. częstotliwość stykania się z chorymi dziecka ale też rodziców, moje dziecko wszelkie infekcje przechodzi dlatego, że przynosi je z pracy mój mąż i tak sprzedajemy sobie na wzajem, bo śpimy razem nos przy nosie, często jadamy tym samym sztućcem, trudno się nie zapomnieć w te kilka dni przeziębieniawink
      Warto też spojrzeć, jakie to problemy zdrowotne - przed wirusami się łatwo nie obronisz, ale dzięki przeciwciałom z mleka mamy, dziecko może szybciej i mniej problemowo wydostać się z infekcji - u nas to widać np. po tym, jak ja i mąż przechodzimy jakąś katarową infekcję, z reguły ja najciężej, a Radzik nieporównywalnie spokojniej i mniej inwazyjniewink
      Co innego w ciągu roku mieć trzy katarowe wirusy a co innego choćby raz walczyć z zapaleniem oskrzeli, ucha itd.
      Dla mnie istotne jest też to, że mały (odpukać) nigdy nie przechodził żadnych infekcji rotawirusowych, a w razie jakichkolwiek kłopotów z nawadnianiem organizmu (np. przy gorączce), nie musiałam się martwić, bo mleko z piersi pił zawsze chętnie, dużo i bezproblemowo, nawet gdy odmawiał przyjmowania jakichkolwiek innych posiłków.

      No i jeśli potrzeba Ci jakiegoś pocieszenia długoterminowego, to pamiętaj o chorobach wieku dorosłego, które mają większą szansę ominąć Twoje dziecko dzięki obecnemu DKPwink
    • fizula Re: KP a odpornośc 12.11.11, 08:48
      Mamy dzieci, a nie osoby dorosłe. A dzieci są osobami niedojrzałymi także pod względem odpornościowym niezależnie od sposobu karmienia. To że niektóre z nich pomimo chodzenia do żłobków, karmienia chipsami wyglądają zdrowo, nie zapadają często na choroby, to świadczy o ich wyjątkowej wrodzonej odporności, a nie o wyższości jednego sposobu karmienia nad innym.
      Mając czwórkę dzieciaków w wieku między 12 lat a 7 miesięcy (wszystkie karmione piersią) widzę, że u każdego z nich trochę inaczej kształtuje się odporność. Mimo że to rodzeństwo, to mają predyspozycje do różnych chorób.
      Moim zdaniem, na odporność trzeba spojrzeć w perspektywie co najmniej kilkunastu lat, jak nie kilkudziesięciu. To że tu i teraz dziecko często choruje, to jest naturalne, tak się rozwija odporność małego dziecka.
      Ale ja wiem, że to jest ból towarzyszenie małemu choremu dziecku, sama wolałabym chorować niż żeby mi dzieci chorowały.
      • fizula Re: KP a odpornośc 12.11.11, 08:57
        No i zapomniałam w końcu o karmieniu napisać.
        W związku z ogólną niską odpornością małych dzieci, nie widzę żadnego racjonalnego powodu, żeby karmić je takim sztucznym modyfikowanym pokarmem jak mieszanka- to może tylko pogorszyć sytuację dziecka.
        Dzieci same pokazują, co im najbardziej pomaga w czasie choroby: odstawiają inne pokarmy i pozostają jeśli tylko mogą przy piersi (chyba że są już spore).
        Kiedyś bardzo pocieszył mnie podręcznik pediatrii, gdzie wyczytałam, że do 8 chorób z gorączką na rok dla dziecka to mieści się w normie zachorowań dziecka.
        W kształtowaniu odporności dziecka ważne jest, żeby dawać mu szansę na rozwój układu odpornościowego czyli nie zawsze ładować w dziecko antybiotyk (tylko wtedy gdy infekcja jest rzeczywiście bakteryjna, a zazwyczaj są one wirusowe). Przy maluchach warto nauczyć się nacierania, inhalacji, robienia domowych syropów z cebuli, czosnku, itd.
    • katriel Re: KP a odpornośc 12.11.11, 17:49
      O, moje dziecko jest doskonałym przykładem na tezę "dzieci karmione piersią
      chorują tyle samo, co karmione sztucznie". wink
      Przez 2 lata 3 miesiące jak go karmiłam był przeziębiony 3 razy.
      Przez kolejne 2 miesiące po odstawieniu był przeziębiony... też 3 razy.

      A co do dziecka siostry: piszesz, że karmione mieszanie. Mam wrażenie, że
      w przypadku starszych niemowlaków, a zwłaszcza dzieci powyżej roczku, które
      już i tak jedzą różne rzeczy, dla odporności bardziej liczy się to żeby w ogóle
      karmić piersią, choćby raz dziennie, niż żeby koniecznie unikać mm. A to - jak
      rozumiem - siostrzeniec dostaje...
      • ostrosia27 Re: KP a odpornośc 13.11.11, 15:12
        katriel napisała:

        A co do dziecka siostry: piszesz, że karmione mieszanie. Mam wrażenie, że
        > w przypadku starszych niemowlaków, a zwłaszcza dzieci powyżej roczku, które
        > już i tak jedzą różne rzeczy, dla odporności bardziej liczy się to żeby w ogóle
        > karmić piersią, choćby raz dziennie, niż żeby koniecznie unikać mm.

        Tylko że dziecko siostry ma 6 miesięcy i od około 2 mscy pierś ma tylko w nocy.
      • misanka Re: KP a odpornośc 14.11.11, 10:01

        > O, moje dziecko jest doskonałym przykładem na tezę "dzieci karmione piersią
        > chorują tyle samo, co karmione sztucznie". wink
        > Przez 2 lata 3 miesiące jak go karmiłam był przeziębiony 3 razy.
        > Przez kolejne 2 miesiące po odstawieniu był przeziębiony... też 3 razy.

        to tak jak moja, jak przestałam karmić to choruje niemal na okrągło, a wcześniej prawie wcale
        może jak mi się urodzi drugie, to będę siciagała i dawała starszej... jeśli będzie chciała pić
        na razie (37 tygodni ciaży) ani kropelki siary - sprawdzałam, bo starsza zasmarkana, poszło w zatoki i bierze drugi antybiotyk już tej jesieni sad (a do tej pory brała 2 razy w zyciu - raz chyba niepotrzebnie spanikowałam i za poleceniem lekarza dałam na wirusa, drugi raz na drogi moczowe)
    • ewela38 Re: KP a odpornośc 12.11.11, 22:41
      Moja Mała karmiona do tej pory 3,5 roku drobne infekcje, po przedszkolu częste, ale bez antybiotyku, bez gorączki, przechądzą same. Nie wiem co ma wpływ ale okoliczne dzieci w tym wielku przy mm już pare razy brały antybiotyk. My oprócz karmienia każdej jesieni jeździmy na 3 tyg nad morze i śpimy w zimnej sypialni i myslę, że to bardziej pomaga.
    • matka_karmiaca Re: KP a odpornośc 14.11.11, 10:18
      Pamiętać trzeba o jednej rzeczy - KP nie zapewnia jakiejś mega wypas odporności, tylko co najwyżej taką, jaką ma matka, bo cały wic polega na przekazywaniu przeciwciał. Jak matka ma taką sobie średnią odporność, to nie ma co oczekiwać cudów.
    • aleksandra1357 Re: KP a odpornośc 14.11.11, 12:08
      To jest jeden z ulubionych argumentów mojej mamy przeciw karmieniu: "Karmiłam ciebie i twoją siostrę tylko 2 miesiące (potem nastąpił tajemniczy zanik pokarmu), a NIGDY nie chorowałyście. A Twoje dzieci karmione piersią chorują bez przerwy. Sama sobie odpowiedz na pytanie, co lepsze".

      W dodatku moi obaj synowie mają mimo KP jakieś wrażliwe jelita - ciągłe biegunki itd.
      Ale na pocieszenie:
      Starszy syn, kiedy miał 8 miesięcy, biegunka, odstawiony właśnie od piersi - szpital, odwodnienie, tydzień na kroplówce, kilka miesięcy powrotu do zdrowia, ciągłe infekcje.
      Młodszy syn 8 miesięcy, na piersi, ostra biegunka z krwią - bez szpitala, stan ogólny świetny, zero spadku aktywności. Widzę wielką różnicę i na pewno jest w tym zasługa KP, nie tylko wrodzonej odporności, bo ten młodszy zaliczył już kilka poważniejszych chorób.
      • ostrosia27 Re: KP a odpornośc 14.11.11, 16:42
        aleksandra1357 napisała:

        > To jest jeden z ulubionych argumentów mojej mamy przeciw karmieniu: "Karmiłam c
        > iebie i twoją siostrę tylko 2 miesiące (potem nastąpił tajemniczy zanik pokarmu
        > ), a NIGDY nie chorowałyście. A Twoje dzieci karmione piersią chorują bez przer
        > wy. Sama sobie odpowiedz na pytanie, co lepsze".
        Jakbym słyszała swoją mamęsmile !!! I jeszcze: A Twoja młodsza siostra karmiona ponad rok i ciągłe anginy!!!.....itd, itp.smile
        >
        > W dodatku moi obaj synowie mają mimo KP jakieś wrażliwe jelita - ciągłe biegunk
        > i itd.
        Moja córcia też łatwo łapie jelitówkisad


        • gyokuro Re: KP a odpornośc 15.11.11, 23:43
          Ja mam dwójkę dzieci, oboje karmione piersią były (jedno nadal jest), i Starszak chorował strasznie w porównaniu z Młodszą. On pierwszą anginę zaliczył mając 8 miesięcy, oczywiście antybiotyk. Ona antybiotyk dostała jedynie prze moje mleko, ostatnio, jak zatoki i oskrzela mnie dopadły. A tak - miewa katar, jakaś gorączka bywała też i jelitówka ze dwa razy może. Na dwa i pół roku. Do tego czasu syn był chory chyba niezliczoną ilość razy uncertain
          Nie ma reguły. Chociaż...? On jadał kaszkę na Bebilonie Pepti, ona MM w życiu w ustach nie miała wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja