anemia - pytanie do budzik

16.11.08, 19:51
Napisałaś w jednym z wątków, że Twój młody przestał jeść i okazało się, że
przyczyną była anemia. Okazało się, że moja młoda też ją ma sad Podajemy żelazo
i witaminy, ale na razie nic się nie zmienia, a do tego z podaniem żelaza mam
ogromny kłopot, bo nawet jeśli weźmie je do buzi (w postaci ciasteczka
nasączonego żelazem, inaczej w ogóle nie ruszy), to i tak w połowie przypadków
wypluje. A jak było u Ciebie? Jak długo przyjedzie nam czekać na efekty?
    • jadzia.orbitrek Re: anemia - pytanie do budzik 16.11.08, 22:37
      i ja się przyłączam, i ja!
      moja również wcina żelazo-tzn teraz przerwa na antybiotyksad. tylko
      kłopot jest z podanie wit.B i kwasu foliowego. kurcze,moja córa nie
      wygląda na anemiczkę( no, może jest blada,ale ja tez do ciemnych nie
      należę). czy żelazo pomoże w poprawie apetytu? poziom żelaza córki
      to 49.
      jadzia,oj,jadzia.zawsze.problemsmile
      • budzik11 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 11:03
        Jadziu, żelazo teoretycznie jako takie nie poprawia apetytu, ale jednym z
        objawów anemii jest brak tegoż, więc jeśli poprawi się z anemią, to poprawi się
        też apetyt. U jednak nas różnica była dosłownie z dnia na dzień po podaniu
        żelaza - młody wciągnął porcję zupki przewidzianą na 3 dni!
        A co do dodatkowych witamin - to czy to jest konieczność przy żelazie? Bo
        lekarka nic nie powiedziała, sama gdzieś wyczytałam o wit. C, więc daję mu do
        żelaza 2 kropelki Cebionu. Ja technicznie robię to tak, że wlewam odpowiednią
        ilość żelaza do kieliszeczka z miarką, do tego wkraplam witaminkę a potem
        wciągam to do strzykawki i do dzioba. Może wit. B i kw. foliowy też tak możesz?
        Nie wiem, w jakiej one są postaci.
      • ila79 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 13:29
        Cześć dziewczyny, nie wywoływana do odpowiedzi, ale napiszę
        jako „zawodowa anemiczka”. Mam anemię od wieku niemowlęcego, moi
        rodzice stawali na głowie, żeby mnie z niej wyprowadzić, zjadłam
        tony żelaza i różnych innych świństw. Okazało się, że problem tkwił
        w tym, że mieszkaliśmy pod najsilniejszą linią wysokiego napięcia w
        moim mieście i doszło do nieodwracalnego uszkodzenia szpiku. Mogę
        mieć żelaza tyle, że przekracza normę, a i tak organizm nie
        przyswaja, przyzwyczaiłam się do tej anemii. Synek też miał
        początki, tzn. hemoglobina nie spadała poniżej 11, czyli na stare
        jednostki to gdzieś ok. 65 chyba. Jadziu, Twoje dziecko ma dosyć
        niską wartość i na pewno trzeba coś robić. Zaczęłabym chyba od
        sprawdzenia poziomu żelaza we krwi – to podstawa! i ogólnego
        rozeznania jakie czynniki zewnętrzne mogą szkodzić. Nie wiem w
        jakim wieku są Wasze dzieciaczki i co mogą jeść. Podanie sztucznego
        żelaza jest ostatecznością (daje fatalne skutki uboczne), najlepiej
        drastycznie zmienić dietę. No więc – czerwone mięso codziennie
        (cielęcina, wołowina, wątróbki), dużo zieleniny, brokułów, szpinaku,
        pietruszki, w ogóle warzyw (buraki, seler, marchew). Do tego
        produkty wspomagające wchłanianie żelaza, czyli bogate w Wit. C i
        witaminy z grupy B. Jeśli chodzi o skarbnicę witamin np. zimą, kiedy
        nie ma naszych owoców to polecam kaszkę jaglaną (do kupienia u
        chłopa na rynku) – rewelacja i można ją podawać na słodko, słono, z
        zupami, sosami, budyniami, mlekiem. Ja mojemu bąblowi robiłam budyń
        z dwóch żółtek (to kolejny ważny składnik diety) na kaszce jaglanej
        (kaszkę tą można podać dość wcześnie) ugotowanej na rzadką papkę i
        podawałam to z owocami (bomba witaminowa, szczególnie jeśli chodzi o
        B). Nie wszystko chciał jeść, ale jak już pisałam w poprzednim wątku
        wpychałam podstępem, byleby nie podawać żelaza. Teraz już je
        normalnie prawie wszystko i trwało to kilka tygodni (7-8) zanim
        sytuacja się unormowała. A jeśli już trzeba podać żelazo, a dzieć
        pluje...no to nie wiem, ja w ciąży brałam zastrzyki z żelaza, ale
        czy dzieci mogą? Do wchłaniania żelaza konieczna jest witamina C i
        witaminy z grupy B.
        • budzik11 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 13:45
          Ila, a jakie są skutki uboczne żelaza? Poza brzydkimi kupami? Antonik bierze
          Ferrum Lek, z tego, co wiem, nie czernieją od niego ząbki. CO jeszcze może mu
          grozić?

          Co do czynników zewnętrznych - to ja nie mam pojęcia, to moje drugie dziecko,
          pierwsze wychowywane w tym samym miejscu,w takich samych warunkach tak samo
          karmione, a Anielka jest okazem zdrowia, nigdy na nic nie chorowała. Więc to
          chyba jednak, w naszym przypadku, sprawa "osobnicza". Ja w ciąży też miałam
          wyniki książkowe, idealne.

          Co do diety - ok, ale co jak dziecko odmawia jedzenia? Antek ma 13,5 m-ca. od
          końca 10 do końca 12 m-ca był wyłącznie na piersi (odmawiał innego pożywienia),
          a wcześniej jadł normalnie, chętnie, dużo (do końca 6-go m-ca wyłącznie na
          piersi). Przestał jeść, zabrakło więc w jego diecie żelaza...
          • ila79 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 14:41
            Żelazo ogólnie osłabia układ pokarmowy. Jest odkładane w wątrobie,
            więc szczególnie trzeba uważać przy podawaniu suplementów (są gorzej
            przyswajalne). U mnie przy długim (ponad miesiąc) podawaniu żelaza
            występowały mdłości, biegunki na zmianę z zatwardzeniem. Do tej pory
            mam bardzo osłabioną wątrobę i nie wszystko mogę jeść. Inna sprawa
            to żółte zęby. Fakt, że dziecko odmawia jedzenia i to pogarsza
            sprawę jest mocno problematyczny. Ja pilnowałam, żeby nikt nie
            podkarmiał małego słodyczami i rzeczami małowartościowymi, a jak
            przychodzła pora posiłku to cóż...książeczka, bajeczka...niekiedy
            trzeba zrezygnować z zasad, liczy się efekt.
    • budzik11 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 10:58
      Jak Antek pierwszy raz miał anemię (wykryta w 2 m-cu życia), to brał żelazo 4
      miesiące, czyli do końca 6-go m-ca. Tyle, że wtedy nikt mi nie powiedział, jak
      to żelazo podawać, a ja w swojej nieświadomości podawałam tuż przed snem, potem
      karmienie piersią i tyle. Żadnych witamin dodatkowo, nic, więc pewnie słabo się
      wchłaniało i dlatego tak długo to trwało.
      Teraz bierze żelazo już ok. miesiąca, dostaje z nim wit. C (a tu Jadzia pisze
      coś o wit. B i kwas foliowy - też trzeba?? qrcze, lekarka nic nie powiedziała sad
      ) i ja nie widzę hmm... organoleptycznie żadnej poprawy, kontrolę mam mieć po 3
      miesiącach. Chociaż pediatra twierdzi, że troszkę mu się małżowiny i wargi
      zaróżowiły - nie wiem, może.
      U nas na szczęście nie ma problemu z podawaniem żelaza, bo to świństwo jest
      obrzydliwie słodkie i młody bardzo je lubi, najczęściej łapie strzykawkę i
      jeszcze ją "dosysa" do końca po podaniu leku (podaję malutką strzykawką, nie tym
      kroplomierzem dołączonym do leku).
      • jadzia.orbitrek Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 20:52
        piszę o wit.B i kwasie foliowym, bo te witaminy mają pomóc w
        przyswajaniu żelaza.tylko są to tabletki a moja córka nie lubi
        takich proszków-chyba ta witamina B tak jej nie smakuje.
        niestety, moja Monia nie je obecnie mięska,warzyw, kaszek ( juz nie
        wymieniam, bo się załamię zaraz) - ogólnie bardzo cięzko z
        jedzeniem. więc pozostaje jedynie ferrum lek. tak myslę, czy to
        faktycznie może być przyczyna braku zainteresowania jedzeniem u
        Moniusi mojej?
        jadzia
    • cunning Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 21:26
      My też dostaliśmy Ferrum Lek, do tego wit. B6, kwas foliowy i Multicebion. B6 i
      kwas są w tabletkach i o dziwo nie mam problemu z podaniem ich młodej - wrzucam
      tabletkę do jogurtu i zostaje przełknięta smile Za to żelazo i kropelki wybitnie
      jej nie smakują...
      • ila79 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 21:33
        Dziewczyny, może pokombinujcie coś z tym jedzeniem. Mój synek za nic
        nie zje kotleta, czy rolady, ale np uwielbia klopsiki (robię mu
        pulpety ze zmielonej wołowiny z jajkiem i warzywami), mielone, itp.
        Papek nie znosi, ale lubi warzywa w całości, lubi sosy pomidorowe do
        spagetti i zupy. Jeśli chodzi o zupy to gotuję mu osobno z dużą
        ilością warzyw, żeby wywar był mocny (większość witamin rozpuszcza
        się w wodzie), gdybym chciała dla nas tak gotować, to szło by mi 2
        kg marchwi na jedną zupęsmile. Może są jakieś zupy "ulubione" przez
        wasze dzieciaczki?
    • basiak36 Re: anemia - pytanie do budzik 17.11.08, 23:59
      Jesli znasz angielski, poczytaj tutaj o anemii i jak zwiekszyc spozycie zelaza
      przez malucha:
      www.askdrsears.com/html/4/T043100.asp
      Jedna z fajnych kombinacji na kaszke sniadaniowa dla malucha np quiona plus
      amarantus, plus suszone morele czy sliwki (wczesniej wymoczone w wodzie i
      zmiksowane). Mozna posypac zmiksowanymi nasionami dyni.
    • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 02:02
      trzeba pamietać że mleko obniza wchłanianie zelaza (także piersiowe
      niestety). ferrum lek lub mięsny posiłek nie powinien byc popijany
      mlekiem, dobrze jest zachować conajmniej 2 godz odstęp (dotyczy
      starszych dzieci oczywiście). Ja od poczatku beztrosko podawałam
      piers po każdym niepiersiowym posiłku Kariny. Alez się dziwiłam jak
      w 8 miesiacu okazało się ze ma anemie. Hemoglobina 9. A przeciez tak
      pieknie jadła mięso, żółtko, kaszki. Niedlugo potem przestała jeść
      cokolwiek niepiersiowego. Pokrzepiona lekturą forum (mnostwo opini
      typu: "dziecko moze byc wylacznie na piersi przez caly pierwszy rok
      i dluzej" oraz "na anemie najlepsze mleko mamy!") nie przejelam
      sie , karmilam na żądanie, podawałam ferrum,. Po dwoch miesiącach
      nie było żadnej poprawy tzn HB 9,1. Przestala przybierac na wadze.
      Pediatra stwierdzila że dziecko wyłącznie na piersi nie wyjdzie z
      anemii tylko dzieki ferrum, powiedziala mi o wpływie mleka na
      wchlanianie zelaza, najłagodniej poradziła mi żebym jednak
      ograniczyla pierś, że dziecko nie nauczy sie jesc, mając piers na
      żądanie. Posłuchałam. przez kolejne dwa miesiace dziecko jadło dwa
      niewielkie niepiersiowe posiłki (wysokożelazowe i bogate w wit C),
      dalej podawalam ferrum (zakrapiany cebionem), ale starałam sie
      zachowac ten dwugodzinny odstęp od karmienia piersią. (nie zawsze
      sie dalo bo po wmuszeniu tego przerazliwie slodkiego plynu dziecko
      bylo tak rozzalone ze tylko piers mogla pocieszycsmile No i po
      nastepnych dwóch miesiącach są efekty: hemoglobina 10,1

      aha, witB i kwas foliowy nie wpływaja na wchlanianie zelaza, jednak
      podobnie jak zelazo maja wplyw na krwiotworzenie dlatego dobrze jest
      je przyjmować przy anemii
      • basiak36 Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 08:57
        Chodzi raczej nie o mleko jako takie tylko o to zeby nie podawac produktow bogatych w wapn, na przyklad nabialu, nie o pokarm matki, ktory nie zakloca wchlaniania zelaza, wrecz je wspomaga?
        • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 21:18
          basiak36 napisała:

          > Chodzi raczej nie o mleko jako takie tylko o to zeby nie podawac
          produktow boga
          > tych w wapn, na przyklad nabialu, nie o pokarm matki, ktory nie
          zakloca wchlani
          > ania zelaza, wrecz je wspomaga?

          chodzi właśnie o mleko jako takie, każde mleko, krowie, modyfikowane
          i ludzkie zawiera czynniki obniżajace wchłanianie żelaza - kazeinę i
          wapń. Nie można więc "uniewinniać" mleka piersiowego. Oczywiście że
          jest lepsze od krowiego i mod. bo ma swoje własne żelazo i to w
          połączeniu z nośnikami, dobrze przyswajalne, ale jak wiadomo- ma go
          niewiele. Wielu dzieciom, pewnie wiekszości, wystarcza ta ilość
          zawarta w mleku i jakimś pozywieniu uzupełniającym, ale nie
          wszystkim. I jeśli juz wystąpi u dziecka anemia i trzeba podawac
          żelazo egzogenne to naprawde lepiej nie dawac go razem z mlekiem.
          Oczywiście tylko wtedy gdy jest to mozliwe czyli dziecko w ogóle je
          cos innego poza piersią.

          Ludzkie mleko nie poprawia w żadn sposób wchłaniania żelaza innego
          niz "swoje", nosniki ktore zawiera sa juz związane z zelazem obecnym
          w mleku i nie moga "pomóc" w transporcie żelaza egzogennego. A
          kazeina i wapń dodatkowo utrudniają.

          wchłanianie żelaza poprawiają: wit C, kwas jabłkowy, fruktoza, mięso
          czerwone, drób, ryby a dokładnie zawarty w nich tzw czynnik mięsny
          czyli aminokwasy: cysteina, lizyna, histydyna
          • basiak36 Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 22:17
            kam.xt napisała:

            Wielu dzieciom, pewnie wiekszości, wystarcza ta ilość
            > zawarta w mleku i jakimś pozywieniu uzupełniającym, ale nie
            > wszystkim.

            Czytalam ze sa karmione wylacznie piersia przez 6-7 miesiecy maja male
            prawdopodobiensto ze hemoglobina bedzie za niska?
            Zwykle te dzieci ktore mialy wczesniej podawane jedzonka maja wieksze
            prawdopodobienstwo ze bedzie problem z zelazem.
            Zrodlo: www.cdc.gov/mmwr/PDF/rr/rr4703.pdf
            Tabela nr 2 str 4, i na str 7 pisza wiecej.

            > Ludzkie mleko nie poprawia w żadn sposób wchłaniania żelaza innego
            > niz "swoje", nosniki ktore zawiera sa juz związane z zelazem obecnym
            > w mleku i nie moga "pomóc" w transporcie żelaza egzogennego. A
            > kazeina i wapń dodatkowo utrudniają.

            Masz racje, zapomnialam ze przeciez bialka wiazace zelazo w pokarmie nie robia
            tego samego z zelazem z innych zrodel. Myslalam jednak ze wapn obecny w pokarmie
            nie hamuje wchlaniania zelaza z innych zrodel w takim stopniu jak wapn obecny w
            nabiale, gdzie jest go o wiele wiecej niz w pokarmie.
            • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 23:06
              nie otwiera mi sie ta stronka sad
              prawdopodobienstwo anemii z pewnoscią jest nizsze w pierwszych 6-7
              miesiacach wyłącznego karmienia piersią ale co jesli dziecko
              karmione jest wyłącznie piersia takze w drugim połroczu? Wtedy
              zaptrzebowanie na żelazo rosnie i bywa ze samo mleko matki go nie
              pokryje, trzeba podawac ferrum a przy diecie wyłącznie mlecznej (w
              drugim pólroczu i później)podawanie żelaza rzadko skutkuje poprawą,
              nasza pediatra twierdzi że często to obserwuje u swoich pacjentów i
              piersiowych i butelkowych. W przypadku mojego dziecka tez sie to
              potwierdziło.
              • basiak36 Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 23:14
                Jeszcze raz sprobuje:
                www.cdc.gov/mmwr/PDF/rr/rr4703.pdf
                W kilku zrodlach czytalam ze jesli do 6-7 miesiaca jest wylacznie mleko mamy, to
                prawdopodobienstwo anemii w II polroczu jest o wiele mniejsze. Wprowadzanie
                jedzonek miedzy 4-6 miesiacem, rowniez podawanie innego mleka, oznacza ze
                dziecko dostaje mniej mleka mamy a co za tym idzie mniej tego zelaza ktore
                najlepiej sie wchlania.
                Chyba na str 7 pisza o tych badaniach.
                Tutaj tez o nich wspominaja:
                www.kellymom.com/nutrition/vitamins/iron.html#atrisk
                --
                • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 09:24
                  no właśnie, żródła piszą a rzeczywistość zdaje sie wyglądać inaczej,
                  gdy u mojej Kariny stwierdzono anemię zaczęlam szukac podobnych
                  przypadków na forach (tzn dzieci z anemią karmionych wyłącznie lub
                  prawie wyłącznie piersią w drugim półroczu) i sporo ich było, na
                  tym forum tez. Nie wiem z czego to wynika, może mamy karmiace
                  piersią częsciej wykonuja badania a te karmiace sztucznie uwazaja ze
                  nie muszą się martwic poziomem żelaza, podczas gdy w rzeczywistości
                  to wlasnie dzieci na mieszankach mają niedobór żelaza tylko
                  niezdiagnozowany..? Bo zewnętrzne objawy nawet powaznej anemii są
                  nikłe, u mojego dziecka przy HB 9,0 wystepowała tylko łamliwość
                  paznokci nic poza tym. No i przybierała slabiej na wadze ale w
                  drugim półroczu to normalne. Najgorsze sa skutki ktorych nie widać,
                  przy takiej anemii mózg dziecka gorzej sie rozwija, jest
                  niedotleniony
                  • basiak36 Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 19:14
                    Ja tylko dodam ze jedne z powodow dla ktorych dzieci karmione piersia miewaja
                    anemie to np wlasnie podawanie jedzonek przed 7 miesiacem, dopajanie, nawet
                    ssanie smoka - cokolwiek co ogranicza czas i ilosc mleka jaka dziecko mogloby
                    dostac z piersi. Takich dzieci ktore karmione sa wylacznie piersia przez 7
                    miesiecy bez zadnych dodatkow jest bardzo niewiele, skoro tylko okolo 20% dzieci
                    w Polsce jest karmionych piersia w wieku 6 miesiecy - ile z nich dostaje
                    wczesniej jedzonka, herbatki itp.
                    Dobrze ze piszesz o tych objawach, dla pewnosci pojde jeszcze za jakis miesiac
                    zrobic malej badania. Nie ma zadnych objawow ktorymi moglabym sie martwic ale z
                    tego co piszesz, nie musza wcale byc jakies konkretne objawy, tzn zwykle jesli
                    dziecko przybiera slabo albo ma kiepski apetyt, ale moja z waga 12 kg raczej nie
                    podchodzi pod slabo przybierajace mimo ze ostatnio bardzo zwolnila przyrosty.
    • kejzi-mejzi Re: anemia - pytanie do budzik 18.11.08, 23:28
      Dziewczyny, ja jako dziecko miałam anemię i moja babcia wyleczyła mi ją sokiem z
      pokrzywy. Chodziła nad rzekę i zbierała, a potem wyciskała z niej sok. Jak byłam
      w ciąży to piłam sok z pokrzywy kupiony na Allegro, uważam, że jest bardzo
      wysokiej jakości, smakuje dokładnie tak samo jak sok babci. Nie wiem tylko od
      jakiego wieku można go stosować.
      • fizula Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 10:14
        Ja też ze starych anemiczek, ale takich które właśnie dietą potrafią
        robić ogromne postępy (swego czasu dzięki diecie w 4 miesiące
        przeszłam od hemoglobiny 7,0 do 12, bez żelaza w żyłę):
        -napar z liści pokrzywy (2 razy dziennie); dla dziecka warto
        posłodzić miodem, wcisnąć cytrynę; sok z pokrzywy jest też super; na
        wiosnę obowiązkowe sałatki z pokrzywą (gdy się ją umyje
        i "wymiętosi"- przestaje parzyć;dzięki pokrzywie moja znajoma
        wyprowadziła dziecko z jeszcze głębszej anemii;
        -źródła żelaza (np. dobrej jakości kaszanka gryczana, podroby,mięso,
        morele, kakao, małże, kasza gryczana) wyłącznie z dobrymi źródłami
        witaminy C i kwasu foliowego: prawdziwe soki, sok z buraków, kwas
        buraczany, chociaż gryza jakiegoś warzywa lub owoca;
        -źródeł żelaza (też w tabletkach) nigdy nie popijamy herbatą, kawą
        (mama karmiąca powinna ograniczyć je, jeśli ma anemiczne dziecko, bo
        przenikają do pokarmu), mlekiem krowim ani jego pochodnymi;fakt, że
        krowie mleko i przetwory mogą powodować anemię jest warty rozważenia
        (anemia jako skąpy objaw alergii pokarmowej); a więc mama karmiąca
        może też sama sobie choć trochę ograniczyć krowie białko;
        -codziennie coś z buraka w diecie: sok, kwas czy buraczki do obiadu,
        barszcz nie zaprawiany śmietaną, ale np. z pierożkami z podrobami i
        kapustą;
        Może się narażę, ale stosowanie podstępów w karmieniu nawet chorego
        dziecka, na dłuższą metę się nie opłaci, bo uczy się dziecko takiej
        postawy, że to rodzicom zależy na jego jedzeniu, a jemu samemu coraz
        mniej.
        Nie wydaje mi się rozsądne mimo wszystko w diecie tak małych dzieci
        ograniczanie mleka matczynego- choć żelaza jest w nim mało, to jest
        niemal w całości przyswajalne. Można jedynie uważać, żeby tych
        źródeł żelaza dziecko nie popijło bezpośrednio mlekiem, tylko czymś
        bogatszym w witaminę C, czymś zawierającym buraka etc.
        Zauważcie też, że ta mała ilość żelaza jest też trochę potrzebna:
        chroni przed biegunkami i innymi zaburzeniami żołądkowo-jelitowymi.
        Także można się zastanawiać, czy wprowadzanie wyłącznie na siłę
        źródeł żelaza przyniesie dobre efekty.
    • nuit4 Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 10:36
      naturalne,bardzo dobrzeprzyswajalne zelazo:
      www.tlcinabottle.co.uk/floradix.html
      ale trzeaby pewnie z angli sprowadzic - w kazdym razie jest super,bez zadnych
      sztucznosci,wyciagi z roslin w ktorych naturalnei wystepuje zelazo

      do tego jak masz sokowirowke prawdziwy hit dla mojego to sok z burakow i
      pomaranczy wink

      wit. B w naturalny sposob wystepuje w : orzeszkach nerkowca, miso jest tez
      bardzo dobrym zrodlem, mermite, vegamite (ekstrakt drozdzowy-smakuje troche jak
      maggie wink ale mozna np w sosach przemycac)

      w sklepach ze zdrowa zywnoscia sa poppingi z amarantusa i quinoa-do tego mleko
      (ja dodaje ryzowe albo sojowe) do tego troszke melasy (zelazo rozniez) i mas
      zpyszne zdrowe sniadanie smile bogate w zelazo

      warzywa tak jak ktos pisal wyzej i mieso jak jecie - my nie jemy i tez sobie
      radzimy wink
      • jadzia.orbitrek Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 12:27
        dziewczyny,
        a te poppingi z amaratusa to już gotowe do spożycia? a w ogóleto
        gdzie sie to cudo kupuje?
        a czy podawanie tego ferrum leku jest tak szkodliwe, bo powiem
        szczerze,że nie dam rady przycić dużo naturalnego żelaza( przyznam
        się,że kucharka marna, bez pomysłów, dopiero tutaj czytam i się
        uczę).
        jadzia
        a niski poziom żelaza to ile? moja miała 48 i hemoglobina 11,6.
        blada jest dziewucha.
        jadzia raz jeszczesmile
        • nuit4 Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 17:36
          to takie cos jest:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=67452533&a=67452533
          to jak ryz preparowany wink tylko z amarantusa,ja kupowalam "słodzony" melasa w
          stacjonarnym sklepie ze zdrowa zywnoscia

          chce sobie tez kupic maszyne do robienia mleka z nasion/ziaren i wtedy bede tez
          sobie w domu mleko z quinoa robic smile pyszne,ale w UK dosc drogie uncertain wiec kupuje
          tylko od okazji do okazji - a tez bardzo zdrowe (zelazo i wapn)
          • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 20.11.08, 10:14
            sa maszyny do robienia mleka z ziaren??? a gdzie mozna cos takiego
            kupic?
            • kam.xt znalazłam 20.11.08, 10:18
              www.marqs.com.pl/pokaz_produkt.php?id_produkt=30
              • nuit4 Re: znalazłam 20.11.08, 13:29
                o to to to wink
        • ila79 Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 18:09
          Jaj mój synek miał hemoglobinę 11 to lekarz powiedział, że to
          jeszcze norma i nie trzeba podawać sztucznego żelaza. Dodam, że
          dobry lekarz, do którego mam zaufanie. A co do podstępów, to mój
          synek się nie "znarowił". Teraz apetyt wrócił i sam ładnie je.
    • budzik11 Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 13:02
      Bardzo mnie zachęciły Wasze posty o soku/naparze z pokrzywy. Ale ponieważ moje
      dziecko nie pije NIC poza mlekiem z piersi - czy jeśli ja będę piła pokrzywę, to
      czy w moim mleku wzrośnie zawartość żelaza, czy też nadmiar z mojego organizmu
      zostanie wydalony (nie wiem, czy się wydala, czy kumuluje?) i młody nic nie
      skorzysta? Albo w ogóle czy jeśli ja wprowadzę sobie hiper-żelazową dietę, to
      zawartość tego pierwiastka w mleku wzrośnie?
      A może coś jest nie tak z nim, że nie przyswaja żelaza, albo może przyswaja, ale
      coś nie tak pod kątem hematologii, za mała produkcja czerwonych krwinek, czy coś
      podobnego? Bo w ciąży miałam idealne wyniki (hemoglobina nigdy nie schodziła <
      14) a Antek już w 2 miesiącu życia miała anemię sad Można to jakoś zbadać?
      • kejzi-mejzi link do sprzedawcy 19.11.08, 14:39
        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=5372147
        • kam.xt Jadziu 19.11.08, 17:12
          Jadziu nie daj sobie wmówic że twoje dziecko ma anemię smile 11,6 to
          swietny wynik, przy takim nawet gdyby żelazo było niskie to nie
          trzeba sie martwić, najwazniejsza jest hemoglobina, dopiero gdy jest
          niska sprawdzamy zapasy żelaza. A taką jak ma Twoja córa to ja sama
          bym sie cieszyla, kiedys gdy mialam anemię (o dziwo po ciąży juz nie
          mam) bo zawsze miewałam ledwo 11.
          Moja córka miała 9,0 teraz ma 10,1 i bardzo sie z tego poziomu z
          pediatrą cieszymy,przy czym ani teraz ani wtedy nie była blada
          ani "anemiczna". Teraz nawet juz nie podaje Ferrum, wprawdzie gdy
          podawałam to nie było żadnych negatywnych efektów ubocznych, raczej
          poytywne bo kupki sie unormowały (bo na samej piersi to wiadomo
          jakie były) poza tym ferrum wybarwia osad nazębny wiec po myciu
          zębow wiadomo było czy dobrze doczyszczone smile Tylko że na samej
          piersi plus ferrum zelazo w ogóle nie ruszyło. Dopiero jak
          wprowadziłam dodatkowe jedzenie (przy czym nie ograniczyłam piersi,
          dalej piła 8 razy dziennie) i ferrum podawałam 2 godz po piersi to
          hb wzrosła.
          • kam.xt Pokrzywa 19.11.08, 17:51
            co do pokrzywy to juz kiedys rozwazałam podanie córce, ale ona nic
            nie pije procz piersi i odrobiny wody więc i tak odpada. ale troche
            o tym zielsku poczytalam i okazuje sie że ma skutki uboczne -
            dzialanie moczopędne, niewskazane u niemowląt, tym bardziej takich
            co tylko z piersi piją. Poza tym z pokrzywą to tak jak ze
            szpinakiem, niby ma duzo żelaza ale żeby przyswoić jakąś znacząca
            jego ilość to trzeba by było strasznie dużo tej pokrzywy zjeść (np
            żeby pokryc dzienne zapotrzebowanie niemowlęcia trzeba byłoby mu
            podac około pół kilo pokrzywy... czyli cały wór liści (dla
            porównania w przypadku wołowiny starczyłoby 100gram a wątróbki tylko
            20gram) Żelazo z roślin przyswaja sie w ok 10% a z mięsa aż w 40-60%
            • ila79 Re: Pokrzywa 19.11.08, 18:20
              O właśnie otóż to. Tzn. o pokrzywie słyszałam i warto spróbować, ale
              i tak najlepsze jest czerwone mięso. Ja zaczęłam podawać synkowi
              nieco wcześniej i większe ilości niż zalecane dla jego wieku. To też
              trzeba przeliczać na masę ciała dziecka, im większe, tym
              zapotrzebowanie na żelazo większe, a mój synek był ogromny. Mój mały
              uwielbia mielone z wołowiny z pietruszką, jajkiem i cebulą. Żeby
              były miękkie dodaję rozmoczoną bułkę. Pocieszę Was Dziewczyny, że
              70% butelkowych dzieci, które znam również ma anemię. Może to
              takie "uroki wieku" i chyba nie kojarzyłabym tego z karmieniem
              piersią.
      • kam.xt Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 18:17
        budzik11 napisała:


        > Albo w ogóle czy jeśli ja wprowadzę sobie hiper-żelazową dietę, to
        > zawartość tego pierwiastka w mleku wzrośnie?

        wszystkie żródła jakie czytałam podaja że zawartość żelaza w mleku
        matki nijak sie ma do zawartości żelaza w jej diecie. Niestety. ze
        dopiero przy bardzo cięzkeij anemii mleko ma mniej żelaza lub w
        ogółe produkzja mleka spada. Takze suplementacja żelaza u matki,
        jesli ma ona wyniki w normie, nic dziecku nie da. Ja w każdym razie
        łykam żelazo od poczatku ciązy do teraz i dziecko i tak ma anemię.


        > A może coś jest nie tak z nim, że nie przyswaja żelaza, albo może
        przyswaja, al
        > e
        > coś nie tak pod kątem hematologii, za mała produkcja czerwonych
        krwinek, czy co
        > ś
        > podobnego? Bo w ciąży miałam idealne wyniki (hemoglobina nigdy nie
        schodziła &#
        > 60;
        > 14) a Antek już w 2 miesiącu życia miała anemię sad Można to jakoś
        zbadać?

        Jak masz wynik morfologii Antka to mozna sprawdzic czy anemia jest z
        braku żelaza czy nie. Wskazuje na to obniżona wartość MCV. Liczba
        krwinek (RBC) moze byc niskie lub normie. Jest tez niedokrwistość z
        niedoboru witB12 lub/i kwasu foliowego, wtedy RBC jest niskie a MCV
        mocno podwyzszone.

        Dziecko może przyswajac żelazo ale tracic je podczas infekcji, u
        dzieci z anemią powinno się wykluczyć wszelkie infekcje, przede
        wszystkim układu moczowego bo są często bezobjawowe

        Słabe przyswajanie żelaza jest też uwarunkowane genetycznie, jeśli
        ktoś jest krwiodawcą i ma oznaczone wszystkie grupy krwi to może
        łatwo sprawdzic jak u niego z przyswajaniem żelaza, obecność na
        krwinkach przynajmniej jednego antygenu C (czyli genotyp CC lub Cc)
        warunkuje dużo lepsze przyswajanie żelaza. Ja mam akurat cc i zawsze
        (póki nie urodzilam) mialam anemię. Mozliwe że moja córka tez ma cc
        i stąd jej problemy.
        • cunning Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 20:12
          Mi też bardzo podobają się Wasze pomysły - pokrzywa, buraki z pomarańczą -
          super! Tylko że moim problemem jest to, że mała niczego takiego nie wypije sad
          Nawet ciasteczka z Ferrum przestały wchodzić sad Czuję się bezradna, bo nie
          zamierzam jej niczego dawać na siłę, a z drugiej strony nie mogę sprawy odpuścić.
          • fizula Re: anemia - pytanie do budzik 19.11.08, 23:50
            cunning napisała:

            > Mi też bardzo podobają się Wasze pomysły - pokrzywa, buraki z
            pomarańczą -
            > super! Tylko że moim problemem jest to, że mała niczego takiego
            nie wypije sad
            > Nawet ciasteczka z Ferrum przestały wchodzić sad Czuję się
            bezradna, bo nie
            > zamierzam jej niczego dawać na siłę, a z drugiej strony nie mogę
            sprawy odpuści
            > ć.

            Ale tak małym dzieciom trzeba próbować podawać, próbować i jeszcze
            raz próbować. Tolerancja na dany pokarm, smak poprawia się podobno
            dopiero po 8-10 podaniach, próbach. Nie chodzi więc, by dziecko dużo
            zjadło za pierwszym, drugim, nawet trzecim razem, ale żeby
            spróbowało, poznało najpierw dany smak (zanim polubi- musi wiele
            razy TYLKO SKOSZTOWAĆ).
            Nie ma co więc przekreślać niektórych pokarmów, bo moje dziecko tego
            nie lubi, ale proponować mu. Jedna-dwie- trzy łyżeczki to na
            początek bardzo dobry wynik. Podobnie z piciem- nie chce dużo pić,
            niech pije więc mało- tyle, ile potrzebuje. To, że wody, soków nie
            chciało pić, nie znaczy, że naparu z pokrzywy, kilku łyżeczek, łyków
            nie wypije. Nie można się z góry uprzedzać, bo nie rozszerzycie tej
            diety do końca świata ;o)
            Pokrzywa jest godna polecenia nie tylko dlatego, że zawiera dużo
            żelaza, ale że jej składniki, enzymy itd. poprawiają jego
            wchłanianie w ogóle.
            Zgadzam się z przedmówczyniami, że Hg 11,6 to dobry wynik. Jak
            mawiał mój śp. lekarz: "leczymy człowieka, nie wyniki".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja