Prawnicy

07.09.05, 13:14
Witam, jestem tu "nowa" , czyli odważyłam się po raz pierwszy napisać do WAS.
czytam z zainteresowaniem wszystko co piszecie, wiem , że wielu z Was jest
juz na emeryturze, wielu z Was pracuje, i macie inne , jak każdy , swoje
smuteczki.
Chcę zapytać, czy jest pośród Was jakiś prawnik, bo ja mam wielki "smutek" i
chciałabym sie wygadać a może i otrzymać jakieś wskazówki, jeśli chcecie ze
mną "pogadać" i przyjąć mnie "do siebie" to niech się ktoś odezwie.
pozdrawiam ciepło.
    • kompanka48 Re: Prawnicy 07.09.05, 19:44
      Witam!Nie jestem prawnikiem ale życzę Ci wytrwałości !( też rozgryzam swoją
      uciążliwą współwłasność -działka z zabudowaniami )Powodzenia .
    • jakte Re: Prawnicy 07.09.05, 20:45
      > Chcę zapytać, czy jest pośród Was jakiś prawnik, bo ja mam wielki "smutek" i
      > chciałabym sie wygadać a może i otrzymać jakieś wskazówki, jeśli chcecie ze
      > mną "pogadać" i przyjąć mnie "do siebie" to niech się ktoś odezwie.
      > pozdrawiam ciepło.
      tak napisała ana162b.
      Witam i pozdrawiam, pogadać zawsze możesz, ale Ty zapewnie chcesz pogadać tylko
      z prawnikiem. Jeśli masz problem i z jakiegoś powodu nie chcesz skorzystać z
      porady adwokata, to jeżeli mieszkasz w mieście uniwersyteckim to przy
      wydziałach prawa funkcjonują bezpłatne biura porad prawnych obsługiwane przez
      studentów ostatnich lat.
    • walderka Re: Prawnicy 07.09.05, 21:43
      Witaj, Ana162b, zawsze miło spotkać nowe osoby na forum.Przecież możesz wylać
      tu swoje "smutki", może nie otrzymasz profesjonalnej odpowiedzi, ale czasami
      czyjaś mądrość życiowa może też być pomocna. Pogadać zawsze można.Pozdrófka.
      • ana162b Re: Prawnicy 08.09.05, 10:35
        dziękuje Wam za odzew, ciesze sie ,że mogę tu zostać, choć wiekowo, to.. no nie
        chcę byc żle zrozumiana, ale "troszeczke odstaje" (dużo nie). Tak naprawde to
        nie mam bardzo z kim na "moje smutki" pogadać, nie chce "dołować" rodziny
        swoimi problemami ( a nawet nie mogę), bo.. no właśnie , boje się ,że to może
        się żle skończyć, a ja poprostu już nie mam siły. Za długo to się ciągnie, bo
        już od 2003r. od tego roku rozpoczęło się moje" piekiełko".
        Chodzi o niespłaconą pożyczke , której jestem poręczycielem i to wekslowym.
        "Koleżanka" olewa spłate od 2001r. bank mnie olewa i nie odpowiada na moje
        pisma, a ja sama zostałam z tym problemem i sobie nie mogę poradzić.
        Na porządnego prawnika mnie nie stać (ja tylko pracuje), no i koło sie zamyka.
        Psychicznie robie "wysiadke" , gdy pomyśle jak to sie może dla mnie skończyć.
        Pozdrawiam i życze słoneczka i we dnie i w nocy.
        • jakte Re: Prawnicy 08.09.05, 22:32
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=28717478
    • jakte Re: Prawnicy 09.09.05, 08:40
      media.wp.pl/kat,27022,wid,7839046,wiadomosc.html?ticaid=1278&_ticrsn=5
      • ana162b Re: Prawnicy 09.09.05, 10:57
        dzięki jakte za odzew, ale tym tylko się jeszcze bardziej pogrążyłam , choć
        wiem ,że mnie też spodka ten sam los, będę musiała spłacić, tylko dlaczego bank
        mnie nie zawiadamiał o niespłaconych ratach, wogóle , gdybym sama przez zwykły
        przypadek tego nie "odkryła" to bym sobie żyła dalej w błogiej nieświadomości.
        Ona tzn. główny kredytobiorca pracuje, więc jak to jest? dlaczego nie upominaja
        się u niej. A mnie tez "olewają" nie reagując na moje pisma i rozmowy ,
        obiecują, obiecują i na tym koniec. czyżby było coś nie w porządku?
        • jednapani Re: Prawnicy 09.09.05, 22:31
          Zamiast pisac do banku, to zamow sobie czas w banku i porozmawiaj.
          Powiedz ze kolezanka pracuje, i zapytaj sie dlaczego nie sciagaja z jej pensji?

          Troche dziwne, ze sprawa ciagnie sie od 2001, a Ty wyglada na to nie wiesz
          dokladnie "co jest grane"...
          Ile dlugu splacila kolezanka, ile jeszcze zostalo?

          W podanym artykule bank zareagowal juz po 3 miesiacach.
          Radze Ci zebys przeczytala spokojnie artykul jeszcze raz, na pewno
          znajdziesz w nim cos co, Ci pomoze,
        • jakte Re: Prawnicy 10.09.05, 08:24
          Jeśli mogę coś podpowiedzieć?
          Mówiłaś o wekslu, jeśli jesteś mężatką i nie macie odrębności majątkowej, to
          podpisać go powinien także Twój mąż.Jeżeli podpisałaś weksel in blanco z
          klauzulą bez protestu, to oznacza, że dłużnik nie ma żadnej możliwości
          kwestionowania weksla, nie może go oprotestować. Weksel to dokument prawny,
          który stwierdza,że dłużnik zobowiązuje się spłacić dług, jest to zobowiązanie
          abstrakcyjne/nie trzeba udowadniać z jakiego powodu istnieje/.To wszystko można
          znaleść w internecie.Polecałabym zasięgnięcie opinii prawnika istnieje wiele
          możliwości skorzystania bezpłatnie z porad, chociażby w instytucjach
          pozarządowych.Musisz się bronić i to skutecznie na etapie - gdy jeszcze nie
          zapukał komornik. Zyczę wytrwałości, pozdrawiam.
          • jednapani Re: Prawnicy 10.09.05, 10:31
            Ana126b wyglada na zagubiona i chyba nie wie, co to sa "instytucje
            pozarzadowe", ja zreszta tez nie....
            Moze dasz jakies przyklady?
            Gdzies napisano, ze studenci prawa udzielaja porad prawnych.

            Nie wiem tylko z jakiego powodu ana126 tak malo konkretnie pisze, byloby
            latwiej cos poradzic gdyby podala cala historie od poczatku, z faktami.
            Jesli tak niejasno pisze do banku, to moze z tego powodu bank jej nie odpowiada?
    • martamarta100 Re: Prawnicy 11.09.05, 12:59
      Jestem prawnikime, słucham konkretnie jaki jest problem ze szczegółami, może
      pomogę.
      • ana162b Re: Prawnicy 12.09.05, 08:13
        do martamarta100 napisałam ci na skrzynke, będę wdzięczna za odpowiedż.
        A wszystkim Wam dziękuje za zainteresowanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja