Gość: Trinity
IP: *.warszawa.opoka.net.pl
12.11.02, 14:22
Moje życie zamienia się w koszmar. Kilka dni temu do mieszkania naprzeciw
(sąsiadeujemy niestety przez ściane także) sprowadzili się bardzo hałaśliwi
dwaj panowie. Telewizor słyszę ciągle, panowie rozmawiając starają się go
przekrzyczeć. Słownictwo właściwie głównie na k..., ch..., p... Kiedy pani,
od której wynajmuję zwróciła im uwagę zaczęli jeszcze lepiej się zabawiać -
przyszli powalić mi pięściami w drzwi. Baaardzo zabawne. Czy znacie jakiś
sposób na takich ludzi (poza wzywaniem świadków i policji w sytuacjach
skrajnych)? Poradźcie mi coś, proszę.