kociak40
15.08.05, 13:37
W TV Puls w programie niby "naukowym" jakiś o.o. ksiądz (nie wiem co te o.o
znaczą)zrobił wykład o nieskuteczności leczenia chorób psychicznych, gdyż
właściwą metodą są tz. egzorcyzmy (wypędzanie szatana z chorego).
Podał 4 główne czynniki, ktore trzeba zastosować:
1. modlitwa
2. post
3. jałmużna
4. egzorcyzm
(moja uwaga - ta jałmużna jak rozumiem, jest tylko dla niepoznaki wymieniona
na 3 miejscu, jak przypuszczam, właśnie ona jest najskuteczniejsza).
W dalszej częci swojego wywodu, o.o ksiądz, ubolewał nad małą ilością
egzorcystów w Polsce, a to na skutek panującego do tej pory
systemu "niebożnego". Egzorcysta powinien być mianowany przez papieża i to w
randze biskupa (taki to nielicho "weźmie" za przyjazd). Obecnie w
systemie "bożnym" nic nie stoi już na przeszkodzie aby ilość egzorcystów była
w większej ilości, a więc usługi staną się bardziej przystępne, (można nawet
przyjąć, że dla każdego).
To już nie są "żarty" mamy 21 wiek, a to mówi się publicznie i w TV.
Można puścić "wodzę fantazji" i wyobrazić sobie postępowanie wiernych według
tego zalecenia. Ktoś ma przykładowo chorą psychicznie osobę sobie bliską (np.
matkę), chce jej pomóc i co? Na początek trzeba ją głodzić, bo jako osoba
chora nie rozumie "potrzeby" postu, modlić się też nie będzie, więc sami
musimy to robić, jałmużna, oczywiście tylko do nas należy jak i opłacenie
przyjazdu egzorcysty biskupa (ile to będzie kosztowało jak
przyjedzie "mercem"?)I co dalej? Ano nic, zawsze można powiedzieć, ze
jałmużna była zbyt mała, post niezbyt długi, a i modlitwa niezbyt "gorąca",
jednym słowem stracimy masę pieniędzy i wina jest po naszej stronie, "że nie
pomogło". Dość sprytne, ale czy nie powinien zająć się tym prokurator?