Dodaj do ulubionych

heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napisze??

26.01.05, 22:46
Czy Wasze dziecaki robia cos zabawnego podczas karmienia??? Bo maja
Liwka<1,3miesiace na cycusiu> dzisiaj rozlozyla mnie na lopatki...wiecie co
zrobila? najpierw przyszla, przytulila sie, powiedziala ladnie "cycus"-no to
jej dalam. Troche podjadla...widze ze jej sie nie chce jesc tylko przyszla
sie poprzytulac wiec mowie do nie: Liwka jesz czy nie?? spojrzala na mnie,
potem na cycusia...i dala mu trzy buziaczki i poleciala dalej sie bawicsmile))
skad ona to podlapala??? nie mam pojecia ale bylo to bardzo slodkie!!! az mi
sie lezka zakrecila w oczku....
Obserwuj wątek
    • monika_oli Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 27.01.05, 08:03
      Oliwia (20m-cy)kiedy się przysysa, to koniecznie muszą być odpięte obie
      miseczki stanika - jedna pierś do ssania, a druga do głaskaniasmile Czasem,
      szczególnie w towarzystwie bywa to dla mnie krępujące, ale Ola dotąd się kłóci
      ze mną - 'esce (jeszcze) cycy', aż zwykle w końcu postawi na swoim.
      • kajka68 Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 27.01.05, 08:45
        kaja robi dokładnie tak samo..musza byc dwa i raz ciagnie z jednego raz z
        drugiego głaszczac wolnego...no i przytula cycusie i całuje...kiedy pytam czy
        kocha cycusie to natychmiast przestaje pic tylko zaczyna tulic...i jak sie
        czasem z nia kąpię to nurkuje zeby zdobyc cycusia,,,big_grinDDDDDDDDDD
        • vanilla-sky do kajka68 27.01.05, 09:54
          kajka a ile ma Twoja cora??? bo Liwka tez je jak sie kapiemy ale nie
          nurkujewink))))
          • kajka68 Re: do kajka68 28.01.05, 09:53
            niunia ma 22 miesiacesmile)))))))
      • emiliaijoanna Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 20.08.05, 23:42
        Moja 3-letnia córeczka wprawdzie już cycusia nie ciągnie ale pamiętam zabawną
        sytuację, która kiedyś zdarzała się dość często. Kiedy Asia miała ok roku,
        oprócz moich spodobały się jej piersi mojej mamy ( może dlatego, że większesmile).
        Na ich widok zaczynała skakać z radości, wołać "cycy! cycy!" i chciała się do
        nich dobierać. Nie było łatwo wytłumaczyć, że babcia nie ma mleczka, na
        szczęście nigdy nie uparła się aż tak mocno, żeby sprawdzić to własną buziąsmile.
        Mój 5-miesięczny synek podczas ssania lubi mnie szczypać w pierś. Zobaczymy, co
        mu przyjdzie do głowy, kiedy podrośniesmile.
    • kachna0 Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 27.01.05, 10:39
      Mój dwuletni Mati na szczęście pozwolił się odstawić od cyca w ciągu dnia -
      nocki nadal kultywuje. W ciągu dnia to Mati karmi: przystawia sobie "do cyca"
      misia, lalki... Dumnie chodzi chwaląc się "Lala amam", "Misiu mniamniam"...
      A zwykle gdy on sam je, to wolną ręką "dłubie" mnie po uchu bądź tarmosi po
      włosach.
    • sylwialew Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 27.01.05, 18:24
      Moja ma dopiero 40 dni ale tez mi robi numery po pierwsze sciska sobie
      dziaselkami moja brodawke i zaczyna sie wyciagac na wszystkie strony juz
      niedlugo moje cycusie beda do kolan hihihi po drugie lapie cycyusia dwoma
      raczkami i sobie drapie jak kotek a ze panokci nie daje sobie obcinac nawet we
      snie to wyobrazacie sobie jak wygladaja moje piersi.Ale i tak nie zamienialabym
      tego uczucia za nic w swiecie jak sie tak przyssie to czuje sie jak w niebie
      hihihihi
    • isabelle4 Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 20.02.05, 19:13
      Mój Misiaczek 15 mscy, kiedy je jednego cycusia musi głaskać drugiego.
      Oczywiście drugi musi być wyjęty ze stanika, bo MIsiek przeskakuje sobie z
      jednego cycusia do drugiego, po kilku pociągnięciach. Jednak niedawno ubawił
      mnie setnie, kiedy w czasie wieczornego jedzenia, już trochę zaspany, pojadł
      sobie najpierw z jednego cycusia, potem z drugiego, a potem zaczął szukać
      trzeciego pod moją pachąsmile
      • madamek1 "policja ratunku" ;-P 25.02.05, 13:35
        U nas podobnie jak u isabelle4.
        Szkoda, że ma tego trzeciego cycusia do pocmokania.

        Ja przed świętami Bożego Narodzenia przechodziłam kryzys.
        Tyle pyszności a ja jako mama Małej alergiczki nie będę mogła większości
        smakołyków nawet spróbować. Postanowiłam: koniec z karmieniem!!!!
        Posmarowałam brodawki sokiem z cytryny i czekam na reakcje córci.
        Krzywiła się, pluła, odeszła od cycusia.
        Za chwilę wróciła polizała języczkiem, zamknęła mocno oczy i zaczęła ssać.
        Oczywiscie nie rzuciłam karmienia i wiem, że sok z cytryny nie przejdzie przy
        kolejnej próbie odstawienia od piersi.

        Niedawno jedna z pań księgowych w mojej pracy opowiadała o swojej córce, która
        karmiła piersią aż do 3 lat (nieźle co?)
        No i w końcu dojrzała do odstawienia, ale niestety tylko ona bo mały ssak NIE.
        Bardzo późnym wieczorem, przy porze karmienia dziecko zaczęło wydzierać się w
        niebogłosy: "POLICJA RATUNKU!!!!!!!".
        Rodzice byli zdruzgotani i czekali, aż sąsiedzi z bloku wezwą naprawdę na nich
        policję, że maltretują dziecko.
        Po kilku próbach udało się a o krzyku "POLICJA RATUNKU!!!" ze śmiechem opowiada
        od kilku lat cała rodzina i znajomi.
      • mama_ameleczki Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 22.03.05, 19:56
        Moja córcia ( niedawno skończyła roczek). Czasami podchodzi, podnosi mi bluzke
        i mówi cici. Daje jej cycusia a ona tylko przyssie sie na sekunde nawet nie
        zdarzy nic zjesc i idzie dalej sie bawic. Sprawdza chyba tylko czy cycusie są
        na miejscu i nigdzie nie uciekłysmile Albo jak dosyc długo nie je cycusia i
        bardzo sie steskni to jak podnosze bluzke to cieszy sie tak bardzo, ze w głos
        sie śmieje do cycusiów.

        Moja Ameleczka
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19979845
    • monika_oli "nie ma cycy" ;P 21.02.05, 08:33
      Ostatnio moja córeczka w nocy, przez sen poszukiwała cycusia. Ja byłam akurat
      odwrócona do niej tyłem. Zanim się rozbudziłam na dobre i zorientowałam o co
      chodzi usłyszałam tylko żałosny szept - "nie ma cycy, nie ma". Kiedy już się
      już przekręciłam była bardzo szczęśliwa (nadal śpiąć) szepnęła "kokam" i się
      przyssałasmile Ja za to długo nie mogłam później usnąć.
      • vanilla-sky Re: "nie ma cycy" ;P 22.03.05, 00:04
        słodkosmile))
        • dagmama Re: Karmienie kumatego ssaka. 23.03.05, 09:25
          Kurczę, dziewczyny, gdybyście mi powiedziały przed ciążą, a nawet w ciąży, że
          będę tak długo karmić (11 miesięcy), to bym w życiu nie uwierzyła!!!

          Myślałam, że karmi się nieświadome maleństwo!

          I co?
          Mój synek zaczyna kumać, gdzie mam mleko. Podchodzi do mnie, albo raczkuje i
          jeśli mam na sobie stanik, to go szarpie i gryzie (ma osiem zębów) a jeśli nie,
          to się przysysa w różnych pozycjach, oczywiście bez udziału ząbków.

          I to jest fajne!

          Pozdrawiam Was i Wasze maleństwa.
          • barb42 Re: Karmienie kumatego ssaka. 29.03.05, 22:42
            Witajcie!
            Maciek jak ssał pierś to obowiązkowo nawijał moje włosy na paluszek i robił
            takie sprężynki, ale generalnie traktował pierś jako źródło pokarmowe. Pawełek
            natomiast uwielbia w trakcie karmienia robić sobie przerwe na np. kręcenie
            brodawkami, wygląda jakby kręcił gałką od radia (co z reszta też namietnie robi)
            albo mizianie noskiem po piersi i śmiech na całego. Czasem zastanawiam sie czy
            te dodatkowe atrakcje nie są próba zakończenia pobytu w "barze mlecznym",ale mam
            nadzieję,że nie. Maciek ssał do 15 miesiąca i odstawił sie sam, jednego dnia i
            zdecydowanie.
            Pozdrawiamy Basia i chłopaki!
    • anula731 Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 02.04.05, 07:52
      Moja niunia ssie jedną pierś, a druga głaska lub po prostu trzyma. Czasem
      podniesie bluzkę i łapie za obie piersi i bawi się. Gdy zabronię wtedy bierze
      się za ssanie.Niekiedy przyjdzie i przytuli się policzkiem , jest wtedy bardzo
      szczęśliwa.Cóż potrzebują nasze pociechy bliskości. Bardzo to lubię. Aha no i
      oczywiście wszystkie lalki Amelka przynosi żeby nakarmić. Za tym jednak nie
      przepadam.
    • zona_mi Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 13.04.05, 17:09
      Mój synek (14 miesięcy), ostatnio usiłuje ssać w przedziwnych pozycjach. To się
      chyba łączy z ogólno-wieczorną głupawką, robi tak: karmię leżąc na łóżku, a on
      wstaje, zgina się wpół na wyprostowanych nóżkach i próbuje ssać z głową
      odwróconą w moja stronę. Wygodne to to z pewnością nie jest, nie wiem o co mu
      chodzi smile))
      Pozdrawiam
    • jasmonika Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 14.04.05, 08:42
      dobrze sobie poczytać z rana coś zabawnego wink moj Kacper (13 mcy) ssie cyca
      tylko wieczorem. kiedy się przytula odkrywa mi brzuch i szuka mojego pępka,
      żeby w nim powiercić dziurę wink
      chyba lubi mieć zajęte ręce wink
      pozdrawiam
    • anaj75 Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 14.04.05, 09:31
      Maciuś (18 miesięcy) zwykle przed karmieniem, gdy ja podniosę bluzkę, podnosi
      też swoją bluzeczkę obnażając tym samym swój brzuszek i na chwilę przytula się
      ciałem do ciała, po czym przystępuje do ssania. Natomiast gdy skończy zasłania
      mi pierś ubraniem i robi mojemu biustowi "pa,pa" A w nocy zdarzyło się mu
      przyssać do mojej łopatki wink
    • situsia Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 09.05.05, 00:35
      Może nie jest to dokładnie w temacie, ale związane z karmieniem jest. Mój synek,
      jakieś pół roku temu, w wieku niecałych 2 lat zobaczył roznegliżowaną panią w
      gazecie, dokładnie- pani miała odsłonięte piersi.
      Popatrzył i wykrzyknął z wielkim przekonaniem: "To jest mamusia!".
      Z niedowierzaniem zapytałam: "Kto to jest?". ON stanowczo powtórzył: "Mamusia!"
      Na marginesie dodam, że pani ta miała o kilka rozmiarów większe piersi od moich,
      więc podobieństwo było niewielkie smile. Wzruszyłam sie niewinnością dziecka, no i
      tym jak spostrzega swoją mamę smile)))!
    • situsia Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 20.08.05, 00:13
      Mi się przypomniało,że jakieś dwa miechy temu mój Raduś kochany, który nigdy,
      naprawdę nigdy, nie myli się co do kolorów, patrząc z bliska na mamę swoją
      stwierdził z uśmiechem:"Mama ma zęby!". No, odkrywcze to nie było, ale
      pociągnęłam dalej: "A jaki kolor mają moje ząbki?"-spodziawając się
      jednoznacznej odpowiedzi. A tu mój Dusiek mówi z jeszcze słodszym uśmiechem:
      "Zie-lo-ny!". Ja (jeszcze z nadzieją w głosie): "Ale Radusiu, moje ząbki chyba
      są białe, a nie zielone???". Raduś: "Nie, wcale nie są białe, są zielone!!!".
      Już chciałam lecieć do lustra, a Partyczek przyleciał z odsieczą i patrząc na
      mnie mówi: "Mamo, nie martw się, ty nie masz zielonych ząbków, tylko białe!".
      Ja, z niepewnością: "Białe?". A tu Patuś z szelmowskim uśmiechem: "Zielone!".
      Rozłożyli mnie.Miałam lekkiego doła (z powodu koloru zębów, oczywiście), ale
      ucieszyłam się, że moi chłopcy mają poczucie humoru!
      • tijgertje Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 21.08.05, 01:15
        Moje kurczatko , poltora roku, ostatnio wyjatkowo sie przy piersi gimnastykuje. Karmie na siedzaco, on lezy przy piersi, po kilkunastu sekundach podnosi sie, sklada w scyzoryk, ukrecakjac glowe w niemozliwej pozycji, zeby napic sie z drugiej piersi. Chcac mu ulatwic sytuacje, przekladam go na druga strone, ale nie, jemu smakuje bardziej to, co dalej. No i tak go przekladam po kilkanascie razy...
        Ostatnio bardzo mu sie spodobalo, gdy mama wychodzi spod przysznica, schyla sie, zeby wytrzec calkiem dluga czupryne, a kurczatko tylko na to czeka; momentalnie z piskiem radosci znajduje zie pod recznikiem i trzymajac sie mojej nogi, wygina sie do tylu w luk i chwyta piers. Byle kilka lyczkow... Ubaw mam po pachy.
    • sandraw Re: heheh wymysly naszych dzieciakow:)) kto napis 27.07.06, 13:36
      wyciągam wątek, bo jest świetny

      mój synek jada na stojąco (między nogami), siedząco (na mnie, kolomnie) na
      leżąco (też na mnie i koło mnie).
      Przysysa się w nocy nawet do palca (ma 17 miesięcy)
      karmię go w samochodzie (on w foteliku, ja się nachylam bokiem i tak cyca), bo
      często się drze (on generalnie nienawidzie samochodu)
      nie wspomnę o karmieniu w prześmiesznych miejscach- praktycznie wszędzie, nawet
      raz pod kościołem............. wszystkie hipermarkety do których uczęszczamy
      widziały też moje piersi

      a jak to jest u was?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka