na udział moje córki w zajęciach relgii w przedszkolu, w grupie
starszaków. Srednio mi z tym ale ona naprawde chciala;O W poprzednim
roku zgody nie wyraziłam i byłok, w czasie religii córka szła do
innej grupy albo bawiła sie na korytarzu. Kilka razy pytalalam,czy
nie jest jej smutno,ze sama musi sie bawic itp, ale mowila,ze nie to
nie chodzila. Potem byly rekolekcje i dzieci chodzily do kosciola i
ona chciala z dziecmi, wiadomo wszyscy gdzies ida to musi byc
fajnie. I wtedy zaczęła sie jej fascynacja jezusem he he. Jezus to a
jezus tamto, jeuzus ma magiczna moc, lepszy jezus niz scoobydoo
nawet zeszyt z jezusem chciala. Ja lekko podlamana ale sobie
pomyslalam,ze jej przejdzie. My, rodzice obydwoje wypisani z kk, ona
bez chrztu. Na zakupach w Tesco mogla wybrac bajke na DVD i wybrala
o jezusie

)) maz nawet zazartowal,ze moze ogladac ale nie pod jego
dachem

No i dzis musialam napisac czy wyrazam zgode na lekcje
religii czy tez nie. Zapytalam cory i powiedziala,ze chce, wyraznie
zadowolona

Pozostaje mi nadzieja,ze za jakis rok czy dwa znudzi
jej sie religia