26.12.16, 20:48
Trafił mi się gryzoń sad upominam sppkojnie, zabieram pierś a i tak odnoszę rany uncertain nie wiem jak nam pomóc, mam czarną wizję naszego dalszefo kp a nie wyobrażam sobie nie karmić sad( syn 9 miesięcy. Dodam, że córkę kp ponad 2,5 roku i mnie nie gryzła. Pozostaje mi tylko zacisnąć zęby i wytrwać ale jak długo? Stosowanie kapturków chyba mija się z celem, nie?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Gryzienie 27.12.16, 10:52
      Upominanie spokojne nie ma sensu. Dziecko trzeba ochrzanić, nakrzyczeć, żeby odczuło, że sytuacja jest poważna.
      Druga sprawa, to warto spróbować jakiegoś środka na ząbkowanie, żel, w ostateczności paracetamol.
    • fizula Re: Gryzienie 27.12.16, 14:22
      Ruslanka chce dobrze, ale kiepsko radzi. Nie trzeba ochrzaniać, krzyczeć na tak małe dziecko- chyba że całkowicie chcesz zniechęcić do ssania piersi.
      W oduczaniu gryzienia ważne jest:
      -natychmiastowość zabrania piersi z buzi dziecka czyli reakcja bardzo szybka; wystarczająco długie zabranie piersi z buzi dziecka, które chce ssać jest często wystarczającą karą;
      -stanowcze okazanie dezaprobaty "nie! tak nie można",co nie jest równoznaczne z krzykiem, ale z okazaniem niezadowolenia czy bólu;
      -zastanowienie się nad momentami, w których dziecko tak robi- czy nie zwraca na siebie uwagi z jakiegoś powodu w ten sposób (czy wystarczająco poświęcamy uwagę karmionemu dziecku, czy zajmujemy się czymś innym?)
      • rulsanka Re: Gryzienie 30.12.16, 22:02
        Ja krzyczałam i moje dzieci nie gryzły więcej niż raz. Czyli jedna wyraźna akcja i koniec tematu. Moim zdaniem piersi są na tyle delikatne, że warto o nie walczyć skutecznie. Dziecku się wielka krzywda nie stanie, a przynajmniej zrozumie, że sprawa jest poważna. To nie jest sytuacja, gdy dziecko wyciąga skarpetki z szuflady i wrzuca je do ubikacji, w ramach eksperymentowania. To jest ból, czasem krew, wątpliwości co do kontynuacji karmienia. Jest to miejsce na zdecydowaną reakcję, bo kobieta to jest czujące stworzenie a nie maszynka mlekodajka.
        • amiralka Re: Gryzienie 15.01.17, 19:25
          Ja myślę, że to zależy od wrażliwości dziecka. Mój mnie nie gryzł, chyba, że przez sen, wtedy najtrudniejsze to rozluźnić uścisk, ale to inna historia sad W każdym razie ostatnio wiercił się i mnie przygryzł przez przypadek i wrzasnęłam odruchowo. Choć jest już duży, popatrzył na mnie przerażony, rozpłakał się i pobiegł do innego pokoju. Bardzo było mi go żal. Dla mnie krzyk to zawsze kiepskie rozwiązanie i ciężki bagaż dla dziecka. Byłam wychowywana w "krzyczącym" domu i miałam przez to duże problemy. Ja dużo lepsze efekty odnoszę tłumaczeniem, cierpliwością i stanowczością niż krzykiem.
    • collin79 Re: Gryzienie 27.12.16, 18:16
      Ehhh, ja miałam gryzonia. Zaczęła koło 8-9 miesiąca, skończyła (mam nadzieję definitywnie!) gdzieś po 1,5 roku, czyli trwało to przez cały etap intensywnego ząbkowania. Niewiele pomagało. Zabieranie piersi, mówienie, że nie wolno powodowało histerię, jeszcze mocniejsze ugryzienie, albo spokój na kilka dni do następnego razu.
      Z perspektywy czasu widzę, że to ja po prostu przerastało. Swędzenie, kłucie czy co tam jeszcze w dziąsłach było dla niej tak dokuczliwe, że nie panowała nad swoimi reakcjami, mimo, że wiedziałą i czuła, że mi się to bardzo nie podoba.
      Przeszło, po prostu smile
    • myszon2012 Re: Gryzienie 27.12.16, 20:06
      Też myślę, że przez ząbkowanie albo za często dostawiam. Jak karmię syna to wstrzymuje oddech, tak bardzo boję się, że mi o dgryzie o""
      • myszon2012 Re: Gryzienie 27.12.16, 20:08
        Aaaa albo dla zabawy bo często patrzy mi się w oczy i śmieje smile
        • collin79 Re: Gryzienie 28.12.16, 11:24
          No moja też tak robiła: -)
          • collin79 Re: Gryzienie 12.01.17, 08:20
            To przejdzie na bank. Trzeba reagować, ale nie ma co dramatyzować albo dziecko odstawiać z tego powodu.
            Moja za chwilę skończy dwa lata. Wychodzą jej 3 piątki na raz. Choruje, jest momentami bardzo pobudzona i rozdrażniona, ale do piersi się przytula i jest bardzo delikatna. Zupełnie jak nie ona smile.
    • fizula Re: Gryzienie 16.01.17, 22:54
      A i jeszcze jedna sprawa.
      Smoczek to też rzecz, która ułatwia naukę naprzemiennego ssania i gryzienia.
      Jeśli jest w użyciu- to wyrzuciłabym go.
      Można też własnym umytym paluchem mocno masować dziąsła- taki mocny ucisk czasem pomaga dziecku szybko doraźnie, gdy swędzą dziąsła. Są też fajne szczoteczki do zębów do masażu dziąseł- bez włosia, a z różnymi wypustkami. Wydaje mi się, że warto wypróbować plus dawać do gryzienia rzeczy o różnej fakturze.
      • collin79 Re: Gryzienie 17.01.17, 10:15
        Uważam, że historia ze smoczkiem i jego wpływem na gryzienie piersi u dziecka to mit.
        Moje najmłodsze dziecko jest bezsmoczkowe, a gryzło mnie najgorzej i najdłużej podczas karmienia ze wszystkich, które smoczka używały smile.
        • collin79 Re: Gryzienie 17.01.17, 10:17
          Gryzienie przez dziecko piersi to kwestia temaperamentu dziecka, oraz jego wrażliwości na ból i dyskomfort przy ząbkowaniu. Dzieci, które używają równolegle smoczka gryzą smoczki i w ten sposób dają sobie ulgę, matki już potem gryźć nie muszą. Te co smoczka nie mają, a mają potrzebę gryźć gryzą mamusię smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka