Dodaj do ulubionych

boli ...pomocy

02.03.05, 10:09
Obserwuj wątek
    • fiordilligi Re: boli ...pomocy 02.03.05, 10:09
      Jak zwykle enter przed czasem.Witam. Proszę o pomoc. Mam trzytygodniowego
      syna,ktory dotychczas był
      karmiony wylącznie piersią. Przybiera na wadze jak na razie odpowiednio (800
      gr). W lewej piersi od zewnetrznej strony na granicy otoczki wyczułam guzek.
      Wczoraj zrobił się twardy, bolesny, dziś ból czuję karmiąc. Pierś daje mało
      mleka, mam wrażenie że to początek konca mojej laktacji. Próbowałam odciągać,
      ale to boli bardzo i leci mała strużka, góra 20 ml. Robiłam ciepłe okłady,
      masaże, ale bezskutecznie. Mały zrobił sie leniwy, ssie efektywnie przez 15
      minut, ale tylko w nocy. W dzien ssania efektywne, nieprzerwane podsypianiem
      trwa 5 minut. Mam wrażenie, że produkcja mleka spada. Co robić?
      • fizula Re: boli ...pomocy 02.03.05, 13:00
        Tak przez eter pomóc może być trudno (mogłabyś poszukać dobrego konsultanta
        laktacyjnego w Twoim mieście). W podobnej sprawie odpisywałam niedawno, zajrzyj
        tu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21000&w=21059860&v=2&s=0
        Ważne jest, żeby nie podawać dziecku smoczka ani nic, co by zaburzało laktację.
        Zwróć uwagę zwłaszcza na prawidłowe przystawianie maluszka do piersi. Żeby ten
        (być może zablokowany przepływ w przewodach mlecznych) odetkać przystawiaj
        synka tak, aby jego bródka była od strony guzka. Msaż jest w porządku, ale
        trzeba wiedzieć jak go robić. Po pierwsze musi być DELIKATNY. Polecam rodzaj
        masażu, który jest rodzajem sczesywania palcami (od zewnątrz piersi w stronę
        brodawki czyli do środka), masuje się między falami wypływu pokarmu. Tzn. że
        jak mleczko przestaje lecieć, to wtedy palcami masujesz (a dziecko dalej ssie,
        tyle, że bez połykania), zaczyna lecieć mleczko, to znowu przestajesz masować,
        itd. Ciepłe okłady są w porządku (na guzek), ale koniecznie PRZED karmieniem
        albo w trakcie, żeby mleko miało ułatwiony wypływ (mogą być ciepłe szałwiowe
        okłady, ale nie pij tej szałwi). Dziecko trzeba koniecznie pobudzić do
        efektywniejszego ssania. Tak na odległość, bez zobaczenia niewiele da się
        pomóc, niestety.
        Bywajcie zdrowi!!!
        • fiordilligi Re: boli ...pomocy 02.03.05, 13:22
          dzięki serdeczne. Idę działać w takim razie smile
        • fizula Re: boli ...pomocy 02.03.05, 13:22
          Zareagować na to musisz szybko, bo powikłania są cięższe. Swojego śpiocha albo
          budź albo pobudzaj do aktywniejszego ssania. To, że mleko nie wypływa to nie
          znaczy, że je straciłaś, tylko, że utrudniony jest jego wypływ (zablokowany). O
          ilość mleka się nie musisz w ogóle nie martw, bo tu jak widać nie chodzi o jego
          ilość (synio rewelacyjnie przybiera na wadze), tylko o to, że nie może się
          wydostawać na zewnątrz. Jeśli synia nie udaje się dobudzić, to rzeczywiście
          trzeba dobrego odciągania z zablokowanego miejsca.
          • fizula Re: boli ...pomocy 02.03.05, 13:52
            Jeszcze jedno: po karmieniu dajemy zimny okład na guzek, żeby ograniczyć w nim
            produkcję pokarmu (nie dopuścić do zapalenia). Może być zimny okład ze słynnej
            kapusty, ale też z czegoś innego (ważne jest, żeby było chłodne).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka