Dodaj do ulubionych

głodówka

04.12.04, 15:00
troche mnie nie było tutaj, no rozumiecie, nauka... A poza tym testuje na
sobie tygodniową głodówkę. Dziś drugi dzień, więc najgorsze dni powoli
przemijają. No i poza tym moja studencka kieszen jest puściutka, dopływ
gotówki dopiero 10 grudnia, więc niestety... A przy okazji organizm się
oczyści i odtłuszczy :P Pozdrawiam. Wagi niestety nie mam, ale mam centymetr.
Ciekawe czy coś faktycznie drgnie... Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • muszka3 Re: głodówka 04.12.04, 20:32
      Dardetka,
      Musze Cie zmartwic ale glodowki nie powoduja utraty tluszczu ale jego
      przyplyw :(.
      Nasz organizm jest bardzo przebiegly. Jak tylko zaczyna byc glodny to sie
      przelacza na taki system ze cokolwiek zjesz obroci sie w tluszcz. To jest
      samoobrona przed wymarciem. Twoje cialo nie wie kiedy dostanie jesc, wiec na
      wszelki wypadek, jak glodujesz, nawet jak zjesz marchewke to ono obroci Ci ja w
      tluszcz. Jezeli staniesz na wadze po tygodniowej glodowce i ucieszysz sie ze
      waga spadla to nie ciesz sie za dlugo...- wazysz mniej gdyz z powodu niejedzenia
      organizm stracil wode ( wiesz ze 80% naszego ciala to woda ?). Jak tylko
      zaczniesz jesc cokolwiek z powrotem , nawet niskokaloryczne, to waga sie
      zwiekszy natychmiast.
      Nie tedy wiec droga do schudniecia. Zeby spalic tluszcz ( a nie stracic wode)
      trzeba sie prawidlowo odzywiac, zaopatrywac organizm w witaminy i mineraly, jesc
      czesto i niskokalorycznie, i ruszac sie troche.
      Zobacz na post mooniki gdzie opisala ona dokladnie co trzeba robic zeby zdrowo i
      na trwale schudnac. To jest idealny sposob i nie ma lepszego. Jezeli nie lubisz
      ceregieli z foliowaniem, olejkowaniem, czy peelingiem, to mozesz to smialo to
      odpuscic, a i tak schudniesz i to duzo. Gwarantuje !
      Good luck !
      Muszka
    • br0mba Re: głodówka 04.12.04, 23:16
      dardetka jestes niepowazna i tyle
      • dardetka Re: głodówka 05.12.04, 07:31
        wode sie traci przez 3 dni, potem sie traci tłuszcz. poczytałam nieco o
        głodówce wiec się zdecydowałam. Dziś trzeci dzień. A potem wskocze w diete
        mooniki wiec nie bedzie zle, ale dobrze :P
    • nadja Re: głodówka 05.12.04, 11:04

      Podziwiam, ze ktos moze te glodowki wytrzymywac. Ja pierwszego
      dnia na pewno bym zemdlala...
      n
    • marcepanna Re: głodówka 05.12.04, 18:36
      ja wytrzymywalam glodowki ale to skomplikowane, w dluzszym okresie sie
      chudnie, to sprawa indywidualna, duzo wody mineralnej i plynow, sokow warzywnych
      ale zdaje sie ze organizm jakos to zapamietuje i jak sie dostarczy mu jedzenie
      to je gwaltownie amgazynuje do tk tluszczowej zeby miec rezerwe w razie
      kolejnej takiej glodowki, tak pisala margolka i ja tez tak gdzies zcytalam

      ja kiedys stosowalam glodowki ale to byly 2-3 dni, chodzi o to zeby swoj mozg
      jakby zaprogramowac na euforie podczas takiego eksperymenu, ja sobie to
      tlumaczylam w ten sposob ze jestem szczesliwa i nagradzam sie w ten sposob ze
      tak schudlam i to jest wyraz tego ze potrafie sobie odmowic jedzenia swiadomie
      i jestem szczesliwa z tego powodu wlasnie ze nie jem
      w euforii nie czuje sie glodu ale tez do pewnego momentu ))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka