09.01.08, 20:10
Z forum Społeczeństwo:

Gość: asztanga 09.01.08, 08:40 Odpowiedz coś jest w tej Twojej
tezie prawdziwego...nie wiem czy do końca
jedno jest pewne abstrahując od ujawniania tego na naszej klasie, za
mąż wychodzą w tempie expresowym dziewczyny które w LO były
*zagorzałymi *feministkami*(o ile można tak nazwać niecheć do
chłopaków:)*lub nie miały powodzenia.

Jasny gwint...
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Yyyy... 10.01.08, 01:34
      Ubolewasz, że Ci podłe, obleśne chłopy koleżanki sprzed nosa sprzątną? A
      ubolewaj, ubolewaj ... słusznie czynisz.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • karolana Re: Yyyy... 10.01.08, 08:30
        Jasieńku, jesteś o wiele bardziej do strawienia, kiedy piszesz o rock&rollu i
        minióweczkach,daruj sobie analizy, nie przeciążaj zwojów.
        Buziaczki.
        • johnny-kalesony Re: Yyyy... 10.01.08, 10:45
          Nie przeciążam. Obie dłonie mam na klawiaturze.


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
      • kochanica-francuza Re: Yyyy... 11.01.08, 19:16
        No.

        Jest sobie taka koleżanka, a potem wychodzi za mąż i już jest tylko "my
        sądzimy", "my idziemy";

        jak przychodzisz do koleżanki, to chłop się ładuje do was i opowiada, jaki jest
        cudny i że koniecznie musisz poczytać o nowych modelach szybowców do składania,
        bo JEGO to interesuje.

        Nie poczytałaś? Wstydź się!

        Potem rodzi się bebes i mąż koleżanki zatruwa ci życie, żebyś mu podała maila,
        bo koniecznie chce zapchać ci skrzynkę tysiącem zdjęć typu "Dzidzia już umie
        pluć do zupki", "Dzidzia szczęśliwa, bo puściła wiatry" itp.

        To wszystko byłoby jeszcze do zniesienia, ale koleżanka traci NA STAłE wszelkie
        zainteresowania, w przerwach trucia o dzidzi truje o mężu i na odwrót i
        praktycznie nie macie o czym rozmawiać.

        Dodatkowy drobiazg: zmienia nazwisko panieńskie typu Połczyńska czy Majewska na
        nazwisko męża typu Pścińska lub Bolibrzuch.
    • modliszka24 Re: Yyyy... 10.01.08, 09:14
      siadłam i zrobiłam przegląd koleżanek i w tym jest faktycznie racja aleś mądry
      • piekielnica1 Re: Yyyy... 10.01.08, 12:23
        > siadłam i zrobiłam przegląd koleżanek i w tym jest faktycznie
        > racja aleś mądry

        "za mąż wychodzą w tempie expresowym dziewczyny które w LO były
        *zagorzałymi *feministkami*(o ile można tak nazwać niecheć do
        chłopaków:)*lub nie miały powodzenia."

        Racja w tym, ze niechec do chlopakow i brak powodzenia to feminizm?
    • gotlama Re: Yyyy... 12.01.08, 00:30
      Najwyraźniej chłopcy dojrzewając emocjonalnie i stając się mężczyznami w wieku
      ożenkowym zaczynają cenić takie kobiety, skoro ochoczo im się oświadczają. ;)
      A na poważnie - były to najczęściej dziewczyny którym nie imponowało
      młodziankowogłupkowate zachowanie kolegów z klasy, może też nie przypominały
      wyglądem laleczek barbi, co by mogło rozemocjonować rówieśników, za to zapewne
      nie będą marudzić, jak ich mężowie zaczną łysieć od nadmiaru myślenia.
      • verte34 Dopowiedzenie 12.01.08, 23:07
        To "yyy" miało wyrażać załamanie na widok kolejnego
        stereotypu "niechętna chłopakom=feministka" (w wersji
        hardcorowej "feminstka=lesbijka" :/)
        • kochanica-francuza Tak, niechęć do chłopaków tak właśnie się nazywa 12.01.08, 23:19
          Co za kretynka!
          • kochanica-francuza Re: Tak, niechęć do chłopaków tak właśnie się naz 12.01.08, 23:20
            kochanica-francuza napisała:

            > Co za kretynka!
            Asztanga, rzecz jasna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka