Dodaj do ulubionych

zazdrosc-zawisc

IP: *.satkabel.com.pl 27.09.02, 02:11
nie rozumiem o co sa te bezsensowne dyskusje,bo Helene ,anexxe,agul i inne
stac na to to na co ja nie moge sobie pozwolic.Mnie jeszcze niedawno bylo
stac na kosmetki za kilkaset zlotych,pare samochodow i kilka innych baaaardzo
przyjemnych rzeczy,ale niestety koniunktura sie zmienia i ja musialam
zrezygnowac z drogich kosmetykow (nie dotyczy perfum,podkladow i pudrow,nie
potrafie) .Dzieki temu forum znalazlam pare naprawde dobrych ,tanich
kosmetykow na ktore sama nie znajac prodoktow z nizszej polki ciezko byloby
trafic.Mimo tego nie raza mnie moim zdaniem nie bezczelne,ale pewne siebie i
zdecydowane wypowiedzi ww dziewczyn ,zlapalam sie na tym ze przegladam
niektore tematy i szukam tylko ich postow(dotyczacych konkretnych tematow a
nie bicia piany ,,bo mnie nie stac,a One moga sobie pozwolic''.Po drugie
wyroslam z tego ze moge zazdroscic ze kogos stac na pare drozszych szmatek
albo kosmetykow(ktore czasem dla mnie okazaly sie wielkimi newypalami)
Moge zazdroscic komus domu z ogrodem o ktorym marze ,ale nie pary spodni
ktore za rok wywale do smieci.Ale niektorzy nie odrozniaja zazdrosci(wg mnie
zdrowe ,mobilizujace do dzialania odczucie) od zawisci(zzera i spala).
ale sie sie rozpisalam ,pozdrawiam wszystkie kontrowersyjne dziewczyny .
Obserwuj wątek
    • Gość: Ginny Re: zazdrosc-zawisc IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 27.09.02, 08:12
      Na forum psychologia jest bardzo ciekawy wątek "Snobizm czy moja
      prowincjonalność", nie wiem, czy go czytałaś. Ja też nie mam nic przeciwko
      informacjom o kremie za kilkaset złotych czy o bluzce za podobną cene. Ale w
      pewnym momencie to zaczyna drażnić. Nie dlatego, że zazdroszczę tym, które mogą
      sobie na to pozwolić, podczas gdy ja za te kilkaset złotych kupuję 10 nowych
      ciuciów, tyle że bez metek. Nie potrzebuję bowiem metki, by się dobre czuć w
      ubraniu. Ale od kiedy popisywanie się bogactwem jest w dobrym tonie?
      • ma.fia Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 09:29
        Przepraszam, ale gdzie konkretnie znalazłaś wątki na temat wartości kupionych
        przedmiotów? Szukam i nie znajduję...

        Tutaj bardziej chodzi o pewien dulszczyźniany schemat zachowań coponiektórych
        pań (nie twierdzę, że wszystkich przez Ciebie wymienionych) niż o chwalenie się
        dochodami i zakupami.
        • Gość: Helena Re: zazdrosc-zawisc IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 09:42
          Doris,
          bardzo mily Twoj list, ale jezeli sie spodziewalas jakichkolwiek
          konstruktywnych odpowiedzi na niego, to jak widac sie pomylilas. Chetnie bym Ci
          odpisala jaka jest moja opinia, ale nie chce mi sie wdawac pozniej w dyskusje
          z ryczacymi krowami.
          Pozdrawiam Cie serdecznie
          H.
          • ma.fia Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 09:46
            Heleno
            Musiałabyś zatem wdać się w dyskusję z samą sobą.
            Miłego muczenia.
    • Gość: Jo Re: zazdrosc-zawisc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:14
      krowa to takie miłe i pozyteczne zwierzę...
      moze z chrumkającą swinką...ale ona tez fajna i pozyteczne-czasem bardziej niz
      te heleny i inne gandzio-agulo-anexxy
      • Gość: Helena Re: zazdrosc-zawisc IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 10:20
        Jest takie stare powiedzenie ze "ktowa, ktora duzo ryczy, malo mleka daje".
        Myslalam ze uzyte przeze mnie okreslenie jest czytelne, ale widac nie.
        H.
        • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:25
          A my na to muuuuuuuuuuu
          • Gość: Helena Re: zazdrosc-zawisc IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 10:34
            Dziekuje Nell, ze mnie wyreczylas i oszczedzilas wysilku.
            Sama z siebie zrobilas infantylna kretynke.
            H.
            • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:42
              Gość portalu: Helena napisał(a):

              > Dziekuje Nell, ze mnie wyreczylas i oszczedzilas wysilku.
              > Sama z siebie zrobilas infantylna kretynke.
              > H.

              Moze tak bys strzelila baranka glowką w sciane, bo jak
              widze nie najlepiej chyba zaczelas ten dzien, a moze jest
              to przedluzenie wczorajszego? Najpierw epitet "ryczace
              krowy", teraz do mnie"kretynka", a ty kim jestes ? Pewno
              dziewuszką wychowana na PGR, ktora zwyczaje zaczerpniete
              w dziecinstwie i brak wychowania uskutecznia na tym forum
              Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
              niczego.
              • Gość: burak Re: zazdrosc-zawisc IP: 62.8.156.* 27.09.02, 10:47
                Gość portalu: Nell napisał(a):

                > Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                > niczego.

                Przerażony spojrzałem na moje buty, ale nic z nich nie wyłazi.
                burak
                • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:48
                  Gość portalu: burak napisał(a):

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  > > Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                  > > niczego.
                  >
                  > Przerażony spojrzałem na moje buty, ale nic z nich nie
                  wyłazi.

                  A jaki jestes cwiklowy, czy cukrowy???:)))))
                  Burak, burakowi nierowny..


                  • Gość: burak Re: zazdrosc-zawisc IP: 62.8.156.* 27.09.02, 11:08
                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                    > A jaki jestes cwiklowy, czy cukrowy???:)))))

                    Ja tam prosty burak buraczany jezdem.

                    > Burak, burakowi nierowny..

                    Miło słyszeć :-)
                    burak
                • Gość: julita73 Re: zazdrosc-zawisc do Buraczka.. IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:07
                  Gość portalu: burak napisał(a):

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  > > Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                  > > niczego.
                  >
                  > Przerażony spojrzałem na moje buty, ale nic z nich nie wyłazi.
                  > burak




                  Buraczku- jesteś zajebisty!!!Bardzo Cię lubię :-) .
                • Gość: julita73 Re: zazdrosc-zawisc do Buraczka.. IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:07
                  Gość portalu: burak napisał(a):

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  > > Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                  > > niczego.
                  >
                  > Przerażony spojrzałem na moje buty, ale nic z nich nie wyłazi.
                  > burak




                  Buraczku- jesteś zajebisty!!!Bardzo Cię lubię :-) .
              • Gość: Helena Re: zazdrosc-zawisc IP: *.waw.cdp.pl 27.09.02, 10:47
                Dziekuje Ci za te cenne uwagi i trzymajac konwencje sentencjonalno-PGRowska:
                Chlop ze wsi wyjdzie, wies z chlopa nigdy.
                Pozdrawiam
                H.
                • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 10:52
                  Gość portalu: Helena napisał(a):

                  > Dziekuje Ci za te cenne uwagi i trzymajac konwencje
                  sentencjonalno-PGRowska:
                  > Chlop ze wsi wyjdzie, wies z chlopa nigdy.
                  > Pozdrawiam
                  > H.

                  Co sie smucisz, ze wsi jestes na wies wrocisz:))))
                  • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 10:58
                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                    [.....] > Co sie smucisz, ze wsi jestes na wies wrocisz:))))


                    Cala Twoja potyczka slowna Nell naturalnie nie miesci sie w kategoriach
                    wywyzszania i skakania komus po glowie z racji miejsca urodzenia [choc, BTW,
                    Helena pochodzi z duzego miasta], ze nie wspomne o tekstach mafii i reszty
                    zapalonych blade runner'ow, scigajacych okreslone nicki i dopieprzajacych sie o
                    kazde slowo.

                    Szkoda, ze pisanie o kosmetykach za pow. 100 zl juz pod to podpada.

                    Ocena wybiorcza, znana od czasow biblijnych ["U sasiada drzazge w oku widzi, a
                    u siebie belki nie"].


                    r
                    • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:08
                      roodanaserio napisała:

                      > Gość portalu: Nell napisał(a):
                      >
                      > [.....] > Co sie smucisz, ze wsi jestes na wies
                      wrocisz:))))
                      >
                      >
                      > Cala Twoja potyczka slowna Nell naturalnie nie miesci
                      sie w kategoriach
                      > wywyzszania i skakania komus po glowie z racji miejsca
                      urodzenia

                      Sluchaj - Helena zupelnie bez powodu nazwala mnie
                      infantylna kretynka, a przedtym bylo tez cos o ryczacych
                      krowach.
                      Zupelnie nie obchodzi mnie skad pochodzi Helena, tymi
                      slowami dala swiadectwo o swym pochodzeniu, braku
                      wychowania i watpliwej klasie. Nie wiem, moze ma tylko
                      gorszy dzien, jezeli tak, to nie bede sie czula urazona.
                      • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 11:29
                        Gość portalu: Nell napisał(a):


                        > Sluchaj - Helena zupelnie bez powodu nazwala mnie
                        infantylna kretynka,


                        Zapewne dlatego, ze buczalas na tekst o ryczacych krowach. A dla niej te krowy
                        to byla po prostu przenosnia. I sluszna, bowiem ile mozna sluchac i czytac o
                        tym, jakie jestesmy be ?


                        > Zupelnie nie obchodzi mnie skad pochodzi Helena


                        A powinno, jezeli zarzucasz jej zasciankowowsc. zarzucajac cos, trzeba miec
                        dowowdy.


                        > tymi slowami dala swiadectwo o swym pochodzeniu, braku
                        wychowania


                        ????????? Szybka ocena. Swoimi slowami H. dala znac tylko o zdenerwowanu. Nie
                        slyszalas nigdy o gniewie ?:)


                        Poza tym, Twoje slwoa:

                        Moze tak bys strzelila baranka glowką w sciane, bo jak
                        widze nie najlepiej chyba zaczelas ten dzien, a moze jest
                        to przedluzenie wczorajszego? Najpierw epitet "ryczace
                        krowy", teraz do mnie"kretynka", a ty kim jestes ? Pewno
                        dziewuszką wychowana na PGR, ktora zwyczaje zaczerpniete
                        w dziecinstwie i brak wychowania uskutecznia na tym forum
                        Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                        niczego.


                        tez moga wskazywac na te wszystkie minusy, ktore wymienilas u H., czyli
                        pochodzenie z tzw. gleby i chamstwo.


                        Po prostu Nell - dzis zwracam sie do Ciebie, ale i do innych, ktore stosuja te
                        same techniki - zarzucacie czesto cos, co same wykorzystujecie w rownym
                        stopniu :)



                        r
                        • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:44
                          roodanaserio napisała:

                          >
                          >
                          > Zapewne dlatego, ze buczalas na tekst o ryczacych
                          krowach. A dla niej te krowy
                          > to byla po prostu przenosnia. I sluszna, bowiem ile
                          mozna sluchac i czytac o
                          > tym, jakie jestesmy be ?

                          Dla mnie ta przenosnia byla chamska, a muczenie bylo
                          odzwierciedleniem dysonansu i niesmaku, jaki we mnie
                          wzbudzila.
                          Nie ublizylam jej w zaden sposob, a spotkal mnie epitet
                          ad personam, na ktory nie sposob bylo inaczej zareagowac,
                          jak zareagowalam.
                          >
                          >
                          >
                          >
                          >
                          > A powinno, jezeli zarzucasz jej zasciankowowsc.
                          zarzucajac cos, trzeba miec
                          > dowowdy.

                          Dowodami na to byly epitety "ryczace krowy" i do mnie
                          "infantylna kretynka", malo???? I z czego ja mam sie
                          tlumaczyc???

                          >
                          >
                          >
                          >
                          > ????????? Szybka ocena. Swoimi slowami H. dala znac
                          tylko o zdenerwowanu. Nie
                          > slyszalas nigdy o gniewie ?:)

                          To niech sie najpierw 10 razy zastanowi nad tym, co
                          wystukuje na klawiaturze. Poza tym uwazam, ze wiele mozna
                          POWIEDZIEC w afekcie, ale napisac??? Naprawde, niech sie
                          nad soba zastanowi...
                          >
                          >
                          > Poza tym, Twoje slwoa:
                          >
                          > Moze tak bys strzelila baranka glowką w sciane, bo jak
                          > widze nie najlepiej chyba zaczelas ten dzien, a moze jest
                          > to przedluzenie wczorajszego? Najpierw epitet "ryczace
                          > krowy", teraz do mnie"kretynka", a ty kim jestes ? Pewno
                          > dziewuszką wychowana na PGR, ktora zwyczaje zaczerpniete
                          > w dziecinstwie i brak wychowania uskutecznia na tym forum
                          > Burakowi zawsze sloma wyjdzie z butow, niezaleznie od
                          > niczego.
                          >
                          >
                          > tez moga wskazywac na te wszystkie minusy, ktore
                          wymienilas u H., czyli
                          > pochodzenie z tzw. gleby i chamstwo.

                          Alez nie, swiadcza tylko o tym, ze obca jest dla mnie
                          chrzescijanska zasada o nadstawianiu drugiego policzka.
                          Ona nazwala mnie kretynka, moglam w odwecie nazwac je np.
                          debilka, ale o czym by to swiadczylo? A poza tym niczego
                          by ja to nie nauczylo. A tak przynajmniej miala przedsmak
                          tego, za kogo ludzie moga ja uwazac, gdy rzuca
                          niewybrednymi epitetami w eter.
                          Smieszna jest ta wasza stronniczosc.


                          • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 12:00
                            > g4t1

                            "ciekawe dlaczego one wszystkie zaopatruja sie w Promodzie? I prawie wszystkie
                            chodza do psychiatry. moze to jedna osoba? : )"

                            Świetne, też się czasami zastanawiałam!


                            O, witam zapewnie pania skromna.
                            Na pewno chodzimy do psychiatry dlatego, ze kupujemy w Promodzie.
                            Wzglednie odwrotnie.

                            Gdybys nie zauwzyla - bardzo duzo dziewczyn pisze o tym, co kupilo i w co sie
                            ubraly.
                            Tylko nasze posty sa wysmiewane.
                            Ciekawe dlaczego - tez czasami sie zastanawiam !:>


                            > Nell

                            Dla mnie ta przenosnia byla chamska,


                            Ok, niech Ci bedzie.
                            Dla mnie chamskie sa wielokrotnie rozne teksty - m.in. niejakiej g4t1, ktora
                            wysiewa moj slubny watek [jakie to grzeczne i kulturalne ;/] oraz naigrywa sie
                            z tego, ze ktos korzysta z uslug psychoterapety, co tylko swiadczy o tym, jaka
                            jest prostaczka [w Polsce nie wypada chorowac na padaczke, raka i AIDS. A juz
                            miec klopotow ze soba - w ogole, od razu jest sie wariatem. Wypada za to byc
                            alholikiem].


                            > Nie ublizylam jej w zaden sposob,


                            Moim zdaniem tak, Nell. Fifty-fifty. Tlumaczysz sie, po prostu.



                            > To niech sie najpierw 10 razy zastanowi nad tym, co
                            wystukuje na klawiaturze.


                            Tak samo, jak kazdy, kto kogos obraza.


                            > Smieszna jest ta wasza stronniczosc.


                            Ja jestem stronnicza w stosunku do siebie, Nell. Bronie siebie i swojej osoby,
                            bo mnie to dotyczy w rownym stospniu, jak H. czy inna. Po prostu.


                            r


            • srajda Re: zazdrosc-zawisc Helenki 27.09.02, 14:37
              Moja Ty wyedukowana ponad wszelką miarę, kulturalna i obyta w towarzystwie oraz
              ponad wszelką miarę zajebiście inteligentna Helenko.

              Tak do Twojej wiadomości, po Twoich występach przy Basi K. postanowiłam Ciebie
              ścigać, gnębić i objawiać głębię Twojej bezsprzecznej warsiafffskiej qooltoory.

              Ale widzę, że nadaremne moje wysiłki. Sama się pogrążasz, moja Ty Helenko,
              ofiaro losu i własnego rozlatanego jęzorka.

              Tak więc spocznę sobie spokojnie, popatrzę na autodestrukcję, nie ukrywam - z
              dużą satysfakcją.

              Zachęcam do odpisania, wyczuwam kolejną próbę samokopnięcia się w to-i-owo.

              Gość portalu: Helena napisał(a):

              > Dziekuje Nell, ze mnie wyreczylas i oszczedzilas wysilku.
              > Sama z siebie zrobilas infantylna kretynke.
              > H.
    • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 10:21
      Doris chciałabym się z tobą zgodzić ale nie potrafię. Po prostu dla mnie
      granica miedzy pewnością siebie a wywyżaniem się i arogancją ciut inaczej
      przebiega. Dla mnie to co reprezentują niektóre osoby na tym forum w niektórych
      wątkach to wywyżanie się, ba niekiedy obraznie innych. I nie to jest najgorsze
      bo mogę zaakceptować i polubić osobę, która to robi, ale nich rzeczywiście
      reprezentuje sobą klasę wyższą od przeciętnej. A z tym jest różnie, bardzo
      różnie.
      Nie kieruje tego jako oskarżenie do konkretnej osoby, po prostu wyjaśniam
      jakie są moje odczucia, nie nazwała bym tego zawiścią raczej irytacją i
      zdegustowaniem ot i wszystko.
    • agul1 Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 11:00
      Gość portalu: doris napisał(a):

      > nie rozumiem o co sa te bezsensowne dyskusje,bo Helene ,anexxe,agul i inne
      > stac na to to na co ja nie moge sobie pozwolic.Mnie jeszcze niedawno bylo
      > stac na kosmetki za kilkaset zlotych,pare samochodow i kilka innych baaaardzo
      > przyjemnych rzeczy,ale niestety koniunktura sie zmienia i ja musialam
      > zrezygnowac z drogich kosmetykow (nie dotyczy perfum,podkladow i pudrow,nie
      > potrafie) .Dzieki temu forum znalazlam pare naprawde dobrych ,tanich
      > kosmetykow na ktore sama nie znajac prodoktow z nizszej polki ciezko byloby
      > trafic.Mimo tego nie raza mnie moim zdaniem nie bezczelne,ale pewne siebie i
      > zdecydowane wypowiedzi ww dziewczyn ,zlapalam sie na tym ze przegladam
      > niektore tematy i szukam tylko ich postow(dotyczacych konkretnych tematow a
      > nie bicia piany ,,bo mnie nie stac,a One moga sobie pozwolic''.Po drugie
      > wyroslam z tego ze moge zazdroscic ze kogos stac na pare drozszych szmatek
      > albo kosmetykow(ktore czasem dla mnie okazaly sie wielkimi newypalami)
      > Moge zazdroscic komus domu z ogrodem o ktorym marze ,ale nie pary spodni
      > ktore za rok wywale do smieci.Ale niektorzy nie odrozniaja zazdrosci(wg mnie
      > zdrowe ,mobilizujace do dzialania odczucie) od zawisci(zzera i spala).
      > ale sie sie rozpisalam ,pozdrawiam wszystkie kontrowersyjne dziewczyny .

      Dzięki Doris:-)) Niestety, tutaj większość dziewczyn, którym nie pasują
      wymienione przez Ciebie osoby nie odróżnia jednak zazdrości od zawiści. Kierują
      się tylko i wyłącznie tą drugą i chęcią dowalenia tym, które na te droższe
      kremy stać. Przykładem powyższa 'dyskusja' Nell z Heleną.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:15
        agul1 napisała: Kierują
        >
        > się tylko i wyłącznie tą drugą i chęcią dowalenia tym,
        które na te droższe
        > kremy stać. Przykładem powyższa 'dyskusja' Nell z Heleną.
        > Pozdrawiam serdecznie.

        Zauwaz, ze nie ja pierwsza nazwalam helene ryczaca krowa
        i kretynka, tego nie widzisz? To masz problem.
        Zreszta masz problem duzo wiekszy, bo zakrawajacy o
        paranoje...dlaczego sadzisz ze nie pozwalam nazywac sie
        infantylna kretynka, bo zekomo nie stac mnie na drogie
        kremy?
        ps. Ciuiszki wypadajace z szafy pozbieralas, czy moze
        nadal leza po katach?

        • Gość: agul Re: zazdrosc-zawisc IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 11:33
          Gość portalu: Nell napisał(a):

          > ps. Ciuiszki wypadajace z szafy pozbieralas, czy moze
          > nadal leza po katach?
          >
          Oooo.. Nell, gdyby to napisał ktoś inny, poczułabym się zaszczycona, wciąż
          pamięta co napisała spory już kawał czasu temu. Ale że to tylko ty, pozostaje
          mi ironiczny uśmieszek pod nosem.
          Ciekawa jestem, kiedy to zacytujesz, he he.
          No to już, drukujemy i wkuwamy Nell, do roboty:-))) Kupki zebry poczekają.
          • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:52
            Gość portalu: agul napisał(a):

            > Gość portalu: Nell napisał(a):
            >
            > > ps. Ciuiszki wypadajace z szafy pozbieralas, czy moze
            > > nadal leza po katach?
            > >
            > Oooo.. Nell, gdyby to napisał ktoś inny, poczułabym się
            zaszczycona, wciąż
            > pamięta co napisała spory już kawał czasu temu.

            Bo rozbawil mnie ten tekst- wypadajace ciuchy z
            szafy....:))))) Pamietam, bo do demencji starczej mi
            jeszcze DALEKO OJ DALEKO:))

            Nio, kupy to problem i klatke trzeba sprzatac...
            Agul kup sobie psa, moze wreszcie ktos cie pokocha, a i
            zalatwia sie na dworze:))
            Ale jest jeden problem- CZY ON CIE POKOCHA?
            • Gość: agul Re: zazdrosc-zawisc IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 12:04
              Oj, Nell, zawiodłaś mnie na całej linii, bo nie raz pisałam już, że mam dwie
              czarne kotki (które właśnie rozwaliły mi się na kolanach..) a tego nie
              zapamiętałaś?? Priorytety Ci szwankują..
              A jak tak ciągle wracasz do tych ciuchów to - kupiłam sobie drugą wielką szafę
              więc na jakiś miesiąc mam problem z głowy.
              I bardzo fajnie, że się tak o mnie troszczysz, czy mnie pokocha jakiś pies i w
              ogóle, czyżby znowu projekcja na forum?? Współczuję w takim razie.
              • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 12:17
                Gość portalu: agul napisał(a):

                > Oj, Nell, zawiodłaś mnie na całej linii, bo nie raz
                pisałam już, że mam dwie
                > czarne kotki (które właśnie rozwaliły mi się na
                kolanach..) a tego nie
                > zapamiętałaś?? Priorytety Ci szwankują..

                Widzisz to forum nie zaprzatuje mojej uwagi az tak, zeby
                przeczytac kazda rzecz, ktora kazda osoba napisze. Zbyt
                wysokie masz mniemanie o sobie. Raczej bywam na innych
                forach, gdzie dyskutanci maja znacznie bogatsze
                osobowosci, i maja wiecej do powiedzenia, na ambitniejsze
                tematy, niz takie typu kremik.


                > A jak tak ciągle wracasz do tych ciuchów to - kupiłam
                sobie drugą wielką szafę
                > więc na jakiś miesiąc mam problem z głowy.

                Wiesz, mi 5 metrowa stanleya w zupelnosci wystarcza, a
                nadmiar ciuchow oddaje do caritasu. Nie lubie
                wypadajacych ciuchow i balaganu w szafach.
                • Gość: agul Re: zazdrosc-zawisc IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 12:31
                  Gość portalu: Nell napisał(a):
                  > Widzisz to forum nie zaprzatuje mojej uwagi az tak, zeby
                  > przeczytac kazda rzecz, ktora kazda osoba napisze. Zbyt
                  > wysokie masz mniemanie o sobie.
                  Tutaj akurat miałam zbyt wysokie mniemanie o Tobie, ale już dokonałam korekty,
                  nie martw się.

                  Raczej bywam na innych
                  > forach, gdzie dyskutanci maja znacznie bogatsze
                  > osobowosci, i maja wiecej do powiedzenia, na ambitniejsze
                  > tematy, niz takie typu kremik.
                  Oooocchhh... no tak, nasza mądra_ponad_kremiki_i_balsamy_Nell. Tylko że jakoś
                  świetnie orientujesz się, co napisała Helena, co ja napisałam i co pisze Rooda.
                  Zgodzę się z tym, że brakuje Twoich konstruktywnych wypowiedzi na urodzie, ale
                  nie zgodzę się,że bywasz tu rzadko.
                  A takich osób, które po czyichś kilku zdaniach potrafią ocenić czyjąś osobowość
                  nie brakuje na forum, mogłabyś się jakoś zdywersyfikować, może wtedy też by cię
                  wszyscy zapamiętali, tak jak nas:-))

                  > Wiesz, mi 5 metrowa stanleya w zupelnosci wystarcza, a
                  > nadmiar ciuchow oddaje do caritasu. Nie lubie
                  > wypadajacych ciuchow i balaganu w szafach.

                  Occhh.. stanleya? naprawdę? Czy to przypadkiem nie wywyższanie się? Bo stanley
                  w szafach to prawie jak dior, prawda? Powinny Cię teraz napaść wszystkie
                  czarownice które nie znoszą, jak ktoś pisze, że kupił coś drogiego. Ale nie
                  zrobią tego oczywiście, bo Ty nie używasz diorów i chanel, tylko ziaję, więc na
                  razie należysz jeszcze do klubu zawistnych, a nie tych, których ta zawiść
                  dotyczy.
                  • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 13:13
                    Gość portalu: agul napisał(a):

                    > Tutaj akurat miałam zbyt wysokie mniemanie o Tobie, ale
                    już dokonałam korekty,
                    > nie martw się.

                    buuuuuu, chyba nie zasne dzisiaj, bede obgryzala
                    paznokcie do krwi z rozpaczy, ze tak inteligentna i
                    blyskotliwa osoba jak ty, stracila o mnie wysokie
                    mniemanie. To cios w samo serce, chyba pojde sie poweisic!


                    >
                    >
                    > Oooocchhh... no tak, nasza
                    mądra_ponad_kremiki_i_balsamy_Nell. Tylko że jakoś
                    > świetnie orientujesz się, co napisała Helena, co ja
                    napisałam i co pisze Rooda.

                    Tak??? I tu sie mylisz, najczesciej omijam wasze posty,
                    bo to takie pierdu pierdu, bez sensu i zenada. No
                    chyba,ze spotkamy sie w jednym watku , to rzuce na nie
                    okiem, ale nie ludz sie, ze jest to czeste.

                    >
                    > Zgodzę się z tym, że brakuje Twoich konstruktywnych
                    wypowiedzi na urodzie, ale
                    > nie zgodzę się,że bywasz tu rzadko.

                    Prorok siakis czy cus?
                    Ale raczej z tych falszywych...:))))


                    > A takich osób, które po czyichś kilku zdaniach potrafią
                    ocenić czyjąś osobowość
                    >
                    > nie brakuje na forum, mogłabyś się jakoś
                    zdywersyfikować, może wtedy też by cię
                    >
                    > wszyscy zapamiętali, tak jak nas:-))
                    >

                    >
                    > Occhh.. stanleya? naprawdę? Czy to przypadkiem nie
                    wywyższanie się? Bo stanley
                    > w szafach to prawie jak dior, prawda?

                    Tak???? Dla ciebie to jak dior????
                    Nie masz gustu chyba, ja cos takiego mam, ale po
                    poprzednim wlascicielu, od ktorego kupilismy dom, narazie
                    nie wyrzucam tego na kibel, szukam okazji, by kupic cos
                    lepszego.



                    Powinny Cię teraz napaść wszystkie
                    > czarownice które nie znoszą, jak ktoś pisze, że kupił
                    coś drogiego. Ale nie
                    > zrobią tego oczywiście, bo Ty nie używasz diorów i
                    chanel, tylko ziaję, więc na
                    >
                    > razie należysz jeszcze do klubu zawistnych, a nie tych,
                    których ta zawiść
                    > dotyczy.

                    Ja jestem zawistna?????
                    Uzywam ziaje????
                    konkluzja- ty jestes pierdolnieta.

                    p.s za ten ostatni wyraz przepraszam wszystkie kulturalne
                    osoby. Moja w tym momencie poszla w las.
                    • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 13:17

                      >
                      > Tak???? Dla ciebie to jak dior????
                      > Nie masz gustu chyba, ja cos takiego mam, ale po
                      > poprzednim wlascicielu, od ktorego kupilismy dom, narazie
                      > nie wyrzucam tego na kibel, szukam okazji, by kupic cos
                      > lepszego.
                      >

                      Sprostowanie, bo smiesznie wyszlo:
                      Oczywiscie mam szafe stanleya, a czy gust? Nie mnie o tym
                      ozekac.
                    • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 13:24
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      [agul] >> świetnie orientujesz się, co napisała Helena, co ja
                      napisałam i co pisze Rooda.


                      > Tak??? I tu sie mylisz, najczesciej omijam wasze posty,
                      bo to takie pierdu pierdu, bez sensu i zenada.


                      W takim razie wyszlo to, co myslisz naprawde. Coz, troche to przykre po tym,
                      jak udalo nam sie wymienic pare normalnych postow.
                      Jak widac wystarczy nieco emocji i prawda wyplynie.
                      Ok, Nell rowniez zaliczam Cie do katalogu "Wrogowie, omijac" :)


                      > Ja jestem zawistna?????
                      Uzywam ziaje????
                      konkluzja- ty jestes pierdolnieta.



                      Coz. Jw., a poza tym jednak moje slowa byly prawdziwe. Nie jestes dobrze
                      wychowana tak do konca, bo wtedy umialabys sie powstrzymac.


                      r
                      • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 13:35
                        roodanaserio napisała:

                        > Gość portalu: Nell napisał(a):
                        >
                        > [agul] >> świetnie orientujesz się, co napisała Helena,
                        co ja
                        > napisałam i co pisze Rooda.
                        >
                        >
                        > > Tak??? I tu sie mylisz, najczesciej omijam wasze posty,
                        > bo to takie pierdu pierdu, bez sensu i zenada.
                        >
                        >
                        > W takim razie wyszlo to, co myslisz naprawde. Coz,
                        troche to przykre po tym,
                        > jak udalo nam sie wymienic pare normalnych postow.
                        > Jak widac wystarczy nieco emocji i prawda wyplynie.
                        > Ok, Nell rowniez zaliczam Cie do katalogu "Wrogowie,
                        omijac" :)
                        >


                        >
                        > > Ja jestem zawistna?????
                        > Uzywam ziaje????
                        > konkluzja- ty jestes pierdolnieta.
                        >
                        >
                        >
                        > Coz. Jw., a poza tym jednak moje slowa byly prawdziwe.
                        Nie jestes dobrze
                        > wychowana tak do konca, bo wtedy umialabys sie powstrzymac.
                        >
                        >
                        > r

                        Przeprosilam przeciez wszystkie kulturalne osoby?
                        Jezeli sie do nich zaliczasz, to i ciebie.
                        pozdro:)
                    • agul1 Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 13:24
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > konkluzja- ty jestes pierdolnieta.
                      >
                      > p.s za ten ostatni wyraz przepraszam wszystkie kulturalne
                      > osoby. Moja w tym momencie poszla w las.

                      Widzę, że czas zakończyć tę dyskusję, którą ja traktowałam z przymrużeniem oka.
                      Ciebie, jak widzę, doprowadziła do skrajnych opinii o mnie. Wyszło szydło z
                      worka.
                      Nic dodać, nic ująć. Gratuluję Ci Nell.
                      • Gość: Nell Re: zazdrosc-zawisc IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 13:39
                        agul1 napisała:

                        > Gość portalu: Nell napisał(a):
                        >
                        > > konkluzja- ty jestes pierdolnieta.
                        > >
                        > > p.s za ten ostatni wyraz przepraszam wszystkie kulturalne
                        > > osoby. Moja w tym momencie poszla w las.
                        >
                        > Widzę, że czas zakończyć tę dyskusję, którą ja
                        traktowałam z przymrużeniem oka.
                        >
                        > Ciebie, jak widzę, doprowadziła do skrajnych opinii o
                        mnie. Wyszło szydło z
                        > worka.
                        > Nic dodać, nic ująć. Gratuluję Ci Nell.

                        I ja tak mysle. Faktycznie, chcialam tym "przemilym"
                        akcentem zakonczyc rozmowe z toba, bo nie lubie, gdy ktos
                        bez podstaw wyzywa od jakichs "ziaji":)))
                        • srajda Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 14:50
                          Nell...

                          Agul nie chciała Ciebie obrazić przypisując Ci okropne i porównywalne do
                          publicznego chłostania się korzystanie z kosmetyków firmy Ziaja.

                          Ona chciała jedynie dać Ci do zrozumienia, że w Twojej obecności czuje się
                          lepsza. Bo ona Dior i w ogóle. Takie podpijanie swojego ego właśnie poprzez
                          jeżdżenie na cudzych pleckach jest dla niej typowe, podobnie jak to, że ma
                          klawiaturkę okrytą folią - pisząc często zapluwa się i przeżywa uniesienia, tak
                          więc ochrona delikatnego sprzętu elektronicznego jest tutaj jak najbardziej
                          wskazana.

                          Koty też ma wyleniałe, zapewne, bo przecież ona musi mieć lepsze futerko.
                          Biedne zwierzaki...

                          Agul - jak chcesz coś odpisać, załóż akwalung. Pomoże nieco opanować ilość
                          piany z ust i bez wątpienia poprawi skurwiałą urodę.
        • Gość: julita73 Re: zazdrosc-zawisc IP: *.slubice.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 11:41
          Moim zdaniem, problem jest nie w tym że ktoś komuś czegoś zazdrości , ale w tym
          że rzeczywiście wkurzające jest to , w jaki sposób niektóre dziewczyny pisza
          o tym ile maja kasy , jakie robia zakupy, gdzie sie ubierają itp.Ja nie jestem
          ani zawistna ani zazdrosna,czytam to co dziewczyny piszą ale traktuję to z
          przymrużeniem oka i z pewną rezerwą.Wiem jedno - kobieta z klasą nie pisze na
          forum jakie udane zrobiła zkupy, ile to jednorazowo kupiła sobie torebek ( a
          tak w sumie to ma ich ok 50 )Na jaki wspaniały urlop własnie wyjeźdza ( u nas
          zimno i szaro - pewnie niektórym gul skacze z zawiści ) itp itd.Powiem jasno i
          otwarcie - jestem na tym forum już od dłuższego czasu i bardzo razi mnie osoba
          gAndzi.Nie znoszę jej ( proszę nie mylić z zazdrościa, będziecie pewnie myślały
          że jej zazdroszczę i dlatego najeżdzam na nią , ale to nie o to chodzi )i nóż
          mi się w kieszeni otwiera kiedy czytam ( chociaż nie zawsze ) jej posty.Jest to
          typowy przykład kretynki która niewiadomo po co zakłada wątki pt " udane
          weekendowe zakupy " i inne ,a robi to tylko i wyłącznie po to , żeby pokazać
          innym dziewczynom , że stać ją na duże zakupy, że jest dobrze sytuowana , ma
          nawet służącą :-), ma wspaniałego narzeczonego ( który jednak nie kwapi się do
          tego , żeby wziąć z nia ślub , nie dziwie mu się )i w ogóle jest taka
          atrakcyjna , wykształcona , bogata .ogólnie debeściara.I co mozna myślec o
          takiej dziewczynie ? Ja osobiście jej nie mogę zdzierżyć,jest paskudna,
          zarozumiała, głupio mądra itd.Najgorszy egzemplarz na tym forum .Reszta
          dziewczyn jest ok, kilka z nich jest mi całkowicie obojętnych a do reszty nic
          nie mam , uważam że są fajne ;-) .
          • Gość: giza Julito... IP: 217.153.54.* 27.09.02, 12:45
            Gość portalu: julita73 napisał(a):

            > Moim zdaniem, problem jest nie w tym że ktoś komuś czegoś zazdrości , ale w
            tym
            >
            > że rzeczywiście wkurzające jest to , w jaki sposób niektóre dziewczyny
            pisza
            > o tym ile maja kasy , jakie robia zakupy, gdzie sie ubierają itp.Ja nie
            jestem
            > ani zawistna ani zazdrosna,czytam to co dziewczyny piszą ale traktuję to z
            > przymrużeniem oka i z pewną rezerwą.Wiem jedno - kobieta z klasą nie pisze na
            > forum jakie udane zrobiła zkupy, ile to jednorazowo kupiła sobie torebek ( a
            > tak w sumie to ma ich ok 50 )Na jaki wspaniały urlop własnie wyjeźdza ( u
            nas
            > zimno i szaro - pewnie niektórym gul skacze z zawiści ) itp itd.Powiem jasno
            i
            > otwarcie - jestem na tym forum już od dłuższego czasu i bardzo razi mnie
            osoba
            >
            > gAndzi.Nie znoszę jej ( proszę nie mylić z zazdrościa, będziecie pewnie
            myślały
            >
            > że jej zazdroszczę i dlatego najeżdzam na nią , ale to nie o to chodzi )i nóż
            > mi się w kieszeni otwiera kiedy czytam ( chociaż nie zawsze ) jej posty.Jest
            to
            >
            > typowy przykład kretynki która niewiadomo po co zakłada wątki pt " udane
            > weekendowe zakupy " i inne ,a robi to tylko i wyłącznie po to , żeby pokazać
            > innym dziewczynom , że stać ją na duże zakupy, że jest dobrze sytuowana , ma
            > nawet służącą :-), ma wspaniałego narzeczonego ( który jednak nie kwapi się
            do
            >
            > tego , żeby wziąć z nia ślub , nie dziwie mu się )i w ogóle jest taka
            > atrakcyjna , wykształcona , bogata .ogólnie debeściara.I co mozna myślec o
            > takiej dziewczynie ? Ja osobiście jej nie mogę zdzierżyć,jest paskudna,
            > zarozumiała, głupio mądra itd.Najgorszy egzemplarz na tym forum .Reszta
            > dziewczyn jest ok, kilka z nich jest mi całkowicie obojętnych a do reszty nic
            > nie mam , uważam że są fajne ;-) .

            Wiedziałam, że to znowu się zacznie ...
            Jeśli denerwuje Cię osoba gAndzi po co piszesz o tym, nie czytaj postow które
            Cie drażnią, co zrobi się z tego forum, jeśli każdy teraz zacznie wymieniać
            kogo i za co nie lubi? Po co bez sensu komentarze typu "ma wspaniałego
            narzeczonego ( który jednak nie kwapi się do tego , żeby wziąć z nia ślub , nie
            dziwie mu się)"? NO POWIEDZ PO CO?????
            Podobno wiesz o czym i czego nie powinna pisać kobieta z klasą...
    • Gość: Sylwia Re: zazdrosc-zawisc IP: *.amg.gda.pl 27.09.02, 11:10
      Gość portalu: doris napisał(a):

      > nie rozumiem o co sa te bezsensowne dyskusje,bo Helene ,anexxe,agul i inne
      > stac na to to na co ja nie moge sobie pozwolic.Mnie jeszcze niedawno bylo
      > stac na kosmetki za kilkaset zlotych,pare samochodow i kilka innych baaaardzo
      > przyjemnych rzeczy,ale niestety koniunktura sie zmienia i ja musialam
      > zrezygnowac z drogich kosmetykow (nie dotyczy perfum,podkladow i pudrow,nie
      > potrafie) .Dzieki temu forum znalazlam pare naprawde dobrych ,tanich
      > kosmetykow na ktore sama nie znajac prodoktow z nizszej polki ciezko byloby
      > trafic.Mimo tego nie raza mnie moim zdaniem nie bezczelne,ale pewne siebie i
      > zdecydowane wypowiedzi ww dziewczyn ,zlapalam sie na tym ze przegladam
      > niektore tematy i szukam tylko ich postow(dotyczacych konkretnych tematow a
      > nie bicia piany ,,bo mnie nie stac,a One moga sobie pozwolic''.Po drugie
      > wyroslam z tego ze moge zazdroscic ze kogos stac na pare drozszych szmatek
      > albo kosmetykow(ktore czasem dla mnie okazaly sie wielkimi newypalami)
      > Moge zazdroscic komus domu z ogrodem o ktorym marze ,ale nie pary spodni
      > ktore za rok wywale do smieci.Ale niektorzy nie odrozniaja zazdrosci(wg mnie
      > zdrowe ,mobilizujace do dzialania odczucie) od zawisci(zzera i spala).
      > ale sie sie rozpisalam ,pozdrawiam wszystkie kontrowersyjne dziewczyny .

      Miła Doris! Nie wydaje mi się, aby dziewczyny piszące na forum zazdrościły
      czegoś/ urody, pieniędzy,ubrań itp/ Helenie, Agul i innym . Myślę, że Je drażni
      tylko ten mentorski ton i ta wszechwiedza . Forum jest po to,aby się wypowiadać
      na różne tematy, doradzić i dorzucić swoje niekiedy trzy grosze.
      Takie jest moje zdanie. Niczego nikomu nie zazdroszczę i dobrze się z tym czuję.

      pozdrowienia Sylwia
    • g4t1 Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 11:35
      Na polecanym wątku o snobiźmie jest fajna wypowiedź o tutejszych "królowych
      Życia" (chodzi o licytację kto co sobie kupił na jesień):
      "ciekawe dlaczego one wszystkie zaopatruja sie w Promodzie? I prawie wszystkie
      chodza do psychiatry. moze to jedna osoba? : )"

      Świetne, też się czasami zastanawiałam!
    • kika_kika Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 11:37
      Kilka dni temu dostałam list od pewnej pani, była to odpowiedź na mój mail.
      Pani ta ma super pracę, jest atrakcyjna, młoda i bardzo mądra. A napisała
      mi... że zazdrości mi, że mam męża... ona nie ma na to czasu.

      Więc pytam, czy te kremy i pudry z najwyższej półki cenowej są najwazniejsze??
      Do tej pory to ja zazdrościłam (w zdrowym tego słowa znaczeniu!!) tej pani
      tego wszystkiego co ma... teraz doceniłam to, co mam ja. A kosmetyki kupuję
      dobre a nie drogie, a to często nie idzie w parze.
      Bardzo ucieszył mnie wątek o super kosmetykach za grosze!! Skorzystałam z
      kilku rad i jestem zadowolona.

      Dziewczyny, nie ma czego zazdrościć sobie i wymyślać się od krów, czy wsiór
      czy innych.... nie warto!!
      Pozdrawiam wszystkie skaczące sobie do oczu Panie...
      KIKA
    • Gość: joasia Re: zazdrosc-zawisc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 12:02
      a dlaczego macie w takiej pogardzie ludzi ze wsi-nie rozumiem-przeciez ta wies
      nas zywi
      w niczym nie jestesmy lepsze bedąc z miasta-wrecz nawet przeciwnie
    • Gość: Mela Re: zazdrosc-zawisc IP: *.chello.pl 27.09.02, 12:38
      To ja sie wypowiem, chociaz nigdy nie robie tego w takich watkach. A wypowiem
      sie, bo naprawde zaczyna mnie to denerwowac. Dlaczego na forum "Uroda" nie moge
      sobie w spokoju poczytac o kosmetykach, ciuchach i innych bzdurach, ktore nie
      stanowia tresci mojego zycia, ale przyjemnie mnie odprezaja? Dlaczego caly czas
      cos sie komus nie podoba? Bo opisany krem za drogi, bo ktos sobie cos kupil, a
      ktos inny nie. Moze jestem jedyna osoba, na ktorej to niby przechwalanie sie
      nie robi wrazenia. Bez wzgledu na to czy mnie stac, czy nie puls nie podnosi mi
      sie nawet o jedno uderzenie, gdy czytam co sobie ktora pani kupila. Za to
      podnosi mi sie zdecydowanie, gdy znowu czytam jak zapewne kulturalne, mile
      kobiety obrzucaja sie wyzwiskami kompletnie bez powodu. Wszystkim, ktore
      alergicznie reaguja na panie a, r, h zachechecam do logowania sie, dodania
      odpowiednich nickow jako niechetnie czytanych. Bedziecie mialy spokoj, nie
      bedziecie musialy przypadkowo natykac sie na watki o slubach, psychiatrach czy
      zbyt drogich sklepach. Nie rozumiem skad ten masochizm i wczytywanie sie ze
      szczegolna uwaga w ich posty.

      I druga refleksja, ktora mnie naszla. Ciekawe czemu anexxa i rooda do znudzenia
      podaja namiary do slawnego Krzysia, pomimo, ze kazda zainteresowana moglaby
      znalezc te informacje w archiwum. Dlaczego tak czesto spotykam posty "Do
      Heleny" z prosba, ktora nie pozostaje bez odzewu. Dlaczego stragan anexxy
      spotkal sie z takim zainteresowaniem. Nie zauwazylam, zeby ktorakolwiek byla
      dla kogos niemila, nie pomogla. Wiec raz sa dobre, bo przydatne, a potem be, ze
      wsi i w ogole wsyztsko co najgorsze?

      Uwazam, ze postami niezwaizanymi z tematem forum powinien zajac sie admin.
      Wiecej wypowiadac sie nie bede, ale apeluje, zeby nie zasmiecac forum ile razy
      ma sie ochote powiedziec komus cos niemilego, policytowac sie, kto madrzejszy i
      bardziej miastowy. Moze wiecej luzu i dystansu. Nie lubie kogos, to go omijam,
      a nie tepie. Czy naprawde trzeba chodzic na terapie, zeby nauczyc sie nie
      zazdroscic?

      Zycze wszystkim milego dnia i ide lowic watki czysto kosmetyczne
      • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 12:45
        Gość portalu: Mela napisał(a):

        > I druga refleksja, ktora mnie naszla. Ciekawe czemu anexxa i rooda do
        znudzenia podaja namiary do slawnego Krzysia, pomimo, ze kazda zainteresowana
        moglaby znalezc te informacje w archiwum.


        Niestety, ja nie daje namiarow do Krzysia od dawna. Ba, teraz nawet moge o nim
        spokojnie pisac per "debil", bowiem mnie wystawil ze slubem. Tak wiec polecam
        uwazniejsza lekture postow, zwlaszcza tych starych.


        > Czy naprawde trzeba chodzic na terapie, zeby nauczyc sie nie
        zazdroscic?


        Ja chodze na swoja w zupelnie innym celu.
        Zeby kupowac w Promodzie :>


        r
        • Gość: Mela Re: zazdrosc-zawisc IP: *.chello.pl 27.09.02, 12:55
          roodanaserio napisała:

          > > Czy naprawde trzeba chodzic na terapie, zeby nauczyc sie nie
          > >zazdroscic?

          > Ja chodze na swoja w zupelnie innym celu.
          > Zeby kupowac w Promodzie :>

          Sugerowalam terapie tym, ktore jeszcze nie chodza, a nie moga sobie jak widac
          same ze soba poradzic. A Ty chodzisz zeby moc kupowac w Promodzie, bo na
          przyklad bez zaswiadczenia nie wpuszczja, czy z powodu tych zakupow musisz? ;-
          ))) Przepraszam, juz nie mieszam i nic mi do tego kto chodzi, a kto nie, w
          koncu to jego osobista sprawa i sam najlepiej wie czy powinien. Pozostaje mi
          tylko zyczyc dobrych wynikow i nadal takiego poczucia humoru.

          Pozdrawiam
        • damona Re: do roodej offtopik ;-) 27.09.02, 13:49
          roodanaserio napisała:

          >
          > Ja chodze na swoja w zupelnie innym celu.
          > Zeby kupowac w Promodzie :>

          mozesz mi podrzucic namiar do Twojego psychoanalityka,
          tak bardzo chcialabym kupowac w Promodzie,
          a niestety kazde wejscie konczy sie u mnie depresja,
          ze znow nic kupilam i znow mi sie nic nie podoba:(

          p.s. tylko poprosze na priva, bo sie kolejka zrobi;-)
          >
          >
          >
          • roodanaserio Re: do roodej offtopik ;-) 27.09.02, 13:55
            damona napisała:

            > mozesz mi podrzucic namiar do Twojego psychoanalityka,
            tak bardzo chcialabym kupowac w Promodzie,
            a niestety kazde wejscie konczy sie u mnie depresja,
            ze znow nic kupilam i znow mi sie nic nie podoba:(
            p.s. tylko poprosze na priva, bo sie kolejka zrobi;-)


            Te teksty to kontynuacja z innych wypowiedzi o tym, ze jestesmy glupie, ze
            kupujemy w Promodzie i ze wszystkie chodzimy do terapeutow.
            Nie kumasz czy nie chcesz kumac ?

            r
            • damona Re: do roodej offtopik ;-) 27.09.02, 14:22
              roodanaserio napisała:

              > Te teksty to kontynuacja z innych wypowiedzi o tym, ze jestesmy glupie, ze
              > kupujemy w Promodzie i ze wszystkie chodzimy do terapeutow.
              >


              sory, mam dzisiaj ciezki dowcip, wyszlo kompletnie odwrotnie niz chcialam.







      • rossa_ Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 12:45
        Zgadzam się z Melą całkowicie. Dodam, że na forach miejskich istnieją
        tzw. "ośle ławki", gdzie admini przerzucają wątki obraźliwe i zaśmiecające
        forum. Może już nadszedł czas, by i u nas zainstalować coś takiego i wysłać tam
        całą mitologię klano-podobną? Przez tego typu śmieci będzie coraz trudniej
        korzystać z archiwum, bo przydatne wątki giną w zalewie bełkotu niezwiązanego z
        ideą tego forum.

        Pozdrawiam,
        R.
      • Gość: Kim Re: zazdrosc-zawisc IP: 213.77.91.* 27.09.02, 12:50
        Gość portalu: Mela napisał(a):

        > To ja sie wypowiem, chociaz nigdy nie robie tego w takich watkach. A wypowiem
        > sie, bo naprawde zaczyna mnie to denerwowac. Dlaczego na forum "Uroda" nie
        moge
        >
        > sobie w spokoju poczytac o kosmetykach, ciuchach i innych bzdurach, ktore nie
        > stanowia tresci mojego zycia, ale przyjemnie mnie odprezaja? Dlaczego caly
        czas
        >
        > cos sie komus nie podoba? Bo opisany krem za drogi, bo ktos sobie cos kupil,
        a
        > ktos inny nie. Moze jestem jedyna osoba, na ktorej to niby przechwalanie sie
        > nie robi wrazenia. Bez wzgledu na to czy mnie stac, czy nie puls nie podnosi
        mi
        >
        > sie nawet o jedno uderzenie, gdy czytam co sobie ktora pani kupila. Za to
        > podnosi mi sie zdecydowanie, gdy znowu czytam jak zapewne kulturalne, mile
        > kobiety obrzucaja sie wyzwiskami kompletnie bez powodu. Wszystkim, ktore
        > alergicznie reaguja na panie a, r, h zachechecam do logowania sie, dodania
        > odpowiednich nickow jako niechetnie czytanych. Bedziecie mialy spokoj, nie
        > bedziecie musialy przypadkowo natykac sie na watki o slubach, psychiatrach
        czy
        > zbyt drogich sklepach. Nie rozumiem skad ten masochizm i wczytywanie sie ze
        > szczegolna uwaga w ich posty.
        >
        > I druga refleksja, ktora mnie naszla. Ciekawe czemu anexxa i rooda do
        znudzenia
        >
        > podaja namiary do slawnego Krzysia, pomimo, ze kazda zainteresowana moglaby
        > znalezc te informacje w archiwum. Dlaczego tak czesto spotykam posty "Do
        > Heleny" z prosba, ktora nie pozostaje bez odzewu. Dlaczego stragan anexxy
        > spotkal sie z takim zainteresowaniem. Nie zauwazylam, zeby ktorakolwiek byla
        > dla kogos niemila, nie pomogla. Wiec raz sa dobre, bo przydatne, a potem be,
        ze
        >
        > wsi i w ogole wsyztsko co najgorsze?
        >
        > Uwazam, ze postami niezwaizanymi z tematem forum powinien zajac sie admin.
        > Wiecej wypowiadac sie nie bede, ale apeluje, zeby nie zasmiecac forum ile
        razy
        > ma sie ochote powiedziec komus cos niemilego, policytowac sie, kto madrzejszy
        i
        >
        > bardziej miastowy. Moze wiecej luzu i dystansu. Nie lubie kogos, to go
        omijam,
        > a nie tepie. Czy naprawde trzeba chodzic na terapie, zeby nauczyc sie nie
        > zazdroscic?
        >
        > Zycze wszystkim milego dnia i ide lowic watki czysto kosmetyczne
        • Gość: palumpalum Re: zazdrosc-zawisc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 13:37
          ... nie wysmiewajcie psychologów, bo mi zabieracie chleb ! teraz np. szkole
          się na terapeutę, co mi pozwoli wykonywac ten zawód w przyszłości, ale jak mi
          odstarszycie wszystkich potencjalnych klientów-pacjentów, to nie będę sobie
          mogła pozwolić na proponowane tutaj cuda ;-)

          w zasadzie każdy powinien poddac się w zyciu psychoterapii, a co odwazniejsi
          nawet psychoanalizie,i jako osoba pracująca w tej profesji wiem o tym dobrze,
          ale z drugiej strony obnoszenie się z samym faktem chodzenia na terapię ( a
          ceny sa od 70 do 200 zł za godzinę - zwłąszcza w Centrum Psychoedukacji w
          Warszawie, gdzie leczy Wojciech E.)uważam za tak samo niepotrzebne jak
          przechwalanie się w autobusie np. uporczywym swędzeniem dłoni, albo refluksem
          po porannym sniadaniu. Bo tak, to mi to wszystko przypomina filmy Woody Allena.
          • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 13:53
            Gość portalu: palumpalum napisał(a):

            > ... nie wysmiewajcie psychologów, bo mi zabieracie chleb ! teraz np. szkole
            się na terapeutę, co mi pozwoli wykonywac ten zawód w przyszłości, ale jak mi
            odstarszycie wszystkich potencjalnych klientów-pacjentów, to nie będę sobie
            mogła pozwolić na proponowane tutaj cuda ;-)


            Jedna juz odstraszyli, skutecznie.


            > w zasadzie każdy powinien poddac się w zyciu psychoterapii, a co odwazniejsi
            nawet psychoanalizie,i jako osoba pracująca w tej profesji wiem o tym dobrze,
            ale z drugiej strony obnoszenie się z samym faktem chodzenia na terapię ( a
            ceny sa od 70 do 200 zł za godzinę - zwłąszcza w Centrum Psychoedukacji w
            Warszawie, gdzie leczy Wojciech E.)uważam za tak samo niepotrzebne jak
            przechwalanie się w autobusie np. uporczywym swędzeniem dłoni, albo refluksem
            po porannym sniadaniu. Bo tak, to mi to wszystko przypomina filmy Woody Allena.



            Hahahahahahaha. Nie mylilam sie, kochana. Tak, jak przypuszczalam. Poniewaz
            WSZYSKO, abslutnie wszystko, co wychodzi spod naszych rak, bylo i jest dla
            Ciebie przechwalka, nawet fakt chodzenia na terapie uznalas za to samo - mimo,
            iz to Twoja profesja; mimo, iz doskonale wiesz, jak jest potrzebna i nawet z
            tego tematu zrobilas powod do tego, aby udowodnic nam, ze chadazamy tam tylko
            dlatego, ze nas stac lub chcemy sie pochwalic, bo modne !!!!:)


            Moj Boze, jakaz jestem szczesliwa. Palum, przeszlas sama siebie i stanelas
            obok. Ty na serio masz zakodowany jakis obraz naszych osobowosci i jezdzisz po
            nas, jak po lysych kobylach. Niezla z Ciebie prowokatoka i oszolomka [jak na
            terapeute nie masz ani krzty wyrozumialosci oraz ciepla, negujesz postawy
            niektorych, jakbyc scinala glowy - ani milimetra przyzjnego], a nie zdziwilabym
            sie, gdybys jednoczesnie prowdzila rozmowy na innych watkach pod innym nickiem,
            prawda ?:>


            Czekam tez z utesknieniem na Twoje watki o kosmetykach i ubraniach. Podobno sa
            liczne.
            r
          • eremka Re: do palum 27.09.02, 14:07
            To nie jest złosliwosc, choć pewnie tak to odbierzesz. Ale Twoje uparte
            powracanie do tematu przechwalania sie np. chodzeniem do terapeuty sugeruje, że
            a) mówisz nieprawdę o sobie - że szkolisz sie na psychoterapeutę - stwierdzenie
            o przechwalaniu sie bardziej pasuje do osoby, która psychoterapie i jej
            uwarunkowania zna własnie tylko z filmów amerykańskich. W Polsce niestety
            kultywowane jest chamskie podejście do ludzi, którzy korzystają z pomocy
            psychiatry, psychologa, terapeuty - a mówienie o tym, że boli mnie dusza
            powinno byc tak samo dozwolone, jak mówienie o tym, że boli mnie doopa. Więc..
            podejmując wątek jesli ktoś chodzi do psycho, to raczej nie w głowie mu
            przechwałki, chociażby dlatego że raczej cierpi z powodu przypadłości, które go
            zmuszają do korzystania z tej pomocy
            b) rzeczywiście sie szkolisz, ale raczej nie będziesz należała do tych
            specjalistów bliżej Eichelbergera.Zapraszam na forum Depresja - na palcach u
            jednej ręki można policzyc terapeutów, polecanych przez tam piszących. Zarzuca
            sie im brak empatii i zwyczajną chciwośc.
            BTW, nie widziałam Cię na tamtym forum - nie udzielasz się tam, a może szkoda
            tutaj rzucać perły przed wieprze...
        • eremka Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 13:47
          Jesli dobrze zrozumiałam to, co Mela pisze - mam podobne odczucia. Ile razy
          zaczyna sie wg mnie nagonka i czepianie sie "królowych życia", zastanawiam sie,
          dlaczego np. ja nie mam takich odczuć. Nie przeszkadza mi, że gAndzia chce
          wziąć slub w USA, chce, stac ją - niech ma, niech sie cieszy! Dlaczego nie
          wkurza mnie, że ktos chce kupic ponczko czy spodzianki (ja bym raczej uzyła tu
          zdrobnienia "spodzieńki") albo że juz kupił 10 par butów na jesień? Niech ma,
          niech sie cieszy! Dlaczego nie boli mnie, że agulowi ubrania wywalają sie z
          szafy - no, nie dokucza mi ta świadomość. Bo mi sie nie wywalają? wcale nie
          chcę, aby mi wypadały z szafy - lubie porzadek.
          Ale ciagle tu, na tym kiedys fajnym forum ktos chory z zawisci napada na
          dziewczyny. Nikt mnie nie przekona, że jest inaczej - moge sobie wyobrazić, jak
          zaciera z radosci wychudłe (bądź otłuszczone) paluchy, na twarzy wykwita mu
          niezdrowy rumieniec i syczy pod nosem "Zaraz wam przyp...ę". Siedzi spięta
          przed kompem i goraczkowo śledzi wątki, zagryzając wargi (albo obgryzając
          paznokcie z łuszczącym sie lakierem koloru koralowego). Te epitety spod budki z
          piwem i usprawiedliwienia - że to one zaczęły, a ja tylko straciłam na chwilę
          panowanie nad sobą... Litości! Czytając te docinki, smakując ich stylistykę i
          frazeologię wyobrażam sobie profil psychiczny tych panienek. Bezinteresowna
          zawisc to niszczące uczucie, współczuję Wam, drogie nożyce, które sie odezwą.
          • agul1 Malutkie sprostowanie:-)) 27.09.02, 13:56
            eremka napisała:
            Dlaczego nie boli mnie, że agulowi ubrania wywalają sie z
            > szafy - no, nie dokucza mi ta świadomość. Bo mi sie nie wywalają? wcale nie
            > chcę, aby mi wypadały z szafy - lubie porzadek.

            Nie chciałam tego robić w wątku z Nell, bo mnie trochę przygnębił jej poziom,
            ale chciałam sprostować - NIGDY nie napisałam że wywalają mi się ciuchy z
            szafy!! Nie mam ich aż tyle:) Jak mi się coś nudzi, to wywożę do mojej mamy,
            która wysyła te ciuchy do jakichś biednych rodzin. A nawet gdybym miała tak
            ogromne ilości ciuchów, to też by mi się nie wysypywały z szafy, bo też lubię
            porządek - umiarkowany, ale jednak:-))
            Nell napisała kiedyś, że zamiast tych naszych ciuchów i kremów woli urządzac
            swój dom i kupić sobie samochód czy coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie.
            Więc odpisałam jej, że są osoby, które mają i dom i samochód i drogie kremy i
            jeszcze ciuchy wypadające z szafy. Nigdy nie napisałam, ze to mi się te ciuchy
            wywalają z szafy, a Nell, lekko obłąkana, moim zdaniem, w którymś już wątku z
            kolei powtarza, że mi się ciuchy wywalają z szafy. Więc chciałam sprostować:-)
            Pozdrawiam.
            • srajda Re: Malutkie sprostowanie:-)) 27.09.02, 14:52
              No jak ty spostujesz, to dopiero człowiek widzi wszystko jasno...
              Może przejdziemy bezzwłocznie do teorii kwantowej, albo teorii pierścieni? Tam
              Twoje sprostowania są, rzekłabym, NIEZBĘDNE.
            • Gość: Nell Re: Malutkie sprostowanie:-)) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 14:53

              O i tu na moj temat, wiec musze sie wlaczyc:


              agul1 napisała:

              >
              > Nie chciałam tego robić w wątku z Nell, bo mnie trochę
              przygnębił jej poziom,

              A mnie twoj nie, zawsze wiedzialam, ze jest niski,
              szczegolnie gdy cos nie jest ci w sos;)


              > Nell napisała kiedyś, że zamiast tych naszych ciuchów i
              kremów woli urządzac
              > swój dom i kupić sobie samochód czy coś w tym stylu,
              nie pamiętam dokładnie.
              > Więc odpisałam jej, że są osoby, które mają i dom i
              samochód i drogie kremy i
              > jeszcze ciuchy wypadające z szafy. Nigdy nie napisałam,
              ze to mi się te ciuchy
              > wywalają z szafy,

              Przeciez pisalas o sobie, po co ta sciema?:)))))
              Poprostu nie zrozumialas sensu postu, ktory napisalam,
              ale na szczescie bylas wyjatkiem.



              >a Nell, lekko obłąkana, moim zdaniem,

              Nio, jak ja lekko oblakana, to ty zdrowo walnieta, jak
              narazie nie wyzywam ludzi od tych , ktorzy uzywaja
              ziaji...A potem sie dziwisz, ze ludzie cie
              atakuja...zastanow sie nad soba i popracuj nad stylem, bo
              naprawde w twoich postach czasami jest cos, co wzbudza
              agresje , a napewno nie chodzi tu o kosmetyki, o ktorych
              piszesz. Wiele osob uzywa podobnych, o tym pisze ale
              nigdy nie sa te osoby atakowane.




              w którymś już wątku z
              > kolei powtarza, że mi się ciuchy wywalają z szafy.
              Więc chciałam sprostować:-)


              • agul1 Re: Malutkie sprostowanie:-)) 27.09.02, 15:13
                Gość portalu: Nell napisał(a):

                > Przeciez pisalas o sobie, po co ta sciema?:)))))
                Widzę Nell, że nie tylko umiesz przeklinać, ale wiesz też lepiej, co myśli
                druga osoba. Jestem coraz bardziej zafascynowana:-)


                > Poprostu nie zrozumialas sensu postu, ktory napisalam,
                > ale na szczescie bylas wyjatkiem.

                No, PO PROSTU nie lubię mieszać się z tłumem i być nijaka, tak jak ty.

                > >
                >
                > Nio, jak ja lekko oblakana, to ty zdrowo walnieta, jak
                > narazie nie wyzywam ludzi od tych , ktorzy uzywaja
                > ziaji...
                Nikogo nie wyzywam, to raczej twoja domena, przynajmniej dzisiaj. Nie mam nic
                przeciwko ziaji - utarło się na forum, ze dior jest synonimem luksusu a ziaja
                jego przeciwieństwem. A ty znowu dorabiasz jakąś ideologię do moich słów. Widać
                sprawia Ci to wiele przyjemności - tworzenie antagonizmów z moich postów. Może
                teraz czas już zastanowić się nad swoimi?

                A potem sie dziwisz, ze ludzie cie
                > atakuja...
                Pokaż mi choć jeden post, w którym dziwię się, że mnie ktoś atakuje, bo widzę,
                że znowu się trochę zapędziłaś. Widzę,że nie możesz mnie zaatakować za nic, co
                piszę, więc atakujesz mnie za swoje interpretacje moich listów.
                Poza tym, nie uważam, żeby ktokolwiek mnie tu atakował. Są osoby, które mnie
                nie lubią, są takie, które mnie lubią, są te, które mnie wyzywają, a raczej
                jedna - Ty, bo nikomu innemu się to nie zdarzyło do tej pory i jest masa
                innych z różnym nastawieniem do mnie. Nikt mnie nie atakuje, dziewczyny
                najwyżej ze mną dyskutują.

                zastanow sie nad soba i popracuj nad stylem, bo
                > naprawde w twoich postach czasami jest cos, co wzbudza
                > agresje
                Dziwne że tylko u ciebie. Jakoś u innych dziewczyn nie. A może to po prostu ta
                klasa, którą one mają, a tobie najwyraźniej brakuje?
                • srajda Re: Malutkie sprostowanie:-)) 27.09.02, 15:23
                  No to jesteśmy dwie, bo mnie też wkurzasz, warszawska cwaniaczko.
                • Gość: Nell Re: Malutkie sprostowanie:-)) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 15:32
                  agul1 napisała:

                  > Gość portalu: Nell napisał(a):
                  >
                  >
                  >
                  > > Poprostu nie zrozumialas sensu postu, ktory napisalam,
                  > > ale na szczescie bylas wyjatkiem.
                  >
                  > No, PO PROSTU nie lubię mieszać się z tłumem

                  Nawet gdy wychodzisz na srednio rozgarnieta osobe??:))


                  > Nikogo nie wyzywam, to raczej twoja domena,
                  przynajmniej dzisiaj. Nie mam nic
                  > przeciwko ziaji - utarło się na forum, ze dior jest
                  synonimem luksusu a ziaja
                  > jego przeciwieństwem.

                  Takie cos sie utarlo na tym forum? Chyba jednak nie
                  przebywam tu tak czesto,a o co mnie posadzalas...
                  A nie lepiej holdowac zasadzie, ze w produktach kazdej
                  firmy kosmetycznej znajda sie buble i perelki. To sie
                  tyczy zarowno gornej polki jak i tej najnizszej.

                  > sprawia Ci to wiele przyjemności - tworzenie
                  antagonizmów z moich postów.

                  Poprostu uwielbiam wyluskiwac glupote z postow...


                  > Pokaż mi choć jeden post, w którym dziwię się, że mnie
                  ktoś atakuje,

                  Tia, ty juz sie nie dziwisz, ze kto cie atakuje- ON
                  POPROSTU ZAZDROSCI.


                  > Poza tym, nie uważam, żeby ktokolwiek mnie tu atakował.
                  Są osoby, które mnie
                  > nie lubią, są takie, które mnie lubią, są te, które
                  mnie wyzywają, a raczej
                  > jedna - Ty
                  Tak, strasznie cie wyzwalam, okrrrropnie.
                  I z tych powyzszych twoich slow powinnas sobie zrobic
                  tapete na kompie, gdy nadejda trudniejsze chwiele.
                  • agul1 Re: Malutkie sprostowanie:-)) 27.09.02, 15:47
                    Gość portalu: Nell napisał(a):
                    >
                    > Nawet gdy wychodzisz na srednio rozgarnieta osobe??:))

                    Wiesz Nell, ja znam swoją wartość i nawet jak napiszesz jeszcze tysiąc razy że
                    jestem.. jak to było ... pierdolnięta, średnio rozgarnięta i co tylko jeszcze
                    wymyślisz, to nie zmieni to mojego zdania na swój temat. I nie sprawi również,
                    że zacznę cię tak wyzywać. W realu omijam osoby takie jak ty z daleka, na forum
                    wdaję się z nimi w dyskusję w celu poprawienia sobie humoru. Bo to doprawdy
                    śmieszne patrzeć jak tu się zżymasz, złościsz, denerwujesz, wymyślasz przeróżne
                    wyzwiska na mnie.. inspirujące:))

                    >
                    >
                    > > Nikogo nie wyzywam, to raczej twoja domena,
                    > przynajmniej dzisiaj. Nie mam nic
                    > > przeciwko ziaji - utarło się na forum, ze dior jest
                    > synonimem luksusu a ziaja
                    > > jego przeciwieństwem.
                    >
                    > A nie lepiej holdowac zasadzie, ze w produktach kazdej
                    > firmy kosmetycznej znajda sie buble i perelki. To sie
                    > tyczy zarowno gornej polki jak i tej najnizszej.

                    Nooo coś takiego, Nell, zaczynasz pisać z sensem.. tylko.. hmmm.. to chyba juz
                    z tysiąc osób przed tobą napisało.


                    > Tia, ty juz sie nie dziwisz, ze kto cie atakuje- ON
                    > POPROSTU ZAZDROSCI.

                    Nell, po pierwsze - już raz starałam się zwrócić ci uwagę, ale widać mimo że
                    piszesz o głupocie to nie wiesz nawet co to jest - po prostu pisze się osobno.
                    Po drugie, nie krzycz Nell. Uspokój się już trochę, wyluzuj. Nie złość się tak.
                    Bo ciągle czytając twoje posty chodzi mi po głowie myśl franocoise sagan, choć
                    pewnie nie wiesz kto to taki :"Głupota nie zawsze czyni złym, złość zawsze
                    czyni głupim". Nie chcę ci ubliżać, ale pasuje do ciebie jak ulał.

                    > Tak, strasznie cie wyzwalam, okrrrropnie.

                    Nie, napisałaś tylko że jestem pierdolnięta, co za drobiazg. Jak mogłam w ogóle
                    pomyśleć, ze to wyzwisko, przecież dla ciebie to normalny epitet na porządku
                    dziennym prawda?


                    > I z tych powyzszych twoich slow powinnas sobie zrobic
                    > tapete na kompie, gdy nadejda trudniejsze chwiele.

                    Co to są chwiele?
                    • Gość: Nell Re: Malutkie sprostowanie:-)) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 16:20
                      agul1 napisała:


                      >
                      > Wiesz Nell, ja znam swoją wartość

                      Grunt to myslec pozytywnie:)))
                      popieram:)

                      i nawet jak napiszesz jeszcze tysiąc razy że
                      > jestem.. jak to było ... pierdolnięta,

                      Wiesz wyraz "pierdolnieta" bylo riposta na to, ze wg
                      a) jestem zawistna
                      b) uzywam ziaji...

                      poprostu zaczelam powaznie sie nad tym, czy oby
                      rozmawiam z NORMALNA ( usp znowu ten capslock) osoba.


                      >W realu omijam osoby takie jak ty z daleka,

                      i vice versa


                      > na forum
                      > wdaję się z nimi w dyskusję w celu poprawienia sobie
                      humoru.
                      Bo to doprawdy
                      > śmieszne patrzeć jak tu się zżymasz, złościsz,
                      denerwujesz, wymyślasz przeróżne
                      >
                      > wyzwiska na mnie.. inspirujące:))

                      Nio, strasznie sie zloszcze, zaraz nie wyobrazasz sobie
                      jak bardzo!!! Zaraz wypadne na ulice i bede dawala ciosy
                      na oslep, nie patrzac , czy to pies, kot, czy kubel na
                      smieci...Naprawde masz zbyt duze mniemanie o sobie. By
                      mnie zdenerwowac, trzeba miec polot, a ty co najwyzej sie
                      miotasz jak robak na szpilce.


                      >
                      > Nooo coś takiego, Nell, zaczynasz pisać z sensem..
                      tylko.. hmmm.. to chyba juz
                      >
                      > z tysiąc osób przed tobą napisało.

                      Tak, wiem, ze nie jestem odkrywcza, ale niektore prawdy
                      sa stare jak swiat i nie pozwalaja sobie zrobic wody z
                      mozgu ze dior -synonim luksusu, debest i wszystko co
                      napisza na pudelku to najprawdziwsza prawda.


                      >
                      >
                      > - po prostu pisze się osobno.

                      Jest takie przyslowie- na bezrybiu i rak-ryba, jak ktos
                      nie wie co odpowiedziec, to czepia sie ortografii, jakiez
                      to prymitywne..


                      > Po drugie, nie krzycz Nell.

                      capslock mi sie wlaczyl, a specjalnie, tylko dla ciebie
                      nie chcialam poprawiac tego na male litery...

                      Uspokój się już trochę, wyluzuj. Nie złość się tak.
                      >
                      > Bo ciągle czytając twoje posty chodzi mi po głowie myśl
                      franocoise sagan, choć
                      > pewnie nie wiesz kto to taki :"Głupota nie zawsze czyni
                      złym, złość zawsze
                      > czyni głupim".

                      I znowu ten tekst-" pewnie nie wiesz kto to jest..." tak
                      jak w podobnym stylu entelegemtne-
                      "pewno uzywasz ziaji"

                      I kto tu jest oblakany?


          • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 14:22
            o przepraszam Eremka, ale posunełaś się o krok za daleko. Mnie osobiście razi
            PRZECHWALANIE się, razi mnie niejako estetycznie. Nie wdaję się w dyskusje z
            niektórymi osobami, bo uważam, że nie warto. Ale zauważ, że temat wraca jak
            bumerang, więc coś w nim jest. I może warto to przemyśleć. A twoje wyobrazenia
            w dużej mierze są krzywdzące i niesympatyczne.
            • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 14:30
              Gość portalu: sasanka napisał(a):

              > o przepraszam Eremka, ale posunełaś się o krok za daleko. Mnie osobiście razi
              PRZECHWALANIE się, razi mnie niejako estetycznie. Nie wdaję się w dyskusje z
              niektórymi osobami, bo uważam, że nie warto. Ale zauważ, że temat wraca jak
              bumerang, więc coś w nim jest. I może warto to przemyśleć. A twoje wyobrazenia
              w dużej mierze są krzywdzące i niesympatyczne.



              Dla kogo sasanko ? Dla palaum ?

              Czy tez moze wszystkie oprocz z nas jestescie nietykalne ?? A nas mozna kopac
              do woli i udowadniac za kazdym razem, bo tak trzeba w imie zasad -
              estetycznych ? [czy tez moze mialo byc etycznych].

              Temat wraca, bo ciale ktos nam dowala. A my piszemy tak, jak pisalysmy - celowo
              zadna z nas nie chwali sie niczym. Odpowiadamy na pytania lub tworzymy watki
              [zreszta ja wyjatkowo rzadko] o tym, ze cos kupilysmy i ze jest fajne.
              Intencje a odbior to wieeeelka roznica.



              r
              • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 14:48

                Krzywdzące dla wszystkich, których tak jak razi wspomniany styl wypowiedzi, bo
                to obejmuje też mnie. I nie znaczy to, że jestem osobą zawistną czy złośliwą.

                > Czy tez moze wszystkie oprocz z nas jestescie nietykalne ?? A nas mozna kopac
                > do woli i udowadniac za kazdym razem, bo tak trzeba w imie zasad -
                > estetycznych ? [czy tez moze mialo byc etycznych].

                :) nie niechciałabym mówić o etyce bo byłby to za duzy kaliber dla
                tego "występku". I wiesz co pamiętam, że kiedyś każdy na tym forum czuł się jak
                u siebie, a teraz jesteście Wy i My( dlaczego przypisałaś mnie do nie was
                niejako automatycznie?). Nie kierowałam swoich słow do konkretnych osób, razi
                mnie troche styl niektórych wypowiedzi według mnie wywyższający się.
                Pozdrawiam,
                sasanka
            • eremka Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 15:02
              Gość portalu: sasanka napisał(a):

              > o przepraszam Eremka, ale posunełaś się o krok za daleko. Mnie osobiście razi
              > PRZECHWALANIE się, razi mnie niejako estetycznie. Nie wdaję się w dyskusje z
              > niektórymi osobami, bo uważam, że nie warto. Ale zauważ, że temat wraca jak
              > bumerang, więc coś w nim jest. I może warto to przemyśleć. A twoje
              wyobrazenia
              > w dużej mierze są krzywdzące i niesympatyczne.

              A ja myslę, że to jednak krok naprzód :-) bo chociaz nie pisałam bezpośrednio
              do Ciebie, uznałas moje wyobrażenia za krzywdzące i niesympatyczne, a terza
              pwyobraź sobie, że piszesz o jakims kosmetyku, który sobie kupujesz i chcesz go
              polecic, o jakims ciuchu, który sobie kupiłas i jest super i sie z tego
              cieszyswz - a tu ktos na forum wypomina Ci, że sie przechwalasz i wywyższasz, a
              Tobie ani w głowie nie powstała taka intencja ... JA nie uważam, ze np. Helena
              czy Anexxa pisza o kosmetykach, żeby wzbudzic podziw. Czym, na Boga, że używają
              Diora lub Sisleya - chyba nie od tego zalezy wartośc człowieka! A może sie
              mylę.. Po za tym zauważ, że polecaja także tanie kosmetyki, ale dobre - np.
              chyba Helena zachwalała krem Erisu z wit. K (Z SERII CZERWONEJ) na naczynka -
              kupiłam go - bo do Heleny rad mam zaufanie - za 22 zł i działa, prawie nie
              widac moich naczynek przynosowych (fuj!).
              Pozdrawiam i zmykam, bo musze robic zakupy na wyjazd.
              • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 15:23
                Chciałabym tylko przypomnieć, że za prawidłową komunikacje odpowiedzialny jest
                zarówno nadawca jak i odbiorca. Podobne odczucia nie są moimi odosobnionymi i
                tylko o to mi chodzi- coś jest nie tak w tych wypowiedziach jeśli wśród tylu
                osób budza aż tak negatywne emocje. (jako dowod przytoczony wyzej wątek na
                psychologii)
                A co do "podunięcia się za daleko" chodziło mi o te "wychudzone palce, czy
                tłuste paluczy, rumieńce" itp. (przepraszam cytuję niedokładnie). Wyśmiewanie
                się z czyjejś fizyczności jest dla mnie zawsze nie na miejscu. I było by nam
                wszystkim milej jeśli KAŻDY by się tego wystrzegał.
                Pozdrawiam,
            • miriam_73 Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 15:42
              Sasanko, ale właśnie jest kilka osób które celują w "odgrzewaniu" i napędzaniu
              podobnych wątków. Bez względu na to, co napiszą niektóre, ustawicznie atakowane
              dziweczyny, wszystko jest odbierane jako przechwalanie, wywyższanie,
              pogardzanie itd, itp.
              • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 16:02
                Pyskówki i przepychanie się omijam szerokim łukiem i szczerze mowiąc, kończę
                czytanie wątku gdy takowe się zaczynają. Dlatego nie wiele mogę powiedzieć na
                temat prowokatorek. Zresztą poniżej pewnego poziomu w rozmowie schodzić nie
                warto, prawda? Ale większość z wyzej wymienionych osób lubię i chętnie czytam
                ich posty. (Nie wszystkie- nie jestem z Warszwy, nie interesują mnie sklepy,
                fryzjerzy itp w Warszawie, ale rozumiem, że kogos mogą:). I dlatego uważam, że
                warto im powiedzieć, dlaczego niektóre wypowiedzi są tak odbierane. Jeśli nie
                takie są intencje może następnym razem zmienią styl, użyją innych zaimków itp
                A najbardziej bym życzyła troche zrozumienia z obydwu stron.
                • miriam_73 Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 16:07
                  Sasanka, problem polega na tym, że jakiegokolwiek języka by nie użyły, i tak
                  prędzej czy później znajduje się ktoś "nawiedzonY", który je zaczyna atakować.
                  Poza tym, do licha, dlaczego one mają ciągle oddawać pole i przepraszać że żyją
                  (tak jak żyją)? Bo ktoś się czuje sfrustrowany?
                  • Gość: sasanka Re: zazdrosc-zawisc IP: *.x-net.gliwice.pl 27.09.02, 16:15
                    A moim zdaniem nie warto wdawać się w dyskusje z byle kim. Ktoś kiedyś
                    powiedział " nie wdawaj się w dyskusje z głupkiem, bo moga Cię z nim pomylić".
                    I może w tym tkwi problem, co? Czytając niektóre pyskówki nie można powiedzieć
                    kto jest lepszy, a kto gorszy. Wszystko mi się miesza :), nie wiem kto jest kto
                    i z kim trzyma. Poza tym bardzo niepodoba się mi sztucznie wykreowany podział
                    my - bogate kontra - wy? (czyt. odpowiedź roodej).
                    pozdrawiam
      • sharlotka Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 13:28
        Mela,
        zgadzam sie z Toba. Generalnie unikam pyskowek. I szczerze nie
        obochodzi mnie czy ktos ma duzo kasy czy malo, czy jest ze wsi czy z
        miasta. I nie przeszkadza mi czytanie, ze ktos uzywa kremow za 200 zl lub
        20 zl. Jak mam kase to wybieram to co mi odpowiada - nie zwracajac
        zbytnio uwagi na cene, ale na jakosc i efekt, jak nie mam, to ratuje sie
        czyms innym.
        Ale nikomu nie zazdroszcze kupowanych rzeczy. Lubie poznawac rozne
        opinie i to forum jest kopalnia wiedzy.
        I nie rozumiem czemu to komus to przeszkadza.
        Moze zalozmy forum URODA - kosmetyki tanie i URODA - kometyki drogi
        oraz URODA - pyskowki o niej... i moze problem bedzie rozwiazany. Kazdy
        bedzie wchodzil tam gdzie "pozwala" zawartosc jego portfela lub umyslu...

        pzdr
        Szarlotka
        • Gość: palumpalum Re: do roodej (rece mi juz opadają) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 14:04
          AKurat mnie rooda wysokie ceny za terapię są na rękę- ale skoro nie chcesz,
          aby ci dziewczyny na forum wypominały, ze chodzisz" do lekarza bo kupujesz w
          promodzie "(vide górne watki) to nie wspominaj o tym.
          Osobiście uważam - ale to już w oderwaniu od tematu roodej - że kinowa wizja
          luksusowego zycia typu "rano masaż - potem shopping-potem mój osobisty
          psychoanalityk-lunch-fitness-spotkanie z psiapsiółkami-super sex na dobranoc"
          niektórym myli się z prawidziwym zyciem. Nic więc dziwnego, że niektórzy
          wrzucaja psychoterapie do jednego wora z zakupami. Sama zetknęłam się z
          osobami, które przychodzą do gabinetu tylko dlatego, że inni chodzą ( a że im
          tez jest potrzebne - to inna sparwa).

          • eremka Re: do roodej (rece mi juz opadają) 27.09.02, 14:11
            Gość portalu: palumpalum napisał(a):

            > AKurat mnie rooda wysokie ceny za terapię są na rękę- ale skoro nie chcesz,
            > aby ci dziewczyny na forum wypominały, ze chodzisz" do lekarza bo kupujesz w
            > promodzie "(vide górne watki) to nie wspominaj o tym.
            > Osobiście uważam - ale to już w oderwaniu od tematu roodej - że kinowa wizja
            > luksusowego zycia typu "rano masaż - potem shopping-potem mój osobisty
            > psychoanalityk-lunch-fitness-spotkanie z psiapsiółkami-super sex na dobranoc"
            > niektórym myli się z prawidziwym zyciem. Nic więc dziwnego, że niektórzy
            > wrzucaja psychoterapie do jednego wora z zakupami. Sama zetknęłam się z
            > osobami, które przychodzą do gabinetu tylko dlatego, że inni chodzą ( a że im
            > tez jest potrzebne - to inna sparwa).

            To nie jest złosliwosc, choć pewnie tak to odbierzesz. Ale Twoje uparte
            powracanie do tematu przechwalania sie np. chodzeniem do terapeuty sugeruje, że
            a) mówisz nieprawdę o sobie - że szkolisz sie na
            psychoterapeutę - stwierdzenie o przechwalaniu sie bardziej pasuje do osoby,
            która psychoterapie i jej uwarunkowania zna własnie tylko z filmów
            amerykańskich. W Polsce niestety kultywowane jest chamskie podejście do ludzi,
            którzy korzystają z pomocy psychiatry, psychologa, terapeuty - a mówienie o
            tym, że boli mnie dusza powinno byc tak samo dozwolone, jak mówienie o tym, że
            boli mnie doopa. Więc.. . podejmując wątek jesli ktoś chodzi do psycho, to
            raczej nie w głowie mu przechwałki, chociażby dlatego że raczej cierpi z powodu
            przypadłości, które go zmuszają do korzystania z tej pomocy
            b) rzeczywiście sie szkolisz, ale raczej nie będziesz
            należała do tych specjalistów bliżej Eichelbergera.Zapraszam na forum Depresja -
            na palcach u jednej ręki można policzyc terapeutów, polecanych przez tam
            piszących. Zarzuca sie im brak empatii i zwyczajną chciwośc.
            BTW, nie widziałam Cię na tamtym forum - nie udzielasz się
            tam, a może szkoda tutaj rzucać perły przed wieprze...

            >
          • roodanaserio Re: do roodej (rece mi juz opadają) 27.09.02, 14:15
            Gość portalu: palumpalum napisał(a):

            > AKurat mnie rooda wysokie ceny za terapię są na rękę- ale skoro nie chcesz,
            aby ci dziewczyny na forum wypominały, ze chodzisz" do lekarza bo kupujesz w
            promodzie "(vide górne watki) to nie wspominaj o tym.


            A to niby dlaczego ? Nie mam powodu do wstydu. I nie lacze tego ze soba, bo
            Promod to wg mojej oceny ciuchy raczej srednio-drogie i absolutnie nie
            luksusowe. Nie widze asocjacji.


            > Osobiście uważam - ale to już w oderwaniu od tematu roodej - że kinowa wizja
            luksusowego zycia typu "rano masaż - potem shopping-potem mój osobisty
            psychoanalityk-lunch-fitness-spotkanie z psiapsiółkami-super sex na dobranoc"
            niektórym myli się z prawidziwym zyciem. Nic więc dziwnego, że niektórzy
            wrzucaja psychoterapie do jednego wora z zakupami. Sama zetknęłam się z
            osobami, które przychodzą do gabinetu tylko dlatego, że inni chodzą ( a że im
            tez jest potrzebne - to inna sparwa).


            MOJE zycie palum, a wiesz o nim niewiele, naprawde tak nie wyglada.
            A o reszcie doskonale napisala Ci eremka - zaprzeczasz sama sobie. Z jednej
            strony terapia tak i wysokie ceny tak [bo lepiej for you], a z drugiej po co o
            tym mowic i tak robic, to snobizm.


            Pozdrawiam
            r
            • Gość: palumpalum Re: do roodej (rece mi juz opadają) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 14:46
              ROODA, SPECJALNIE drugi akapit mojego postu o "kinowym zyciu" zaznaczyłąm
              zdaniem "w oderwaniu od roodej ", aby było jasne że w tym przypadku nie chodzi
              mi o Ciebie. Nie zauwazyłas tego? Więc nie dotyczyło to ciebie jako ciebie,
              ale ogólnego kontekstu, w jakim oceniane sa posty o chodzeniu do
              psychoterapeuty.
              Nie wiem jak wygląda twoje zycie naparwdę, ale wiem jak je sobie wyobrtażam na
              podstawie twoich wpisów. A jak ktoś powiedział "w internecie nikt nie, że
              jestem kotem".
              Poza tym akurat ja nie mam nic pzreciwko temu, że ktos chodzi na terapię, bo
              go boli dusza, nie daje soibie rady ze sobą i swoimi demonami -itp. - wrecz
              przeciwnie, powatrzam, ze moim zdaniem KAŻDY powinien pzrez to przejść. Poza
              tym mam odwage powiedzieć, że sama tez odbyłam swoja terapie - co zresztą jest
              pewnym "psychologicznym" warunkiem wykonywania zawodu.

              Na forach psychologicznych bywam jako czytelnik, nie udzielam tam rad, bo nie
              mam jeszcze odpowiedniego certyfikatu ani swojego własnego gabinetu itp.
              Zresztą, nie sądzę żeby udzielanie rad poprzez siec w tym przypadku miało
              sens. Poza tym specjalizuję się w - o ile mozna tak powiedzieć - w problemach
              psychologii dziecka i rodziny. Przypuszczam, ze zaraz ktoś tu napisze,
              że "wspOlczuje mojej rodzinie", ale to juz uznam za typowy popis oratorski.
              • eremka Re: do roodej (rece mi juz opadają) 27.09.02, 15:10
                Gość portalu: palumpalum napisał(a):

                > ROODA, SPECJALNIE drugi akapit mojego postu o "kinowym zyciu" zaznaczyłąm
                > zdaniem "w oderwaniu od roodej ", aby było jasne że w tym przypadku nie
                chodzi
                > mi o Ciebie. Nie zauwazyłas tego? Więc nie dotyczyło to ciebie jako ciebie,
                > ale ogólnego kontekstu, w jakim oceniane sa posty o chodzeniu do
                > psychoterapeuty.
                > Nie wiem jak wygląda twoje zycie naparwdę, ale wiem jak je sobie wyobrtażam
                na
                > podstawie twoich wpisów. A jak ktoś powiedział "w internecie nikt nie, że
                > jestem kotem".
                > Poza tym akurat ja nie mam nic pzreciwko temu, że ktos chodzi na terapię, bo
                > go boli dusza, nie daje soibie rady ze sobą i swoimi demonami -itp. - wrecz
                > przeciwnie, powatrzam, ze moim zdaniem KAŻDY powinien pzrez to przejść. Poza
                > tym mam odwage powiedzieć, że sama tez odbyłam swoja terapie - co zresztą
                jest
                > pewnym "psychologicznym" warunkiem wykonywania zawodu.
                >
                > Na forach psychologicznych bywam jako czytelnik, nie udzielam tam rad, bo nie
                > mam jeszcze odpowiedniego certyfikatu ani swojego własnego gabinetu itp.
                > Zresztą, nie sądzę żeby udzielanie rad poprzez siec w tym przypadku miało
                > sens. Poza tym specjalizuję się w - o ile mozna tak powiedzieć - w problemach
                > psychologii dziecka i rodziny. Przypuszczam, ze zaraz ktoś tu napisze,
                > że "wspOlczuje mojej rodzinie", ale to juz uznam za typowy popis oratorski.


                nie do mnie piszesz, ale ponieważ przeczytałam, to Ci odpowiem. Teraz mówisz
                jak człowiek.
                pozdrawiam
          • g4t1 Re: do palumpalum 27.09.02, 14:44
            Bądź tak dobra i wejdx na topik "ah co to był za ślub".
            Pani Rooda chyba myśl, ze jestem Twoim alter ego.
            PS. I może zrobisz jakąś małą analize psychologiczną, kto wie moze ze mna
            naprawdę niedobrze;-)
            A wrzodów nie mam, na żółć też nie narzekam
            • Gość: palumpalum Re: do do gt41 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 14:52
              nie nie jestem tobą, a analizy nikomu nie będę robić, bo mnie zamierzam
              pokazywac tutaj moich umiejetności.
          • diabe o co chodzi z tym Promodem??? 27.09.02, 15:04
            bardzo przepraszam, może to troszkę nie na temat, ale czy ktoś mi może wreszcie
            powiedzieć o co chodzi z Promodem??
            Przecież to nie jest żadne ekskluzywny sklep!! Ja też tam kupuję, lubię ten
            sklep, ceny i jakość OK, ale nie sądzę, żeby ktokolwiek chwalił się, albo
            wywyższał z tego powodu, że ma stamtąd ubrania.
            Spodnie kosztują średnio 150-200zł - nie mówię, że to darmo, ale wydaje mi się,
            że to raczej normalna cena.
            Dlaczego uważacie, że jak ktoś pisze, że tam zagląda to się przechwala???
            Przecież to zwykły sklep! Czy jak napiszę, że kupiłam bluzkę w Galerii Centrum
            to też będą przechwałki???
      • Gość: monia76 Re: zazdrosc-zawisc IP: *.u.mcnet.pl 27.09.02, 17:20
        caluje cie Melko!!!!
        jaka szkoda, ze tak rzadko sie udzielasz na forum...
    • bes Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 15:16
      Jestem w zasadzie tylko czytelniczką tego forum, nie odzywałam się do tej pory,
      choć w sumie przyznaję, że miałam mieszane uczucia czytając niektóre wątki...
      Ogólnie rzecz biorąc nie chodzi o to, że mnie nie stać na te rzeczy, które
      sobie dziewczyny kupują. Ja po prostu przedtem nie odczuwałam potrzeby
      posiadania tych rzeczy, zarówno ciuchów jak i kosmetyków.
      Po prostu nie przywiązywałam wagi do tego, gdzie i jakiej marki rzeczy kupuję.
      Po lekturze tego forum zaczęłam się zastanawiać, czemu ja właściwie nie miałam
      takiej potrzeby. Dla mnie to nie kwestia braku kasy, gdybym chciała, mogłabym,
      oczywiście bez przesady, kupować drogie kosmetyki i markowe ciuchy.
      Najpierw ogarnęła mnie panika, że w takim razie nieświadomie zaniedbałam się,
      jestem gorsza, zaczęłam studiować wątki, co i gdzie mam kupić, czego zacząć
      używać, żeby "dorównać do poziomu" :-)
      Ale po ochłonięciu dałam sobie spokój... Może nie mam supemarkowych ciuchów,
      ale po co mi one? wystarczą mi te, które kupuję w zwykłych sklepach i podobają
      mi się. Kosmetyki kupuję wprawdzie nie z górnej, a średniej półki, i też na nie
      nie narzekam. Kasę wolę wydać na swoje zainteresowania i nic na to nie poradzę,
      że akurat ciuchy i kosmetyki to nie moje hobby.
      Ale nie mam nic przeciwko temu forum, lubię Was czytać, czasem dowiem się
      czegoś ciekawego, ale nie dziwcie się, że to forum może początkowo szokować
      każdą dziewczynę, która tu przypadkiem trafi...

      pozdrawiam

      bes
      • roodanaserio Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 15:45
        > palumpalum

        ROODA, SPECJALNIE drugi akapit mojego postu o "kinowym zyciu" zaznaczyłąm
        zdaniem "w oderwaniu od roodej ", aby było jasne że w tym przypadku nie chodzi
        mi o Ciebie. Nie zauwazyłas tego? Więc nie dotyczyło to ciebie jako ciebie,
        ale ogólnego kontekstu, w jakim oceniane sa posty o chodzeniu do
        psychoterapeuty.


        Jakos tak juz mam, ze jak cos piszesz tutaj, to od razu mysle, ze leci na mnie
        jad.
        To chyba juz odruch warunkowy.
        Coz, mozesz to sobie przypisac jako sukces, choc w moim wymiarze watpliwy -
        jestes pierwszym psychologiem, ktory mnie do siebie zniechecil, bedac po prostu
        nieprzyjemna i prowokacyjna osoba. Chyba, ze uznamy tozsamosc psychologa w
        pracy a forumowiczki za dwie rozne osoby. Ale to chyba troche schizofreniczne,
        hm ?


        > Nie wiem jak wygląda twoje zycie naparwdę, ale wiem jak je sobie wyobrtażam
        na podstawie twoich wpisów.


        Wyobrazasz je sobie zle.
        A nawet, gdybym byla nuworyszka obwieszona zlotem od Versace i zyla tylko
        masazem/solarium i ciuchami ?? Wiesz, kiedys widzialam taka wlepke w autobusie
        [to jezdze srodkami transportu miejskiego, taka ze mni esnobka buhahaha] -
        narysowane szpilki [kiczowate], w nich malutka kobitka i tekst: "W takich
        butach tez jest czlowiek".

        Coz wiec zlego w tym, ze Jadzia czy inna Zisua sie klepia od rana do nocy ?

        Alosza Adwiejew spiewal kiedys o cyrku. Siedzi baba i chlop pzred TV i ogladaja
        relacje. W pewnym momncie ona mowi, ze klauny to jak jegokolesie, co chleja od
        rana.
        A on, ze "cudzego nie probuj abrac, a pija od rana, bo ich stac".


        Wiec w czym problem ?


        > Na forach psychologicznych bywam jako czytelnik, nie udzielam tam rad, bo nie
        mam jeszcze odpowiedniego certyfikatu ani swojego własnego gabinetu itp.


        Aha. A dlaczego zatem udzielasz czesto rad nam - wplatajac w watki o
        kosmetykach i ciuchach swoje wywody ? [I uparcie twierdze, ze nie piszesz o
        tematach, ktore powinny tu krolowac]. Czyzby tylko tutaj czujesz sie pewnie ?
        Przykre to. I to sie dopiero nazywa dyletanctwo, palum.


        > sasanka

        [...] > a teraz jesteście Wy i My( dlaczego przypisałaś mnie do nie was
        niejako automatycznie?). Nie kierowałam swoich słow do konkretnych osób, razi
        mnie troche styl niektórych wypowiedzi według mnie wywyższający się.
        Pozdrawiam,
        sasanka


        sasanko ! Ja uwazam - nie potrzebuje do tego powtierdzen, ze atak osob,
        czujacych sie urazone, byl pierwszy. Zanim nam przyszlo do glowy, ze pewne
        rzeczy mogly byc odebrane jako ciosy i wywyzszanie, uslyszalysmy:


        - ze ciagle nie piszemy w postach, ze cos tam jest w Warszawie, a one szukaja
        tego miejsca np. w Gdansku [pozdrawiam srajde, moja ulubiona ksenofobke i
        lokalnego nacjonaliste - zycie na wsi wzbogaca duchowo pododbno :., a ona tak
        nie cierpi Warszawy];

        - ze ciagle sie chwalimy kasa - a tymczasem tworzono specjalne watki, by nas
        spytac, ile zarabiamy;

        - ze mamy za duzo wolnego czasu i sluzace, a tworzono watki z pytaniem, jak
        kazdy spedza dzien;

        - ze uzywamy samych luksusowych rzeczy - a czesto padaly pytania, kto uzyl X
        czy Y i jak to dziala;

        - ze sie chwalimy posiadana rzecza w kazdym wymiarze - czy jest szafa, but,
        torebka, bizuteria czy koc - czesto juz w trakcie watkow z pytaniami, co kto
        sobie kupil, jaka marke lubi itd.;

        - wreszcie - ze jestesmy snobkami ...


        Jak by tak popatrzec z boku, to mozna nawet uknuc kolejna spiskowa teorie
        dziejow, ze najpierw jestesmy podpuszczane, a potem za to dostajemy.

        Nawet julce wybaczono jej wstepne niesubordynacje. Nam [tak, ja juz czuje sie
        zakwalifikowana do grupy "be"], - nie.

        I jeszcze jedno - jak grzby po deszczu od miesiaca rosnie licza postow
        chamskich, przykrych czy wresczie idiotycznych, jak KLANowe.

        Mysle, ze jedna, dwie czy trzy zniesmaczone panie, a raczej malolatki, najpierw
        wystepujace pod 8 roznimi nicjami, sciagnely na pomoc kolegow z klasy, a ze
        forum jest ogolnodostepne, trwa nagonka.

        Rowniez pozdrawiam,
        r


        • Gość: Nici Re: zazdrosc-zawisc IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 27.09.02, 16:24
          Ej no, nie żyjemy w idealnym świecie tylko w POLSCE!!!! i to jest chyba
          normalne, że jednych stać na więcej a innych na mniej, ale to nie jest powód
          żeby na siebie naskakiwać! Niech wszyscy opisuja to co mają bo już niedlugo
          nikt sie do swoich kosmetyków nie przyzna,bo nie wypada mieć ani tanich ani
          drogich, a to chyba nie na tym polega!
        • Gość: palumpalum Re: rooda... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 16:25
          wiesz co, rooda? jednak zostane przy mojej opinii na twój temat, temat anexxy,
          Heleny itp. Nie będe jednak juz komentowac tego, co piszecie na forum w swojej
          obronie, bo stanowicie tak mocny front, i tak pewny siebie, że w tym przypadku
          nic moim zdaniem nie pomoże. To, że wszystko bierzesz do siebie, nawet jeśli
          przypadkowo ciebie nie dotyczy, że czytasz to co chchesz przeczytac,i w końcu
          to, że nawet jesli krytyka dotycząca ciebie i twoich kolezanek zostanie
          wyrazona w najbardziej delikatnej formie - a były takie posty- wywołuje u
          ciebie atak furii - to juz inna sparwa. W ogóle nie bierzesz pod uwagę, że w
          tych wszystkich postach, jakie padają na wasz temat może byc trochę prawdy.
          Obawiam się, że pisząc o "nie pierwszym psychologu" już kilka razy
          zrezygnowałaś z usług tych, którzy śmieli skrytykowac twoje postępowanie, albo
          nie wyrazili dla niego zrozumienia. Nie jest to zbyt dobre dla samej terapii
          ale sama to pewnie wiesz.

          Naparwdę z tego co piszesz na forum mozna wyczytać duzo więcej, niż sie
          pozornie wydaje... wszystko ma znaczenie, i wszystko mozna interpretować. Nie
          będe robic tego jednak tutaj, bo juz sobie wyobrażam skomasowany furiatyczny
          atak.

          Naparwdę, żyj jak chcesz, ale zastanów sie czasem, czy w tym co ludzie o tobie
          pisza nie ma czasem odrobiny prawdy. Bo chyba nie powiesz, że wszyscy sa
          sfustrowani i chorzy z zazdrości, ze nie maja kremów diora, i nie bywaja u
          krzysia itp.
          Prawda lezy po srodku.
          I uwierz, że bez żadnych złośliwości zycze ci więcej obiektywizmu i więcej
          dystansu do samej siebie.


          • roodanaserio Re: rooda... 27.09.02, 16:58
            Gość portalu: palumpalum napisał(a):


            > To, że wszystko bierzesz do siebie, nawet jeśli
            przypadkowo ciebie nie dotyczy, że czytasz to co chchesz przeczytac,i w końcu
            to, że nawet jesli krytyka dotycząca ciebie i twoich kolezanek zostanie
            wyrazona w najbardziej delikatnej formie


            Taaaak. Duzo bylo takich postow. Ostatnio np. agul uslyszala, ze jest
            pierdolnieta. Ja, musze Ci sie przyznac, nie przeczytalam ANI razu tutaj
            konstruktywnej krytyki - takiej, ktora by do mnie przemowila. Sa tylko posty
            stylizowane na delikatnosc - czesto napisane tylko po to, aby wywolac burze, a
            autorki sprytnie znikaja. Ale to chyba znasz :>


            > W ogóle nie bierzesz pod uwagę, że w tych wszystkich postach, jakie padają na
            wasz temat może byc trochę prawdy.


            Powiem za siebie - nie. Bowiem znam swoje intencje. Jezeli ani razu nie pisalam
            o niczym tylko i wylacznie po to, zeby sie pochwalic, to zeby mi to napisalo
            milion ososb - nie zgodze sie.


            > Obawiam się, że pisząc o "nie pierwszym psychologu" już kilka razy
            zrezygnowałaś z usług tych, którzy śmieli skrytykowac twoje postępowanie, albo
            nie wyrazili dla niego zrozumienia. Nie jest to zbyt dobre dla samej terapii
            ale sama to pewnie wiesz.

            Oto moje slowa:

            "Coz, mozesz to sobie przypisac jako sukces, choc w moim wymiarze watpliwy -
            jestes pierwszym psychologiem, ktory mnie do siebie zniechecil, bedac po prostu
            nieprzyjemna i prowokacyjna osoba."

            Nie ma w zdaniu "jestes pierwszym psychologiem" slowa "nie". Zanim zatem
            znaczniesz wylewac tutaj swoje projekcje, bo jestes tak przekonana, ze
            zniechecam ludzi, postaraj sie porzadnie czytac to, co pisze. Unikniesz wtedy
            takich perelek bezsensu.


            > Naparwdę z tego co piszesz na forum mozna wyczytać duzo więcej, niż sie
            pozornie wydaje... wszystko ma znaczenie, i wszystko mozna interpretować. Nie
            będe robic tego jednak tutaj, bo juz sobie wyobrażam skomasowany furiatyczny
            atak.

            Wszystko ma znaczenie i wszystko mozna intepretowac ?? To paranoja. Moge miec
            15 roznych nastrojow. Moge klamac. Moge sie podszywac pod innych i klocic sama
            ze soba. A Ty naprawde sie zawzielas i robisz analize uzytkowniom ?:)


            > Bo chyba nie powiesz, że wszyscy sa
            sfustrowani i chorzy z zazdrości, ze nie maja kremów diora, i nie bywaja u
            krzysia itp.


            Nie. Niektorzy nie, niektorzy tak, a niektorzy sie nie spelniaja w zyciu jako
            terapeuci np. :>
            A ja do Krzysia juz nie chadzam, tak BTW :)


            > I uwierz, że bez żadnych złośliwości zycze ci więcej obiektywizmu i więcej
            dystansu do samej siebie.


            Gdybym go nie miala, to juz w srodku dnia rzucilabym komputerem i wyszla na
            miasto lub na papierosa, chociaz nie pale.
            A tak - owszem, denerwuje sie, ale i wesele. I jakos ten pobyt na forum uplywa
            z bilansem ogolnym in plus.

            r

            • Gość: Nell Re: rooda... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 17:15
              roodanaserio napisała:


              >
              >
              > Taaaak. Duzo bylo takich postow. Ostatnio np. agul
              uslyszala, ze jest
              > pierdolnieta.

              Oh, wstrzasajace..., chyba nie bedziesz rozdzierala z
              tego powodu szat?
              A to, ze ja zostalam nazwana infantylna kretynka przez
              helene, tego to juz nie wspomnalas? po co agul wpycha
              palce miedzy drzwi? Jak by sie nie wtracala w "rozmowe"
              heleny i mnie, to bym jej tak nie nazwala. Zreszta obelga
              - ze uzywam ziaji wywolala u mnie szok. Ziaja normalna
              firma, ale zeby wyzywac ludzi od tych, zo uzywaja ziaji?
              To zakrawa o paranoje , i to jeszce, ze jestem zawistna,
              czy ona mnie zna? No i kiedy, w ktorym watku dalam wyraz
              tej zawisci, bo nie wiem? Zawsze staralam sie nie
              wplatywac w klotnie. Poprostu zabraklo mi slow- i zostal
              jeden wyraz, wyraz szoku- ze ona "pierdolnieta". to wszystko.
              Zreszta komu ja sie tlumacze? Przeciez TWA dziala i nie
              da zlego slowa powiedziec na osobe z tego kregu.
              Chore jest to forum, jakas zgnilizna je drazy.
              • agul1 Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła:-)) 27.09.02, 17:22
                Chciałam tylko sprostować znowu, że nie wyzywam ludzi od tych, co używają zaji
                czy jak to tam Nell nazywa. To jej kolejny wymysł na mój temat, a nie chcę,
                żeby zaraz ktoś pomyślał, że uważam, że jak ktoś używa ziaji to jest gorszy.
                Sama swego czasu polecałam maseczki firmy oceanic, które są na podobnym
                poziomie i jakościowym i cenowym, więc nie widzę nawet uzasadnienia kolejnej
                paranoi Nell na mój temat.
                A ziaja jest bardzo dobrą polską firmą:-)
                • Gość: Nell Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 17:40
                  agul1 napisała:

                  > Chciałam tylko sprostować znowu, że nie wyzywam ludzi
                  od tych, co używają zaji
                  > czy jak to tam Nell nazywa. To jej kolejny wymysł na
                  mój temat, a nie chcę,
                  > żeby zaraz ktoś pomyślał, że uważam, że jak ktoś używa
                  ziaji to jest gorszy.
                  > Sama swego czasu polecałam maseczki firmy oceanic,
                  które są na podobnym
                  > poziomie i jakościowym i cenowym, więc nie widzę nawet
                  uzasadnienia kolejnej
                  > paranoi Nell na mój temat.
                  > A ziaja jest bardzo dobrą polską firmą:-)

                  cytuje:
                  "Occhh.. stanleya? naprawdę? Czy to przypadkiem nie
                  wywyższanie się? Bo stanley
                  > w szafach to prawie jak dior, prawda? Powinny Cię teraz
                  napaść wszystkie
                  > czarownice które nie znoszą, jak ktoś pisze, że kupił
                  coś drogiego. Ale nie
                  > zrobią tego oczywiście, bo Ty nie używasz diorów i
                  chanel, tylko ziaję, więc na
                  >
                  > razie należysz jeszcze do klubu zawistnych, a nie tych,
                  których ta zawiść
                  > dotyczy"

                  A teraz interpretacja- Wszyscy zawistni, klub zawistnych
                  uzywa ziaji.
                  Jestem zawistna , bo uzywam ziaji, bo ziaja to nie dior.
                  A skad Agul wie, co uzywam i na jakiej podstawie sadzi,
                  ze jestem zawistna?
                  • Gość: agul Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 20:19
                    Gość portalu: Nell napisał(a):
                    > A teraz interpretacja- Wszyscy zawistni, klub zawistnych
                    > uzywa ziaji.
                    > Jestem zawistna , bo uzywam ziaji, bo ziaja to nie dior.

                    Nell, Ty naprawdę tak myślisz, czy tylko się zgrywasz? Bo jeśli naprawdę, to
                    sorry za wszystkie moje posty. Myślałam po prostu że rozmawiam z dziewczyna na
                    wysokim poziomie intelektualnym. Gdybym wiedziała, że rozmawiam z kretynką
                    (Helena wie co pisze:-)) to nie napisałabym tego - nie lubię takich nierównych
                    dyskusji.
                    Więc jeszcze raz przepraszam. Postaram sie teraz dostosowywać do Twojego
                    poziomu.


                    > A skad Agul wie, co uzywam i na jakiej podstawie sadzi,
                    > ze jestem zawistna?
                    Stąd, ze sama napisałaś, że na forum uroda omijasz potyczki słowne dyskusje i
                    pyskówki a piszesz tylko o kosmetykach. Więc skoro piszesz o kosmetykach, ja to
                    czytam i wiem, czego używasz. Wiem, że zamiast drogich kremów wolisz urządzać
                    swój luksusowy dom, więc używasz ziaji.
                    PS. Jeszcze raz Ci wytłumaczę, teraz już na odpowiednim poziomie:
                    pisząc 'ziaji' nie chodzi mi tylko i wyłącznie o kosmetyki ziaji tylko o
                    wszystkie tańsze kosmetyki, głównie polskie, których ziaja stała się w trakcie
                    dyskusji synonimem.
                    PS2: Jestem konsekwentna w dostosowywaniu się do Twojego poziomu więc: Synonim
                    jest to wyraz równoznaczny lub bliskoznaczny względem innego wyrazu.
                    • Gość: Nell Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 21:40
                      Gość portalu: agul napisał(a):


                      > Nell, Ty naprawdę tak myślisz, czy tylko się zgrywasz?
                      >

                      A jak myslisz?

                      >

                      > Stąd, ze sama napisałaś, że na forum uroda omijasz
                      potyczki słowne dyskusje i
                      > pyskówki a piszesz tylko o kosmetykach. Więc skoro
                      piszesz o kosmetykach, ja to
                      >
                      > czytam i wiem, czego używasz. Wiem, że zamiast drogich
                      kremów wolisz urządzać
                      > swój luksusowy dom, więc używasz ziaji.

                      I tu cie boli? Moj luksusowy dom?? Zauwaz, ze nie
                      pisalam, ze uzywam wszystko, co najtansze, tylko raczej
                      w kontekscie tego, ze zamiast kupic 3 torebki wole wlozyc
                      pieniedze w cos trwalego. Nie krytykowalam ludzi, ktorzy
                      wola odwrotnie.
                      Nie rozumiem, kiedy ja pisalm o jakiejs ziaji, jestem na
                      nia uczulona. Jedyne , co toleruje to intime...


                      > PS. Jeszcze raz Ci wytłumaczę, teraz już na odpowiednim
                      poziomie:
                      > pisząc 'ziaji' nie chodzi mi tylko i wyłącznie o
                      kosmetyki ziaji tylko o
                      > wszystkie tańsze kosmetyki

                      Ach tak? Ale dzieki takiemu przykladzikowi jak twoj-
                      napisanie np. ze uzywa sie ziaji, lub pisanie w watku-
                      kosmetyki za grosze- bedzie lezalo w zlym tonie.
                      czy naprawde nie chwytasz tego swa sila percepcji?
                      To ty tez rozwalasz to forum, chyba sprawia ci
                      nieslychana radosc wdawanie sie w pyskowki...jak
                      zauwazylam, czesto je prowokujesz.

                      > dyskusji synonimem.
                      > PS2: Jestem konsekwentna w dostosowywaniu się do
                      Twojego poziomu więc: Synonim
                      > jest to wyraz równoznaczny lub bliskoznaczny względem
                      innego wyrazu.

                      Nio, i ze slownika umiesz kozystac...zadziwiajace, a
                      prostych rzeczy nie rozumiesz..
                      • Gość: agul Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 27.09.02, 21:47
                        Gość portalu: Nell napisał(a):

                        > I tu cie boli? Moj luksusowy dom??
                        He he he:-)) Nie mam 10 lat żeby wierzyć we wszystko co czytam, to raz. Dwa, że
                        dla mnie możesz mieć nawet sto domów na całym świecie - mam to gdzieś.

                        > Nie rozumiem, kiedy ja pisalm o jakiejs ziaji, jestem na
                        > nia uczulona. Jedyne , co toleruje to intime...
                        Ok, Nell. Jedyne, co tolerujesz, to intime tak? To jak odpowiadasz na pytania o
                        innych kosmetykach skoro żadnych innych nie tolerujesz?

                        > > Ach tak? Ale dzieki takiemu przykladzikowi jak twoj-
                        > napisanie np. ze uzywa sie ziaji, lub pisanie w watku-
                        > kosmetyki za grosze- bedzie lezalo w zlym tonie.
                        > czy naprawde nie chwytasz tego swa sila percepcji?
                        > To ty tez rozwalasz to forum, chyba sprawia ci
                        > nieslychana radosc wdawanie sie w pyskowki...jak
                        > zauwazylam, czesto je prowokujesz.
                        >
                        Taaa.. każdy wątek, gdzie rozmnażają się pyskówki, ja zaczynam:-)) Gratuluję
                        spostrzegawczości.

                        > Nio, i ze slownika umiesz kozystac...zadziwiajace, a
                        > prostych rzeczy nie rozumiesz..

                        Zadziwiające to jest to, że pojawiasz się na tym forum zawsze wtedy, gdy
                        pojawia się tu niejaka srajda. I dowalasz tym samym osobom. To jest
                        zadziwiające, nell.
                        Żegnam.
                        • Gość: Nell Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 23:07
                          Gość portalu: agul napisał(a):


                          >

                          > He he he:-)) Nie mam 10 lat żeby wierzyć we wszystko co
                          czytam

                          a ja mam gdzies, czy w to wierzysz, czy nie, nie po to
                          napisalam o tym, by sie pochwalic, tylko w zupelnie innym
                          celu. Moze postawa Kowalskiej, ktora sie chwali nowym
                          futrem, by Nowakowej oko zbielalo, jest ci bliska, mi
                          niestety, a moze stety, nie.
                          Ale widac i to wykracza poza twoja zdolnosc pojmowania,
                          kazdego mierzysz swoja miara.

                          >
                          > > Nie rozumiem, kiedy ja pisalm o jakiejs ziaji, jestem na
                          > > nia uczulona. Jedyne , co toleruje to intime...
                          > Ok, Nell. Jedyne, co tolerujesz, to intime tak? To jak
                          odpowiadasz na pytania o
                          >
                          > innych kosmetykach skoro żadnych innych nie tolerujesz?

                          Poczytaj jeszcze raz moj poprzedni post, oki? Czegos
                          znowu nie zrozumialas.


                          > Taaa.. każdy wątek, gdzie rozmnażają się pyskówki, ja
                          zaczynam:-)) Gratuluję
                          > spostrzegawczości.

                          chociazby ten watek...
                          watek o tym na co wydajemy pieniadze...
                          Lubisz sobie popyskowac nieprawdaz?


                          > Zadziwiające to jest to, że pojawiasz się na tym forum
                          zawsze wtedy, gdy
                          > pojawia się tu niejaka srajda. I dowalasz tym samym
                          osobom. To jest
                          > zadziwiające, nell.

                          Nio i odpowiadam sobie sama na posty, to tez jest
                          zadziwiajace:)))))
                          A moze srajda to ty? Nawet bym sie nie zdziwila, chora
                          psychike stac na wiele...:))))))

                          tez zegnam.

















                          > Żegnam.
                          • Gość: agul Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 28.09.02, 10:34
                            Gość portalu: Nell napisał(a):


                            > Poczytaj jeszcze raz moj poprzedni post, oki?

                            Eee.. nie schlebiaj sobie tak - Twoje posty są raczej z natury tych zbyt
                            nudnych i nieciekawych, żeby je czytać po kilka razy:-)

                            > chociazby ten watek...
                            > watek o tym na co wydajemy pieniadze...
                            > Lubisz sobie popyskowac nieprawdaz?
                            >
                            Ja nie pyskuję, Nell, tylko dyskutuję, ale rozumiem,że dla ciebie to żadna
                            różnica. I nie licytuję się, kto na co wydaje pieniądze, bo mnie to nie
                            obchodzi. To Ty masz z tym problem.

                            >
                            > > Zadziwiające to jest to, że pojawiasz się na tym forum
                            > zawsze wtedy, gdy
                            > > pojawia się tu niejaka srajda. I dowalasz tym samym
                            > osobom. To jest
                            > > zadziwiające, nell.
                            >
                            > Nio i odpowiadam sobie sama na posty, to tez jest
                            > zadziwiajace:)))))
                            > A moze srajda to ty? Nawet bym sie nie zdziwila, chora
                            > psychike stac na wiele...:))))))
                            >
                            Taaa.. sama sobie dowalam mało wyszukanymi epitetami, ale bajer co?
                            Najpierw walczyłaś z Heleną - jak skończyłaś, dosrała jej srajda, która nigdy
                            do mnie nic nie pisała. Odkąd zaczęłaś walczyć ze mną, znowu pojawiła się
                            srajda, która zaczęła mi dopisywać różne niby złośliwe uwagi.
                            Wieczorem nie ma cię na forum, nagle pojawia się srajda, która znowu w jakimś
                            innym wątku coś mi dopisuje otwieram ten post i nagle jesteś też ty, jaki
                            dziwny ciąg zbiegów okoliczności. Chyba trzeba napisać do admina, żeby
                            sprawdził IP srajdy i twoje, wtedy zablokuje i ciebie i ją i będzie święty
                            spokój.

                            wiesz nell, momentami mi ciebie szkoda. W końcu nikt nie ma wpływu na swoje
                            geny i to wszystko niby nie twoja wina, ale jednak...;-)))
                            • Gość: Nell agul , zwroc sie z prosba o rozszyfrowanie IP- IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 10:00
                              Srajdy- popieram.
                              moze wtedy zrozumiesz, ze twoja pustka intelektualna razi
                              znacznie wiecej osob, niz ci sie wydaje.


                              Nell- "ziajowy zawistnik":)))))))

                • srajda Re: Znowu sprostowanie - Nell się na mnie uwzięła 28.09.02, 23:41
                  Agul(1)

                  Jakiej paranoi? Twojej, skarbeczku mój Ty stabilny psychicznie?
                  Rozejrzyj się wkoło, coraz mniej osób Ciebie tutaj toleruje, życiowa
                  pierdoło...
              • Gość: palumpalum Re: rooda... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 17:23
                no widzisz rooda? i zamiast normalnie zareagować od razu piszesz , że ktos
                jest niewyzytym psychoterapeutą.
                U ciebie jedyna obrona jest atak... ach posunęłam się do analizy, której sobie
                nie życzysz....
                A w to, że wszystko nadaje się do interpretacji nie wierzysz? zapytaj swojego
                lekarza.
                • roodanaserio Re: rooda... 27.09.02, 17:38
                  Gość portalu: palumpalum napisał(a):

                  > no widzisz rooda? i zamiast normalnie zareagować od razu piszesz , że ktos
                  jest niewyzytym psychoterapeutą.


                  No widzisz palum ? Zamiast odczytac zart, bo dalam tam usmiech, od razu
                  czytasz, ze pije do Ciebie :)
                  Ty masz obsesje roodej/zlosnicy :)


                  > U ciebie jedyna obrona jest atak... ach posunęłam się do analizy, której
                  sobie nie życzysz....


                  Wisi mi to, rybko. Wisi mi Twoja analiza, bo juz znam siebie od wlasnej strony
                  oraz od srony terapeutki.


                  r
              • ptasia Re: zgnilizna... 27.09.02, 17:26
                ... to tak po Hamletowemu, i w sumie mało brakuje, a zaczniecie sie truć i
                mścić: bo ta powiedziała na mnie, że jestem ..., to ja jej dokopię - może
                zamiast "nasz mały stragan", to "nasza mała piaskownica"?. Niektóre posty i
                inwektywy są naprawdę zastanawiające. Nie możecie sobie nawzajem odpuścić?
                Wstrząśnięta & zdołowana poziomem agresji (a także bezwarunkową nienawiścią do
                stolicy, wyrażaną przez niektórych),
                Ptasia
              • roodanaserio Re: rooda... 27.09.02, 17:35
                Gość portalu: Nell napisał(a):


                > A to, ze ja zostalam nazwana infantylna kretynka przez
                helene, tego to juz nie wspomnalas?


                Ty wspomnialas.


                > po co agul wpycha
                palce miedzy drzwi? Jak by sie nie wtracala w "rozmowe"
                heleny i mnie, to bym jej tak nie nazwala.

                Aha. Czyli zasluzyla ? Mozna ja tez bylo rozstrzelac ?


                > Zreszta obelga
                - ze uzywam ziaji wywolala u mnie szok.


                Nell, ja Cie na serio prawie polubilam. Na serio mowie - przesadzilas z
                epitetem. Pomijajac to, czy lubie agul, czy nie.

                A co do ziaji - moim zdaniem to potezne nieporozumienie. Naprawde chodzilo o
                przenosnie, z uporem maniaka udajesz, ze nie rozumiesz.


                > Zreszta komu ja sie tlumacze? Przeciez TWA dziala i nie
                da zlego slowa powiedziec na osobe z tego kregu.
                Chore jest to forum, jakas zgnilizna je drazy.


                Tlumaczysz sie mi, bo byc moze poczulas, ze powinnas. Moim zdaiem slusznie, ale
                skoro uwazam, zem zgnila - faktycznie, nie pisz. Bo sie jeszcze zarazisz.


                r
    • Gość: LadyBlue Re: zazdrosc-zawisc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 19:47
      czy na forum nie ma już ani jednego wątku który by nie był atakiem na kogoś
      albo pyskówką (albo w taki sie przerodził)??? czasami w to wątpię, a nawet
      często.
      • Gość: LadyBlue Re: zazdrosc-zawisc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.09.02, 20:17
        jeśli ktoś nie afiszuje sie z "bogactwem", czego u atakowanych dziewczyn nie
        zauważyłam, za to u innych osób i owszem, to nie mam nic przeciw. to chyba
        oczywiste ze piszemy an tym forum o tym, czego same uzywamy i nikt nie bedzie
        ściem,niał, jak to używa kremiku nivea jeśli naprrawdę używa rubinsteinowej. po
        to jest to forum i dlatego nazywa się uroda żeby dzielić się doświadczeniami na
        tematy urodowe.
        przy okazji dowiedziałam się ze kupuję w Promodzie, hi hi hi ;P
        palum jakos naprawdę nie wyglądasz (z tego co pokazujesz na forum) na
        psychologa ani tym bardziej na terapeutę.
    • nido Re: zazdrosc-zawisc 27.09.02, 23:11
      Ta swoista nagonka na wiadome osoby ze szczególnym uwzglednieniem roodej jest po prostu bardzo przykra. Nie potrafię zrozumiec tej potrzeby ciagłego pouczania i ustawiania innych.Na tym forum kiedyś było miło; teraz panuje tu atmosfera rodem z miedzynarodówki socjalistycznej: przebrzydłe kapitalistki, posiadaczki diorów won. Rozliczanie z kremow i torebek jest ŻENUJACE - nie widzicie tego??
      A już nabijanie z faktu, że ktoś zdecydował się na terapię oraz mówi o tym bez skrępowania swiadczy o wyjatkowym ograniczeniu i chamstwie.
      Palumpalum - zaskakuje mnie, że przyszły terapeuta z uporem maniaka analizuje osobowośc drugiego człowieka doszukujac sie w niej wyłacznie patologii i szafujac ocenami; szukalam w Twoich postach choc odrobiny zrozumienia i zdrowego dystansu - ale nie można znalezc czegoś, czego nie ma. Twoje zachowanie z pewnościa nie zacheci nikogo do skorzystania z pomocy psychologa (raczej wrecz przeciwnie), wiec moze cieszenie sie wzrostem cen uslug jest nieco na wyrost.
      Cholera, naprawde Wam odbiło.
      • Gość: Nell Plizz.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 23:20
        nido napisała:

        > Ta swoista nagonka na wiadome osoby ze szczególnym
        uwzglednieniem roodej jest p
        > o prostu bardzo przykra. Nie potrafię zrozumiec tej
        potrzeby ciagłego pouczania
        > i ustawiania innych.Na tym forum kiedyś było miło;
        teraz panuje tu atmosfera r
        > odem z miedzynarodówki socjalistycznej: przebrzydłe
        kapitalistki, posiadaczki d
        > iorów won. Rozliczanie z kremow i torebek jest ŻENUJACE
        - nie widzicie tego??
        > A już nabijanie z faktu, że ktoś zdecydował się na
        terapię oraz mówi o tym bez
        > skrępowania swiadczy o wyjatkowym ograniczeniu i chamstwie.
        > Palumpalum - zaskakuje mnie, że przyszły terapeuta z
        uporem maniaka analizuje o
        > sobowośc drugiego człowieka doszukujac sie w niej
        wyłacznie patologii i szafuja
        > c ocenami; szukalam w Twoich postach choc odrobiny
        zrozumienia i zdrowego dysta
        > nsu - ale nie można znalezc czegoś, czego nie ma. Twoje
        zachowanie z pewnościa
        > nie zacheci nikogo do skorzystania z pomocy psychologa
        (raczej wrecz przeciwnie
        > ), wiec moze cieszenie sie wzrostem cen uslug jest
        nieco na wyrost.
        > Cholera, naprawde Wam odbiło.


        Nie dolewaj oliwy do ognia, oki?
        Moze tez jestes jedna z tych, ktora napisze niosacy
        zarzewie ognia post, a pozniej znika?
        • nido Re: Plizz.. 27.09.02, 23:37
          Nell, nie wiem, co Ci odpisac, ponieważ Twój post moim zdaniem nie ma sensu.
          Pozdrawiam
          • Gość: Nell Re: Plizz.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.09.02, 23:44
            nido napisała:

            > Nell, nie wiem, co Ci odpisac, ponieważ Twój post moim
            zdaniem nie ma sensu.
            > Pozdrawiam

            Sorry juz wyjasniam.
            Mam wrazenie, ze od pewnego czasu, sa zakladane jakby
            specjalnie watki, nisace zarzewie klotni. Pozniej te
            osoby nie uczestnicza w dyskusji, tylko ukradkiem
            zacieraja raczki z radosci, ze im sie udalo sklocic
            kobiety na forum uroda..
            Nie znam twojego nicku, a po przeczytaniu twego postu
            wydalas mi sie jedna, z tego typu osob.
            tez pozdrawiam
            • nido Re: Plizz.. 28.09.02, 00:10
              Gość portalu: Nell napisał(a):


              > Mam wrazenie, ze od pewnego czasu, sa zakladane jakby
              > specjalnie watki, nisace zarzewie klotni. Pozniej te
              > osoby nie uczestnicza w dyskusji, tylko ukradkiem
              > zacieraja raczki z radosci, ze im sie udalo sklocic
              > kobiety na forum uroda..
              > Nie znam twojego nicku, a po przeczytaniu twego postu
              > wydalas mi sie jedna, z tego typu osob.
              > tez pozdrawiam


              Nell, daj spokój. Ja pisze, że jest mi przykro, a Ty wyjeżdzasz z zacieraniem ukradkiem raczek...
              Dobranoc.
              • Gość: wiewiora Re: Plizz.. IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 28.09.02, 10:47
                i na tym polega wlasnie wyższość wizaż.pl nad tym forum.Tam takie nagonki na
                kogos zdarzaja sie bardzo rzadko jesli wogole. Tam na posty takich dziewczyn
                jak anexxa czy rooda zareagowano by: "o, jak ci dobrze, że cię na to
                stać!"raczej, ale na pewno nikt by na nie nie naskakiwał, nikt nikogo by nie
                nazywał kretynką...
                • Gość: palumpalum Re: ce sera fini! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 18:10
                  oczywiście, kolezanki, oprócz tego, że lepiej wiedzą, kto jaki ma dom, czego
                  uzywa, wiedza także, jaki kto ma zawód i czy doi niego sie nadaje ... moje
                  gratulacje! Nikt nie zwrócił uwagi, ze np. rooda jako asystentka jest zbyt
                  złosliwa i niegrzeczna... "Precognitive people" .
                  Z przyjemnościa będę sledzic wasze dalsze popisy erudycji i wzajemnego
                  wdeptywania się w podłogę: wyzwyania sie itp (zwracam uwagę, że nigdy nie
                  używam wyrazów obelżywych, ani ich synonimów), ale naparwdę nie zmaierzam
                  więcej udzielac swojego zdania w żadnej poruszanej tutaj kwestiiL czy to
                  kosmetyków, czy ciuchów, stanu zdrowia psychicznego, fizycznego, stanu ducha
                  czy też stanu posiadania.
                  Mam nadzieję, że zwłaszcza rooda, anexxa pzrez dwa x, helena, agul itp. będa
                  ustatysfakcjonowane moją decyzją: może uda się im doprowadzic do tego, ze
                  zostana tu w czwórke i będą sobie wieśc spokojne zycie na forum.

                  Tylko jestem dziwnie pewna, że to nic nie zmieni .. za 3-4 dni, znowu ktos wam
                  wytknie wasze forumowe błędy i znów zostanie okrzyczany frustratem itp.



                  • Gość: elve Re: ce sera fini! IP: *.netland.gda.pl 28.09.02, 19:23
                    a czy koniecznie trzeba coś zmieniać? internet daje tak ogromną wolność wyboru!
                    to forum jest, jakie jest, ludzie są jacy są, a zmienią się, kiedy będą tego
                    chcieli. jako przyszły terapeuta powinnaś o tym pamiętać.
                  • Gość: LadyBlue do palumpalum IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.09.02, 21:07
                    ktoś mówi ze wie lepiej jaki masz zawód? takie to straszne, myślsiz ze ci się
                    zawód zmieni jak ktoś to napisze? no cóż, jak na psychologa to zachowujesz sie
                    absolutnie nieprofesjonalnie. że nie wspomnę już o szkoleniu na psychoteraputę -
                    nie chciałbym mieć do czynienia z kims takim jak ty - przynajmniej na
                    podstawie tego obrazu ciebie, jaki prezentujesz na forum. dlaczego akurat twój
                    zawód znalazł sie na "cenzurowanym" - ano dlatego, ze się (w moim i chyba nie
                    tylko odczuciu) popisujesz książkowymi madrościami. wyluzuj i daj innym
                    odetchnąć.
                    • elve Re: do palumpalum 28.09.02, 21:35
                      swoją drogą, masz tu niezły feed-back, palumpalum.
                      • srajda Re: do palumpalum 28.09.02, 23:44
                        Palumpalum ma tu tzw. pozytywny feedback, bo śmiała krytycznie podejść do
                        świętej Czwórcy. Bidulka...

                        Nasłucha się jeszcze z tych "wyżyn społecznych" niejednego epitetu.
    • Gość: Nell O kiszeniu sie we wlasnym sosie... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 10:49
      Byly dwa watki zalozone, tudziez dotyczace Marudy- "jeden
      byl o slubnych relacjach, drugi o tym, ze Maruda jest
      sliczna.
      W zadnym z nich, nasza "droga" agul nie zlozyla zyczen
      pannie mlodej, chociaz nie omieszkala sie w nich
      wypowiedziec, co prawda belkotliwie i nie na temat, ale
      zawsze. Żadne, dobre slowo wzgledem ślicznej, szczesliwej
      mezatki- bohaterki, atorki tych watkow, nie przeszlo jej
      przez gardlo( sorry, przez klawiature). Czyzby chora,
      kobieca,typowo polska, politowania godna zawisc??
      Pozostaje tylko wspolczuc.
      Moje kondolencje.

      ps. Do Marudy- jezeli Ci zlozyla zyczenia, to mnie popraw.
      Byc moze nie zalezalo Ci na nich, tym nie mniej uwazam,
      ze jakis bon ton obowiazuje.
      pozdrawiam:)
      • Gość: agul Re: O kiszeniu sie we wlasnym sosie... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 29.09.02, 13:23
        Gość portalu: Nell napisał(a):

        > Byly dwa watki zalozone, tudziez dotyczace Marudy- "jeden
        > byl o slubnych relacjach, drugi o tym, ze Maruda jest
        > sliczna.
        > W zadnym z nich, nasza "droga" agul nie zlozyla zyczen
        > pannie mlodej, chociaz nie omieszkala sie w nich
        > wypowiedziec, co prawda belkotliwie i nie na temat, ale
        > zawsze. Żadne, dobre slowo wzgledem ślicznej, szczesliwej
        > mezatki- bohaterki, atorki tych watkow, nie przeszlo jej
        > przez gardlo( sorry, przez klawiature). Czyzby chora,
        > kobieca,typowo polska, politowania godna zawisc??
        > Pozostaje tylko wspolczuc.
        > Moje kondolencje.
        >
        > ps. Do Marudy- jezeli Ci zlozyla zyczenia, to mnie popraw.
        > Byc moze nie zalezalo Ci na nich, tym nie mniej uwazam,
        > ze jakis bon ton obowiazuje.
        > pozdrawiam:)


        Widzę Nell, że jednak nie możesz przestać o mnie myśleć nawet w weekend:-)))
        Trochę belkotliwy jest ten twój post i widzę, że już nie miałaś się do czego
        przyczepić, więc po calym dniu szukania wypatrzyłaś, ze nie złożyłam Marudzie
        życzeń. Nie mam zamiaru tłumaczyć ci, dlaczego nie złożyłam życzeń dziewczynie,
        której nick widzialam chyba po raz pierwszy w życiu.
        Nikt nie ma obowiązku dopisywania się do każdego wątku, nell, tym bardziej więc
        zaimponowałaś mi tym, że przeszukałaś wszystkie wątki w poszukiwaniu jakiegoś
        mojego błędu. Gratuluję po raz kolejny, potwierdzasz tylko moją teorię na twój
        temat.
        A zwrot 'bon ton' w ustach osoby, która potrafi napisać osobie, której nie zna,
        że jest pierdolnięta, brzmi dość paradoksalnie.
        A jeszcze bardziej godne politowania wydają sie teraz twoje słowa, że nie
        uczestniczysz w żadnych pyskówkach. Ale rozumiem, że odświeżanie tych wątków to
        już kolosalna różnica, tak?
        • srajda Re: O kiszeniu sie we wlasnym sosie... 29.09.02, 20:09
          Agórek
          Ja uwielbiam mordobicia, miałam 2 braci.
          Dlatego tobie nie popuszczę, będę Twoim cieniem, wkrótce będziesz widzieć moje
          literki na papierze toaletowym i banknotach - i mam nadzieję, że jedno z
          drugim solidnie ci się popierdzieli.

          Cmok w tłusty bok
          Szrajda
        • Gość: Maruda Nell, Agul... IP: 66.65.53.* 29.09.02, 21:27
          Prosze, nie kloccie sie.
          Nelus, dziekuje Ci za mile slowa, naprawde, kochana jestes :-).
          Agul, ja mysle, ze nie mozecie sie dogadac z Nell dlatego, ze obie macie silne,
          wyraziste osobowosci - to plus pare nieopatrznie kliknietych slow i klotnia
          gotowa - akurat wiem cos o tym bo pamietam swego czasu mialam z Nell niezle na
          pienku, ale w koncu po pewnym czasie doszlysmy do porozumienia o dogadalysmy
          sie :-)
          Moje slubne relacje zalozylam glownie po to, zeby opowiedziec o bardzo waznym
          dla mnie zdarzeniu paru osobom, ktore bardzo lubie, a z ktorymi mam kontakt
          tylko przez forum, nie chcialam sie ze swoja osoba nikomu narzucac, ani tym
          bardziej upraszac o zyczenia czy komplementy. Nie oczekiwalam ich od nikogo,
          rowniez Ciebie Agul. A juz na pewno nie mam Ci tego za zle.
          I w ogole nie widze problemu.
          Serdecznie Was pozdrawiam :-)
          Maruda
          Ps.: No Dziewczyny - 'kiss and make up' :-)))
          Ps2.:Nieee??? To moze chociaz rozejm?;-))))
          • Gość: agul Re: Nell, Agul... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.09.02, 10:48
            Maruda:-))
            Ja z kolei nie złożyłam Ci życzeń, bo pierwszy raz widziałam Cię na forum i
            widziałam, że adresujesz go głównie do znanych Ci dziewczyn (ifno o przesłaniu
            zdjęć itd) potem jakoś wypadło mi to z głowy i tak poszło, więc teraz, skoro
            już Cię 'znam':) życzę Ci wspaniałego małżeństwa, wspaniałego męża i żebyś Ty
            była tak cudowną żoną jak naszym rozjemcą:))
            A co do Nell - dopóki nie nazwała mnie pierdolniętą, wszystko było ok i w
            każdej chwili mogłam zacząć traktować ją normalnie i zaprzestać kłótni z nią.
            Po tym wyzwisku zrobiło mi się dość dziwnie, bo pierwszy raz w życiu ktoś mnie
            tak nazwał, dlatego nie bardzo wiedziałam nawet, co z tym zrobić:)
            Na szczęście (dla mnie przynajmniej) Nell opuściła forum na zawsze twierdząc,
            że jest żałosne, bo śmieją się z niego na forum psychologia. Tak więc sytuacja
            rozwiązała się sama.
            A ja lubię to forum więc zostaję:)
            Pozdrawiam
            • srajda Re: Nell, Agul... 30.09.02, 11:09
              Nawet nie wiesz Agul jak ja bardzo się cieszę, że zostajesz...
              Bo jakbyś sobie poszła, to poziom by się podniósł na tyle, że ja również
              musiałabym pójść. A tak, pogaworzymy sobie jeszcze, jak to na oddziale
              zamkniętym, od rzeczy, prawda?

              No i Nell faktycznie przesadziła z tym słówkiem.
              Obie przecież wiemy, że na oddziale mówi się na
              nas po prostu niemormalne :-)

              Ech... Agul... tak się cieszę, że mogę zostać razem z tobą.
            • Gość: Nell Agul... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 16:16
              Sorki za ta "pierdolnieta", to zwyczajne, ludzkie
              przeprosiny...:)
              Slowo wyleci lekkim golebiem, a wroci ciezkim wolem...
              Moglabym cie przeprosic na priv, ale wole w sposob
              oficjalny, tak jak oficjalnie i wobec wszystkich uzylam
              tego slowa.
              • Gość: Nell Re: Agul...ps. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.09.02, 16:28
                ps. chcialabym , zeby to forum stalo sie tak fajnym ,
                jakim bylo kiedys...pojawienie sie chyba julki( chociaz
                teraz ona w sumie jest spoko dziewczyna) pociagnelo za
                soba jakas lawine , ktora coraz bardziej niszczy to
                forum. Stalo sie ono jakies przepojone agresja...dlatego,
                chce sobie dac z nim spokoj i przeczekac ten
                nienajweselszy okres.
                • Gość: agul Nell:) IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 30.09.02, 17:36
                  :-)))))
                  To w takim razie pozdrawiam serdecznie po długiej, upojnej i zażartej dyskusji:-
                  )) Oby tematyka na forum oszczędziła nam takich następnych:-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka