blakanka
30.06.08, 09:24
Od jakiegoś czasu śledziłam forum i naczytałam się wielu pozytywnych opinii o
tym właśnie Maclarenie,więc postanowiłam go kupić.
Moja córcia ma rok i do tej pory używaliśmy Mutsy Urban Ridera,jednak
mieszkamy na 3 piętrze bez windy,a wnoszenie Mutsy było bardzo
kłopotliwe,dlatego zdecydowaliśmy się przesiąść do parasolki.
Może i nie znam się za dobrze na wózkach,ale jak dla mnie Techno xlr to
totalna porażka...chwilowo używamy Peg Perego Pliko 3 od znajomej i jak dla
mnie jest zdecydowanie lepsze.
Po pierwsze kółka jakoś tak terkotały i były strasznie głośne,w Mutsy wogóle
nie było ich słychać,tak samo jak w Pliko.
Dostęp do kosza też jest beznadziejny,praktycznie niemożliwy,gdy dziecko śpi.
Poza tym moja córcia wygląda,jakby wisiała na tych pasach,a wygodne to napewno
nie jest.
Budkę faktycznie można fajnie naciągnąć,z tym,że po bokach nie ma żadnej
osłony,więc dziecko i tak trochę podwiewa,w Pliko dziecko jest całe osłonięte.
No i ta budka jest tak wielka,że po złożeniu jest strasznie wysoko i zasłania
mi dziecko;/
Mam 163 cm i prowadzi mi się go nie najlepiej,bo jak dla mnie rączki są za
wysoko...
A co najgorsze to nie mieści mi się do bagażnika mojej Toyoty Celici,bo po
złożeniu jest za długi i przez to musi się przewalać pomiędzy siedzeniami;/
No i fakt,że Maclarena dobrze się podbija(choć Mutsy i Pliko nie wiele
gorzej),ale kiedy córcia śpi w wózku,a ja na rączkach mam powieszoną torbę,to
wózek sprawia wrażenie,jakby zaraz miał się przewrócić do tyłu.
Sama już nie wiem co mam robić...wrócić do Mutsy i poszarpać się z nim jeszcze
jakiś rok,a później kupić coś typowo parasolkowego,czy zainwestować jeszcze w
Pliko,z którego Młoda pewnie i tak szybciej wyrośnie niż z Techno xlr,bo przez
te boczki oparcie jest węższe...
A może ja jakaś wybredna jestem i Techno to naprawdę jakieś cudo,tylko ja się
nie znam?!