Dodaj do ulubionych

Temperament plemnikow

28.10.08, 12:42


"Dziennikarz: Dopiero w drugiej połowie lat 20. lekarze zaczęli
podejrzewać, że niepłodność może być także problemem mężczyzny.
Wcześniej zawsze winna była kobieta. Znajomy ginekolog mówił mi, że
przychodzą do niego mężczyźni. Znalezienie gabinetu androloga
graniczy z cudem...

Lekarz: Rzeczywiście jest nas mało, bo w Polsce nie istnieje
specjalizacja z andrologii. Wiedzę zdobywa się na kursie. Robią go
ginekolodzy położnicy, urolodzy, endokrynolodzy i pediatrzy
chirurdzy. Andrologia pochowana jest w różnych dziedzinach
medycyny. Podobnie jest w całej Europie: w Anglii to domena
urologów, w Niemczech - dermatologów wenerologów. Tylko w USA
andrologia funkcjonuje jako osobna i pełnoprawna dziedzina wiedzy
medycznej.

D: Skąd te różnice?

L: Andrologia do lat 70. ubiegłego stulecia praktycznie nie
istniała, a dopiero w drugiej połowie lat 20. lekarze zaczęli
podejrzewać, że niepłodność może być też problemem mężczyzny.
Pojawiły się pierwsze próby policzenia plemników w spermie i
ocenienia ich jakości. Wcześniej zawsze winna była kobieta. A
problem męskiej niepłodności i niesprawności tak narasta, że
podręcznik do andrologii, którego jestem współautorem, choć miał
już dwa wydania, ma być teraz opublikowany w wersji internetowej."

Calosc tu:
tinyurl.com/6zslaa
Obserwuj wątek
    • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 28.10.08, 13:47
      Ech te boskie istoty...
      Jedna moja dawna znajoma miała takie powiedzenie :" już ja ci te
      kilaki na mózgu powyleczam"...
      • tad9 uczeni... 29.10.08, 17:47
        ... obserwujący jelenie odnotowali, że szczególnie dorodne plemniki dają
        początek męskim płodom. wygląda na to, że stara teoria jakoby kobiety powstawały
        z "zepsutego nasienia" nie była znów tak od rzeczy...
        • easz Re: uczeni... 29.10.08, 17:52
          > szczególnie dorodne plemniki

          Łee tam!.. dinozaury też były dorodne, a móżdżki miały tycie. No i -
          były, właśnie;)
          • kocia_noga Re: uczeni... 29.10.08, 20:08
            No wiemy, jelenie dorodne są.
    • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 08:03
      bene_gesserit napisała:

      > "Dziennikarz: Dopiero w drugiej połowie lat 20. lekarze zaczęli
      > podejrzewać, że niepłodność może być także problemem mężczyzny.
      > Wcześniej zawsze winna była kobieta.

      Po obraniu z feministycznego wiktymizmu: "Dopiero w drugiej połowie lat 20. lekarze zaczęli podejrzewać, że niepłodność może być także problemem mężczyzny. Wcześnie interesowano się wyłącznie zdrowiem reprodukcyjnym kobiet".

      > Znajomy ginekolog mówił mi, że przychodzą do niego mężczyźni.
      > Znalezienie gabinetu androloga graniczy z cudem...

      Badanie per rectum: "Pan zrobi skłon". Słyszał kto o czymś takim jak fotel andrologiczny?


      > Lekarz: Rzeczywiście jest nas mało, bo w Polsce nie istnieje
      > specjalizacja z andrologii. Wiedzę zdobywa się na kursie.
      > Robią go ginekolodzy położnicy, urolodzy, endokrynolodzy i
      > pediatrzy chirurdzy.

      Wiedziałem że jest źle, ale nie że aż tak.

      > Andrologia pochowana jest w różnych dziedzinach medycyny.

      "Pochowana" to kiepskie określenie specjalności, która się (o zgrozo ograniczoności języka!) rodzi.

      > Podobnie jest w całej Europie: w Anglii to domena urologów,
      > w Niemczech - dermatologów wenerologów. Tylko w USA andrologia
      > funkcjonuje jako osobna i pełnoprawna dziedzina wiedzy medycznej.

      Jeśli wygra Obama, to Bidny Józio dołoży starań, by rozwój andrologii nie dostał ani centa z budżetu.

      > D: Skąd te różnice?
      >
      > L: Andrologia do lat 70. ubiegłego stulecia praktycznie nie
      > istniała, a dopiero w drugiej połowie lat 20. lekarze zaczęli
      > podejrzewać, że niepłodność może być też problemem mężczyzny.
      > Pojawiły się pierwsze próby policzenia plemników w spermie i
      > ocenienia ich jakości. Wcześniej zawsze winna była kobieta.

      Wcześniej mężczyzna nie był przedmiotem troski.

      > A problem męskiej niepłodności i niesprawności tak narasta,
      > że podręcznik do andrologii, którego jestem współautorem,
      > choć miał już dwa wydania, ma być teraz opublikowany w wersji
      > internetowej."

      Tak jakby pora.
      • six_a Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 09:54
        >Wcześniej interesowano się wyłącznie zdrowiem reprodukcyjnym
        kobiet".

        wcześniej to się w ogóle mało czym interesowano, no może
        praktykowaniem na żołnierzach (co, jak wszyscy wiemy, było
        szczytowym osiągnieciem mizoandrii). kobietami interesowano się w
        równym stopniu co mężczyznami. zresztą to pokutuje do dzisiaj w
        wypowiedziach z gatunku: poród jest rzeczą naturalną i po co komu w
        ogóle jakiś szpital położniczy czy inne tam fanaberie, jak
        znieczulenie.

        więc może dokształć się z historii medycyny, zamiast przekabacać
        wszystko na swoje, bo zaczyna się to robić nuuuuuuuuuuuuuudne.
        • pyzz Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 11:03
          Właśnie mamy artykuł pokazujący, że leczenie niepłodności było dostępne dla
          kobiet LATA, zanim ktokolwiek zainteresował się leczeniem mężczyzn. O Ty
          twierdzisz, że mężczyznami medycyna się tak samo zajmowała.
          Daruj!
          • dzioucha_z_lasu Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 11:40
            Bo mężczyzna był zawsze płodny - niemal od urodzenia do śmierci.
            Wszelkie defekty były po stronie kobiet.


            ---------------
            operacja pomnik: pl.youtube.com/watch?v=-p4bGXOOhUs
            pl.youtube.com/watch?v=7V91lCDkUfo
            • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 13:48
              dzioucha_z_lasu napisała:

              > Bo mężczyzna był zawsze płodny - niemal od urodzenia do śmierci.
              > Wszelkie defekty były po stronie kobiet.
              >

              No i nie była to troska o kobiety, ani leczenie tylko obwinianie.
              • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 22:04
                kocia_noga napisała:

                > dzioucha_z_lasu napisała:
                >
                > > Bo mężczyzna był zawsze płodny - niemal od urodzenia
                > > do śmierci. Wszelkie defekty były po stronie kobiet.
                > >
                >
                > No i nie była to troska o kobiety, ani leczenie tylko
                > obwinianie.

                Co masz na poparcie tej tezy? Jakieś teksty źródłowe? Cokolwiek prócz wiktymistycznych fantazji i odwracania ogonem kota historii? Leczenia owszem nie było przez większość czasu, aż do XX-wiecznych osiągnięć medycyny, jednak gdy te się tylko pojawiły, panie były BEZWZGLĘDNIE "przodem", pierwsze w kolejności do skorzystania, podczasy gdy trzy pokolenia mężczyzn czekały.
                • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 22:08
                  takete_malouma napisał:

                  > Co masz na poparcie tej tezy? Jakieś teksty źródłowe? Cokolwiek
                  prócz wiktymist
                  > ycznych fantazji i odwracania ogonem kota historii? Leczenia
                  owszem nie było pr
                  > zez większość czasu, aż do XX-wiecznych osiągnięć medycyny,
                  jednak gdy te się t
                  > ylko pojawiły, panie były BEZWZGLĘDNIE "przodem", pierwsze w
                  kolejności do skor
                  > zystania, podczasy gdy trzy pokolenia mężczyzn czekały.

                  Co masz na poparcie tej tezy? Jakies teksty zrodlowe?
                • saszenka2 Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 23:12
                  takete_malouma napisał:

                  > kocia_noga napisała:
                  >
                  > > dzioucha_z_lasu napisała:
                  > >
                  > > > Bo mężczyzna był zawsze płodny - niemal od urodzenia
                  > > > do śmierci. Wszelkie defekty były po stronie kobiet.
                  > > >
                  > >
                  > > No i nie była to troska o kobiety, ani leczenie tylko
                  > > obwinianie.
                  >
                  > Co masz na poparcie tej tezy? Jakieś teksty źródłowe? Cokolwiek
                  prócz wiktymist
                  > ycznych fantazji i odwracania ogonem kota historii? Leczenia
                  owszem nie było pr
                  > zez większość czasu, aż do XX-wiecznych osiągnięć medycyny, jednak
                  gdy te się t
                  > ylko pojawiły, panie były BEZWZGLĘDNIE "przodem", pierwsze w
                  kolejności do skor
                  > zystania, podczasy gdy trzy pokolenia mężczyzn czekały.
                  >
                  Ale czy to wina feministek, że nawet dziś, w dobie internetu, wielu
                  panów do lekarza nie pojdzie, bo "jego plemniki na pewno są wysokiej
                  jakości"?
          • six_a Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 11:44
            po pierwsze, to ja mówię o: "przed latami 20. ubiegłego stulecia".
            po drugie weź się zdecyduj, jeśli medycyna przez długo, długo była
            męska, a chyba nie ma co do tego wątpliwości, a mężczyzn
            zaniedbywano, to gdzie leżał problem?

            i sam se daruj!;)))
            • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 30.10.08, 13:54
              Medycyna była męska, kobietę uważano powszechnie za zwierzę niższe
              od mężczyzny, który posiada pierwiastek boski, płodnośc niby
              polegała na sianiu pzrez mężczynzę gotowych homunculusów w glebę
              kobiety, ale jak cuś nie wyszlo, to gleba winna.
              Kobiety do medycyny nie były dopuszczane, ale jak cuś nie tak to ich
              wina.
              Zaraz takete/pyzz ci to udowodni.
              • margot_may Re: Temperament plemnikow 31.10.08, 02:05
                Medycyna była męskim zawodem, więc to mężczyźni zaniedbywali zdrowie mężczyzn.
                No własnie, jestem ciekawa co na to Takete?
                • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 31.10.08, 09:55
                  albo zniknie z tego wątku, jak zawsze w przypadku gdy udowodni mu
                  się nakręcaną chorymi emocjami głupotę, albo będzie dowodzić, że w
                  każdym przypadku gdy mężczyźni rządzili i ustalali reguły winne były
                  i są kobiety.Np. kobietom nie chciało się babrać medycyną więc
                  zmusiły mężczyzn do zajęcia się nią i przy tym tak nimi sterowały,
                  żeby im jaknajbardziej zaszkodzić.
                  Nb. kiedy ok stu lat temu pewien lekarz połoznik zauważył,że kiedy
                  umyje ręce pzred odbieraniem porodu to ma mniej zgonów wśród
                  połoznic i to opublikował, został wyśmiany pzrez szacownych panów.
                  • easz Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 02:56
                    kocia_noga napisała:

                    > będzie dowodzić, że w
                    > każdym przypadku gdy mężczyźni rządzili i ustalali reguły winne
                    były
                    > i są kobiety.Np. kobietom nie chciało się babrać medycyną więc
                    > zmusiły mężczyzn do zajęcia się nią i przy tym tak nimi sterowały,
                    > żeby im jaknajbardziej zaszkodzić.

                    Taa, bo to chyba coś o tym kto głową a kto szyją jednak jest i...
                    kręci. No i o nieśmiertelnym babskim wywracaniu kota ogonem
                    (moje "ulubione", tak mi się w pamięć wryło, na amen).
                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 22:38
                  margot_may napisała:

                  > Medycyna była męskim zawodem, więc to mężczyźni zaniedbywali
                  > zdrowie mężczyzn. No własnie, jestem ciekawa co na to Takete?

                  To nie podważa żadnej mojej tezy, ponieważ mężczyźni nie są kolektywem Borg, nie mają jednej zbiorowej świadomości ani wspólnej podmiotowości czynnej ("agency"). Mężczyźni liczeni w miliardy, którzy nie mieli dostępu do zaawansowanego leczenia niepłodności przez co najmniej trzy pokolenia, kiedy ludzkość dysponowała już możliwościami stworzenia takiego leczenia, nie są "sami sobie winni".
                  • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 10:04
                    takete_malouma napisał:

                    mężczyźni nie są kolektywem Borg, ni
                    > e mają jednej zbiorowej świadomości ani wspólnej podmiotowości
                    czynnej ("agency
                    > ").

                    A kobiety są ?
                    • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 14:44
                      kocia_noga napisała:

                      > takete_malouma napisał:
                      >
                      > > mężczyźni nie są kolektywem Borg, nie mają jednej
                      > > zbiorowej świadomości ani wspólnej podmiotowości
                      > > czynnej ("agency").
                      >
                      > A kobiety są ?

                      Na pewno grupową podmiotowość czynną mają feministki, ponieważ jest to przynależność, którą wybiera się świadomie. Przynajmniej świadomość tego wyboru jest wspólna, a cele feminizmu definiują podmiotowość czynną tej grupy. Co się tyczy kobiet w ogóle, to choć porównanie do kolektywu Borg byłoby przesadą, osobiście mam wrażenie, że kobiety "konspirują" (łac. "współoddychają") w znacznie większym stopniu i na liczniejszych płaszczyznach niż mężczyźni - myślę, że to jest psychoewolucyjne. Feminizm jest tylko jedną z form świadomego, czy też półświadomego grupowego egoizmu kobiet. Wszystkie jego formy można nazwać feminizmem sensu largo. U mężczyzn analogiczny grupowy instynkt nie występuje, wręcz przeciwnie.
                      • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 14:49
                        Polskich maskulistow - oficjalnie ujawnionych i lobbujacych -
                        daloby sie policzyc zapewne na palcach jednej reki. Ale w twojej
                        Ziemi Obiecanej, USA, ruch maskulistyczny w roznych odmianach staje
                        sie sila.
                        Wiec u mezczyzn analogiczne dzialania wystepuja, tyle ze nie w
                        Polsce.
                        • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:18
                          bene_gesserit napisała:

                          > Polskich maskulistow - oficjalnie ujawnionych i
                          > lobbujacych - daloby sie policzyc zapewne na palcach
                          > jednej reki. Ale w twojej Ziemi Obiecanej, USA,

                          Pffffttttbbbbuahhhhhahahahahahahahh! Kraj, w którym automizoandryczny biczownik Joe Biden według wszelkiego prawdopodobieństwa zostanie jutro wiceprezydentem, miałby być dla mnie ziemią obiecaną???

                          > ruch maskulistyczny w roznych odmianach staje sie sila.
                          > Wiec u mezczyzn analogiczne dzialania wystepuja, tyle
                          > ze nie w Polsce.

                          Faceci w USA mają od trzydziestu lat to, co feministki dopiero teraz próbują zrobić w Polsce. Być może tyle potrzeba, żeby dojrzał sprzeciw.
                          • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:29
                            takete_malouma napisał:

                            > bene_gesserit napisała:
                            >
                            > > Polskich maskulistow - oficjalnie ujawnionych i
                            > > lobbujacych - daloby sie policzyc zapewne na palcach
                            > > jednej reki. Ale w twojej Ziemi Obiecanej, USA,
                            >
                            > Pffffttttbbbbuahhhhhahahahahahahahh! Kraj, w którym
                            automizoandryczny biczownik
                            > Joe Biden według wszelkiego prawdopodobieństwa zostanie jutro
                            wiceprezydentem,
                            > miałby być dla mnie ziemią obiecaną???

                            Maluma, nie kokietuj.
                            Powolujesz sie na amerykanskie zrodla, podniecasz sie amerykanskimi
                            wydarzeniami, karmisz sie amerykanskimi forami i intelektualnymi
                            gizmos itd itd itd. Twoj blogus jest proba odtworzenia tego u nas.

                            > > ruch maskulistyczny w roznych odmianach staje sie sila.
                            > > Wiec u mezczyzn analogiczne dzialania wystepuja, tyle
                            > > ze nie w Polsce.
                            >
                            > Faceci w USA mają od trzydziestu lat to, co feministki dopiero
                            teraz próbują zr
                            > obić w Polsce. Być może tyle potrzeba, żeby dojrzał sprzeciw.

                            Bez obrazy, maluma - USA i Polska to zupelnie dwie rozne kultury.
                            Wiecej nas dzieli, niz laczy. Nie bedziesz Mojzeszem, nie ludz sie.
                            • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:49
                              bene_gesserit napisała:

                              > Maluma, nie kokietuj.

                              Chyba śnisz.

                              > Powolujesz sie na amerykanskie zrodla, podniecasz sie
                              > amerykanskimi wydarzeniami, karmisz sie amerykanskimi forami
                              > i intelektualnymi gizmos itd itd itd.

                              Powołujecie się na syryjskie źródła, podniecacie się sudańskimi wydarzeniami itd itd itd...

                              > Twoj blogus jest proba odtworzenia tego u nas.

                              ... a twój nikuś czego jest próbą?

                              > Bez obrazy, maluma - USA i Polska to zupelnie dwie rozne
                              > kultury. Wiecej nas dzieli, niz laczy.

                              Wkrótce połączy nas I-VAWA.

                              > Nie bedziesz Mojzeszem, nie ludz sie.

                              Ani ty Matką Wielebną.
                              • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 16:05
                                takete_malouma napisał:

                                > bene_gesserit napisała:
                                >
                                > > Maluma, nie kokietuj.
                                >
                                > Chyba śnisz.

                                Tak, wylacznie o tobie.

                                > > Powolujesz sie na amerykanskie zrodla, podniecasz sie
                                > > amerykanskimi wydarzeniami, karmisz sie amerykanskimi forami
                                > > i intelektualnymi gizmos itd itd itd.
                                >
                                > Powołujecie się na syryjskie źródła, podniecacie się sudańskimi
                                wydarzeniami it
                                > d itd itd...

                                Mnie interesuje caly swiat, nie tylko Europa i USA. Rozumiesz
                                roznice miedzy 'calym swiatem' a 'USA'?

                                > > Twoj blogus jest proba odtworzenia tego u nas.
                                >
                                > ... a twój nikuś czego jest próbą?

                                Moj nick jest wyrazem mojego sentymentu do sf. Skoro juz to
                                wyjasnilismy, moze skupmy sie na twoim blogusiu. Wiec?

                                > > Bez obrazy, maluma - USA i Polska to zupelnie dwie rozne
                                > > kultury. Wiecej nas dzieli, niz laczy.
                                >
                                > Wkrótce połączy nas I-VAWA.

                                Nie, oczywiscie ze nie. Lepiej, zeby kobiety byly nadal bite.

                                > > Nie bedziesz Mojzeszem, nie ludz sie.
                                >
                                > Ani ty Matką Wielebną.

                                Roznica jest ta, ze ja zludzen nie mam.
                                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 12:54
                                  bene_gesserit napisała:

                                  > > Wkrótce połączy nas I-VAWA.
                                  >
                                  > Nie, oczywiscie ze nie. Lepiej, zeby kobiety byly nadal
                                  > bite.

                                  Bite są kobiety i bici są mężczyźni. VAWA i I-VAWA stoją na fundamencie kłamliwych statystyk oraz feministycznego triażu: dzielenia ofiar przemocy na godne i niegodnych ochrony.
                                  • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 18:28
                                    Chec organizacji do zajmowania sie tematem przemocy wobec kobiet
                                    nie wziela sie z morowego powietrza. To wynik ciezkiej pracy co
                                    najmniej dwoch pokolen. Zajmij sie tym, co cie boli i odczep od
                                    tego, co boli innych.
                                    • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 20:40
                                      bene_gesserit napisała:

                                      > Chec organizacji do zajmowania sie tematem przemocy wobec
                                      > kobiet nie wziela sie z morowego powietrza.

                                      Czy wiesz co to znaczy "morowe powietrze"? Sprawdź w słowniku. Idiom, o który ci chodziło, to zapewne "nie wzięła się z powietrza". Bez morowego.

                                      > To wynik ciezkiej pracy co najmniej dwoch pokolen.

                                      Ciężka praca w złej sprawie (a JEST złą sprawą lansowanie jakiejś grupy urodzeniowej na bardziej godną ochrony przed przemocą niż inna) nie przelicza się na punkty słuszności. Niesprawiedliwe korzyści uzyskane czyimś kosztem, za pomocą lansowania ideologii "X dobrzy, Y źli", pozostają niesprawiedliwe i nienależne bez względu na ilość pracy włożoną w ich uzyskanie. Kto uzyskał takie korzyści, jest WINIEN się nimi podzielić z poszkodowanymi.
                                      • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 20:51
                                        Wykuluj, maluma - roznych rzeczy nie wiem, ale polskie idiomy mam w
                                        malym palcu u nogi. To taka metafora byla - zalozylam, ze dla
                                        ciebie powietrze, ktorym oddychaja feministki jest morowe.

                                        Zajeto sie pomoca kobietom, bo kobiety sie tym zajmowaly. Trudno
                                        zbawiac/uszczesliwiac kogokolwiek na sile. Jesli cie boli - zajmij
                                        sie tym zamiast sie dasac, ze kobiety juz to zrobily.
                                        • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 21:31
                                          bene_gesserit napisała:

                                          > - zalozylam, ze dla ciebie powietrze, ktorym oddychaja
                                          > feministki jest morowe.

                                          Chyba w rezultacie.

                                          > Zajeto sie pomoca kobietom, bo kobiety sie tym zajmowaly.

                                          Absolutnie się z tobą zgadzam. W przypadku kobiet ta zależność DZIAŁA: czymkolwiek (prawie) kobiety się "zajmą" - przy czym "zajęcie się" polega zasadniczo oświadczeniu "chcemy tego a tego" - tym społeczeństwo skwapliwie _zajmie_się_ bez cudzysłowu. Jest to atawistyczny odruch odziedziczony po śmierdzących, zawszonych, włochatych, częściowo tylko dwunożnych przodkach - tych, którzy wygrali konkurencję z niczyimi przodkami nie priorytyzującymi dobrostanu samic strwonem samców. Nie zmienia to faktu, że w dzisiejszych czasach, gdy nowoczesność uwalnia nas w dużej mierze od troski o przetrwanie, eksploatowanie tego atawizmu jest działaniem niesprawiedliwym.
                                          • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 21:54
                                            takete_malouma napisał:

                                            > Nie zmienia to faktu,

                                            Sorry, klisza językowa się wkradła. Powinno być: nie zmienia to mojej opinii,

                                            > że w dzisiejszych czasach, gdy nowoczesność uwalnia nas w
                                            > dużej mierze od troski o przetrwanie, eksploatowanie tego
                                            > atawizmu jest działaniem niesprawiedliwym.
                                          • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 23:39
                                            takete_malouma napisał:

                                            > bene_gesserit napisała:
                                            >
                                            > > - zalozylam, ze dla ciebie powietrze, ktorym oddychaja
                                            > > feministki jest morowe.
                                            >
                                            > Chyba w rezultacie.

                                            A widzisz, widzisz - znowu mialam racje.

                                            > > Zajeto sie pomoca kobietom, bo kobiety sie tym zajmowaly.
                                            >
                                            > Absolutnie się z tobą zgadzam. W przypadku kobiet ta zależność
                                            DZIAŁA: czymkolw
                                            > iek (prawie) kobiety się "zajmą" - przy czym "zajęcie się" polega
                                            zasadniczo oś
                                            > wiadczeniu "chcemy tego a tego" - tym społeczeństwo skwapliwie
                                            _zajmie_się_ bez
                                            > cudzysłowu.

                                            Co ty, bez obrazy, pleciesz? Normalnie chyba ci morowe powietrze
                                            zaszkodzilo, psa na spacer wyprowadz gdzies, gdzie nie ma forum
                                            femi.
                                            Kobiety duzo dluzej sie zajmuja np powszechnym zaistnieniem w
                                            polityce, nauce i sztuce i nic. Spoleczenstwo jakos nie zapala sie,
                                            nie daje forow, nie ulatwia, nie robi nawet sklonu w kierunku. A i
                                            sprawami, w ktorych mozna mowic o pewnych sukcesach i postepach
                                            spoleczenstwo nie zajmuje sie skwapliwie i ultrapilnie.

                                            Jest to atawistyczny odruch odziedziczony po śmierdzących, zawszon
                                            > ych, włochatych, częściowo tylko dwunożnych przodkach - tych,
                                            którzy wygrali ko
                                            > nkurencję z niczyimi przodkami nie priorytyzującymi dobrostanu
                                            samic strwonem s
                                            > amców.

                                            Nie wiem - mi to sie wydaje, ze moi przodkowie pachnieli co
                                            najmniej eau de Kenzo. A tlumaczenie czegokolwiek teoretyjkami,
                                            zajezdzajacymi psychologia ewolucyjna i tak smierdzi bardziej niz
                                            wszystkie neolityczne plemiona razem wziete.

                                            Nie zmienia to faktu, że w dzisiejszych czasach, gdy nowoczesność
                                            uwalni
                                            > a nas w dużej mierze od troski o przetrwanie, eksploatowanie tego
                                            atawizmu jest
                                            > działaniem niesprawiedliwym.

                                            Nie zmienia to faktu, ze jesli cie cos boli, to ty musisz
                                            pokombinowac, czy lepiej z tym isc do lekarza, do polityka, zostac
                                            dzialaczem czy zostac na kanapie. A nie twoja kolezanka z pracy,
                                            sasiadka czy kuzynka.
                                            • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 01:04
                                              bene_gesserit napisała:

                                              > A widzisz, widzisz - znowu mialam racje.

                                              A kiedy ty ostatnio miałaś rację, wyjąwszy przypadkowe zbiegi okoliczności?

                                              > Co ty, bez obrazy, pleciesz? Normalnie chyba ci morowe
                                              > powietrze zaszkodzilo, psa na spacer wyprowadz gdzies,
                                              > gdzie nie ma forum femi.
                                              > Kobiety duzo dluzej sie zajmuja np powszechnym zaistnieniem
                                              > w polityce,

                                              Prezydent-elekt USA, który o włos zaledwie wygrał z kobietą o nominację, oraz jego wiceprezydent, są obaj de facto feministami. Kobiety nie muszą zaistnieć w polityce. Wystarczy, że ich politykę realizują mężczyźni.

                                              > nauce

                                              ... a może Curie-Skłodowska też?

                                              > i sztuce

                                              Ilu jest w polskiej muzyce popularnej wokalistów (mężczyzn) znanych przede wszystkim jako Imię Nazwisko, a nie Nazwa Zespołu? Ile jest takich wokalistek? Porównaj, a dopiero potem zacznijmy dyskusję o obecności K i M w sztuce w kraju i w kręgu cywilizacyjnym, w którym mizoandryczne paszkwile dostają nagrody od Nike po Nobla.

                                              > Spoleczenstwo jakos nie zapala sie, nie daje forow, nie
                                              > ulatwia, nie robi nawet sklonu w kierunku.

                                              Rozumiem, że np. uniwersytety z całymi de facto instytutami lansowania feminizmu - to nie jest przejaw aktywności społeczeństwa? Nagrody literackie od Nike po Nobla dla mizoandrycznych paszkwili to też jakiś wyjątek od społeczeństwa, jak rozumiem? Gremia, które przyznają te wyróżnienia, społeczeństwa i ludzkości nie reprezentują? Warto wiedzieć.

                                              > A i sprawami, w ktorych mozna mowic o pewnych sukcesach
                                              > i postepach spoleczenstwo nie zajmuje sie skwapliwie i
                                              > ultrapilnie.

                                              Może dlatego, że sprawy, w których można mówić o pewnych sukcesach (prawa wyborcze itp.) nie są w związku z tym ultrapilne?

                                              > A tlumaczenie czegokolwiek teoretyjkami, zajezdzajacymi
                                              > psychologia ewolucyjna i tak smierdzi bardziej niz wszystkie
                                              > neolityczne plemiona razem wziete.

                                              A, to jednak psychologia ewolucyjna śmierdzi sama w sobie? A ja, popatrz, naiwnie myślałem, że śmierdzą tylko niektóre jej propagandowe wykorzystania. Która konkretnie część ci śmierdzi - "psychologia" czy "ewolucyjna"?

                                              > Nie zmienia to faktu, ze jesli cie cos boli, to ty musisz
                                              > pokombinowac, czy lepiej z tym isc do lekarza, do polityka,
                                              > zostac dzialaczem czy zostac na kanapie. A nie twoja
                                              > kolezanka z pracy, sasiadka czy kuzynka.

                                              Jeśli koleżanka z pracy, sąsiadka czy kuzynka jest WINNA uprawiania propagandy, za sprawą której mój ból jest fałszywie postrzegany jako słusznie mi się należący, a w najlepszym razie moralnie obojętny, to na mojej koleżance z pracy / sąsiadce / kuzynce ciąży obowiązek zadośćuczynienia.
                                              • easz Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 01:27
                                                takete_malouma napisał:

                                                > Prezydent-elekt USA, który o włos zaledwie wygrał z kobietą o
                                                nominację, oraz j
                                                > ego wiceprezydent, są obaj de facto feministami. Kobiety nie muszą
                                                zaistnieć w
                                                > polityce. Wystarczy, że ich politykę realizują mężczyźni.

                                                Wtrącę się, jeśli można. Coś się chyba nie zgadza, bo wg tego jeśli
                                                kobiety nie mogą, to mężczyźni chyba jednak ich polityki nie
                                                realizują zbyt sumiennie? A może znów coś błednie sobie zakładam?

                                                > Ilu jest w polskiej muzyce popularnej wokalistów (mężczyzn)
                                                znanych przede wszy
                                                > stkim jako Imię Nazwisko, a nie Nazwa Zespołu? Ile jest takich
                                                wokalistek?

                                                Dobrze, że zaznaczyłeś, że w popularnej, ale wyrwane z kontekstu, bo
                                                ile jest takich wokalistek, które są znane jako wokalistki z głosem
                                                (jak wokaliści), a nie wokalistki z ciałem np? Idea bojsbendów już
                                                dawno padła.

                                                > Nagrody literackie od Nike po
                                                > Nobla dla mizoandrycznych paszkwili to też jakiś wyjątek od
                                                społeczeństwa, jak
                                                > rozumiem?

                                                Czy chodzi Ci może o JEDNĄ Jelinek?.. na której wszyscy, którzy w
                                                społeczeństwie chcieli, a było takich sporo, już sobie dawno psy
                                                powiesili, łącznie z członkami komisjii noblowskiej? A może DRUGĄ -
                                                niefeministyczną feministkę Lessing?

                                                > Jeśli koleżanka z pracy, sąsiadka czy kuzynka jest WINNA
                                                uprawiania propagandy,
                                                > za sprawą której mój ból jest fałszywie postrzegany jako słusznie
                                                mi się należ
                                                > ący, a w najlepszym razie moralnie obojętny, to na mojej koleżance
                                                z pracy / są
                                                > siadce / kuzynce ciąży obowiązek zadośćuczynienia.

                                                Jesteśmy na forum publicznym, jeśli niektóre z Twoich wypowiedzi
                                                sprawiają mi ból i fałszywie mnie pośrednio przedstawiają, a
                                                znajdzie się wielu, którzy uznają, że mi się należy, to co?
                                                zadośćuczynisz mi?..
                                                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 02:28
                                                  easz napisała:

                                                  > Wtrącę się, jeśli można. Coś się chyba nie zgadza, bo wg tego
                                                  > jeśli kobiety nie mogą, to mężczyźni chyba jednak ich polityki
                                                  > nie realizują zbyt sumiennie?

                                                  Po pierwsze, co znaczy "nie mogą"? Po drugie, celem i istotą polityki jest ustanawianie zasad korzystnych dla siebie/swojej grupy. Jeśli można ten cel osiągnąć bez osobistego babrania się w polityce, jest to sam zysk. Kobiety właśnie to osiągają.

                                                  > Dobrze, że zaznaczyłeś, że w popularnej, ale wyrwane z
                                                  > kontekstu,

                                                  Nie, nie wyrwane. Muzyka popularna jest formą sztuki. Owszem, w pewnych kontekstach słowo "sztuka" ma węższe znaczenie, nie obejmujące form plebejskich, ale nic w twojej wypowiedzi, czyli w _kontekście_, na takie zawężenie nie wskazywało.

                                                  > bo ile jest takich wokalistek, które są znane jako wokalistki
                                                  > z głosem (jak wokaliści), a nie wokalistki z ciałem np?

                                                  Chcianość cielesna jest czystą korzyścią, atutem i bonusem.

                                                  > Idea bojsbendów już dawno padła.

                                                  Oczywiście. Who needs boys these days? Boys are stupid, throw rocks at them.

                                                  > Czy chodzi Ci może o JEDNĄ Jelinek?

                                                  Chodzi mi, jak dość wyraźnie napisałem, o nagrody literackie OD Nike PO Nobla, nie o same Noble.

                                                  > Jesteśmy na forum publicznym, jeśli niektóre z Twoich wypowiedzi
                                                  > sprawiają mi ból i fałszywie mnie pośrednio przedstawiają, a
                                                  > znajdzie się wielu, którzy uznają, że mi się należy, to co?
                                                  > zadośćuczynisz mi?..

                                                  Jeśli przekonasz mnie, że przedstawiają cię fałszywie...
                                                  • easz Re: Temperament plemnikow 12.11.08, 21:10
                                                    takete_malouma napisał:

                                                    > easz napisała:
                                                    > > jeśli kobiety nie mogą, to mężczyźni chyba jednak ich polityki
                                                    > > nie realizują zbyt sumiennie?
                                                    >
                                                    > Po pierwsze, co znaczy "nie mogą"?

                                                    Po pierwsze i 1/2 – co znaczy „mogą”?
                                                    Jeśli chcą? gdziekolwiek? np.

                                                    > Po drugie, celem i istotą polityki jest usta
                                                    > nawianie zasad korzystnych dla siebie/swojej grupy. Jeśli można
                                                    ten cel osiągną
                                                    > ć bez osobistego babrania się w polityce, jest to sam zysk.
                                                    Kobiety właśnie to
                                                    > osiągają.

                                                    Wikipedysta, czy utopista? Byłoby fajnie, dla takich jak ja np., bo
                                                    do tej pory zawsze myślałam, że nie ma zmiłuj się – polityka itp. =
                                                    musisz sam/a się pobrudzić.

                                                    > > Dobrze, że zaznaczyłeś, że w popularnej, ale wyrwane z
                                                    > > kontekstu,
                                                    >
                                                    > Nie, nie wyrwane. Muzyka popularna jest formą sztuki. Owszem, w
                                                    pewnych konteks
                                                    > tach słowo "sztuka" ma węższe znaczenie, nie obejmujące form
                                                    plebejskich, ale n
                                                    > ic w twojej wypowiedzi, czyli w _kontekście_, na takie zawężenie
                                                    nie wskazywało

                                                    Nie pomijam, oczywiście, bo mówiąc „wyrwane z kontekstu” miałam na
                                                    myśli wyrwanie z kontekstu polskiego rynku np. – czyli biorę pod
                                                    uwagę nie tylko ilość - jak Ty? - ale też jakość, stąd wokalistki z
                                                    ciałem, a wokalistki z głosem, tekstem itd. do wokaliści jak wyżej
                                                    itd. - to jest ten kontekst. Tu się proporcje mają trochę inaczej, a
                                                    dla mnie to JEST istotne.

                                                    > Chcianość cielesna jest czystą korzyścią, atutem i bonusem.

                                                    Hmm.

                                                    > > Idea bojsbendów już dawno padła.

                                                    Ironia przecież.

                                                    > > Czy chodzi Ci może o JEDNĄ Jelinek?
                                                    >
                                                    > Chodzi mi, jak dość wyraźnie napisałem, o nagrody literackie OD
                                                    Nike PO Nobla,
                                                    > nie o same Noble.

                                                    A co jest u Ciebie pomiędzy Nike a Noblem? Tak, to nawet jakbym
                                                    chciała nie mogę się odnieść. Najlepiej od razu podaj z tymi
                                                    nagrodzonymi kobietami.

                                                    > > Jesteśmy na forum publicznym, jeśli niektóre z Twoich wypowiedzi
                                                    > > sprawiają mi ból i fałszywie mnie pośrednio przedstawiają, a
                                                    > > znajdzie się wielu, którzy uznają, że mi się należy, to co?
                                                    > > zadośćuczynisz mi?..
                                                    >
                                                    > Jeśli przekonasz mnie, że przedstawiają cię fałszywie...

                                                    Masz rację, Ciebie – nigdy.

                                                    A ból?

                                              • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 01:33
                                                takete_malouma napisał:

                                                > A kiedy ty ostatnio miałaś rację, wyjąwszy przypadkowe zbiegi
                                                okoliczności?

                                                Ja miewam racje bez ustanku. Przeciez wiesz.

                                                > Prezydent-elekt USA, który o włos zaledwie wygrał z kobietą o
                                                nominację, oraz j
                                                > ego wiceprezydent, są obaj de facto feministami. Kobiety nie
                                                muszą zaistnieć w
                                                > polityce. Wystarczy, że ich politykę realizują mężczyźni.

                                                O rany! Po kilkuset latach istnienia USA, kobieta o malo co nie
                                                stanela na czele rzadu! Te feministki sa doprawdy wszechmocne.

                                                W demokracji powinni realizowac rowniez polityke kobiet. Ktora
                                                realizuja - jak wynika z podsumowania rzeczywistosci - w ten
                                                sposob, ze kobiet w rzadach jest niewiele.
                                                No nie wiem, mi to sie wydaje dziwne.


                                                >
                                                > > nauce
                                                >
                                                > ... a może Curie-Skłodowska też?

                                                Zabraklo argumentow, wiec pojawiaja sie kiepskie dowcipy?

                                                > > i sztuce
                                                >
                                                > Ilu jest w polskiej muzyce popularnej wokalistów (mężczyzn)
                                                znanych przede wszy
                                                > stkim jako Imię Nazwisko, a nie Nazwa Zespołu? Ile jest takich
                                                wokalistek?

                                                Moze jestem tendencyjna, ale nie zaliczam polskiej sceny pop do
                                                sztuki. Pisalam raczej o rzezbie, grafice, malarstwie,
                                                architekturze itd. Udowodnij mi, gdzie tu hegemonia kobiet, chetnie
                                                sie dowiem, jak to spoleczenstwo na feministycznym pasku chodzi.

                                                Poró
                                                > wnaj, a dopiero potem zacznijmy dyskusję o obecności K i M w
                                                sztuce w kraju i w
                                                > kręgu cywilizacyjnym, w którym mizoandryczne paszkwile dostają
                                                nagrody od Nike
                                                > po Nobla.

                                                Po raz piecset piecdziesiaty piaty uzywasz swojej (jakze, badzmy
                                                szczerzy, subiektywnej, emocjonalnej i amatorskiej) oceny w randze
                                                argumentu. Noi badz tu czlowieku powazny - dlaczego mam dyskutowac
                                                z twoimi fantazmatami?

                                                > Rozumiem, że np. uniwersytety z całymi de facto instytutami
                                                lansowania feminizm
                                                > u - to nie jest przejaw aktywności społeczeństwa?

                                                Maluma, ale co ci szkodza te niewinne knowania, skoro przy zlobie
                                                nadal sa twoi ziomale? Noi od kiedy 'spoleczenstwem' sa
                                                uniwersyteckie getta feministyczne? One sa raczej ze spoleczenstwa
                                                wykluczane.

                                                Nagrody literackie od Nike po
                                                > Nobla dla mizoandrycznych paszkwili

                                                To jak wyzej.

                                                to też jakiś wyjątek od społeczeństwa, jak
                                                > rozumiem? Gremia, które przyznają te wyróżnienia, społeczeństwa i
                                                ludzkości ni
                                                > e reprezentują? Warto wiedzieć.

                                                Warto, zebys sobie uswiadomil, ze oni po prostu moga te rzeczy
                                                inaczej czytac. Nie posiadasz wylacznosci na prawde absolutna. To
                                                znaczy - nie znamy sie, ale raczej nie jestes bogiem. Myle sie?

                                                ...
                                                > A, to jednak psychologia ewolucyjna śmierdzi sama w sobie? A ja,
                                                popatrz, naiwn
                                                > ie myślałem, że śmierdzą tylko niektóre jej propagandowe
                                                wykorzystania. Która k
                                                > onkretnie część ci śmierdzi - "psychologia" czy "ewolucyjna"?

                                                Psychologia ewolucyjna w malych raczkach mizogina, tak zupelnie
                                                najkonkretniej.

                                                > Jeśli koleżanka z pracy, sąsiadka czy kuzynka jest WINNA
                                                uprawiania propagandy,
                                                > za sprawą której mój ból jest fałszywie postrzegany jako słusznie
                                                mi się należ
                                                > ący, a w najlepszym razie moralnie obojętny, to na mojej
                                                koleżance z pracy / są
                                                > siadce / kuzynce ciąży obowiązek zadośćuczynienia.

                                                Gdyby kobiety myslaly w ten sposob, do tej pory nie mialyby zadnych
                                                praw, ochrony i samodzielnosci. Wiec zaciazaj obowiazkiem kuzynki i
                                                sasiadki nadal, ku chwale swojego la-la landu.
                                                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 02:54
                                                  bene_gesserit napisała:

                                                  > Ja miewam racje bez ustanku.

                                                  > W demokracji powinni realizowac rowniez polityke kobiet.
                                                  > Ktora realizuja - jak wynika z podsumowania rzeczywistosci
                                                  > - w ten sposob, ze kobiet w rzadach jest niewiele.

                                                  Nie, to nie jest podsumowanie rzeczywistości, tylko coś dokładnie przeciwnego: arbitralne okrzyknięcie jednego bardzo wąskiego aspektu rzeczywistości jej pełną reprezentacją.

                                                  > Zabraklo argumentow, wiec pojawiaja sie kiepskie dowcipy?

                                                  Nie. Zabrakło argumentów z twojej strony, pojawiło się znudzenie z mojej.


                                                  > Moze jestem tendencyjna, ale nie zaliczam polskiej sceny pop
                                                  > do sztuki.

                                                  Twój problem.

                                                  > Pisalam raczej o rzezbie, grafice, malarstwie, architekturze
                                                  > itd. Udowodnij mi, gdzie tu hegemonia kobiet,

                                                  Hegemonii kobiet jeszcze nie ma, ale też nie ma już dawno hegemonii mężczyzn.

                                                  > Po raz piecset piecdziesiaty piaty uzywasz swojej (jakze,
                                                  > badzmy szczerzy, subiektywnej, emocjonalnej i amatorskiej)
                                                  > oceny w randze argumentu.

                                                  Po raz sześćset sześćdziesiąty szósty używasz w randze argumentu swoich (jakże, bądźmy szczerzy, szablonowych i przewidywalnych) przezwisk pod adresem moich stwiedzeń.

                                                  > Noi badz tu czlowieku powazny - dlaczego mam dyskutowac
                                                  > z twoimi fantazmatami?

                                                  Choćby, po to, by wykazać, że to fantazmaty - jeśli to się da wykazać? Bo widzisz, samym przezwaniem mojego stanowiska nie udowadniasz absolutnie niczego. Wiem, że to uciążliwe, ale takie szycie.

                                                  > Maluma, ale co ci szkodza te niewinne knowania,

                                                  Oj, będzie sygnaturka :DDDD

                                                  > skoro przy zlobie nadal sa twoi ziomale?

                                                  Przy jakim żłobie? Masz jakieś strasznie naiwne wyobrażenia na temat tego czym są funkcje publiczne.

                                                  > No i od kiedy 'spoleczenstwem' sa uniwersyteckie getta
                                                  > feministyczne?

                                                  Od dzisiaj - bo właśnie tak mniej więcej dzisiaj kadry wykształcone przez owe "getta" przejmują świat.

                                                  > One sa raczej ze spoleczenstwa wykluczane.

                                                  One uwielbiają się lansować na wykluczane.
                                                  • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 11.11.08, 12:09
                                                    takete_malouma napisał:

                                                    > > W demokracji powinni realizowac rowniez polityke kobiet.
                                                    > > Ktora realizuja - jak wynika z podsumowania rzeczywistosci
                                                    > > - w ten sposob, ze kobiet w rzadach jest niewiele.
                                                    >
                                                    > Nie, to nie jest podsumowanie rzeczywistości, tylko coś dokładnie
                                                    przeciwnego:
                                                    > arbitralne okrzyknięcie jednego bardzo wąskiego aspektu
                                                    rzeczywistości jej pełn
                                                    > ą reprezentacją.

                                                    No to wytlumacz mi to jak szesciolatce: kobiety rzadza swiatem
                                                    rekami swoich niewolnikow - mezczyzn. Przy pomocy czarow,
                                                    magicznych rozdzek i odrzutowych miotel? To nie ta bajka, maluma.

                                                    > > Zabraklo argumentow, wiec pojawiaja sie kiepskie dowcipy?
                                                    >
                                                    > Nie. Zabrakło argumentów z twojej strony, pojawiło się znudzenie
                                                    z mojej.

                                                    Co to za tandetny trzepot rzes? Prosilam, abys wyjasnil mi, czemu
                                                    kobiet w nauce jest tak malo, skoro rzekomo rzadzimy swiatem.

                                                    ...
                                                    > > Pisalam raczej o rzezbie, grafice, malarstwie, architekturze
                                                    > > itd. Udowodnij mi, gdzie tu hegemonia kobiet,
                                                    >
                                                    > Hegemonii kobiet jeszcze nie ma, ale też nie ma już dawno
                                                    hegemonii mężczyzn.

                                                    Pewnie dlatego jedyna architektka, ktora osiegnela miedzynarodowa
                                                    slawe, jest Zaha Hadid. Hegemonia - sprawdz sobie w slowniczku -
                                                    oznacza znaczaca przewage, nie sto procent. Jedna Zaha niewiele
                                                    zmienia.

                                                    > Po raz sześćset sześćdziesiąty szósty używasz w randze argumentu
                                                    swoich (jakże,
                                                    > bądźmy szczerzy, szablonowych i przewidywalnych) przezwisk pod
                                                    adresem moich s
                                                    > twiedzeń.

                                                    Misiunia, ty sie tak nie unos, tylko zamiast mowic 'bo mi sie to
                                                    nie podoba' powolaj sie na cos, co bedzie odrobine bardziej
                                                    obiektywne. Bo jakos inaczej tracisz wiarygodnosc.

                                                    > Choćby, po to, by wykazać, że to fantazmaty - jeśli to się da
                                                    wykazać? Bo widzi
                                                    > sz, samym przezwaniem mojego stanowiska nie udowadniasz
                                                    absolutnie niczego. Wie
                                                    > m, że to uciążliwe, ale takie szycie.

                                                    Mowisz 'trawa jest niebieska' i mam z tym dyskutowac?
                                                    Jesli o mnie chodzi, mozesz to powtarzac do konca zycia.

                                                    > > Maluma, ale co ci szkodza te niewinne knowania,
                                                    >
                                                    > Oj, będzie sygnaturka :DDDD

                                                    Dobrze, chetnie wroce do twoich podudek :DDDD

                                                    > > skoro przy zlobie nadal sa twoi ziomale?
                                                    >
                                                    > Przy jakim żłobie? Masz jakieś strasznie naiwne wyobrażenia na
                                                    temat tego czym
                                                    > są funkcje publiczne.

                                                    Mezczyzni, sprawujacy funkcje publiczne to wspolczesni meczennicy,
                                                    z milosci do ludzkosci i calkowicie bezinteresownie oddajacy swoj
                                                    czas, energie i zdrowie, aby ludziom - a szczegolnie kobietom -
                                                    zylo sie jeszcze lepiej.
                                                    To sa dopiero naiwne wyobrazenia :)

                                                    > > No i od kiedy 'spoleczenstwem' sa uniwersyteckie getta
                                                    > > feministyczne?
                                                    >
                                                    > Od dzisiaj - bo właśnie tak mniej więcej dzisiaj kadry
                                                    wykształcone przez owe "
                                                    > getta" przejmują świat.

                                                    Na czym to przejmowanie swiata polega?
                                                    Tylko prosze nie tlumacz tego na przykladzie usa - wole plan
                                                    feministycznego podboju Polski.

                                                    > > One sa raczej ze spoleczenstwa wykluczane.
                                                    >
                                                    > One uwielbiają się lansować na wykluczane.

                                                    Tak tak, trawa jest niebieska.
                                                  • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 18.11.08, 18:01
                                                    bene_gesserit napisała:

                                                    > No to wytlumacz mi to jak szesciolatce: kobiety rzadza
                                                    > swiatem rekami swoich niewolnikow - mezczyzn. Przy
                                                    > pomocy czarow, magicznych rozdzek i odrzutowych
                                                    > miotel? To nie ta bajka, maluma.

                                                    Więcej nawet: to nie ten gatunek literacki. Nie potrafię ci wytłumaczyć _jak_ sześciolatce czegoś, czego nikt nigdy żadnej prawdziwej sześciolatce wytłumaczyć nie zdoła. Tutaj działa dynamika, którą jest w stanie zrozumieć chłopak przeciętnie od 13. roku życia. Dziewczyna teoretycznie też, ale w typowym przypadku dziewczyna aż do menopauzy nie ma żadnego _interesu_ w zrozumieniu mechanizmów psycholospołecznych działających na jej niesprawiedliwą korzyść.

                                                    > > Hegemonii kobiet jeszcze nie ma, ale też nie ma już
                                                    > > dawno hegemonii mężczyzn.
                                                    >
                                                    > Pewnie dlatego jedyna architektka, ktora osiegnela
                                                    > miedzynarodowa slawe, jest Zaha Hadid.

                                                    ... pewnie dlatego, że kobiety wybierają takie dziedziny sztuki, w których można uprawiać 'dyshmrws'? Takie, których dzieła do czegoś agitują, coś rewidują, coś ze świętym oburzeniem potępiają, kogoś mieszają z błotem? Dzieło architektury przeważnie po prostu sobie stoi. Młoda, ideologicznie napalona feministka dostaje się na ASP i słusznie kombinuje: mogę wystawić radykalnofeministyczną instalację w galerii, ale jeśli zaprojektuję radykalnofeministyczną _galerię_, której każdy kant ocieka krwią niewinnych kobiet, oskarża męskich przechodniów o milczący współudział i woła o pomstę do Bogini - to nikt tego nie wybuduje.
                                                  • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 18.11.08, 19:28
                                                    takete_malouma napisał:

                                                    > Więcej nawet: to nie ten gatunek literacki. Nie potrafię ci
                                                    wytłumaczyć _jak_ s
                                                    > ześciolatce czegoś, czego nikt nigdy żadnej prawdziwej
                                                    sześciolatce wytłumaczyć
                                                    > nie zdoła. Tutaj działa dynamika, którą jest w stanie zrozumieć
                                                    chłopak przeci
                                                    > ętnie od 13. roku życia.

                                                    Mam sporo znajomych, ale zaden z nich tego tak nie rozumie.
                                                    Ilu twoich znajomych (z realu) to tak rozumie? Noi - czy _na_pewno_
                                                    mozemy zaufac 'rozumieniu' w miejscu argumentow i logiki?

                                                    Dziewczyna teoretycznie też, ale w typowym przypadku d
                                                    > ziewczyna aż do menopauzy nie ma żadnego _interesu_ w zrozumieniu
                                                    mechanizmów p
                                                    > sycholospołecznych działających na jej niesprawiedliwą korzyść.

                                                    Obawiam sie, ze to samo dotyczy rowniez chlopcow przed andropauza.
                                                    Klincz.

                                                    > ... pewnie dlatego, że kobiety wybierają takie dziedziny sztuki,
                                                    w których możn
                                                    > a uprawiać 'dyshmrws'? Takie, których dzieła do czegoś agitują,
                                                    coś rewidują, c
                                                    > oś ze świętym oburzeniem potępiają, kogoś mieszają z błotem?
                                                    Dzieło architektur
                                                    > y przeważnie po prostu sobie stoi.

                                                    Nie mozesz sie mylic bardziej: _zwlaszcza_ architektura _zwlaszcza_
                                                    w tym stuleciu nie 'stoi sobie po prostu'; wrzuc se w
                                                    przegladarke 'dusty relief', 'recetas urbanas' chociazby.

                                                    Zreszta - nawet budynki, ktore 'po prostu stoja' wcale tak po
                                                    prostu nie stoja: wrzuc w przegladarke 'projekt biblioteki
                                                    narodowej w pradze' - ten realizowany projekt agituje, drwi, miesza
                                                    z blotem, szerzy chaos, potepia - wszystko w jednym.
                                                    Wrzuc 'dekonstruktywizm', 'biomorfizm'... pudlo, maluma.

                                                    Młoda, ideologicznie napalona feministka dos
                                                    > taje się na ASP i słusznie kombinuje: mogę wystawić
                                                    radykalnofeministyczną inst
                                                    > alację w galerii, ale jeśli zaprojektuję radykalnofeministyczną
                                                    _galerię_, któr
                                                    > ej każdy kant ocieka krwią niewinnych kobiet, oskarża męskich
                                                    przechodniów o mi
                                                    > lczący współudział i woła o pomstę do Bogini - to nikt tego nie
                                                    wybuduje.

                                                    Brew temu, co ci sie roi, na uczelnie artystycznie nie trafiaja
                                                    same feministki. Z tajemniczych powodow widzisz femisznurki
                                                    poruszajace calym swiatem w kazdym jego kaciku, ale to nie ma nic
                                                    wspolnego z realem.
                            • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 09:58
                              bene_gesserit napisała:

                              Nie bedziesz Mojzeszem, nie ludz sie.
                              >



                              Trafiłaś w sedno. Ja się zastanawiałam, o co chodzi, bo przecież
                              Takete wie że jego argumenty są słabiutkie - często pzregrywa na
                              argumenty i to przemilcza, więc jasne jest dla niego,że to co tu
                              plecie, to kit.Często zamiast argumentów używa prostego odwrócenia
                              sytuacji - minimum wysiłku, tak samo jak z przenoszeniem
                              amerykańskiego ruchu do Polski - proste tłumaczenie wystarcxzy.
                              To odrażająca podłość.
                      • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:30
                        takete_malouma napisał:

                        > kocia_noga napisała:
                        > > A kobiety są ?
                        >
                        > Na pewno grupową podmiotowość czynną mają feministki... Co się
                        tyczy kobiet w ogóle, to choć porównanie do kolektywu Borg byłoby
                        przesadą, osobiście mam wrażenie, że kobiety "konspirują"
                        (łac. "współoddychają") w znacznie większym stopniu i na
                        liczniejszych płaszczyznach niż mężczyźni

                        No. A więc mamy te różnice między płciami - kobiety łączą sie w
                        wilcze stada przeciwko słabym meżczyznom odosobnionym w swej
                        szlachetności.
                        To następny kwiatek mizoginistyczny.
                        W dodatku feministki dbają W PIERWSZYM RZĘDZIE o swoje, kobiece
                        prawa, a o męskie dopiero potem.
                        Takete, jak już rozprawisz się z całym feminizmem, co zrobisz z
                        kobietami?
                        Jak wyglada twój maskulinistyczny program?
                        Bo źródłem ogromnej męskiej udręki jest uciemiężenie was pzrez nas,
                        kobiety, a feministki są tą ciemną przemożną siłą narzucającą światu
                        swój program - udręczyć mężczyzn, zniweczyć ich psychicznie i
                        fizycznie itp.
                        No więc, jak to widzisz w swoich najoptymistyczniejszych prognozach?
                        Rewolucja męska, to jasne. Ale jak zwalczyć taką potęgę, jak
                        feminizm? I tak podłą grupę ludzi jak kobiety w ogóle?
                        • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:55
                          kocia_noga napisała:

                          > No. A więc mamy te różnice między płciami - kobiety łączą
                          > sie w wilcze stada przeciwko słabym meżczyznom odosobnionym
                          > w swej szlachetności.
                          > To następny kwiatek mizoginistyczny.

                          Nie sformułowałem tego w ten sposób, natomiast sam fakt pozostaje faktem, choćby ci się nie podobał. Dla porównania - ty w innym wątku _sformułowałaś_ w podobnie nienawistny sposób swoją opinię o rzekomym męskim upodobaniu do zadawania bólu. Stosunek do kobiet, jaki mi zarzucasz, jest bardzo podobny do stosunku do mężczyzn, który wyrażasz. Klasyczna projekcja.
                          • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 19:30
                            takete_malouma napisał:

                            > Nie sformułowałem tego w ten sposób, natomiast sam fakt pozostaje
                            faktem, choćb
                            > y ci się nie podobał.


                            No widzisz, przyznajesz się jawnie i optwarcie do mizoginizmu.



                            nienawistny sposób swoją opinię o rzekomym męskim upodobaniu do
                            zadawania b
                            > ólu.


                            Przytocz. Wiem,że możesz jedynie przytoczyć moje słowa ale u ciebie
                            przefiltrowane przez twój umysł.
                            • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 12:57
                              kocia_noga napisała:

                              > No widzisz, przyznajesz się jawnie i optwarcie do
                              > mizoginizmu.

                              Stwierdzając fakty nie sposób przyznać się do jakichkolwiek sympatii lub antypatii. Fakty takowych nie posiadają. Są po prostu faktami.

                              > Przytocz. Wiem,że możesz jedynie przytoczyć moje słowa
                              > ale u ciebie przefiltrowane przez twój umysł.

                              Tautologia. "Przefiltrowane przez umysł" to to samo co "zrozumiane".
                        • samiecwydymaniec666 Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 19:54
                          "W dodatku feministki dbają W PIERWSZYM RZĘDZIE o swoje, kobiece
                          prawa, a o męskie dopiero potem"

                          KIDY WY ZADBAŁYŚCIE O JAKIEŚ PRAWA MĘŻCZYZN SIĘ PYTAM???...chyba
                          odwrotnie zabieracie prawa mężczyznom(sądy)...wy kobiety w samym
                          prawie macie więcej praw niż mężczyzni więc o co walczycie???
                          • six_a Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 20:56
                            a tobie o co chodzi, i co takie zdziwko? wczoraj się urodziłeś?

                            mężczyźni zaludniają więzienia, to kogo prawo ma twoim malutkim
                            zdankiem chronić, a czyją agresję ogranicząć? tych co zaludniają,
                            czy tych, co w wyniku przestępstw już stracili życie, zdrowie,
                            mienie, bo zdarzyło im się stanąć na drodze pana silnego?

                            i sprawdź sobie ten argument o sądach na przykładzie spraw o gwałty
                            np. radziłabym się tematem zainteresować, bo ofiarami bywają także
                            także chłopcy i mężczyźni. agresorzy robią się mniej wybredni.
                            • samiecwydymaniec666 Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 21:22
                              six_a napisała:

                              > a tobie o co chodzi, i co takie zdziwko? wczoraj się urodziłeś?
                              >
                              > mężczyźni zaludniają więzienia, to kogo prawo ma twoim malutkim
                              > zdankiem chronić, a czyją agresję ogranicząć? tych co zaludniają,
                              > czy tych, co w wyniku przestępstw już stracili życie, zdrowie,
                              > mienie, bo zdarzyło im się stanąć na drodze pana silnego?
                              >
                              > i sprawdź sobie ten argument o sądach na przykładzie spraw o
                              gwałty
                              > np. radziłabym się tematem zainteresować, bo ofiarami bywają także
                              > także chłopcy i mężczyźni. agresorzy robią się mniej wybredni

                              Nienawidze obłudy a ta kociowata noga kłamie jak nic...nie
                              rozśmieszajcie mnie feministki, że pomagacie także facetom...nie
                              piszcie bzdur, że chcecie równych praw kobiet i "mężczyzn"...chcecie
                              przywilejów...
                              • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 22:04
                                samiecwydymaniec666 napisał:

                                > Nienawidze obłudy a ta kociowata noga kłamie jak nic...nie
                                > rozśmieszajcie mnie feministki, że pomagacie także facetom...


                                Coprawda nieskumałe4ś, o co szło w moim poście, ale to nie jest
                                takie ważne.

                                Czemu cię tak bardzo zdenerwowało że feministki nie robią czego9ś
                                dla facetów?
                                Co powinny robić?
                                I czy faceci też powinni robić coś dla kobiet?
                                • samiecwydymaniec666 Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 23:11
                                  > Coprawda nieskumałe4ś, o co szło w moim poście, ale to nie jest
                                  > takie ważne.
                                  ..możliwe nie przeczytałem dwa razy...

                                  Czemu cię tak bardzo zdenerwowało że feministki nie robią czego9ś
                                  > dla facetów
                                  ..bo nic w tym zakresie właśnie nie robią..a mówią o równych prawch
                                  także mężczyzn...
                                  > Co powinny robić

                                  >zacząć też pomagać mężczyznom...np.odfeminizować sądy...
                                  gdybyście to zrobiły mężczyzni inaczej już by patrzeli na feminizm...

                                  > I czy faceci też powinni robić coś dla kobiet?

                                  Faceci od zawsze robilio wszystko dla kobiet...popatrz dobrze na
                                  rzeczywistość ale nie przez pryzmat feministycznych nauk...


                                  • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 09:50
                                    samiecwydymaniec666 napisał:


                                    > >zacząć też pomagać mężczyznom...np.odfeminizować sądy...


                                    Nie wiem co masz na myśli. Czy chodzi ci o to,żeby wykluczyć z
                                    sędziowania kobiety ? Tak już było na całym świecie, a w bardzo
                                    wielu krajach jest nadal, np w Somalii.
                                    Czy chodzi ci o to, żeby podczas spraw rozwodowych sędzie oddawały
                                    prawa do opieki nad dziećmi ich ojcu, bez względu na to, czy tego
                                    chce, czy nie chce, a 93% mężczyzn nie chce i nie składa takeigo
                                    wniosku w sądzie.
                                    A może opieke nad dzieckiem powinny nadal sprawować osoby które się
                                    o nią staraja, ale ojciec powinien mieć obstawę w postaci policji,
                                    żeby mógł zabrać dziecko kiedy zechce, na ile zechce i w celu jaki
                                    tylko mu wpadnie do głowy?
                                    Dazwniej ojciec był wyłącznym właścicielem dzieci i wielu krajach
                                    jest nim nadal, np Somalii.
                                    A może chodzi ci o to, żeby mężczyzna nie musiał płacić alimentów?
                                    Chyba jednak to pierwsze- usunięcie kobiet z sądów załatwiłoby
                                    wszystkie problemy naraz, choć niekonievcznie, bo pzrecież ojciec
                                    może nie wnioskowac o opieke równie dobrze wobec sędziego mężczyzny.



                                    > Faceci od zawsze robilio wszystko dla kobiet...


                                    Ale co konkretnie?
                                  • wilk.w.owczej.skorze Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 02:45
                                    A pisząc "feministyczne nauki" to co masz na myśli dokładniej?
                                    Okultyzm? Szamaństwo?
                                    • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 12:27
                                      Satanizm ma na mysli.
                                    • samiecwydymaniec666 Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 15:11
                                      A pisząc "feministyczne nauki" to co masz na myśli dokładniej?
                                      > Okultyzm? Szamaństwo?

                                      ...Gejder studjies...
                                      • saszenka2 Re: Temperament plemnikow 09.11.08, 01:15
                                        samiecwydymaniec666 napisał:

                                        > A pisząc "feministyczne nauki" to co masz na myśli dokładniej?
                                        > > Okultyzm? Szamaństwo?
                                        >
                                        > ...Gejder studjies...
                                        >
                                        >
                                        >

                                        Ojejku, to o gejach? Nie wiedziałam... O gender studies słyszałam,
                                        ale o naukach poświęconych gejom już nie... Człowiek uczy się całe
                                        życie...
                              • six_a Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 23:36
                                Nienawidze obłudy a ta kociowata noga kłamie jak nic...nie
                                rozśmieszajcie mnie feministki, że pomagacie także facetom...nie
                                piszcie bzdur, że chcecie równych praw kobiet i "mężczyzn"...chcecie
                                przywilejów...

                                no jeśli tak stawiasz sprawę, to zdaje się czujesz, że przywileje są
                                po stronie męskiej, i co tak bardzo boli, jak się zabierze i
                                podzieli sensowniej?
                                feminizm jest dla Ciebie za trudny? zapomnij i rozważ prostszą
                                sytuację, czy wolałbyś być czarnym niewolnikiem bez praw w świecie
                                białych, czy raczej wolnym i z prawami jak reszta.
                                czy mężczyźni daliby prawa wyborcze kobietom, gdyby kobiety same się
                                tego nie domagały? i tak dalej. mnóstwo pytań do zadania, jest o
                                czym gdybać.
                              • saszenka2 Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 01:09
                                samiecwydymaniec666 napisał:

                                > six_a napisała:
                                >
                                > > a tobie o co chodzi, i co takie zdziwko? wczoraj się urodziłeś?
                                > >
                                > > mężczyźni zaludniają więzienia, to kogo prawo ma twoim malutkim
                                > > zdankiem chronić, a czyją agresję ogranicząć? tych co
                                zaludniają,
                                > > czy tych, co w wyniku przestępstw już stracili życie, zdrowie,
                                > > mienie, bo zdarzyło im się stanąć na drodze pana silnego?
                                > >
                                > > i sprawdź sobie ten argument o sądach na przykładzie spraw o
                                > gwałty
                                > > np. radziłabym się tematem zainteresować, bo ofiarami bywają
                                także
                                > > także chłopcy i mężczyźni. agresorzy robią się mniej wybredni
                                >
                                > Nienawidze obłudy a ta kociowata noga kłamie jak nic...nie
                                > rozśmieszajcie mnie feministki, że pomagacie także facetom...nie
                                > piszcie bzdur, że chcecie równych praw kobiet
                                i "mężczyzn"...chcecie
                                > przywilejów...
                                >
                                Gdzie feministki walczą o przywileje? Konkrety, najlepiej cytaty, bo
                                z Twoją wyobraźnią dyskutować nie będziemy.
                              • gotlama Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 21:18
                                Jak zwykle samce wydymańce "wiedzom lepiej" czego chcą kobiety ...
                                Wiedzą, że prawdziwe kobiety chcą być uległe, wiedzą że feministki chcą
                                wykastrować wszystkich samców... Itp. Itd.
                    • wilk.w.owczej.skorze Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 02:43
                      A kobiety są ;-)
            • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 02.11.08, 22:26
              six_a napisała:

              > po pierwsze, to ja mówię o: "przed latami 20. ubiegłego
              > stulecia". po drugie weź się zdecyduj, jeśli medycyna
              > przez długo, długo była męska, a chyba nie ma co do
              > tego wątpliwości, a mężczyzn zaniedbywano, to gdzie
              > leżał problem?

              Sofizmat Nowego Sąsiada. Pewien gospodarz przyłapał sąsiada na kradzieży kur. Zgłosił rzecz na zgromadzeniu wioski, złodzieja osądzono i wygnano. Po pewnym czasie kury znów zaczęły znikać. Okazało się, że na miejsce złodzieja wprowadził się kolejny. Przyłapany bronił się: o co chodzi, przecież już złapaliście i ukaraliście złodzieja!

              To, że KIEDYŚ przyczyną niezajmowania się zdrowiem reprodukcyjnym mężczyzn był męski nimfotropizm, nie zmienia faktu, że DZIŚ jest nim feministyczny lobbying w obszarze finansowania badań.

              Owszem, pojawiają się dziś ze strony feministek głosy, by zająć się męską płodnością, ale mają one charakter troski weterynaryjnej: nie chodzi o dobrostan mężczyzny, tylko o interes kobiety, która chciałyby móc skorzystać z funkcji reprodukcyjnej partnera. Nie powiódł się projekt totalnego separatyzmu płciowego, nie ziściły się marzenia bodajże Mary Daly - nie nastąpiła (jeszcze) "transformacja społecznej świadomości" skutkująca zepchnięciem mężczyzn na margines demograficzny i funkcjonalny: kobiety nadal wolą związać się z mężczyzną, niż iść do banku spermy. Ta rzeczywistość do niektórych feministek dociera i stąd minimalna zmiana podejścia: skoro mężczyzna jest "na stanie" i nie można tego łatwo zmienić, to trzeba o niego zadbać, w interesie kobiety.
              • six_a Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 00:14
                >feministyczny lobbying w obszarze finansowania badań.
                to feministki nawet finansowaniem trzęsą? ciekawa teoria. pewnie w
                rządzie siedzą, albo w kabeenie i knują, jak mężczyzn wykończyć, tak?

                >Owszem, pojawiają się dziś ze strony feministek głosy, by zająć się
                męską płodnością, ale mają one charakter troski weterynaryjnej...
                pomijając absurdalne teorie ssane z palca na poczekaniu, pytam
                WYRAŹNIE, kto Ci dogodzi, skoro, jak nie ma jest źle, a jak jest, to
                jeszcze gorzej, bo uważasz za ochłap z łaski?

                mężczyźni siebie nie leczyli, bo uważali, że a) nie mają peemesu,
                zwanego dawniej histerią, b) ani macicy, to co se będą dupę
                zawracać, leczy się słabszych ew. rannych, nie? i tak było przez
                lata, nawet odrębnej specjalizacji żeście sobie nie wymyślili,
                osiołki przekonane o byciu pępkiem świata, a teraz tradycyjnie z
                ręką w nocniku się budzicie i wielki krzyk, bo kobiety dbały, a my
                nie. to one są winne.

                polecam sport, zimny prysznic, onanizm i inne proste, acz skuteczne
                metody ochłonięcia z siódmych potów andropauzy, dear takete. lecz
                się, zanim będzie za późno. bo wiesz, feministki wredne, to może się
                jeszcze wycofają z tej weterynarii dla ubogich.
                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 02:40
                  six_a napisała:

                  > to feministki nawet finansowaniem trzęsą? ciekawa teoria.
                  > pewnie w rządzie siedzą, albo w kabeenie

                  Której literki w słowie "lobbying" nie rozumiesz?

                  > pomijając absurdalne teorie ssane z palca na poczekaniu,

                  Genialny kontrargument.

                  > pytam WYRAŹNIE, kto Ci dogodzi, skoro, jak nie ma jest
                  > źle, a jak jest, to jeszcze gorzej, bo uważasz za ochłap
                  > z łaski?

                  Ja nie mówię, że to źle. Ja tylko pilnuję, żeby feministki nie doliczały sobie punktów szlachetności za działania, w których nic szlachetnego ani altruistycznego nie ma.

                  > polecam sport, zimny prysznic, onanizm i inne proste, acz
                  > skuteczne metody ochłonięcia z siódmych potów andropauzy,
                  > dear takete.

                  Znam te rady. Zwykle je tu dostaję zamiast argumentów.
                  • six_a Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 09:24
                    >Której literki...
                    przepraszam, ale myślisz zupełnie bez sensu. co da kobietom leczenie
                    własnej bezpłodności, jeśli nie będą miały skąd wziąć zdrowych
                    plemników? to są dwie strony tego samego medalu, trzeba być ślepym,
                    żeby nie widzieć. gdzie słyszałeś o tym, że do klinik leczenia
                    bezpłodności trafiają same kobiety? no wręcz przeciwnie, kobiety
                    ciągną tam swoich mężczyzn. podobnie jak w ogóle muszą pchać
                    mężczyznę do lekarza, bo inaczej by nie poszedł: przychodzi facet do
                    lekarza? nie przychodzi, bo mu żona nie kazała.

                    więc o jakim w zasadzie lobbyingu mówisz, cóś mi się zdaje, że nie
                    tylko literek nie rozumiesz, ale i treści. jeśli jakiś lobbying
                    istnieje to obejmuje leczenie bezpłodności w ogóle, u obu płci. i
                    bardzo dobrze.
                    i jest dokładnie, tak jak mówię i jak większość mówi w tym wątku +
                    specjalista w artykule: mężcyzna nie był uważany za źródło kłopotów
                    z płodnością, to się go nie brało pod uwagę i nie leczyło.

                    >Genialny kontrargument
                    no najwyraźniej genialny, skoro nie możesz go obalić choćby tycim
                    kontrargumencikiem. obal tezę z artykułu i nie będę się czepiać.

                    >Ja tylko pilnuję, żeby...
                    no właśnie i tu jest mężczyzna pogrzebany. na takim jałowym
                    pilnowaniu, szczekaniu i jękach, jacy to uciśnieni jesteście,
                    schodzi większość życia, a potem się umiera na zawał parę lat
                    wcześniej niż kobieta z pretensjami do lobbyingu w ostatniej woli.

                    >Znam te rady...
                    wspaniale, to jeszcze zastosuj:)
                    • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 10:13
                      Takete wyciagnij wnioski z koncepcji męskości "duchowej", wyższej w
                      kontraście do kobiecości "cielesnej" niższej w jej całej szerokiej
                      gamie odcieni.A może na dodatek dowiedz się, kto je tworzył.
                      ......

                      Ok, ok, wiem,że nienawistne feministki.
                    • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:10
                      six_a napisała:

                      > przepraszam, ale myślisz zupełnie bez sensu. co da kobietom

                      No właśnie, właśnie tak myślę, że wszystko zaczyna się i kończy na tym jednym pytaniu: "co da kobietom". Uważam to za problem.

                      > leczenie własnej bezpłodności, jeśli nie będą miały skąd
                      > wziąć zdrowych plemników? to są dwie strony tego samego
                      > medalu, trzeba być ślepym, żeby nie widzieć.

                      No właśnie - trzeba być ślepym, żeby nie widzieć, że feministki nie robią tu mężczyznom żadnej łaski. Najwyraźniej całkowicie się w tym punkcie zgadzamy.

                      > gdzie słyszałeś o tym, że do klinik leczenia bezpłodności
                      > trafiają same kobiety? no wręcz przeciwnie, kobiety
                      > ciągną tam swoich mężczyzn.

                      Jakieś dane?

                      > podobnie jak w ogóle muszą pchać mężczyznę do lekarza,
                      > bo inaczej by nie poszedł: przychodzi facet do lekarza?
                      > nie przychodzi, bo mu żona nie kazała.

                      Jakieś dane? Uwaga: interesuje mnie nie tylko ilu mężczyzn trafia do lekarza za namową partnerek, ale też ilu słyszy "ty hipochondryku". Dopiero to da pełen obraz sytuacji.

                      > więc o jakim w zasadzie lobbyingu mówisz, cóś mi się zdaje,
                      > że nie tylko literek nie rozumiesz, ale i treści. jeśli
                      > jakiś lobbying istnieje to obejmuje leczenie bezpłodności
                      > w ogóle, u obu płci.

                      Niezamierzona konsekwencja.

                      > i jest dokładnie, tak jak mówię i jak większość mówi w
                      > tym wątku

                      Supermegaargument.

                      > + specjalista w artykule:

                      Owszem, mówi to specjalista, ale konstruując to odwołanie do autorytetu "zapomniałaś" wspomnieć o istotnym szczególe, że specjalnością owego specjalisty jest medycyna, a nie historia kultury. Lekarz niestety w dobrej wierze powtarza bzdury feministycznej pseudohistorii, a konkretnie jej niczym nie uprawnione projekcje z kiedyś na teraz.

                      > mężcyzna nie był uważany za źródło kłopotów z
                      > płodnością, to się go nie brało pod uwagę i
                      > nie leczyło.

                      Powtarzasz Sofizmat Nowego Sąsiada, który ci już raz wytknąłem. KIEDYŚ powodem nieleczenia męskiej płodności mogło być myślenie, które opisujesz. DZIŚ jest nim coś innego.

                      > no najwyraźniej genialny, skoro nie możesz go obalić

                      > > Ja tylko pilnuję, żeby...
                      > no właśnie i tu jest mężczyzna pogrzebany. na takim
                      > jałowym pilnowaniu, szczekaniu i jękach, jacy to
                      > uciśnieni jesteście, schodzi większość życia,

                      Żałosny atak personalny. Nie masz i nigdy nie będziesz miała bladego pojęcia na czym schodzi mi większość życia.
                      • six_a Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 20:37
                        >co da kobietom
                        czyli generalnie jesteś zdania, że leczenie bezpłodności w ogóle
                        mężczyznom nie służy? tylko kobietom? tak? może dzieci nie
                        planujesz, ale nie sądź każdego faceta po sobie.

                        >feministki nie robią tu mężczyznom żadnej łaski.
                        no, dopiero co twierdziłeś, że robią, to jak w końcu?

                        >Jakieś dane?
                        po co Ci dane, weź logiki użyj. chyba najpierw trzeba sprawdzić u
                        kogo płodność szwankuje, żeby zacząć w ogóle leczyć którąś stronę, a
                        może nawet obie.

                        >ale też ilu słyszy "ty hipochondryku"
                        każdy słyszy, co lubi, takete. linkowałam na tym forum artykuł o
                        męskim zdrowiu, nienapisany przez feministkę, wyobraź sobie.
                        większość mężczyzn do lekarza nie chodzi i jest to fakt, niemający
                        wiele wspólnego ze zniechęcaniem, żeby pójść na badanie krwi, nie
                        trzeba być chorym. badania okresowe też odwala się na zasadzie: pan
                        mi podpisze, przecież widać, że zdrowy jestem.

                        > Niezamierzona konsekwencja.
                        zamierzonej nie było, bo nie zamierzaliście, to cieszcie się, że w
                        ogóle jest.

                        > owego specjalisty jest medycyna, a nie historia kultury
                        nie przeginaj, facet podaje fakty: do takich lat coś tam, od takich
                        coś tam, w czym się trzeba specjalizować, żeby to podać? we
                        wszystkim? zresztą, jakby przypadkiem specjalizował się i w historii
                        kultury, to wyjechałbyś z czym innym z rękawa, no nie?

                        >Nie masz i nigdy nie będziesz miała bladego pojęcia na czym schodzi
                        mi większość życia.
                        oczywiście, że nie, bo i g mnie to obchodzi.
                        • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 15:37
                          six_a napisała:

                          > czyli generalnie jesteś zdania, że leczenie bezpłodności
                          > w ogóle mężczyznom nie służy? tylko kobietom? tak? może
                          > dzieci nie planujesz, ale nie sądź każdego faceta po sobie.

                          Jest jedna, tylko jedna rzecz, której u kontrdyskutantów absolutnie nie toleruję: bezczelnego rżnięcia głupa. Doskonale wiesz co miałem na myśli: nie że leczenie bezpłodności służy mężczynom, ani że im nie służy, tylko że NIKOGO NIE OBCHODZI czy im służy, czy nie - a w szczególności nie obchodzi tych, którzy nad zacofaniem andrologii leją TERAZ krokodyle łzy.

                          > no, dopiero co twierdziłeś, że robią, to jak w końcu?

                          Język polski jest bogaty i zróżnicowany. Możliwe, że w twoim mieście idiom "robić łaskę" znaczy to samo, co "nie robić łaski" w moim.

                          > po co Ci dane, weź logiki użyj. chyba najpierw trzeba sprawdzić
                          > u kogo płodność szwankuje, żeby zacząć w ogóle leczyć którąś
                          > stronę, a może nawet obie.

                          Pięknie pięknie, ale nierzadko w taki piękny logiczny pejzaż brutalnie wkraczają dane i wtedy się okazuje, jaki odsetek ludzi rzeczywiście kieruje się logiką.

                          > >ale też ilu słyszy "ty hipochondryku"
                          > każdy słyszy, co lubi, takete.

                          Nie nie nie. Generalnie - wyjąwszy poważne zaburzenia percepcji - ludzie słyszą to, co jest mówione.

                          > linkowałam na tym forum artykuł o męskim zdrowiu, nienapisany
                          > przez feministkę, wyobraź sobie.

                          > większość mężczyzn do lekarza nie chodzi i jest to fakt,
                          > niemający wiele wspólnego ze zniechęcaniem, żeby pójść
                          > na badanie krwi, nie trzeba być chorym. badania okresowe
                          > też odwala się na zasadzie: pan mi podpisze, przecież
                          > widać, że zdrowy jestem.

                          > nie przeginaj, facet podaje fakty: do takich lat coś tam,
                          > od takich coś tam, w czym się trzeba specjalizować, żeby
                          > to podać?

                          Wybacz, ale trochę za wiele razy widziałem, jak "fakty", które służą do budowania feministyczno-wiktymistycznej wizji dziejów, po dokładniejszym prześwietleniu okazują się... starannie wyselekcjonowane. Gdyby pan doktor powiedział kogo konkretnie cytuje, miałbym od czego zacząć weryfikację.

                          > > Nie masz i nigdy nie będziesz miała bladego pojęcia
                          > > na czym schodzi mi większość życia.
                          >
                          > oczywiście, że nie, bo i g mnie to obchodzi.

                          Najwyraźniej wystarczająco, by na ten temat formułować hipotezy.
                          • six_a Re: Temperament plemnikow 10.11.08, 13:10
                            >absolutnie nie toleruję: bezczelnego rżnięcia głupa.
                            stara prawda powiada, takete, że najbardziej nie znosimy u innych
                            tego, czym sami popisujemy się na co dzień.
                            weź to sobie przemyśl.

                            a reszty to mi się nie chce komentować, z małym wyjątkiem:

                            >Najwyraźniej wystarczająco, by na ten
                            a próżny jesteś...
                            ho ho, tak, tak, jak mawiał dziadziuś z hałasowa.


                            prawie jak kopov
                            out of control
                  • saszenka2 Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 01:12
                    takete_malouma napisał:

                    > six_a napisała:
                    >
                    > > to feministki nawet finansowaniem trzęsą? ciekawa teoria.
                    > > pewnie w rządzie siedzą, albo w kabeenie
                    >
                    > Której literki w słowie "lobbying" nie rozumiesz?
                    >
                    > > pomijając absurdalne teorie ssane z palca na poczekaniu,
                    >
                    > Genialny kontrargument.
                    >
                    > > pytam WYRAŹNIE, kto Ci dogodzi, skoro, jak nie ma jest
                    > > źle, a jak jest, to jeszcze gorzej, bo uważasz za ochłap
                    > > z łaski?
                    >
                    > Ja nie mówię, że to źle. Ja tylko pilnuję, żeby feministki nie
                    doliczały sobie
                    > punktów szlachetności za działania, w których nic szlachetnego ani
                    altruistyczn
                    > ego nie ma.
                    >
                    > > polecam sport, zimny prysznic, onanizm i inne proste, acz
                    > > skuteczne metody ochłonięcia z siódmych potów andropauzy,
                    > > dear takete.
                    >
                    > Znam te rady. Zwykle je tu dostaję zamiast argumentów.
                    >

                    Z urojeniami się nie dyskutuje, je się leczy. Skorzystaj z pomocy
                    specjalisty, to życie odzyska barwy. I przestanie Cię prześladować
                    lobbing feministek, spisek antymęski.
                    • rozczochrany_jelonek Re: Temperament plemnikow 04.11.08, 02:48
                      > Z urojeniami się nie dyskutuje, je się leczy. Skorzystaj z pomocy
                      > specjalisty, to życie odzyska barwy. I przestanie Cię prześladować
                      > lobbing feministek, spisek antymęski.

                      w takim razie chyba wszystkie feministki muszą udać się do specjalisty :) może
                      przestaną was prześladować urojenia o wszechobecnym mizoginizmie, złym-niedobrym
                      patriarchacie i antykobiecym spisku :)
                      • piekielnica1 Re: Temperament plemnikow 08.11.08, 15:29
                        > może przestaną was prześladować urojenia o wszechobecnym
                        > mizoginizmie, złym-niedobrym
                        > patriarchacie i antykobiecym spisku :)
                        >

                        Och jelonku, czyzbys sam pisal te naiwniutkie teksty i mial na imie
                        Natalia Julia?

                        puklerz.pl/artykul,felietony,id205.htm
              • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 10:07
                takete_malouma napisał:

                > To, że KIEDYŚ przyczyną niezajmowania się zdrowiem reprodukcyjnym
                mężczyzn był
                > męski nimfotropizm, nie zmienia faktu, że DZIŚ jest nim
                feministyczny lobbying
                > w obszarze finansowania badań.


                Feministyczny lobbing jak sam to nazwałeś nadal pozostaje
                lobbingiem, a rządzą mężczyźni i to oni rozdzielają pieniądze.
                No ale mężczyźni nie są grupą obdarzoną wspólnym mysleniem ani
                aktami woli, a feministki - tak. Aktami woli nienawiści do mężczyn.
                Spójrz w lustro.
                • bene_gesserit Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 13:52
                  A ja to bym chciala sie dowiedziec, ktore konkretnie nazwiska na
                  przestrzeni, powiedzmy, ostatnich 20 lat sa odpowiedzialne
                  za 'feministyczny lobbing'. Chetnie bym uzuplenila wiedze.
                • takete_malouma Re: Temperament plemnikow 03.11.08, 15:23
                  kocia_noga napisała:

                  > No ale mężczyźni nie są grupą obdarzoną wspólnym
                  > mysleniem ani aktami woli, a feministki - tak.
                  > Aktami woli nienawiści do mężczyn.
                  > Spójrz w lustro.

                  Grupa "feministki" nie jest lustrzanym odbiciem grupy "mężczyźni". Ta druga jest grupą urodzeniową, podczas gdy przynależność do pierwszej jest _zdefiniowana_ przez określoną wolę, więc nie możesz twierdzić, że ta wola nie istnieje.
    • aelithe Re: Temperament plemnikow 12.11.08, 12:18
      Bene wybacz, ale problem niepłodności to nie tylko niepłodność kobiet, czy
      mężczyzn. Mamy 3 rodzaje niepłodności: kobiecą, męską i wzajemną.
      Od około 30 lat spada odsetek niepłodności kobiecych. Mniej więcej do lat
      70-tych oceniano, że ok. 70% niepłodności stanowiła niepłodność kobieca związana
      z przebytymi zakażeniami dróg rodnych i przebytymi skrobankami. Wręcz trendem
      sekularnym staje się spadek niepłodności pozapalnej, na rzecz niepłodności
      wzajemnej i niejasnej niepłodności hormonalnej kobiet.
      Trudno jest ocenić niepłodność męską, gdyż bardzo rzadko mamy spotykamy
      aspermię. Najczęściej spotykamy się z obniżonym potencjałem płodnościowym. (
      obniżona ilość plemników, obniżona ich żywotność) Mężczyzna więc jest zwykle w
      stanie zapłodnić młodą zdrowa partnerkę, ale może mieć problem z zapłodnieniem
      kobiety w wieku ok 30 lat, szczególnie jeśli dochodzi do tego częściowa
      niepłodność wzajemna ( stali partnerzy) .

      Co do specjalizacji medycznych. Nie wiem czy jest sens tworzenia specjalnego
      specjalisty od niepłodności. Oczywiście parcie w kierunku chirurga pierwszego
      palca i chirurga 2 palca istnieje, ale czy ma to uzasadnienie merytoryczne.
      Diagnostykę zaburzeń hormonalnych należy pozostawić endokrynologom, chorób
      narządu moczowego urologom, a diagnostykę niepłodności ośrodkom prowadzącym
      kompleksowa diagnostykę obydwu partnerów.
      • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 12.11.08, 22:02
        Dobrze że się odezwałeś. Moim zdaniem leczenie męskiej niepłodności
        nie jest takim problemem, jak leczenie chorób prostaty. Mniej więcej
        co drugi pan w pewnym wieku cierpi na jakąś dolegliwość z nią
        związaną,. a lekarzy niewielu, wiedzy fachowej i użytecznej jeszcze
        mniej. Dlaczego?
        • aelithe Re: Temperament plemnikow 13.11.08, 15:02
          leczenie chorób prostaty jest proste i stosunkowo prosta diagnostyka
          właściwie urolog niezbędny jest do wykonania bac'u lub TURP.

          usg i PSA spokojnie powinien zlecać GP. Podobnie badanie per rectum, nie stanowi
          problemu. Gdyby płacić urologom tylko za specjalistykę, to wtedy nie mielibyśmy
          problemu starszych mężczyzn na cewnikach. A tak latami trzyma się
          zacewnikowanych staruszków i doi ich się za wizyty.

          Koszty złej organizacji ochrony zdrowia ponosi pacjent. Beneficjentami systemu
          są urzędnicy, "mądrzy lekarze", prawnicy i pacjenci pieniacze.
          • kocia_noga Re: Temperament plemnikow 13.11.08, 16:40
            Matko jedyna!
            Raz w życiu miałam cewnik na 3 dni i był to koszmar. Jakie musi być
            życie tych ludzi z rurką na stałe? Okropność.
            • aelithe Re: Temperament plemnikow 13.11.08, 20:21
              W Polsce dzięki "super" opiece medyczne to codzienność dla wielu
              mężczyzn po 70.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka