Dodaj do ulubionych

Promieniowanie

15.08.06, 10:53
""A może dla ochrony człowieka - dziecka Boga - przed promieniowaniem ? Strój
kapłanów , wszystko do najmniejszego szczególiku miało służyć ochronie ciała
człowieka przed promieniowaniem ? Na czołach kapłani mieli mieć zawieszone
blachy ze złota - dlaczego ? A może aby się mózg nie napromieniował ? Okres
służby w Przybytku był oznaczony - rytualne obmywanie ciała kapłanów ,
namaszczenie - czyż nie miało odpowiednio ochraniać i uodpornić ciała
kapłanów ? Łącznie z tym że mieli jeść posiłek z części ofiar z Ołtarza ?
Tak jest do dzisiaj - część z rytuałów i obrzędów religijnych ma znaczenie
dla mnie wytłumaczalne właśnie takie aby nasze ciało z tej materii zostało
napromieniowane Energią - Promieniowaniem - Materii Pierwotnej - Duchem Boga -
aby człowiek stał się Jednością !"" - wladi3

To wymaga osobnego tematu gdyż tłumaczy wszystko. Zawsze zastanawiało mnie,
dlaczego kler głoszący wirę, nie zachowuje przekazu NT, ale dąży do
ziemskiego dobrobytu? Teraz za sprawą Wladi3, chyba zaczynam rozumieć,
ziemska majętność powoduje, że na łeb złego promieniowania nie ma,
promieniowania tak szkodliwego jak alfa, beta, gamma, a jest natomiast
promieniowanie wielce zdrowe, promieniowanie boskie. Nic tak dobrze nie
zabezpieczy, jak meble z czarnego dębu za 350 tys. marek i piękne aksamitne
obicie scian w kolorze czerwonym. Prałat Jankowski wie jak się zabezpieczyć,
jak zwiększyć na sobie działanie ducha bożego. W TV pokazali wnętrze
nowozbudowanego domu parafialnego w Gdańsku, z piękną, najdroższą z
możliwych, drewnianą boazerią, z różanecznika. Piękna, lekko czerwona barwa,
tej boazerii, nie tylko cieszy oko, ale także łeb zabezpiecza przed złym
promieniowaniem i warta jest tej ogromnej ceny. Nie na darmo mowią, że od
przybytku głowa nie boli, tu chodzi o wyeliminowanie złego promieniowania.
Zgadzam się z tym, że nowy piękny "Merc" więcej cieszy "oko" Boga i więcej
łask spływa, niż na 4 letniego "Poloneza". Czerwień, kolor krwi, oznaka
gotowości poświęcenia życia dla Boga, tak ulubiony kolor dla kleru, wymaga
dużych nakładów pienięznych, drogich szat, złota, aby symbol ten był
dostojny, aby Bóg zwrócił uwagę i łaską swą napełnił, aby uchronił od złego
promieniowania, tak szkodliwego dla zdrowia, aby rzeczywiście poświęcał życie
dla Boga. Aby tak się stało, aby życie kardynała, biskupa, było tak
poświęcone, musi żyć w jak największym dobrobycie, wtedy życie swoje poświęca
Bogu, sobie i nam. Tylko dlaczego wierni mają za to płacić? Tego nie rozumiem
wladi3, musisz jeszcze to wyjaśnić. Od wiary do nawiedzenia tylko jeden krok.
Obserwuj wątek
    • kociak40 Re: Promieniowanie 15.08.06, 16:39
      Można dodać do poprzedniego postu, ogólne podsumowanie jakie kler nam wskazuje.
      Jak mamy poświęcać życie Bogu, to poświęcajmy dobre życie, dostojne, w wielkim
      dobrobycie, długie, coś warte, a nie jakieś kalekie, biedne, krotkie, nic
      niewarte. Takiego lichego życia Bóg nie potrzebuje, bieżmy więc przykład z
      dostojników kościelnych, oni znają wartość życia, wiedzą jakie jest dobre,
      jakie należy poświęcać.
      • tombra7 Re: Promieniowanie 15.08.06, 16:50
        dostojnicy kościelni to ludzie którzy poprostu lubią żyć w dobrobycie,i to
        zapewnia im pan bóg. interes jak każdy inny,tylko może bardziej skuteczny,no ale
        firma istnieje już przecież jakiś czas.
        czymże różnia się oni od producentów czy sprzedawców zupełnie niepotrzebnych
        rzeczy jakich pełno w sklepach ? tak samo aby sprzedać towar muszą wciskać kit.
    • tombra7 Re: Promieniowanie 15.08.06, 16:41
      a mówiąc serio-władi kombinuje w dobrą stronę,powinien poczytać trochę Danikena
      albo Mostowicza,którzy w zasadzie podają podobną interpretację,kapłani mieli też
      do pasów przywiązane sznury wychodzące na zewnątrz przybytku,to w razie gdyby
      stracili przytomność od nadmiaru promieniowania,można byłoby ich w takim
      przypadku sprawnie wyciągnąć, mieli też dzwonki aby słychać było ewentualny
      upadek,niewykluczone też,że wchodząc do przybytku gdie znajdowała się arka
      przymierza nucili jakieś pieśni,również w tym samym celu,zwyczaj pozostał.
      To promieniowanie dzisiaj zwiemy "gamma" i faktycznie można przebywać w pobliżu
      jego źródła tylko przez krótki ,wyznaczony czas,po to były stosowane te
      wszystkie środki ostrożności . były przypadki że ludzie niepowołani dotykali
      arki i ginęli na miejscu,jakby rażeni prądem .
      Prałat J. pewno o tym wszystkim nie wie, a może wie?kto go tam wie?
      • kociak40 Re: Promieniowanie 15.08.06, 17:04
        Jest zapis biblijny, że specjalnie wyznaczeni kapłani do obsługi arki, nie
        mogli mieć przy sandałach, żadnych metalowych sprzączek, ani jakichkolwiek
        metalowych części, tylko sama skóra. Można przyjąć, że arka, to reaktor atomowy
        produkujący coś w rodzaju manny, aby przez 40 lat, żydzi mogli się wyżywić
        będąc na pustyni, jak chce tego Daniken.
        • tombra7 Re: Promieniowanie 15.08.06, 17:13
          Daniken tylko nam to przekazał a za nim Mostowicz, wiecej szczegółów tu:
          www.geocities.com/humanizm_w_polsce/maszyna.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka