Dodaj do ulubionych

J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu?

01.06.06, 11:11
Witam ponownie. Chciałabym raz jeszce porozmawiać z wami o problemach
związanych z wiarą - Jak wiadomo historia swiata zna wiele postaci które
starały się świat ratować od zła i cierpienia w imię Boga - na naszym
podwórku - J.M.Kolbe, w świecie - matka Teresa (i oczywiscie wielu innych).
Osoby te , kolokwialnie mówiąc, "odwaliły kawał dobrej roboty" dla ludzkości,
stały sie ikonami kościoła, myślę ze sa tez podziwiane przez część osób
niewierzących. Obie przywolane przeze mnie postaci były osobami glęboko
wierzącymi, ich umilowanie do bliźniego miało swoje źródło w milości do Boga.
Jak uważacie - czy jeśli przyjac że Boga faktycznie nie ma - postępowanie
ludzi typu m.Teresa i o.Kolbe jest bez sensu
Obserwuj wątek
    • billy.the.kid Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:19
      cóś ciebie się poimyliło. co do tej teresy to jako pewnik ustalone ze robiła
      ona wszystko dla rzymu a nie dla ludzi. to pozostaje poza dyskusją.
      • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:26
        Jakie to fajne - "poza dyskusją" smile
        Pzdr
        • monikaannaj Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:32
          Jescze fajniejsze sa konkretne zarzuty wobec matki teresy. Typu ze siedząc na
          workach z lekami przeciwbólowymi specjalnie nie podawała ich chorym zeby
          cierpieli w imię Chrystusa. i takie tam wesołe kawałki czytałam kiedyś na tym
          forum.
          • crazy.berserker Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:39
            monikaannaj napisała:

            > Jescze fajniejsze sa konkretne zarzuty wobec matki teresy. Typu ze siedząc na
            > workach z lekami przeciwbólowymi specjalnie nie podawała ich chorym zeby
            > cierpieli w imię Chrystusa. i takie tam wesołe kawałki czytałam kiedyś na tym
            > forum.

            Czy możesz poprzeć te zarzuty czymś więcej niz tylko informacjami podawanymi
            przez znajomych z forum - w związku z moją nieznajomoscią większości bywalców
            nie mogę nikogo z nich uznać za autorytet któremu bym uwierzyła
            • monikaannaj Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:41
              O rany, a dlaczego miałabym te bzdury popierać czymkoliwek???

              NIKT nie może ich poprzec jakimkolwiek dowodem bo to kłamstwa i tyle.

              • crazy.berserker Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:46
                monikaannaj napisała:

                > O rany, a dlaczego miałabym te bzdury popierać czymkoliwek???
                >
                > NIKT nie może ich poprzec jakimkolwiek dowodem bo to kłamstwa i tyle.
                >
                Znaczy że źle zrozumiałam wypowiedź,
                Przepr
              • the_dzidka Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:59
                Ta Twoja pewność siebie smile) Chciałabym tak umieć - jak cos mi nie pasuje,
                określam to mianem kłamstwa, i finito smile)
                Niestety, ja nie mam takiego daru, i powtórzę tylko to, co niżej napisałam -
                nie mogę nazwać tych zarzutów kłamstwem, bo nie mogę ich zweryfikować w żadną
                stronę. Nie wiem zatem, czy to prawda, czy nie - i jako rzecz nierozwiązywalną,
                odkładam na półeczkę z napisem "może kiedyś to się wyjasni".
                • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 12:06
                  Szczerze mówiąc, to ja to rozumiem trochę inaczej: jeżeli komuś dotychczas
                  uważanemu za człowieka porządnego zarzuca się zło, to wypada to udowodnić (też
                  kiedyś dyskutowałem o MT na tym forum i nie bardzo chce mi się powtarzać...)
                  Pzdr
                • monikaannaj Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 12:13
                  jak cos mi nie pasuje? Nie chodzi o to ze ni eposuje tylko o to "cos". Ro cos,
                  to nie materiał dziennikarza robiącego film o matce teresie, to ni
                  opinia "konkurencji" - czyli innej osoby pomagającej hindusom, to nie
                  oskarżenia hinduskich władz.
                  To coś to sensacje antyklerykalnych forumowiczow z forym bez katocenzury. jak
                  zwykle bez podoania źróeł z komntarzem "poza dyskusja".

                  Coś tekiego odkładac na półkę "kiedys sie wyjasni"? Co masz jescze na tej
                  półce? romas Górniak z Kwachem?
                  • the_dzidka Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 12:52
                    > Coś tekiego odkładac na półkę "kiedys sie wyjasni"? Co masz jescze na tej
                    > półce? romas Górniak z Kwachem?

                    Moniko, proszę Cię - nie rób mi krzywdy i nie odbieraj dobrego mniemania,
                    jakiego o Tobie nabrałam, dobrze?
                    Wracając do ad remu: te historyjki o MT to nie są "sensacje antyklerykalnych
                    forumowiczow z forym bez katocenzury". Ja sama kilkakrotnie czytałam o tym w
                    prasie - papierowej, dla ścisłości. O publikacjach na ten temat, wydawanych
                    gdzieś bodajże w USA. Niestety, źródła takze nie podam, bo nie pamiętam.
                    Niezaleznie od tego, co tam zostało napisane, z cała pewnością nie wymyslili
                    tego ani Lena, ani Adam, ani Wanda podczas długich nudnych wieczorów.
                    I nie zacietrzewiaj się tak okropnie. Już ci pisałam kiedyś, że róznimy się w
                    podejściu do tzw. prawdy. Dla Ciebie "kłamstwem" jest to, co niewygodne dla
                    Twojej wiary - postawa dość często spotykana wśród wierzących. Dla
                    mnie "kłamstwem" jest cos, co można udowodnić, że tym kłamstwem jest. Ergo, Ty
                    hipotezę, że Jezus miał żonę kwitujesz jako kłamstwo, ja - że mogło tak być,
                    chyba że dostanę niezbity dowód, że tak nie było (lub było wink. Ale to wcale nie
                    znaczy, że słuszne jest Twoje podejście, a ja "błądzę w mroku".
                    • monikaannaj Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:18
                      Oj dzidka - teraz z kolei ty nie rób mi krzywdy. nawet gdyby Matka teresa
                      okazała sie potworem - w najmniejszym stopniu nie wpłynęłoby to na MOJĄ wiarę.

                      Tak jak nie ma nic wspólnego z wygoda czy niewygoda mojej wiary to co o Owsiaku
                      np. wypisuje nasz dDziennik czy gada RM, a co uznaję za kłamstwa. wszystkie te
                      historie o jego furach, o jedgo niepoliczalnym majątku i jednoczesnie o celowym
                      (zapewne przez kogoś inspirowanym) dazeniu do deprawacji młodziezy.

    • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:20
      Akurat stwierdzenie, że Św. Maksymilian Kolbe odwalił kawał dobrej roboty w
      zmienianiu świata na lepsze jest dosyć kontrowersyjne, bo wszak jego
      przedwojenna działalność to ostra antysemicka propaganda, nie cofająca się przed
      łgarstwami, podburzaniem i nawoływaniem do złego. Świętym został za ostatni swój
      czyn, za który - jak wierzą katolicy - Bóg nie tylko wybaczył mu to co złego
      zrobił, ale wręcz powołał go do świętości, bo też i trudno o większoą ofiarę niż
      wydanie się na tortury i śmierć za drugiego człowieka. Jednak czy w sensie
      czysto ludzkim przekreśla to jego poprzednie winy? Ot, rzecz do rozważenia w
      sumieniu każdego z nas...

      Co do meritum, to faktycznie poświęcanie się dla drugiego człowieka ma w
      chrześcijaństwie duże oparcie ideowe, ale polemizowałbym z twierdzeniem, że np.
      ateiści wartość tę mają w jakiejś pogardzie czy niezrozumieniu.

      Pzdr
      • crazy.berserker Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:44
        kapitan.kirk napisał:

        > Akurat stwierdzenie, że Św. Maksymilian Kolbe odwalił kawał dobrej roboty w
        > zmienianiu świata na lepsze jest dosyć kontrowersyjne, bo wszak jego
        > przedwojenna działalność to ostra antysemicka propaganda, nie cofająca się
        prze
        > d
        > łgarstwami, podburzaniem i nawoływaniem do złego. Świętym został za ostatni
        swó
        > j
        > czyn, za który - jak wierzą katolicy - Bóg nie tylko wybaczył mu to co złego
        > zrobił, ale wręcz powołał go do świętości, bo też i trudno o większoą ofiarę
        ni
        > ż
        > wydanie się na tortury i śmierć za drugiego człowieka. Jednak czy w sensie
        > czysto ludzkim przekreśla to jego poprzednie winy? Ot, rzecz do rozważenia w
        > sumieniu każdego z nas...

        Przyznaję - nie znałam faktow z zycia o.Maksymiliana sprzed wojny, być może
        wybór przykładu okazał sie nietrafny

        > Co do meritum, to faktycznie poświęcanie się dla drugiego człowieka ma w
        > chrześcijaństwie duże oparcie ideowe, ale polemizowałbym z twierdzeniem, że
        np.
        > ateiści wartość tę mają w jakiejś pogardzie czy niezrozumieniu.

        Dlatego właśnie próbóje wyjaśnić nurtujące mnie pytanie.
        Pzdr
        • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:56
          a co mnie interesuje fakt ze kolbe nie lubił zydów. jesli niechec do zydow to
          grzech (?) to odkupil go poswiecajac zycie za innego czlowieka. proste.

          ilu filosemitów i kochajacych obrzezanych potrafiloby poswiecic zycie za innego
          czlowieka? chyba nie za wielu
          • scept89 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 14:46
            vitmik napisał:

            > a co mnie interesuje fakt ze kolbe nie lubił zydów. jesli niechec do zydow to
            > grzech (?) to odkupil go poswiecajac zycie za innego czlowieka. proste.

            Nie bardzo. Jesli Beria czy Dzierzynski zgineliby wypuchajac z palacego sie domu
            bo ja wiem ciezarna matke z dzieckiem na reku decydujac sie usmazyc to co?
            Laurki, pomniki i swietosc? Przeszlosc przestala sie liczyc?

            BTW, masz jakies tabelki, najlepiej od Najwyzszego pokazujace ze bo ja wiem za
            20 lat bicia zony jesli przeczolgasz sie do Czestochowy to wszystko jest OK?

            Ergo: to co piszesz to to ze dla _Ciebie i wyznawcow KK_ czyn Kolbe wymazuje
            lata aktywnego antysemityzmu. Bynajmniej nie jest to przekonanie uniwersalne i
            to nie tylko wsrod samych Zydow czy filosemitow.

            Kolbe popelnil samobojstwo _w obozie koncentracyjnym_. Wielka chwala mu za to ze
            jego gest uratowal innego czlowieka, ale glebokie motywacje jego czynu sa i
            pozostana nieznane.

            PS 'jesli niechec do zydow to > grzech (?)' -> rozumiem ze masz watpliwosci i
            zakladasz iz _byc moze_ bycie katolikiem godzi sie znakomicie z byciem aktywnym
            antysemita?
            • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 05.06.06, 11:15
              a czy kolbe zabil jakiegos zyda a potem go wrzucil do pieca? jak nie to nie
              porownuj go do berii i dzierzynskiego ktorzy nie nie dosc ze byli
              mordercami,sadystami i zboczencami to w dodatku ateistami.
          • sojuz1 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 03.06.06, 11:55
            vitmik napisał:

            > a co mnie interesuje fakt ze kolbe nie lubił zydów. jesli niechec do zydow to
            > grzech (?) to odkupil go poswiecajac zycie za innego czlowieka. proste.

            Kolbe wolał umrzeć niż siedzieć w celi razem z Żydami, tyle na temat
            jego "poświęcenia się".
            • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 05.06.06, 11:18
              skad to wiesz,byles z nim w tej celi?
              teraz medrkujesz ale jakby ci ktos oderwal paznokcie albo piescil jajca pradem
              (a tak bywało w bloku 10 i 11 w oswiecimiu)to bys predzej obciągnął esesmanowi
              niz dał sie zabic za niezannego człowieka. a tak wlasnie zrobil kolbe,a jako
              polak wali mnie jego stosunek do zydów
        • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:58
          Biorąc pod uwagę np. historię II Wojny Światowej, można spokojnie dojść do
          wniosku, że zastąpienie wiary inną ideą nie musi prowadzić koniecznie do zaniku
          postaw bohaterskich - że wspomnieć rozmaite i niewątpliwie bohaterskie czyny
          żołnierzy radzieckich, którzy wszak nie wierzyli że po nieuniknionej śmierci
          pójdą do nieba (przykład ten podaję bez cienia ironii). Historia w ogóle zna
          ogromną masę altruistów, którzy poświęcali zdrowie i życie w imię idei lub po
          prostu altruizmu własnie, w Boga/bogów zupełnie przy tym nie wierząc, natomiast
          będąc wiernymi swoim humanistycznym przekonaniom.
          Pzdr
          • dorota.alex Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 16:22
            to chyba najmadrzejszy glos w tej dyskusji smile
            Odpowiedz na postawione pytanie, bez zadnych zapedow pro i anty katolickich.
            pozdrawiam
            Dorota
    • the_dzidka Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 11:56
      JM Kolbe - "kawał dobrej roboty" w jego przypadku polegał na tym, że się
      poświęcił i poszedł na śmierć za innego więźnia. Zapewniam Cię, że nie on
      jeden. I choć oczywiście gest to piękny (tym bardziej, że nie mógł założyć a
      priori, że Gajowniczek obóz przetrzyma), to ja jednak równiez
      pamiętam "sympatyczną" twarz Kolbego przed wojną. Delikatnie mówiąc, judeofilem
      to on nie był. Nie żeby to przekreslało go tak calkiem w moich oczach, ale i
      nie uważam tez, że odkupił swe winy idąc na śmierć, po prostu "znaj proporcjum,
      mociumpanie".

      Co do Matki Teresy - nie wiem, ile jest prawdy w krążacych o niej
      niesympatycznych historyjkach, i ponieważ nie mam ŻADNEJ możliwości ich
      zweryfikowania, nie zajmuję się nimi. Co do jej poswięcania się dla ludzi -
      znów: nie ona jedna. Niedawno zmarł O. Marian Żelazek - to była taka nasza
      polska Matka Teresa wink, tyle że nie tak bardzo rozreklamowana.
      Matka Teresa dobrze sprzedawała się medialnie - w każdym razie, znacznie lepiej
      niz pan Zdzisław, znajomy nie powiem skąd, bo jeszcze by musiał podatek
      zapłacić uncertain - który codziennie daje darmowe obiadki wiejskim dzieciom i
      rozdaje im chleb, zagorzały antyklerykał i ateista, a jednak (taka
      ciekawostka) - wielki przyjaciel proboszcza, który chwali go za
      dobroczynność wink))
    • antixionc Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 12:39
      O MT możesz poczytać tutaj, niestety nie mam możliwości zweryfikowania podanych
      tam wiadomości ale daje to do myślenia:
      forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=470
      • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:01
        a co dobrego dla ludzi zrobił ten cały Christopher Hitchens, autor ksiazki?
        zysk ze sprzedazy przeznaczyl na cel charytatywny? jak nie to niech zamknie
        ryja i fanzoli glupot. tym bardziej ze o matce teresie uslyszal dopiero jak
        zmarla, mniej wiecej w tym samym czasie dowiedzial sie ze w indiach nie
        mieszkaja indianie
        • the_dzidka Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:02
          A co ma piernik do wiatraka?
          Stara, oklepana metoda 'a u was Murzynów biją"?
      • dagmama Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:03
        Co do matki Teresy - nie interesowałam się nigdy zagadnieniem. Mam tylko pogląd,
        że łatwo zyskać sławę opiekując się śmiertelnie chorymi. Gdyby wybrała
        głodujących nie byłoby tak łatwo.
        M. Kolbe jak dla mnie zrehabilitował się oddając życie za życie kogoś innego.
        Tak zrobiłoby wiele matek. To ludzkie i ma sens.
        • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:06
          hitchens ciąg dalszy
          en.wikipedia.org/wiki/Christopher_Hitchens
          nowy guru forumowych ateistów
      • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 13:55
        > O MT możesz poczytać tutaj, niestety nie mam możliwości zweryfikowania podanych
        > tam wiadomości ale daje to do myślenia:
        > forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=470

        Trochę mi sie nie chce polemizować, bo to wszystko już było.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=22442480&a=25528388
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=22442480&a=25581984
        Całość dyskusji:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21155&w=22442480&v=2&s=0

        Pzdr
        • billy.the.kid Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 16:36
          na pisałem "poza dyskusją" mając na mysli fakt przyjęcia przez nią kosztownego
          leczenioa weuropejskich klnikach. acała jej zasługa to fakt dania łóżka
          umierającym w bólach bez środków przeciwbólowych-bo chrystus też cierpiał. to
          była podła baba.

          a nikogo nie mam zamiaru przekonywać, ani weryfikowac tych faktó osobiście.
          samo nakręcenie sprawy jej przyspieszonego uświęcenia przez wojtyłę, równolegle
          z uświęcaniem pacellego[tu już nie zdążył] stawia tych świętych w niekorzystnym
          swietle.
          • zloty_delfin Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 22:46
            Litości! Skąd Wy czerpiecie te "informacje" o tym, że nie podawała umierającym
            środków przeciwbólowych, ot tak, z zasady? I jeszcze czerpała z tego
            przyjemność?

            A właściwie... Jeszcze się taki nie urodził, któryby każdemu dogodził.
    • scept89 'zaslugi' dla ludzkosci 01.06.06, 22:13
      Kolbe "odwalił kawał dobrej roboty" dla ludzkości:

      "Tydzień odżydzania księgarstwa dał w Warszawie pożądane wyniki" - donosił "Mały
      Dziennik", wydawany przez M. Kolbego we wrześniu 1937. "Od tygodnia organizacje
      narodowe trzymają straż przy ul. Świętokrzyskiej, aby młodzież szkolna nie
      kupowała książek u żydów. (...) Proszę przechodzić, lecz do żyda nie wchodzić,
      bo może spotkać nieprzyjemność"- pisano. Mały Dziennik szczególnie często
      ociekał antysemityzmem: "Profanacja kościoła przez żyda", "Żydzi winni plugawej
      zbrodni", "Żydzi, wszędzie żydzi" [pisownia oryginalna] - donosiły nagłówki

      Zartujesz sobie?
    • waldy25 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 01.06.06, 23:55
      Tak, antysemita i sprytna szarlatanka miłosierdzia razem "odwalili". Tylko nie wiadomo co. (być może wspólnie dołożyli kamyczek do himalajów głupoty, zwanych religią).
      • kociak40 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 00:43
        Przeczytałem pierwszy post i odpowiadam na niego. Poruszony problem, jest
        znany, co daje jak poświęcamy się dla innych? Na to pytanie starał się
        odpowiedzić wielki niemiecki pisarz i poeta J.W.Goethe pisząc "Fausta".
        Ten utwór był przerabiany w liceum, więc tylko dla przypomnienia w skrócie.
        Główna myśl. Faust, poznawszy wszystkie dziedziny nauki i rozczarowany jej
        ograniczonoscią, poszukuje doświadczeń wynikłych z użycia świata i władzy.
        Aby osiądnąć swe zamierzenie, zaprzedaje diabłu swą duszę, Mefistofelesowi.
        Dusza jego stanie się własnoscią diabła, jak ten sprawi, że Faust wypowie słowa
        - "chwilo trwaj wiecznie!" (inne tłumaczenie przytacza - "Trwaj! jesteś tak
        piękna!). Czyli, że osiągnął taki szczyt szczęscia, że chciałby w nim trwać
        wiecznie. Diabeł daje mu młodość, wszystkie uciechy życia, kobiety i sławę,
        władzę i bogactwa, ale słowa te nie padają z ust Fausta. Trafia do strasznej
        okolicy, same bagna i zgnilizna, żyją tam bardzo biedni i chorzy ludzie,
        kalekie i niedożywione dzieci, ogrom nieszczęścia. Faust, korzystając z mocy
        danej mu przez diabła, osusza te bagna, czyni je urodzajnymi polami. Jest
        świadkiem, że ludzie żyjący tam, stają się ludzmi szczęsliwymi, pogodnymi,
        uśmiechniętymi. Widząc to dobro, ktore on sprawił innym, woła do mijającej
        chwili radości - "chwilo trwaj wiecznie!". Szczęścia pełnego nie możemy
        osiągnąć sami, prawdziwe szczęście daje nam poczucie szczęścia danego innym.
        Czy jest to zrozumiałe? Wydaje mi się, że nie dla wszystkich, ale coś w tym
        jest. Są to przemyślenia wielkiego poety.
        • no_no Re: Matka Teresa i inni święci. 02.06.06, 10:37
          kociak40 napisał:

          Poruszony problem, jest znany, co daje jak poświęcamy się dla innych? Na to
          pytanie starał się odpowiedzić wielki niemiecki pisarz i poeta J.W.Goethe pisząc
          "Fausta".
          ~~~~
          Na pytanie: dlaczego poświęcamy się dla innych, starał się odpowiedzieć nie
          tylko pisarz Goethe, ale i wielu innych, w tym naukowcy, którzy po wielu latach
          żmudnych badań doszli do smutnych dla nas wniosków. A miano wicie takich,
          że czysty, bezinteresowny al_truizm - w naturze NIE występuje.

          Jeśli kochamy bliźniego swego, to nie dlatego, że powoduje nami jakiś
          transcendentalny etyczny imperatyw, lecz dlatego, że ewolucja wyposażyła nas
          w "moralny instynkt" - po to tylko, by nasze samolubne geny mogły przetrwać
          i manipulować nami. Reszta w temacie miłowania i bezinteresownej pomocy bliźnim,
          to tylko dorabianie ideologii. Ale skąd mógł wiedzieć o takich uwarunkowaniach
          naszej złożonej natury izraelski cieśla, głosząc swoje 'nauki' 2000 lat temu,
          które są do dzisiaj dla setek milionów jedynie obowiązująca prawdą? Skąd mógł
          wiedzieć Syn Boży, że 'wolna wola', którą rzekomo Jego Ojciec nas obdarzył,
          jest niczym innym, jak tylko iluzją?

          no_no - smutne? ale prawdziwe...
      • crazy.berserker Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 09:55
        waldy25 napisał:

        > Tak, antysemita i sprytna szarlatanka miłosierdzia razem "odwalili". Tylko
        nie
        > wiadomo co. (być może wspólnie dołożyli kamyczek do himalajów głupoty,
        zwanych
        > religią).

        Właśnie takich wydpowiedzi się bałam - nakładających etykietki typu:
        antysemita, szarlatanka, himalaje głupoty.



        • the_dzidka Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 10:32
          "Antysemita" w przypadku Kolbego nie jest żadną etykietką, jeno stwierdzeniem
          faktu. Co do reszty - zgoda.
          • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 10:44
            czy antysemita to od razu zły człowiek?

            przeciez nie musze wszystkich dookoła lubić? to, że ktoś nie lubi, w tym
            przypadku żydów, nie oznacza że uznaje holokaust za cos pozytywnego (moim
            zdaniem była to niepotrzebna zdrodnia i wielkie, nieludzkie qrewstwo. i dobrze
            sie stało ze scigali i wieszlai zbrodniarzy).
            • kapitan.kirk Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 11:34
              Antysemita jest złym człowiekiem jeżeli namawia do czynienia krzywdy innym, a
              niestety Kolbe tak robił. Powtarzam jednak, że świętym został nie za
              antysemityzm, a raczej - by tak rzec - wbrew niemu.
              Pzdr
            • scept89 przekonania a czyny 02.06.06, 16:30
              vitmik napisał:

              > czy antysemita to od razu zły człowiek?

              Zwariowales.

              Moge nie lubic mojej sasiadki i uwazac ja prywatnie za glupia krowe. (zero
              konsekwencji dla sasiadki choc ja zapewne niszcze sobie dobra karme).

              Moge tez wyplakatowac pol osiedla plakatami ze zdjeciem i opisem jej 'podlosci'
              zadajac aby usunieto ja z pracy, nie wpuszczano do sklepu, autobusu etc. Ma to
              zdecydowanie negatywne konsekwencjie dla w/w sasaidki i zamienia jej zycie w
              pieklo.

              Dodatkowo o ile wybrana _osoba_ moze rzeczywiscie byc podla i glupia o tyle
              stwierdzenia o podlosci i glupocie 6 milionow ludzi sa duzo bardziej watpliwe i
              nie moga automatycznie byc przeniesione na indywidualnych czlonkow grupy.
              Cos jak 'Polacy to pijacy i brudasy ergo smierdzacy osobnik X pisze swoje posty
              nachlany'

        • zloty_delfin Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 10:46
          Ładnie ktoś kiedyś napisał, że dla stałych uczestników tego forum nie liczy się
          człowiek tylko "kasta". Jeżżżżeli fakty są przeciwko nim - tym gorzej dla
          faktów.
    • ras_ajri Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 02.06.06, 16:12
      Czytam to, czytam, nie nie wiem, czy ty tak sobie kpiny robisz, czy to jakaś
      prowokacja, czy nie, czy ty tak na serio?
      Maksymilian Kolbe głosił: "Żydzi na Madagaskar", i to on był głównym motorem
      przedwojennego antysemityzmu w Polsce i duchowym ojcem spalenia Żydów żywcem w
      Jedwabnem. Nikt bardziej jak on nie tępił Żydów. Swoje antysemickie publikacje
      wydawał w milionach. Był Rydzykiem do kwadratu.
      Matka Teresa? "Cierpienie zbliża ludzi do Boga"- to jej słowa. Ci ludzie
      przypominali tym co robili bardziej jakieś wcielenia zła. To moja opinia.


      crazy.berserker napisała:

      > Witam ponownie. Chciałabym raz jeszce porozmawiać z wami o problemach
      > związanych z wiarą - Jak wiadomo historia swiata zna wiele postaci które
      > starały się świat ratować od zła i cierpienia w imię Boga - na naszym
      > podwórku - J.M.Kolbe, w świecie - matka Teresa (i oczywiscie wielu innych).
      > Osoby te , kolokwialnie mówiąc, "odwaliły kawał dobrej roboty" dla ludzkości,
      > stały sie ikonami kościoła, myślę ze sa tez podziwiane przez część osób
      > niewierzących. Obie przywolane przeze mnie postaci były osobami glęboko
      > wierzącymi, ich umilowanie do bliźniego miało swoje źródło w milości do Boga.
      > Jak uważacie - czy jeśli przyjac że Boga faktycznie nie ma - postępowanie
      > ludzi typu m.Teresa i o.Kolbe jest bez sensu
      • vitmik Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 05.06.06, 11:21
        gdyby ludzie posluchali kolbego to wg. twoich słow, zydzi nie mieliby
        holokaustu bo by ich w europie nie bylo a niemcom nie oplacaloby sie budowanie
        obozów na madagaskarze.
    • monikaannaj Kolbe 02.06.06, 16:56
      Ponieważ padaja tu bardzo radykalne tksty o ojcu Kolbem poszukałam troche w
      sieci i natknęłam sie na artykuł z WPROST. Polecam.
      www.wprost.pl/ar/?O=73918
      sadzicie że to kłamstwo? kwestię ratowania Zydów po wybuchu wojny trochę trudno
      byłoby zmyślic - zwłaszca z tym Szymonem Wiesentahlem...

      • billy.the.kid Re: Kolbe 02.06.06, 20:37
        antysemityzm kolbego opierał się na ludycznej zasadzie ze "te pskudy nam
        panabócka zabiły" i to przekreśla go całkowicie.
        • monikaannaj Re: Kolbe 05.06.06, 09:53
          tak? A możesz mi podac jakis cytat potwierdzający te tezę? Bo z tych fragmnetów
          pisemek kolebego do których misie udało dotrzec - to raczej był prymirtywny
          antysemityzm ekonomiczny: "żydowscy kupcy odbierają zyski polskim kupcom" "nie
          kupuj u zyda" i takie tam.

          W zalinkowanym wczesniej artykule z Wrost wspomniany jest Słonimski. Polecam
          jego Kroniki przedwojenne jaki świetne żródłao informacji o przedwojennym
          antysemityźmie w Polsce.
      • scept89 Re: Kolbe 02.06.06, 21:00
        Chyba najbardziej informatywny jest New York Review of Books z Gross'em
        przyznajacym polgebkiem iz podczas wojny Zydzi znalezli schronienie w
        Niepokalanowie
        'On the other hand I feel in retrospect that I ought to have said something
        about the Jews who were sheltered in Niepokalanow in 1939-1940.'

        a co wazniejsze nie podwazajacemu stwierdzen iz Kolbe bral udzial w udzielaniu
        tegoz schronienia. Patrz:

        www.nybooks.com/articles/6260
        Nie zmienia to wydzwieku tego co robil przed wojna. Wiekszosc stron katolickich
        wybiela niesamowicie usilujac sugerowac iz jedyna jego winna byl zbytnie
        zapatrzenie/zaufanie w Protokoly Mezow Syjonu/duch epoki.
        • zloty_delfin Re: Kolbe 03.06.06, 13:09
          Mnie się zawsze wydawało, że czyny mają większe znaczenie od słów, ale skoro
          upieracie się że większe znaczenie mają słowa...
          • scept89 slowa a czyny 03.06.06, 13:37
            zloty_delfin napisała:

            > Mnie się zawsze wydawało, że czyny mają większe znaczenie od słów, ale skoro
            > upieracie się że większe znaczenie mają słowa...

            Krzyknij 'POZAR!' w napakowanym kinie. Nastepnie oczekuj pochwal za uratowanie
            staruszki przed stratowaniem.

            Wiem analogia przynajmniej czesciowo chybiona (gadzinowka Kolbe nie wplynela na
            Hitlera, co najwyzej na postawy nie zawsze nieskazitelnych wobec Zydow Polakow).
            Slow nawolujacych do nienawisci nie przekresla gar z zupa dla uchodzcow/
            narazanie zycia dla tychze. BTW, zdaje sobie sprawe ze istnieje cos takiego jak
            "odkupienie", tyle ze tworzy to postac bardziej tragiczna niz nieskazitelna.



    • sojuz1 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 03.06.06, 11:36
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1815
      www.polonica.net/Masoneriazydzi.htm
    • watanabe.miharu a bo ja wiem.. 04.06.06, 15:14
      Ja tam nie wiem wiele o panu Kolbe ani o pani Teresie, jakoś mnie to nie
      interesowało. Więc nie mam zdania. Przeczytałam Wasze wypowiedzi i widzę, że to
      dośc kontrowersyjne postacie, umieszczanie ich jako przykładu w niniejszym wątku
      nie jest wiec chyba zbyt dobrym pomysłem?

      Natomiast robienie czegoś dla innych, 'w imię boga' czyż nie jest trochę
      egoistyczne? Zapytam przekornie - czy bardziej altruistyczny nie jest ateista,
      pomagający ludziom, niż robiący to samo wyznawca religii? Ateista za swoje
      poświęcenie nie oczekuje życia wiecznego, zbawienia, raju, żadnej nagrody, robi
      to zwyczajnie dla innych. Wierzący wszystko robi z myślą o bogu i przypodobaniu
      się tej istocie, lub z jej nakazu..
      Oczywiscie tak czy tak, rezultat owego pomagania jest taki sam, wiec to czysto
      teoretyczne rozważaniawink
      • vitmik Re: a bo ja wiem.. 05.06.06, 11:30
        rozumiem ze altruistami moga byc tylko ateisci bo tylko to oni robia z pobudek
        moralnych i etycznych. wierzacy jesli juz pomagaja to po to zeby miec plusy u
        swojego boga.
        aha, bardziej poyebanej wypowiedzi dawno nie czytałem.
        dzieki tobie nikomu juz qrwa nbie pomoge bo jestem yebanym wierzacym
        pomagajacym tylko po to zeby miec cieplo w dupe jak juz bede siedzial w niebie
        • scept89 'altruistyczny' bolszewik 05.06.06, 19:28
          Nie ma znaczenia czy glodujacemu w Sudanie wor ryzu dostarczy buddysta,
          chrzescijanin czy zwolennik Hare Krishna -> ratowanie zycia/zdrowia jest
          wazniejsze niz motywacja.

          A kiedy o czystosc uczuc chodzi to podumaj sobie prosze nad 'altruista' ktory do
          michy zupy dla jakiegos katolickiego zebraka w Ameryce Lacinskiej dolacza
          Manifest Komunistyczny. Zastap dzielnego komisarza chrzescijanskim misjonarzem z
          Biblia i pomysl sobie jakiez to odczucia budzilo nawracanie przez Matke Terese
          umierajacych np. Hindusow na katolicyzm _posrod hinduistow i mahometan_.


          za wikipedia:
          en.wikipedia.org/wiki/Mother_Teresa#Criticism_for_baptisms
          <snip>Mother Teresa has garnered criticism for her encouragement of sacramental
          baptisms being performed on the dying (a majority of which were Hindus and
          Muslims) into the Catholic faith. These were done without regard to the
          individuals' religion. In a speech at the Scripps Clinic in San Diego,
          California in January, 1992, she said, "Something very beautiful... not one has
          died without receiving the special ticket for St. Peter, as we call it. We call
          baptism 'a ticket for St. Peter.' We ask the person, do you want a blessing by
          which your sins will be forgiven and you receive God? They have never refused.
          So 29,000 have died in that one house [in Kalighat] from the time we began in 1952."

          A teraz powiedz mi ze ktos stemplujacy umierajacych znaczkiem swojej wiary to
          jest altruista bezinteresowny.



          • billy.the.kid Re: 'altruistyczny' bolszewik 05.06.06, 19:36
            jest taka firma LEKARZE SWIATA.oni chyba zadnej ideologi nie podpinają pod to
            co robią.
          • monikaannaj Re: 'altruistyczny' bolszewik 06.06.06, 09:57
            Altruista bezinteresowny - ładne.

            A poza tym - jaki niealtruistyczny interes miała wg ciebie matka teresa w tym,
            ze hindus umierał jako chrzescijanin?

            Dlaczego zakładasz ze robiła to w jakims innym celu niz dla zbawienia jego
            duszy? Myśłisz ze nie zalezało jej na dobru umierającego - tylko na jakims
            nabijaniu punktów?

            Nie widże tez nic złego w dołaczaniu manifestu do michy zupy o ile ta micha nie
            jest uzalezniona od przeczytania, wykucia na blache i przystapienia do
            komunistycznej bojowki.
            • scept89 Re: 'altruistyczny' bolszewik 06.06.06, 12:19
              > A poza tym - jaki niealtruistyczny interes miała wg ciebie matka teresa w tym,
              > ze hindus umierał jako chrzescijanin?

              chcby po to aby z duma o tym opowiadac na zebraniu z zapewne nie-ateistycznymi
              sponsorami o jej dzialalnosci.

              Pytanie retoryczne: a jakiz to nie-altruistyczny interes moze miec bolszewik
              wreczajacy zestaw zupa+manifest? On tylko chce dobra dla proletariuszy
              wszystkich krajow w ogolnosci. </koniec zartu>

              > Dlaczego zakładasz ze robiła to w jakims innym celu niz dla zbawienia jego
              > duszy? Myśłisz ze nie zalezało jej na dobru umierającego - tylko na jakims
              > nabijaniu punktów?

              Czy poswiecajacy swoj czas i energie na nagabywanie wszystkiego co sie rusza
              Swiadkowie Jehowy/Mormoni to tez altruisci? Myslisz ze tak na 100% fakt ze oni
              wierza iz Twoja dusze gledzeniem uratuja pozwala ich zaklasyfikowac jako altruistow?

              Mylisz dzialalnosc altruistyczna z misjonarska.
              IMHO mieszanie obu tych dzialalnosci w niezdrowych proporcjach to jest inna
              odmiana wyborczej kielbasy:
              Czajnik za glos, zupa za nawrocenie.
              Szeregi partyjnch/wyznawcow rosna co jak sadze agitatorow/misjonarzy obchodzi.
          • watanabe.miharu Re: 'altruistyczny' bolszewik 06.06.06, 12:56
            vitmik napisał:

            > aha, bardziej poyebanej wypowiedzi dawno nie czytałem.

            Ja czytałam sporo, w tym twoje są takie dosc częstosmile

            > dzieki tobie nikomu juz qrwa nbie pomoge bo jestem yebanym wierzacym

            No no, nie przypisywałam sobie az takiej mocy. Czy moje wypowiedzi wywierają na
            Tobie aż taki wpływ? To czemu po poczytaniu innych moich postów nie przestaniesz
            być homofobem? smile

            scept89 napisał:

            > Nie ma znaczenia czy glodujacemu w Sudanie wor ryzu dostarczy buddysta,
            > chrzescijanin czy zwolennik Hare Krishna -> ratowanie zycia/zdrowia jest
            > wazniejsze niz motywacja.

            Oczywiście, że to nie ma znaczenia, o czym zresztą napisałam wcześniej. Ale
            podyskutować nad motywacją przecież można..

            > A kiedy o czystosc uczuc chodzi to podumaj sobie prosze nad 'altruista' ktory
            do michy zupy dla jakiegos katolickiego zebraka w Ameryce Lacinskiej dolacza
            > Manifest Komunistyczny.

            Rozumiem, że dla niektórych ateista=komunista, ale dla mnie to nie jest
            oczywisty synonim, więc nie zamierzam tego komentować.

            > A teraz powiedz mi ze ktos stemplujacy umierajacych znaczkiem swojej wiary to
            > jest altruista bezinteresowny.

            No przecież ja pisałam to samo... Scept, Ty właściwie zgadzasz się z moją
            wypowiedzią, czy wręcz przeciwnie? Bo jakoś trudno mi wywnioskowaćwink
            • vitmik Re: 'altruistyczny' bolszewik 06.06.06, 13:03
              a co ma homofobia - tak nazywana jest postawa antypedalska, cąłkowicie
              niezgodna z prawdą bo żaden "homofob" nie boi sie pedała - z altruizmem?

              ja takie wypowiedzi jak twoja czytam rzadko wiec nie dziw sie ze takie bzdury
              jak te twoje są wg. mnie poyebane
            • scept89 Re: 'altruistyczny' bolszewik 06.06.06, 15:43
              watanabe.miharu napisała:
              > > A kiedy o czystosc uczuc chodzi to podumaj sobie prosze nad 'altruista' k
              > tory
              > do michy zupy dla jakiegos katolickiego zebraka w Ameryce Lacinskiej dolacza
              > > Manifest Komunistyczny.
              >
              > Rozumiem, że dla niektórych ateista=komunista, ale dla mnie to nie jest
              > oczywisty synonim, więc nie zamierzam tego komentow

              reductio ad absurdum -> zdecydowana wiekszosc ludzkosci nie wierzy a altruizm
              rozdawaczy Manifestu + zupy jednak nie widzi iz rozdawanie Biblii czy Koranu +
              zupy rozni sie jedynie ksiaga.

              >Scept, Ty właściwie zgadzasz się z moją
              > wypowiedzią, czy wręcz przeciwnie? Bo jakoś trudno mi wywnioskowaćwink

              Wybacz, byc moze sie zawiklalem:
              1) rozbraja mnie powszechne wsrod wierzacych przekonanie iz kombinacja
              dzialalnosci misyjnej + charytatywnej z najczystszych humanitarnych idei wyplywa
              i nijakiego pozytku formacji czynow owych dokonujacej nie przynosi.

              2) ani ateisci ani wierzacy nie maja monopolu na czystosc uczuc kiedy komus tam
              pomagaja. Jak sie jakis spec jak sadze od Kanta na forum pojawi to wyjasni to
              blizej i bardziej udatnie -> w skrocie jesli ja wreczajac zebrakowi 100$
              rozplywam sie nad wlasna wielkoscia nie mowiac juz o informowaniu o mojej
              'szlachetnosci' innych osob to intencje mojego dzialania nie sa krysztalowo
              czyste. Nie ma znaczenia czy nosisz nalepke ateisty czy taoisty.


    • kamajkore Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 05.06.06, 20:24
      jeśli któraś z wymienionych osób przyczyniła się do czyjegoś dobra to wypada się tylko z tego cieszyć - a co mają do tego wierzenia religijne? 2 osoby, które zrobiły coś dobrego kontra tysiące wierzących w to samo beznadziejnych buraków... kiepski bilans, przyznasz... ;P
    • facet123 Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 06.06.06, 16:02
      > czy jeśli przyjac że Boga faktycznie nie ma - postępowanie
      > ludzi typu m.Teresa i o.Kolbe jest bez sensu

      Bezinteresowne pomaganie innym jest czymś sensownym niezależnie od tego czy bóg
      istnieje czy nie. Chodzi tutaj o uniwersalną świecką moralność - dobre jest to
      co przyczynia się do ludzkiego szcześcia, a złe jest to co powoduje ludzką
      krzywdę. Nie wiem właściwie dlaczego istnienie lub nieistnienie boga miałoby
      tutaj cokolwiek zmieniać.
      Niestety wiele osób uważanych za święte lub błogowsławione (a więc za wzorce w
      oczach religii) w kontekście powyższej definicji nie zrobiło nic dobrego -
      wszelkiego rodzaju umartwiania się i asceza - takie uczynki nie mają
      praktycznego sensu i znaczenia.
      • billy.the.kid Re: J.M Kolbe, matka Teresa - bez sensu? 06.06.06, 20:57
        pytanie co DOBREGO robiła ta pani dla hindusów"dla ICH dobra". nawracanie ich
        na katolicyzm za pryczę do UMARCIA? Ci ludzie żyli w swojej religii a ta baba
        ładowała się ze swoją w dalekim kraju obcym chrześcicjaństwu.rozumiemy więc że
        swoją traktowała jaką LEPSZĄ. ludzi potrzebujących pomocy miała sporo w krajach
        chrześcijańskich. no cudowne pole do popisu miała w nędzy ameryki południowej.
        wybrała kraj w którym mogła szerzyć ten zgubny zabobon a "pomoc" ludziom była
        raczej srodkiem do tego a nie celem samym w sobie.
        w ameryce południowej ludziom chciała pomóc teologia wyzwolenia, ale coś tam
        była powiązana ideologicznie z marksizmem a to czarnych bandytów doprowadzało
        do szału i tak, przy wydatnym udziale aktualnego szefa tej mafii b-16
        zniszczono ten ruch.a teologia wyzwolenia była ukierunkowana przedewszystkim na
        CZŁOWIEKA a nie na wyimaginowanego bozię.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka