schaetzchen
04.12.04, 18:13
po tym jak przez tydzień się nie odzywałam bo jeździł po mnie czołg w pracy,
teraz - dopadło mnie. Chyba tak byłam zmobilizowana przez ostatnie dni, że
kiedy wczoraj miałam trochę luzu i wyhamowałam - choróbsko się na mnie
zwaliło. Nie mam siły na nic, odżywiam się aspiryną i pastylkami na gardło...
Spróbowałam dziś olejkowania po raz pierwszy (na ćwiczenia nie mam ani siły
ani ochoty) - oczywiście nie miałam kiedy kupić olejków i użyłam tylko bazy,
którą jest pomarańczowa oliwka ziaja (z olejkiem z gingko i pomarańczy).
Wytrzymałam tylko 40 minut, strasznie mnie swędziało i bałam się czy to nie
uczulenie... ale na szczęście nie. Skóra gładka, więc nawet jak od tego nie
schudnę, to będę się mumifikować dla takich miłych doznań dotykowych :)
Jeśli chodzi o ostatni tydzień - byłam bardzo zabiegana, zero ćwiczeń, dieta -
niby żadnych poważniejszych grzechów, ale jadłam dość nieregularnie i raczej
"co popadnie" a nie jakieś zdrowe rzeczy. No i mam efekty :(((
Dobra, nie marudzę dłużej. Trzymajcie się ciepło, chudnijcie i miejcie pyszne
humorki!