29.09.06, 01:18
Co miesiąc, bezpłatnie, otrzymuję ilustrowany katalog "Klub dla ciebie",
gdzie przedstawiane są książki do kupienia wysyłkowego, na zimowe wieczory.
Moją uwagę przyciągnęły dwie książki, bardzo wartościowe, a jednocześnie
bardzo tanie i jak jest w ich opisie, skierowane do wszystkich, a w
szczególności do osób oddalonych od wiary i Koscioła. To ostatnie
stwierdzenie, upoważnia mnie do ich przedstawienia na tym forum (w końcu
forum raczej ateistyczno-religijne, a nie odwrotnie), bo są w stanie
naprowadzić na własciwą drogę. Pierwsza, już dwukrotnie przeceniana (aby
widać upowszechnić), w twardej, kolorowej oprawie i dużych gabarytach,
obecnie za 19,90 zł. To praca Pawła Zuchniewicza (pewno pseudonim) - "Cuda
Jana Pawła II". Już się dziwiłem poprzednio - jakaś bania pękła z tymi
cudami, czy co? Wracając do publikacji, są zebrane w wiekszosci, cuda jakich
JPII dokonał za życia. Odbywało się to w ten sposób, że tysiące osób, podczas
nieobecności papieża, swoje prośby zostawiało (umieszczało) w papieskim
klęczniku. Jak opisuje autor, papież bardzo często do nich sięgał jak miał
małą przerwę w modlitwie, jak korzystał z tego klęcznika. Wybierał na chybił-
trafił kilka i przedstawiał Bogu ludzkie troski i strapienia. Jak widać Bóg
nie wiedział o nich (nie interesował się? nie miał czasu? Własnie tego nie
wiem). Prośba JPII miała taką siłę, tak korzystnie ją przedstawiał, że
następowały cuda, czyli spełnienie tych oczekiwań, tych, którym udało się
niepostrzeżenie dostać do tego klęcznika i jeszcze mieli szczęscie w
losowaniu, czyli w przypadkowym chybił-trafił. Autor wyjaśnia dlaczego te
modlitwy JPII były tak szybko realizowane przez Boga oraz przedstawia
swiadków, którzy swiadczą o skuteczności modlitw. Aby to poznać, trzeba
jednak kupić tą książkę.
Druga publikacja, Andrzej Sieradzki - "Tajemnice życia pozagrobowego", trochę
cieńsza, format ten sam, za to tańsza, 13.90. Jest skierowana przede wszystkim
do osób interesujących się nauką, a nie znajdujących odpowiedzi na nurtujące
każdego człowieka pytania i chcących otrzymać jasne odpowiedzi na tematy -
śmierci, czysca, piekła i nieba. Dodatkowo (i to w tej cenie 13.90) mamy
opis, tego wszystkiego co proponują ludziom na ziemi słudzy Szatana.
Bardzo zaciekawiły mnie te dwie publikacje, chciałbym poznać tą wiedzę, ale z
braku czasu i pieniędzy, poleciłem je znajomemu, pod warunkiem, że przeczyta
i streści mnie je dokładnie w całości. Kupił, paczkę odebrał i cisza, czas
płynie, ja wiedzy zaspokoić nie mogę. Okazuje się, że oprocz wielkiej
mądrości, wiedzy, zawartej w tych książkach, mają one także wpływ leczniczy.
Znajomy od lat cierpi na bezsenność, przeczytać ich nie może, (nie może więc
ich mnie streścić), bo od razu zasypia i to po pierwszej stronie. Mnie
raczej ciekawi koniec, początek mam w krótkim streszczeniu w katalogu. Kto by
pomyślał, że aż tak leczniczo mogą działać książki.
Obserwuj wątek
    • wcalenietakimaly Re: Lektura 02.10.06, 05:19
      Szanowny p. kociak,
      Troche przez grzecznosc "zabieram glos" w malo poczytny pana watku. Zreszta nie
      pierwszym. Powinien pan wyciagnac chyba jakies wnioski z pana malo co
      respektowanych produkcji "literackich".
      Otoz w dobie demokracji polskiej i wolnorynkowej gospodarki trzeba panie kociak
      inwestowac w swoja przyszlosc. Bledem bylo zachowanie niczym krakowski centus,
      zalowal pan kilku zlotych na lekture. No i teraz mam dylemat; czy pan tez by
      usnal. Na podstawie spiaczki pana kolesia nic nie moge wnioskowac bo go nie
      znam, gdyby pan usnal to juz calkiem inna spraw.
      Ad1. Ostatni pana watek jest cool, co nie omieszkalem wyrazic.
      Ad2. Moja serdeczna rad; niech sie pan juz odpierzy od JPII.
      • kociak40 Re: Lektura 02.10.06, 16:12
        wcalenietakimaly napisał:

        > Szanowny p. kociak,
        > Troche przez grzecznosc "zabieram glos" w malo poczytny pana watku. Zreszta
        nie
        > pierwszym. Powinien pan wyciagnac chyba jakies wnioski z pana malo co
        > respektowanych produkcji "literackich".
        ....................
        > Ad1. Ostatni pana watek jest cool, co nie omieszkalem wyrazic.
        > Ad2. Moja serdeczna rad; niech sie pan juz odpierzy od JPII.
        >

        Dziękuję za grzeczność, a jeszcze więcej za przeczytanie tego mojego wątku.
        Przyznaję, trzeba mieć bardzo dużo zaparcia w sobie, aby cztać takie wątki.
        Ja nie mogłbym się do tego zmusić, więc tym więcej dziękuję, że zdobył się pan
        na to. O ile już tak się pan poświęcił, to wyjaśnie, co skłania mnie do tak
        głupich wątków. Z racji profesji jaką obecnie wykonuję, bardzo dużo czas
        spędzam przy komputerze. Wszystko mam opanowane "perfect", oprócz pisania na
        klawiaturze. Wstyd się nawet przyznać, piszę 1 palcem. Pomimo tylu
        beznadziejnie głupich wątków, które napisałem aby pisać, nauka pisania poszła
        w "las", dalej piszę 1 palcem, tylko od czasu do czasu włączam drugi palec, aby
        nacisnąć Enter (zapewne dlatego, że duży i łatwo trafić). Aby ćwiczyć to
        pisanie (uparty jestem, bo rezultatów nie ma), to gdzie mam pisać według pana,
        do kogo? Tylko forum jest takim miejscem, że zanim wyrzucą do kosza, to na
        chwilę umieszczą na portalu i mam możliwość zobaczenia potwornych błędów
        ortograficznych jakie robię. Nawet żona o tym nie wie, bo inaczej wydałoby się,
        że maturę kupiłem na bazarze. To tyle, co do pisania.
        Co do JPII, nie mogę tego zrobić co pan sugeruje, wszędzie go widzę, z okna, bo
        na postumencie przy kościele stoi i ręke do mnie wyciąga, widzę go na afiszach,
        okładkach, nawet we śnie. Tak prawdę mowiąc, mam do niego prywatną pretensję.
        Proszę uwierzyć na słowo, mam możliwośc rozprowadzania jego podobizny w grafice
        jaką sam wykonałem (6-8 grafik) i liczyłem na bardzo duże zyski (jak rysowałem,
        to wtedy go lubiłem) i zawiodłem się, okropnie zawiodłem. Może 30-40 takich
        grafik sprzedałem, kupili księża na Komunię, jakieś stare dewotki w sklepach,
        dużo rozdałem "z dobrego serca" i koniec, nie idzie, a tak liczyłem. Myślałem,
        że nowy samochód będzie, plazma w pokoju, wczasy na Karaibach, a tu "kicha z
        wodą", tyle cudów robi, a nie chce mi zysków oczekiwanych przynieść, to jak
        mogę go lubić? Myślę, że i ten problem wyjaśniłem. Chyba, żeby się coś
        zmieniło, zawsze jestem gotów swoje uczucie zmienić, teraz kolej na niego.
        • noemip Re: Lektura 03.10.06, 14:40
          Niedługo będziecie mogli sobie poczytać "Cuda JPII" za cenę "Gazety", w dodatku
          dostaniecie piękny segregator w prezencie.
          Co za dno.
      • grgkh Re: Lektura 03.10.06, 15:07
        > Ad2. Moja serdeczna rad; niech sie pan juz odpierzy od JPII.

        Dobra rada? A co Tobą kierowało, że takich dobrych rad udzielasz? Jeszcze mamy w
        Polsce wolność - choć coraz mniejszą, bo naciski ze strony jedynie poprawnie
        myślących wzmagają się - i każdy może krytykować, kogo chce lub co uważa za
        stosowne.

        Poza tym nie rozumiem, co oznacza słowo "odpierzyć" się. Czy to ma coś wspólnego
        z kaczkami? Czy one są skubane?
        • wcalenietakimaly Re: Lektura 03.10.06, 16:18
          No wiec dobrze. Ad2 mialo miec odcien zartobliwo-prowokacyjny. Moge wnosic
          okazalo sie niewypalem. Przeprosiny naleza sie Kociakowi.
          Co mna kierowalo? Nuda i monotematycznosc anegtotycznej prozy Kociaka wyssanej
          zwykle z kciuka. Znamienne bo gdy rezygnuje z megalomanii pisze calkiem
          ciekawie.
        • kociak40 Re: Lektura 03.10.06, 17:14
          Co wyrabiają z tym JPII to już ludzkie pojęcie przechodzi.
          Dzisiaj w autobusie widzę wielkie kolorowe plakaty. Zbliżenie twarzy papieża
          jak całuje stopę (widać tych kardynałów jak jest ta ceremonia)ludzką.
          Niesmaczne, wprost obrzydliwe. Sama twarz papieża, usta w tym "cmoknieciu",
          i żylasta stara stopa. Ohyda, "koniec świata", lepiej wzrok odwrócić, bo obiadu
          się nie zje. Wydaje mi się, że ta cała "afera" jaka wybuchła z jego cudami,
          wszędzie jego pomniki, zdjęcia, książki o nim i jego pisanina, jest już takim
          przegięciem "pały", że zakrawa na celowe ośmieszanie jego osoby. On zapewne
          biedak jest tam gdzie się nie spodziewał, a reklamują go jakby był gdzie
          indziej, sam pewno się irytuje tym, ale co ma zrobić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka