Dodaj do ulubionych

Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi

10.04.12, 16:47
Hej. Już od dłuższego czasu mam dylemat jaki wózek kupić dla mojego pierwszego dziecka. W końcu zdecydowałam się na firmę Emmaljunga bo komfort Maluszka jest dla mnie najważniejszy. Synka będę wozić w gondolce wiosną i latem. Nie chciałabym żeby "ugotował" się w wózeczku jeśli będą większe upały. Z tego co wiem to model edge duo combi ma lepszą wentylację w gondolce, ale czy rzeczywiście trzeba wydać ponad tysiąc złoty więcej dla tej opcji (inne różnice między tymi modelami nie są dla mnie aż tak istotne) a może Dzidziuś równie dobrze będzie się czuł latem w wersji smart. Może macie jakieś doświadczenie w tym względzie? Błagam podzielcie się swoimi opiniami bo już totalnie nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • aamarzena Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 10.04.12, 23:28
      Tapicerka edge jest wykonana z protexu, czyli materiału m.in. "oddychającego". Ogólnie smart jest wykonany z nieco "gorszych" niż pozostałe wózki tej firmy materiałów, co nie znaczy, że ze złych.
      • lamciad Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 11.04.12, 11:23
        Miałam edge i z czystym sumieniem moge powiedzieć,że szkoda tego tysiąca,bo koleżanki miały smarta i różnica dla mnie żadna. Wentylacja,materiały - eeee tam,pic na wodę. Jedyne,co widac i pewnie to w głównej mierze wpływa na cenę to stelaż. Ten w edgu jest bodajże aluminiowy,ale smart ma równie wytrzymały,może mniej elegancko wygląda,bo jest taki szarawy a nie błyszczący,ale naprawdę dla takich rzeczy nie warto przepłacac. W smarcie dziecko będzie równie szczęśliwe;-)
        • ositek Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 11.04.12, 13:56
          Mnie najbardziej interesuje ta wentylacja w edge duo combi. Czy ona rzeczywiście działa? Czy dziecko da radę przetrwać codzienne spacery (w upale) w smarcie gdzie z tego co wiem nie ma nawet okienka w budce.
          • aamarzena Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 11.04.12, 14:30
            Przetrwać przetrwa spokojnie, nie w takich wózkach dzieci jeżdżą. Smart to już na prawdę dobry wózek, edge jest po prostu bardziej "wypasiony". Żeby zrobić dziecku wentylację wystarczy odczepić budkę przy główce od "korpusu" gondoli i podnieść nieco materiał i będzie przewiew, nie potrzebujesz okienka. A w środku obie gondole wyściełane są miękką bawełną.
            Jeśli masz możliwość to idź do sklepu i pomacaj oba wózki, może wtedy będzie ci łatwiej zdecydować.
            • lady2009 Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 11.04.12, 21:53
              Jak bedzie upal odpinasz budke, zakladasz parasolke i spacerek. Smart wystarczy :) mnie ostatecznie przekonalo to, ze kupijac tanszy wozek zostanie kasa na kolejny gdy Maluch podrosnie :) i dobrze, bo juz dokupilam kolejny wozek ;)
              • ositek Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 08:36
                Coraz bardziej przekonuję się do Smarta choć koleżanka namawia mnie z kolei na city crossa. chciałam taki wózek który sprawdziłby się na osiedlowych uliczkach i w lesie. Ona twierdzi że najlepszy wybór w takim wypadku to właśnie city cross. A może miałyście do czynienia również z tym modelem?
                • pistacja01 Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 11:57
                  Mialam podobny dylemat i wybralam City Crossa:) Podstawowa jego zaleta jest niska waga i szerokosc po zlozeniu - edge to ciezki czolg przy city crossie:) A amortyzacja taka sama, bo oba maja taki sam system krzyzakowego stelaza. Piankowe kola w city crossie to wg mnie tez zaleta - sa lzejsze, nie trzeba ich pompowac i sie nie przebija. A w lesie sprawdza sie rownie dobrze, bo sa szerokie i duze.
                  Nie wiem tez ile masz wzrostu, ale raczka w edge'u jest dosyc wysoko (na tym najnizszym ustawieniu) - ja mam 163 cm i jak dla mnie jest za wysoko - niewygodnie mi bylo.
                  Acha, tylko pamietaj ze w City Cross wentylowana budka w gondli jest tylko w kolorach serii PP. Ale jesli wezmiesz zwykla tapicerke, to zawsze mozna odpiac tylnia czesc budki i ja podwinac.
                  • ositek Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 15:48
                    No faktycznie, waga city crossa to zaleta. Z dużymi gabarytami po złożeniu nie ma dla mnie problemu bo mam duży samochód. Ja mam 175 cm wzrostu i oba wózki są dla mnie wygodne do prowadzenia. Jedyna rzecz która mnie martwi to właśnie ta obawa czy dziecku będzie wygodnie w City Crossie na jakiś wertepach. O siebie się nie martwię. Jakoś dam radę nawet przy cięższym wózku, ale chcialabym żeby synkowi było wygodnie i przede wwszystkim bezpiecznie :-)
                    • ositek Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 16:24
                      Chciałam się jeszcze dopytać jaką dokładnie gondolkę posiadasz? City Korg? Pasują w ogole jakieś inne gondolki do tego modelu wózka?
                      • sabina_online Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 21:33
                        Ja kupiłam używanego edge jestem Mega zadowolona.Wózek świetny i materiały też.
                    • aamarzena Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 12.04.12, 22:24
                      Ja też mam city crossa. Podobał mi się mondial, ale city cross ma niższą wagę (muszę nosić na I piętro). Spokojnie daje radę po wertepach, w zimie po śniegu itp. Dziecku jest bardzo wygodnie, jest na wahaczach jak pozostałe modele. I ma jeszcze regulację twardości amortyzacji (3 stopnie, im większe dziecko tym wózek można bardziej "utwardzić' żeby się lepiej prowadził), nie wiem czy smart to ma, a w edgu zależy od podwozia, które wybierzesz. U nas ta regulacja się sprawdza. Kiedy młoda była noworodkiem to było najbardziej miękko, później już za bardzo się bujał, więc teraz jeździ na średniotwardym i jest ok (12 mscy, 11 kg). Gondola tylko city korg, chyba, że wolisz te wkładki (hardlift, quadrolift czy jakoś tak)
                      • justyna2262 Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 13.04.12, 19:29
                        To ja jeszcze dodam od siebie, bo miałam i smarta i edge - stelaż sport i mam city cross, że jeżeli zamierzasz używać spacerówki to porównaj sobie jak wygląda sprawa budki, kiedy siedzisko jest rozłożone całkiem na leżąco. Otóż w smarcie po bokach są takie dziury, nie jest to dobre na zimę, wiatry, budka nie dolega tak fajnie. W Edge z tyłu budki jest takie przedłużenie i przy spacerówce wszystko fajnie jest osłonięte. City cross też ma fajną budkę.
                        • lamciad Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 16.04.12, 14:19
                          moje dwie bliskie kolezanki mają city crossy. Na pewno nie ma róznicy jeśli chodzi o wertepy,tak samo dobrze poradzi sobie city cross,smart czy edge. Jak dla mnie wersja z gondolą idealna,bo wózek prezentuje się zgrabnie,prowadzi się go rewelacyjnie. Niestety w wersji spacerowej chyba tylko smart wygląda ok,reszta przez te swoje materiały z tyłu wygląda jak wóz drabiniasty. Jedna z koleżanek od razu zakupiła inna spacerówkę,ale w gondoli była zakochana.
                          • aamarzena Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 17.04.12, 00:17
                            Tyle, że dzięki tym materiałom budę naciąga się do pałąka, co nieraz przydało się jak zaskoczyła nas śnieżyca lub deszcz, przy dużym wietrze też się sprawdza. Czasem też naciągam trochę budę, żeby młodej słońce po oczach nie świeciło kiedy śpi. Co kto lubi, może ta buda nie wygląda najpiękniej, ale za to jest praktyczna
                            • pstrabiedronka Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 17.04.12, 17:31
                              dla mnie długa budka to podstawa
                              CityCross ma IDENTYCZNĄ amortyzacje co modele Emmy na pompowanych kołach, wiec bez obaw
    • polekipolka Re: Emmaljunga smart duo combi czy edge duo combi 07.06.12, 19:08
      Postanowiłam opisać trochę moich wrażeń na temat modelu Emmaljunga Edge Dou Combi, ponieważ sama szukałam analogicznych informacji na forach w internecie przed zakupem i znajdowałam praktycznie pozytywne wypowiedzi. Może wynika to z postawy - dużo wydałam więc muszę się cieszyć - nie wiem, ale fakty są trochę inne. Też miałam dylemat Smart czy Edge i w końcu zdecydowałam się na ten drugi. Czemu? Bo regulowana amortyzacja, bo wentylowany spód gondoli zamiast tandetnej-gołej sklejki, bo ładniejsze kolory itd. Teraz wiem, że cena jednego jak i drugiego w porównaniu do jakości wykonania jest mocno przesadzona - być może wynika to z faktu, że tańsze wózki innych producentów są jeszcze gorzej zrobione i na ich tle Emma to istna rewelacja, ale tak czy inaczej ponad 3tys.zł za coś takiego to kosmos. Gdybym wydała około 1tys.zł na Roana Marite rozumiałabym, że za dużo wymagać nie można, ale jednak za wózek zapłaciłam zdecydowanie więcej więc i moje rozczarowanie było większe. O co dokładnie chodzi? Przede wszystkim poziom wykonania szczegółów: mam biało czarne koła, które w przypadku uszkodzenia, kosztują za komplet - uwaga - bagatela ponad 400zł (czyli połowę tego co nowe opony do samochodu)! Czy przez to są super wykonane, tak jak to widać na filmiku ze strony producenta? Nic bardziej mylnego - biała farba nanoszona była albo przez rozlatująca się stuletnią maszynę do rąbania fińskich drzew, albo w przypadku hand-madu przez pijany Finów, którym było wszystko jedno co i jak mają pomalować. Na oponie jest nawet wytłoczenie do którego powinna znajdować się ta biała farba, ale co z tego jak na jednych kołach brakuje jej na szerokości blisko 1cm a na innych przemalowana jest na drugą stronę? Nawet z odległości kilku metrów widać że coś jest nie tak i nowy wózek wygląda jakby był używany kilka lat. Sprawdziłam w sklepie - wszystkie wyglądały tak samo. Ktoś powie - eee tam taka pierdoła. Owszem zgadzam się, ale to nie koniec. Część nap do przypinania osłony, budki itp. jest plastykowa zamiast metalowa - ciężko się to zapina bo nie zawsze jest to "do końca" a w dodatku już na wystawie widziałam, że potrafi to pękać. U mnie narazie jest w porządku, bo uważam jak mogę, ale to znowu przegięcie. Jak pęknie taki zaczep to nie można go nawet wymienić bo nie ma jak. Kolejna rzecz to regulowana amortyzacja - w internecie kiedyś znalazłam wpis, że i tak zawsze się ją na max komfort ustawia. I faktycznie - w ogóle się z tego nie korzysta. Po pierwsze trudno to w ogóle przestawić, bo naciągnięcie sprężyn z pozycji komfort na twardą nie jest wcale takie banalnie proste jak np. na youtubie widać - szary plastyk łatwo urwać, a naciąg ciężko chodzi. Po drugie - nawet jak w jakiejś sytuacji przyjdzie nam do głowy, że może by się przydało utwardzić zawieszenie, to kto by się z tym siłował na środku ulicy? Zresztą każdą stronę trzeba przestawiać osobno, więc w końcu większość osób sobie to odpuszcza. Jeszcze nie spotkałam Emmy, która miałaby inaczej ustawione to pokrętło niż moje. Kolejny bubel to zaczep do składania ramy - znowu szara część szybko odpada jeśli źle ją złapiemy bo jest tylko na zaczep. W dodatku jest kawałek zwisającej blaszanej ramki, która ma być niby zabezpieczeniem przed złożeniem. Większej głupoty nie widziałam - ramka załapuje dopiero w połowie i jedyna jej funkcja to utrudnianie składania użytkownikowi, a nie żadne zabezpieczenie. Mało tego - po około 2 miesiącach, kiedy synek jeździł wyłącznie po domu w gondoli ze względu na kiepską pogodę (max z 5h), zaczęła skrzypieć ta cała amortyzacja. Rozumiem zasadę działania, możliwość smarowania i oliwienia sprężyn, ale skrzypienie po takim czasie? To już lepiej mieć tak samo skrzypiącego Roana, którego również można sobie naoliwiać, ale przynajmniej mniej kosztuje. I od razu uprzedzam - nie jest to jakaś wada fizyczna mojego egz., bo koleżanka ma identyczny wózek i jej tak samo skrzypi. Oczywiście jedni zwracają na to uwagę, a inni nie, ale fakt jest faktem. Kolejne super elementy to np. instrukcja obsługi w której nic nie można znaleźć i pewnie dlatego nie ma jej nawet na stronie polskiego dystrybutora - serio, złożenie przy jej pomocy wózka to raczej zgadywanie co do czego, a nie podręcznik krok po kroku. Oczywiście da się to zrobić i nie wymagam jakiś cudów - po prostu uważam, ze za takie pieniądze powinno to wyglądać zdecydowanie lepiej. Niewątpliwą zaletą Emmy jest wielkość gondoli, jednak cała reszta jest już wątpliwa. Lubię ten wózek, ale po jego zakupie czuć niedosyt. Ktoś mi kiedyś powiedział, że po paru latach Emmy zaczynają lepiej chodzić bo wszystko zdąży się już "rozruszać" i nie trzeba wtedy np. składać ramy wciskając uchwyt od wózka do brzucha - być może, ale to znowu nie o to chodzi :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka