Dodaj do ulubionych

Dziewczyny ze wsi

14.08.06, 14:52
Tu o tym, jak probuja - z roznym skutkiem - przeniesc sie do miasta, dzieki
pomocy kosciola.
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3549079.html
Obserwuj wątek
    • wasza_bogini Re: Dziewczyny ze wsi 14.08.06, 15:32
      i tak dobrze, ze cos takiego istnieje. ale spojrz na sume, przy ktorej sie
      kwalifikuja do tej bursy.
      • illiterate Re: Dziewczyny ze wsi 14.08.06, 15:39
        Kwota iscie krolewska.
        W mojej znajomej wsi taki dochod ma jeden czlowiek - w postaci renty. Jest ona
        obiektem powszechnej zazdrosci.
        • wasza_bogini Re: Dziewczyny ze wsi 14.08.06, 15:48
          532 pln na osobe, to w sumie nie jest tak malo, bo to moze oznaczac np. ponad
          2000 na cztery osoby. przy oszczednym gotowaniu rodzinnym to nie sa jakies
          stawki glodowe.
    • turbomini Re: Dziewczyny ze wsi 15.08.06, 15:46
      Jak czytałam ten artykuł, to nie mogłam się powstrzymać od pytania: "i co
      dalej?". Bo co dalej? Dziewczyny zatrudniły się w hipermarketach, czy to jest
      odskocznia do czegokolwiek? Nie stać ich na mieszkanie, nie stać na godziwe
      utrzymanie się, rodzina nie pomoże, bo nie ma z czego. Szukają faceta, żeby było
      łatwiej się utrzymać (masakra!). Nie krytykuję, staram się nie oceniać - lepiej
      robić malutko niż nic - ale jaki jest ten dalszy ciąg?
      • beata2802 Re: Dziewczyny ze wsi 15.08.06, 15:51
        > Nie krytykuję, staram się nie oceniać - lepiej
        > robić malutko niż nic - ale jaki jest ten dalszy ciąg?

        Ich marzenia:
        Dyskoteka - szybki ślub (najlepiej w trzecim miesiącu ciąży) - karmienie,
        gotowanie, pranie, prasowanie, sprzątanie, karmienie, gotowanie, pranie,
        sprzątanie...
        • piekielnica1 Re: Dziewczyny ze wsi 17.08.06, 17:18
          beata2802 napisała:
          > Ich marzenia:
          > Dyskoteka - szybki ślub (najlepiej w trzecim miesiącu ciąży) - karmienie,
          > gotowanie, pranie, prasowanie, sprzątanie, karmienie, gotowanie, pranie,
          > sprzątanie...

          No cóż Beato, nie jest Twoją osobistą zasługą, że urodziłaś się w wielkim
          mieście, w rodzinie, która zapewniła Ci utrzymanie do habilitacji włącznie,
          więc uważam, że ironia jest trochę nie na miejscu.
          Dobrze, że w sytuacj braku systemu działa choć taka instytucja. Należy
          podziwiać te dziewczyny, które wybrały ten rodzaj ucieczki od baznadziejnej
          wiejskiej wegetacji. Ale w miastach również żyją dziewczyny w podobnej sytuacj,
          nie są w stanie zarobić na szkoły, mieszkania, lepsze życie - bo rodziny nie
          mogły lub nie chciały zainwestować w ich wykształcenie lub nauczenie dobrze
          płatnego zawodu.
          Albo one same nie chciały.

      • annqaa Re: Dziewczyny ze wsi 17.08.06, 19:17
        Najważniejsze ze spróbowały, zawsze zaczyna się pomalutku, delikatnie stąpając
        po nowym terenie. Skromnie i z rozwaga. Jaki będzie koniec? Czas pokaże,
        Ale trzeba kibicować, aby wszystko w wielkim mieście się ułożyło... Po
        najlepszej myśli...
    • turbomini Re: Dziewczyny ze wsi 16.08.06, 19:28
      Podciągam temat, bo wydaje mi się ciekawy i wart jeszcze paru postów.

      Pytałam o ciąg dalszy. Czy uważacie, że dziewczyna z biednej rodziny z
      popegeerowskiej wsi ma szansę na szczęśliwy byt w mieście? Czy znalezienie pracy
      w supermarkecie pozwoli jej godziwie w tym mieście żyć? Ja widzę, że choć to już
      nie marazm wsi, to do godnych warunków tam jeszcze daleko. Czegoś mi jeszcze w
      tym programie brakuje...
      • illiterate Re: Dziewczyny ze wsi 16.08.06, 19:33
        A mi nie brakuje.
        Te dziewczyny dostaja dzieki programowi wsparcie - swoje nawzajem. Podczas
        mieszkania w bursie poznaja sie, potem razem wynajmuja mieszkanie. To cenne nie
        tylko ze wzgledow finansowych, ale i emocjonalnych. We trojke-czworke jest
        latwiej, niz w pojedynke. Po pracy mozna obgadac problemy w pracy, mozna
        pomyslec wspolnie, czy jest sens np robic mature i myslec o ksztalceniu dalej.
        Mieszkaja w obcym miescie, ale nie wracaja do pustego mieszkania. Mam wrazenie,
        ze determinacja osob, ktore nie maja wszystko do stracenia plus taka wlasnie
        siostrzana pomoc daje im mocne podstawy, zeby siegac po wiecej.
      • bitch.with.a.brain Re: Dziewczyny ze wsi 16.08.06, 19:41
        Program mógłby być wzbogacony o pomoc w uzyskaniu wykształcenia.Jeśli dziewczyny
        nie mają matury to trudno im będzie np awansować czy szukać lepszej pracy.Tak
        samo bez znajomości języka.Dlatego powinna być grupa wolontariuszy pomagajacych
        im w dalszym ksztalceniu i uczacych np angielskiego.
        • annqaa wyksztalcenie 17.08.06, 19:21
          w dzisiejszych czasach najwazniejsze jest wyksztalcenie, wiec rowniez jestem za
          tym aby do tego programu dolaczyc taka pomoc.
          ale sadze ze takie pomoce w wiekszych miastach sa organizowane, trzeba tylko
          poszukac i popytac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka