Dodaj do ulubionych

Wiara katolicka a agresja

19.07.04, 11:29
Szwendając się po różnych forach katolickich oraz rozmawiając z katolikami w tzw. realu zauważyłem (zresztą nie tylko ja) pewną ciekawą prawidłowość. Otóż katolicy, ci najabrdziej wierzący, bronią swej wiary nie argumentami w dyskusji, ale inwektywami, obrażaniem się oraz interlokutora, groźbami (np. wybiciem zębów za porównanie Biblii z Koranem !?!?!?) i wreszcie wykopaniem za drzwi. Po prostu nie chcą rozmawiać. Siedzą w swoim zamkniętym światku i nie dopuszczają głosów z zewnątrz.
To co napisałem nie dotyczy zupełnie Świadków Jehowy, z którymi przegadałem w sumie kilkadziesiąt godzin. Oni TYLKO dyskutują i argumentują. Są bardzo mili i kulturalni. Ale to wyjątek wśród wierzących.
Obserwuj wątek
    • a000000 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:08
      ogolone_jajka napisał:


      groźbami (np. wybiciem zębów
      > za porównanie Biblii z Koranem !?!?!?)

      Kłamczuchu! porównałeś Biblię z Kamasutrą!!! O Koranie nie było mowy.
      • kubus_2004 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:27
        Cytuję:
        "Nauma miałby tak samo w zęby za porównanie [BIBLII - mój dopisek]z Torą,Koranem i innymi świętymi księgami."

        Oryginał wypowiedzi można znaleźć tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10607&w=14253355&s=1

        I co? Za prównanie Biblii i Koranu niektórzy chcą wybijac zęby??? Czy to nie jest "chory katolicyzm"???
        • a000000 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 17:37
          kubus_2004 napisał:

          a oto oryginał:


          • Re: Nauma ma u mnie w zęby
          ogolone_jajka 17.07.2004 14:49 odpowiedz na list odpowiedz cytując


          Hmm, a mnie się wydawało, że to ja pierwszy porównałem biblię z kamasutrą? A
          nauma tylko to skomentował. No, ale może się mylę.
          • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 19:18
            Nie bardzo wiem co chciałeś przekazać w poprzedniej wypowiedzi. Tak, ja porównałem Biblię z Kamasutrą i za to Nauma miał dostać w zęby. Ale za porównywanie do Biblii innych świętych ksiąg każdy miał zaliczyć. Zgadzamy się co do tego?
    • chyba_normalny Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:27
      Niestety nie tylko fora dyskusyjne ale i real pełen jest tej agresji . Bo
      czymże innym można nazwać nieustające ataki przedstawicieli "jedynej ,
      słusznej "( to jest ironia oczywiście )religii w stosunku do osób mających inne
      zapatrywania na świat i problemy z nim związane .Kiedyś wydawało mi się ,
      że "Bóg" jest jeden - niezależnie jak go nazwiemy ( z tym zgadzają się nawet
      świadkowie jehowy)- niestety religia reprezentowana przez kler katolicki w
      naszym kraju ma na ten temat inne zdanie ( tzn odsądza od czci i wiary tak
      myślących ).
      Co do Świadków Jehowy masz w zupełności rację . Jest to jedna z nielicznych
      grup religijnych potrafiąca dyskutować i argumentować mimo iż nie zawsze są to
      argumenty do przyjęcia ( dla innych ). I co najważniejsze jest to grupa
      religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom ).
      • sunday Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:28
        > Co do Świadków Jehowy [...] jest to grupa
        > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom ).

        Bez komentarza.
        • kubus_2004 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:30
          Każdy komantarz cieszy! Nawet taki wink
        • a000000 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 17:40
          sunday napisał:

          > > Co do Świadków Jehowy [...] jest to grupa
          > > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom ).
          >
          > Bez komentarza.

          Zaprawdę, znam trochę środowisko ŚJ, lecz nie słyszałam, aby dzieci były
          wyłączone z życia religijnego. A chrzest w wieku dorosłym mają również i inne
          grupy religijne.
      • kubus_2004 Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:30
        I co najważniejsze jest to grupa
        > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom )

        Zgadza się. To mi się u nich najbardziej podoba. Chrzest na własną odpowiedzialność dopiero po osiągnięciu pełnoletności.
        • chyba_normalny Re: Wiara katolicka a agresja 19.07.04, 12:48
          I o to chodziło>sunday< a nie przypisywanie do określonej religii ( z różnych
          przyczyn ) przez rodziców .
          • kubus_2004 Re: Wiara katolicka a agresja 20.07.04, 18:12
            Ach, jaką ja wojnę toczę z rodziną żony o to, żeby nie chcrzcić dzieci! Głowa mała! Ostanio batalia się nasiliła, gdyż urodził mi sie wcześniak i (odpukać) istnieje pewne prawdopodobieństwo, że zejdzie z tego świata jeszcze w szpitalu. I co? BEZ CHRZTU???? To największe zmartwienie teściowej.
            • dygresja2 Re: Wiara katolicka a agresja 20.07.04, 18:38
              Trzymam kciuki za twojego wczesniaka i zycze mu duzo sily.
              A czy nie moglbys ochszcic swego dziecka sam, albo jego mama. Tesciowej
              powiedzielibyscie, ze juz i mialaby ona i wy spokoj??
              To taka niesmiala propozycja, a moze i rozwiazanie?
              • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 20.07.04, 23:44
                Kiedy ja chcę zademonstrować całej rodzinie, że nie idę razem ze wszystkimi owcami (baranami?). Nie chcę udawać, że ochrzciłem dla świętego spokoju (moja żona chce faktycznie ochrzcić, żeby jej mama nie dostała zawału), bo to bez sensu. To jest niezgodne z moim światopoglądem. Na szczęście nie zależymy od teściów i rodziny w żaden sposób, więc nie mogą wywierać na nas presji (poza presją psychiczną na żonę, ale to inna sprawa). Oczywiście rodzice i teściowie nam dużo pomagają w opiece nad dzieckiem (mamy drugie starsze dziecko), ale nie mogą nas ukarać nie przychodząc do małego, bo to byłaby kara dla niego, a nie dla nas. Ano zobaczymy kiedy żona się złamie i pójdzie do kościoła, żeby już matka jej nie suszyła głowy.
                • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 04:25
                  ogolone_jajka napisał:

                  > Kiedy ja chcę zademonstrować całej rodzinie, że nie idę razem ze wszystkimi
                  owc
                  > ami (baranami?).

                  Ty nie idziesz ?, czy Twoje dziecko? Kto ma być chrzczony? Masz rację! Twoje na
                  górze!. Jestem pod wrażeniem. Ale z Ciebie macho.
                  • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 13:01
                    Dziękuję.

                    Nie idę ja i nie chcę żeby szły moje dzieci. Proste chyba.
                    • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 02:18
                      ogolone_jajka napisał:

                      > Dziękuję.
                      >
                      > Nie idę ja i nie chcę żeby szły moje dzieci. Proste chyba.

                      To nie jest proste, zważywszy że nie jesteś właścicielem tychże. A Twoja
                      współmałżonka?? Co do macho, to nie masz za co dziękować tak naprawdę, bo była
                      to ironia.
                      >
                      • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 09:26
                        Moje dzieci będą wychowane tak jak JA sobie tego życzę wraz z małżonką oraz w granicach prawa. Tak więc pójdą do szkoły, bo JA tak chcę i tak chce prawo, ale nie będą ochrzczone jeśli i ja i małżonka wyrazimy taką wolę. Dzieci nie mają tu nic do powiedzenia. Przynajmniej na razie (bo nawet mówić nie potrafią). Na razie chrztu w planach nie ma.
        • sliwka1977 Re: Wiara katolicka a agresja 29.07.04, 12:19
          Moja mama jest ŚJ, ja byłam wychowana wg zasad Świadków i miałam wolny wybór.
          Nigdy mi nikt niczego nie narzucał. Moja siostra też jest ŚJ, a ja nie, bo mam
          trochę inne poglądy na pewne sprawy, ale bardzo szanuję zasady, którymi się
          kierują ŚJ i dziękuję mojej Mamie, że mi dała wolny wybór!
          • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 13:57

            Gratuluję mamy i otoczenia.
            Znam kilka (-naście) osób, które chciały odejść od religii i nie miały tak lekko
            jak Ty. Nb. ciekawe czy do końca życia będziesz mieć wolny wybór czy jednak się
            jeszcze o Ciebie upomną?
        • dziewojka SJ 01.08.04, 16:28
          kubus_2004 napisał:

          > I co najważniejsze jest to grupa
          > > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom )
          >
          > Zgadza się. To mi się u nich najbardziej podoba. Chrzest na własną
          odpowiedzial
          > ność dopiero po osiągnięciu pełnoletności.
          >

          Niezupełnie. Wypowiem się (a co! smile) bo mój mąż jest (jeszcze) Świadkiem. Otóż
          ochrzczony został w wieku 13 lat. I do dziś tego żałuje. Rodzina jego to bardzo
          gorliwi świadkowie i choć zapewniali go, że dają mu pełną swobodę wyznaniową,
          to kiedy przyszło co do czego, wybuchnęły straszne i bardzo ciężkie spory,
          padło wiele bolesnych słów, małe szantażyki, duża presja. Znam też kobietę, z
          którą, po jej rezygnacji z bycia świadkiem (po osiągnięciu pełnoletniości)
          rodzina pozostawiła samej sobie, odwróciła się też większość znajomych.
          Nie kolorujmy więc zanadto.
          Ale i tak myślę, że to jedna z nielicznych religii, która osobom mało podatnym
          na wpływy i stosunkowo niezależnym w mysleniu, pomaga rozwijać się tylko i
          wyłącznie w dobrym kierunku. Jak wszędzie, tak i tam zgrzyta. Ale właściwie
          przyjmowana (czyt. 'bez fanatyzmu') jest jedną z niewielu, z którymi mienie-do-
          czynienia jest wręcz przyjemne. Dyskusje z kompetentnymi świadkami też są
          ciekawe. Logiczne, kulturalne, oparte o 'źródła'.

          Co do agresji. Głosił jeden świadek w malutkiej wsi i szedł później do
          sąsiedniej. Około 15 minut szedł za nim jeden z mieszkańców i wyzywał od ch***
          je*** i kazał wypier*** suk**** i skur***, diabłu wcielonemu, głupkowi i
          idiocie. Świadek się wkurzył wreszcie i strzelił mu z pięści w nos.
          Każdemu opluwanemu człowiekowi mogą wreszcie nerwy puścić. A teraz katolików
          opluwa się coraz częściej i w coraz szerszych kręgach. No to dają w nos i
          tyle wink
          • jajanek Re: Do gołojajca 01.08.04, 23:49
            dziewojka napisała:

            > kubus_2004 napisał:
            >
            > > I co najważniejsze jest to grupa
            > > > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieci
            > om )
            > >
            > > Zgadza się. To mi się u nich najbardziej podoba. Chrzest na własną
            > odpowiedzial
            > > ność dopiero po osiągnięciu pełnoletności.
            > >
            >
            > Niezupełnie. Wypowiem się (a co! smile) bo mój mąż jest (jeszcze) Świadkiem. Otóż
            > ochrzczony został w wieku 13 lat. I do dziś tego żałuje. Rodzina jego to bardzo
            >
            > gorliwi świadkowie i choć zapewniali go, że dają mu pełną swobodę wyznaniową,
            > to kiedy przyszło co do czego, wybuchnęły straszne i bardzo ciężkie spory,
            > padło wiele bolesnych słów, małe szantażyki, duża presja. Znam też kobietę, z
            > którą, po jej rezygnacji z bycia świadkiem (po osiągnięciu pełnoletniości)
            > rodzina pozostawiła samej sobie, odwróciła się też większość znajomych.
            > Nie kolorujmy więc zanadto.
            > Ale i tak myślę, że to jedna z nielicznych religii, która osobom mało podatnym
            > na wpływy i stosunkowo niezależnym w mysleniu, pomaga rozwijać się tylko i
            > wyłącznie w dobrym kierunku. Jak wszędzie, tak i tam zgrzyta. Ale właściwie
            > przyjmowana (czyt. 'bez fanatyzmu') jest jedną z niewielu, z którymi mienie-do-
            > czynienia jest wręcz przyjemne. Dyskusje z kompetentnymi świadkami też są
            > ciekawe. Logiczne, kulturalne, oparte o 'źródła'.
            >
            > Co do agresji. Głosił jeden świadek w malutkiej wsi i szedł później do
            > sąsiedniej. Około 15 minut szedł za nim jeden z mieszkańców i wyzywał od ch***
            > je*** i kazał wypier*** suk**** i skur***, diabłu wcielonemu, głupkowi i
            > idiocie. Świadek się wkurzył wreszcie i strzelił mu z pięści w nos.
            > Każdemu opluwanemu człowiekowi mogą wreszcie nerwy puścić. A teraz katolików
            > opluwa się coraz częściej i w coraz szerszych kręgach. No to dają w nos i
            > tyle wink


            Jajec, jakbyś dalej nie łapał???, to właśnie to miałem na myśli, kiedy pisałem o zawijaniu gówna w papierek.
            • ogolone_jajka Re: Do gołojajca 02.08.04, 09:04
              A myślisz, że sekta zwana KK co innego zawija?
              • jajanek Re:Ignorant!!! 03.08.04, 18:17
                ogolone_jajka napisał:

                > A myślisz, że sekta zwana KK co innego zawija?
                >
                I ty masz czelność pisać o sobie jako o "tolerancyjm i otwartym umyśle" a także że Twoje wypowiedzi nikogo nie obrażają?? Ponadto, jak wypowiadasz się na jeden temat, to z łaski swojej go kontynuj, a nie skacz z "kwiatka na kwiatek", bo dysputa z Tobą, zaczyna tracić jakikolwiek sens! Ty wogóle masz pojęcie co oznacza termin sekta??? Proponuję zajrzeć do słownika, bo epatujesz wprost ignorancją!!!
                • kubus_2004 Typowa moralność Kalego 03.08.04, 19:13

                  Zaraz zaraz. To ty zacząłeś pisać o gównie w papierku, nie ja. I jak ty to pisałeś, to było ok? A jak ja tak napisałem (twoim językiem, żebyś zrozumiał) to jestem bezczelny i nietolerancyjny????

                  Typowa moralność Kalego

                  A jeśli chodzi o sektę, to spójrz na nowy wątek na ten właśnie temat.
                  • jajanek Re: Typowa moralność Kalego 04.08.04, 07:32
                    kubus_2004 napisał:

                    >
                    > Zaraz zaraz. To ty zacząłeś pisać o gównie w papierku, nie ja. I jak ty to
                    pisa
                    > łeś, to było ok? A jak ja tak napisałem (twoim językiem, żebyś zrozumiał) to
                    je
                    > stem bezczelny i nietolerancyjny????
                    >
                    > Typowa moralność Kalego
                    >
                    > A jeśli chodzi o sektę, to spójrz na nowy wątek na ten właśnie temat.

                    Po pierwsze, dialog o którym piszesz, nie był prowadzony z Tobą, więc powyższe
                    jest skierowane do gościa któremu coś tam ogolili. Jednakże rozumiem Twoje
                    problemy z percepcją, i wyjaśnie Ci, że była to metafora, do nazywania pięknym
                    czegoś, co ma tylko pozór piękna. Nazywanie KK sektą, skutecznie mnie zniechęca
                    do kontynuacji rozmów z Tobą. Jeśli chcesz polemizować, to odrób lekcje zanim
                    coś nabazgrzesz, żeby to przynajmniej miało pozór merytorycznego sporu.
                    • ogolone_jajka Re: Typowa moralność Kalego 04.08.04, 09:08
                      Definicja sekty podana przez fachowca wypisz wymaluj pasuje do KK. Nie moja to wina.

                      A co do dialogu z ogolonym, to spieszę donieść, że Jajec i Kubuś to dwie inkarnacje tej samej osoby.
      • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 22.07.04, 04:02
        > I co najważniejsze jest to grupa religijna nie robiąca wody z mózgu młodym (
        > przede wszystkim dzieciom ).

        Jak ktoś słusznie zauważył młodzi ŚJ biorą udział w życiu wspólnoty od
        urodzenia. Przynajmniej w Polsce rodzice korzystają z konstytucyjnych praw do
        wychowywania dzieci zgodnie z ich światopoglądem, co kończy się np: tym, że
        dziecko nie może zjeść kaszanki, choć wątpię czy to rozumie. Czy faktycznie nie
        robi wody z mózgu młodym? Jak zatem nazwać niewiedzę młodych ŚJ na temat błędów
        jakie ich mentorzy popełnili?
      • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 03:33
        chyba_normalny napisał:
        > Co do Świadków Jehowy masz w zupełności rację . Jest to jedna z nielicznych
        > grup religijnych potrafiąca dyskutować i argumentować mimo iż nie zawsze są
        to
        >
        > argumenty do przyjęcia ( dla innych ). I co najważniejsze jest to grupa
        > religijna nie robiąca wody z mózgu młodym ( przede wszystkim dzieciom ).

        Sorki, ale chyba normalny jednak nie jesteś???Wykazujesz się dużą ignorancją,
        ponieważ akurat ta grupa religijna robi wodę z mózgu. U Ciebie (bez urazy)
        najwidoczniej im się powiodło. Tak sie składa że spora część mojej rodziny
        znajduje się w tej sekcie i mam całkiem sporą wiedzę na jej temat. "Ciekawą"
        dysputę mogą prowadzić tylko z ignorantami, którzy nie zdają sobie sprawy z
        faktu, że wiedza którą głoszą jest wyssana z palca. Dla zainteresowanych,
        proponuję, aby poprosili ŚJ o ksiązkę napisaną przez założyciela sekty, pt.
        Harfa Boża. Z pewnością szeregowy członek ŚJ jej nie udostępni, bo jej nie ma
        (aczkolwiek słyszał), ale dla chcącego....
        • sliwka1977 Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 07:43
          Przede wszystkim mylisz pojęcia, bo sekta to nieliczna grupa religijna oderwana
          od jakiegoś kościoła, a ŚJ nie są żadnym odłamem, poza tym nie mają żadnego
          guru, ani lidera co jest charakterystyczne dla sekt. Wiem to, bo moja Mama jest
          ŚJ i wychowana byłam wg zasad tej religii. To co piszesz po prostu mnie
          śmieszy, bo nie masz zielonego pojęcia na ten temat. Ja nie jestem ŚJ, mam swój
          światopogląd, ale wyniosłam z domu wiele zasad, którymi teraz się kieruję.
          Raczej nie zrobiono mi wody z mózgu jak twierdzisz, więc nie pisz takich
          rzeczy.
          • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 13:04
            Znam kilkoro ŚJ i sa to normalni ludzie, a w zasadzie nienormalni, bo niezwykle uprzejmi, kulturalni i uczciwi. Jeśli taki jest efekt prania mózgu przez ŚJ, to powinni to obowiązkowo włączyć do programu nauczania.
            • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 02:28
              ogolone_jajka napisał:

              > Znam kilkoro ŚJ i sa to normalni ludzie, a w zasadzie nienormalni, bo
              niezwykle
              > uprzejmi, kulturalni i uczciwi. Jeśli taki jest efekt prania mózgu przez ŚJ,
              t
              > o powinni to obowiązkowo włączyć do programu nauczania.
              >

              Ja dziękuję, ale gówno zawsze pozostaje gównem, niezależnie od tego w jak ładne
              opakowanie zostanie wsadzone) "Nie wszystko złoto, co się świeci" Popatrz w
              siebie, a być może dostrzeżesz, że też "grasz" różnie, w zależności z kim
              rozmawiasz. Maska jest dość powszechną formą, stosowaną przez ludzi, żeby nie
              powiedzieć codzienną.
              • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 12:10
                > gówno zawsze pozostaje gównem [o Świadkach Jehowy]

                Pięknie powiedziane. Po katolicku i chrześcijańsku... W duchu ekumenicznym. Kultura aż bije.

                Przmyśl swoją postawę. Masz 15 lat?
                • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 22:04
                  ogolone_jajka napisał:

                  > > gówno zawsze pozostaje gównem [o Świadkach Jehowy]

                  To Twoja interpretacja. Jeśli nie rozumiesz przenośni, to powinieneś może wrócić do szkoły, bo mam wrażenie że sporo lekcji opuściłeś!!!!
                  A tak nawiasem, czy jeśli gówno opakujesz w złotko, to będzie to czekoladka??? Smacznego!!!
                  >
                  > Pięknie powiedziane. Po katolicku i chrześcijańsku... W duchu ekumenicznym. Kul
                  > tura aż bije.
                  >
                  Zobacz na swoje posty, gdzie katolików nazywasz ciemniakami, etc. Popraw się a później, kiedy sam będziesz OK, uprawiaj moralizm!! Ponadto, jako admin forum bez cenzury, zdajesz się być przewrażliwiony. (na swoim punkcie)


                  > Przmyśl swoją postawę. Masz 15 lat?

                  Może nawet 11, ale nawet z małolatem w dyskusji brak Ci argumentów!!!dlatego właśnie, pomimo wielu inwektyw z Twojej strony w srodowisko katolickie, skupiasz się nie na argumentach które tłumaczyłyby Twoją postawę, i ewentualnie wniosłyby coś do naszej polemiki, ale na pierdołach, które cechują głupców!!! Oooo pardon
                  >
                  • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 22:59
                    Chyba bardzo cierpisz...
                    • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 02.08.04, 00:13
                      ogolone_jajka napisał:

                      > Chyba bardzo cierpisz...


                      To prawda, która dotyka każdego człowieka bez wyjątku. Ciebie również dotyka, choć sam może się alienujesz?.
            • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 14:08
              Ostatnio czytałem o psychice psychopatów, seryjnych morderców. Niezwykle
              uprzejmi, kulturalni, nieśmiali i o sympatycznym usposobieniu. Jeśli tacy są
              psychopaci, to każdy z nas nim powinien zostać.
              • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 23:00
                Z tą różnicą, że ŚJ to nie seryjni mordercy
            • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 14:10
              A propos, jeśli są tacy kulturalni, uprzejmi i uczciwi, to pogadaj z jakimś ŚJ i
              zarzuć mu jawną manipulację faktami, oszustwo, kłamstwo, kradzieże, morderstwa,
              cokolwiek co zarzucasz katolikom, że stają się wobec Ciebie agresywnismile
              Zastanawiam się ilu ŚJ w takiej sytuacji pozostanie miłych i uprzejmych, bo
              zakładam, że niewielusmile
          • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 02:14
            sliwka1977 napisała:

            > Przede wszystkim mylisz pojęcia, bo sekta to nieliczna grupa religijna
            oderwana
            >
            > od jakiegoś kościoła, a ŚJ nie są żadnym odłamem, poza tym nie mają żadnego
            > guru, ani lidera co jest charakterystyczne dla sekt.

            A Russel to kto?????? A inni kolejni po nim guru to co??? Kto mieszkał w domu
            (pałacu) wybudowanym za pieniądze szeregowych ŚJ, który wybudowano z myślą na
            przyjście proroków (kilka dat minęło, a proroków ani słychu ani widu) Fakt,
            zanim powołał do życia sektę, był członkiem różnych "kościołow" A Badacze Pisma
            Świętego, którą to sektę założył i z której po podziale powstał odłam tzw.
            Świadków Jehowy to niby co??? To nie jest odłam?? Pewnie pień???


            Wiem to, bo moja Mama jest
            >
            > ŚJ i wychowana byłam wg zasad tej religii. To co piszesz po prostu mnie
            > śmieszy, bo nie masz zielonego pojęcia na ten temat. Ja nie jestem ŚJ, mam
            swój...


            Jesteś namacalnym dowodem kogoś, któremu zrobiono wodę z mózgu, o czym świadczy
            to co piszesz!!!!Faktycznie nie masz zielonego pojęcia(rzeczywistego obrazu)
            nt. ŚJ.
          • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 01.08.04, 14:06
            > Przede wszystkim mylisz pojęcia, bo sekta to nieliczna grupa religijna oderwana
            > od jakiegoś kościoła, a ŚJ nie są żadnym odłamem(...)

            Przede wszystkim ŚJ czy też Charles Taze Russel był chrześcijaninem i zajął się
            tłumaczeniem chrześcijańskiej Biblii, podobnie jak jego ojciec i grupa
            pozostałych osób. Doprawdy nie ma się co spierać nad mechanizmem 'odłamywania
            się', faktem jest tylko, że Russel był chrześcijaninem i na bazie kulturowej i
            religijnej chrzescijaństwa wyrośli Badacze Pisma Świętego a później Świadkowie
            Jehowy.

            > poza tym nie mają żadnego guru, ani lidera co jest charakterystyczne dla sekt.

            Charakterystyczne, a więc niekoniecznie konstytutywne. Nie każda sekta musi mieć
            góru, ale i tutaj ŚJ kiedyś doskonale się wpasowali w definicję sekty.
            Ch.T.Russel, J.F.Rutheford traktowani byli jako góru, inaczej kto by im uwierzył
            w te oszukańcze przepowiednie o nadciągającym armageddonie?

            > Raczej nie zrobiono mi wody z mózgu jak twierdzisz, więc nie pisz takich
            > rzeczy.
            To co do tej pory o ŚJ napisałaś świadczy o czymś przeciwnym.
    • mr_pope Re: Wiara katolicka a agresja 22.07.04, 04:00
      Znam bardziej agresywnych niż katolicy w dyskusjach religijnych i
      okołoreligijnych. Są to antyklerykalni ateiści, którzy przyjęli ciekawy słownik.
      Ksiądz zawsze jest co najmniej 'klechą' (z definicji pedofil), każdy katolik to
      minimum 'katol', ale zdarza się i 'jebany katol' i tak dalej. Wystarczy
      popatrzeć na fora antyklerykalne i podobne. Na jednym z nich doszło do sytuacji,
      że na ponad 100 biorących tam udział antyklerykałów (nazywających się dumnie
      'ateistami') żaden nie potrafił sformułować wypowiedzi nie dodając w pewnym
      momencie 'jebani katolicy' a bywały i takie, gdzie w zasadzie nie było żadnej
      treści poza przekleństwami. To tylko taka mała uwaga odnośnie agresji zależnej
      od wyznania.

      A propos ŚJ, też spędziłem z nimi sporo czasu, w sumie ponad kilkadziesiąt
      godzin. I wiem dobrze, że czasem za tymi maskami ludzi pozytywnie nastawionych
      do świata kryją się ludzkie bestie, niezdolne do zaakceptowania innych niż
      poglądy ŚJ, a już chęć odejścia od nich łączy się często z psychicznym udręczeniem.
      • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 04:34
        mr_pope napisał:

        > Znam bardziej agresywnych niż katolicy w dyskusjach religijnych i
        > okołoreligijnych. Są to antyklerykalni ateiści, którzy przyjęli ciekawy
        słownik.....
        Święta racja. Ten, ogolony jajec, także nie argumentuje rzeczowo, a jedynie
        rzuca hasła nie poparte niczym, poza swiom przekonaniem.
        • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 13:06

          Czasami popieram moje twierdzenia statystyką. Poszukaj na forum wątku na ten temat. A poza tym dzielę się właśnie moimi przkonaniami. A wy swoimi. Na tym polega dyskusja, nie? Nie zawsze trzeba udowadniać każde swoje słowo. Nie zawsze jest to wykonalne. Czasem wystarczy powiedzieć, że tak czy siak człowiek myśli i uważa.
          • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 02:39
            ogolone_jajka napisał:

            >
            > Czasami popieram moje twierdzenia statystyką. Poszukaj na forum wątku na ten
            te
            > mat.

            Chyba sobie żartujesz??? Ja rozmawiam tu i teraz a jutro, pojutrze, nie wiem
            kiedy, i już mnie tu nie będzie. Może mam zajrzeć jeszcze do Twojego
            dzieciństwa by Cię zrozumieć???


            A poza tym dzielę się właśnie moimi przkonaniami. A wy swoimi. Na tym pole
            > ga dyskusja, nie? Nie zawsze trzeba udowadniać każde swoje słowo. Nie zawsze
            je
            > st to wykonalne. Czasem wystarczy powiedzieć, że tak czy siak człowiek myśli
            i
            > uważa.


            Dyskusja tylko wówczas ma sens, jeśli "strony" mają argumenty, w przeciwnym
            wypadku to dwupotokowy monolog, albo jak w twoim wypadku ujadanie bez
            jakiejkolwiek rzeczowej argumentacji. Innymi słowy, monolog gościa który ma
            rację, bo wie i już!!!, a że argumentów brak, to nie ma żadnego znaczenia.
            Ważne żeby "dokopać" ciemnocie katolickiej. Reasumując, jeśli otaczają mnie
            głupcy, to jakże JA jestem mądry i oświecony. Oszukuj się dalej.


            • ogolone_jajka Jesteś najlepszym potwierdzeniem 31.07.04, 09:40
              > Może mam zajrzeć jeszcze do Twojego
              > dzieciństwa by Cię zrozumieć???

              Wystarczy że zajrzysz tu: Trochę statystyki. Skoro jestes leniwy to podaję ci ten odnośnik na talerzu. To jest wątek z tego forum, gdzie są dane liczbowe, z którymi trudno polemizować. Można je jedynie próbować interpretować.

              tematu wątku. Dziękuję wink

              W twoich wypowiedziach nie zauważyłem zasadniczo argumentów na temat wątku. A swoją postawą i wypowiedziami (cytuję: "Kolejny raz, w swojej głupocie...", " Zdajesz się być ateistycznym talibem...", "zdajesz sie być minimalistą, w dodatku wrednym...", "Błąd w założeniu gołojajec...") starasz się mnie obrazić, co jest TYPOWE dla walczących katolików. To samo było na innych forach. Identycznie. Tyle, że tam ludziom nie wystarczało obrażanie, woleli mi zamknąć usta. Tu nikt mi ich nie zamknie.
              Zapraszam do RZECZOWEJ dyskusji, gdyż udowodniłeś już agresywność katolików i chyba nie ma co ciągnąć tmatu dalej. Ale jeśli masz takie życzenie, to nie ma sprawy.
              • jajanek Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 01.08.04, 03:16
                ogolone_jajka napisał:

                > > Może mam zajrzeć jeszcze do Twojego
                > > dzieciństwa by Cię zrozumieć???
                >
                > Wystarczy że zajrzysz tu: Trochę statystyki. Skoro jestes leniwy to podaję ci ten
                odnośnik na talerzu. To jest wątek z tego forum, gdzie są dane liczbowe, z
                którymi trudno polemizować. Można je jedynie próbować interpretować.

                Wybacz gołojajec, ale nie mam zamiaru tego czytać. Za długie. Moja opinia
                dotyczy ostatnich naszych postów, a nie twojej historii na forum.
                >
                > tematu wątku. Dziękuję wink
                >
                > W twoich wypowiedziach nie zauważyłem zasadniczo argumentów na temat wątku. A
                s
                > woją postawą i wypowiedziami (cytuję: "Kolejny raz, w swojej głupocie...", "
                Zd
                > ajesz się być ateistycznym talibem...", "zdajesz sie być minimalistą, w
                dodatku
                > wrednym...", "Błąd w założeniu gołojajec...") starasz się mnie obrazić, co
                jes
                > t TYPOWE dla walczących katolików.


                Kolejny raz gołojajec mylisz pojęcia!!! Powyższe cytaty są najwyżej
                określeniami Twojej osoby i z argumentacją w dyskusji nie mają nic
                wspólnego!!! Jeśli się spodziewałeś że możesz mnnie nazywać ciemniakiem,
                tudzież wieloma innymi epitetami, tylko dlatego że jestem katolikiem i moje
                poglądy odbiegają od Twoich, bez odzewu z mojej strony, to najwyrażniej oprócz
                głupoty, charakteryzujesz się także naiwnością.

                To samo było na innych forach. Identycznie.
                > Tyle, że tam ludziom nie wystarczało obrażanie,

                Prawem Kaduka Tobie wolno obrażać innych, alę jeśli ktoś nazywa Cię podobnie ,
                to już jest be??? Ot tolerancja (swoista)

                woleli mi zamknąć usta. Tu nikt
                > mi ich nie zamknie.
                > Zapraszam do RZECZOWEJ dyskusji, gdyż udowodniłeś już agresywność katolików i
                c
                > hyba nie ma co ciągnąć tmatu dalej. Ale jeśli masz takie życzenie, to nie ma
                sp
                > rawy.

                Chłopcze morelowy, ty nie masz absolutnie żadnych argumentów a jedynie
                poszczekujesz. Przeanalizuj swoje posty i pomódl się do swego boga Słowian, by
                wlał Ci trochę oleju pod kopułę. Chyba się nie obraziłeś????Bo ja mam to
                osobiście w czterech literach, kiedy określasz mnie ciemniakiem.

                Pozdrawiam i życzę zdrowia,zwłaszcza psychicznego.
                • ogolone_jajka Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 01.08.04, 12:23
                  > Wybacz gołojajec, ale nie mam zamiaru tego czytać. Za długie.

                  Hmm, przykro mi. Ale może kiedyś przeczytasz, jak się przerzucisz z komiksów na książki. Wtedy to wyda ci się krótkie.

                  Kolejny raz gołojajec mylisz pojęcia!!! Powyższe cytaty są najwyżej
                  > określeniami Twojej osoby i z argumentacją w dyskusji nie mają nic
                  > wspólnego!!!

                  Są to obraźliwe określenia mojej osoby. Zacytuj moją wypowiedź, w której cie obraziłem jakimś niewybrednym epitetem.


                  Wszystkie twoje wypowiedzi są jedynie dowodem twojej frustracji oraz braku umięjętności prowadzenia kulturalnej i rzeczowej dyskusji. Jest to typowe (wiem, powtarzam się) dla walczących katolików, którzy nie są wstanie nawet wysłuchać zdania innych (vide, że nie chce ci się czytać RZECZOWYCH I LICZBOWYCH danych nt religijności Polaków). Wolisz trochę, cytuję, "poszczekać".
                  • jajanek Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 02.08.04, 00:01
                    ogolone_jajka napisał:

                    > > Wybacz gołojajec, ale nie mam zamiaru tego czytać. Za długie.
                    >
                    > Hmm, przykro mi. Ale może kiedyś przeczytasz, jak się przerzucisz z komiksów na
                    > książki. Wtedy to wyda ci się krótkie.
                    >
                    > Kolejny raz gołojajec mylisz pojęcia!!! Powyższe cytaty są najwyżej
                    > > określeniami Twojej osoby i z argumentacją w dyskusji nie mają nic
                    > > wspólnego!!!
                    >
                    > Są to obraźliwe określenia mojej osoby. Zacytuj moją wypowiedź, w której cie ob
                    > raziłem jakimś niewybrednym epitetem.

                    Mam rozumieć że nigdy nie nazywałeś katolików ciemniakami????, bo jam przecież katolik!! Jeśli uważasz że Twoje wypowiedzi są wyważone i nie obrażają wyznawców religii katolickiej, to wybacz, ale mogę Ci jedynie współczuć...albo winszować dobrego humoru??
                    >
                    >
                    > Wszystkie twoje wypowiedzi są jedynie dowodem twojej frustracji oraz braku umię
                    > jętności prowadzenia kulturalnej i rzeczowej dyskusji. Jest to typowe (wiem, po
                    > wtarzam się) dla walczących katolików, którzy nie są wstanie nawet wysłuchać zd
                    > ania innych (vide, że nie chce ci się czytać RZECZOWYCH I LICZBOWYCH danych nt
                    > religijności Polaków)


                    Nie wiem co tam pisze i nie mam zamiaru tam zaglądać, chociażby dlatego że nudzą mnie statystyki, dlatego także że tak naprawdę newiele pokazują, ale z mojej wiedzy wynika że deklarujących katolików jest ponad 90%, chodzących do Kościoła około 30% a rozumiejących o co w tym wszystkim chodzi około 3% Więc o co Ci chodzi??? Jeszcze chcesz mnie karmić jakimiś danymi???

                    . Wolisz trochę, cytuję, "poszczekać".

                    Ale nie solo, co najmniej w duecie. Pozdrawiam




                    • ogolone_jajka Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 02.08.04, 09:10
                      Czasami statystyki są ciekawe, no ale jak nie chcesz, to nie. Tragedii nie będzie.

                      A jeśli chodzi o nazywanie katolików ciemniakami, to bardzo proszę o cytat.

                      > z mojej
                      > wiedzy wynika że deklarujących katolików jest ponad 90%, chodzących do Kościoła
                      > około 30% a rozumiejących o co w tym wszystkim chodzi około 3% Więc o co Ci
                      > chodzi??? Jeszcze chcesz mnie karmić jakimiś danymi???

                      Tu się chyba pierwszy raz zgodzę. Prawdziwei wierzących, rozumiejących o co chodzi, studiujących Biblię i stosujących się do zawartych w niej zakazów i nakazów jest baaaardzo niewielu. Co do deklaracji, to chyba ciut przesadzone, ale niewiele.
                      A dane statystyczne pokażą ci jaka jest wpływ wieku, wykształcenia, zamożności i miejsca zamieszkania na religijność. I okaże się że wśród wierzących najwięcej jest starszych ubogich kobiet ze wsi z wykształceniem podstawowym. To coś mówi.
                      • jajanek Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 03.08.04, 18:26
                        ogolone_jajka napisał:

                        > A jeśli chodzi o nazywanie katolików ciemniakami, to bardzo proszę o cytat.


                        Nie chce mi się szukać, ponieważ ponownie musiałbym czytać Twoje wypociny, ale jeżeli publicznie zadeklarujesz że NIGDY nie użyłeś takiego sformułowania, to jestem zdecydowany skazać się na katorgę czytania Twoich głupawych postów, i wkleić link do odpowiedniej strony. Ty ze swojej strony, musisz zapewnić mnie że jeśli wskaże odpowiedni link "odszczekasz" coś pisał.
                        • kubus_2004 Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 03.08.04, 19:16
                          > Nie chce mi się szukać, ponieważ ponownie musiałbym czytać Twoje wypociny,
                          > ale jeżeli publicznie zadeklarujesz że NIGDY nie użyłeś takiego
                          > sformułowania, to jestem zdecydowany skazać się na katorgę czytania Twoich
                          > głupawych postów, i wkleić link do odpowiedniej strony. Ty ze swojej strony,
                          > musisz zapewnić mnie że jeśli wskaże odpowiedni link "odszczekasz" coś pisał.

                          Nie powiem, że NIGDY, zgodnie z zasadą : nigdy nie mów nigdy.
                          Ale sądzę, że nie napisałem zdania, w którym explicite nazywałbym katolików ciemniakami. Ale głowy nie dam (zbyt cenna wink
                          • jajanek Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 04.08.04, 08:03
                            kubus_2004 napisał:

                            > > Nie chce mi się szukać, ponieważ ponownie musiałbym czytać Twoje wypociny
                            > ,
                            > > ale jeżeli publicznie zadeklarujesz że NIGDY nie użyłeś takiego
                            > > sformułowania, to jestem zdecydowany skazać się na katorgę czytania Twoic
                            > h
                            > > głupawych postów, i wkleić link do odpowiedniej strony. Ty ze swojej stro
                            > ny,
                            > > musisz zapewnić mnie że jeśli wskaże odpowiedni link "odszczekasz" coś pi
                            > sał.
                            >
                            > Nie powiem, że NIGDY, zgodnie z zasadą : nigdy nie mów nigdy.
                            > Ale sądzę, że nie napisałem zdania, w którym explicite nazywałbym katolików
                            cie
                            > mniakami. Ale głowy nie dam (zbyt cenna wink
                            >

                            Czy ten co ma wygolone i Kobus to jedna i ta sama osoba????
                            • ogolone_jajka Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 04.08.04, 09:09
                              > Czy ten co ma wygolone i Kobus to jedna i ta sama osoba????

                              Tak, jak już napisałem gdzieś wużej, kubuś ma wygolone.
              • mr_pope Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 03.08.04, 17:11
                > Zapraszam do RZECZOWEJ dyskusji, gdyż udowodniłeś już agresywność katolików i c
                > hyba nie ma co ciągnąć tmatu dalej.

                Wybacz, ale nie mogę się zgodzić z takim wnioskiem, jaki zawarłeś w tej
                wypowiedzi. Jeśli cokolwiek jajanek udowodnił to wyłącznie swoją agresywność, a
                nie agresywność katolików. Nie przenoś charakteru jajanka na całą grupę
                wyznaniową, bo w ten sposób dojdziemy obaj do wniosku, że jajanek udowodnił
                agresywność np: warszawiaków (nie wiem skąd jest), mężczyzn, osób z nickiem
                zaczynającym się na j itd.
                • kubus_2004 Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 03.08.04, 19:18

                  No masz trochę racji. Powinienem był napisać, że jajanek jest kolejnym (i jednym z licznych) przykładem agresywnego katolika. Tak by było poprawniej.
                  • mr_pope Re: Jesteś najlepszym potwierdzeniem 03.08.04, 19:34
                    > No masz trochę racji. Powinienem był napisać, że jajanek jest kolejnym (i jedny
                    > m z licznych) przykładem agresywnego katolika. Tak by było poprawniej.

                    Tak jest poprawniej i podpisuję się pod tym wszystkimi 'ręcoma'wink
    • kyoujin Re: Wiara katolicka a agresja 24.07.04, 16:50
      generalnie, prawdziwy chrzescijanin polozy "laske" na to, czy sie z niego
      szydzi, ale jesli ktos chce znim prowadzic rozmowe, posilkujac sie biblia jest
      wstanie swoja wiare obronic. a to, ze na swiecie sa fanatycy, ktorzy mogliby
      sie nawet poklocic o kolor czerwonego kubka. ja lubie rozmawiac o swojej wierze
      i innych wiarach, a ze znam nie najgorzej biblie, to nikt mnie jeszcze nie
      przegadal wink
      • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 24.07.04, 18:58
        To cieszę się, że ktoś biegły w piśmie zawitał na nasze forum. Jeśli chodzi o mnie, to biblię widziałem ostatnio jakieś 15 lat temu. Wieć cytatami z niej raczej przerzucał się nie będę.
        • chyba_normalny Re: Wiara katolicka a agresja 25.07.04, 09:35
          Przecież to nie chodzi o to aby stwierdzić wyższość jednej religi nad drugą czy
          kogokolwiek namawiać do zmiany religi czy światopoglądu . Wydaje mi się , że
          jesteśmy tu po to bo wkurzają nas pewne zachowania , nietolerancyjność i
          podwójna moralność pewnej grupy ludzi mieniącej się kapłanami .
          Rzucanie cytatami nic nie da - bo do czego będą się odnosić . Dopiero przy
          porównaniu sposobu widzenia pewnych spraw przez inne religie możemy powiedzieć -
          dla mnie dobre jest to a nie tamto przyjmuję więc ten sposób widzenia czy
          postrzegania świata .
          • kyoujin Re: Wiara katolicka a agresja 25.07.04, 12:22
            hym. sposob widzenia i postrzegania swiata jest sprawa obiektywna. tak samo jak
            wiara. jezeli chodzi o ksiezy w mojej parafii, to zlego slowa nie moge
            powiedziec. czy spotykam sie z fanatyzmem u "wspolwyznawcow"? oczywiscie. tak
            samo jak w kazdej innej grupie nie tylko wyznaniowej ale i zawodowej, badz tez
            jakiejkolwiek innej. moglibysmy zaczac dyskusje na temat niemilych pan w
            urzedach i stwierdzic ze sa "zle" i maja "podwojna moralnosc", ale w tym
            momencie zapominamy o tych, ktore rzetelnie wypelniaja swoj obowiazek. i czym
            maja sie teraz roznic ksieza od jakiejkolwiek innej grupy?

            jezeli nie wezmiemy tego pod uwage, to wlasciwie mozemy od razu przywiazac ich
            do pali i rytualnie spalic. po co ta dyskusja? Po to, zeby: a)wyrazic swoj
            poglad b)bronic swojego pogladu c)starac sie przekonac innych do swojego zdania
            na okreslony temat Zreszta proponowal bym sprawdzic znaczenie slowa dyskusja
            (a szczegolnie na element mowiacy, ze zeby przekonac kogos do czegokolwiek
            mozna uzywac wszystkie figury stylistyczne, wlacznie z cytatami).
    • bei agresja jest- albo jej nie ma-niezależnie od wiary 29.07.04, 11:48
      to tylko wynik istnienia drugiej cechy- TOLERANCJIsmile
      jesli brakuje tolerancji- to już róznie bywa.....wiem...masz na myśli
      krzyżowców..... i babcie plujące na dziewczynę w mini.....smile
    • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 03:47
      ogolone_jajka napisał:

      > Szwendając się po różnych forach katolickich oraz rozmawiając z katolikami w
      tz
      > w. realu zauważyłem (zresztą nie tylko ja) pewną ciekawą prawidłowość. Otóż
      kat
      > olicy, ci najabrdziej wierzący, bronią swej wiary nie argumentami w dyskusji,
      a
      > le inwektywami, obrażaniem się oraz interlokutora, groźbami (np. wybiciem
      zębów
      > za porównanie Biblii z Koranem !?!?!?) i wreszcie wykopaniem za drzwi. Po
      pros
      > tu nie chcą rozmawiać. Siedzą w swoim zamkniętym światku i nie dopuszczają
      głos
      > ów z zewnątrz.


      Czy zadałeś sobie pytanie dlaczego tak się dzieje??? A może to zbyt trudne??
      Czy Ty chętnie rozmawiasz z kimś, który myśli o Tobie jak o kretynie???
      Przecież z Twojego jezyka można wnioskować, że jesteś zaszczepiony i masz
      patent na wiedzę (najprawdziwszą prawdę, że katolik to co najwyżej głupek)Jeśli
      odpowiesz twierdząco, to ja odpowiem, że Ci nie wierzę.


      > To co napisałem nie dotyczy zupełnie Świadków Jehowy, z którymi przegadałem w
      s
      > umie kilkadziesiąt godzin. Oni TYLKO dyskutują i argumentują. Są bardzo mili
      i
      > kulturalni. Ale to wyjątek wśród wierzących.

      Jesteś ignorantem, i to co piszę na Twój temat, akurat pasuje do Twoich
      powyższych twierdzeń, ale dlaczego jestś ignorantem, to odpowiedź znajdziesz w
      którymś z wątków poniżej, w którym pisałem nt. ŚJ.
      >
      • ogolone_jajka Re: Wiara katolicka a agresja 30.07.04, 13:10
        > Czy zadałeś sobie pytanie dlaczego tak się dzieje??? A może to zbyt trudne??

        Ech, to banalne. Na wszelki wypadek nie chcą słyszeć i widzieć argumentów świadczących o bezsensie ich wiary. Nie dopuszczą do zasiania ziarna zwątpienia poprzez wyrzucenie siejącego za drzwi. Bo boją się, że owo ziarno mogłoby wykiełkować!!

        > Czy Ty chętnie rozmawiasz z kimś, który myśli o Tobie jak o kretynie???

        No chyba widzisz moją aktywność na forach dla tzw. wierzących, a oni mają o mnie jak najgorsze zdanie.
        • jajanek Re: Wiara katolicka a agresja 31.07.04, 02:58
          ogolone_jajka napisał:

          > > Czy zadałeś sobie pytanie dlaczego tak się dzieje??? A może to zbyt trudn
          > e??
          >
          > Ech, to banalne. Na wszelki wypadek nie chcą słyszeć i widzieć argumentów


          O jakich argumentach piszesz??? Nie znalazłem żadnego!!! Same banały bez składu
          i ładu, którym brak jakiejkolwiek logiki i sensu.


          świad
          > czących o bezsensie ich wiary. Nie dopuszczą do zasiania ziarna zwątpienia
          popr
          > zez wyrzucenie siejącego za drzwi. Bo boją się, że owo ziarno mogłoby
          wykiełkow
          > ać!!

          Zdajesz się podniecać swoim głosem i odnoszę wrażenie że przypisujesz sobie
          zasługi których nie masz. Jak na razie przekonałeś mnie tylko, że Biblia ma
          rację kiedy mówi, że pojawią się tacy jak ty. Jesteś namacalnym dowodem na to
          że proroctwa w niej zamieszczone są prawdziwe. Zdaje się, że
          Twoje "posłannictwo" przynosi niezamierzony skutek.

          >
          > > Czy Ty chętnie rozmawiasz z kimś, który myśli o Tobie jak o kretynie???
          >
          > No chyba widzisz moją aktywność na forach dla tzw. wierzących, a oni mają o
          mni
          > e jak najgorsze zdanie.
          >
          >
    • kubus_2004 kibole?? 16.08.04, 10:30
      Postanowiłem odświeżyć nieco wątek, gdyż pojawiły się kolejne przykłady agresji katolików. Wystarczy poczytać prasę. Chodzi mi o zwolenników prałata Henia J., którzy poturbowali dziennikarzy po jednej z mszy. Czy to katolickie, chrześcijańskie czy w ogóle kulturalne zachowanie?? Czemu katolicy upodabniają sie do kiboli??? Ich idol ciut inny (jeden gość zamiast jedenastu), no i "działalność" jeszcze ciut delikatniejsza.
      • future88 Re: kibole?? 17.08.04, 00:35
        Poturbowanie dziennikarzy to nic w porównaniu z pogóżkami pod adresem pani
        prokurator która chciała się dobrać do d... ojcu Tadziowi. A co do porównania
        do kiboli to chciałbym zobaczyć emerytów rzucających ławeczkami w trakcie mszy
        w kościele. To musiało by być piękne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka