18.02.06, 17:01
witam,
pisze tu po raz pierwszy,chociaz kiedys juz czytalam conieco (jak to sie
piszesmile?).
Chcialam zapytac,czy macie taki problem,jak ja...Jestem osoba samotną.Mam 31
lat (wkrotce).Ale nie jestem samotna z wyboru...Chcialabym z kims byc.Nie
wiem dlaczego, moze jestem "niedostepna"...Chociaz wydaje mi się,ze jestem
osobą otwartą..Ale..dosc twardo stąpam po ziemi, może to niektorych odstrasza?
Pomożcie mi doszukać sie, co ze mną jest nie tak..Żebrzę czasem o uczucie,ale
to tylko pogarsza sprawę..Nie daje rady tak dłużej,z każdym m-cem czuję się z
tym gorzej..Gdzie mam kogoś poznać?
Podzielcie się, jak to z Wami jest.
pozdrawiam serdecznie
magda
Obserwuj wątek
    • konrado80 Re: samotnosc 18.02.06, 17:17
      a dlaczego uważasz się za osobe samotną?
      nie masz znajomych, przyjaciół?
      wiele osób tutaj chce być z kimś, znaczy się nie tak do końca z kimś, bo tym
      kimś może być i pierwszy lepszy poznany na ulicy czy gdzieś tam, ale z tym do
      którego coś poczujemy i oczywiście ta osoba też, ale jak widać jest nas troche
      i każdy chciałby siedzieć jak to zmienić...
      na pewno nie możesz zamykać się w domu, musisz wychodzić, do pubo, do kina itp.
      poznawaj nowych ludzi, może wśród tych nowo poznanych będzie ten którego szukasz
      co do tego jaka jesteś i jak podchodzisz do życia, to nie przejmuj się tym, są
      różni ludzie i każdy oczekuje od tej drugiej osoby czegoś innego, więc na pewno
      jest wielu takich co będzie Ciebie kochało taka jaka jesteś
      głowa do góry
      • magda_mm1 Re: samotnosc 18.02.06, 17:28
        mam znajomych..przyjaciół chyba nie. Tzn myślałam, że mam, ale jak pomyślę, do
        kogo mogłabym np teraz zadzwonić, żeby siąść i pogadać, to nie ma takich
        osób.Okazuje się, że prawie wszyscy mają rodziny, badź są w ciąży. Nie chcę
        zakłócać nikomu spokojusmile. Zwykle ja jestem osobą, do której znajomi dzwonią,
        żeby się "zwierzyć" ze swoich problemów. Umiem słuchać, ale teraz czuję, że
        czasem chcę mowić,a nie mam do kogo..Może błędnie zakładam, że ktoś nie będzie
        miał dla mnie czasu..może boję się odkryć przed kimś do końca (tak
        zapobiegawczo)?Nie wiem..
        Parę lat temu wychodziłam..teraz jakoś mniej. Nie lubię bywać sama,nawet w
        kinie:/.Do pubu czasem chodzę,ale w gronie znajomych, raczej nie pojawia się
        nikt nowy..a obcy jakoś mnie nie zaczepiająsmile. Nie jestem osobą, która powala
        facetów na kolana..no cóż. Mówię o wyglądzie. Jestem zwyczajna do bólu..
        Chciałabym, żeby ktoś czekał,jak wracam do domu..To mi doskwiera najbardziej. I
        brak zwyczajnego przytulenia, po ciężkim dniu,a także bez powodu. Taki zwykłe
        ludzkie odruchy..
        Dziekuje za miłe słowasmile
        magda
    • konrado80 Re: samotnosc 18.02.06, 17:23
      dodam jeszcze, że jak chcesz to zobacz czy nie ma tutaj osób z Twojego miasta,
      może jest kilkoro Was i może warto pomyśleć o sopotkaniu, może właśnie tutaj
      kogoś znajdziesz, w końcu są tu ludzie sami, bez swojej drugiej połowy...
      • magda_mm1 Re: samotnosc 18.02.06, 17:30
        jestem z W-wy, wiec szansa jest duza. Nie znam tego forum. Spotykacie się
        czasem?Na piwie np?
        magda
        • konrado80 Re: samotnosc 18.02.06, 20:52
          odezwij się jutro do mnie na gg, to powiem co i jak tutaj bywa ze spotykaniem
          się, zaraz poznasz mase ludzi i będziesz mogła z nimi rozmawiać
          dzisiaj np zrobili kulig, a teraz siedzą w Sadybie na kręglach
          nie martw się, będzie dobrze
          mój nr gg jest pod spodem
          • malinkainka Re: samotnosc 19.02.06, 08:36
            Znajomi ,nawet przyjaciele pomagają zająć czas . Taką samą rolę pełnią książki,
            sport, kino......ale to wszytko na nic.crying
            Samotność jest w głębi duszy i żadne "pociesznaki" na nic.
            Dla mnie najgorsze w samotności jest to, że nie mam się z kim podzielić radosną
            nowiną , szczęściem......z problemami jakoś radzę sobie sama od lat, ale męskie
            ramiona przydały by się i w takich chwilach, zarówno do udżwignięcia jak i
            przytulenia......pustosad((((((((
    • md0512 Re: samotnosc 19.02.06, 03:02
      magda_mm1 napisała:
      > witam,
      > pisze tu po raz pierwszy,chociaz kiedys juz czytalam conieco (jak to sie
      > piszesmile?).
      (...)
      > Podzielcie się, jak to z Wami jest.
      > pozdrawiam serdecznie
      > magda

      Cześć Madziu smile
      Jak to z nami jest... różnie. Więcej na @ gazetowy (sprawdź!) wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka