Poczta Onet.pl
KOBIETA: URODA ZDROWIE ŻYCIE GWIAZD MAGIA GOTOWANIE KIOSK
Start Profilaktyka Styl życia Fitness Diety Psychologia Seks Zdrowie dziecka
Eksperci Ciekawostki
Psychologia
Pogoda dla singli
Dwie specjalistki: psycholog i terapeutka, podpowiedzą Ci, jak przetrwać etap
życia, w którym singlujesz. I co robić, by zwiększyć szansę na spotkanie
odpowiedniego partnera.
Zrobiłam już wszystko, co mogłam, by spotkać wielką miłość – mówi Natalia,
śliczna i inteligentna dziewczyna. W jej słowach pobrzmiewa jednak rezygnacja
i ton desperacji. Faktycznie, Natalia zrobiła wiele, pojechała nawet do Sao
Paulo do znanego w Brazylii astrologa Humberto, który podobno potrafi
obliczyć, w jakim miejscu na ziemi powinnaś być w swoje urodziny, by los Ci
sprzyjał. Przyjemność kosztuje 250 euro. Gwiazdy powiedziały Natalii, że w
dniu swoich urodzin powinna być w Hondurasie. Pojechała. Póki co w jej życiu
wciąż jednak zero zmian.
Nie bądź myśliwym
– Natalia nie zrobiła wszystkiego, by znaleźć partnera. Ostatnia deska
ratunku to przestać szukać – mówi Hanna Lemańska-Węgrzecka, psycholog. Porada
brzmi trochę jak żart. Ale gdyby tak lepiej się jej przyjrzeć... Kobieta
będąca pod presją społeczną („Dlaczego rzuciłaś tego Sławka? To był taki
fajny chłopiec!”

zaczyna zachowywać się jak łowca. Biust do przodu,
najkrótsza spódnica plus dieta cud i uśmiechy rzucane do każdego faceta. – A
przecież myśliwy odstrasza potencjalną ofiarę. Oczywiście Natalia nie powinna
ignorować wszystkich mężczyzn – mówi Hanna Lemańska-Węgrzecka. – W moim
odczuciu „przestać szukać”, nie znaczy „zamknąć się w domu i mieć nadzieję,
że rycerz sam zastuka do drzwi”. To coś w rodzaju spokojnego rozglądania się,
bez paniki.
Smutna znajdzie smutnego
Istnieje coś takiego, co psychologowie nazywają „efektem anielskim”. – Jeśli
dziewczyna jest uśmiechnięta, to mężczyźni automatycznie przypisują jej inne
pozytywne cechy, np. że jest szczęśliwa. A skoro szczęśliwa, to i dobra. A
skoro dobra, to i atrakcyjna.
A skoro atrakcyjna, to i piękna – mówi Hanna Lemańska-Węgrzecka. Czas na
wnioski: im mniej w nas desperacji, im bardziej lubimy siebie, tym większa
szansa na szczęśliwą miłość. Lucyna Wieczorek, psychoterapeutka i
założycielka Ośrodka Rozwoju Osobistego Kobiet „Dojrzewalnia Róż”, dodaje: –
Jeśli Natalia jest smutna i zdesperowana, to trudno jej być dla kogoś
potencjalnie atrakcyjnym partnerem. Nie każdy mężczyzna marzy, by ją
pocieszać. – Oczywiście można w takiej sytuacji spotkać faceta, który poda
rękę. Ale w depresji trudno zbudować dobry związek – mówi Lucyna Wieczorek. –
Kiedy jesteś pełna energii i optymizmu, lgną do Ciebie pełni energii i
optymizmu ludzie. Znajdujemy partnerów podobnych do siebie. Dlatego, jeśli
Natalia nakarmi się tym, co daje jej zadowolenie, zwiększy swoje szanse na
spotkanie faceta, którego nie trzeba wydobywać z depresji i prowadzić za
rączkę przez trudy życia.
Niech życie nie leży odłogiem
Sprawdzona zasada mówi: „Znasz lepiej siebie (czytaj: własne potrzeby i
emocje), więc wiesz, z jakim facetem będzie Ci dobrze”. – Niestety, wiele
kobiet myśli: „Skoro miłość jest najważniejsza, a ja jej nie mam, to całe
moje życie jest bez sensu. Jestem nic niewarta. A skoro nic niewarta, to nic
mi się nie uda”. W ten sposób nakręca się spirala negatywnej samooceny – mówi
Lucyna Wieczorek. A przecież ludzi, spraw i rzeczy, które dostarczają nam
radości, jest wiele. Oczywiście na tej liście pierwsze miejsce zajmuje fajny
facet. Ale co jest na drugim? Na trzecim? Załóżmy, że na drugim miejscu wśród
uszczęśliwiaczy Natalii jest otworzenie własnej kawiarni. – Nawet jeśli jej
główna potrzeba chwilowo jest niespełniona, nie znaczy to, że nie może
realizować innej. Niestety życie wielu samotnych kobiet leży odłogiem, a one
marzą, że kiedy cudowny mężczyzna się pojawi, wszystko ułoży się samo. Warto
jednak zaoszczędzić sobie złudzeń – przestrzega Lucyna Wieczorek.
Poczucie winy precz
Wokół pełno fajnych kobiet, które żyją z sympatycznymi mężczyznami. A Ty?
Mimo że z sercem na dłoni, czekasz. Jaka fatalna cecha charakteru powoduje,
że nie możesz znaleźć faceta? – Po rozstaniu nie ma sensu zgłębiać miary
swojej winy. To jest czas na odbudowanie siebie! A nie na rozgrzebywanie ran –
mówi Hanna Lemańska-Węgrzecka. Po rozstaniu mamy do czynienia ze stratami
emocjonalnymi. Kobieta ma niższą samoocenę i poczucie winy. Warto, by teraz
zatroszczyła się o siebie. Jeśli związek Natalii się rozpadł, nie oznacza to,
że Natalia zrobiła coś złego. Może dawała chłopakowi przyzwolenie na różne
nadużycia, nie stawiała granic. On zdradza, ona wybacza. On jest agresywny,
ona tylko płacze. Nie potrafi inaczej. Czy to jest jej wina? – Nieumiejętność
adekwatnego do okoliczności zachowania się nie jest tożsama z winą. To jest
po prostu nieumiejętność! Ale warto coś z nią zrobić – twierdzi Hanna
Lemańska-Węgrzecka. Natalia może np. iść na terapię. Kiedy dojdzie do
wniosku, że wybaczała partnerowi wszystko, bo panicznie bała się go utracić,
zrobi pierwszy krok, by zmierzyć się ze swoimi lękami. Wtedy istnieje większa
szansa, że zacznie bardziej liczyć na siebie, że stanie się dla siebie ważna
i po raz kolejny nie wpadnie w podobną historię z mężczyzną.
Co robić, kiedy masz napad paniki?
Jeśli nagle czujesz, że rozpacz wylewa się z Ciebie z wielką siłą:
Pomyśl: emocje są jak chmury na niebie. One nie mogą być zagrożeniem, nie
mogą Cię zniszczyć. Aura musi się zmienić. Taka jest jej natura.
Nie blokuj emocji! Pozwól sobie płakać i się złościć. Naprawdę masz do tego
prawo.
Zastanów się, gdzie teraz jesteś, co naprawdę czujesz.
Zrób listę przynajmniej 3 osób, do których zawsze możesz zadzwonić. Z jedną
dobrze się tańczy, z drugą rozmawia, z inną milczy.
Po zimie zawsze przychodzi wiosna. Pozwól więc przeminąć w swoim życiu zimie
emocjonalnej. Zbieraj w tym czasie zasoby energii, wiedzy, nowych przemyśleń.
Nie przywiązuj się do zimy i nie próbuj na siłę przyspieszać wiosny. Sama
przyjdzie.
Iwona Zgliczyńska
zdrowie.onet.pl/1344273,2041,,,,pogoda_dla_singli,psychologia.html