seala1
04.08.07, 20:31
Moja córka ma 6 miesięcy. Do tej pory karmiłam ją piersią. Absolutnie nie
myślałam o kończeniu karmienia. Aż tu nagle klops, kompletny brak pokarmu,
cieknie ledwie parę kropel. Lena od miesiąca je już stałe pokarmy (musiałam
wrócić do pracy). Rano kaszkę na moim mleku, później zupkę a potem już tylko
pierś. Budziła się w nocy około 4 razy, zawsze ją wtedy karmiłam. Wczoraj
widziałam, że zaczęła odrzucać jedną pierś, tą którą zawsze miałam mniejszą i
mniej w niej pokarmu. Dzisiaj już kompletnie nie chciała piersi, odwracała
główkę. Rano zjadła połowę słoiczka owocowego i do godziny 17 nic nie
jadła!!!Nie dawałam zupki bo liczyłam że w końcu chwyci pierś. Więc
spróbowałam odciągnąć i poleciało ledwie parę kropel. Na noc musiałam jej dać
butelkę bo była już wściekła i bardzo głodna....
Nie wiem dlaczego nagle zanikł mi pokarm (nie przechodze żadnego stresu itp),
przykro mi bo chciałam ją jeszcze pokarmić.....