sylver80
24.03.12, 11:48
Dziewczyny, ja już wypadłam z wózkowego rytmu (niestety...), ale za moją namową półroczny bratanek jeździ MB Urbanem. Ponieważ od marca producent podniósł ceny wszystkich ich produktów, jeszcze na ostatnią chwilę udało nam się kupić śpiworek po starej cenie (teraz już kosztuje niespełna 400 zł!!). I muszę przyznać, że jestem zawiedziona :-/ Przede wszystkim jest cieńszy, niż się spodziewałam, ale co mnie najbardziej denerwuje, to że nie ma w nim żadnych zaczepów/sznurków czy coś w tym stylu, żeby go dobrze do wózka przymocować. Namówiłam ich na firmowy śpiworek za niemałe pieniądze, bo z własnego doświadczenia pamiętam, że jednak są lepiej dopasowane, a tu okazuje się, że niepotrzebnie przepłacili, bo w każdym innym Filipek zjeżdżałby tak samo... Powiedzcie, jak to się ma u Was, może macie jakiś patent na zamocowanie, żeby dzidzia nie zjeżdżała? I jeszcze jedno - czy dwulatek zmieści się jeszcze w tym śpiworku? Pocieszcie mnie proszę, bo zła jestem strasznie, tym bardziej, że to nie moje dziecko, a tak bardzo na mnie liczyli... W końcu też kiedyś byłam maniaczką wózkową :)