Dodaj do ulubionych

spanie ze ssakiem

11.11.08, 12:09
Dziewczyny,
wiele was pisze, że śpi z dziećmi i karmi właściwie na śpiąco. Czy
Wasze dzieci nie wiercą się podczas snu? Właśnie dochodzę do siebie
po nieprzespanej nocy, zwykle obrywam kilka razy w szczękę, w
oko..., na koniec w ogóle mnie zepchnęła smile A do łóżeczka też się
nie da odłożyć (tu się jej akurat nie dziwię) I już nie mam pomysłu
crying, jak to zorganizować...
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 12:58
      Nie, nie bardzo. Zdarza mu się, że przebudzi się lekko i wstaje na czworaka, po
      czym wali głową w półkę nad głową, albo obraca się tak, że kopie ojca po
      żebrach, ale generalnie - śpi raczej spokojnie. Wolę taki sen niż w ogóle brak
      snu przy próbach odkładania do łóżeczka i potem wstawania milion razy na
      karmienie wink
    • mama_mak Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 12:59
      przeczekac, kupic wieksze lozko, polozyc na ziemi materace (my tak
      spimy) dla malzenstwa i ten dziecka, przyzwyczaic sie, zepchnac
      dziecie na ojca... jakies inne pomysly ? wink
    • basiak36 Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 13:06
      My mamy duze lozko, w pewnym momencie zawsze spycham mala w strone meza, a sama
      mam dla siebie wtedy pol lozkasmile))
    • fiamma75 Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 13:25
      my też tak mieliśmy, mąż parę razy oberwał w miejsca szczególnie
      wrażliwe, ja w twarz itd. Śpi w łóżeczku - tak jest najbezpieczniej
      dla nas wink A na śpiaco nigdy nier umiałam karmić, nawet jak spała z
      nami, zawsze się mnie budziła, trzeba było jej podać pierś, potem
      się zapiąć itd.
      • kaeira Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 16:23
        fiamma75 napisała:

        > potem się zapiąć itd.

        Ja tam się nie zapinałam, przeciwnie, cały czas byłam rozpięta. - koszula rozpinana z przodu albo szlafrok, i samoobsługowy bar mleczny czynny całodobowo. big_grin

        (Oczywiście, kiedy Z. była bardzo malutka, faktycznie ją przystawiałam, przytrzymywałam biust, itp, nie działo się to tak automatycznie.)
    • gosiash Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 15:21
      Ja zauwazylam, ze sa pewne etapy we snie dzieci, a sie juz z dwojka!
      Corka najpierw spala spokojnie, potem wiercila sie na rozne strony,
      lacznie z przekrecaniem sie w poprzek i wtedy zeczywiscie mozna bylo
      oberwac lokciem czy kolanem. Teraz spi raczej spokojnie. Maly troche
      sie zaczyna przekrecac w poprzek, ale nie jest tak zle. Owszem
      rozpycha sie na tyle (a w zasadzie dosuwa sie intensywnie do
      cycusiawink), ze choc najmniejszy zajmuje najwiecej miejsca smile, ale
      nie jest tak zle.
      • aldakra Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 15:47
        Mała dopiero jak się w nocy przebudza na karmienie to potrafi
        przyłożyć nogą. Ale raczej spokojnie śpi. W sumie ja to nie mam
        problemu, bo dziecko upodobało sobie męża i to w jego stronę śpi i
        tak śmiesznie trzyma jego poduszkę - raz mu nawet zabrała - tak
        sobie musi coś trzymać w łapkach. Do mnie się rano dobiera -
        podpełza i ciągnie za włosy lub za nos wink A mąż narzeka że on teraz
        ma tylko 1/4, a resztę łóżka my zajmujemy smile
    • kaeira Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 16:19
      Nie pomogę - nigdy nie mieliśmy z tym problemu, na szczęście. Widocznie mało
      wiercący egzemplarz. Ja śpiąc razem wysypiałam się świetnie.

      Na takie coś mogę tylko polecić zwiększenie przestrzeni łóżkowej, albo w postaci
      mega-łoża, albo polecam rozwiązanie z łóżeczkiem bez boku przystawionym do
      łóżka. Tu opisywałam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=85515110&a=85530892
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=85633801&a=85633801
      • midla Re: spanie ze ssakiem 12.11.08, 11:45
        Dziewczyny, wielkie dzięki za podpowiedzi. Dzisiaj spałam w środku,
        a Kalinka na krawędzi łóżka zastawiona swoim łóżeczkiem i pod
        własnym kocykiem i było znacznie lepiej. Zastanawiam się nad
        patentem kaeiry - zresztą i łóżeczko to same mamy z Ikei - ale muszę
        przekonać narzeczonego, że nie wypadnie wink
    • aniuki Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 20:05
      my mamy materac 140 na podłodze. mała ma tendencje do przesuwania się we śnie przed siebie z wypiętym kuprem. w ten sposób część nocy spędza poza materacem, za naszymi głowami.. dlatego ma tam koce porozkładane smile jak się przeckniemy i zobaczymy że znowu przelazła, to po prostu ściągamy do siebie albo przykrywamy drugim kocem.

      ale wysypiamy się wszyscy jak byki. do tego jak się obudzi o 7 to do 8 zajmuje się podsysaniem mleka, i w ten sposób zyskujemy godzinę snu smile

      obsługuje się niemal zupełnie sama, ja nie umiem spać w ubraniu (co się bardzo podoba pozostałym współspaczom wink
    • monicus SPIWOREK 11.11.08, 21:24
      zmniejsza ruchliwosc smile
      ale cudow nie ma.
    • mruwa9 Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 22:27
      ja sie amnuczylam szybko obracac plecami do dziecka wink kopanie w
      tylek ma inna wartosc, niz kopanie po twarzy. W momencie, gdy
      dziecko robilo sie zbyt ruchliwe, ze spnei w naszym lozku grozilo
      upadkiem, rozmontowywalismy rame lozka i wynosilismy do piwnicy,
      zostawiajac sam materac na podlodze i dosuwajac do rogu pokoju.
      Dziecko spalio tuz przy scianie, potem ja z moim biustem wink a maz
      z brzegu, wiec omijalo go kopanie. A ja, jak pisalam jesli tylko
      bylam wystarczajaco przytomna, po odpadnieciu dziecka od piersi
      odwracalam sie do niego plecami i bylo git. Teraz jest znacznei
      gorzej, bo musze spac z jednym z dzieci (ze wzgledow zdrowotnych
      dziecko nie moze byc pozostawione bez opieki, samo w nocy). I tu
      dopiero zaczyna sie polka, bo mlode ma fazy, gdy sie budzi no. o 2-
      3 w nocy, swieci lampy, wywleka i wciaga do lozka zabawki, ksiazki,
      a najgorsze- lubi sobie na mnie poskakac z parapetu, tak prosto na
      moj brzuch albo glowe, plecy...ze wzgledu na niepelnosprawnosc nie
      da sie za bardzo wytlumaczyc, czym to grozi, ale booooli....jesli
      pewnego razu znikne stad zupelnie i niedowracalnie, to byc moze
      wskutek radosnej dzialalnosci mojego dziecka...
      • basiak36 Re: spanie ze ssakiem 11.11.08, 22:34
        Mruwa, no cos Ty, nie strasz, moze jednak z czasem wyksztalcilas sobie jakas
        odpornosc na te skoki i nic Ci nie bedzie, no.

        My z mezem przygotowani na to ze coreczka jeszcze z nami pospi troche czasu,
        zainstalowalismy takie cos z jednej strony lozka:
        www.mothercare.com/Mothercare-soft-fold-down-bed-guard/dp/B000TEVNDU/sr=1-1/qid=1226439173/ref=sr_1_1/279-7088384-7940443?_encoding=UTF8&m=A2LBKNDJ2KZUGQ&n=179437031&mcb=core
        • mruwa9 :-) 11.11.08, 23:11
          ochrona polega na wyrobieniu nawyku spania na brzuchu lub w pozycji
          embrionalnej ( => ochrona glowy i narzadow wewnetrznych). I na
          wylaczaniu bezpiecznikow, zeby dziecku sie odechcialo nocnych zabaw
          w ciemnym pokojuwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka