Dodaj do ulubionych

WOZEK NA PASKACH

03.03.06, 08:37
Moj maz chcialby kupic dla dziecka wozek na paskach (np Implasr Roy, Mikado
discovery etc).
Wydaje mi sie dobrym rozwiazaniem w momencie gdy dzidzia jest mala i lezy w
gondolce. Ale jak podrosnie to mam obawy ze moze wypasc z wozeczka bo bardzo
buja sie na boki. Drugi minus to to ze przyzwyczai sie dzidzie do bujania jak
zasypiana no i potem bedzie problem.

Prosze was bardzo o opinie na temat paseczkow. Dzieki.
Obserwuj wątek
    • niespodziewanka Re: WOZEK NA PASKACH 03.03.06, 08:46
      Ja mam wózek na paskach, moja panna dotąd nim jeździ ma 10miesięcy, kożystamy
      jeszcze z gondoli więc problemów nie ma, a spcerówka ma pięciopunktowe szelki to
      jak będzie zapięta napewno nie wypadnie.Dodam jeszcze, że wcale nie jest
      przyzwyczajona do zasypiania przy bójaniu, owszem w wózku zaśnie ale tak samo
      dobrze zasypia sama w łóżeczku. Kiedyś przy starszych dzieciach też miałam wózek
      na paskach to używałam szelek dla dzieci do wózka i żadne nie wypadło. Dodam
      jeszcze, że według mnie wózek na paskach prowadzi sie duzo lepiej niż ten na
      amortyzatorach (miałam taki i taki).
      Pozdrawiam
    • b.bujak Re: WOZEK NA PASKACH 03.03.06, 11:32
      pisalam niedawno na ten temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=37156109&a=37160344
    • giffbaby Re: WOZEK NA PASKACH 08.03.06, 16:18
      > Drugi minus to to ze przyzwyczai sie dzidzie do bujania jak
      > zasypiana no i potem bedzie problem.
      >

      To zalezy od dziecka. Ja mam wozek na amortyzatorach i dwumiesieczna corke ktora
      ma problemy z zasypianiem i bez bujania nie usnie. Ogolnie jestem z wozka bardzo
      zadowolona, ale zeby usnela woze ja tam i z powrotem po progu miedzy pokojami,
      zeby nia troche "potelepac". Czasami nawet to nie dziala, wiec usypiam ja w
      hustawce! Po prostu mam dziecko ktore od urodzenia jak jest spiace to placze
      zamiast spac i trzeba jej troche pomoc. A kolezanka miala wozek na paskach w
      ktorym wychowala dwoje dzieci i nigdy nie bylo problemu z usypianiem, takze ja
      ci radze brac wozek taki jaki ci sie podoba i nie przejmowac sie tym do czego
      sie dziecko przyzwyczai.
    • kapuhy_a Re: WOZEK NA PASKACH 08.03.06, 23:11
      JA ze względu na bujanie nie kupię wóżka na pasach...nie mam ochoty potem
      barować się z dzieckiem usypiając je w wózku bo musi byc bujane...a poza tym jak
      malę dziecko to jakoś dasz radę pomyśł jak będziesz chciała uśić w nim większe
      dziecko...wózek może tego bujania nie wytrzymać...ale to rzecz gustu..ja kupuję
      z amortyzorami bo bujaniu móiwę zdecydowanie "nie".
      • b.bujak Re: WOZEK NA PASKACH 09.03.06, 10:11
        kapuhy_a - mylisz pojęcia - paski w wózkach nie służą bujaniu dziecka, są
        sposobem amortyzacji, gdy wózek jedzie na nierównościach; a jak sie komuś
        wydaje, ze wozek kolysz sie za mocno, wtedy skraca sie paski z zmiejsza bujanie
        • kapuhy_a Re: WOZEK NA PASKACH 09.03.06, 13:55
          nie mylę pojęc niestety...widziałam wózek na pasach w akcji i niestety widziałam
          też jego koniec...paski sprawiają że wózek się kołysze na boki właśnie co
          ułatwia np babciom podczas siedzenia na ławeczce gibanie nóżką wózka na
          boki...jest po prostu za bardzo elastyczny i poddaje sie takiemu
          działaniu...wózka na amortyzotorach nie pobujasz na boki choćby nie wiem
          co..jedynie możesz wozić do przodu i tyłu i potrzęść na nierównościach...wózki
          na paskach można bujac na boki...moja kuzynka niestety przez babcine bujanie w
          wózeczku miała przechalapne..jej dziecko do małych nie należało i wózek po
          prostu nie wytrzymał codziennego bujania i spacerów,na których podczas
          odpoczynku babcie bujały żeby mały spał...poza tym przejechałam się w ramach
          weryfikacji własnych poglądów wózkiem na pasach po sklepie(konkretnie mikrusem i
          deltimem)i dałam sobie spokój..wózek się chwiał na boki i trząsl...a skrócenie
          pasków niewiele to zmieniło..każdy oczywiście ma swoje zdanie na temat i po to
          robią rózne wózki.Ja wiem ejdno dla mmnie wózek na paskach odpada...choćby ze
          względu na troskliwe babcie i nierówności terenu...nie chcę się martwić albo
          tym,że mi dziecko fiknie albo,że paski nie wytrzymają...
          • b.bujak Re: WOZEK NA PASKACH 09.03.06, 16:18
            wozka na paskach uzywam od urodzenia dziecka - a do snu nigdy nie bujałam;
            problem tkwi zatem nie w wózku a w babciach;
            a ten wozek w sklepie to testowałas z obciążeniem w postaci dziecka, czy pusty -
            bo wierz mi - jest różnica
            nie mam zamiaru cie przekonywac do wyboru wózka - zwracam ci tylko uwage, ze
            nie masz do konca pojęcia o czym piszesz
            • kapuhy_a Re: WOZEK NA PASKACH 09.03.06, 17:36
              testowałam z dzieckiem w środku(rocznym synkiem mojej koleżanki)...jak już
              poowiedziałam po to robią rózne wózki,żeby każdy wybrał coś dla siebie...ale
              skoro nie mam pojęcia...to kupię taki o jakim myślałam na
              amortyzatorach...widocznie nie wiem co znaczy bujanie i niech tak zostanie.
              • b.bujak Re: WOZEK NA PASKACH 10.03.06, 10:47
                pozostaje mi życzyć Ci zadowolenia z zakupu
                pozdrawiam
    • happy_em Re: WOZEK NA PASKACH 11.03.06, 13:38
      O rany, to jest właśnie najlepsze w wózku z paskami, że można siąść i nawet
      nogą go bujać. Różne są dzieci, moja mała nie należała do bardzo uciążliwych w
      pierwszych miesiącach swojego życia, ale miała taki okres, że np. budziła się z
      płaczem ok. 4 nad ranem. Jedzenie, przytulanie ok, ale nic jej tak nie
      uspokajało, jak właśnie bujanie. Kiedy dziecko jest malutkie, mama przeważnie
      jest permanentnie niedospana, więc to, że o 4 rano nie musiałam nosić jej na
      rękach, tylko mogłam leżąc w łóżku, w półśnie, kołysać wózkiem, było dla mnie
      wybawieniem.
      Pamiętam wspólne spacery z koleżanką, która miała wózek z amortzatorami. Kiedy
      moja mała zczynała kwilić, po prostu bujałam wózkiem i był spokój. Kiedy jej
      maluch miała jakiś problem, musiała go za każdym razem wyciągać z wózka i
      huśtać na rękach.
      Myślę, że nie ma co się obawiać przyzwyczajenia dziecka do bujania. Na początku
      chyba wszystkie niemowalaki to lubią ( a naukowyce tłumaczą ponoś
      przyzwyczajeniem z okresu życia płodowego). Ale z czasem dziecko rośnie i
      zaczyna siadać, a poten raczkować i te nowe umiejętności są dla niego tak
      ekscytujące, że bujanie się do nich nie umywa :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka