14.10.07, 14:27
Byłam w nowosądeckim "Sokole" na monodramie według Oksany Zabużko w
wykonaniu Figury.
Spektakl dobry, ale ja nie o tym.W programie wydrukowanym przez ten
k.jego twarz osrodek kultury czytam:
"Polskiemu teatrowi przybyła znakomita aktorka. Nazywa się Katarzyna
Figura. Udało jej się niemożliwe: przeskoczyła z ekranu na scenę, by
przekonująco grać kobiety po przejściach. Takie jak Oksana w
monodramie wystawionym przez Małgorzatę Szumowską na podstawie
książki "Badania terenowe nad ukraińskim seksem" Oksany Zabużko.
Autorce, doktorowi filozofii, śmiała obyczajowa powieść przyniosła
ogólnonarodową sławę. Uznana za pierwszy manifest ukraińskiego
feminizmu, ukazywała spustoszenia, których w ludzkiej psychice
dokonał poprzedni system. Katarzyna Figura świetnie odnalazła się w
roli miotanej emocjami kobiety, dokonującej intymnej spowiedzi
życia – oscylującej między intelektualną trzeźwością a
niekontrolowaną babską histerią – w której obrywa się całemu rodowi
męskiemu."


Otóż nie ma tam żadnej histerii, a tym bardziej niekontrolowanej.Ani
babskiej.
Nie obrywa się całemu rodowi męskiemu.
Oksana mówi o narodzie ukraińskim z punktu widzenia człowieka
dymanego, który nie ma dokąd uciec.To m.in.
facet, autor tego tekstu albo przedstawienia nie oglądał, albo
niewiele skapował.Zdarza się.Natomiast wrzucił swoje urojenia i
niekontrolowany histeryczny bluzg pod adresem "bab".
Postanowiłam wysłac do Sokoła maila w tej sprawie.Poważna instytucja
która ma aspiracje i ambicje powinna otrzymać głos w sprawie buraka.
Tu jesteście inteligentne babki, pomóżcie mi napisac tekst.
Żeby był ą ę i trafiał w sedno.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Pomóżta 16.10.07, 00:44
      zasadniczo rozumiem chiba, o co ci idzie, ale może weź napisz sama, a reszta
      zabierze sie odpowiedzialnie do redagowania? no trzeba mieć materiał wyjściowy:)

      zwykle zaczyna sie, że szanowna instytucjo, którą jakże cenię, znowu przyszłam
      sie pozachwycać, a tutaj taki bolesny zgrzyt. NO JAK MOZNA??? i dalej
      wyłuszczamy bez ogródek i po oczach. kastracji faceta chwilowo bym sie nie
      domagała, bo wtedy wrzucą cię do szuflady histerycznych feministek, ale
      łamałabym ręce nad banałem oraz indolencją (napisać recenzję nie oglądając to
      trzeba umieć:).

      a poza tym piszemy, że autor tekstu to nie tylko kretyn, ale i dyletant, który o
      teatrze pojęcia nie ma i instytucji wstyd przynosi - pisać, że po sztuce zabużko
      'polskiemu teatrowi przybyła znakomita aktorka', że figura 'przeskoczyła z
      ekranu na scenę', to wyjątkowy idiotyzm, figura grała w teatrze tv już w latach
      80. (w 'fedrze' laco adamika, bodaj jeszcze przed skończeniem pwst), a kilka lat
      temu jakieś nagrody dostała za rolę w teatralnym 'hanemannie' u cywińskiej. no
      ręce opadają:(
      • kocia_noga Re: Pomóżta 16.10.07, 12:11
        Właśnie, ręce opadają.
        Cholera wi, skąd oni tego typka wzięli.Drukowanie jego tekstu na
        ładnie wydanym programie przez instytucję która ma faktycznie dobre
        chęci i ambicję to obciach.
        Masz arcje,że najpierw spłodzę coś sama i dam do poprawki.
        Nie chciałam tego robic, bo zareagowałabym bardzo emocjonalnie i
        wyszłabym na feministkę niegolącą włosów na nogach rękach i czym
        popadnie, a wtedyby mnie zlekcewazyli.
        Teraz emocje troszkę opadły, więc zaraz po obiedzie będę układac.
        Dzięki.
      • turbomini Re: Pomóżta 18.10.07, 09:17
        jottka napisała:

        > zasadniczo rozumiem chiba, o co ci idzie, ale może weź napisz
        sama, a reszta
        > zabierze sie odpowiedzialnie do redagowania? no trzeba mieć
        materiał wyjściowy

        Popieram.
        • kocia_noga widze że nie da rady inaczej:( 18.10.07, 15:25
          i trzeba przemóc lenistwo.
          No to jadę.
          data, miejscowość ,moja godnośc, czcigodny adresat (instytucja)

          do Pani Takiejitakiej odpowiedzialnej za wydarzenia artystyczne z
          cyklu Wieczory Małopolskie

          Niezmiernie się cieszę,że Nowosądeckie Centrum Kultury tak prężnie
          się rozwija,wciąz wzbogacając repertuar, zarówno o dzieła klasyki
          jak i nowości.
          Widzę, że dbacie o róznorodnośc i wysoki poziom proponowanych
          spektakli, tym bardziej byłam zaskoczona czytając w ładnie wydanym
          programie do monodramu Katarzyny Figury wg powieści oksany Zabużko,
          że :/ tu kawałek o Figurze/

          opinia ta jest kontrowersyjna i raczej powinien ja zachowac dla
          siebie, ponieważ źle świadczy o znajomości tematu /tu wymiana
          dokonań Figury w teatrze/.Drukowanie jej w folderze uważam za błąd,
          ponieważ dokonania teatralne K.F są szeroko znane i anonimowy autor
          tekstu ośmiesza Waszą instytucję.
          Dalej autor tekstu pisze:/tu kawałki o histerii/
          Prospekt został wydrukowany przed spektaklem, rozumiem,że autor nie
          oglądał przedstawienia, mógł się jednak posłużyć recenzjami uznanych
          krytyków, cytując je, bądź wyciągając na ich podstawie opinię o
          przedstawieniu.
          To kolejny blamaż autora tekstu, żadnej histerii, tymbardziej
          niekontrolowanej w monodramie nie było, wręcz przeciwnie - autorka
          powieści, reżyserka i odtwórczyni starały się o dystans,
          ironię,powściągliwość.
          Nie było także żadnego ataku na "ród męski"- to już czysty twór
          imaginacji autora.
          No i ostatnia sprawa, najcięższego kalibru.Autor tekstu anonimowo
          pozwala sobie na prostacki atak pod adresem
          kobiet : "niekontrolowana babska histeria" to we wrogi sposób
          wyrażone pzrekonanie,że kobiece uczucia to "histeria",że nie są
          kontrolowane, a same kobiety to "baby".
          Nie było ataku na mężczyzn, jest atak na kobiety.
          Cały ten tekst wywołał we mnie uczucie konsternacji a nawet żenady.
          Przedstawienie przemija, folder zostaje, czasem na długie lata będąc
          świadectwem poziomu instytucji która go powołała do bytu.
          Bardzo mi wstyd.
          • bene_gesserit Re: widze że nie da rady inaczej:( 19.10.07, 21:41
            kocia_noga napisała:

            > i trzeba przemóc lenistwo.

            No dobra, to pomagam. Ale ostrzegam, ze ja mam zaciecie redaktorskie
            i zawsze zmieniam teksty, nawet swoje stare, czytane po latach tez
            mam ochote zmieniac, wiec wybacz, dziekuje z gory.
            Moja generalne sugestie to:
            jasniej
            prosciej
            'kanapka'.

            'Kanapka' to moje nazwanie niemojego sposobu na komunikowanie
            nieprzyjemnych rzeczy, czyli:
            1. rzecz mila (np. bardzo fajnie, ze chce ci sie w ogole kiwnac
            palcem w tej sprawie - super!)
            2. ta wlasnie rzecz niemila (np. mam jednak wrazenie, ze srodkowa
            czesc listu jest nieco pogmatwana i wymaga poprawek)
            3. rzecz mila (np. ale za to poczatek jest imo wyjatkowo dobry -
            jasny, prosty i mily)
            W czarodziejski sposob sprawia on, ze krytykowany nie tylko sie nie
            obraza, ale i przejmuje tym, co mamy do powiedzenia.

            > do Pani Takiejitakiej odpowiedzialnej za wydarzenia artystyczne z
            > cyklu Wieczory Małopolskie
            >
            > Niezmiernie się cieszę,że Nowosądeckie Centrum Kultury tak prężnie
            > się rozwija,wciąz wzbogacając repertuar, zarówno o dzieła klasyki
            > jak i nowości.
            > Widzę, że dbacie o róznorodnośc i wysoki poziom proponowanych
            > spektakli, tym bardziej byłam zaskoczona czytając w ładnie wydanym
            > programie do monodramu Katarzyny Figury wg powieści oksany
            Zabużko,
            > że :/ tu kawałek o Figurze/
            >
            > opinia ta jest kontrowersyjna i raczej powinien ja zachowac dla
            > siebie, ponieważ źle świadczy o znajomości tematu /tu wymiana
            > dokonań Figury w teatrze/.

            Ja bym nie pisala o tym, ze powinien zachowac ja dla siebie -
            przeciez taka jest rola krytyka (czy 'krytyka'), ze pisze o tym, co
            mu sie na jakis temat wydaje. Skupilabym sie raczej na tym, ze jest
            cholernym dyletantem i za cholere nie wie, o czym pisze. Np:
            'Wedlug mnie taka ocena dokonan Figury jest nie tylko nieco nieco
            obcesowa, ale i dowodzi, ze piszacy/a nie zglebil wystarczajaco
            tematu. [i tu to, co proponujesz, wypunktowane:] Katarzyna Figura
            wystepuje w teatrze od ...lat i zaslynela jako znakomita odtworczyni
            rol min. ...., oraz zdobyla takie to a takie nagrody. Wieloletnich
            dokonan artystki tego formatu po prostu nie wypada zamykac
            okresleniem ... - zwlaszcza, ze jest ono zwyczajnie niezgodne z
            prawda'.

            Drukowanie jej w folderze uważam za błąd,
            > ponieważ dokonania teatralne K.F są szeroko znane i anonimowy
            autor
            > tekstu ośmiesza Waszą instytucję.

            Nie zapominaj, ze list moze trafic w rece osoby, ktora ten tekst
            zatwierdzila albo za niego zaplacila albo nei daj boze - napisala
            albo np sypia z autorem. Tez w zwiazku z tym ryzykiem 'osmieszanie
            instytucji' okreslilabym mniej dosadnie, jakos troche opisowo, ale
            nic mi nie przychodzi do glowy akurat. Bo jesli ktorys z moich
            domyslow jest prawdziwy, to w tym momencie ta pani moze twoj list
            zmiąć w kulke i wrzucic do kosza.

            > Dalej autor tekstu pisze:/tu kawałki o histerii/
            > Prospekt został wydrukowany przed spektaklem, rozumiem,że autor
            nie
            > oglądał przedstawienia, mógł się jednak posłużyć recenzjami
            uznanych
            > krytyków, cytując je, bądź wyciągając na ich podstawie opinię o
            > przedstawieniu.

            E, dajze spokoj - przeciez to nie byla premiera, wiec co cie
            obchodzi, czy zblamowany autor tekstu mial czy nie mial szansy
            ogladac? To zreszta nie jest istotne w tej sprawie. Wazne, ze
            chrzani jak potluczony. Ja bym caly ten poczatek akapitu wyciela w
            diably. Czyli:

            /kawalki o histerii/ a potem - twoj tekst (zmieniam lekko):
            W mojej i nie tylko mojej [mozesz poszukac jakis recenzji i
            zacytowac, bo ja wiem] opinii w spektaklu, ktory widzialam nie bylo
            zadnej histerii, tym bardziej niekontrolowanej. Wrecz przeciwnie -
            zarowno autorka powieści, jak i reżyserka oraz odtwórczyni starały
            się o dystans, ironię i powściągliwość. Nie było także żadnego ataku
            na "ród męski"- to już czysty twór imaginacji autora.

            No i ostatnia sprawa, o ktorej chyba najbardziej przykro mi pisac.
            Autor tekstu anonimowo pozwala sobie na prostacki atak pod adresem
            kobiet, uzywajac zwrotu "niekontrolowana babska histeria". W mojej
            opinii taki zwrot jest obrazliwy i wrogi. Sugeruje on bowiem, ze
            kobiece uczucia to "histeria", że kobiety maja problemy z kontrola
            swoich uczuc. Samo slowo 'babska' rowniez nie jest przyjemne ani
            specjalnie grzeczne.

            Tak wiec w sztuce nie bylo zapowiadanego 'ataku na mezczyzn', w
            recenzji jest natomiast niezapowiadany atak na kobiety.Cały ten
            tekst wywołał we mnie uczucie konsternacji a nawet żenady [za mocno
            imo, z powodow powyzej, moze np 'a nawet sporego dyskomfortu'
            zamiast?].
            > Przedstawienie przemija, folder zostaje, czasem na długie lata.
            będąc
            > świadectwem poziomu instytucji która go powołała do bytu.
            > Bardzo mi wstyd.[tu, jesli list nie zastal zmięty w kulke
            wczesniej, bedzie zmiety teraz na pewno, wiec ja bym to po prostu
            wyciela].

            Teraz pora na dolna czesc kanapki, czyli cos milego. To juz sobie
            sama dospiewaj, ja bym napisala cos cieplego o ich innych
            dokonaniach i ze np widac, ze i w to wlozono duzo wysilku i ze to
            dobrze, bo przedstawienie bylo wspaniale i dlatego szkoda, ze
            wystapil taki zgrzyt.
            • malila Re: widze że nie da rady inaczej:( 23.10.07, 10:42
              bene_gesserit napisała:
              > No i ostatnia sprawa, o ktorej chyba najbardziej przykro mi pisac.
              > Autor tekstu anonimowo pozwala sobie na prostacki atak pod adresem
              > kobiet, uzywajac zwrotu "niekontrolowana babska histeria". W mojej
              > opinii taki zwrot jest obrazliwy i wrogi. Sugeruje on bowiem, ze
              > kobiece uczucia to "histeria", że kobiety maja problemy z kontrola
              > swoich uczuc. Samo slowo 'babska' rowniez nie jest przyjemne ani
              > specjalnie grzeczne.

              O właśnie. Coś podobnego przyszło mi do głowy. Pisanie, ze jest to
              sprawa najciężeszego kalibru może sugerować, że tak naprawdę to jest
              prawdziwy powód "czepiania się" tego buca, a nie brak
              profesjonalizmu i ze zarzuty dotyczące nieznajomości sztuki i
              dokonań Figury są wyolbrzymione albo wręcz wyszukane na siłę. IMO
              akcent powinien zostać położony na odwalenie fuchy przez dyletanta.
              Zwrócenie uwagi na "niekontrolowaną babską histerię" powinno być
              jedynie dobiciem matoła dokonanym właściwie mimochodem. Pokazaniem,
              że to właśnie niespełnieni dyletanci mają skłonności do używania
              stereotypowych obraźliwych określeń. Coś w rodzaju:
              Całości obrazu dopełnia stosowanie przez przygłupa określeń w
              rodzaju "nbh". Są one albo zupełnie nieprzemyślane, albo użyte z
              premedytacją. W tym drugim przypadku młotek usiłuje zdeprecjonować
              kobiece uczucia, a także podważa zdolność kobiet do samokontroli.

              Więcej uwag nie mam:)
              • kocia_noga Re: widze że nie da rady inaczej:( 23.10.07, 14:01
                Dzięki! Biere się do pisania.Normalnego listu papierzanego .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka