0golone_jajka 09.11.05, 00:30 Od lat 18!! www.divine-interventions.com/index2.php Przelećcie sobie dokładnie listę produktów. Moim zdaniem to trochę chore. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
seth.destructor Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 01:47 Czyżby był popyt z seminariów i klasztorów? Odpowiedz Link
wcalenietakimaly Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 02:33 jeszcze nie przeczytalem setha a juz wiedzialem ze bedzie cos w tym stylu. Wiec moge ci jajo napisac bo masz moment wahania - to jest chore, ale nie bardziej niz duzo wpisow na tym forum. Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 07:26 mozecie mnie uznac za katola i ciemnogrodzianina ale to jest niesmaczne. gdzie zasada napisana czerwonym kolorem ze z reguly ateisci nie obrazaja wierzacych? Odpowiedz Link
bloodysunday99 Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 09:13 vitmik napisał: > mozecie mnie uznac za katola i ciemnogrodzianina ale to jest niesmaczne. > gdzie zasada napisana czerwonym kolorem ze z reguly ateisci nie obrazaja > wierzacych? Vitus, wytrzyj oczka, przeciez nie uwazasz plastikowego wibratora w ksztalcie bozi za cos bardziej swietego niz wibrator pospolity??? Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 09:53 w sumie tak, ale dla niektorych jest to obrazenie uczuc religijnych,a dla niewierzacych, badz co badz mieniacych sie wyksztalcona elita intelektualna ludzkosci,powinno to byc po prostu nieprzyzwoite,chamskie i podle Odpowiedz Link
bloodysunday99 Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 10:06 Odkad "elita intelektualna" nie wierzy w pierdoly, bozie i krasnale, wibratory w ksztalcie Jezuska czy bozi moga byc najwyzej humorystyczne, bo nie mamy zadnych uczuc wobec narzedzi plastikowych typu rozaniec lub krucyfiks. Wg. waszej nieomylnej ksiazki, wszystkie takie symbole, typu wlasnie krucyfiks stoja w przeciwienstwie do "slowa swietego" i chyba sie nie kwalifikuja do niczego innego niz wetkniecia w poope. Czy sie myle? Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 10:29 nie o to chodzi, bloody nawet biorac za fakt ze matka boska nie jest matka boska tylko matka jezusa ktory byl czlowiekiem i zydowskim odnowicielem religijnym a nie bogiem to samo stworzenie z tych postaci wibratorow ma na celu nie tyle zaspokojenie swych rzadz ktore mozna zaspokoic paluszkiem albo szybkim numerkiem na stole ile wlasnie obrazenie czyjejs wiary,uczuc i przekonan. wywoluje to zlosc wsrod wierzacych oraz nastraja wrogo do wrogow religii. tlumaczenia ze niewierzacy nie maja zadnych uczuc do plastikowych narzedzi nie zwlania ich z zachowania pewnego poziomu kultury. no ale jak to ci nie przeszkadza to twoja sprawa,widocznie mamy inne wychowanie wyniesione z domu (nie mowie o religijnym choc w tym przypadku ono teraz wychodzi). sadzac z twojej reakcji na tego typu zabaweczki moge sie tylko domyslac jakie upominki kupujesz swoim dzieciakom. Odpowiedz Link
seth.destructor Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 10:31 W sumie najgorsze jest to, że istnieją tacy zboczeńcy, którzy tego używają. BTW. Mi się podobał jackhammer, ze względu na symboliczne znaczenie (drzewo i fallus) Odpowiedz Link
grgkh Tylko nie krzywdzić 10.11.05, 01:42 Temat mnie niespecjalnie interesuje i nie miałem się wypowiadać, lecz jeden fragment Twojej wypowiedzi mnie zmobilizował... Powiedziałeś "w sumie najgorsze".... Każdy człowiek ma swoje "najlepsze" i "najgorsze". Zawsze jest to skala względna. Dopóki Ty nie wiedziałeś o tym, że takie "bezeceństwa" istnieją, to dla Ciebie nie było to najgorsze. Dlaczego to piszę? Bo, uważam, że NIKT NIKOGO NIE JEST W STANIE, NICZYM TAKIM OBRAZIĆ, JEŚLI NIE KIERUJE SWOJEGO DZIAŁANIA BEZPOŚREDNIO DO DRUGIEJ OSOBY, a nawet wtedy obrażenie zależy od tego, czy ta druga osoba "chce" się obrazić. Bo TRZEBA chcieć. Gdybyśmy byli tacy cholernie wrażliwi, to pieprzony krzyżyk zarezerwowany przez religiantów należałoby wykreślić z całego naszego życia. Rozebrać wszystkie rusztowania, bo zawierają krzyżak, a on się kojarzy źle, bo stoi w gnojówce akurat. Koła pojazdów wypełniać szprychami, ale broń Boże czterema lub ich wielokrotnościami, bo taki krzyżyk kręci się w czasie jazdy, co ubliża świętości. A ja nie mógłbym zagrać sobie w gomoku na kartce papieru inaczej niź kółkiem i jakimś innym znaczkiem, bo policja religijna wsadziłaby mnie do kryminału. Ludzie, zrozumcie coś. Ubliża nam ten, kto toczy pianę patrząc nam w oczy i pluje nam w twarz. To się naprawdę daje odróżnić. Przeciętny człowiek czuje niepokój na widok krwi, ale lekarz wyłącza ten alarm, bo... po co mu on? Tylko przeszkadza. Tak może zrobić każdy z nas - jeśli chce - ale w imię zawziętości nie robimy tego. Mnie też w życiu codziennym przeszkadza pieprzenie o świętościach, a gdy mam chęć na seks, to robię to tak, jak lubię i wara wszystkim, którzy mieliby mi się w to wtrącać. Ja tych aparatów używać nie będę i wisi mi ich drugie dno, ale jeśli ktoś ma mieć z tego radość, to niech ją sobie ma. Wolę to niż księdza homosia, lub nauczyciela pedofila. To jest tolerancja. Taki pogląd pozwala realizować wolność człowieka tak, jak ją chce realizować, BYLE NIE KRZYWDZIŁ drugiego, a te gadżety NIKOGO nie krzywdzą. Uważam, że krzyże w miejscach publicznych i religia w serwisach wiadomości, to tylko drażnienie innych i to one są prawdziwym burzycielem spokoju, dlatego że są dużo bardziej nachalne niż strona w internecie. Odpowiedz Link
seth.destructor Sacrum i profanum 10.11.05, 02:29 Najgorsze, bo to oznacza jakiś rodzaj zrycia psychiki, gdyż użyje czegoś takiego ludek, który połączy religię z seksem, a to najczęściej nie jest dobre połączenie. producent może być sobie i moonistą, dla niego to biznes; widziałem już plastikowe figurki Jezusa i Marii a la Spiderman czy Batman - z poruszanymi rękami i nogami, chyba gdzieś też są na tazos w Ameryce Południowej, bo tam mieszają chrzęścijaństwo z voodoo. Odpowiedz Link
grgkh Myśli ze środka nocy 10.11.05, 03:35 )) Kiedyś byłem przeciętnym, świadomym wolnej woli i wyjątkowości swej świadomości, człowiekiem. Jakoś tak sobie wegetowałem nie zastanawiając się, czym naprawdę jestem. Aż dotarła do mnie wiedza o tym, że jestem automatem. Troszkę się zdziwiłem, z niedowierzaniem pokręciłem głową, że jak to tak, ale jak się zacząłem przyglądać sobie i innym, to teraz już widzę, że inaczej myśleć nie podobna. Jeśli automat, to pewnie podatny na sterowanie. To mnie nieco zaczęło wkurzać. Nie lubię jak ktoś lub coś mnie traktuje jak manekina albo jakiegoś cyborga. No i zacząłem zabiegać, sam dla siebie, o swoją niezależność. Przede wszystkim ustalić, choćby z grubsza cel, sens tego, co mam robić i żeby nie było to na czyichś usługach, bo nie lubię jak mnie ktoś wykorzystuje i, nie daj Boże, naigrywa się, jaki to ja jestem naiwny. Jakoś mi się to udało . A potem wyczaiłem, że chyba tylko jak będę wszystko oceniał krytycznie, to wyłuskam sobie z tego to, co najwartościowsze. I straciłem szacunek dla "autorytetów", które są narzucane, wybieram je sobie sam. Nie istnieje sacrum i profanum - jest jeden, jednolity świat i szacunek dla innych (jeśli nań zasługują). Jakże smętnie brzmi utyskiwanie na kalanie świętości, gdy jednocześnie, jak to opisujesz, można je "zbezcześcić" voodoo i nikomu to nie przeszkadza, bo jest w tym interes. A ogłupiona narkotycznym, religijnym transem rzesza ludzkich automatów porusza rączkami i móżdżkami pod dyktando speców od manipulacji. Żałosny świecie, tak niechętny wolności i niezależności, dokąd dążysz? Szara maso, której nie chce się myśleć, dlaczego tak bardzo się tego myślenia boisz? )) Ech, a mnie się życie jednak bardzo podoba. Może dlatego, że wciąż widzę przed sobą tunel ze światełkiem i choć idę, i idę, to to światełko wciąż jest nieosiągalne, i można iść, i iść... i przeżywać przygody... Odpowiedz Link
bloodysunday99 Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 11:58 Lece do pracy, araby mi zmasakrowali rower, wiec mi sie spieszy. Odpowiem wieczorkiem. Odpowiedz Link
bloodysunday99 Do Viusia 10.11.05, 11:07 Vitek, oczywiscie ze te wibratory to prowokacja. Ale prowokacje wobec chrzescijanskich, a szczegolne muzulmanskich i katolickich fundamentalistow sa potrzebne. W Danii toczy sie w tej chwili dyskusja o tym czy mozna narysowac karykature proroka Muhameta w gazecie czy nie. Widzisz, to czy mozna to zrobic czy nie, ma wplyw na moja prace, na moja wolnosc slowa, ktorej jestem calkowitym zwolennikiem. Czy muzulmanie moga zabronic ateistom rysowac Muhameta? Czy katolicy moga zabronic ateistycznemu artyscie umiescic krzyz i penisa na tej samej fotografii? Czy hindus moze sie przeciwstawic sprzedawania wolowiny w supermarkecie? Oczywiscie ze nie, bo to ogranicza wolnosc ludzi do krytykowania religji, do czego nie mozemy dopuscic, bo zrobimy sobie wtedy Arabie Saudyjska, co nie bedzie mile. W sadzie najwyzszym Szwecji toczy sie z koleji w tym tygodniu sprawa nijakiego pastora Åke Green, ktory z ambony krzyczal ze homoseksualisci to rak spoleczenstwa, gwalciciele chlopcow i powinni byc zlikwidowani. Widzisz, ja majac syna ktory wlasnie spi z chlopcem, uwazam jest to niesamowita prowokacja, a jednak jestem zwolennikiem wolnosci slowa, i rozmawialem z synem o tym ze to co mowi Green musi byc tolerowane do pewnego stopnia, bo odbierajac jemu glos, odbieramy glos innym mniejszosciom. Granica moim zdaniem jest przy nawolywaniu do agresji wobec innych. Za to powinni go skazac. Witek, jezeli ktos chce sobie wsadzac Jezuska, to co to ma do Ciebie? Bedziesz ludziom pod koldre zagladal? Kim jestes aby ograniczac wolnosc? Pytasz na koniec jakie upominki kupuje swoim dzieciom. Ostatnie co kupilem to elektryczne szczoteczki do zebow, za to ze przy wizycie u dentysty okazalo sie ze nie maja ani jednej dziury. Jakis miesiac temu dostali nowa karte graficzna do kompa. Jezeli chodzi Ci o zabawki typu wibrator, to na razie nie ma chyba potrzeby, mojego syna kolega zaspokaja jego wszystkie potrzeby w tym kierunku. Jesli jednak bedzie chcial miec wibtrator, to o ile go znam mysle ze jakis elektroniczny, zdalnie sterowany z mp3 i kamera, a nie prosty jezuskowy. Odpowiedz Link
ned_pap Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 11:54 Przypuszczam, że żywisz jakieś pozytywne uczucia w stosunku do, na przykład, swojej matki? Ja patrząc na przedmioty, pokazane na zlinkowanej stronie, czuję mniej więcej to samo, co ty mógłbyś poczuć patrząc, jak ktoś rucha gumową lalkę z przyczepionym zdjęciem twojej matki właśnie. Zeby ci to bardziej zobrazować, wyobraź sobie, jak ktoś posuwa zdjęcie twojej matki przez dziurę wyciętą w miejscu jej ust. Tak to mniej więcej wygląda. Odpowiedz Link
serhamesar Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 12:41 vitmik napisał: "gdzie zasada napisana czerwonym kolorem ze z reguly ateisci nie obrazaja wierzacych" No ale zasada dotyczy chyba rzeczy wypisywanych na tym forum ? A to jest załaczony link z innej stronki. Czy sie myle ? Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 09.11.05, 13:02 zamieszczony przez ateiste ku uciesze i satysfakcji innych ateistow. no bo po co to jajco umiescil? zeby katole na to patrzyli,krytykowali i by mogli znowu zostac opierd...eni za to ze przejmuja sie profanacja obiektow ich kultu. to taka specyficzna zlosliwosc. skonczyly sie tematy z jp2,rydzykiem,jehowymi to teraz przyszla chwila na wibratory,myslalem ze macie klase a tu chamowa na maksa Odpowiedz Link
joanna.d.arc Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 09:28 Przecież sam Jajco negatywnie się o tym wypowiedział! Odpowiedz Link
ghost25 Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 11:21 joanna.d.arc napisała: > Przecież sam Jajco negatywnie się o tym wypowiedział! =============================================================== A jajco to co ? wyrocznia ? Sam jajco się wypowiedział.Dobre. Odpowiedz Link
bloodysunday99 Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 11:50 ghost25 napisał: > joanna.d.arc napisała: > > > Przecież sam Jajco negatywnie się o tym wypowiedział! > =============================================================== > > A jajco to co ? wyrocznia ? > Sam jajco się wypowiedział.Dobre. Chodzilo raczej o to ze vitmik sugeruje ze post zostal zalozony po to aby prowokowac katolikow, po czym joanna.d.arc tylko stwierdzila ze sam Jajo (predzej zalozyciel watka, niz wyrocznia) podchodzi do tych zabawek krytycznie. Odpowiedz Link
ghost25 Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 14:29 Ok. bloody.Nie lubię tylko "czołobitości" to nie było złośliwe nawet dla jajca. Już taki jestem. Moim idolem jest często G.B.Schaw - stary kpiarz. Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 14:39 hej ateusze,bo jeszcze sie przeze mnie pokłócicie )) Odpowiedz Link
vitmik Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 14:40 a poza tym wibratory powinny miec kształt narzadow rodnych a nie jakis postaci ludzi czy zwiarzat, no chyba ze węża Odpowiedz Link
wcalenietakimaly Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 17:35 vitmik napisał: > a poza tym wibratory powinny miec kształt narzadow rodnych a nie jakis postaci > ludzi czy zwiarzat, no chyba ze węża Kobieta wszystko(im) potrafi. Odpowiedz Link
grgkh Obrażalstwo? 10.11.05, 19:05 A poza tym narządy rodne są podobne... Pośladki - piersi przypominają policzki, nos (czasem) - fallusa, wargi ust - wargi sromowe... Cały nasz świat, to świat podobieństw i skojarzeń. Tak działą nasz mózg. W czym tu jest problem? Wciąż nie rozumiem, dlaczego to, co robi ktoś, a nie dotyczy innych bezpośrednio, ma kogoś obrażać? D L A C Z E G O ?!?!?!?! Kto mi to wytłumaczy? Dlaczego, przy okazji tego, jedni mają większe niż inni prawa, by się obrażać? D L A C Z E G O ?!?!?!?! Odpowiedz Link
serhamesar Re: Obrażalstwo? 10.11.05, 21:40 grgkh napisał: Dlaczego, przy okazji tego, jedni mają większe niż inni prawa, by się obrażać? D L A C Z E G O ?!?!?!?! Bo maja duze ego i wszystko biora do siebie. Tak jak vitmik ktory naskoczyl na jajco pomimo, ze jajco to skrytykowal i nie zauwazyl tez ze poza symbolami katolickimi sa i inne Odpowiedz Link
grgkh Symbole to memy 10.11.05, 22:33 serhamesar napisał: > grgkh napisał: > > Dlaczego, przy okazji tego, > jedni mają większe niż inni prawa, > by się obrażać? > D L A C Z E G O ?!?!?!?! > > Bo maja duze ego i wszystko > biora do siebie. > Tak jak vitmik ktory naskoczyl na > jajco pomimo, ze jajco to skrytykowal > i nie zauwazyl tez ze poza symbolami > katolickimi sa i inne Dlaczego symbolom nadajemy taką wagę? Przecież one wtedy zaczynają rządzić - TE SYMBOLE RZĄDZĄ! To jest dokładnie tak, jak to opisuje memetyka. Odpowiedz Link
jan_stereo Re: Religijne "zabawki" 10.11.05, 22:38 W zasadzie to nie tyle te zabawki sa obrazliwe dla wierzacych co raczej same uwagii odnosnie tych sex_dewocjonali,bo nie sluza one do niczego zdroznego, natomiast teksty sa jakos tam przesmiewcze. ps. pytanie ile kobiet w naszym kraju chciałoby sie masturbowac kaczo_penisem, albo tusko_chujem, i czy sami zainteresowani poczuli by sie obrazeni,czy my bysmy sie tak poczuli gdyby skorzystac z naszych podobizn w takim samym celu. Odpowiedz Link