07.09.09, 18:14

jestem pod wrazeniem. Pytam gina czy moge karmic w ciazy. on na to ze pewnie.
teraz mam ok 3cm krwiaka. pytam, co z karmieniem, on ze karmienie nie ma
zwiazku z jego powstaniem ani go nie zwiekszy. pytalam sto razy, bo bnie
wierze. a moj gin
a) wcale sie nie dziwi ze wciaz karmie
b) nie dziwi sie ze w ciaze zaszlam karmiac
c)mowi: no dziewczyny wy to sie o takuie rzeczy pytacie - a bwy jestescie
samice, stworzone do karmienia i ciazy, w swiecie zwierzat jest podobnie,
skoro organizm przy karmieniu dopuscil do ciazy to da rade

dalej - pediatra : czy syn dostaje jakies witaminy?
ja: nie, ale morfologia, mocz, kał ok, poza tym karmie piersia. i nic - zero
negatywnegp komentarza tylko pytanie czy biore witaminy
Obserwuj wątek
    • aniuki ha! no i brawo dla tego pana 07.09.09, 18:40
      podoba mi się jego podejście
      zwłaszcza to rozumowanie: jeśli organizm pozwala, to wie co robi.
      ja poczułam to gdy po ponad roku (!) karmienia wróciły mi cykle. spokojnie nie przerywając karmienia zaszłam w planowaną ciążę i donosiłam ją karmiąc (i oczywiście obserwując się b. pilnie)
      rok to długo, ale przyjęłam że akurat mój organizm potrzebował takiego czasu aby zregenerować się w kwestii rozrodczości. i okazało się, że tak właśnie było

      fajnie ze masz takiego lekarza!

      pozdrowienia i gratulacje z okazji ciaży!
      • kukulka11 Re: ha! no i brawo dla tego pana 07.09.09, 19:23
        dla porwenania - moja kolezanka po medycynie, teraz robi specjalizacje
        nefrologiczna, wiec troche nie w temacie, ale mocno zdziwiona, w kilka lat po
        studiach, jak to mozliwe, ze zaszlam w ciaze w czasie karmienia i ze to pewnie
        nie mogla byc ciaza planowana (byla jak najbardziej planowana), bo przeciez ja
        uczyli na studiach ze karmienie to naturalna antykoncepcja
        aha, ten moj gin jeszcze przed ciaza - poszlam do niego i mowie, zwe chce na
        morfologie, bo chce zajsc w ciaze i nie wiem, czy karmienie nie oslabia mi
        organizmu. dal bez problemu i nie dziwil sie, ze mam takie pomysly, chco ja juz
        bojac sie prosilam o skierowanie i mowilam mu: pewnie pan sie zdziwi, ale ja
        jeszcze karmie i planujemy dziecko. nie zobaczylam cienia zdziwienia na jego twarzy
    • jowitaiczterykoty Re: Moj gin 08.09.09, 12:08
      jestem za reklamowaniem takich lekarzy smile
      też miałam szczęście i moja pani ginekolog nie miała zastrzeżeń do karmienia w
      ciąży.
      i pediatra też nie ma... tylko ma parcie na wprowadzane nowych rzeczy małemu...
      Skończył 5 miesięcy zaczął siadać i podraczkowywać i schudł 0,5kg... No i mam
      zacząć dokarmiać, ale na razie się nie śpiesze smile
      • midla Re: Moj gin 08.09.09, 14:29
        a gdzie to taki gin wspaniały?
    • kukulka11 Re: Moj gin 08.09.09, 14:59
      na Górnym Śląsku a właściwie w Zagłębiu Dąbrowskim. Ale coś mnie niepokoi. Przy każdym karmieniu od wczoraj czuje ból jak na okres. Przechodzi w minutę po karmieniu. Wcześniej tak nie miałam. To norma czy zła oznaką? Do giną idę 21.09 dopiero wiec tu pytam. Karmie 4-5 razy na dobę. Zaczynam sie bać. Problem mam z młodym bo on z kolei już drugi dzień prawie nic nie je tylko mleko chce. Wiesza sie na mnie albo maca. Odwrócić uwagi jego nie sposób. W dzień bowiem mu sie nudzi- pół dnia jestem z nim sama a muszę leżeć a ile można bawić sie książkami itd. W nocy to już w ogóle 2 godz nie zaśnię jak mleka nie dostanie. Teraz mnie rozbiera i przeraźliwie płacze choć 15 nim temu jadł mleko. Na nic innego nie chce patrzeć o niczym słyszeć i co ja mam mu zrobić? Boję sie tak karmić
      • agasobczak Re: Moj gin 08.09.09, 15:20
        Kukułko oglnie uważa się że bołe jak na miesiaczkę moga byc skurczami macicy.
        Mogą.. Czy to jest związane z karmieniem - być może. Gdyż ja miałam takei samo
        uczucie. karmiłam juz tylko wieczorami i w nocy i bol mialam tylko nocami. Na
        ile schizowalam a na ile był to rzeczywisty skutek karmienia - nie wiem.
        Skonczylam karmic w 10 tyodniu. Ale u mnie (ze zdziwieniem stwierdzilam) ze dosc
        szybko i latwo poszlo.
        Mała nie jadła mleka (normlanego) w ogole przez kilka tygodni po odstawieniu od
        piersi. potem sama sie upomniala.
        Nie pomoge - jedynie moge trzymac za ciebie kciuki
      • fizula Re: Moj gin 08.09.09, 16:03
        Ale coś mnie niepokoi. Przy
        > każdym karmieniu od wczoraj czuje ból jak na okres. Przechodzi w minutę po kar
        > mieniu. Wcześniej tak nie miałam. To norma czy zła oznaką?

        Moim zdaniem, nie jest to norma. Skoro nie radzisz sobie z odstawianiem, jak
        planowałaś (zresztą trudno Ci się dziwić- trudno odstawiać musząc leżeć), to
        może poprosić kogoś o zastępstwo nad synkiem. Generalnie nie jestem za
        zostawianiem dziecka i tym sposobem odstawiania, ale też nie jestem za
        karmieniem po trupach. Twój wyjazd na 2-3 dni albo synka mógłby wiele zmienić.
        Podczas karmienia w ciąży nie powinno być bólu jak na okres- to nakazuje
        ostrożność w karmieniu bądź całkowite jego zaniechanie- to sprawa jak dla
        ginekologa do rozważenia. Może wcześniej mogłabyś do niego zadzwonić i zapytać?
      • mad_die Re: Moj gin 08.09.09, 16:52
        No jeśli musisz leżeć - tzn ze ciaza zagrozona? Czy Ty zmeczona jestes?
      • aniuki Re: Moj gin 09.09.09, 00:50
        Z własnego doświadczenia - karmiąc całe 9 m-cy nigdy nie czułam bólu brzucha
        podczas karmienia. Czułam tylko niemiły ból brodawek, czasem sięgający w głąb
        piersi, albo promieniujący. No ale to normalne, z tego co wiem.

        W późnej ciąży brzuch się stawiał, ale też nie następowało to w czasie czy też
        tuż po karmieniu.

        Na Twoim miejscu od razu dzwoniłabym do ginekologa.
        Pozdrawiam ciepło.
      • oleczka6 Re: Moj gin 22.09.09, 22:10
        kukułko11, bede bardzo wdzieczna jesli podasz mi namiary na tego
        lekarza. chcielibysmy sie starac o drugie dziecko bez przerywania
        karmienia (o ile bedzie to możliwe), a juz niestety spotkałam sie z
        nieprzychylnymi komentarzami ze strony dość przypadkowo wybranej pani
        gin, do któej poszłam na rutynową kontrole w katowicach. moj adres
        oleczka6@poczta.fm - z góry dziękuje!
    • anaj75 Re: Moj gin 15.09.09, 09:33
      I co słychać?
      Ja dodam tylko, ze mnie w każdej ciąży przez pierwszy trymestr
      pobolewało podbrzusze. Także w tej 'karmiącej' - wtedy chyba (już
      dobrze nie pamiętam) niezależnie, czy karmiłam, czy byłam po
      karmieniu. U mnie taka uroda, bo wtedy ani plamień nie miałam, ani
      nic niepokojącego na usg nie było widać. Ale to u mnie...
      • lilia-wodna Re: Moj gin 16.10.09, 12:24
        Cześć! Moja Pani ginekolog, jak się dowiedziała, że nadal karmię piersią (było
        to w czerwcu, gdy mój Synek miał 18 miesięcy) stwierdziła, że karmienie powyżej
        roku nie ma ŻADNEGO ZNACZENIA, NIC DZIECKU NIE DAJE.
        Ja nadal karmię (ponad 22 miesiące). Planowałam pożegnać cycusia jak Synek
        skończy 2 latka, ale teraz sama nie wiem... Planujemy drugiego Dzidziusia, mam
        obawy, jak to będzie z zajściem w ciążę i jej utrzymaniem przy karmieniu.
        Ponadto reakcje otoczenia na wieść, że nadal karmię, są raczej negatywne, patrzą
        na mnie jak na cyborga.

        Mam też obawy, że jak zostawię Dziecku decyzję, kiedy koniec z cycusiem, to
        będziemy się tak karmić do 5-roku życia. (Przeczytałam ostatnio w książce o
        podróży do Afryki w latach 30-tych ubiegłego wieku, że Murzynki niektórych
        szczepów karmią dzieci do 4-5 roku życia).

        Sama nie wiem, co robić....
        • kukulka11 Re: Moj gin 16.10.09, 13:23
          ja wlasg odstawiam bo moj jest tak uparty, ze w nocy budzi sie co odzine i
          dybysmy tak do porodu wytrwali to oprocz teo ze ja bede wykonczona, to zje
          mlodemu cyba cale mleko (taki ma carakter)
          tak wiec jesli ccesz akrmic cala ciaze to potem musisz sie nastawic na
          ewentualne karmienie dwojki. ja na przyklad teo nie cce, stad odstawiam
          • puszek12345 Re: Moj gin 29.10.09, 18:58
            mój gin dzisiaj stwierdził, że skoro chcę zajść w drugą ciążę to
            muszę najpierw odstawić. bo jeśli będzie chłopczyk w brzuchu to moja
            cycająca córka może z mlekiem "wypić wąsy(znaczy się, że jej
            urosną),urośnie jej coś między nogami,zaczną jej rosnąć włosy w
            dziwnych miejscach" surprised
            poza tym nie może mi leczyć pco póki karmię,nie da mi narazie nic,a
            że cykle mam od 17 do 63 dni to niewaaażne..
            ważne, że przynajmniej dzisiaj nie jęczał że za długo karmię,pokarm
            to już woda,nic nie daje oprócz"pieszczot" itd..nawet dał mi
            witaminy dla karmiących piersią także może się wyrobi wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka