Dodaj do ulubionych

laktatory itp.

18.12.06, 15:39
Witam smile Nie wiem czy ten post do konca wpisuje się w tematykę forum, ale
chyba nie znajdę lepszego miejsca do zadania pytań, niż forum gdzie piszą
mamy z takim doświadczeniem. Wkrótce spodziewam się pierwszego dziecka,
zamierzam je karmić piersią i chciałabym robić to jak najdłużej. Przeglądajac
różne oferty dla przyszłych mam natrafiam na przeróżne produkty - laktatory
ręczne i elektryczne, osłonki na sutki, poduszki do karmienia, maści na
popękane brodawki,woreczki do mrożenia,bielizna, książki i filmy
instruktażowe itd, itd i powiem szczerze gubie się w tym wszystkim i
zastanawiam czy te rzeczy są naprawdę potrzebne. Chciałabym więc zapytać Was
o opinie - czy i w które z tych rzeczy warto się zaopatrzyć, a które są
zbędne? Ja jak narazie wyszperałam starą książkę S. Kitzinger "Karmienie
piersią", zastanawiam się też nad zakupem laktatora ręcznego - który z
dostępnych na rynku mogłybyście polecić, na co zwracać uwagę przy zakupie, bo
rozbieżność cenowa między poszczególnymi modelami jest spora... Pozdrawiam i
z góry dziękuję za odpowiedzi!
Obserwuj wątek
    • mama_marunia Re: laktatory itp. 18.12.06, 15:48
      Witaj,
      U mnie świetnie się sprawdza (już 15 miesięcy) Avent Naturally - najttaniej
      można go kupić w sklepie internetowym My Baby Avent (wygoogluj sobie). Osłonek
      na piersi nie używałam, choć kupiłam sobie - poradziłam sobie bez. Krem n
      apopękane brodawki u mnie się przydał - nie pamiętam nazwy - sparwdzę w domu i
      dam znać.
    • budzik11 Re: laktatory itp. 18.12.06, 16:14
      Kremu na brodawki używałam - Bephanten. Nic mi nie popekało. Nie używałam
      żadnych poduszek, osłonek, woreczków, nie kupowałam książek, miałam 1
      biustonosz do karmienia, ale potem uzywałam normalnych, z każdego da się wyjąc
      pierś. Laktatora uzywam, bo pracuję i mleko ściągam w pracy, w innym wypadku -
      nie widzę sensu kupowania. Mam Avent Isis, polecam, doskonale się sprawdził.
      Mleko mroziłam w małych zwykłych słoiczkach (po koncentracie, po musztardzie
      itp.).
    • monika_oli Re: laktatory itp. 18.12.06, 22:55
      Ja podobnie jak poprzedniczka jestem mamą karmiąco-pracującą, więc laktatora
      używałam jeszcze do niedawna. Również podobnie jak przedmówczyni mleczko
      zamrażałam w słoiczkachsmile Tyle, że mam inny laktator, a właściwie dwa - Medelę
      Mini Electric (którą gorąco polecam) i Canpol Premium (który wg mnie jest
      beznadziejny). Pierwszego z nich używałam kiedy urodziła się starsza córeczka i
      odciągałam nim mleczko ponad rok - nigdy mnie nie zawiódł. Po urodzeniu
      młodszej córci znalazłam inną pracę, gdzie nie mam możliwości podłączenia
      laktatora do prądu. Mogłabym co prawda używać np akumulatorków w miejsce
      baterii, ale jednak czułabym się skrępowana, bo miejsce gdzie odciągałam pokarm
      nie jest praktycznie odizolowane i wydawało mi się, że będzie słychać dziwięk
      silniczka, dlatego kupiłam ręczny laktator Canpola, który jednak wg mnie wcale
      nie jest wart swojej cenysad Aaaaa.... zupełnie zapomniałam, ze miałam jeszcze
      dwa odciągacze - taki najzwyklejszy z apteki, coś takiego jak ten z brązową
      gumą w linku poniżej, tyle że mój szkło miał w kształcie litery L:
      www.allegro.pl/item150028583_laktator_chicco_mamma_donna_plus_drugi_gratis_.html

      który bardzo często ratował mnie w kryzysowych sytuacjach, między innymi bardzo
      przydawał się jeszcze w szpitalu podczas nawału mlecznego i drugi podobny, tyle
      że z butelką (firmy Baby Ono) który okazał się totalnym niewypałem -
      odciągnęłam nim tylko kilka kropli mleka, ale to było po pierwszym porodzie i
      może po prostu nie miałam wtedy doświadczenia. Tak sobie myślę, że na początek
      wystarczy taki najprostszy (i najtańszy), a jeżeli będziesz potrzebowała
      odciągać większe ilości pokarmu, to wtedy warto zaopatrzyć sie w coś lepszego.
      Jeśli chodzi o smarowanie piersi, to również polecam maść Bepanthen - jest
      świetna, nie trzeba jej zmywać przed kolejnym karmieniem, a jeśli nie będziesz
      już jej potrzebować, to może służyć do smarowania pupci maluszkowi, więc się
      nie zmarnuje.
      Teraz o prasie i książkach - prasę oczywiście czytałam i to nawet kilka różnych
      pozycji co miesiąc, książek nie posiadałam, ale i tak wszytskigo nauczyłam się
      z praktyki i myślę, ze w tym wypadku dobry doradca laktacyjny jest wart o wiele
      więcej niż te wszystkie pozycje.
      Dodam jeszcze, że żadnych osłonek, poduszek, czy tym podobnych nie używałam. Z
      tego typu akcesoriów jedynie biustonosze, których używam do dziś i bardzo sobie
      je chwalę.
      Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
      Monika
    • pmjc Re: laktatory itp. 19.12.06, 16:32
      Witam. Ja też używałam elektrycznej medeli. Jest ok. Ale jak się dużo ściąga.
      Bo jak mało, to może wystarczy zwykły. A później nauczyłam się ściągać ręką,
      tylko wolniej szło, ale przy zastoju wystarczy. A biustonosze to polecam tylko
      bawełniane. Takie ze sztucznym nie przepuszczają chyba powietrza i piersi mnie
      swędziały.
    • molowiak Re: laktatory itp. 19.12.06, 23:08
      Z zakupem tych wszystkich cudów spokojnie możesz się wstrzymać, bo może wcale
      nie bedą ci potrzebne. Kup sobie jeden biustonosz do karmienia z miseczką o
      rozmiar większa niż teraz nosisz. Jeden, bo nie wiadomo jak bardzo piersi się
      powiększą a po drugi wyślesz meża jak już bedziesz to wiedziała smile
      • myszewa Re: laktatory itp. 20.12.06, 17:56
        Dzięki wielkie za wszystkie opinie! tak myślałam, że większość tych wszystkich
        akcesoriów typu poduszki, nakladki są zbędne. Zaopatrzę się w maść, biustonosz
        i może laktator, a kiedyś mam nadzieję zostać pełnoprawnym członkiem forum wink
        pozdrawiam ciepło!
        • izaskun Re: laktatory itp. 20.12.06, 23:33
          ja poduszkę miałam i bardzo ją chwaliłam, używaliśmy chyba z pół roku -
          polecam. Poza tym jest fajna książka i niedroga "Piersią spoko" - też polecam.
          Laktator na początku, moim zdaniem, zbędny a na popękane brodawki (i suchą
          skórę wszędzie indziejsmile PURELAN Medeli jest rewelacyjny. Aaaa i jeszcze muszle
          laktacyje na zmasakrowane brodawki - dzięki nim do brodawek nic nie dotyka i
          nie przykleja się (ale to w razie konieczności).
    • mrowka75 Re: laktatory itp. 21.12.06, 00:46
      avent isis, muszle laktacyjne (ja używalam aventu, przewiewnych - z otworkami),
      maść maltan. To sprawdziło się u mnie bez negatywów
    • kakuba Re: laktatory itp. 12.01.07, 11:02
      moje maleństwo karmie juz 8 misięcy, do pracy chodze od 3 miesięcy
      moje rady:
      1. laktotor - na początkowe nawały mleczne i wyjątkowe wyjścia wystarczył
      najtańszy, ręczny, jeśli chcesz ściagać mleko w pracy polecam elektryczny - ja
      mam Medelę i jestem zadowolona
      2. biustonosz - radzę kupić po porodzie - u mnie zmienił się 'rozmiar', kupiłam
      biustonosz bawełniany Canpolu - do niczego, i Triumpha - z włókien sztucznych -
      okazał sie rewelacyjny, bardzo wygodny, fajnie podtrzymuje i nic sie z nim nie
      dzieje... już 8 miesiecy codzienego noszenia i prania
      do biustonosza wkładam wkładki laktacyjne - u mnie to konieczność, bo np jak
      karmie jedną piersią to z drugiej też wypływa kilka kropli, tak samo jak piersi
      sa przepełnione - troche popuszczają
      3. osłonek na piersi i specjalnych poduszek nie używałam
      4. kremu na brodawki potrzebowałam dosłownie kilka razy, wystarczyło opakowanie-
      próbka kremu Aventu
      5. woreczki do mleka stosuję - nie trzeba kupowac drogich w aptece (60 zł chyba
      Medela), ja kupuję w sklepie dzieciowym woreczki polskiej firmy coś ok 20 zł za
      30 szt (Avent juz nie produkuje)
      jeśli myślisz o kupnie pojemniczków na mleko Aventu to zwróć uwagę, że
      producent zaleca używać takiego kubeczka nie wiecej niż 4 razy, a są dość drogie
      6. jeśli chodzi o ksiażki i filmy to rzeczywiscie kilka
      obejrzałam/przeczytałam, ale w sumie najbardziej przydatne okazały sie porady
      ze szkoly rodzenia i pomoc położnej środowiskowej, która mnie odwiedzała w domu
      po porodzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka