Dodaj do ulubionych

kupujcie polskie wózki

18.10.05, 15:05
Ludzie, kupujcie polskie wózki!!!! Te zagraniczne i tak zwykle sa "made in
China". Nie dosc, ze zlej jakosci, to jeszcze odbieraja prace ludziom w
polskich firmach. Cos o tym wiemy- Czlowieczek z branzy
Obserwuj wątek
    • annam21 Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 15:59
      post bez sensu.Made in china to owszem maga byc ciuchy w polsce,albo pokrowiec
      na wozku. Jasne chetnie bym kupila polski ,gdyby nie odbiegal jakoscia od
      innych. Nie ktore nie maja nawet polowy potrzebnych atestow.mieszkam w
      niemczech, normalnie jestem patriotka zakupowa:)) ale wozek to sorki chodzi o
      bezpieczenstwo malucha. A wozki nie sa made in china , ale dobre wozki sa
      najczescie wloski i inne.
      • mama-igorka Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 16:29
        niestety ale polskie wozki sa beznadziejne, psują się są cholernie ciężkie itd.
        Ja mam wózek niemiecki ale fabryka mieści się również w Polsce we Włocławku więc
        nie jest to made in China, mowa tu o Teutonii
      • upusia Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 16:44
        Szkoda tylko, ze polowa z tych wloskich wozkow jest wyprodukowana w Chinach.
        Albo czesci sa chinskie, a wozki skladane we Wloszech. Sprobuj naprawic cos z
        takiego wozka. Polscy producenci przynajmniej w ramach gwarancji, czy nawet
        pozniej wymienia Ci kolko, jesli cos bedzie z nim nie tak. Chyba masz male
        rozeznanie w branzy, bo obok wielu chlamow wozkowych, mozna znalezc wiele
        porzadnych produktow.
        • mama-igorka Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 17:15
          reklmowałam swoją Teutonię i nie miałam najmniejszych problemów z reklamacja i
          naprawą, na czas naprawy dostałam wózek zastępczy
          • mama-igorka Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 17:17
            natomiast koleżanki posiadające Implasta i Tutka nie dość ,że czekały na części
            to naprawa trwała ponad dwa tygodnie. W Implaście było właściwie wszystko do
            wymiany włącznie z siatką na zakupy, a w Tutku zepsuło się po miesiącu
            użytkowania koło.
            Niestety ale długo sie jeszcze nie przekonam do polskich wózków
            • maczkama Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 13:12
              Ja też miałam Tutka, porażka totalna. Mam Chicco 1,5 roku a nic się nie psuło.
              Gdyby jakożść była dobra to bym kupowała polskie wózki. Mój Tutek składał się
              podczas podjeżdżania pod krawężnik, powyginały się elamenty z mechanizmu
              składającego oparcie. Żeby je złożyć i rozłożyć musiałam się nieźle nasiłować.
              Z powodu tych wygiętych elementów składał się tylko do połowy, rurki w budce
              były tak wiotkie że po każdym rozłożeniu i złożeniu wózka musiałam budkę
              modelować, a i tak krzywa była, matko nigdy więcej...
              Co z tego że wózek w Chinach produkowany, moze być i na Kamczatce byleby miał
              dobrą jakość...
              • maczkama Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 13:13
                acha koło też mi odpadało...
        • mamaly Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 17:19
          Polskie wózki nie dość , że są ciężki i toporne to jeszcze okropnie paskudne,
          może z nielicznymi wyjątkami.

          Proszę o podanie porządnego wózka produkcji Polskiej? Jestem bardzo ciekawa.

          Szczerze powiem, że ja miałam wózek szwedzki, w którym teraz będzie jeździło
          trzecie dziecko i jeszcze mi kółko nigdy nie odpadło i nie trzeba go było
          wymieniać, wózek nigdy się nie zepsuł i nie miałam z nim wogóle żadnych
          problemów, w przeciwieństwie do wózka sąsiadki w którym kółko odpadło po 6
          miesiącach od zakupu i producent musiał jej dosyłać części. Z przyzwoitości nie
          napiszę jaka to marka, ale polska oczywiście.

          Jeżeli polskie firmy chcą zarobić, to niech najpierw przygotują wózek na lekkim
          aluminiowym stelażu, na łożyskowanych kołach, z mozliwością zamontowania
          normalnej gondoli a nie tych nieszczęsnych nosideł, niech ten wózek ma
          możliwość zamontowania fotelika samochodowego na stelażu i niech w końcu jakoś
          ładnie wygląda, a nie jak ze stadionu X-lecia.

          Jeżeli polska firma wyprodukuje coś takiego, niech to będzie droższe niż 700
          zł, ale porządne to się zastanowię. To tyle ode mnie.

          A.

          • winky2 Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 21:09
            Niestety ja nie mam wyjścia. Wózki "niepolskie" są dla mnie po prostu za
            drogie. Nie mogę za wózek zapłacić 1000 zł, nie wspominając o 2000.
            • mamaly Re: kupujcie polskie wózki 18.10.05, 21:46
              hej,

              Rozumiem, że nie każdego stać, dlatego bardzo dobrze, że można kupić polskie
              tańsze wózki, ale próba przekonania, że są porównywalne z drogimi i nakłanianie
              do zakupu jest dla mnie niezrozumiałe.

              Niektóre polskie wózki nie są takie najgorsze i da się coś wybrać, ale jak ktoś
              chce wydać więcej pieniędzy ja nie widzę w tym nic złego.

              Poza tym na zachodnich wózkach też w Polsce masę osób zarabia i ma dzięki temu
              pracę (dystrybutorzy, hurtownicy, sklepy) a kilku innnych
              polskich "producentów" jest po prostu dystrybutorami wózków chińskich.

              Pozdrawiam i życzę szczerze żebyś była z wózka zadowolona.

              A.
    • kaskasa1 Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 08:56
      kupiłam polski, teraz żałuję trzeba było dołożyć jeszcze 200 zł i kupić zachodni
    • pocholita Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 09:41
      Upusiu!
      A czy jako człowiek z branży mogłabyś polecić kilka firm polskich robiących
      dobre wózki? Na pewno wiesz, które są dobre a króre nie warte zachodu.
      Ja zastanawiam się nad Lonuxem, jakieś uwagi?
      • annam21 Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 11:22
        mieszkam w niemczech,tutaj mozna kupic tez o dziwo polskie wozki, ja widzialam
        deltima voyager ten nowy, i tako.tak wiec tez zarabiaja.ale naprawde uwazam ze
        haslo typu : "kupujcie polskie wozki,dajcie ludzia zarobic"to zalosne.Jestesmy
        mamai,wiec przy wyborze wozka kierujemy sie bezpieczenstwem dziecka,a nie tym
        kto na tym zarobi.
        a jesli chodzi o czesi produkowanych wozkich,nie wiem czy sa one produkowane w
        chinach , w japoni czy w polsce czy na ukrainie,ale jseli tak jest to wcale sie
        nie zdziwie,tania sila robocza.Tak to wyglada i nie oznacza ze to badziew. W
        turcji szyja ciuchy dla eskady,pepejeans-i ludzie placa grube pieniadze zeby
        miec te ubrania.Nie miejsce produkcji jest wazne,ale materiala z jakiegi sie
        dany produkt wykonuje.Ja np.ostatnio kupilam drogie buty,i co znalazlam w
        srodku made in polen!! Moj maz sie smial chyba z godzine:))
        Dziewczyny wozki kupujcie bezpieczne.nie ma roznicy czy polskie, czy jakies
        tam.Bezpieczne i takie ta nktore kogo stac:) i juz:)
        • upusia Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 11:42
          Jasne, ze bezpieczne przede wszystkim. Ale jak widze jak ktos sie zachwyca
          wozkiem, tylko dlatego, ze nie jest polski, a wloski, czy jakis tam, to szlag
          mnie trafia...tym bardziej, ze tak jak pisalam, duzo z tych renomowanych firm
          zagranicznych czesci kupuje w Chinach. Duzo z nich tez kupuje czesci w....
          Polsce, tak, tak. Tyle tylko, ze te polskie czesci, sa produkowane z surowcow
          bardzo dobrej jakosci, bo ida "na zachod". Wiekszosc rowniez wozkow
          wyprodukowanych w Polsce sprzedaje sie na Zachodzie. Daje to chyba troszke do
          myslenia.Z butami pewnie jest tak samo, wiec nie dziwie sie, ze w Niemczech
          kupilas Polskie buty.
          A to, ze w Polsce trudno dostac dobry polski wozek, to chyba wina samych
          klientow, konsumentow, moze niekoniecznie tych pojedynczych matek, ktore
          dokonuja wyboru, ale...Bo u nas niestety liczy sie tylko cena.
          • mamaly Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 12:12
            Ja wiem, że z gustami się nie dyskutuje, ale mnie się polskie wózki koszmarnie
            nie podobają. Nie wiem kto wymyslił te stelaże (typ deltim voyager), ale dla
            mnie są one okropne, sprawiają wrażenie, ciężkich, topornych, na dodatek są źle
            wyważone i po przestawieniu rączki, tak by dziecko jechało przodem do kierunku
            jazdy, nie da się tego wózka podbić pod krawężnik. Do tego w wielu tego typu
            wózków nie da się zdjąć tapicerki do prania, sporo z nich ma również oparcie
            siedziska wyglądające jak deska obita tkaniną, na dodatek bardzo krótkie, tak,
            że roczniakowi połowa głowy wystaje ponad siedzisko, wózki się ciężko prowadzą.

            Mnie z polskich wózków najbardziej się podobają x-landery (nie wiem na jakich
            komponentach robione), ale mają jedną wadę, większość modeli nie ma
            regulowanego podnóżka. Ja być może gdyby x-landery ciut wcześniej weszły na
            rynek, bym się na niego zdecydowała, bo bardzo mi się podoba model x3,
            natomiast na dzień dzisiejszy to nie wiem bo sądząc z wielu wątków jest dość
            awaryjny.

            Ja rozumiem, że rynek kształtuje klient, że Polska nie jest bogatym krajem, że
            wiele matek nie może sobie pozwolić na wózek droższy jak 800 zł, ale po co w
            takim razie namawiać do zakupu osoby które chcą wózek droższy , mogą sobie na
            niego pozwolić i stawiają jednak na tę zachodnią jakość. Nikt nie chwali wózka
            tylko dlatego, że jest włoski, czy portugalski, ale fakt, że wózki bardzo
            różnią się od siebie jakością.

            Jak dla mnie, choć mogę się mylić, bo nie jestem z branży, jest dziura na
            ryunku wózków średniej klasy wielfunkcyjnych (gondola, spacerówka) z cenie ok.
            1500 zł. Nie znam całej oferty wózków, ale jak dla mnie do wyboru są trzy,
            cztery modele : x-lander, teutonia chyba, emmaljunga smart, impast .

            Może to jest właśnie ten segment na którym polskie firmy mogłyby powalczyć i
            odebrać część klientów firmom zachodnich. Wózkami za 700 zł raczej będzie
            ciężko powalczyć.

            Dla mnie wózek powinien spełniać pewne warunki, żebym go kupiła, a niestety
            wiele poslkich wózków ich nie spełnia.

            Pozdrawiam,

            A.
          • bbb21 Re: kupujcie polskie wózki 21.10.05, 10:14
            a może to snobizm...?
            najważniejsze , aby był wygodny i bezpieczny dla dziecka; przecież nie o wózek
            tu chodzi; chyba, że ktoś chce nim szpanować, pozdrawiam
    • ajk10 Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 12:21
      sorry, ale tu nie liczy sie patriotyzm, ale to, że w wózku dziecko musi sie wygodnie zmieścic, mieć ciepło zima i przewiewnie latem, wózka używa się codziennie przez kilka lat, pchając pod górę, po wybojach, po nierównych chodnikach, chęsto wnosi sie po schodach, składa i rozkłada itp itd. Ergo - wózek musi być wygodny dla dziecka i opiekunów, lekki, solidny, bezusterkowy. I ładny, bo przecież ciągle się na niego patrzy :-) Być może zagraniczne wózki, też są robione w Chinach, ale wcale chińskie nie równa się kiepskie, zależy co producent zamówi. A zagraniczne wózki (nie twierdzę, że wszystkie, oczywiście) są trwalsze, praktyczniejsze, lepsze.
    • pantuli Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 18:46
      Bardzo chciałam kupić polski wózek. Szczerze mówiąc zupełnie nie myslałam o
      innym. Ale proszę wskazać mi wózek polski który ma wpinany fotelik i waży do
      10kg. Nie znalazłam takiego. Kepiej kupić np. pegpergeo używany przy
      ograniczeniach finansowych. Dla mnie samej było to zaskoczenie. Nie twierdzę
      jednak, że wszystkie zachodnie są lepsze, widziałam masę beznadziejnych 3 razy
      droższych od tych polskich. Ale nie znalazłam wśród polskich wózków takiego, o
      który mi chodzi. Niestety.
    • mika_007 Re: polskie nie znaczy dobre 19.10.05, 19:07
      jestem wzrokowcem -najpierw musi mi się coś podobać,potem musi być funkcjonalne

      polskie wózki nie spełniają moich kryteriów -są toporne,brzydkie,ciężkie i
      wcale nie takie tanie

      nie kupię czegoś obleśnego czemu bliżej do czołgu niż do wózka:|

      Polak potrafi? Zżyna z zachodu? Szkoda,że producenci wózków nie idą w tym
      kierunku tylko stanęli gdzieś w latach późno 80-tych i wczesno 90-tych :|

      nie mam kasy jak lodu -nie stać mnie wyrzucać pieniędzy na polski chłam-wolę
      jeden dobry wózek od urodzenia do 3 roku życia niż 3 polskie

    • jowitak1 Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 20:42
      Niestety w tej chwili dużo polskich wózków jest też produkowanych w Chinach bo
      jest taniej.
    • pocholita Re: kupujcie polskie wózki 19.10.05, 21:30
      Ja chciałam bardzo kupić polski wózek, oglądałam, mierzyłam, wybierałam i nawet
      prawie się zdecydowałam, kiedy dzisiaj sprzedawczyni w sklepie na wieść, że
      mieszkam w starym budownictwie i mam małą starą windę, powiedziała, że kwestia
      jest nie długości tylko szerokości i że do tych wind mieszczą się tylko
      Emmaljungi, Peg-Perego i Inglesiny. I tyle wyszło z moich chęci.
      • ledzeppelin3 Re: kupujcie polskie wózki 20.10.05, 10:58
        Najgorszy zakup w moim zyciu to wywalone w błoto 800 zł na polski wózeczek
        Jędroch- wielofunkcyjny, a jakże. Plastikowy wichajsterek od składania budki
        złamał się po 2 dniach użytkowania, wózek ciężki i nieporęczny, budka
        nieszczelna- skończyło się na wydatku 1550 zł na Inglesinę (po Jędrochu
        Inglesina wydaje mi się 8 cudem świata).
        • basiadahl tak- micrus 20.10.05, 21:22

          2 lat temu kupilam w Zgierzu wozek Micrus (polski)- wielofunkcyjny, gleboki i
          spacerowka. Ma duze pompowane kola, jest calkiem duzy, pakowny.Ma przekladana
          raczke. Mojemu Antkowi sluzy juz 2 lata. Bardzo sobie go chwale. jedyny minus-
          troche ciezki, ale ja sobie z nim radze i sie miesci do samochodu, autobusu
          itd. No i byl tani- chyba 270zl.
          Pozdrawiam
          basia
    • cortinka Re: kupujcie polskie wózki 21.10.05, 21:56
      Idąc tokiem rozumowania autorki wątku należałby nie kupować niemieckiej
      Teutonii (chociaż jest produkowana w Polsce dając tym samym pracę
      kilkudziesięciu osobom), natomiast patriotycznie kupić wózek Baby Dreams
      (robiony w Chinach) albo Mikrusa (którego jeden z modeli to bezprawnie
      skopiowana konstrukcja holenderskiego Mutsy).
      • paulka25 Re: kupujcie polskie wózki 21.10.05, 23:00
        Ja mialam Roana Marite. To polski wozek ale nie mam pojecia gdzie produkowany.
        Wozek spelnil moje oczekiwania w 100%. Najwazniejsza byla dla mnie duza gondola
        bo corcia jest z wrzesnia i gondolka musiala mi wystarczyc na cala zime.I tak
        tez bylo. Wozek wygladal identycznie jak ktores Peg Perego (nie pamietam jaki
        model).I tapicerke ladna sobie wybralam.... Spacerowke natomiast mialam Peg
        Perego Pliko i rowniez byla swietna. Moj ostatni wozek to Baby Dreams Buggy i
        absolutnie nikomu nie polecam. U mnie nie sparawdzil sie kompletnie. Mimo, ze
        lekki to ciezki w prowadzeniu a podbicie go to duza sztuka.
        • cortinka Re: kupujcie polskie wózki 22.10.05, 00:46
          Roan Marita jest rzeczywiście bardzo dobrym wózkiem, chyba najlepszym (obok
          Jędrocha) polskim wózkiem głębokim.
          Napisałam poprzedniego posta nie dlatego, ze jestem przeciwna polskim wózkom w
          ogóle (bo tak nie jest), tylko denerwuje mnie, jezeli ktoś w imię dziwnej
          propagandy i źle rozumianego patriotyzmu namawia do kupowania czegoś tylko
          dlatego, ze jest polskie. Zawsze staram się wybierać polskie produkty, bo
          bardzo często są one tej samej lub lepszej jakości niż zagraniczne (no, może za
          wyjątkiem wózków ;-). Może więc lepiej zapelować do prodcentów: produkujcie
          dobre wózki, żebyśmy nie musiały kupować zagranicznych.
          • paulka25 Re: kupujcie polskie wózki 22.10.05, 01:16
            Ja szczerze mowiac trafilam na ta Marite przypadkiem. Bylam napalona na Peg
            Perego ale nie mielismy za bardzo czasu pojechac do wiekszego miasta i obejrzec
            na zywo. A w ciemno nie chcialam kupowac. No i w koncu wybralam wozek u mnie w
            miescie taki, ktory mi sie najbardziej podobal. No i chyba glupi ma szczescie
            bo trafilam super :-)
            • mamaly paulka25 22.10.05, 01:23
              Hej,

              Którego dokładnie się urodziła Twoja Oliwka, bo moja córcia 10 września 2003,
              więc chyba są rówieśniczkami ?

              Pozdrawiam,

              A.
              home.derby.waw.pl/m.kowalik/album/0.3.Ala%20-%202005/slides/DSCF3753.html
              • paulka25 Re: paulka25 22.10.05, 01:53
                Moja 11.09.2003. Ale nie ma takich fantastycznych dlugich wlosow jak Twoja
                slicznotka :-)
                • paulka25 mamaly 22.10.05, 02:50
                  Obejrzalam wlasnie wasze zdjecia. Sliczna macie corcie i taka dorosla :-)
                  Szczegolnie na tym kibelku...hihihihi Przypomnialo mi sie jeszcze, ze widzialam
                  kiedys na ktoryms forum mame z corcia Oliwka, ktora urodzila sie tego samego
                  dnia co wasza. Jak ma na imie wasza slicznotka?
                  Moge zapytac gdzie mieszkacie bo okolica jest piekna.
                  • mamaly Re: mamaly 22.10.05, 10:34
                    Hej,

                    Nasz córa ma na imię Alicja, jest spora, na zdjęciach wygląda na starszą niż
                    normalnie. Ja widziałam na forum "z dala od Polski" mamę z córką Oliwką
                    urodzoną dokładnie tego samego dnai co nasza. A twoja z 11.09 ?


                    Mieszkamy w Hiszpanii. Okolica ładna, ale już opatrzona, więc nas już nie
                    zachwyca.

                    Pozdrowienia dla Oliwki,

                    A.
                    • paulka25 Re: mamaly 22.10.05, 14:44
                      Czesc.Widac, ze dziewczyne macie spora :-)Nasza tez duza(po tatusiu)ale przez
                      krociotkie wloski taka bardziej dzidziowata.
                      No wlasnie o tej mamie z forum "z dala od Polski" mowie. Mieszka chyba w UK
                      albo USA i jej Oliwka urodzila sie 10.09 a moja 11.09.
                      W Hiszpani w San Sebastian mamy przyjaciol z corka Dominika z 01.10.2003 :-)U
                      nich tez piekna okolica. A poniwewaz mieszkaja tam dopiero rok to jeszcze im
                      sie nie opatrzyla :-)My mieszkamy w Austrii ale jesli sie uda to moze od
                      sierpnia przeprowadzimy sie do Hiszpanii :-)
                      Ale prywate sobie tu urzadzilysmy. Mam nadzieje, ze nas nie pogonia :-)
                      Pozdrawiam serdecznie i buziaki dla Wrzesnioweczki.
                      • mamaly Re: mamaly 22.10.05, 18:48
                        Hm, no ja też od roku w Hiszpanii, ale mnie się opatrzyło, ale to może moje
                        generalnie nastawienie do mieszkania tutaj.
                        Krajobrazy są super, ale mieszkamy w dziurze, która jest jedną wielką atrakcją
                        turystyczną, więc my się tu nudzimy, bo atrakcje turystyczne mamy dawno za
                        sobą. gdybym miała tutaj zostać na dłużej to musiałabym się przenieść do
                        większego miasta, a na to się nie zapowiada, więc zastanawiamy się nad wyjazdem
                        z Hiszpanii.

                        Pozdrawiam i ucałowania dla Oliwki

                        A.

                        PS. a tak swoją drogą to może rzeczywioście należałoby przynajmniej zmienić
                        forum na " Z dala od Polski"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka