meduzy

IP: 78.151.90.* 22.04.09, 23:31
znowu ja, juz poruszyłam temat zwiedzania/szczepien/pogody:)
zapomnialam sie zapytac o meduzy.... czy czesto wystepuja w
tunezji<w morzu oczywiscie mam na mysli:)> czy mozna sie przed nimi
jakos bronic? co zrobic na wypadek poparzenia przez te istotki
morskie??
    • tomfix1 Re: meduzy 23.04.09, 08:22
      jak ja byłem nie było ich za dużo ale dziewczynę poparzyła jedna. Można kupić w
      aptece taką maść na meduzy, a tak jeśli już poparzy to trzeba natrzeć mokrym
      piaskiem i przyłożyć plasterek pomidora:)
      • Gość: jola Re: meduzy IP: 82.160.224.* 23.04.09, 12:13
        a jak sie nazywa ta masc .jak bylam ostatnio to meduza poparzyla
        mojego synka ale przy plazy byli ratownicy i posmarowali mu jakas
        mascia powiedzieli ze po 30 min moze wejsc juz do wody.ale juz uraz
        mu zostal przez pare dni kapal sie tylko w basenie.teraz wolala bym
        miec cos ze soba na wszelki wypadek poradzcie co jest skuteczne
        oprucz pomidorow
        • elgry Re: meduzy 23.04.09, 12:41
          Nie dziwię się ratownikowi, że nie widział problemu w kąpielach morskich,
          ponieważ to właśnie woda morska dobrze robi na poparzenia przez meduzy.
    • elgry Re: meduzy 23.04.09, 12:39
      O meduzach pisałam troszkę tu na forum, może jeszcze jest w archiwum.
      Nie mam czasu, żeby poszukać. Kopiuję tekst z bloga:

      "Meduzy. Po pocałunku meduzy pojawiają się czerwone, swędzące lub piekące
      plamy, które zazwyczaj znikają same po dwóch, trzech dniach. Przemyć dużą
      ilością wody morskiej lub octem (nie używać wody słodkiej, jak również
      alkoholu). Dobry jest też pomidor. W razie podrażnienia większej powierzchni
      ciała trzeba udać się do apteki po maść na oparzenia. Niektóre osoby (często o
      tym nie wiedząc) mogą być uczulone na truciznę wydzielaną przez meduzy. Jeżeli
      chore miejsce puchnie i sinieje, należy udać się do lekarza.

      Meduzy raczej unikają kontaktu z ludźmi. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy ludzie
      wskakują do wody, nie dając dla meduzy czasu na ucieczkę. Dobry tata wchodzi do
      wody pierwszy - głośno pluskając, zanim pozwoli swojemu dziecku się kąpać. Ale
      nie ma strachu. Najgroźniejsze meduzy są w Oceanie Spokojnym i Indyjskim, w
      rejonie Australii i Oceanii, więc spotkanie z nimi u wybrzeży Afryki Północnej
      jest raczej niemożliwe."

      Nie musisz pamiętać nazwy maści. Farmaceuci w aptekach świetnie się znają.
      Wszelkie lekarstwa ordynują niemal jak lekarze.
      ________________________________
      afrykamoja.bloog.pl/
    • Gość: nastka Re: meduzy IP: 84.13.177.* 23.04.09, 13:20
      super dziekie za odpowiedzi!! mam nadzieje ze nie trafimy na
      meduzy:) ale wrazie czego juz wiem co nalezy rpbic:) pozdrawiam
    • Gość: Ada Re: meduzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.09, 14:34
      Miałam spotkanie z meduzą w morzu w okolicach Monastiru, poparzyła
      mi nogę, mocno bolało, wtarłam piasek, ślad poparzenia był przez
      prawie tydzień. Pomidor podobno też jest skutecznym lekarstwem.
      Jedyną obroną przed nimi jest nie wchodzić do wody, ale przecież
      każdy jedzie po to, żeby kąpać się w ciepłym morzu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja