tgserwis
08.06.13, 15:08
Jak co roku o tej porze, zaczyna się plaga meszek.
Już kilka razy pisałem, ale nie zaszkodzi napisać jeszcze raz: nie ma żadnego skutecznego oprysku ogrodu przeciwko meszkom. Owszem, na dzień, dwa , trzy tak, ale nie na dłużej. Każdy kto oferuje Wam skuteczny oprysk terenu przeciwko meszkom po prostu chce od Was wyciągnąć kasę. Pomijam oczywiście opryski bardzo toksyczną chemią, które będą działały nawet przez kilka tygodni, ale pamiętajcie proszę że to Wy tym powietrzem oddychacie. Czyli kosztem ogrodu bez meszek narażacie się na wyziewy mogące powodować raka, choroby płodu ( zespół Downa, choroby genetyczne), zaburzenia oddechowe, palpitację, arytmię, problemy z krwią, duszności, wiele możliwych bardzo poważnych powikłań. Dlatego zresztą nie tak dawno wycofano z obrotu na terenie UE sporo preparatów lub zmieniono zasady ich stosowania ( Diazol, Basudin, Winylosep z tych bardziej znanych).
Tymczasem, niewielkim nakładem pracy można sobie zrobić w domu bardzo skuteczne preparaty ochrony osobistej chroniące przed meszkami podczas spaceru czy pobytu w ogrodzie. Przed komarami również chronią
Rośliną wykazującą bardzo mocne działanie odstraszające jest wrotycz. Jeśli ktoś nie wie jak wygląda, to proszę sobie wyguglać. Poza odstraszaniem meszek, komarów kleszczy wrotycz ma bardzo silne działanie bakteriobójcze, wirusobójcze i grzybobójcze. Podane niżej preparaty można z powodzeniem stosować przy problemach z trudno gojącymi się ranami, liszajami, łuszczycą, zapaleniach jamy ustnej, aftach, paradontozie, grzybicy, zakażeniach gronkowcem i wielu innych.
Preparaty zawierające wrotycz w dużej części zostały wycofane z użytku na terenie Łunii, bo zioło to może powodować uzależnienie i odloty podobne do LSD czy grzybków. Tyle że trzeba wypić dużą szklankę mocnego naparu, ale przecież urzędnicy wiedzą lepiej…..
1. Olej wrotyczowy na szybko
Liście i/lub kwiatostany wrotyczu drobno siekamy, wkładamy do słoika , zalewamy olejem jadalnym lub oliwą. Słoik wkładamy do garnka z wodą, pod dno słoika podkładając ściereczkę. Całość stawiamy na maleńkim ogniu i podgrzewamy przez godzinkę. Po ostygnięciu olej jest gotowy do użytku.
2. Olej wrotyczowy tradycyjnie
Liście i/lub kwiatostany wrotyczu drobno siekamy, wkładamy do słoika , zalewamy olejem jadalnym lub oliwą. Zostawiamy na kilka dni do maceracji. Po ok. tygodniu olej jest zdatny do użytku.
3. Wyciąg z wrotyczu
Liście i/lub kwiatostany wrotyczu drobno siekamy, wkładamy do garnka, zalewamy wodą tak, by zakryć ziele. Na wolnym ogniu, pod przykryciem gotujemy przez godzinkę tak, by tylko ledwo się pyrkało. Po ostudzeniu cedzimy, zlewamy do butelki ze spryskiwaczem i mamy gotowy repelent. Ważne by gotować pod przykryciem, bo wówczas olejki eteryczne nie ulecą w powietrze, skroplą się na przykrywce i wrócą do wywaru.
Dla wzmocnienia działania w/w preparatów można dodać nieco olejku goździkowego, lawendowego lub miętowego – do kupienia w aptece za kilka złotych.
Zdecydowanie polecam, zwłaszcza mamom z małymi dziećmi.
TG