sosna28
02.04.06, 08:09
No cóż, usłuszałem to sformułowanie z Waszych ust. Jak idzie już "tak dokładna" analiza strojów ludowych, to może ktoś się pokusi o opis tych miejsc, gdzie Polak Polakowi wilkiem. A może niekoniecznie

.
Tak myślałem, choć miałem jednak nadzieję. Im dalej od Polski, tym milej jest spotkać Polaka - w Niemczech, w Angli, Polak idący ulicą i słyszący naszą mowę udaje, że nie rozumie i przechodzi obok. Nawet jakby osoba potrzebowała pomocy. W miejscach mało odwiedzanych przez rodaków jak usłyszymy, że ktoś mówi po naszemu to jednak prędzej się człowiek odezwie i spyta kto, co i skąd. A w Kanadzie?