witam,
pisze tu po raz pierwszy,chociaz kiedys juz czytalam conieco (jak to sie
pisze

?).
Chcialam zapytac,czy macie taki problem,jak ja...Jestem osoba samotną.Mam 31
lat (wkrotce).Ale nie jestem samotna z wyboru...Chcialabym z kims byc.Nie
wiem dlaczego, moze jestem "niedostepna"...Chociaz wydaje mi się,ze jestem
osobą otwartą..Ale..dosc twardo stąpam po ziemi, może to niektorych odstrasza?
Pomożcie mi doszukać sie, co ze mną jest nie tak..Żebrzę czasem o uczucie,ale
to tylko pogarsza sprawę..Nie daje rady tak dłużej,z każdym m-cem czuję się z
tym gorzej..Gdzie mam kogoś poznać?
Podzielcie się, jak to z Wami jest.
pozdrawiam serdecznie
magda