Gość: rozpruwacz
IP: *.dynamic.chello.pl
21.11.12, 12:46
Kumpel poprosił mnie o podżyrowanie kredytu na remont mieszkania. Bank odmówił mu kredytu, wymagając dodatkowego zabezpieczenia. Dlatego też zwrócił się do mnie bo od lat się przyjaźnimy.
Niedawno je kupił. Remont okazał się droższy niż się spodziewał (60 tys. zł). Bardzo naciska, bo sprawa jest dla niego nagląca - obecnie spłaca kredyt hipoteczny i wynajmuje mieszkanie. Do nowego wprowadzić się nie może bo nie ma remontu i takie błędne koło.
Rozumiem, że to dla niego ważne, ale ja mam pewne obawy. Wprawdzie po remoncie jego sytuacja będzie znacznie lepsza, ale z drugiej strony kredyt jest na wiele lat...
Nie wiem co robić nie chce żeby się obraził.