patriszia
07.10.04, 08:11
Z powodu że nie posiadam odpowiedniej wiedzy dla tego kieruje do was
następujące pytanie: co katolicy i wyznawcy innych wiar sądzą o zabobonach?
Na co dzień przecież do czynienia mamy z niezliczoną ilością zabobonów. To
nam przejdzie drogę czarny kot no to będziemy mieli pecha, znajdziemy
pieniążek no to będziemy mieli szczęście, gdy nam ktoś przed egzaminem życzy
powodzenia przed egzaminem to nie dziękujemy, nie przechodzimy pod drabiną bo
będziemy mieli pecha..... wymieniać można dużo.
Natchnęło mnie do tego gdy ostatnio usłyszałam przypadkiem rozmowę księdza z
młodym chłopakiem który szedł chyba na egzamin, ksiądz życzył mu powodzenia,
chłopak „nie dziękuje żeby nie zapeszyć” a ksiądz na szczęście spokojnie
stwierdził że to „po za katolicki zabobon” (możliwe niewielkie
przejęzyczenie).
W Biblii chyba nie ma nic o zabobonach.