Dodaj do ulubionych

Vanitas vanitatum et omnia vanitas...

28.02.08, 23:23
Dawno nie odwiedzałem forum, ale widzę że niewiele się zmieniło - wojna
pewnych dwóch forumowiczów, ekonomia wg kolejnego, wręcz ziejąca niechęć i
wrogość do ludzi wierzących. Zresztą, temat mówi sam za siebie. A miało być
tak pieknie wink
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Obserwuj wątek
    • 0golone_jajka Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas... 29.02.08, 11:04
      Gdzie ta ziejąca niechęć? Poza tym co jest złego w niechęci?
      • krc0 Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas... 29.02.08, 11:19
        Witam, niechęć jest prawie w każdym wątku, niechęć nie jest zła, ale jeżeli w
        taki sposób wyraża się o ludziach wierzących to ciężko później oczekiwać
        szacunku dla naszych przekonań (także jestem niewierzący). Ktoś powinien jako
        pierwszy wyciągnąć rękę i zaprzestać takiego języka w dyskusji.
        Pozdrawiam serdecznie
        • 0golone_jajka Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas... 29.02.08, 18:48
          Nie da się. Kiedyś próbowałem na innych forach, ale mnie zabanowano.
        • grgkh Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas... 29.02.08, 19:57
          krc0 napisał:

          > Witam, niechęć jest prawie w każdym wątku,
          > niechęć nie jest zła, ale jeżeli w taki sposób
          > wyraża się o ludziach wierzących to ciężko później oczekiwać
          > szacunku dla naszych przekonań (także jestem niewierzący).
          > Ktoś powinien jako pierwszy wyciągnąć rękę
          > i zaprzestać takiego języka w dyskusji.
          > Pozdrawiam serdecznie

          Gdzie dwóch się spiera, tam ich racje się różnią. Czy chodzi o to,
          by ten drugi UZNAŁ racje tego pierwszego (lub odwrotnie)? Jeśli obaj
          uznają racjonalizm dyskusji, czyli wagę argumentów, to -
          teoretycznie - powinni dojść do wspólnych wniosków lub przynajmniej
          we względnym pokoju się rozstać. Gorzej jest, gdy przynajmniej jeden
          olewa logikę i racjonalizm, i prowadzi dyskusję z użyciem erystyki.
          Dlaczego? Bo nie chodzi mu o dociekanie prawdy, ale by głośno,
          publicznie promować swój DOGMAT. I dlatego dyskusje, które tu się
          czasem odbywają są dalekie od ideału.

          Szacunek dla przekonań jest nonsensem. To dawanie im przywileju, n
          aktóry często nie zasługują. Na przykład - szowinizm, faszyzm,
          rasizm itp oraz wszelkie "skrzywione" odmiany tego, co na pierwszy
          rzut oka wydaje się niewinne. Jest oczywiste, ze nikt z nas nie
          powinien w takich przypadkach "wyciągać ręki". Sparwa z religią jest
          o tyle złożona, że nachapała się ona nienależących się jej
          przywilejów, które teraz religianci usiłują egzekwować. Co gorsze,
          sięgają po coraz więcej, bo wciąż im mało. I TO SIĘ MUSI ZMIENIĆ.
          Wszyscy mamy te same prawa.

          Niemal wszyscy moi znajomi, to ludzie wierzący, czasem dość głąboko.
          Nie manifestują tego w życiu publicznym i dzięki temu przyjaźnimy
          się, a czasem wręcz kochamy. Jak widzisz, religia nie przeszkadza w
          pewnych sytuacjach wcale. Ale musi być gdzieś miejsce, w którym
          można o religii porozmawiać mówiąc o niej całą prawdę, bez
          skrępowania, publicznie. Jeśli czasem są to dyskusje ostre, to
          trudno, widocznie tak nusi być, a musi być, bo wina leży po stronie
          tych, któzy KŁAMIĄ. Dokładnie tak - kłamią - bo religia opiera się
          na zakłamaniu, a nasze dyskusje tutaj, to najczęściej konfrontacja
          kłamstw i prób ich obnażenia.

          I mogę Cię zapewnić, że o żadnym niemal z moich wierzących znajomych
          nie myślę z niechęcią wynikającą z faktu jego zaangażowania
          religijnego.
          • krc0 Re: Vanitas vanitatum et omnia vanitas... 29.02.08, 20:13
            Zgadzam się w 100%, chodziło mi o szacunek nie do przekonań ale do ludzi,
            przejawem jego braku na forum jest choćby nazywanie katolików katolami. Takie z
            pozoru drobiazgi, skumulowane dodatkowo podgrzewają atmosferę i sprawiają że co
            po niektórym puszczają nerwy.
            Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka