Dodaj do ulubionych

Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki

24.03.08, 22:52
Przed chwilą w radiu usłyszałam reklamę bodajże hospicjum. Cel szczytny, można
przeznaczyć 1% podatku. Ale sama reklama jest wkurzająca. Najpierw słyszymy
chłopczyka, który mówi "chcę komputer", następnie dziewczynkę, która chce
lalkę. Kolejny chłopiec chce rower, kolejna dziewczynka - sukienkę. Feminizm
to walka z wiatrakami chyba :( bo wywalczyć równość względem prawa jest
względnie prosto, ale zmienić tradycyjne sterotypy cholernie trudno. No a
później panowie narzekają, że baby to tylko o ubraniach potrafią mówić ;)
Obserwuj wątek
    • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 24.03.08, 23:44
      Dziwne by było, gdyby to chłopiec mówił "chcę sukienkę" o_O
      • vinnajagoda Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 24.03.08, 23:45
        ale mógł powiedzieć "chcę spodnie". Dalej dziwne?
        • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 24.03.08, 23:52
          Ile znasz dziewczynek, które dłużej siedzą przed komputerem/ jeżdżą na rowerze
          od chłopaków? A znasz chłopaka, który chciałby bawić się lalkami? Zauważyłem, ze
          feminizm obecnie skupia swą uwagę na języku mówionym i pisanym- czyli na
          dyskryminację kogoś w reklamie itd. Np. nie zauważyliście, iż to zazwyczaj facet
          prowadzi samochód w reklamie, lub to, że każdy farmaceuta to kobieta? Toż to
          dopiero dyskryminacja;)
          • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 24.03.08, 23:54
            Byc moze byloby wiecej farmaceutow mezczyzn i kierowczyn, gdyby od
            dziecka nie wpajano dzieciom (a to w elementarzu i innych
            podrecznikach, a to w reklamach), ze panie to w kuchni siedza, albo
            sa pielegniarkami czy przedszkolankami, a panowie to tak bardziej
            do pracy w powaznej firmie chodza.
            • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 24.03.08, 23:56
              Być może, ale potem dziecko i tak będzie przyswajało stereotypy w domu, bo tak
              nauczy go ojciec i dziadek/matka i babcia. I cała edukacja pójdzie w las.
              • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:04
                Calkiem mozliwe. Calkiem mozliwe tez, ze jesli rzeczywistosc nie
                bedzie dzieciaka atakowac ze wszystkich stron stereotypowymi
                wyobrazeniami kobiety i mezczyzny to mimo wzorcow w domu bedzie
                moglo odnalezc wlasna droge. I dziewczynka zostanie informatyczka,
                a jej brat wybierze spokojna prace w aptece.
                • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:09
                  Dla którego reklamodawcy ważniejszy jest człowiek od zysku? Dlatego właśnie
                  ludzie posługują się stereotypami- bo sie świetnie sprzedają. Powiedzmy sobie
                  szczerze- przeciętnego Kowalskiego takie reklamy nie ruszają bezpośrednio, ale
                  mają "oddziaływanie podprogowe". Np. Dlaczego podczas pory obiadowej (ok. 12-16)
                  w TV nie lecą reklamy kostek rosołowych tylko podpasek?
                  • vinnajagoda Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:32
                    Fajnie jednak byłoby, gdyby reklama hospicjum charaketryzowała się wyższą klasą
                    niż reklama kostek rosołowych. A tu niestety mamy stereotyp (pełniący rolę
                    samospełniającej się przepowiedni), że tylko małe dzieci rodzaju męskiego
                    interesują się techniką i samochodami w wersji light ;)


                    • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 02:04
                      Czyli najlepiej przekonać chłopca, żeby marzył o spodniach a dziewczynkę, by
                      marzyła o laptopie. Co się małe dzieci będą bawiły w marzenia, niech służą
                      sprawie feminizmu:)
                      • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 02:08
                        'Przekonac'?

                        Znalam chlopca, ktory najszczesliwiej czul sie w sukience. Znalam
                        dziewczynke, ktora spedzala przed komputerem dwa razy wiecej czasu
                        od swojego brata. Dzieki takiemu a nie innemu obrazowi 'typowosci',
                        czyli stereotypowi moga czuc sie odmiencami. I albo sie zaklamia,
                        zeby nikt ich palcami nie wytykal, albo wybiora kamienista droge
                        pod gorke.
                        • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:37
                          Przekonać, tak jest. Śmieszne są Twoje kazuistyczne argumentacje. Ty znałaś,
                          więc... Bądź poważna. Twój znajomy chłopiec to nie wszystkie dzieci z hospicjum.
                          Zajrzyj na stronę fundacji "Mam marzenie". Tam żaden chłopiec nie chce sukienki,
                          większość chce laptopy, kamery, aparaty. Odmawianie dzieciom spełnienia marzenia
                          z powodu funkcjonowania wg 'stereotypów' jest po prostu chore.
                          • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:47
                            A co chcą dziewczynki?

                            Jako, że wiem co nieco o chorych przewlekle dzieciach w hospicjach to sądzę, że
                            wiekszość woli laptopa od sukienki. Bo laptop się przyda. A żeby chcieć sukienkę
                            to trzeba mieć możliwość gdzieś w niej wyjść.

                            Jak najbardziej - chore, łyse po chemii, dziewczynki marzą o tym by choć raz
                            ślicznie i zdrowo wyglądać w ładnej sukience i z piękną fryzurą, wyjść na bal
                            karnawałowy czy do teatru. Podobnie chłopcy - nie odmówili by możliwości zabawy
                            czy balu w czymś bardziej eleganckim od szpitalno-domowych ciuchów. Albo o
                            wizycie u fryzjera.

                            Z tym, że prezentowanie akurat takich marzeń w reklamówce czy na stronie int
                            byłoby wg mnie przesadą - bo to nie do zrealizowania.
                            • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:54
                              > A co chcą dziewczynki?

                              Sukienkę, własną płytę, łóżeczko, klocki lego ze strażą pożarną, weekend w
                              luksusowym hotelu, wycieczkę do Włoch, lalkę Barbie, etc. Bywają dziewczynki,
                              które chcą laptopy, ale to już te starsze, przynajmniej 15-letnie.

                              • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 11:09
                                czyli jednak zróżnicowane te marzenia - a do rekalmy wybrano prawicowo
                                wpoprawne. Ciekawe czemu? czemu nie straż z klocków chociażby? Wiesz?
                                • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 13:37
                                  > czyli jednak zróżnicowane te marzenia - a do rekalmy wybrano
                                  > prawicowo wpoprawne.

                                  Tak, tak. Odkryliście kolejny szowinistyczny spisek przeciw równouprawnieniu.
                                  Teraz nawet dzieci są w służbie prawicowych ekstremistów.

                                  > Ciekawe czemu? czemu nie straż z klocków chociażby? Wiesz?

                                  Bo dziewczynka, która marzyła o straży dostała ją. Gdyby puścili ją w reklamie
                                  to byłoby oszukiwanie potencjalnych sponsorów. Choćby dlatego.

                                  • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 13:40
                                    > Tak, tak. Odkryliście kolejny szowinistyczny spisek przeciw równouprawnieniu.
                                    > Teraz nawet dzieci są w służbie prawicowych ekstremistów.

                                    Nie, dzieci nie są w niczyjej służbie.

                                    i głupio twoje żarty brzmią w kontekście tematu - dzieci w hospicjach.

                                    > Bo dziewczynka, która marzyła o straży dostała ją.

                                    Wreszcie sensowny logiczny argument z Twojej strony. A dziewczynka od sukienki
                                    nie dostała tejże?
                                    • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 14:48
                                      > i głupio twoje żarty brzmią w kontekście tematu - dzieci w
                                      > hospicjach.

                                      Żart - krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. To z
                                      wikipedii. Wg Ciebie moja wypowiedź ma służyć rozśmieszeniu kogoś? Gratuluję
                                      poczucia humoru.

                                      > Wreszcie sensowny logiczny argument z Twojej strony.

                                      Dzięki. Jak z Twojej strony jakiś sensowny i logiczny argument padnie również
                                      nie omieszkam skomentować.

                                      > A dziewczynka od sukienki nie dostała tejże?

                                      Zadzwoń do autora reklamy, zapytaj.

                                      • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 17:21
                                        Cóż, nie wiem czemu innemu mogłyby słuzyć uwagi o dzieciach w służbie ekstremistów.

                                        > Żart - krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. To z
                                        > wikipedii. Wg Ciebie moja wypowiedź ma służyć rozśmieszeniu kogoś? Gratuluję
                                        > poczucia humoru.

                                        > > A dziewczynka od sukienki nie dostała tejże?
                                        >
                                        > Zadzwoń do autora reklamy, zapytaj.

                                        Pytam o dziewczynkę ze strony. Tej samej co dziewczynka z lego. O dziewczynce z
                                        lego potrafiłeś ise wywiedzieć , o innej nie?

                                        > Dzięki. Jak z Twojej strony jakiś sensowny i logiczny argument padnie również
                                        > nie omieszkam skomentować.
                                        Super. Bedzie mi bardzo miło i chętnie dowiem sie co Ty uważasz za sensowny
                                        argument. A zapewne po prostu zgodę z Twoim nieurgumentowanym zdaniem?
                                        • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 20:32
                                          > Cóż, nie wiem czemu innemu mogłyby słuzyć uwagi o dzieciach w służbie
                                          > ekstremistów.

                                          Mogą służyć przedstawieniu moich wniosków z m.in. Twoich wypowiedzi.

                                          > Pytam o dziewczynkę ze strony. Tej samej co dziewczynka z lego. O
                                          > dziewczynce z lego potrafiłeś ise wywiedzieć , o innej nie?

                                          Strony nie odwiedziłaś to nie wiesz jakie to proste by się 'wywiedzieć' czy
                                          marzenie zostało spełnione.

                                          > Super. Bedzie mi bardzo miło i chętnie dowiem sie co Ty uważasz za
                                          > sensowny argument.

                                          Dobrze, to czekamy aż napiszesz coś z sensem. Pozdrawiam.
                                          • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 08:25
                                            > > Cóż, nie wiem czemu innemu mogłyby słuzyć uwagi o dzieciach w służbie
                                            > > ekstremistów.
                                            >
                                            > Mogą służyć przedstawieniu moich wniosków z m.in. Twoich wypowiedzi.
                                            >

                                            Czyli nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. W wolnej chwili postaram się rozjaśnić.

                                            > Dobrze, to czekamy aż napiszesz coś z sensem. Pozdrawiam.

                                            Widzisz, problem w tym, że wg mnie ja piszę z sensem a ty - nie zawsze.
                                            • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 11:20
                                              > Czyli nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi. W wolnej chwili postaram się
                                              > rozjaśnić.

                                              I tyle postów trzeba było przerobić, żeby dojść do czegoś takiego?:))

                                              > Widzisz, problem w tym, że wg mnie ja piszę z sensem a ty - nie
                                              > zawsze.

                                              Ja w tym nie widzę problemu:)
                          • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 11:02
                            'Kazuistyczne'?

                            Jesli istotnie zajrzales na strone, o ktorej piszesz, powiedz, ile
                            z dziewczynek poprosilo o sukienke? A wlasnie o tym tu piszemy -
                            stereotypowo chlopcom przypisano chec rozrywki i wiedzy, a
                            dziewczynkom - proznosc i dbalosc o wyglad. Tymczasem dziewczynki
                            chca zagrac w serialu, pojechac gdzies, wziasc udzial w zawodach
                            konnych - ale przede wszystkim zycza sobie laptopow z internetem -
                            bo jak napisala vimes, to w ich sytuacji jest po prostu
                            najpotrzebniejsze.
                            I to wlasnie wciskanie sukienek tym dziewczynkom byloby odmawianiem
                            spelniania marzenia. Cos ci sie potwornie pomylilo.
                            • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 13:42
                              > A wlasnie o tym tu piszemy - stereotypowo chlopcom przypisano chec
                              > rozrywki i wiedzy, a dziewczynkom - proznosc i dbalosc o wyglad.

                              Nie wy piszecie, tylko Ty piszesz. Wszędzie dorabiasz jakąś ideologię, teraz
                              nawet dzieciom wmawiasz służbę w szeregach szowinistów. Dziewczynka chciała
                              sukienkę, co w tym złego? Dla Twojego samopoczucia mieli zaprosic do reklamy
                              dziewczynkę, która chce spodnie i laptopa?

                              > I to wlasnie wciskanie sukienek tym dziewczynkom byloby odmawianiem
                              > spelniania marzenia.

                              Wątpię by dziecku z hospicjum ktoś wciskał marzenia i wmawiał, że jako
                              dziewczynka powinna chcieć sukienkę a nie samochód strażacki. IMHO sukienka dla
                              dziewczynki bardziej porusza serce i stąd takie a nie inne zaprezentowane
                              marzenie. Niemożliwe, że Twoja feministyczna wrażliwość ogranicza się wyłącznie
                              do gwałtów i nierówności płac.
                              • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 19:53
                                Nie chodzi o jedna dziewczynke, ktora marzy o sukience i nie chodzi
                                o to, zeby jej tej sukienki nie dawac. Nie mam zamiaru wciskac w
                                ramach urojonej poprawnosci dziecku, ktore chce sukienki - laptopa.
                                Rozmawiamy nie o konkretnym dziecku, ale o _reklamie_calego_
                                _przedsiewziecia_. Ktora to reklama oparta jest na _stereotypach_.
                                Napisalam to juz pare razy i glupio mi to powtarzac jeszcze raz.
                                Pozostaje mi zakonczyc te przedziwna konwersacje w niklej nadziei,
                                ze tym razem jednak zakumasz. A twoje IMHO pozostaje wylacznie
                                twoim IMHO. OT
                      • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:40
                        Jak na razie to na siłę przekonuje się dzieci by służyły prawicowej poprawności
                        - wbrew własnej woli:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=25650661&wv.x=2&a=35467505
                        • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 14:51
                          > Jak na razie to na siłę przekonuje się dzieci by służyły prawicowej
                          > poprawności - wbrew własnej woli:

                          Hehe, czekam na protest videodrom_83:) Takie powoływanie się na synka znajomych
                          to podobno paragraf 22 i bajką jej zalatuje a to już poważna sprawa.
                      • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 17:46
                        real_mr_pope napisał:

                        > Czyli najlepiej przekonać chłopca, żeby marzył o spodniach a
                        dziewczynkę, by
                        > marzyła o laptopie. Co się małe dzieci będą bawiły w marzenia,
                        niech służą
                        > sprawie feminizmu:)

                        Nie wiem, na ile ta reklama była wyreżyserowana, ale
                        podejrzewam, że dzieci mówiły tam o tym, co było w jakimś
                        scenariuszu.
                        • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 20:31
                          Stereotypy sprawdzają się w reklamie, więc dlaczego coś, co się sprawdza na siłę
                          zmieniać? Kolo też wynalazek nie nowy a sprawdza się doskonale.
                        • real_mr_pope Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 20:35
                          Może tak, może nie. Protest pro forma czy oparty na rzeczywistych przesłankach?
                  • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:33
                    mariusz_bolek napisał:

                    > Dla którego reklamodawcy ważniejszy jest człowiek od zysku?
                    Dlatego właśnie
                    > ludzie posługują się stereotypami- bo sie świetnie sprzedają.
                    Powiedzmy sobie
                    > szczerze- przeciętnego Kowalskiego takie reklamy nie ruszają
                    bezpośrednio, ale
                    > mają "oddziaływanie podprogowe". Np. Dlaczego podczas pory
                    obiadowej (ok. 12-16
                    > )
                    > w TV nie lecą reklamy kostek rosołowych tylko podpasek?

                    Slyszales o swiadomym konsumenctwie?
                    W Polsce czegos takiego w zasadzie nie ma, ale w niektorych krajach
                    ruch konsumencki ma wplyw nie tylko na jakosc, cene itd ale rowniez
                    forme jego reklamy. Chodzi wlasnie o uderzenie w zysk - kazdy
                    swiadomy konsument wie, ze to wlasnie on placi za reklame
                    kupowanego produktu. Ten, ktorego reklama mu sie nie podoba, nie
                    jest kupowany. Jak producenta to trzepnie po kieszeni, to nastepnym
                    razem pomysli.
                    • dzikowy Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 21:25
                      Świadomy konsument się nie sprawdza, a reklama emocjonalna tym bardziej w
                      takiego nie celuje. Przypominam, że w reklamie nie chodzi o przedstawianie
                      rzeczywistości, ale o sytuację, w której rzeczywistość odpowiada targetowi
                      (dzięki produktowi oczywiście). Jeżeli nie podoba się Wam reklama zaprzeczająca
                      rzeczywistości, to protestujcie przeciw reklamie Media Markt - nie dla idiotów,
                      bo przecież reklama odwołująca się do kolorystyki i retoryki "Faktu" najbardziej
                      oddziałuje na nienachalnie błyskotliwego obywatela.

                      A propos, Was też łatwo kupić właśnie za pomocą poprawności politycznej w
                      reklamie. Protest przeciwko seksizmowi Was kupi, tak jak seksizm inną grupę - w
                      obu przypadkach równie szczere :)
            • dzikowy Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:41
              bene_gesserit napisała:

              > Byc moze byloby wiecej farmaceutow mezczyzn i kierowczyn

              A może od razu kierownic? Jakieś normy językowe nadal nas obowiązują.

              Gwiżdżę na role społeczne - sam jestem przykładem i szefa, i kuchty, ale prać
              mózgów dzieciom nie pozwalam. Kiedy przychodzi Mikołaj (ba, czemu nie Mikołaja
              :-P ) mama podpowiada, - prawda, że chciałeś/chciałaś klocki, a nie puzzle?

              Teraz to samo postulujesz stosować systemowo.
              • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 00:49
                dzikowy napisał:

                > bene_gesserit napisała:
                >
                > > Byc moze byloby wiecej farmaceutow mezczyzn i kierowczyn
                >
                > A może od razu kierownic? Jakieś normy językowe nadal nas
                obowiązują.

                No, gdyby nas obowiazywaly te ktore proponujesz, to mezczyza,
                kierujacy samochodem bylby 'kierowcem'. Moze sie jeszcze zastnow.

                > Gwiżdżę na role społeczne - sam jestem przykładem i szefa, i
                kuchty, ale prać
                > mózgów dzieciom nie pozwalam. Kiedy przychodzi Mikołaj (ba, czemu
                nie Mikołaja
                > :-P ) mama podpowiada, - prawda, że chciałeś/chciałaś klocki, a
                nie puzzle?
                >
                > Teraz to samo postulujesz stosować systemowo.

                Sa badania i to dosyc liczne, ktore wskazuja na istotny wplyw
                stereotypow upowszechnianych przez media na umysly mlodych i
                starszych ludzi, ktorzy je pochlaniaja. Reklamy znakomicie moglyby
                sie obejsc bez idiotycznego odwolywania sie do stereotypow
                plciowych, rasowych czy narodowych, ale glupawym reklamiarzom sie
                po prostu nie chce.
                • dzikowy Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 01:15
                  Bo to sie gorzej sprzedaje. Reklamotwórcy - aż mnie zęby zabolały od tego słowa
                  :) są oceniani za skuteczność.
                  • bene_gesserit Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 01:43
                    Chodzi wlasnie o to, zeby sie gorzej sprzedawalo. To, rozumiesz,
                    nie powinno dzialac w jedna strone, tak jak dziala teraz. Teraz
                    bowiem to w znacznej mierze ksztaltuje sobie odbiorcow. A chodzi o
                    to, zeby rowniez odbiorcy w znaczniej mierze ksztaltowali media.
                    Nie ma to jak swiadomosc.
                    • kocia_noga Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 08:35
                      Chłopcy marzą o ciuchach, zwłaszcza markowych.Dziewczynki marzą o
                      komputerze,rowerze,podróży samolotem.
                      Wyprany pogląd (systemowo)to tu ma dzikowy.Zdaje sie, nie zna zbyt
                      wielu dzieci, a w każdym razie ich marzeń.
                      • dzikowy Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:57
                        To nie kwestia poglądu, tylko błąd metodologiczny popełniany przez twórców
                        reklam. W ankietach nie pytają dzieci, a nawet jeżeli, to pod okiem rodziców. W
                        obu przypadkach swój pogląd wyrażają rodzice.
                    • floric Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 11:18
                      Nic nie kumacie.

                      To nie reklamiarze są odpowiedzialni za jakość reklam, tylko ich
                      zleceniodawcy. Agencja przedstawia swoją propozycję, ale ostateczna
                      decyzja należy do klienta. Spróbuj takiego przekonać, że jest coś
                      lepszego od gołej baby na bilboardzie, baby przy garach, dziewczynki
                      z lalką, itd. Życze powodzenia!

                      Tylko konsumenci mogą wpłynąć na zmianę kształtu reklam, NIE MA
                      innej drogi. Nic tak nie przemawia do wyobraźni jak sankcja
                      finansowa.
                      • dzikowy Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 00:16
                        W przypadku reklam społecznych to działa do kwadratu. Fundacja pełna zapaleńców
                        wymyśla sobie genialny scenariusz i agencja ma tylko wykonać. Stąd "jeśli
                        kochasz, nie wyrzucaj (dziecka).
            • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:39
              Od farmaceutki do pielęganirki jest dość daleko...

          • sir.vimes Mariuszku 25.03.08, 10:36
            zamiast siedzieć przed kompem - wyjdź na podwórko, do parku. To właśnie tam są
            te dziewczynki na rowerach.
            • mariusz_bolek Re: Mariuszku 25.03.08, 19:59
              Niedawno wróciłem- Zero dziewczyn siedzących na dworze- za to widziałem
              kilkanaście w Rossmanie czy innej Galerii Kwiatów. Na ławkach- sami faceci. Po
              mieście latają sami faceci. Rowerami czy samochodami jeżdżą sami faceci. I gdzie
              siedzą panie? W sklepach z kosmetykami, oczywiście;)
              • karolana Re: Mariuszku 25.03.08, 20:57
                mariusz_bolek napisał:

                > Niedawno wróciłem- Zero dziewczyn siedzących na dworze- za to widziałem
                > kilkanaście w Rossmanie czy innej Galerii Kwiatów. Na ławkach- sami faceci. Po
                > mieście latają sami faceci. Rowerami czy samochodami jeżdżą sami faceci. I gdzi
                > e
                > siedzą panie? W sklepach z kosmetykami, oczywiście;)

                Jestem facetem :(( FUCK
                • mariusz_bolek Re: Mariuszku 25.03.08, 21:02
                  Nie przejmuj sie, ja niedawno dowiedziałem sie, ze wg. Mobilkinga jestem kobietą;)
              • sir.vimes Re: Mariuszku 26.03.08, 08:26
                "Rowerami czy samochodami jeżdżą sami faceci."

                Czyli nie mieszkasz w Polsce?
                • mariusz_bolek Re: Mariuszku 26.03.08, 20:58
                  Poprawne pytanie powinno brzmieć "Gdzie w Polsce mieszkasz?" Co region to inny
                  obyczaj;)
                  • sir.vimes Re: Mariuszku 27.03.08, 10:48
                    Nie , poprawne pytanie brzmi "Czy mieszkasz w polsce?"

                    Bo w całej Polsce kobiety jeżdżą samochodami i rowerami. A w niektórych krajach
                    im nie wolno.
                    • pavvka Re: Mariuszku 27.03.08, 11:37
                      Może mieszka w którejś z tych tatarskich wsi na wschodzie Polski?
                      • mariusz_bolek Re: Mariuszku 27.03.08, 20:43
                        Nie, w centrum Polski- Opoczno. Po prostu nie zauważyłem jakiejkolwiek kobiety
                        za kółkiem/kierownicą. Chociaż dzisiaj sie ich namnożyło- w południe to same
                        kobiety jeździły samochodami. Widać zależy to od pory dnia i daty:)
          • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 17:43
            mariusz_bolek napisał:

            > Ile znasz dziewczynek, które dłużej siedzą przed komputerem/
            jeżdżą na rowerze
            > od chłopaków? A znasz chłopaka, który chciałby bawić się lalkami?
            Zauważyłem, z
            > e
            > feminizm obecnie skupia swą uwagę na języku mówionym i pisanym-
            czyli na
            > dyskryminację kogoś w reklamie itd. Np. nie zauważyliście, iż to
            zazwyczaj face
            > t
            > prowadzi samochód w reklamie, lub to, że każdy farmaceuta to
            kobieta? Toż to
            > dopiero dyskryminacja;)
            >
            Ale pojechałeś. Na komputerze lubią grać i dziewczynki, i chłopcy.
            Telewizję też oglądają chętnie przedstawiciele obu płci. No i na
            rowerze też jeżdżą.
            • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 20:41
              A teraz pytanie- czy przy komputerze statystycznie więcej czasu spędza facet czy
              kobieta? Kto więcej czasu poświęca na sport? Nie chodzi mi tu o poszczególne
              przypadki, ale o większość społeczeństwa. Ta reklama nie ma trafić do
              poszczególnych jednostek, lecz do STATYSTYCZNEGO Kowalskiego/Kowalskiej.
              • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 08:27
                Na Twoje pytanie odpowiedź brzmi - w obu przypadkach kobiety.


                > A teraz pytanie- czy przy komputerze statystycznie więcej czasu spędza facet cz
                > y
                > kobieta? Kto więcej czasu poświęca na sport?
                • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 21:00
                  W jakim obszarze Polski? Statystycznie to więcej czasu siedzi facet przed kompem
                  niż kobieta. A co do sportu... Można do niego zaliczyć również emerytów
                  grających w szachy w parku:)
                  • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:40
                    mariusz_bolek napisał:

                    > W jakim obszarze Polski? Statystycznie to więcej czasu siedzi
                    facet przed kompe
                    > m
                    > niż kobieta. A co do sportu... Można do niego zaliczyć również
                    emerytów
                    > grających w szachy w parku:)

                    A skąd czerpiesz te statystyki, bo jakoś o uszy mi się obiło, że
                    raczej w tej kategorii idziemy łeb w łeb. Chyba że masz na myśli
                    gry, to wówczas nie wiem, jak sytuacja się rozkłada.
                    • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:45
                      Wystarczy wyjrzeć przez okno- chłopaki radośnie latają za piłką, a dziewczyny
                      siedzą na huśtawkach. nie trzeba daleko szukać. Oczywiście, że w takiej np.
                      Gimnastyce nie ma za dużo mężczyzn, tak samo jak nie ma dużo kobiet w Rugby.
                      • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:55
                        mariusz_bolek napisał:

                        > Wystarczy wyjrzeć przez okno- chłopaki radośnie latają za piłką, a
                        dziewczyny
                        > siedzą na huśtawkach. nie trzeba daleko szukać. Oczywiście, że w
                        takiej np.
                        > Gimnastyce nie ma za dużo mężczyzn, tak samo jak nie ma dużo
                        kobiet w Rugby.
                        >

                        Ale sporo kobiet uprawia jogging, jeździ na rowerze, tańczy na
                        salach, sporo dziewczyn jeździ na rolkach, gra w paletki, kopie
                        piłkę, gra w siatkę, biega dookoła trzepaka, śmietnika, wisi na tym
                        trzepaku.
              • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:37
                mariusz_bolek napisał:

                > A teraz pytanie- czy przy komputerze statystycznie więcej czasu
                spędza facet cz
                > y
                > kobieta? Kto więcej czasu poświęca na sport? Nie chodzi mi tu o
                poszczególne
                > przypadki, ale o większość społeczeństwa. Ta reklama nie ma trafić
                do
                > poszczególnych jednostek, lecz do STATYSTYCZNEGO
                Kowalskiego/Kowalskiej.
                >

                Przy czym jak przy czym, ale przy komputerze, telewizji, radiu i
                jedzeniu słodyczy to chyba jednak nie ma wielkich różnic ze względu
                na płeć.
                • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:49
                  Tutaj przyznam Ci racje, mój błąd.
      • nekomimimode Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:35
        mariusz_bolek napisał:

        > Dziwne by było, gdyby to chłopiec mówił "chcę sukienkę" o_O
        >

        ja bym wolała komputer i rower zamiast lalki
        • nekomimimode Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:41
          zresztą jakoś podejrzanie nierówno cenowo to wychodzi sukienka
          +lalka kosztuje kilkanaście razy mniej niż rower i komputer
          • pavvka Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:45
            Jeśli sukienka jest np. od Versace, to niekoniecznie.
            • nekomimimode Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:47
              kupować dziecku sukienkę od versace-napewno doceni jej cenę O.o
              • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:49
                Moje by doceniło, jak najbardziej.

                Ale powiedzmy, że z powodów wychowawczych ;) takowej nie kupię ;P
                • nekomimimode Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 10:56
                  no dobra ale dziecko w wieku dziewczynki występującej w tym spocie
                  raczej nie. w jej wieku bardzo chciałam mieć rower i wrotki
                  • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 11:14
                    Moje dziecko dość małe jest... A dziwnym trafem od kiedy zaczęło chodzić wolało
                    w sklepie obmacać prawdziwy jedwab niż jakiś sztuczny materiał ;)

                    Ale sukienką Versace cieszyło by się krótko - a rower czy rolki potrzebne są jej
                    do codziennego życia. Tak jak np. książki.

                    Natomiast jeśli chodzi o marenia - prędzej poprosiłaby pewnie o sukienke z
                    jedwabiubo o akcesoria sportowe, ksiązki, gry prosić nie musi :)
                    • sir.vimes Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 11:16
                      ale wybór zerojedynkowy : albo kiecka albo rower...Hm, nie znam dziecka które
                      wolałoby kieckę.
                      • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 18:01
                        sir.vimes napisała:

                        > ale wybór zerojedynkowy : albo kiecka albo rower...Hm, nie znam
                        dziecka które
                        > wolałoby kieckę.

                        Ja też nie. Pamiętam, że jak byłam mała, to zawsze chodziłam przed
                        świętami/urodzinami do taty i mamy, i prosiłam, żeby nie kupowali mi
                        ubrań, bo ja chcę wieżę. Gdy już miałam wieżę, chodziłam, chodziłam,
                        żeby kupili mi kasetę jakiegoś zespołu, a gdy byłam nieco starsza,
                        to prosiłam o telewizor do mojego pokoju.
                        • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 19:38
                          Dobra, zakonczmy6 tę jałową dyskusje i uznajmy, że dziewczynka chciała sukienkę
                          a chłopak rower. Gdzie tu jest problem? W marzeniach?
                          • karolana Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 21:03
                            mariusz_bolek napisał:

                            > Dobra, zakonczmy6 tę jałową dyskusje i uznajmy, że dziewczynka chciała sukienkę
                            > a chłopak rower. Gdzie tu jest problem? W marzeniach?
                            >

                            Nie w marzeniach, w ich fałszowaniu. Jeśli nie rozumiesz do tej pory... cóż...
                            Spoty prospołeczne mają za zadanie "kreowanie postaw prospołecznych" i przykre
                            jest, że ten spot odwołuje się do tak prymitywnych stereotypów. The end
                            • verte34 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 22:01
                              A Jaś na zajączka dostał lalkę. W przyszłym roku będzie rowerek :)))
                            • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:42
                              karolana napisała:

                              > mariusz_bolek napisał:
                              >
                              > > Dobra, zakonczmy6 tę jałową dyskusje i uznajmy, że dziewczynka
                              chciała su
                              > kienkę
                              > > a chłopak rower. Gdzie tu jest problem? W marzeniach?
                              > >
                              >
                              > Nie w marzeniach, w ich fałszowaniu. Jeśli nie rozumiesz do tej
                              pory... cóż...
                              > Spoty prospołeczne mają za zadanie "kreowanie postaw
                              prospołecznych" i przykre
                              > jest, że ten spot odwołuje się do tak prymitywnych stereotypów.
                              The end
                              Karolano, jak widać świetnie kreują te postawy. Niektórzy są święcie
                              przekonani, że każda kobieta marzy tylko o szpilkach, kieckach,
                              ewentualnie garnku ze stali nierdzewnej.
                          • iluminacja256 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 00:10
                            Coś mi tu nie gra...Pokażcie mi dzieciaka, płci dowolnej, który do
                            15 roku zycia chciałby dostać w prezencie ciuch!!!
                            Obojętnie jaki - sukienkę, spodnie czy skarpetki. Czy którakolwiek
                            z Was napisała jako dziecko kiedykolwiek list do do Mikołaja z
                            prośba o kiecke ????????????????

                            Wrotki, rower, zegarek z bajerami, lalki, klocki, magnetofon - to i
                            owszem, ale ja pierwsze słysze o dzieciaku, który chce kiecke !
                            • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 20:45
                              Ja od 14 roku życia marzę o kurtce skórzanej, a do 14 lat chciałem mieć czarny
                              garniak. Czy jestem nienormalny?
                              • iluminacja256 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 20:52
                                Jesteś w zdecydowanej mniejszości. Kurtkę w 100% rozumiem - bo to
                                oznaka pewnej rzeczy , nie okłamujmy się . Ale z garniakiem jesteś w
                                mniejsozści. Inna sprawa jest to, ze ten garniak większość dostaje w
                                okolicach 8 roku zycia czyli I komunii.
                                • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 20:55
                                  Też miałem, ale był już na mnie za mały:( A czarna kurta to jest wypas:)
                            • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:46
                              iluminacja256 napisał:

                              > Coś mi tu nie gra...Pokażcie mi dzieciaka, płci dowolnej, który do
                              > 15 roku zycia chciałby dostać w prezencie ciuch!!!
                              > Obojętnie jaki - sukienkę, spodnie czy skarpetki. Czy
                              którakolwiek
                              > z Was napisała jako dziecko kiedykolwiek list do do Mikołaja z
                              > prośba o kiecke ????????????????
                              >
                              > Wrotki, rower, zegarek z bajerami, lalki, klocki, magnetofon - to
                              i
                              > owszem, ale ja pierwsze słysze o dzieciaku, który chce kiecke !
                              Mam takie same refleksje. Zawsze w przeddzień Wigilii zastanawiałam
                              się, czy przypadkiem rodzice nie splatają mi figla i nie dadzą
                              ciuchów w prezencie. Zawsze chciałam coś, co sprawiałoby mi
                              przyjemność. Wieżę, telewizor, rolki, kasetę, piłkę do nogi,
                              paletki. Pamiętam, że zawsze przy trzepaku chwaliliśmy się
                              prezentami i każdy narzekał, jak zamiast nowej piłki dostał spodnie,
                              sweter.
    • muszek0 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 22:14
      gratuluję skali problemu jaka cię dotkneła.
      dziewczynka marzy o lalce... no na prawdę nie ma nic bardziej
      wku..ającego jak dziewczynka marząca o lalce.
      • mariusz_bolek Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 22:34
        Jest- chłopak marzący o sukience;)
      • acorns Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 25.03.08, 22:35
        > dziewczynka marzy o lalce... no na prawdę nie ma nic bardziej
        > wku..ającego jak dziewczynka marząca o lalce.

        Bo to zła dziewczynka była :)

        Każda szanująca się feministka doskonale wie że ta dziewczynka tak naprawdę nie
        marzyła o lalce, choć o tym nie wiedziała bo stereotypy wbijane jej przez
        patriarchalne społeczeństwo w ogóle nie dopuszczają do zrodzenia się w jej
        główce myśli że może chcieć czegoś innego, choćby zdalnie sterowanej koparki
        albo zestawu "Młody Majsterkowicz". Oczywiście takie nazywanie zabawki też jest
        strasznym seksizmem i powielaniem stereotypów i zarażaniem nimi dziecięcych
        umysłów, no bo niby dlaczego "Młody Majsterkowicz" a nie "Młoda
        Majsterkowiczka"? Coś mi się wydaje że przynajmniej połowa problemów feministek
        bierze się z istnienia formy męskiej i żeńskiej :) A dziewczynka z lalką to dla
        feministek po prostu odzwierciedlenie kultury patriarchalnej. Kiedyś paliły
        staniki, niedługo pewnie zaczną palić lalki :)
        • vinnajagoda Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 02:09
          Hehe, absolutnie nie wkurzyła mnie dziewczynka chcąca lalkę, wręcz przeciwnie.
          Nawet nie chodziło mi o wartościowanie dziecięcych pragnień na lepsze i gorsze.
          W jednej takiej reklamie nie byłoby nic złego, ale jak małe dziecko jest
          bombardowane ciągle tą samą treścią to go ta treść zaczyna ograniczać - i już
          nawet nie pomyśli, że tak naprawdę mogło by chcieć coś innego. Kilkuletnie
          dziecko to nie jest dorosły, nie potrafi jeszcze dokonywać zupełnie świadomych
          wyborów, warto więc go tego uczyć a nie podstawiać na każdym kroku pod nos
          gotowe rozwiązania, bo tak wygodniej.
          • vinnajagoda Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 02:12
            I nie chodzi tu tylko o dziewczynkę. Chłopców też to ogranicza. Później
            wyrastają z nich bezduszni technomianiacy cykliści we flanelowych koszulach w
            kratkę ;P
          • acorns Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 26.03.08, 21:01
            > ale jak małe dziecko jest bombardowane ciągle tą samą treścią to go
            > ta treść zaczyna ograniczać - i już nawet nie pomyśli, że tak
            > naprawdę mogło by chcieć coś innego

            Ja ogólnie wolę jak dziewczynki bawią się lalkami a chłopcy samochodzikami czy
            tam żołnierzykami. Moja córka miała domek dla Barbie, miała ten taki furgon dla
            lalek co się rozkładał, miała sporo tych gadżetów różnych, ubrań o samych
            lalkach nie wspominając. I co? I goowno. Nie interesowało ją to prawie wcale.
            Jak jakieś dziewczynki do niej przyszły to miały się czym pobawić i tyle, a ją
            interesował np. kombajn, ciągnik, TIR, a jak znajomy maszynista dał jej
            poprowadzić elektrowóz to aż wieczorem dostała temperatury z tych emocji i do
            dziś pamięta jak się rusza lokomotywą, jak się hamuje, odhamowuje, do czego
            służy bocznikowanie. Stereotypy nie miały na jej upodobania żadnego wpływu. A
            teraz czeka z niecierpliwością aż jej skromne gabaryty ciała pozwolą jej
            wreszcie poprowadzić Scanię z naczepą. Na razie jest za niska :) Nie ma sensu
            przejmować się treścią reklam, bajek bo to do niczego nie prowadzi. Co najwyżej
            ktoś tak dla jaj napisze politycznie poprawną wersję Kopciuszka czy Czerwonego
            Kapturka zawierającą parodię feministycznych postulatów.
          • piekielnica1 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 20:41
            > Kilkuletnie dziecko to nie jest dorosły,
            > nie potrafi jeszcze dokonywać zupełnie świadomych
            > wyborów, warto więc go tego uczyć a nie podstawiać na
            > każdym kroku pod nos gotowe rozwiązania, bo tak wygodniej.

            Etam, nasza czterolatka calkiem swiadomie wybrala z calej
            internetowej oferty najbardziej zajebiscie rozowy rower z rozowymi
            chwostami z cynfolii na kierownicy mimo, ze samodzielnie zmienia
            baterie we wszystkich swoich mechanicznych zabawkach i obsluguje
            samodzielnie wszystkie elektroniczne media.
            I co to moze znaczyć?

          • saszenka2 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 21:50
            vinnajagoda napisała:

            > Hehe, absolutnie nie wkurzyła mnie dziewczynka chcąca lalkę, wręcz
            przeciwnie.
            > Nawet nie chodziło mi o wartościowanie dziecięcych pragnień na
            lepsze i gorsze.
            > W jednej takiej reklamie nie byłoby nic złego, ale jak małe
            dziecko jest
            > bombardowane ciągle tą samą treścią to go ta treść zaczyna
            ograniczać - i już
            > nawet nie pomyśli, że tak naprawdę mogło by chcieć coś innego.
            Kilkuletnie
            > dziecko to nie jest dorosły, nie potrafi jeszcze dokonywać
            zupełnie świadomych
            > wyborów, warto więc go tego uczyć a nie podstawiać na każdym kroku
            pod nos
            > gotowe rozwiązania, bo tak wygodniej.

            Nie byłabym taka pewna świadomych decyzji dorosłych. Współcześni
            reklamodawcy potrafią świetnie manipulować ludźmi, a poza tym
            istnieją ludzie podatni na mniej ukrytą manipulację, a co dopiero
            mówić o dzieciach, które dopiero kształtują w sobie pewne postawy.
            • 2_x_duck Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 22:03
              > Nie byłabym taka pewna świadomych decyzji dorosłych. Współcześni
              > reklamodawcy potrafią świetnie manipulować ludźmi, a poza tym
              > istnieją ludzie podatni na mniej ukrytą manipulację, a co dopiero
              > mówić o dzieciach, które dopiero kształtują w sobie pewne postawy.

              Wlasnie np. ty dalas sie zmanipulowac feminonazistkom.
    • 2_x_duck W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 21:08
      lalkami, a dziewczynki samochodami :))) To jest oczywiste.

      A propos wezmy przyklad gier komputerowych. Tu widac zroznicowanie. Dziewczyna,
      ktora dotknie sie gry strategicznej to ewenement (oczywiscie kazda z bedacych
      tutaj feministek, zna setki dziewczyn grajacych w total war i europe
      universalis:)). Podobnie rzecz ma sie z wyscigami, symulacjami czy strzelankami.
      Moje male kuzynki graja tylko w gierki typu ubierz lalke albo jakis syf z netu
      typu platformowka. Wiec ubieranie lalek w sukienki to dla nich doskonala zabawa
      nie wiem czemu marzenie dostania fajnej lalki mialoby byc uwlaczajace dla
      dziewczynki.
      Oczywiscie feminofszystki chca zrobic z dziewczyn facetow i nawet maja sukcesy w
      postaci szfeckich kobietow np. :)))

      > względnie prosto, ale zmienić tradycyjne sterotypy cholernie trudno. No a
      > później panowie narzekają, że baby to tylko o ubraniach potrafią mówić ;)

      Na wszystkie hobby jakie mam nikt mnie nie naganial. Nikt mi nie musial zrobic
      kampanii uswiadamiajacej, sam odkrywalem te pasje. Ze baby tak nie potrafia to
      juz biologia a feministki sie z tym pogodzic nie umieja i zaklinaja rzeczywistosc.
      • mariusz_bolek Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 21:14
        Oczywiście mało jest kobiet grających w strategiczne bądź RPGowe browserówki
        typu Bloodwars czy Reddragon. Ja znam przynajmniej paręnaście(może nie
        osobiście, ale to już niedługo się zmieni). Fakt, ze faceci bardziej interesują
        się takimi rzeczami, ale chyba jakoś rok- dwa lata temu to żeńska drużyna
        wygrała zawody w Rainbow Six: Las Vegas. Faktem też jest, iż to faceci są Pro
        gamerami, bo taka mają pracę. Ciekawostka- John Romero(ten od Quake) przegrał w
        grę z kobietą, z którą potem sie ożenił. Computers connecting people? ;)
        • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 21:58
          > Oczywiście mało jest kobiet grających w strategiczne bądź RPGowe browserówki
          > typu Bloodwars czy Reddragon. Ja znam przynajmniej paręnaście(może nie
          > osobiście, ale to już niedługo się zmieni). Fakt, ze faceci bardziej interesują
          > się takimi rzeczami, ale chyba jakoś rok- dwa lata temu to żeńska drużyna
          > wygrała zawody w Rainbow Six: Las Vegas. Faktem też jest, iż to faceci są Pro
          > gamerami, bo taka mają pracę. Ciekawostka- John Romero(ten od Quake) przegrał w
          > grę z kobietą, z którą potem sie ożenił. Computers connecting people? ;)

          Fajnie, fajnie, jedne zawody na setki - Starwars, Warcraft, Quake, Counter...
          itd.. A poza tym to jakies wnioski masz z tych obserwacji? Bo ja takie ze
          zainteresowania sa rozne dla plci. A ze znajdzie sie babochlop to oczywiste.
          • mariusz_bolek Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:12
            Zainteresowania są odpowiednie dla osoby, nie dla płci. Znaczy, ze względu na
            płeć też można je podzielić, bo faceci nie gadają o szminkach a kobiety o
            garniturach. A, i oficjalnie turniejowych komputerówek dotychczas było ok. 20
            nie setki.
            • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:16
              > Zainteresowania są odpowiednie dla osoby, nie dla płci.

              Wez zapomnij o politpoprawnosci i przyznaj ze kazda plec ma inne sklonnosci do
              przyjmowania roznych zainteresowan. Kobiet w wiekszosci nie interesuje pilka
              (kilka % sie interesuje), a facetow przynajmnje 50% sie tym interesuje. Kazda
              plec ma swoje cechy i sklonnosci.
              • mariusz_bolek Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:20
                Ja to wiem, ale nie zaprzeczysz, że gdyby to tylko zależało od płci, to nie
                mielibyśmy facetów- baletnic i łyżwiarzy figurowych. Ja np. nie znam ŻADNEJ
                kobiety, która interesowałaby sie "papierowym RPG".
                • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:25
                  > Ja to wiem, ale nie zaprzeczysz, że gdyby to tylko zależało od płci, to nie
                  > mielibyśmy facetów- baletnic i łyżwiarzy figurowych. Ja np. nie znam ŻADNEJ
                  > kobiety, która interesowałaby sie "papierowym RPG".

                  Ja nie mowie, ze tylko, ale ze to ma znaczenie. A feministki bredza ze nie ma.
                  Wiadomo ze sie zawsze znajda wyjatki.
                • dzikowy Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 29.03.08, 00:05
                  mariusz_bolek napisał:
                  > kobiety, która interesowałaby sie "papierowym RPG".

                  Ja znam, mimo że od dawna nie grywam. Natomiast o ile pamiętam na konwentach
                  trekowych trudno było uświadczyć "niepaszteta" (i mówię tu o naprawdę
                  odstręczających osobach).
                • real_mr_pope Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 29.03.08, 20:36
                  > Ja np. nie znam ŻADNEJ kobiety, która interesowałaby sie "papierowym
                  > RPG".

                  A ja znam. I zauważyłem, że nawet w grze większość z nich strasznie dba o wygląd:)
              • saszenka2 Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:23
                2_x_duck napisał:

                > > Zainteresowania są odpowiednie dla osoby, nie dla płci.
                >
                > Wez zapomnij o politpoprawnosci i przyznaj ze kazda plec ma inne
                sklonnosci do
                > przyjmowania roznych zainteresowan. Kobiet w wiekszosci nie
                interesuje pilka
                > (kilka % sie interesuje), a facetow przynajmnje 50% sie tym
                interesuje. Kazda
                > plec ma swoje cechy i sklonnosci.
                A ile z tych 50% interesuje się tylko w gadce, bo tak wypada?
                • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:25
                  > A ile z tych 50% interesuje się tylko w gadce, bo tak wypada?

                  Z 2% :)))
            • saszenka2 Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:20
              mariusz_bolek napisał:

              > Zainteresowania są odpowiednie dla osoby, nie dla płci. Znaczy, ze
              względu na
              > płeć też można je podzielić, bo faceci nie gadają o szminkach a
              kobiety o
              > garniturach. A, i oficjalnie turniejowych komputerówek dotychczas
              było ok. 20
              > nie setki.
              >
              Jesteś na 100 pewny, że kobiety nie rozmawiają o garniturach? Słabo
              się znam na modzie, ale wydaje mi się, że niektóre kobiety do pracy
              chodzą w garniturach odpowiednio do tego dostosowanych.
              • mariusz_bolek Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 22:23
                Nie mogłem znaleźć innego sensownego przykładu:/ Bo na broni kilkanaście sie zna...
      • bene_gesserit Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 21:39
        A teraz wejdz na strone fundacji, i zobacz o czym marza dzieciaki w
        hospicjum. Mozemy na sile uszczesliwiac te czesto unieruchomione
        dziewczynki lalkami, ale im najczesciej potrzebne sa komputery.
        • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 27.03.08, 21:59
          > A teraz wejdz na strone fundacji, i zobacz o czym marza dzieciaki w
          > hospicjum. Mozemy na sile uszczesliwiac te czesto unieruchomione
          > dziewczynki lalkami, ale im najczesciej potrzebne sa komputery.

          Na cholere im na miesiac czy dwa komputer? Tak mnie zainteresowalo to przy
          okazji. A po drugie, wez mi powiedz czy jakby dziewczynka w reklami mowila ze
          chce samochodzik to by ta reklama byla lepsza??
          • iluminacja256 Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 00:03
            >Na cholere im na miesiac czy dwa komputer?

            A na cholerę tobie na 5 lat? Ty chyba nawet nie wiesz, coś ty
            napisał, człowieku...Często te dwa miesiące to wiecje niż twoje 20
            lat.
            • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 14:46

              > A na cholerę tobie na 5 lat? Ty chyba nawet nie wiesz, coś ty
              > napisał, człowieku...Często te dwa miesiące to wiecje niż twoje 20
              > lat.

              Moze zle to zabrzmialo rzeczywiscie. Po prostu troche mnie to zdziwilo sorki.
            • mariusz_bolek Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 21:35
              Czasami jest tak, ze człowiek oddałby wszystko za jeden dzień. Wiesz, panie
              2_x_duck, w 2007 roku spotkało mnie wiele przykrości. W całym tym roku najlepsze
              były dla mnie TRZY TYGODNIE. Reszta mogłaby nie istnieć. Cały rok to trzy
              tygodnie. Nie mniej, nie więcej. To nawet nie miesiąc. Myślę, że te biedne
              dzieci na pewno przeżyłyby z tysiąc razy bardziej radośnie te tygodnie niż ja.
              Jeżeli dla 3 tygodnie= całemu rokowi, to dla nich byłoby to całe życie.
          • bene_gesserit Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 00:10
            2_x_duck napisał:


            > Na cholere im na miesiac czy dwa komputer? Tak mnie
            zainteresowalo to przy
            > okazji.

            To jest swietna okazja: zdrowy, mlody sportowiec zastanawia sie, na
            jaka cholere cokolwiek lysemu od chemii dzieciakowi, ktory ma przed
            soba pare miesiecy zycia, jest przerazony, obolaly i potwornie
            samotny. Proponuje, zebys sie przeszedl kiedys do hospicjium i
            chociaz popatrzyl, a potem skutecznie umrzesz ze wstydu.

            A po drugie, wez mi powiedz czy jakby dziewczynka w reklami mowila
            ze
            > chce samochodzik to by ta reklama byla lepsza??

            Bylaby prawdziwsza. Na cholere zaklamywac rzeczywistosc?
            • dzikowy Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 00:23
              "Życie jest zbyt poważną rzeczą, żeby o nim poważnie mówić"...

              A Ty, Bene rozwinięcie czarnego w humorze dowcipu z tego wątku, ale powyżej
              komentujesz z pełną powagą.
            • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 14:53
              > To jest swietna okazja: zdrowy, mlody sportowiec zastanawia sie, na
              > jaka cholere cokolwiek lysemu od chemii dzieciakowi, ktory ma przed
              > soba pare miesiecy zycia, jest przerazony, obolaly i potwornie
              > samotny. Proponuje, zebys sie przeszedl kiedys do hospicjium i
              > chociaz popatrzyl, a potem skutecznie umrzesz ze wstydu.

              Nie chodzilo mi o cokolwiek tylko o kompa, rzeczywiscie glupio to zabrzmialo.

              > Bylaby prawdziwsza. Na cholere zaklamywac rzeczywistosc?

              Raczej idiotyczna. Dziewczynki sie bawia lalkami, a nie samochodzikami.
              Przestancie udawac ze nie wiecie, chlopcy nie l;ubia i nie bawia sie lalkami,
              ewentualnie maja misia do spania, a dziewczynki rzadko sie bawia samochodzikami
              czy pistiletami. Koniec kropka.
              • pavvka Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 14:58
                2_x_duck napisał:

                > Nie chodzilo mi o cokolwiek tylko o kompa

                Dokładnie ten sam argument, którego użyłeś w odniesieniu do
                komputera może być użyty w stosunku do lalki, sukienki i
                samochodzika.
                • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 16:02
                  > Dokładnie ten sam argument, którego użyłeś w odniesieniu do
                  > komputera może być użyty w stosunku do lalki, sukienki i
                  > samochodzika.

                  Moze rzeczywiscie, ale co innego mialem na mysli. Komp jest tez dosyc drogi poza tym
                  • bene_gesserit Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 28.03.08, 21:53
                    Nie chodzi o 'dziewczynki' jakies, w ogole, ale o okreslone,
                    wymienione z imienia dziewczynki o konkretnych marzeniach, ktore
                    sobie mozna obejrzec i poczytac na konkretnej stronie. Zadna z tych
                    umierajacych istot nie zapomni na chwile o swoim wyroku przy
                    glupiej barbie. Komp z internetem natomiast pozwoli im na kontakt z
                    bliskimi i kolegami z podworka i szkoly, sprawi, ze przestana na
                    chwile byc samotni i poczuja sie normalnie. Chwila w perspektywie
                    rychlej smierci to naprawde duzo.

                    > Moze rzeczywiscie, ale co innego mialem na mysli. Komp jest tez
                    dosyc drogi poz
                    > a tym

                    A te dzieci i tak za dwa miesiace umra, faktycznie, to moze jednak
                    im wytlumaczyc, ze jak to i tak na dwa miesiace, to niech sie
                    zadowola misiem za siedem zlotych.

                    Naprawde - idz do hospicjum, nie musi byc dla dzieci, do
                    jakiegokolwiek. NIby przepraszasz i rozumiesz, a zaraz okazuje sie,
                    zes tak glupi, jakes byl. Rece opadaja :(
                    • 2_x_duck Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 29.03.08, 17:03
                      > Nie chodzi o 'dziewczynki' jakies, w ogole, ale o okreslone,
                      > wymienione z imienia dziewczynki o konkretnych marzeniach, ktore
                      > sobie mozna obejrzec i poczytac na konkretnej stronie. Zadna z tych
                      > umierajacych istot nie zapomni na chwile o swoim wyroku przy
                      > glupiej barbie. Komp z internetem natomiast pozwoli im na kontakt z
                      > bliskimi i kolegami z podworka i szkoly, sprawi, ze przestana na
                      > chwile byc samotni i poczuja sie normalnie. Chwila w perspektywie
                      > rychlej smierci to naprawde duzo.

                      No masz troche racji, ale to byla tylko reklama. Glupio jakby wszystkie dzieci
                      mowily o laptopie. To samo z tym rowerem. Ja nie wiem czy dzieciak z hospicjum
                      potrzebuje roweru, ale moze sie nie znam. To byly tylko przyklady zabawek, a wy
                      robicie szum.

                      > A te dzieci i tak za dwa miesiace umra, faktycznie, to moze jednak
                      > im wytlumaczyc, ze jak to i tak na dwa miesiace, to niech sie
                      > zadowola misiem za siedem zlotych.
                      >
                      > Naprawde - idz do hospicjum, nie musi byc dla dzieci, do
                      > jakiegokolwiek. NIby przepraszasz i rozumiesz, a zaraz okazuje sie,
                      > zes tak glupi, jakes byl. Rece opadaja :(

                      Jesli te kompy sa tak potrzebne to mozna zrobic kilka takich spolecznych. By
                      potem byly przekazywane nastepnemu itd.. Taki moj pomysl
                      • lezbobimbo Re: W krajach feministycznych chlopcy sie bawia 02.04.08, 01:57
                        2_x_duck napisał:
                        > No masz troche racji, ale to byla tylko reklama. Glupio jakby
                        wszystkie dzieci> mowily o laptopie. To samo z tym rowerem. Ja nie
                        wiem czy dzieciak z hospicjum> potrzebuje roweru, ale moze sie nie
                        znam. To byly tylko przyklady zabawek, a wy> robicie szum.
                        > Jesli te kompy sa tak potrzebne to mozna zrobic kilka takich
                        >spolecznych. By> potem byly przekazywane nastepnemu itd.. Taki moj
                        >pomysl

                        Wlasnie, oszczedzajmy na umierajacych! To tak im pomaga stad odejsc!
                        I najlepiej jeszcze kazdy taki laptop oznaczmy specjalna nalepka:
                        "Nie ciesz sie tak, to tylko tymczasowy" albo "czekajac na smierc"
                        - zeby im tak umilic ostatnie chwile.


                        Proponuje, abys oddal natychmiast swój wlasny komputer tym dzieciom,
                        bo marnujesz go na produkowanie nie dosc ze glupot, to jeszcze
                        okrutnych.
    • gotlama Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 27.03.08, 22:05
      Może dlatego,że nigdy nie byłam dziewczynką po wyczerpujących chemioterapiach,
      mogłam przylepiać nos do szyby tak zwanej składnicy harcerskiej i śledzić ruch
      mojej wymarzonej miniaturowej kolejki.
      Mogłam sklejać klejem stolarskim (wikolu jeszcze nie było) i obciągać (jak się
      komuś "kojarzy" to nie moja wina) papierem pergaminowym skrzydła modeli
      szybowców. Lalki tez miałam - ślicznie ubrane siedziały i ładnie wyglądały.
      Zmienić stereotypy jest cholernie trudno.
      • 2_x_duck Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. Tylko 27.03.08, 22:09
        te ohydne stereotypy je ograniczaja. Gdyby ich nie bylo to wszystkie dziewczynki
        skladalyby modele i bawily sie resorakami, a potem graly w strzelanki, a chlopcy
        ubierali lalki, malowali paznokcie i latali po sklepach z ciuchami :))))))))
        • mariusz_bolek Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:18
          Z dwojga złego wole, aby faceci malowali paznokcie, niż bili staruszki łańcuchem
          i rozwalali pół miasta.
        • gotlama Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:20
          Niemniej jestem dziewczynką (może postarzałą, ale nadal jednoznacznie
          identyfikująca się jako "płeć żeńska";) Ale sklerozy nie mam i pamiętam, jak
          mnie w kręgu dalszej rodziny nawracano na "właściwe dziewczynce zainteresowania"
          Ciekawe, ile dziewczynek mając takie zainteresowania jak moje, okazało się mniej
          oporne na takie sugestie, zwłaszcza jeśli presję wywierała bliska rodzina?
          • 2_x_duck Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:24

            > Niemniej jestem dziewczynką (może postarzałą, ale nadal jednoznacznie
            > identyfikująca się jako "płeć żeńska";) Ale sklerozy nie mam i pamiętam, jak
            > mnie w kręgu dalszej rodziny nawracano na "właściwe dziewczynce zainteresowania
            > "
            > Ciekawe, ile dziewczynek mając takie zainteresowania jak moje, okazało się mnie
            > j
            > oporne na takie sugestie, zwłaszcza jeśli presję wywierała bliska rodzina?

            No tak, gdyby nie ciemnogrod to by bylo tak jak mowie :)) Te biedne dziewczynki,
            ktore chca byc jak chlopcy niszczy polskie spolecznestwo.
            • gotlama Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:30
              Gdyby nie ciemnogród, to może byś nie był tak przekonany,że zdolności techniczne
              są absolutnie sprzeczne z "naturą kobiecą".
              • 2_x_duck Nie chce nikogo obrazic ale czasem mam wrazenie 27.03.08, 22:39
                ze jakakolwiek inteligencja jest sprzeczna z natura 90% kobiet, szczegolnie jak
                patrze po kolezankach. Stad pewnie tylko 1,5 % wynalazkow opatentowaly w Polsce
                rok temu kobiety :))
                Oczywiscie nie pisze do ciebie , bo ty nalezysz do tych 10% :))
                • bene_gesserit Re: Nie chce nikogo obrazic ale czasem mam wrazen 28.03.08, 00:07
                  Zmien kolezanki, bo nie trzymaja swiatowej sredniej. Twoi znajomi
                  swiadcza rowniez o tobie.
                  • 2_x_duck Re: Nie chce nikogo obrazic ale czasem mam wrazen 28.03.08, 14:54
                    > Zmien kolezanki, bo nie trzymaja swiatowej sredniej. Twoi znajomi
                    > swiadcza rowniez o tobie.

                    Mysle ze one sa wlasnie idealna srednia. Zmienic towarzystwo moglbym jedynie na
                    gorsze (albo totalne blachy albo dziobaki :))
                  • saszenka2 Re: Nie chce nikogo obrazic ale czasem mam wrazen 28.03.08, 23:58
                    bene_gesserit napisała:

                    > Zmien kolezanki, bo nie trzymaja swiatowej sredniej. Twoi znajomi
                    > swiadcza rowniez o tobie.
                    Zawsze można mieć kumpli narkomanów i twierdzić, że wszyscy dookoła
                    ćpają. Tyle samo wynika z wyznań naszej forumowej Kaczki.
          • mariusz_bolek Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:24
            gotlama napisała:

            > Niemniej jestem dziewczynką (może postarzałą, ale nadal jednoznacznie
            > identyfikująca się jako "płeć żeńska";)

            Każda kobieta starzeje sie do 18. lat- potem co roku powtarza swe 18. urodziny:)
            • gotlama Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:31
              Toż ja to wiem ;) osiemnaste po raz....


          • nekomimimode Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 27.03.08, 22:28
            mnie też nawracano. nawracanie się jeszcze nie skończyło :(
            • 2_x_duck Kolejna uciskana :)) Jak feministki zaloza kosciol 27.03.08, 22:30
              moze nawet zostaniesz swieta
              • nekomimimode Re: Kolejna uciskana :)) Jak feministki zaloza ko 27.03.08, 22:34
                ?
          • mijo81 Re: Wlasnie. 99% dziewczynek jest takie jak ty. T 31.03.08, 23:31
            gotlama napisała:

            > Niemniej jestem dziewczynką (może postarzałą, ale nadal
            jednoznacznie
            > identyfikująca się jako "płeć żeńska";) Ale sklerozy nie mam i
            pamiętam, jak
            > mnie w kręgu dalszej rodziny nawracano na "właściwe dziewczynce
            zainteresowania
            > "
            > Ciekawe, ile dziewczynek mając takie zainteresowania jak moje,
            okazało się mnie
            > j
            > oporne na takie sugestie, zwłaszcza jeśli presję wywierała bliska
            rodzina?
            Na mnie też wywierano presję bo bawiłem się lalkami :)

            Niestety, identyfikacja płciowa w wieku przedszkolnym jest bardzo
            silna. Chłopcy i dziewczynki zawsze będą chciały bawić się tylko w
            swoim gronie i robić coś czego druga płeć nie robi.
            Chcesz z naturą walczyć to powodzenia.

            Wszystkie feministki na przedszkolanki!!!!! Może wtedy zrozumiecie
            • sir.vimes Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 01.04.08, 09:53
              może wtedy zrozumiecie.

              Np. to , ze ta "silna identyfikacja płciowa" wynika z kultury i wychowania, jest
              narzucona.

              Jeżeli mówi się dziecku , że część zabawek jest dla niego przeznaczona a część
              zakazana bo jest rude, kulawe tudziez z powodu płci - po kilku latach MOŻE
              uwierzyć, ze tak powinno być. Dzieci, którym nie wdraża sie zachowań i zabaw
              "odpowiednich dla płci" bawią sie bez uprzedzeń we wszystkie zabawy i wszystkimi
              zabawkami.

              To zabawne, jak łatwo pomylić kulturę z naturą... warto zajrzeć chocby na fora o
              wychowaniu i zobaczyć ile osób cierpi z powodu synków tulacych lalki czy
              dziewczynek, które nie lubią się stroić. o przeciez chłopiec tulący lale jest
              "nienaturalny" ;) Oczywiscie, jeżeli się te dzieci odpowiednio wytresuje - po
              ciężkiej pracy rodziców będą zachowywać się "odpowiednio do płci". Ale to nie
              jest natura.
              • dzikowy Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 01.04.08, 15:20
                Już to widzę jak przedszkola masowo zatrudniają mężczyzn.

                Aha, do mam na forum: mając do wyboru zatrudnienie do opieki nad swoimi dziećmi
                (powiedzmy 2-3 godziny, odebranie z przedszkola i takie tam) wybrałybyście
                studentkę czy studenta? Tak z czystym sumieniem.
                • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 01.04.08, 15:49
                  Z czystym sumieniem - znam panów którzy mogliby zarabiać niebotyczne kwoty gdyby
                  zgodzili się opiekować dziećmi.

                  Gdybyś zobaczył jak bardzo są w tym kierunku utalentowani dniami i nocami
                  śniłbyś o takich opiekunach dla swojego dziecka.

                  Gdybym zatrudniała teraz kogoś do dziecka w wieku przedszkolnym wybrałabym osobę
                  charakterologicznie do owego dziecka pasującą i z najlepszymi pomysłami na
                  spędzenie tych dwóch trzech godzin. Na 100% nie zatrudniłabym pani z tipsami na
                  kilometr tudzież różowej lali. Nie zatrudniłabym też fanatycznego prawicowca
                  obojętnej płci:)
                  • kocia_noga Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 01.04.08, 16:01

                    To, to!

                    Co prawda spodziewam się wnuków, ale zastanowiłabym się sto razy nad
                    każą kandydaturą.Widziałam kobiety które powinny byc trzymane na
                    kilometr od dzieci i utalentowanych pedagogicznie facetów.

                    Ale stereotypowy facet wychowany jest w pogardzie dla pracy z
                    dziećmi, a stereotypowa dziewczyna ma instynkt.He he.
                    • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 01.04.08, 16:07
                      Szczerze mówiąc - jak widze nianie z tipsami na kilometr , zaczytane w Glamourze
                      i nie potrafiące wymyślić ciekawej DLA NICH zabawy z kilkulatkiem to myślę, że
                      tylko dzięki temu stereotypowi mogą pracować w takim charakterze. I, że tylko
                      przez ten stereotyp podejmowanie się pracy, której nie potrafią wykonwać (i
                      chyba nie lubią) przyszło im w ogóle do głowy.
                    • sir.vimes OT - Kocia 01.04.08, 16:07
                      spodziewasz się metaforycznie czy naprawde się spodziewasz?
                      • kocia_noga Re: OT - Kocia 01.04.08, 20:00
                        sir.vimes napisała:

                        > spodziewasz się metaforycznie czy naprawde się spodziewasz?

                        W sierpniu ma się urodzić drugie wnuczę.
                        • sir.vimes Re: OT - Kocia 01.04.08, 20:22
                          W sierpniu. Pięknie :)

                          gratuluję.

                          Przyszłym rodzicom (szczególnie mamie) życzę mało męczącego lata bez
                          absurdalnych upałów.

                    • dzikowy Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 01:45
                      Powiem tak, swego czasu robiliśmy ze znajomymi z pedagogiki badania dzwoniąc na
                      ogłoszenia. Absolutnie nikt nie zgodził się nawet na spotkanie z facetem (to
                      byłem ja :), bez względu na to jakie mam w tej kwestii doświadczenie i
                      wykształcenie. Wymówki były różne, najczęściej głupie... że poszukiwany jest
                      ktoś starszy (w ogłoszeniach było, że studentki).
                      • kocia_noga Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 09:36
                        dzikowy napisał:

                        Wymówki były różne, najczęściej głupie... że poszukiwany jest
                        > ktoś starszy (w ogłoszeniach było, że studentki).

                        Zderzyłeś się z siłą stereotypu.

                        Ja pamiętam dziewczynę która dawała niemowlakowi wódkę z cukrem,żeby
                        spał i nieprzeszkadzał.W jej rodzinnym domu była to jedna z metod
                        radzenia sobie z dzieckiem.
                        Sprawy wychowania, jako kobiece, sa lekceważone.Nauki pedagogiczne,
                        zwłaszcza wczesna pedagogika rodziły się bardzo późno.
                        Wczesniej lubiono traktować opiekę nad dzieckiem jako sprawę
                        instynktu (po co badania, skoro kobieta jest bardziej zwierzęciem i
                        podobnie jak inne zwierzęta kieruje sie zewem natury) i polegano na
                        domowej tradycji.Dziś nie ma w szkole nauki poświęconej temu
                        tematowi - dziwne, prawda?Wyżej kładzie się fizyke, geografię
                        itp 'męskie' dziedziny.Wychowanie nadal to wypadkowa rodzinnej
                        tradycji i czegoś mglistego, tego własnie 'instynktu' i ogólnie
                        lekcewazone.
                      • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 09:56
                        Może masz antypatyczny głos?

                        Ja nie zarudniłabym niańka (ani niańki) z brzydkim głosem - musiałby mieć
                        aksamitny ;)

                        Zreszta - może chodziło o niemowlaki - a stereotyp faceta, który nie potrafi
                        zająć się niemowlakiem jest bardzo silny, niestety. Jeżeli zatrudniająca widzi
                        jak jej własny mąż miga sie od opieki nad niemowlakiem - tym bardziej nie
                        uwierzy, ze obcy facet chce i umie.

                        Jeżeli jednak masowo ludzie po prostu nie zastanawiają sie nad opcją
                        zatrudnienia mężczyzny do opieki nad dzieckiem to rzeczywiście jest realna
                        dyskryminacja pedagogów czy po prostu chłopaków z dobrym kontaktem z dziećmi.
                        • pavvka Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 10:06
                          sir.vimes napisała:

                          > Ja nie zarudniłabym niańka (ani niańki) z brzydkim głosem -
                          musiałby mieć
                          > aksamitny ;)

                          Dyskryminacja i głosizm.
                          • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 21:33
                            Fakt.

                            Kajam się i skruszam.
                        • dzikowy Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 21:27
                          sir.vimes napisała:

                          > Może masz antypatyczny głos?
                          >
                          > Ja nie zarudniłabym niańka (ani niańki) z brzydkim głosem - musiałby mieć
                          > aksamitny ;)
                          >

                          A może Wam nagram i podam numer telefonu (9 PLN+VAT/minutę)
                          • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 21:32
                            za drogo:)
              • mijo81 Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 21:04
                sir.vimes napisała:

                > może wtedy zrozumiecie.
                >
                > Np. to , ze ta "silna identyfikacja płciowa" wynika z kultury i
                wychowania, jes
                > t
                > narzucona.
                >
                > Jeżeli mówi się dziecku , że część zabawek jest dla niego
                przeznaczona a część
                > zakazana bo jest rude, kulawe tudziez z powodu płci - po kilku
                latach MOŻE
                > uwierzyć, ze tak powinno być. Dzieci, którym nie wdraża sie
                zachowań i zabaw
                > "odpowiednich dla płci" bawią sie bez uprzedzeń we wszystkie
                zabawy i wszystkim
                > i
                > zabawkami.
                >
                > To zabawne, jak łatwo pomylić kulturę z naturą... warto zajrzeć
                chocby na fora
                > o
                > wychowaniu i zobaczyć ile osób cierpi z powodu synków tulacych
                lalki czy
                > dziewczynek, które nie lubią się stroić. o przeciez chłopiec
                tulący lale jest
                > "nienaturalny" ;) Oczywiscie, jeżeli się te dzieci odpowiednio
                wytresuje - po
                > ciężkiej pracy rodziców będą zachowywać się "odpowiednio do płci".
                Ale to nie
                > jest natura.

                No pewnie, jak matka ubiera dziecko w damskie ciuszki to zostaje ono
                gejem. Już nieraz się nasłuchałem takich bredni.
                Właśnie jak chłopcy i dziewczynki bawią się razem to właśnie chcą
                robić coś czym nie zajmuje się płeć przeciwna.
                Propoponuję wszystkie feministki wpuścić do przedszkoli. Tam by
                upadło większość waszych teorii.
                • sir.vimes Re: Wszyscy antyfeminiści na przedszkolanki 02.04.08, 21:32
                  A przeczytałes post na który odpowiadasz?

                  Zresztą, na szczęście w przedszkolach od dawna pracują także feministki.
                  i na nieszczęście (dla dzieci) - masa antyfeministek.

                  > Właśnie jak chłopcy i dziewczynki bawią się razem to właśnie chcą
                  > robić coś czym nie zajmuje się płeć przeciwna.

                  rozwiń, proszę.
    • muszek0 Re: Co chcą chłopcy, co chcą dziewczynki 28.03.08, 07:23
      115 wpisów i w zasadzie mozemy stwierdzic, że iles tam osób
      wspaniale zmarnotrawiło czas na czczej pisaninie. czy wy na prawdę
      nie możecie sobie uzmyslowić jakie są rzeczywiste marzenia dzieci z
      hospicjum.
      • 2_x_duck To nas oswiec co chcą 28.03.08, 16:01
        A to cos dla feminonazistek to zastanowienia sie:

        tak gdzies od 3:10 prosze sluchac - zaczyna sie na temat roznic.
        • gotlama Re: ponoć nie ma głupich pytań.... 28.03.08, 19:00
          Zazwyczaj chcą tego, co zdrowe dzieci. Tylko zdrowe dzieci statystycznie mają na
          realizację bądź rezygnację z marzeń kilkadziesiąt lat, a one - nie.
          • 2_x_duck ZApomnaielem dac linka 28.03.08, 19:37
            www.youtube.com/watch?v=mSesT3UQUmA

            Cala prawda tak od 3:10 :)))

            A chodzilo mi o to, ze ta cala menka napisala post jak wyrocznia, wiec zapytalem ;)
            • gotlama Re: ZApomnaielem dac linka 28.03.08, 20:07
              Zapomniałeś chyba o elementarnym poczuciu przyzwoitości względem dzieci
              skazanych na zbyt wczesną śmierć.
              • 2_x_duck Re: ZApomnaielem dac linka 28.03.08, 20:16
                > Zapomniałeś chyba o elementarnym poczuciu przyzwoitości względem dzieci
                > skazanych na zbyt wczesną śmierć.

                Nie przesadzaj. Co niby strasznego powiedzialem? Ze dalem Korwina? To nie
                dyskusja o dzieciach z hospicjum tylko o roznicach w upodobaniach chlopcow i
                dziewczynek.
            • nekomimimode Re: ZApomnaielem dac linka 28.03.08, 21:24
              chyba muszek a nie menka
          • piekielnica1 Re: ponoć nie ma głupich pytań.... 01.04.08, 15:55
            goltma jestes feminazistka?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka