23.02.12, 11:36
Synek ma prawie 16 miesięcy. Od jakiegoś tygodnia zaczął mnie gryźć. Zawsze tak samo - ssie normalnie, a na koniec nagle dziab, puszcza sutek i się cieszy uncertain Jakby chciał mi powiedzieć "mamo, już się najadłem". Nie gryzie jakoś super mocno, ale nie jest to przyjemne. Karmienie zaczęło być stresujące. Dziś nawet w nocy po karmieniu na śpiocha dziabnął, do tej pory było tak tylko w dzień.
Nie wiem, co jest grane. Zawsze po takiej akcji robię smutną minę, mówię, że to boli i że nie wolno gryźć. Ale nie wiem, czy on coś z tego rozumie... Czy to minie? Jak sobie radzić?
Obserwuj wątek
    • marghot Re: Gryzoń 23.02.12, 11:53
      rozumie, rozumie
      w końcu jest już calkiem wyrośnięty smile

      może przed podaniem mupiersi poproś, aby nei gryzł. Przypomnij mu to, że Cię potem pierś boli

      Na forum pamiętam, że było sporo wpisów o gryzieniu piersi, córka na szczęście oszczędzila mi takiego traktowania
      • jombusiowa Re: Gryzoń 23.02.12, 12:29
        Mój gryzł-był taki wątek....
        Ja stanowczo mówiłam nie, zabierałam pierś mówiłam że boli itd...on trochę badał granice...przeszło. Ale czasem zdarzało mi sie wrzasnąć z bóluuncertain
        • adasion Re: Gryzoń 23.02.12, 12:59
          Gdyby pogryzał w czasie karmienia, to oczywiście zabierałabym pierś, synek miałby jakąś konsekwencję.
          Ale u nas jest trochę inaczej, mały ewidentnie gryzie tylko na koniec, jakby dawał sygnał do tego, że się najadł. Zabranie piersi w tym wypadku nic nie da, bo i tak już jej nie chce. Na moje krótkie "nie wolno, to boli" śmieje się.
          Nigdy nie wpychałam mu piersi na siłę, zaczynał i kończył kiedy chciał.
          Chyba pozostanie mi czekać, aż minie uncertain
          • marghot Re: Gryzoń 23.02.12, 13:50
            Kochana, uświadamiaj go smile że gryzienie jest dla Ciebie nieprzyjemne!
            Powodzenia życzę!
          • green.sabcia Re: Gryzoń 23.02.12, 14:05
            Mojej najmłodszej też się tak zdarzyło parę razy, pod koniec karmienia albo juz na sam koniec. Wyglądało to podobnie jak u Ciebie, ugryzła i zadowolona, na to ja wyrażnie nie. Mam wrazliwe piersi iw ogóle niezbyt odporna na ból jestem, raz tak wrzasnęłąm, ze się przestraszyła nie na żarty i do piersi nie chciała w ogóle! Ale przy każdym następnym karmieniu w obawie, ze mnie znowu dziabnie, mówiłam: tylko nie gryź! Poważnym tonem. Nie wiem czy zrozumiała, ale przestałasmile
            • aga_mama_zosi Re: Gryzoń 23.02.12, 16:56
              Mój młodszy synek ma 8 miesięcy i 8 zębów. Niedawno zaczął sprawdzać na piersi do czego służą zęby, się śmieje po ugryzieniu. Mówię poważnym tonem, że nie wolno, że mnie boli. Na szczęście przestał, mam nadzieję, że nie wróci do tego ponownie.
            • adasion Re: Gryzoń 24.02.12, 00:05
              Dziewczyny,, dzięki za rady smile Zaczęłam już myśleć, żeby może nie zwracać na to uwagi, to szybciej minie. Może mały myśli, że to takie fajne, jak mam trochę pofuczy uncertain Sama już nie wiem.
              Póki co powtarzam do znudzenia, że nie wolno gryźć, na razie bez skutku. Myślę, ze rozumie, o co chodzi, bo sporo już rozumie. Dziś np karmiłam siedząc na dywanie, oczywiście na koniec ugryzł, dość boleśnie, więc trochę mało delikatnie zdjęłam go z kolan na podłogę. Rozpłakał się, przytuliłam i powiedziałam swoje.
              • green.sabcia Re: Gryzoń 24.02.12, 14:45
                Trzeba mu było dać popłakać troche i nie przytulac tak od razu, żeby bardziej poczuł, niż zrozumiał, że robi źle i sparwia Ci ból. To mały ssak jest jeszcze i bardziej działa na instynktach, niż na logicznym i rozumowym mysleniuwink
    • adasion Przestał!!! 26.02.12, 00:41
      Od wczoraj już nie gryzie, karmienie przestało być stresem!

      Możliwości są 3: albo zrozumiał, albo minęło, albo to moc sprawcza forum wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka