25.11.16, 19:35

Aby zabezpieczyć się przed przeciwnościami losu, ateiści mają do dyspozycji tylko logiczne myślenie, a wierzący jeszcze dodatkowo modlitwy do obrony na wszystkie ewentualne nieszczęścia.
Jak to działa w praktyce może dać przykład historyczny. Drobny ale znaczący.
Caryca Aleksandra miała trzy nocniki. Srebrny, bogato rzeźbiony, do użytku codziennego, nocnik złoty, tylko na sobotę, niedzielę i święta oraz nocnik platynowy, bogato inkrustowany diamentami na szczególne okazje. I co? Ano, jak w nocy przyszli bolszewicy, to zesrała się na schodach.
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Dygresja 02.12.16, 20:00
      kociak40 napisał:

      >
      > Aby zabezpieczyć się przed przeciwnościami losu, ateiści mają do dyspozycji tyl
      > ko logiczne myślenie, a wierzący jeszcze dodatkowo modlitwy do obrony na wszyst
      > kie ewentualne nieszczęścia.

      Wierzący mają do dyspozycji logiczne myślenie,ale odrzucają je jako podszepty Szatana.
      Wiara w wymyślonego boga i trzymanie się ściśle judaistycznych zakazów i nakazów rzekomo boskich, robi niewierzącemu bliźniemu wiele złego przez tych z gębą pełną "miłości".
      Jak ja nienawidzę tej religijnej hipokryzji.
      • kociak40 Re: Dygresja 02.12.16, 22:36

        "Jak ja nienawidzę tej religijnej hipokryzji." - pocoo

        Fakt, religia opiera się na hipokryzji, bo człowiek jest altruistą - nie chce być sam nieszczęśliwy.
        • pocoo Re: Dygresja 03.12.16, 08:20
          kociak40 napisał:
          > Fakt, religia opiera się na hipokryzji, bo człowiek jest altruistą - nie chce być sam nieszczęśliwy.
          >
          Religijny, patrząc na ateistę wcale nie czuje się od niego lepszym.Religijny znieść tego nie może,że on musi się bać podglądania przez sąsiadów ,gniewu swojego boga i wiele dla niego musi,a ateista (porządny człek) gdzieś ma ślepia sąsiadów,żadnego boga się nie boi i omija go ten pieprzony owczy pęd.Dobrze,ze chociaż katolicy nie wiedzą,że ten ich bóg kazał miłować współwyznawców,a każdego poganina mógłby zgnieść jak pluskwę.Wola biblijnego boga.
          • pocoo Re: Dygresja 03.12.16, 08:24
            Chciałam dodać,ze bóg Jahwe jest Miłością i wielu jego wyznawców próbuje w miłowaniu go naśladować.Ciarki mi po plecach przelatują kiedy o tym myślę i wcale nie z podniecenia.
            • dunajec1 Re: Dygresja 03.12.16, 13:58
              Miluj blizniego swego az spadnie koszula z niego.
              • pocoo Re: Dygresja 20.02.17, 08:16
                dunajec1 napisał:

                > Miluj blizniego swego az spadnie koszula z niego.

                Od zarania dziejów.
                Bóg widzi wszystko.Widział nawet to,jak Szatan pod postacią gadającego węża wlazł na zakazane drzewo i kusił Ewę.Kiedy bóg zawołał Adama i zarzucił mu nieposłuszeństwo,to ten zwalił całą winę na Ewę;"to Ewa zerwała owoc i dała mi jeść".Nie stworzył bóg rycerzy.Sami powstali.
                I jeszcze jedno.Adam i Ewa zanim zgrzeszyli to mogli jeść owoce z drzewa żywota.Te owoce to jakieś dopalacze,gdyż kiedy zgrzeszyli,to tych owoców już nie wolno im było jeść.Jaką one zatem miały moc?
                • kociak40 Re: Dygresja 21.02.17, 06:51
                  Jak czytam, widzę pocoo, że znasz Biblię, a zwłaszcza opowieści biblijne. Odnosisz się do nich i je komentujesz.
                  Ja nie znam Biblii (chociaż mam na półce w regale), kiedyś nawet próbowałem ją czytać, ale nie mogłem wytrwać
                  więcej jak 20-30 stron. Mój "organizm" nie przyjmuje tych bajek, w które wierzą inni. 4 Ewangelie kiedyś przeczytałem i też z rezerwą, co do opisanych tam cudów. Dla mnie cała Biblia, to wymysł ludzki dla ludzi. Kto chce niech w to wierzy, ja nie. Nawet jakbym "przyjął" istnienie Absolutu, to nie na podstawie Biblii.
                  • pocoo Re: Dygresja 21.02.17, 09:20
                    kociak40 napisał:

                    > Jak czytam, widzę pocoo, że znasz Biblię, a zwłaszcza opowieści biblijne.

                    Już nie czytam i nie zagłębiam się w te "mądrości inaczej".Masz rację,że trudno ogarnąć rozumem cokolwiek biblijnego.Czasami czytam i komentuję w zależności od tematu.Obecnie czytając pierwszą stronę w Biblii widzę od dawna ten stek niedorzeczności.Czytając uważnie ewangelie widać dużą rozbieżność między "relacjami piszących pod natchnieniem ducha świętego".Dla katolika Biblia to tylko całkowicie dla niego niezrozumiałe słowa.Dla protestantów wszystko jest zrozumiałe w zależności od interpretacji i przynależności do danego Kościoła lub jakiegokolwiek zgromadzenia religijnego.Widać to w sieci,gdzie każdy wuj interpretuje Biblię na swój strój .Wolno mu.Ot i mądrości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka